boriLider
4piorunówTak sobie co jakiś czytam o kolejnych wyczynach Grzegorza Brauna i jego popleczników i mierzi mnie ta całkowita bezczynność państwa i polityków w jego sprawie. Aż chce się sparafrazować jeden z dowcipów o Strilitzu:
Na posiedzeniu sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych siedzą i żywiołowo debatują posłowie. Nagle otwierają się drzwi i na salę wchodzi Grigorij Braunienko z torbą pomarańczy. Podchodzi do stołu z tajnymi dokumentami, wyciąga telefon, robi zdjęcia papierom, po czym chowa go i wychodzi. Jeden z posłów pyta drugiego:
* Kto to był?
* Grigorij Braunienko, rosyjski szpieg.
* To czemu go nie aresztujecie?
* Bez sensu, znów się wykręci. Pewnie powie że przyniósł pomarańcze.




















