Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#7ciekawostekprzyrodniczych

Fanatyk

w Ciekawostki

44piorunów

Gruba ryba1piorunów

@Apaturia odnoszę wrażenie, że za cel sobie psotawiłaś by mnie zrazić do kąpieli w ciepłych morzach xD "poprzez strach pokochaj Bałtyk" ^^

Fanatyk0piorunów

@Loginus07 Wręcz przeciwnie - same fajne stworzonka w tych ciepłych morzach, jedne jak ciasteczka, inne jak karmelki, nic tylko podziwiać :smiley: A "morskie smoki", które pojawią się w tym tygodniu, będą w większości nieszkodliwe dla człowieka, więc nie ma się czego bać 😊

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

36piorunów

Antarktyczny lizak :lollipop::coral: Jedna z morskich gąbek żyjących w zimnych wodach otaczających Antarktydę otrzymała wyjątkowo słodką nazwę: Stylocordyla chupachups. Jak można się spodziewać, z wyglądu przypomina lizaka o kształcie kulki osadzonej na cienkim patyczku.

Badacze, którzy ją odkryli, nazwali ją chupa-chupsem nie tylko z uwagi na jej podobieństwo do popularnych lizaków, ale także, by sprawić radość swoim dzieciom – jak to ujął jeden z naukowców: „aby podziękować [im] za to, że pozwalają nam robić to, co kochamy i co nas pasjonuje. To praca, przez którą czasami jesteśmy zmuszeni się rozstawać.” Ekspedycje oceanograficzne często wyruszają w odległe zakątki świata, gdzie łączność bywa problemem, a utrzymywanie kontaktów z członkami rodziny staje się trudne lub wręcz niemożliwe.

Gąbka Stylocordyla chupachups tworzy mocno zagęszczone populacje i zazwyczaj żyje na głębokościach między 100 a 400 metrów poniżej poziomu morza. Miejscami rozrasta się w całe dywany długie na setki metrów. Absorbuje duże ilości krzemionki i ma długie wiązki krzemionkowych wypustek – pomagają jej one oddzielić się od dna morskiego i umożliwiają jej łatwiejsze wychwytywanie pożywienia w toni wodnej. Możliwe, że gąbka wchłania więcej krzemionki niż potrzebuje, co umożliwia jej wytworzenie nadprogramowych struktur szkieletu.


:herb: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

61piorunów

Ślimak jak w karmelu :snail::chocolate_bar: Ślimak morski Glossodoris rufomarginata to niewielki, dorastający do około pięciu centymetrów dlugości ślimak nagoskrzelny, nazywany popularnie biało obrzeżonym ślimakiem morskim (ang. white-margin sea slug) lub karmelowym ślimakiem nagoskrzelnym (ang. caramel nudibranch).

Choć na pierwszy rzut oka rzeczywiście wydaje się mieć kolor karmelu, to tak naprawdę podstawowym kolorem jego ciała jest biały – w górnej części i po bokach jest po prostu gęsto nakrapiany małymi, czerwonymi i pomarańczowobrązowymi plamkami, które dają złudzenie jednolitego koloru.

Morskie karmelki można spotkać w tropikalnych wodach Indo-Pacyfiku, przede wszystkim na rafach koralowych i wśród podwodnych skał. Często osiedlają się w pobliżu czarnych gąbek, które są ich ulubionym źródłem pożywienia.


:herb: tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

54piorunów

Ciasteczkowe rozgwiazdy :star::cookie: Zaskakująco dużo rozgwiazd ma popularne nazwy, które kojarzą się z różnego rodzaju słodkimi wypiekami. Zasadniczo cała jedna rodzina rozgwiazd o łacińskiej nazwie Goniasteridae jest znana jako biscuit stars, czyli „gwiazdy biszkoptowe” – większość z nich ma spłaszczone ciała i krótkie, zaokrąglone na końcach ramiona, a górna powierzchnia ich ciała zwykle przypomina wyglądem ciasteczko z ozdobnym obrzeżem.

Zaliczana do tej rodziny rozgwiazda Ceramaster patagonicus jest popularnie nazywana „gwiazdą ciasteczkową” (ang. cookie star), a spokrewniona z nią Ceramaster arcticus – „arktyczną gwiazdą ciasteczkową” (ang. Arctic cookie star).

Kilka gatunków rozgwiazd wygląda trochę tak, jak gdyby były posypane kawałkami czekolady, co dało początek ich nazwie zwyczajowej: „rozgwiazdy z kawałkami czekolady” (ang. chocolate chip sea stars). Znajdują się wśród nich takie gatunki, jak Protoreaster nodosus, Nidorellia armata czy Oreaster reticulatus (zdjęcie nr 2)– zewnętrzne powierzchnie ich ciał są pokryte ciemnobrązowymi, lekko spiczastymi wyrostkami przypominającymi grube kolce, których końce z czasem się kruszą i zatępiają. Kolce te mają za zadanie odstraszać drapieżniki.

