Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#perfumy

Debiutant

w Hydepark

3piorunów

Sprzedaje odlewki po które się nikt nie zgłosił z rozbiórek. Ceny daje poniżej cen z ph i zawierają już szkiełko.

Profumum Roma Aqua Viva 10ml - 75

Xerjoff Alexandria II 5ml - 42

Borntostandout Mud 5ml - 38

Borntostandout DGAF 5ml - 38

Borntostandout Smokin Gun 5ml - 38

Borntostandout Drunk Maple 5ml - 38

Borntostandout NANATOPIA 5ml - 38

Wysyłka Dpd do punktu 10 / InPost jak się zmieści mini to 12 lub standard 17

Debiutant0piorunów

Jeszcze Viking Creed 10 ml - 60 zł się znalazl

Fenomen

w Perfumy

21piorunów

Hhhławek

Widywałem go wcześniej. Z wysoko położonego podwórka mojego domu był widok na cegielnię. Stał tam taki przyległy domek, w którym on mieszkał razem z mamą. Ludzie ją znali, bo jeździła na Ukrainie i rozwoziła listy. "Na Ukrainie", bo to taki rower był. Czasami wyprzedzałem ją swoim Ereliukasem 8 - zwłaszcza, kiedy jechała gdzieś pod górkę. Była gruba, a ja często miałem doczepiony do swojego roweru kawałek tlącego się... właśnie, takiej papierowej płyty izolacyjnej - coś jak dzisiejszy regips; takie brązowe, sprasowane tekturowe gówno, które podpalało się i na wietrze potrafiło się to dość długo tlić. Więc jeździłem szybko i udawałem... motocykl. Takie były czasy, nic nie poradzę. Klęła na mnie, że ją uduszę.

Jego nie znał nikt. Chodził do szkoły specjalnej. Nie było to typowe porażenie mózgowe; być może jakiś uraz z okresu prenatalnego. Zatrucie, niskie dochody albo c⁎⁎j wie, może od tego roweru. Myślę, że przyczyna dość prędko zaginęła w mrokach dziejów. Urodził się, jaki się urodził. Potem zaczął chodzić, potem jeszcze zaczął chodzić do roboty na cegielnię. Czasami widywałem go, jak kopie piłkę pod domem. I nie zdziwiłbym się wcale, gdyby dopiero po tym wszystkim zaczął mówić. Aż tyle to obchodziło wszystkich dookoła w tym je⁎⁎⁎ym znoju. Ważne, że oddychał.

Pewnego dnia łaziłem sobie po kałużach na pobliskim boisku szkolnym i myślałem sam do siebie, że ja to chyba nigdy nie umrę. Szkoła była tak blisko, że mój brat był w stanie regularnie wybijać z procy szybę w oknie pokoju nauczycielskiego. Nocą wychodził na dach i strzelał że śrutu, zajebanego z Fabryki Łożysk Tocznych przez kogoś tam. Takie to były czasy na zadupiu.

Zobaczyłem kątem oka, jak zapierdala do mnie w ten bardzo chłodny, deszczowy, wakacyjny dzień. Z piłką pod pachą. Mocno cofnięta żuchwa, górne zęby wystające ze szczęki do przodu - o wiele dalej, niż kończy się twarz człowieka. Krępa budowa, garb do wysokości czoła. Wyglądał, jakby po drodze musiał się przedzierać tą szczęką przez stojące mu na drodze powietrze. Niczym wymarły jaszczur, zapierdalał prosto na mnie.

- Khehhk, jehtem Hhhławek! Grahhh w pyłke?

- Okywihkhe! Nie no k.., oczywiście!

