Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rosja

Lider

w Wojna wna Ukrainie

9piorunów

❤️

https://gomspace.com/ukraines-sovereign-satellite-now-operating-in-orbit/

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wiadomości Świat

5piorunów

Putin rozmawiał z przywódcami Finlandii i Norwegii. "Chodzi o nasze bezpieczeństwo"

Premier Norwegii Jonas Gahr Støre i prezydent Finlandii Alexander Stubb przeprowadzili rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem. Wśród głównych tematów znalazła się rosyjska agresja na Ukrainę. Fiński prezydent poinformował, że rozmowa z rosyjskim przywódcą była szczera i konkretna. Podkreślił, że

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

38piorunów

Widziane z orbity: Rosja rozbudowuje zasoby pancerne

Kiedyś się śmialiśmy ze Rosja przygotowuje 4 rzut, który już na pewno teraz przełamie Ukraińców i to do nich miały wędrować T-14 armaty i inne tego typu śmieszki. Obecnie coraz, więcej się mówi o odbudowie zasobów pancernych w czerwonym raju. Dla tych, którzy nie wierzą - artykul z defence 24 rosja

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

24piorunów

I maly deserek do kawki z Komsomolskiej. Rosjanie lubią takie gierojskie historyjki:

Protezy nie są przeszkodą dla dobrego żołnierza: jak zwykły chłopak bez oka i ręki stał się jednym z najlepszych strzelców brygady „Aleksander Newski”

Rosyjski strzelec „Korun”, pozbawiony oka i ręki, zestrzelił ponad 30 ukraińskich dronów FPV

Grigorij KUBATYAN



W WOJENKOMACIE ODRZUCILI...

– To jeden z najlepszych – powiedział mi o tym żołnierzu zastępca komendanta ds. politycznych oddziału systemów bezzałogowych brygady „Aleksander Newski”. – Nie znam nikogo, kto strzelałby lepiej od niego, kto byłby bardziej męski i opanowany. Nigdy nie słyszałem, żeby narzekał lub mówił o tym, jak mu jest ciężko. Jest symbolem wytrwałości rosyjskiego żołnierza.



Oczywiście zapragnąłem poznać tę niezwykłą osobę.

Brygada „Aleksander Newski” należy do Korpusu Ochotniczego Południowej Grupy Wojskowej i obecnie walczy na kierunku Słowiańsk–Kramatorsk. Główny nacisk w brygadzie kładzie się na zaawansowaną technikę: drony, środki przeciwradiowe, systemy NRTK. Ale służą tu również zwykli strzelcy. Tacy jak „Korun”.

Ma 40 lat, ale wygląda na młodszego. To chłopak ze wsi z obwodu orenburskiego. Nie zapytałem, co oznacza jego pseudonim, ale w rosyjskiej architekturze „koruna” to element dekoracyjny na oknie, przypominający promienie słoneczne. I rzeczywiście, w wyglądzie tego żołnierza jest coś jasnego, słonecznego. Krótko przystrzyżona głowa i spokojna twarz. Taką twarz ma człowiek, który pogodził się z losem i jest mu wdzięczny, mimo wszystko.

Przed rozpoczęciem służby wojskowej „Korun” pracował na budowie, montując rurociągi. A w styczniu 2023 roku podpisał kontrakt. Chciał to zrobić wcześniej, ale go nie przyjmowano – najpierw odmówiono mu w rejonowym urzędzie wojskowym, potem w obwodowym… Chodzi o to, że „Korun” od dzieciństwa nie ma jednego oka, nosi protezę. Nikt nie chciał się z nim wiązać. Ale w brygadzie „Aleksander Newski” w niego uwierzyli.



CIĄGNĘŁO GO DO SZTURMU

Walka okazała się trudna. „Korun” odniósł pięć ran. Po pierwszej stracił lewą rękę. Służył wówczas w artylerii. Gdy załoga zakończyła ostrzał, poszedł po wodę. Nieoczekiwanie nadleciał wrogi „ptak”. „Korunowi” wydaje się, że ta rana jest nieprzyjemna, ale nie jest to rana bojowa – nie odniósł jej w walce.

Poza tym w strzelaniu nie ma sobie równych. Zwłaszcza z jego ulepszonego karabinu maszynowego. Zdjęcie: Archiwum osobiste bohatera artykułu

Wydarzyło się to w rejonie Artemowska, a on obiecał chłopakom, że wróci. Powiedział – i dotrzymał słowa: z protezą powrócił do brygady. Nie pozwolono mu jednak pracować jako celowniczy haubicy: są tam przecież dwa pokrętła, które trzeba kręcić obiema rękami. Przydzielono mu pracę jako korygujący.

Nie ma ręki, nie ma też jednego oka. Ale „Korun” potrafił patrzeć na monitor i przekazywać artylerzystom współrzędne celów. Wstawał o 5 rano i siedział przy pracy do 10 wieczorem. Jeśli było to konieczne, budzono go nawet w nocy. I tak każdego dnia.