Oprócz biszkoptów i ciasteczek z kawałkami czekolady, w świecie rozgwiazd znalazło się także miejsce dla pierniczków. Rozgwiazda z gatunku Cycethra verrucosa (zdjęcie nr 3) bywa popularnie określana jako soft gingerbread hem star – miewa brązowy kolor przywodzący na myśl ciasto piernikowe, a zewnętrzna powierzchnia jej ciała jest bardzo miękka.

Jeśli wciąż mało wam rozgwiezdnych słodkości, w jednym z poprzednich wpisów pojawiły się rozgwiazdy o czterech ramionach, których wygląd również może przywodzić na myśl lukrowane ciasteczka 😉


:herb: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

48piorunów

Ogórek morski z kawałkami czekolady :cucumber::cookie::coral: Strzykwy to morskie organizmy zaliczane do szkarłupni, podobnie jak rozgwiazdy i jeżowce. Są najczęściej nieduże i żerują w mule lub ukrywają się w zagłębieniach podłoża i szczelinach skalnych – ze względu na kształt ciała, które jest wydłużone i pokryte małymi brodawkami, są często nazywane ogórkami morskimi.

Strzykwa Isostichopus badionotus jest dość wyjątkowa na tle swoich krewniaków i nieco mniej „ogórkowa”. Jej popularne nazwy to „ogórek morski z kawałkami czekolady” (ang. chocolate chip sea cucumber) lub „ogórek morski z masy ciasteczkowej” (ang. cookie dough sea cucumber), i trudno się dziwić – jej ciało rzeczywiście wygląda jak walec urobiony z ciasta z domieszką pokruszonej czekolady lub kakao. Strzykwa ta osiąga niekiedy nawet czterdzieści pięć centymetrów długości, więc czasem będzie to całkiem spory kawałek ciasta.

Poszczególne osobniki tego gatunku mogą mieć różną zawartość „dodatków”: czasem mają tylko drobne, ciemnobrązowe punkty przypominające kawałki czekolady, czasem ciemnobrązowe, częściowo zlewające się ze sobą plamy wyglądające jak dodane do ciasta kakao. Niektóre osobniki mają odwrócone kolory i jasne punkty na ciemnobrązowym tle, przez co sprawiają wrażenie, jakby były w całości oblane czekoladową polewą.

Podobnie jak wiele innych gatunków strzykw, Isostichopus badionotus należą do chętnie poławianych i spożywanych ogórków morskich, popularnych przede wszystkim w kuchni azjatyckiej. Nie robi się z nich jednak słodyczy, co mógłby sugerować ich wygląd. Na ogół strzykwy nie mają wyrazistego smaku i przejmują smaki innych składników w potrawie – są często gotowane w bulionach i dodawane do zup i podobnych dań. Na skutek niekontrolowanych połowów populacje tego gatunku mogą się miejscami zmniejszać, tym bardziej, że strzykwy bywają wykorzystywane nie tylko w kuchni azjatyckiej, ale także w tradycyjnym chińskim lecznictwie.


:herb: tag serii:

GURU3piorunów

Jak Chinole coś uznają, za tradycyjne w swej medycynie, albo leczące potencję, to należy się zacząć bać o gatunek.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

60piorunów

Cukierkowy ślimak :snail::candy: Wyjątkowo kolorowy ślimak morski Trinchesia speciosa (inna nazwa: Cuthona speciosa) jest popularnie znany jako „cukierkowy ślimak nagoskrzelny” (ang. candy nudibranch) – ma żółtopomarańczowe ciało z turkusowymi lub purpurowymi, żółto zakończonymi wyrostkami, a niektóre jego formy kolorystyczne mają wyrostki koloru liliowego lub metalicznie niebieskiego.

Jak przystało na morskiego cukierka, ślimak ten jest bardzo małym stworzeniem – dorasta do zaledwie dwóch centymetrów długości. Jest też gatunkiem endemicznym, a jego zasięg występowania jest ograniczony do atlantyckiej części wybrzeża południowej Afryki. Wielu jego krewniaków (drugie zdjęcie) również ma intensywne kolory i wzory, jednak jak to w przyrodzie bywa, są to barwy ostrzegawcze – „morskie cukierki” są trujące.