Byłem tylko o dwa lata młodszy od niego. Jednak, w wieku 10 lat miałem wrażenie, że mnie zabije tą piłką. Chlopak miał takie pierdolnięcie, że parę lat później, kiedy znaliśmy się już bardzo dobrze, pamiętałem chyba z pięć piłek, które zniszczył zbyt mocnym kopnięciem. Miał nieludzką siłę i niczego się nie bał. Wymyślił zabawę, w której ścigaliśmy się po otaczających boisko drzewach na czas. Trzeba było w jak najkrotszym czasie zrobić około stumetrowy odcinek, nie wchodząc na ziemię. Za to było 15 sekund kary. Były ze trzy takie miejsca, gdzie brakowało jednego drzewa, żeby było przejście, jeśli piłka wyleci poza boisko. Sławek przeskakiwał te miejsca jak małpa. Po kilku upadkach my - bo zaczęliśmy się kumplować w szerszym gronie - również się tego nauczyliśmy. Z czasem poznaliśmy każdą gałąź na tej trasie i z początkowych dziesięciu minut zrobiły się cztery, u niektórych trzy z groszami. Dzięki temu chłopakowi.

Pewnego dnia postanowiłem, że nauczę go mówić. Zgodził się. Spojrzał na mnie, mrugając od czasu do czasu. W ciszy. Pamiętam te jego blond falowane włosy i nigdy nie chowające się dwa zęby. Dziś uważam, że było to jedno z najbardziej uroczych, zamyślonych i oczekujących zmiany na lepsze spojrzeń, skierowanych w moją stronę.

Inni mówili na niego "Szczurek". Ja nie bawiłem się w konwenanse i mówiłem do niego "Hławek". Lubił to. Nie dawał się obrażać chlopakom - od razu bił. W miarę lekko, ale to i tak było zbyt mocno, żeby ktoś próbował się z niego śmiać. Dziś myślę, że gdyby był zwierzątkiem, ktoś wziąłby go do domu, kochał ponad wszystko i nigdy nie pozwolił skrzywdzić. Niestety - Hhhławek był człowiekiem. A dokładniej: khhłowiekiem. I późniejsze życie jego ułożyło się tak, jak na to wskazywały jego predyspozycje... Walka, porażki, rozczarowania, szczypta radości mam nadzieję.

Podczas wydobywania dźwięków Sławek korzystał głównie z miękkiego podniebienia - stąd te charki w twardych spółgłoskach. Trudność w spotkaniu się gornej wargi z dolną powodowała, że "p" i "b" odbijał od górnych zębów, co było do zrozumienia bez problemu, choć równocześnie przypominało analogicznie "f" i "w". Taki to Hhhławek był, proszę Państwa.

Zaczęliśmy od slowa "d⁎⁎a". Po kilku minutach Sławek z oczywistego dla siebie "gupa" przeszedł na wyraźne "d⁎⁎a". Z radości zaczął wykrzykiwać: "Duuupa, d⁎⁎a!" - niemal tak perfekcyjnie, jak walaszkowe skrecze z Niemena. Inne wyrazy z "d" również zaczęły brzmieć tak, jak "powinny". Przećwiczyliśmy jeszcze kilka innych, trudnych zwrotów. I szło mu naprawdę wyśmienicie. Nie znałem wtedy słowa "logopeda". U nas to wciąż była jeszcze epoka kamienia nazębnego a lekarz to był doktur po prostu. Wyjarałem tego dnia z pół paczki Radomskich z radości. Sławek nie palił. Nie pociągał go ten aspekt dorosłości. Dla niego dorosłość to było wyklepanie dwóch tysięcy cegieł o świcie, "skantowanie" w południe oraz zwiezienie ich pod szopę i poukładanie w słupki wieczorem. Chyba, że w ciągu dnia spadł nieoczekiwany deszcz, to jeszcze więcej dorosłości w życiu trzynastolatka.

Kilka dni później spotkaliśmy się na boisku (na drzewach) na kolejną lekcję.

Zapomniał wszystko.

