Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#50w2023

Specjalista

w Recenzje Perfum

33piorunów

Uszanowanko drodzy czytelnicy tagu . Czas na moje kolejne z cyklu .

Z okazji konkursu kolegi @CheemsFBI zdecydowałem się wytoczyć dzisiaj ciężkie działa. Zrecenzuję dla Was jedną z najwybitniejszych kompozycji, z jaką miałem przyjemność obcować w toku całej swojej perfumowej przygody. Gdybym miał opisać ten zapach w dwóch słowach, byłoby to zakrzyknięcie: „Słodki Jezu!”. Wbrew pozorom to zdanie naprawdę padło z moich ust po pierwszym teście Naxosa i to właśnie przez ten zapach zacząłem być zdolny do zracjonalizowania sobie wydatków rzędu 1000zł za flakon. To Xerjoff sprawił, że wpadłem w hobby perfumowe na dobre, to również na jego skutek drenaż portfela tak bardzo przyspieszył. Naxos jest kompozycją niewątpliwie słodką, ale jednak wystarczająco długo nie przesłodzoną, chociaż w toku swojego trwania niebezpiecznie na tej linii balansującą. Na otwarciu czujemy świeżość położoną na lepkiej _gourmandziakowej_ bazie, za którą odpowiada lawenda z dodatkiem cytrusów (a konkretnie cytryny i bergamotki). Piękny miks, który przy pierwszych pociągnięciach nosem wydaje się wręcz rzeźki i przypomina mi odrobinę otwarcie ukochanego letniaczka - Eau Sauvage od Diora. Niedługo potem do głosu dochodzą składniki mające w sobie nieco mniej lekkości - uwydatnia się miód delikatnie oprószony cynamonem, swój lekki kwiatowy wydźwięk dorzuca jaśmin, odrobinę poczucia czystości dokłada kaszmir. Nie sposób opisać tego, jak wybitnie te nuty zapachowe się przeplatają, jak dobrze to wszystko ze sobą współgra, jak naturalnie to działa w tej kompozycji. Im dłużej zapach wybrzmiewa na skórze, tym więcej świeżych nut zaczyna stopniowo zanikać, zostawiając nas z miksem delikatnego tytoniu, fasolki tonka i wanilii. Pod koniec kompozycja nie powoduje już we mnie dzikiego odruchu obwąchiwania się samego (może to i dobrze), ale mimo tego nadal jest bardzo, bardzo przyjemnym zapachem. Żeby natomiast do tego etapu doszło, Naxos musi poleżeć na skórze dobre kilka godzin (4-6 i więcej, w zależności od skóry czy temperatury otoczenia). Te kilka godzin to prawdziwa uczta dla węchu. Trwałość zapachu jest bardzo dobra, słodziaszną bazę niejednokrotnie byłem w stanie wyczuć ze swojej skóry po ponad dobie od aplikacji, a na ubraniach zapach zostaje wręcz dłużej, niż powinien.

Oceniając zapach dałbym mu po prostu dziesiątkę, jako że w moich recenzjach wystawiam tylko jedną, całościową ocenę. Kolega @CheemsFBI natomiast zażyczył sobie, żeby ocenić odpowiednio: zapach, trwałość, projekcję i wystawić ocenę ogólną (którą wyciągnąłem ze średniej arytmetycznej wszystkich składowych), co niniejszym czynię:

Zapach 10

Trwałość 9.5

Projekcja 9

Ocena ogólna 9.5

Koneser0piorunów

@xarr również chętny na odlewkę :grinning:

Specjalista0piorunów

Niestety nie odlewam. Nie oddam nikomu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Specjalista

w Perfumy

109piorunów

Dobry wieczór.

Jako, że przenosiny na nowy portal to przygoda dla każdego z nas, postanowiłem włożyć więcej napracowanka w tag . Content postowany przez wielu z Was na portalu Pana Bez Jajek był dla mnie bardzo wartościowy i dlatego też sam spróbuję urodzić kilka recenzji.

Dokładnie to 50 recenzji do końca 2023 roku, tak to sobie zaplanowałem. To średnio koło recenzji na tydzień. Mam nadzieję, że uda mi się zachować jako taką regularność. Jeśli ktoś nie chce czytać tych wypocin, to tagiem do czarnej listy niechaj będzie .

Wyjątkowo zapalonych perfumiarzy uczulam, że perfumy to dla mnie hobby, nie doktoryzowałem się z tej dziedziny, więc mogę wykazywać pewne braki w wiedzy. Uprzejmie proszę o poprawienie mnie, gdy tylko zobaczycie, że bredzę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wszelkie uwagi mile widziane.

Zapachem, od którego zacznę jest Robert Piguet – Casbah, czyli mój ulubiony kadzidlak. Pierwiastkiem, który o tym zadecydował jest ziołowa nuta, która z Casbaha robi zapach zupełnie noszalny, co w przypadku kadzidlaków nie jest przecież wcale takie oczywiste. Wydaje mi się, że to lekko doprawiony pieprzem arcydzięgiel jest winowajcą całego tego zamieszania. Oprócz obniżenia ciężkości kompozycji o ton, ten pierwiastek ziołowy niesamowicie wygładza kadzidlaną szorstkość i rozbija gęstość, co sprawia, że byłbym w stanie zarzucić ten zapach latem, nie obawiając się przesadnie o uduszenie osób postronnych. Kolejnym argumentem wpływającym na moje odczucie lekkości zapachu jest z wysoką dozą prawdopodobieństwa stosunkowo świeży batch flakonu, który obecnie posiadam – czerwiec 2022. Robiąc research natknąłem się na informacje, że zapach ma atomowe parametry. Wygląda na to, że to już historia. Aktualne parametry uważam za po prostu akceptowalne, poprawne. Możliwe, że zapach został „rozwodniony” i stracił na swojej mocy. Możliwe również, że to właśnie ta kastracja wpłynęła in plus na jego lekkość i noszalność. Polecam sprawdzenie Casbaha każdemu, kto ma ochotę na odrobinę lżejsze, ziołowe kadzidło. Nie będziecie rozczarowani.

Cena: 785zł za 100ml

Ocena: 9/10

Fenomen3piorunów

@Wykopoemigrant Z tej apki nie korzystam (oficjalna ponoć wjeżdża w przyszłym tygodniu), ogólnie przycisk do dodania postu jest obok avatara. Wybierasz w jakiej społeczności dodajesz post, do tego ewentualnie tagi i śmigasz

Specjalista4piorunów

@xarr ale super ❤️

Pokaż więcej komentarzy (5)