:herb: tag serii:

Fanatyk22piorunów

Ten z głównego zdjęcia wygląd jakby miał na sobie małe, niebieskie pijawki. Z drugiego po lewej to taki styl trochę lat 60, zaś górny środkowy (fioletowo-żółty) jak łuski smoka. Ale fajne twory natura tworzy :grinning:

Fanatyk10piorunów

@Apaturia mi najbardziej imponuje ten ze skorupa z zelaza, odzywiajacy sie dzieki chemosyntezie z bakteriami i zyje w kominach hydrotermalnych 🙂

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

51piorunów

Morska skórka pomarańczowa :tangerine::ocean: Acanthodoris lutea wygląda wyjątkowo uroczo jak na ślimaka morskiego – jak puszysta kulka z małymi uszami, chociaż trzeba pamiętać, że jego „futerko” i „uszka” to tak naprawdę małe wyrostki, które nie bardzo nadają się do głaskania. Jego nazwa zwyczajowa w języku angielskim to orange-peel doris, czyli „doris-skórka pomarańczy” i jak można się domyślić, została zainspirowana jego intensywnie pomarańczowym kolorem.

Acanthodoris lutea rzeczywiście przypomina trochę kawałek skórki pomarańczowej, który zawieruszył się na morskim dnie – bardzo mały kawałek, bo dorastający zaledwie do trzech centymetrów długości. Nie pachnie co prawda pomarańczą, ale jeśli weźmie się go na ręce, wydziela intensywny zapach podobny do zapachu drzewa sandałowego, choć w niektórych przypadkach jest on opisywany raczej jako zapach cedru lub cytrusów. Tak czy inaczej, brzmi całkiem luksusowo.

Niektóre inne gatunki ślimaków morskich również są „zapachowe”. Ślimak Peltodoris nobilis, popularnie nazywany cytryną morską (ang. sea lemon), wydziela intensywny zapach cytryny i nawet trochę ją przypomina z wyglądu :lemon:, z kolei ślimak Melibe leonina ma słodki, owocowy zapach podobny do zapachu arbuza :watermelon:. Za te efekty zapachowe odpowiada wydzielina, która służy ślimakom do odstraszania napastników i / lub do komunikacji z innymi osobnikami swojego gatunku.

Na zdjęciu po lewej: ślimak morski Acanthodoris lutea, po prawej: Peltodoris nobilis.


:herb: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

31piorunów

Morskie biszkopty :cookie::beach_with_umbrella: Clypeasteroida to niewielkie, płaskie jeżowce występujące w morzach strefy umiarkowanej i tropikalnej, w piaszczystych i mulistych strefach przybrzeżnych. Chociaż są najczęściej nazywane „dolarami piaskowymi” (ang. sand dollars), to znacznie więcej ich nazw zwyczajowych nawiązuje do wypieków – są znane między innymi jako „morskie ciastka” (hiszp. galleta de mar, ang. sea cookies), „biszkopty” (ang. snapper biscuits), „babki piaskowe” (ang. sand cakes) i „jeżowce babkowe” (ang. cake urchins).

Nazwa „dolar piaskowy” wywodzi się ze skojarzeń, jakie w przeszłości budziły szkielety martwych jeżowców Clypeasteroida wyrzucane na brzeg (na drugim zdjęciu). Gładkie, okrągłe i często do tego wybielone pod wpływem światła słonecznego, do złudzenia przypominały duże, srebrne monety, takie jak stare dolary hiszpańskie. Niejeden poszukiwacz przeczesujący plażę natknął się zapewne na taką „monetę” 😉

Skojarzenia z ciastkami i innymi wypiekami dotyczą z kolei okrągłego kształtu tych małych jeżowców – niektóre ich gatunki są mocno spłaszczone, inne natomiast są wyższe i lekko wypukłe, przypominając miniaturowe babki, biszkopty lub podobne ciasta.

Jeżowce Clypeasteroida są uznawane za jedne z bardziej uroczych jeżowców. Ich ciała są pokryte drobnymi, aksamitnymi w dotyku wypustkami, które służą im do przemieszczania się i do zakopywania się w piasku. Młode osobniki mają bardzo lekkie szkielety, więc żeby zwiększyć swoją wagę, budują sobie wewnętrzny balast – zjadają ziarna piasku i okruchy magnetytu, które magazynują w specjalnych komorach ciała. Mogą dzięki temu łatwiej utrzymać się przy dnie i uniknąć porwania przez fale.

Tutaj filmik prezentujący, jak morskie ciasteczko zakopuje się w piasku - to wersja przyspieszona, w rzeczywistości jeżowcowi zajmuje to ładnych parę minut: https://www.youtube.com/watch?v=848pA7OvJzk


:herb:tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

66piorunów

Morskie komety :stars: Rozgwiazda z gatunku _Linckia guildingi_, znana też w języku angielskim jako common comet star, zamieszkuje płytkie wody oceaniczne regionów tropikalnych. Ma bardzo małą część środkową i zwykle pięć długich, cylindrycznych ramion, a jej ciało ma zazwyczaj kolor zielonkawy, choć zdarzają się też osobniki w różnych odcieniach brązu, błękitu i zgaszonej czerwieni.