Zrozumieć ambrę

O tym, że mój ojciec przynosił do domu stosy książek, już kiedyś pisałem. Mnie najbardziej interesowały te podróżnicze. Przeżycia Erneesta Shackletona, Williama Bleigha, Nansena czy Heyerdahla rozpalały moją wyobraźnię do stopnia, w którym odrywając się od książek, trudno było mi wrócić umysłem do miejsca, w którym czytałem, kiedy nagle ktoś mi przerwał. W tych opowieściach od czasu do czasu pojawiali się wielorybnicy. Niejednemu bezinteresownie uratowali d⁎⁎ę przy okazji robienia swoich interesów. To trochę tak, jak wraca się z pracy w Krakowie; w środku nocy, bocznymi uliczkami... I nagle widzisz Brytola, próbującego uruchomić telefon. I już wszystko jest jasne: trzeba będzie dowiedzieć się skrawków informacji, które zapamiętał, zanim się sponiewierał i zostawili go kumple, i na podstawie tego podprowadzić go tam, gdzie powinien być już dawno temu. Bo jest zimno, a on stoi w podartej koszulce - no bo zdążył się już nawet z kimś poszarpać. Stracisz mnóstwo czasu, a kiedy już chłop pozna okolicę, to wpada mu do głowy, że chcesz go okraść i żegna się w pośpiechu. Wracasz więc na swoją trasę, a za rogiem stoi następny...

Trzy lata temu stałem sobie za barem w najlepszym miescu z piwem w Krakowie. Trzej przyjaciele, prowadzący tę knajpę, mieli jakiś wyjazd i poprosili mnie, żebym popracował za nich. I przyszedł kolega, który jakiś czas wcześniej wjebał się w perfumy. Przyniósł mi dekancik Tauer - Orange Star. Powiedział: "Chłopie, szara ambra. Słone, czujesz wzburzony ocean." Dał mi to. I to był przełom. Gdyby nie powiedział o tej ambrze, to zapewne psikałbym się dziś czymś za 20zł - o tak tylko, żeby było. Przede wszystkim poczułem tam jakość. Ale ambry nie czuję tam do dziś. Być może dlatego, że jej tam nie ma.

Poszukiwania: seria Bvlgari Aqva jako pierwsza. Coś więcej z morza. Drugim wdrukowanym zapachem stała się Aqva Amara. Potem trafiłem na ten morski od Profvmvm Roma. No dooobry, morski. Ale wciąż nie byłem pewny, czy ja w ogóle wiem, co to jest ta ambra... W międzyczasie odkryłem Hejto. Tutaj ludzie gadali o dziwnych zapachach. To była era pierwszych uber kadzidlaków, drogich arabów, niszy typu Hiram Green. Te czasy. Ja tymczasem rozkminiałem.te.ambroksoidy plus, minus i wszystkie inne.

Aż się zlitował @pomidorowazupa i rozebrał ALD Musk Collection. I jak siadły mi inne zapachy, to tego, co trzeba, nie zauważyłem. Ambra przeszła mi koło nosa. Musiał minąć jeszcze rok, zanim dorwałem się do EO - Jamaican Ambergris. Dopiero przy tych perfumach połapałem, pozbierałem do kupy prawdziwe aspekty ambry. I naprawdę przypomniały mi się wszystkie te podróżnicze książki, kiedy zastanawiałem się nad tym zapachem. To, jak unosi na sobie inne nuty, będąc w zasadzie tłem - ale takim, na którym opiera się cały zapach. Zrozumiałem też wtedy, że w zasadzie to ambroksan rzeczywiście pełni podobną funkcję. Jest jednak obrzydliwie daleki od ambry.

