Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Stop! Piątkowa nitka czas.

Poproszę o szeroko pojete "najdziwniejsze" rzeczy które widzieliście w akademiku.

Z mojej strony, pierwszy raz widziałem majtki tak brudne że nie chciały się oderwać od podłogi. Dopiero nożem dało radę xD

Autorytet4piorunów

@Czokowoko To jest dość rozległy temat, nie starczy tu miejsca na opis wszystkiego.

Po kserówki wykładów chodziło się do niejakiego Przekręta, chłopak potrafił załatwić praktycznie wszystko. Kiedy wszedłem do jego pokoju, zaskoczyło mnie ile tam rzeczy. W pokoju były dwa łóżka, mieszkał z kolegą, ale w swoim łóżku spał z dziewczyną. W pokoju mieszkał też pies. Była też duża kserokopiarka, która pracowała non-stop. Jak oni się tam wszyscy mieścili - nie mam pojęcia.

Z obrzydliwych rzeczy kiedy poszedłem wziąć prysznic w akademiku, za grzejnikiem była zakrwawiona podpaska. OK, ale co ona robiła w męskich prysznicach?

Poza tym, moim zdaniem, łóżka w akademikach są zdecydowanie zbyt małe dla dwojga osób.

Gruba ryba2piorunów

@Lemon_ Uwierz mi że też mam tego sporo xD ksywa Przekręt jest 10/10

Ja mieszkałem z byłą i w boxie obok była też para, to generalnie takich brudasów nie widziałem chyba nigdy. Raz się poślizgnąłem na nie powiem czym bo jednak ludzie jedzą śniadanie.

Lider2piorunów

@Czokowoko Pod prysznicami jakieś ziomki upchnęły do natrysków (taki oldschoolowy, a'la deszczownica, bez węża) kostki rosołowe xD Elegancko i stopniowo się rozpuszczały w ciepłej wodzie i nieszczególnie łatwo zmywały :grinning: Wybuchła panika, trochę zajęło zanim się ludzie połapali że to nie woda. A aromat rosołku ponoć został w łazience na długo :smiley: Sprawców nie ustalono, a szukano bo inba była spora.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Heheszki

18piorunów

Dzień 288., strona nr 497

Z laboratorium medycznego uciekł królik służący do doświadczeń w badaniach nad szkodliwością palenia papierosów. Przeskoczył ogrodzenie, wpadł do lasu i zaraz za pierwszym drzewem natknął się na dzikiego królika. Przedstawili się sobie i dziki królik pyta:

- A jadłeś ty kiedy prawdziwa marchewkę?

- Nie.

- No to spróbuj!

I dziki królik daje królikowi doświadczalnemu prawdziwą marchewkę.

- A spałeś ty kiedyś z prawdziwą królicą? - pyta znowu dziki królik.

- Nie.

Dziki królik przedstawia królikowi doświadczalnemu prawdziwą królicę i ten kocha się z nią kilka razy z rzędu. Po ostatnim razie królik doświadczalny rusza pędem w stronę laboratorium.

- Co ty wyprawiasz? - woła za nim dziki królik.

- Wracam do laboratorium, teraz bardzo chce mi się palić.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Lider

w Hydepark

10piorunów

Pejsbuk mi wydalił taką reklamę...
Wiedzieliście, że ziomek od "babciu, to jest za⁎⁎⁎⁎ste", upadł już do poziomu fame mma?
Burzy mi to odbiór jego ryja na memach :(
Kto następny? Paweł Jumper, Krzychu Kadetem, Tumulec?

Osobistość0piorunów

Powinien być polityczny oktagon. I tam np. Konfa kontra PSL. Wystawiają po reprezentancie w odpowiedniej wadze i go! Byłaby oglądalność i szybciej by się spory kończyły... tylko władza ludzi o silnych mięśniach nie zawsze wychodzi na plus.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Gry

6piorunów

Uwielbiam tę grę.

https://www.youtube.com/watch?v=qRs9EtyJbe4

Osobistość1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Do końca Weird Westa nie dotrwałem, ale dopóki bawiło to bawiło przednio.

Osobistość1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Gra się składa z kilku (bodaj pięciu?) historii powiązanych ze sobą, ale te powiązania są na początku ukryte i dopiero potem powoli się ta "większa" fabuła odkrywa z pomniejszych, zazębiających się elementów, obszar gry się nakłada/powtarza, ale protagonista się zmienia. Więc jak kolejny już raz kazali zaczynać od zera to jakoś tak... entuzjazm się gdzieś zgubił, a nowych mechanik czy innych wynalazków żeby utrzymać świeżość niestety zabrakło. No i z gameplayem się jakoś nie polubiliśmy, strzelanie mi nie podpasowało, ciężko ocenić czy coś jest na linii strzału jak jest kamera tak wysoko, osłony działają mocno średnio, a większość umiejek zdawała się niewarta paska żeby je odpalać, w zasadzie z samego bullet-time'u korzystałem. Granie pod "z buta wjeżdżam" było przez to na dłuższą metę mało satysfakcjonujące i nawet nieco irytujące. Skradanie z kolei zajmuje za dużo czasu, przeciwników jest dużo, więc olać ich i śmignąć od razu do celu nie bardzo się da, ale nie są za sprytni i eliminacja wszystkich po jednym nie stanowi większego wyzwania, więc całość się robi powolna i monotonna.

No ale dwie pierwsze fabułki zrobiłem w zasadzie ciągiem, dopóki było świeże to było świetne. Klimacik fajny, grafika prosta ale ładna, ciekawa mechanika Vendetty i ludzi z długiem wdzięczności. Niestety na trzeciej postaci się monotonia rozlała i ostatecznie do czwartej nie dotarłem. Może na pierwszych dwóch za dużo czasu poświęciłem na lizanie ścian i sprawdzanie wszystkiego, a trzeba było sprawniej główny wątek pchać? A może przejście z bardzo ciekawej postaci nr 2 do mało ciekawej postaci nr 3 zabiło tempo? Ogólnie gra dobra, kiedyś do niej jeszcze wrócę.

Pokaż więcej komentarzy (5)