Podobnie jak niektóre inne rozgwiazdy, Linckia guildingi potrafi rozmnażać się bezpłciowo, odrzucając jedno ze swoich ramion – u osobnika, który odrzucił ramię, z czasem się ono regeneruje, natomiast jego odłączone ramię zachowuje zdolność do samodzielnego poruszania się i wędruje w świat, stopniowo rozwijając się w kolejną rozgwiazdę. Ze względu na to, jak wygląda podczas tego procesu, jest popularnie nazywane wtedy kometą.

Kometa na początkowym etapie regeneracji nie bardzo przypomina rozgwiazdę – wygląda wtedy bardziej jak morski ślimak z małymi mackami. W pierwszej kolejności regeneruje kluczowe organy, przede wszystkim otwór gębowy, żeby mogła się pożywiać. Potem przychodzi czas na całą resztę. Po około dziesięciu miesiącach jej nowe ramiona stają się funkcjonalne, mimo że mają wtedy długość zaledwie jednego centymetra. Cały proces regeneracji jest bardzo czasochłonny i czasem przebiega z błędami.


tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

101piorunów

Rozgwiazdy z krągłościami :star::peach: Od czasu do czasu można zaobserwować rozgwiazdy różnych gatunków, których ciała mają mniej lub bardziej wyraźne wypukłości w dolnej części. Osobniki z takimi wypukłościami są czasem żartobliwie określane jako big-butt starfish, czyli „rozgwiady o dużych tyłkach”.

Rzekomy tyłek rozgwiazdy nie jest jednak tym, czym się wydaje. Rozgwiazdy są ogólnie zbudowane dużo dziwniej niż wiele innych stworzeń – nie mają mózgów, poruszają się dzięki nóżkom ambulakralnym, a ich narządy wzroku znajdują się na końcach ich ramion. Kiedy się pożywiają, wywijają swój żołądek na zewnątrz i trawią ofiarę poza swoim ciałem, a potem wciągają ją razem z żołądkiem z powrotem do środka. Ich otwór gębowy znajduje się w centralnej części ciała na spodzie, a otwór, przez który wydalają produkty przemiany materii, po przeciwnej stronie na górze.

Pośladków nie stwierdzono – skąd więc te „krągłości” u niektórych rozgwiazd?

Przypuszcza się, że takie rozgwiazdy to po prostu najedzone osobniki. Kiedy przyczepiają się do skał lub innych pionowych elementów otoczenia, część wnętrzności zwyczajnie im opada i w ten sposób w tej części ciała, która jest skierowana do dołu, tworzą im się wypukłości. Podobny efekt powstaje, kiedy ułożona pionowo rozgwiazda jest odprężona i pozwala, by część jej ramion zwisała swobodnie. Przy ramionach skierowanych ku dołowi formują się jej wtedy zagłębienia i fałdki.

W niektórych przypadkach rozgwiazda wygląda na pulchną w całej centralnej części ciała, co w odpowiednim oświetleniu daje efekt „pośladkowy”. Dotyczy to zwykle gatunków o bardziej skompresowanych kształtach i krótkich ramionach – to jednak tylko naturalne obrzmienie wynikające najczęściej z najedzenia lub przepływu wody w organizmie rozgwiazdy.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Ciekawostki

42piorunów

Rozgwiezdne wojny :star::crossed_swords: Rozgwiazda Acanthaster planci, znana jako korona cierniowa, występuje pospolicie na rafach koralowych Morza Czerwonego, Oceanu Indyjskiego i Pacyfiku, i wygląda zupełnie tak, jak wskazuje jej nazwa. Jej ciało pokrywają od zewnątrz liczne, długie nawet na pięć centymetrów kolce o bardzo ostrych końcach, które w dodatku zawierają jad.

Rozgwiazda nie ma co prawda mechanizmu jego wstrzykiwania, ale wystarczy samo ukłucie kolca, by toksyczne substancje znajdujące się na jego wierzchołku – tak zwane asterosaponiny – przedostały się do tkanek. U człowieka ukłucie korony cierniowej zazwyczaj powoduje przeszywający, silny ból, który utrzymuje się przez kilka godzin, a także nudności i opuchliznę w obrębie miejsca ukłucia, która może się utrzymywać przez tydzień lub nawet dłużej. Jeśli w ranie pozostanie złamany kolec, trzeba go usuwać chirurgicznie.

Jad służy koronie cierniowej do obrony przed dużymi drapieżnikami – sprawia też przy okazji, że rozgwiazda ma wyjątkowo wstrętny smak dla mniejszych drapieżników, które mogą próbować ją podgryzać. Jadowite kolce umożliwiają jej przeżycie, ponieważ pod spodem jej ciało jest miękkie, błoniaste i bardzo podatne na uszkodzenia. Ona sama żywi się głównie polipami korali rafowych, niekiedy również gąbkami i mięczakami.