Areej Le Dore - Creme de la Creme

Nawet nie miałem w głowie, żeby wracać do tego zapachu. Za pierwszym podejściem nie potrafiłem poukładać go w głowie - zupełnie, jakby został zrobiony "na pałę". Jakieś kwiatki, coś starego. Ponownie namówił mnie na niego @Morawagin81 - i to było pierdolnięcie! Zupełnie jak Hławek na szkolnym bojo z czuba w komunistyczną pyłkę w 1987. Nagle zacząłem odróżniać kwiaty - przynajmniej jako grupę, bo nawet nie chcę przypominać sobie, co to za kwiaty. Są po prostu piękne. Na dokładkę kremowość drzewa sandałowego pomieszana z wytwornym oudem - solidna drewniana, mocno aromatyczna, wręcz czekoladowa - jeśli się uprzesz - baza. I dziś czuję, jak to wszystko unosi się na powierzchni oceanu, położone na tym przedziwnym "kamieniu". Nie jest to zapach kostki do kibla, nie kest w żaden sposób "niebieski". Jest stary, wysmagany deszczem i wiatrem, pełen dawno zapomnianego rozkładu martwych tkanek wokół. Słony, jeśliby chcieć go tak określić. Potężny, zamierzchły i pełen chłodnych nocy. Szary, biały, złoty. I choć wiem przecież, że to zmieni się jeszcze wiele razy, to dziś trudno mi wskazać zapach, który do tego stopnia przenosi mnie do innego świata. Do czegoś, czego już nie ma. Po paru latach wreszcie udało mi się zakodować, czym jest ambra - choć różnice pomiędzy Jamaican a Creme są na pierwszy rzut oka ogromne. Poznałem wcześniej jakieś inne zapachy z ambrą, ale to przy tych dwóch zapomniałem te poprzednie.

Już nie zapomnę ambry. Ale do tego potrzeba było naprawdę długiej drogi. O Sławku myślę czesto. I też go nie zapomnę.

Fenomen1piorunów

@dziadekmarian Twoje recenzje to jest inny level, brakowało tego :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Hydepark

10piorunów

Miesiąc wytrzymałem bez zakupów, ale głupi by nie kupił w tej cenie.

Podzielę się Meo Fusciuni Little Song po 4.8zl/ml, minimum 10ml. Kawa, zgaszony pet i róża, obawiałem się, że będzie j⁎⁎ał ale nie, całkiem przyjemny i noszalny.

Gruba ryba1piorunów

Jest bardzo spoko, ale za mało czasu minęło od ostatnich 10ml - zapach jakoś nie nastraja na ponowny zakup tak prędko, także polecam odlewkę, flakon niekoniecznie.

Osobistość1piorunów

Aż sobie musiałem go psiknąć. Fajny jest skurczybyk.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Perfumy

12piorunów


Ni ma rady, otwieramy co tam mamy 😉
https://rentry.co/lynx_perfumy

Kompan2piorunów

Histoires de Parfums 1899 - 5 ml bez dwóch psików - 14 zł

Louis Vuitton Meteore 3 ml bez kilku psikow - 34 zł

Ormonde jayne 2. nawab of oudh 5 ml bez kilku

psikow - 32 zł

PDM Castley 3,5 ml 24 zł

Pdm Habdan 5 ml bez kilku psikow - 28 zł

Ralph's Club Edt 4 ml - 13 zł

Całość 130 zł I stawiam wysyłkę + wrzucę jakieś gratisy

Flakony:

Missoni Wave około 22- 24 ml z 50 ml - 35 zł

Do odlania

Adolfo Dominguez Citrus Cedro 1,3 zł / ml

Adolfo Dominguez Lima Tonka - 1 zł / ml

Kompan0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gwiazdor

w Perfumy

3piorunów

Porządek na półce zrobiony. Zapraszam na zakupy :)

Na start - cztery jesieniaczki:

Goutal Ambre Fétiche - 3,60 / ml - pozostało 25 ml
Penhaligon's - Legacy of Petra - 3,00 / ml - pozostało 10 ml
Kenzo Jungle L'Elephant - 1,70 / ml - pozostało 40 ml
Carner Barcelona - Botafumeiro - 2,70 / ml - pozostało 40 ml

a jak lubicie araby, to też coś mam:
Khadlaj Island Vanilla Dunes - 1,50 / ml - pozostało 40 ml

szkło 2,50, wysyłka DPD/InPost

Flakony ubytkowe (zdjęcia na życzenie):

