Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wybierz Społeczność

Kategoria: Pasjonaci

Wybierz społeczność aby wybrać społeczność

  • 3 członków
  • 2638 wpisów

Lider

w Wybierz Społeczność

31piorunów

Żona do męża:

– Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę, a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam – mój rozmiar!

Mąż:

– Taaa… Poszczęściło ci się.

Po paru dniach żona znowu mówi:

– Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam – mój rozmiar!

Mąż kręci głową z podziwem:

– Szczęściara z ciebie. A ja, popatrz, nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam i k⁎⁎wa nie mój rozmiar!

Lider

w Wybierz Społeczność

19piorunów

Wieczorem mąż i żona siedzieli w domu i oglądali telewizję. W pewnym momencie mężczyzna wykrzyknął:

– Papierosy! Skończyły mi się papierosy! Muszę iść i kupić sobie papieroski!

Wyszedł więc do sklepu, ale okazało się, że o tej godzinie był już zamknięty. Postanowił więc pójść do nocnego baru. Kupił papierosy, ale zachciało mu się też piwa, a przy piwku dobrze się podrywa dziewczyny. I tak pił piwko za piwkiem, aż w końcu, sam nie wiedząc, jak to się stało, ocknął się w łóżku z nieznajomą dziewczyną w nieznanym mieszkaniu. Była trzecia nad ranem. Mężczyzna przeraził się nie na żarty:

– O rany! Muszę iść do domu! Żona mnie zabije!

– Jesteś żonaty? I co jej powiesz? – spytała dziewczyna.

– Coś wymyślę. Pożycz mi tylko trochę talku.

– Talku?

– O nic nie pytaj. Zobaczysz, jakoś się wyłgam.

Mężczyzna roztarł talk na rękach i pojechał do domu. Otwiera mu wściekła żona:

– Gdzie byłeś?!

– Kochanie, wyznam ci całą prawdę. Poszedłem do nocnego baru, wypiłem kilka piw i poszedłem do łóżka z jakąś panienką. Przepraszam.

Żona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje:

– Pokaż ręce!

Mąż posłusznie rozkłada dłonie całe ubielone talkiem, na co żona triumfalnie wykrzykuje:

– Nie kłam, ty świnio! Znowu grałeś z kolegami w kręgle!

Lider

w Wybierz Społeczność

85piorunów

Przychodzi do konfesjonału trzech mężczyzn. Spowiadają się po kolei. Pierwszy wchodzi i mówi:

– Piłem, paliłem, konia waliłem.

Ksiądz liczy na kalkulatorze i mówi:

– To będzie pięć „Zdrowaś Maryjo”.

Wchodzi następny i mówi:

– Piłem, paliłem, konia waliłem.

Ksiądz liczy na kalkulatorze i mówi:

– To będzie pięć razy „Zdrowaś Maryjo”.

Wchodzi ostatni, trzeci mężczyzna i mówi:

– Piłem, paliłem.

Ksiądz liczy na kalkulatorze i mówi:

– Zwal pan sobie konia jeszcze, bo mi tu jakieś ułamki wychodzą…

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wybierz Społeczność

8piorunów

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek – romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii, dołączając następujący list:

„Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić je dla Twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak, by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować, nie zapomnij ich trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko, jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością.

PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak, by widać było trochę futerka.”

Lider

w Wybierz Społeczność

12piorunów

Na pewnej stacji benzynowej kierownik do sprzedawcy:

– Wychodzę, dobrze by było, gdybyś sprzedał jakieś towary, a nie tylko odstraszał klientów.

– Dobrze…

Parę minut później wchodzi do sklepu Murzynka i pyta się:

– Za ile jest ten biały wibrator?

– 50 zł.

– Biorę.

Po paru normalnych klientach wchodzi brunetka (biała) i pyta się:

– Za ile jest ten czarny wibrator?

– 60 zł.

– To ja biorę trzy.

Zaraz po niej wchodzi blondynka i pyta:

– Za ile ten czarno-biały wibrator?

– 80 zł.

– Biorę.

4 godziny później wraca kierownik i pyta się:

– No i jak poszło?

A pracownik:

– Dobrze, dużo osób tankowało i używało myjni, no i sprzedałem parę rzeczy…

– Jakich? – pyta kierownik.

– Jeden biały wibrator za 50 zł, trzy czarne za 60 zł i pana czarno-biały termos za 80 zł.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wybierz Społeczność

7piorunów

-Dobrze. Więc teraz powiedz mi, jak to się robi. Tyle o tym słyszałam od koleżanek.