W niektórych obszarach raf koralowych, jak na przykład w obrębie Wielkiej Rafy Koralowej, korony cierniowe okresowo pojawiają się masowo. Są żarłoczne i stają się wtedy prawdziwą plagą, niszcząc znaczne części rafy i pozostawiając za sobą połacie szkieletów koralowców. Jak do tej pory nie ustalono jednak dokładnych przyczyn takich wysypów - choć wymienia się wśród nich m. in. działalność człowieka i spadek populacji drapieżników żywiących się koronami cierniowymi. W Australii wysiłki badaczy zmierzające do redukcji liczebności koron cierniowych i ochrony Wielkiej Rafy Koralowej zyskały nazwę „rozgwiezdnych wojen” (ang. starfish wars).


tag serii:

Osobistość4piorunów

podobnie jest z jezowcami(sea urchine) , w skutek zmniejszenia presji drapieznikow, rozrosly sie niekontrolowanie, niszczac rafy

Ale sa nurkowie do odlawiania, bo jezowce maja wartosci kulinarne, wiec mozna odlow ich komercjalizowac

https://www.youtube.com/shorts/UZWxEEabz6I

new friend acquired! #asmr #pestcontrolYouTube
Fanatyk3piorunów

@Only2Genders Korony cierniowe też są tak odławiane - chwyta się je szczypcami, a potem ładuje do worka. Tylko że później zostaje już tylko utylizacja, bo nie można ich do niczego spożytkować, zaleca się po prostu zakopać zebrane rozgwiazdy gdzieś na lądzie. Trzeba też uważać, żeby nie pokawałkować ich podczas zbierania, bo z każdego oddzielonego fragmentu może wyrosnąć nowa.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

53piorunów

Ile ramion może mieć rozgwiazda? :star::1234: Rozmaite gatunki rozgwiazd miewają różną liczbę ramion: najczęściej spotykane są rozgwiazdy pięcioramienne, ale istnieją też gatunki sześcioramienne, siedmioramienne, dziesięcioramienne, a są też takie, które są wyposażone w kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt ramion.

Rekordzistką w tym względzie jest rozgwiazda z gatunku _Labidiaster annulatus_, popularnie znana w języku angielskim jako Antarctic sun star (zdjęcie nr 2). To spora, osiągająca przeszło pół metra średnicy rozgwiazda żyjąca w zimnych morzach otaczających Antarktydę. Ma od czterdziestu do czterdziestu pięciu cienkich ramion, a według niektórych źródeł może mieć ich nawet przeszło pięćdziesiąt – są one bardzo giętkie i zaopatrzone w haczykowate wypustki. Sposób, w jaki poluje, sprawia, że bywa nazywana rozgwiazdą-pułapką (ang. wolf trap starfish): podnosi część ramion nad podłoże i porusza ich końcówkami, używając ich trochę jak wędek. Jeśli ofiara dotknie któregoś ramienia, rozgwiazda szybko ją chwyta, oplata i wciąga w pobliże otworu gębowego, by ją pożreć.

Niektóre rozgwiazdy, które mają zdolność regenerowania utraconych ramion, zyskują czasem nadliczbowe ramiona w wyniku zaburzonego procesu regeneracji. Na zwiększoną lub zmniejszoną liczbę ramion mogą mieć również wpływ różnego rodzaju zaburzenia rozwojowe – jedną z ciekawszych jest mutacja powodująca, że rozgwiazda ma tylko cztery ramiona. Niekiedy takie czteroramienne rozgwiazdy wyglądają jak kwadratowe poduszki (zdjęcie nr 3).

Ciekawy efekt można zaobserwować też u rozgwiazd, które rozmnażają się bezpłciowo przez podział. W niektórych przypadkach dzielą się równo na pół i zanim brakujące fragmenty się nie zregenerują, nowo powstała rozgwiazda ma przez jakiś czas tylko trzy ramiona (zdjęcie nr 4).


:herb: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

47piorunów

Choroba, która dziesiątkuje rozgwiazdy :star:💀 Rozgwiazdy słonecznikowe (Pycnopodia helianthoides) zaliczają się do największych rozgwiazd i są jednocześnie najcięższymi. Zgodnie ze swoją nazwą, przypominają nieco wielkie morskie słoneczniki: dorosły osobnik ma od szesnastu do dwudziestu czterech ramion, mierzy przeciętnie jeden metr i waży pięć kilogramów.

Rozgwiazdy słonecznikowe występują w wodach północno-wschodniego Pacyfiku i do niedawna były dość pospolite, jednak w ciągu ostatnich kilkunastu lat ich populacja drastycznie spadła do tego stopnia, że w niektórych regionach mają status gatunku zagrożonego . Winę za to ponosi choroba określana jako SSWD (ang. sea star wasting syndrome).