Dsquared2 - Original Wood - 31,5/100ml - 60 PLN, 334g (waga bez korka)
The Merchant of Venice - La Fenice Pour Homme - 60/100ml - 168 PLN, 322g (waga bez korka)
Loewe Solo Platinum - 95/100ml - 152 PLN, 360g (waga bez korka)
Perris Monte Carlo Mandarino Di Sicilia - 62/100ml - 174 PLN, 247g (waga bez korka)
Goutal Encens Flamboyant - 55/100ml - 253 PLN, 288g (waga bez korka)
Terre D'Hermes EDT - 60/100ml - 138 PLN, 387g (waga z korkiem przekręcanym)
L'Instant De Guerlain Pour Homme 2012 (2P01) - 37/75ml - 222 PLN, 258g (waga bez korka)
Lalique Encre Noire EDT 2022 - 67/100ml - 47 PLN, 400g (waga bez korka)
Lalique Encre Noire Sport EDT 2022 - 74/100ml - 52 PLN, 406g (waga bez korka)

Gotowe dekanty - sprawdź zestawienie:

https://docs.google.com/spreadsheets/d/1VcO0xxNUTnZTpy13JOuHSEwJuZ1v7KUKn87_hktYBwE/edit?usp=sharing

Promocje:

Za pierwszy zakup na ponad 400 PLN - gratis do zamówienia:
Zara Uomo Man 2022 - 130/150ml - 78 PLN

Za pierwszy zakup na ponad 300 PLN - gratis do zamówienia:
Jeanne En Provence Acqua - 95/100ml - 38 PLN

Fenomen

w Perfumy

8piorunów

xD

Biore sampelki po 3 ml Thebes, Irisoir i Joyeux. Do odlania bedzie dwa razy po 1ml. 33pln za ml. 120pln za secik 3x1ml (dekanty, ship i soczek)

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Perfumy

5piorunów

No i przez przypadek zauważyłem na półce sklepowej za zwrotne 62zl / 100ml i nie mogłem przejść obojętnie 😅.

Zapach jest cudowny, dużo osób mówi że klon Rabanne Invictus. Tego stwierdzić nie potrafię, ale bardzo mi się podoba. Ciekawego jak się będzie utrzymywał. Pierwsze wrażenie takie, że mogę spokojniej polecić.

No i kurde to pakowanie z tym flakonem... za 6 dyszek... lubię to!!!

Tytan2piorunów

@Fen Otwarcie jeszcze byłem w stanie znieść ale im dłużej tym gorzej. Dla mnie wręcz nienoszalne.

Wirtuoz

w Dyskusje

15piorunów

Przyniosłem kwiaty dla tagu - wasze nuty zapachowe.

Proszę płeć piękną o zignorowanie obrazka.

Gruba ryba1piorunów

Czy ta roślina nazywa się aby czasem Odbytnica? XD

Fenomen3piorunów

@Knight ja się identyfikuję jako płeć przepiękna. Zaimki: To/Temu/Aliexpress

Dzięki za kwiatostany! Moje nuty, czuję to z samego obrazka :orange_heart:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Perfumy

7piorunów

jesien/zimą trochę mililitrów do odlania

Amouage Interlude 7,9/ml

Amoiage Guidance 10,2/ml

Kalemat Arabian Oud 5/ml

Zoologist Bee 13,6/ml

Xerjoff Naxos 7,8/ml

GDT Bianco Latte 5/ml

Initio Paragon 8,5/ml

Kilian Angels Share 11/ml

Tom ford Noire Extreme 5/ml

MAB Encelade 8/ml

szkło 5/10/20

wysyłka inpostmini/dpd/orlen

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Przypomniałem sobie T-Rexa i dalej jest za⁎⁎⁎⁎sty. Żeby ubytek dorwać i jeszcze Tabac Dore to już można by uznać kolekcje za kompletną. W szczególności że w końcu położyłem łapy na Black Sea od Chemolio...

Kosmonauta1piorunów

@wonsz Sprawdź Bogue - Lita. Imho lepsza niż Treksio.