– Najpierw weź go do ręki.

– Ale obleśne!

– Zapewniam cię, że nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną ręką.

– Tak? I co dalej?

– Tak, dobrze, a później pociągnij drugą ręką.

– Ach, tak.

– A widzisz, jak ci dobrze idzie?

– I co teraz?

– Teraz possij.

– No, ty chyba żartujesz.

– Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.

– Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią?!

– Tak.

– Jesteś pewny?

– Tak, przecież mówiłem ci, że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę.

– Hmmm…

– I jak?

– Słonawy w smaku…

– No to chyba dobry, nie?

– Nawet niegłupie, a co teraz?

– Teraz rozsuwasz nóżki.

– Co ty powiedziałeś?!

– Rozsuwasz nóżki.

– To miałeś na myśli?

– Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi, bo będzie ciężko dojść. Daj, pokażę ci.

– A, rozumiem.

– Właśnie. I znowu bierzesz go do rączki.

– Hmmm…

– Jak go już wyciągniesz, to weź go do buzi.

– Taaak.

– Ooo, właśnie tak…

– A co zrobić z tym żółtawym? To też się połyka?

– Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.

– Spróbuję… Hmmm… Pycha, spróbuj!

– Nie, to głupie… (…) Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.

– Ooo…

– Czasami są małe problemy, dlatego można sobie pomóc ustami…

– Hmmm…

– Można też possać, czasem to pomaga.

– Hmmm…

– Aaa, teraz poszło.

– Tak, czułam.

– I jak, było smaczne?

– Muszę przyznać, że niegłupie.

– Chcesz więcej?

– Tak, chętnie. Tylko mi powiedz, czy to musi być tak cholernie skomplikowane?!

– No, kochanie. Ja nic nie poradzę, tak się je raki.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wybierz Społeczność

8piorunów

Ja pierdzielę xD

Na grupie przedszkolnej już żalpost, że nauczycielki nie informują o ważnych sprawach.

Proponowane rozwiązania:

-założenie grupy Messenger (tak, screen pochodzi z grupy Messenger)

-Naklejanie ogłoszeń na drzwiach od sali.

Dla objaśnienia: tablica ogłoszeń zajmuje całą ścianę w szatni, ktora jest metr obok drzwi do sali, do tego praktycznie każde ogłoszenie jest wrzucane na tę grupę, z której pochodzi screen xD Ogłoszenia pojawiają się minimum tydzień, a zwykle około 2-3 tygodnie wcześniej.

Jak tacy ludzie radzą sobie w życiu codziennym?

Fanatyk10piorunów

Może i nie spojrzałam, ale to panie nie informowały. Zawsze winny jest ktoś...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Wybierz Społeczność

20piorunów

Podepnę się pod

Właśnie mamy w pracy kłótnię, bo koleżanka nie wierzy, że nie znamy słowa:

Haczka

I niemal oburzona rzuca "No to czym hakacie?"

Gruba ryba4piorunów

U nas haczką się hakowało a nie hakało, dlatego jak za dzieciaka słyszałem w telewizji, że mówią coś o cyberprzestępcach, którzy hakują, to kisłem z tego niemiłosiernie

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Wybierz Społeczność

53piorunów

W pewnej parafii, na wsi był pijak. Nie byłoby w tym nic dziwnego,
gdyby nie to, że cała wioska nie piła, a on owszem. Tak jest - w
Polsce na wsi nie pili oprócz jednego. Tak więc ten pijak działał
wszystkim na nerwy, a zwłaszcza miejscowemu proboszczowi. I tak
pewnego dnia proboszcz spotkał pijaka nad rzeką. Podszedł do niego
i grożąc palcem powiedział:
- Synu, za dużo pijesz! Chodź, ochrzczę Cię w wodzie niczym Jan, a
wtedy odnajdziesz Jezusa.
A że proboszcz na wsi ma autorytet, to pijak się zgodził. Zresztą i
tak był w takim stanie, że nie bardzo mógł protestować. Weszli więc
po pas do rzeki, a proboszcz chwycił
pijaka za kudły i sruuuuu... jego głowę pod wodę. Potrzymał go tam
z 5 sekund, wyciągnął i pyta:
- Synu, czy odnalazłeś już Jezusa?
Na co pijak czknął i pokręcił przecząco głową. Wtedy ksiądz znowu
go pod wodę. Tym razem na 10 sekund. Po czym wyciąga go i pyta:
- Synu, czy odnalazłeś już Jezusa?
Pijak pociągnął nosem i znowu pokręcił przecząco głową. Wtedy
proboszcz się wkurzył chwycił go za łeb i do wody. Na pół minuty!
Następnie wyciąga go i krzycząc pyta:
- SYNU! CZY ODNALAZŁEŚ JUŻ JEZUSA?!
Na co pijak podniósł palec do góry, wypluł wodę i spokojnie
zapytał:
- A jeszt ksiąc pefien, sze tu wpadł?!