Rozgwiazdy dotknięte SSWD popadają w trwającą całymi tygodniami apatię, nie przyjmują pokarmu, po czym na ich ciałach pojawiają się białe plamy otoczone przez rozkładającą się tkankę. Po osiągnięciu tego stadium chora rozgwiazda dosłownie rozkłada się żywcem: ma problemy z poruszaniem się, staje się wiotka, odpadają jej ramiona – aż w końcu po upływie kilku dni pozostaje po niej jedynie sterta białawych, rozkładających się tkanek.

SSWD pojawiało się już wcześniej w latach 1972 i 1978, dotykając różne gatunki rozgwiazd i innych szkarłupni, jednak najgorsza plaga tej choroby rozpoczęła się w 2013 roku i trwa do dziś. Szacuje się, że w jej trakcie zginęło ponad pięć miliardów rozgwiazd, przede wszystkim w regionie zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej, a niektóre ich gatunki, takie jak rozgwiazdy słonecznikowe, miejscami stały się gatunkami zagrożonymi.

Dopiero w tym roku badaczom udało się potwierdzić powiązanie pomiędzy SSWD i bakterią _Vibrio pectenicida_, która najwyraźniej powoduje, że rozgwiazdy chorują. Daje to nadzieję, że będzie można skutecznie leczyć chore osobniki, a może nawet uda im się pomóc wytworzyć odporność na SSWD.


tag serii:

Fanatyk5piorunów

Ciekawe regulacje ma natura, żeby zdziesiątkować jakiś gatunek.

Fanatyk7piorunów

@CzosnkowySmok Właśnie chyba nie do końca wiadomo, na ile można tu mówić o zwykłej, naturalnej regulacji.

W sensie, bakteria Vibrio pectenicida jest jak najbardziej naturalna - nie ma informacji, która mogłaby wskazywać na to, że "przeskoczyła" na rozgwiazdy czy zmutowała w wyniku bezpośredniej ingerencji człowieka. Ale już mniej bezpośrednie powiązanie nie jest wykluczone.

Badania wykazały, że szczep tej bakterii oznaczony jako FHCF-3, który powoduje chorobę u rozgwiazd słonecznikowych, najlepiej się czuje i najszybciej się namnaża w nieco cieplejszej wodzie. A tak się niestety składa, że średnia temperatura wody w oceanach, zwłaszcza w ich górnej warstwie, wzrosła w ostatnim stuleciu i nadal wzrasta - co jest wiązane z działalnością człowieka.

Dodatkowo rozgwiazdy bywają ogólnie dość wrażliwe na zmiany temperatury wody czy poziomu morza w swoim środowisku. Jeśli jakiś gatunek już odczuwa w jakimś stopniu presję zmian środowiskowych, a na to później niefartownie nałoży się jeszcze kontakt z jakimś patogenem, to odporność gatunku - już wcześniej nadwerężona - może się zwyczajnie załamać.

Fanatyk1piorunów

@Apaturia no tak, zmiany ciągną kolejne zmiany. Miejmy nadzieję, że te rozgwiazdy uodpornią się na tę bakterię i też przystosują się do zmieniających warunków.
Ja mam zawsze z tyłu głowy myśl, że przyroda sobie poradzi. Radziła sobie zawsze. :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

42piorunów

Największe rozgwiazdy na świecie :star::first_place_medal: to rozgwiazdy Midgardia xandaros żyjące w mrocznych, oceanicznych głębinach. Nieczęsto są widywane przez człowieka i są bardzo słabo poznane. Największy odnotowany jak dotąd osobnik został złowiony latem 1968 roku w Zatoce Meksykańskiej – miał rozpiętość ramion wynoszącą aż 138 centymetrów.

Pierwsza część łacińskiej nazwy tego gatunku nawiązuje do węża Midgardu z mitologii nordyjskiej, który miał żyć w wielkim oceanie otaczającym świat ludzi, druga część natomiast – xandaros – wywodzi się z języka greckiego i oznacza podobno morskiego potwora.

Rozgwiazdom Midgardia xandaros daleko jednak do morskich potworów, bo podobnie jak gatunki z nimi spokrewnione, są bardzo delikatne. Mają dwanaście bardzo długich, cienkich ramion otaczających małą, wyraźnie wyodrębnioną część centralną, a ich szkielet jest niezwykle kruchy. Reagują na najmniejsze oznaki zagrożenia w otoczeniu, odrzucając ramiona, co sprawia, że zachowanie złowionego osobnika w całości jest praktycznie niemożliwe.


:herb: tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

47piorunów

Najmniejsza rozgwiazda :star::mag_right: Rozgwiazdy _Parvulastra parvivipara_ to aktualnie najmniejsze znane nauce rozgwiazdy – dorosły osobnik tego gatunku mierzy mniej niż jeden centymetr i jest w stanie zmieścić się na opuszku ludzkiego palca.