Tytan1piorunów

@wonsz T Rex to coś w stylu tego śmierdziela Untamable?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Specjalista

w Perfumy

5piorunów

Zapraszam na

Jean Paul Gaultier Le Male Elixir ~120 ml - 300 zł

Prada Luna Rossa Carbon ~97 ml - 150 zł

Odlewki

Nisza:

Mancera lemon line ~5 ml - 17 zł

Xerjoff Uden ~4 ml - 40 zł

Mainstream:

Armani Code EDP ~5 ml - 17 zł

Armani SWY Absolutely ~5 ml - 18 zł

Azzaro The Most Wanted Parfum ~5 ml - 18 zł

Carolina Herrera Bad Boy Cobalt Parfum Electrique ~4.5 ml - 17 zł

Dior Homme (2020) ~4 ml - 16 zł

Givenchy Gentleman Reserve Privee ~5 ml - 18 zł

Guerlain L'homme Ideal EDT ~5 ml - 12 zł

JPG Le Male Elixir Absolu ~5 ml - 20 zł

Lalique Encre Noire Sport ~5 ml - 6

Mercedes Club Black EDT ~5 ml - 10 zł

Mercedes Club Black EDP ~5 ml - 18 zł

Moschino Toy Boy ~5 ml - 10 zł

Rabanne 1 Million Elixir ~5 ml - 18 zł

Zara Sunrise on The Red Sand Dunes ~5 ml - 7 zł

Zara Vibrant Leather Summer Breeze ~4 ml - 6 zł

Araby:

Afnan Rare Carbon ~4 ml - 6 zł

Armaf CDNIM Parfum ~10 ml - 13 zł

French Avenue Royal Blend ~3.5 ml - 6 zł

Lattafa Eternal Oud ~4.5 ml - 7 zł

Maison Alhambra Kismet Magic ~8 ml - 7 zł

Zimaya Impulse Oud ~5 ml - 6 zł

Fenomen

w Perfumy

12piorunów

Yas Almas za 680 zł razem z shipem. Najlepszy Yas, wycofany. Rzadkość.

https://www.parfumo.com/Users/Weine12/Souk/Item/5432449

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty

Autorytet1piorunów

@dziadekmarian c⁎⁎ja tam w kulki poleciał flakon sprzedał się 12 dni temu, bo ma na wall podziękowanie za almasa, pisałem wczoraj zaraz jak wrzuciłeś ofertę bo koleś szukał, to jeszcze wisiał po moim zapytaniu zalogowała się i usunął flakon, typowe chujkowe zagranie szwabow zero odpowiedzi. A generalnie oferta wystawiona 21dni temu także można było przewidzieć że ktoś zawinął

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Perfumy

19piorunów

Tak było. Po prysznicu poszło ok 20 strzałów przepięknego Quando rapita in estasi od mojego ulubionego krawca - Filippo Sorcinelliego. Te spojrzenia - bezcenne :)

A Wy czym umilacie dziś dzień sobie i najbliższemu otoczeniu?

Pokaż więcej komentarzy (38)

Osobistość

w Perfumy

4piorunów

Cześć mam problem i mam nadzieję że ktoś będzie mi w stanie pomóc, mianowicie skończył mi się Dior Fahrenheit i chciałem uzupełnić zapas więc poszedłem do wąchalni żeby sprawdzić czy coś się zmienił i bardzo nieprzyjemnie się zaskoczyłem, nawet nuty wypisane na fragnatice się nie zgadzają:

https://www.fragrantica.pl/perfumy/Dior/Fahrenheit-228.html

była aż taka zmiana zapachu, czy to co kiedyś było farenhajtem pięknie pachnącym benzyną zostało jakimś flankerem? A może macie jakieś propozycje czegoś co pachnie jak stary dior?

Numer serii starego wskazuje na produkcję w 2001 roku, znalazłem nawet flaszki z tamtego okresu, ale nie przemawia do mnie płacenie kilkuset PLN za kilka mililitrów tylko dlatego że są stare.

Mocarz1piorunów

@TytusBomba przetestuj Amouage Portrayal Man

Mocarz1piorunów

@TytusBomba chciałem Ci polecić do wypróbowania Kiton Man. Ale widzę, że nigdzie niedostępny, w ceny na eBay wywaliło w kosmos.

Pokaż więcej komentarzy (21)