Lider

w Wybierz Społeczność

41piorunów

Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza gosposia i szepce:

- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!

Ksiądz szepce do kościelnego:

- Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym zdążył wrócić na zakończenie!

Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:

- Stacja dwudziesta piąta! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą Weronikę!

Gruba ryba17piorunów

@Felonious_Gru ja to znałem - stacja 270 - pan jezus idzie do wojska

Osobistość24piorunów

@peposlav Dokładnie tak, pijany kościelny (za każdą stację mógł się napić łyk wina mszalnego - taki miał deal z księdzem), mówi: stacja 270, pan Jezus idzie do wojska, śpiewamy: "przyjedź maaaaaamo na przysięęęęgęęęęę"...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wybierz Społeczność

18piorunów

Spotkało się dwóch kolegów po długim czasie.

- Jak żyjesz? Co dobrego u Ciebie? Opowiadaj!

- Co tu mówić? Pcha się tą biedę!

- Żartujesz?! O jakiej biedzie ty mówisz? Zawsze Ci się układało!

- Ale w małżeństwie mi się nie układa.

- Nie wierzę, przecież na uczelni świata poza sobą nie widzieliście!

- Na uczelni tak! A teraz mam podejrzenie, że mnie zdradza.

- Dlaczego tak myślisz?

- Już Ci to wytłumaczę! Mam taką pracę, że ciągle muszę zmieniać miejsce zamieszkania. Trzy lata w Lublinie, dwa w Stargardzie, dwa w Kamieniu Pomorskim, trzy w Poznaniu i teraz znowu Warszawa.

- No i co z tego? Przecież jeździcie razem!

- Tak! Tylko, że w tych wszystkich miejscach, przesyłki do domu przynosił ten sam listonosz!

Lider

w Wybierz Społeczność

15piorunów

Spotkali się dwaj koledzy z wojska i jeden mówi:

- Chodź do mnie na wódkę!

Kolega się zgadza, ale gdy tylko doszli do drzwi mieszkania żona i teściowa okładają ich ścierkami ... Drugi go pociesza:

- Stary! Nie bój się ... Chodź do mnie na wódkę!

Kolega się zgadza, a jak otworzyli drzwi mieszkania to żona i teściowa pomagają zdjąć płaszcze, od razu podają kanapki na zakąskę i wódkę. Kolega nie może uwierzyć i się pyta:

- Stary! Jak ty je sobie wytrenowałeś?

- Otóż po powrocie z wojska, zostałem trenerem piłkarskim i jak kot teściowej nie chciał mi ustąpić miejsca na kanapie to pokazałem mu żółtą kartkę, ale to nie poskutkowało więc pokazałem mu czerwoną kartkę, a i to nie poskutkowało to ja JEB kota przez okno ...

- No ale co to ma wspólnego z twoją żoną i teściową?

- Żona ma już żółtą kartkę, a teściowa czerwoną ...

Lider

w Wybierz Społeczność

14piorunów

Dowódca pewnej jednostki wojskowej otrzymał informację, że zamówiona syrena siedmiotonowa jest do odebrania w firmie XXX, której magazyn znajduje się z drugiej strony miasta. Wezwał więc do siebie sierżanta i rozkazał przywiezienie przesyłki. Sierżant wybrał kilku sprytnych żołnierzy, zorganizował ciągnik, największą przyczepę podczołgową i wyruszyli paraliżując ruch pojazdów w mieście. Po jakimś czasie stawili się pod wyznaczonym magazynem.

Sierżant osobiście udał się do biura aby dopilnować odbioru syreny. Po dokonaniu formalności papierkowych magazynier przyniósł niewielkich rozmiarów skrzynkę i wręcza sierżantowi.

- Co to jest? ... - pyta zaciekawiony sierżant.

- Syrena generująca siedem różnych tonów. - odpowiedział spokojnie magazyner.

Lider

w Wybierz Społeczność

7piorunów

Jak wrzucę 5 dowcipów to dacie mi 52 za komentarze?

Lider19piorunów

@Felonious_Gru to damy ci bana na 24 godziny

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Wybierz Społeczność

9piorunów

Jak zrobić żeby gify odtwarzały się automatycznie?

Pokaż więcej komentarzy (6)