Te maleńkie rozgwiazdy nie mają wyraźnie zaznaczonych ramion i przypominają trochę miniaturowe, pięcioboczne poduszeczki. Mają bardzo mały zasięg występowania i są gatunkiem endemicznym – można je spotkać wyłącznie na niewielkim obszarze w południowej Australii, na około dwustukilometrowym odcinku linii brzegowej Półwyspu Eyre’a. Zamieszkują baseny międzypływowe tworzące się przy brzegu w granitowych formacjach skalnych. Z uwagi na to, że ich siedliska są bardzo podatne na niszczenie wynikające między innymi z podnoszenia się poziomu mórz, może się okazać, że w przyszłości ten gatunek będzie potrzebował ochrony, aby przetrwać.

Rozgwiazdy Parvulastra parvivipara są wyjątkowe nie tylko ze względu na miniaturowe rozmiary. Są obojnakami, co jest mocno nietypowe w świecie rozgwiazd, rozmnażają się przez samozapłodnienie, a na dodatek są żyworodne. Młode mają trudny początek życia: wykluwają się z jaj ulokowanych w jamie ciała rodzica, w której jest bardzo mało miejsca i bardzo mało pożywienia – więc jak tylko ukształtuje im się otwór gębowy, zaczynają pożerać swoje rodzeństwo, żeby zwiększyć swoje szanse na przetrwanie. Te, które przeżyją ten makabryczny żłobek, po jakimś czasie opuszczają przestrzeń lęgową (czy może raczej ewakuują się z niej) i rozpoczynają życie na własną rękę jako miniaturki osobników dorosłych.


:herb: tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

92piorunów

Ośmiornica jak ze szkła :octopus::gem: Niezwykła ośmiornica _Vitreledonella richardi_, znana popularnie w języku angielskim jako _glass octopus_, wygląda przedziwnie nawet jak na ośmiornicę – jej ciało jest galaretowate, przejrzyste niczym szkło i niemal zupełnie pozbawione kolorów.

Ośmiornice tego gatunku zamieszkują głębiny oceanów strefy tropikalnej i subtropikalnej, gdzie nie dociera światło słońca, są więc rzadko widywane w środowisku naturalnym. Osiągają maksymalnie czterdzieści pięć centymetrów długości całkowitej i żyją prawdopodobnie od dwóch do pięciu lat. Nie są jeszcze dobrze zbadane – wiedzę o nich uzyskuje się póki co na podstawie nielicznych obserwacji oraz w oparciu o badania szczątków martwych osobników, które są znajdowane w żołądkach morskich drapieżników.

Niezwykle wartościowej obserwacji tego gatunku dostarczyła w 2021 roku ekspedycja statku badawczego Falkor należącego do fundacji Schmidt Ocean Institute. Za pośrednictwem zdalnie sterowanego pojazdu podwodnego SuBastian udało się wówczas uzyskać wysokiej jakości nagranie aż dwóch osobników Vitreledonella richardi, a także innych niezwykłych stworzeń zamieszkujących oceaniczne głębiny.


:herb: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

68piorunów

Z kokosem przez świat :octopus::coconut: Żyjąca w wodach zachodniego Pacyfiku ośmiornica z gatunku Amphioctopus marginatus jest znana głównie z tego, że potrafi przemieszczać się na dwóch nogach, czy może raczej na dwóch ramionach – zwija sześć ramion pod siebie, po czym szybko „idzie” po morskim dnie, używając pozostałych dwóch ramion na podobnej zasadzie, jak my używamy nóg. Jest to niemały wyczyn, bo poza dwoma gatunkami ośmiornic żadne inne zwierzęta pozbawione szkieletu, czy to zewnętrznego, czy to wewnętrznego, nie potrafią przemieszczać się na dwóch kończynach.

Ale jakiś czas temu ośmiornice z gatunku Amphioctopus marginatus zaskoczyły badaczy w jeszcze inny sposób. Okazało się, że potrafią w ciekawy sposób używać łupin kokosa – najpierw wyszukują połówki kokosowych skorup leżące na dnie morza (wyrzucane tam przez ludzi), potem oczyszczają je, usuwając z nich piasek, a następnie noszą je ze sobą, używając ich w razie potrzeby jako przenośnej kryjówki.

Normalnie ośmiornice używają do tego celu połówek muszli, ale w okolicach, gdzie intensywnie uprawiana jest palma kokosowa, najwyraźniej nauczyły się zastępować muszle kokosami.

Budowanie przenośnego schronienia nie jest niczym wyjątkowym w świecie zwierząt, ale w tym przypadku uwagę badaczy zwrócił fakt, że kokos nie staje się „domkiem” na stałe. Ośmiornica nosi ze sobą skorupy kokosa niejako na wszelki wypadek i montuje z nich kryjówkę tylko wtedy, kiedy jest to konieczne – składa wtedy dwie połówki razem i zamyka się między nimi jak w muszli. Jest to dość wyjątkowe zachowanie, w którym część badaczy dopatruje się umiejętności posługiwania się narzędziami.

Zdarza się też, że ośmiornice zamykają się w połówkach kokosa, po czym turlają się tak po morskim dnie. Takie zachowanie, podobnie jak ich niezwykły sposób „chodzenia” na dwóch ramionach, może być ciekawą formą naśladownictwa – być może ośmiornica stara się wówczas upodobnić do toczącej się po morskim dnie łupiny kokosa, żeby zmylić drapieżnika lub uśpić czujność ofiary.


:herb: tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

89piorunów

Najbardziej jadowita ośmiornica :octopus: :skull_and_crossbones: Wszystkie rodzaje ośmiornic dysponują jadem, który pomaga im w polowaniu i który umożliwia im na przykład sparaliżowanie małża, do którego próbują się dobrać. Nie jest on jednak na ogół groźny dla człowieka.

W przypadku ośmiornic z rodzaju _Hapalochlaena_, znanych też popularnie w języku angielskim jako _blue-ringed_ octopuses, jest jednak inaczej. Te niewielkie, dorastające maksymalnie do dwudziestu centymetrów głowonogi, spotykane na pacyficznych rafach koralowych i w zbiornikach pływowych, dysponują dwoma rodzajami jadu: jeden jest używany podczas polowania do paraliżowania ofiary, drugi natomiast jest używany do obrony przed napastnikami i może być śmiertelnie niebezpieczny dla człowieka. Ten drugi jad zawiera silną neurotoksynę, tak zwaną tetrodotoksynę – substancję spotykaną także u innych morskich stworzeń, w tym choćby u słynnej ryby fugu.

Ukąszenie ośmiornicy Hapalochlaena jest bezbolesne, a jego pierwsze efekty pojawiają się u człowieka z opóźnieniem wynoszącym od kwadransa do nawet czterech godzin. Objawy są zróżnicowane, ale w pierwszej fazie zazwyczaj obejmują uczucie drętwienia lub mrowienia w obrębie twarzy i kończyn, czasem z dodatkowymi objawami takimi jak ból i zawroty głowy lub nadmierne pocenie się. Około osiem godzin później pojawia się spadek ciśnienia i ogólne porażenie spastyczne – śmierć następuje w czasie od dwudziestu minut do dwudziestu czterech godzin od wystąpienia pierwszych objawów, zazwyczaj wskutek porażenia mięśni oddechowych. Ofiara do samego końca zachowuje przytomność.

Ośmiornice Hapalochlaena nie są z natury skłonne do atakowania człowieka, chyba że poczują się zagrożone. Mają żółty lub żółtobrunatny kolor oraz charakterystyczne, czarno-niebieskie plamki o kształcie pierścieni – zaniepokojona ośmiornica przyciemnia swoje plamki i uwydatnia ich jaskrawe, metalicznie niebieskie obrzeża. Ostrzegawczy pokaz ma za zadanie odstraszyć natręta.

https://www.youtube.com/watch?v=TiTK6C_hVMA


:herb: tag serii:

Kosmonauta3piorunów

super samoobrona, normalnie blysk geniuszu
> drugi natomiast jest używany do obrony przed napastnikami
> ...
> pierwsze efekty pojawiają się u człowieka z opóźnieniem wynoszącym od kwadransa
obsurd ktory nie wyglada na mechanizm obronny a zwykly sadyzm i dowod na drzemiaca ironie w naturze.

Fanatyk9piorunów

@ciri0x5a W swoim naturalnym środowisku ośmiornica raczej nie jest niepokojona przez człowieka 😉 Na stworzenia, które typowo mogłyby jej zagrażać, np. na drapieżne ryby, jej jad działa szybciej. Człowiek jest sporo większy, więc jad działa na niego z większym opóźnieniem.

I zresztą bardzo dobrze, bo dzięki temu jest czas, żeby zareagować - jeśli ukąszony człowiek w porę trafi do szpitala i zostanie podpięty pod respirator, to jest praktycznie pewne, że uda się go uratować.

Kosmonauta1piorunów

@Apaturia jesli zostalbym napadniety i moj pistolet strzelalby z opoznieniem np 10s - jaka skutecznosc mialaby taka samoobrona? poza tym ten glowonog ma tylko 20 centow wiec jest od groma napastnikow wiekszych od niego i pewnie od czlowieka.

ta neurotoksyna to tylko i wylacznie zemsta zza grobu "ja moze zgine ale ty, wpelni przytomny, bedziesz konac lapiac oddech i nie bedziesz wiedziec dlaczego" :grinning:

Fanatyk6piorunów

@ciri0x5a wydaje mi się, że to jest tak, że zwierzaki wiedzą że tego czegoś dziwnie kolorowego nie wolno dotykać. A jak bezwłosa małpa musi podotykać wszystkiego, to ma za swoje: chcącemu nie dzieje się krzywda.

Pokaż więcej komentarzy (10)