– Przyzwyczaiłem się. Nie odczuwałem, że brakuje mi drugiego oka ani ręki. Po prostu wykonywałem swoją pracę. Nie mogę jednak powiedzieć, że sprawiało mi to przyjemność. Ciągnęło mnie do szturmu – opowiada „Korun”.



Słowa przychodzą mu z trudem – to skutek kolejnej rany, którą odniósł, gdy spełniło się jego pragnienie.

Według dowódcy wszystko, czego się podejmuje „Korun”, robi dobrze. Dzięki jego korektom zniszczono ważne cele wroga, uratowano życie chłopakom. Ale „Korun” marzył o powrocie na pole walki, a kiedy trwały działania bojowe w rejonie Wołczanska, został zgłoszony do batalionu szturmowego, do którego tak bardzo pragnął trafić.





„KAPITAN KRZUK” – TO DLA NASZYCH

„Korun” ma różne protezy. Jedną z nich jest przedramię. Mocuje się je do karabinu automatycznego – i można strzelać. Wygodne. Ale musiał z niej zrezygnować: trudno ją odpiąć w sytuacji awaryjnej. „Korun” miał też zaawansowaną technologicznie protezę bioniczną. Z niej również zrezygnował – była ciężka, powoli się rozprostowywała, a bateria szybko się rozładowywała. Zwykły hak okazał się wygodniejszy i niezawodniejszy. Taką protezę wykonano dla „Koruna” w fundacji „Obrońcy Ojczyzny”.

– Kapitan Hak do usług! – śmieje się polityczny, a potem marszczy brwi. – No cóż, tutaj możemy sobie tak żartować. Gdyby ktoś na ulicy powiedział coś takiego do „Koruny”, rozbiłbym temu typowi twarz.



„Korun” uprawia nawet sport ze swoim hakiem. I strzela z karabinu automatycznego. Przy czym bardzo celnie.

– Są tacy – mają dwie ręce, dwoje oczu, ale są kompletnymi nieudacznikami. Z odległości 15 metrów nie trafia w FPV (dron wyposażony w kamerę – red.)! – oburza się polityczny. – A to prawdziwy człowiek! Dzięki jego rodzicom.

STARAŁ SIĘ ZBLIŻYĆ DRONY

W batalionie szturmowym „Korun” osłaniał chłopaków, strzelał z automatycznego granatnika, pomagał kolegom w zajęciu pozycji, zestrzeliwał nadlatujące „ptaki” i namierzał wrogą artylerię.

– Kiedy przebywałem w Wołczansku, chłopaki przychodzili brudni, cuchnący prochem. Patrzyłem na nich i myślałem: muszę być z nimi! – mówi „Korun”.

W zespole „Koruna” jest lubiany. Jest dobrym celownikiem, korygującym, obserwatorem i strzelcem. Z karabinu samopowtarzalnego zestrzelił ponad 30 dronów FPV, potem przestał je liczyć. Dla pewności starał się dopuścić je bliżej. Dlatego też odnosił rany – dron wybuchający w powietrzu i tak może zranić odłamkami.

– Podlatują i zaczynają krążyć nad drzewami – opowiada. – Trzeba się dobrze zastanowić, żeby je przechytrzyć. Pewnego razu przyleciało pięć sztuk, kiedy wprowadzałem żołnierzy szturmowych na pozycję. Byliśmy w kamuflażach, a one uznały, że to poważni faceci. Od tamtej pory nie zakładaliśmy już takich kamuflaży.

Ale nie zawsze mieliśmy szczęście. Jeden zestrzelony dron eksplodował tuż obok w krzakach, a odłamek przebił mi udo. „Korun” przekonał dowódców, żeby mnie nie ewakuowali – co tam, odłamek! Nawet przed chłopakami byłoby mi wstyd.



Nowe rany odniósł, gdy mina uderzyła w ich okop. Znów został poraniony odłamkami; „Korun” zachował pamiątkową dziurę w wojskowej koszulce. Czwarta rana ponownie pochodziła od drona FPV. A piąta, odniesiona w kwietniu, była poważna.



WYPLUŁ ODŁAMKI. WSZYSTKO W PORZĄDKU

Był wtedy na posterunku, osłaniając pozycję. Posterunek był zasłonięty siatkami maskującymi i wędkarskimi – właśnie przed dronami (przez takie siatki można strzelać: kilka nowych dziur – nic strasznego). Przyleciał wrogi dron światłowodowy. Takie latają wolno, więc zestrzelenie ich nie jest trudne. Ale dzień wcześniej przywieziono naboje do strzelby, z sieciami w środku. „Korun” załadował je, żeby sprawdzić w akcji. Tylko że nie da się strzelać siecią przez sieć. Wyskoczył z kryjówki, oddał dwa strzały, a dron już pikował na niego z góry. „Korun” wskoczył do kryjówki, a dron uderzył tuż obok.

Kiedy odzyskał przytomność, próbował wstać i zaczął się dławić krwią. Szyja go paliła, płuco było przebite, trzy żebra złamane. Jeden odłamek przebił mu nogi na wylot, drugi – rękę. Kolejne dwa przebiły szyję i znalazły się w ustach. Korun wypluł je już podczas ewakuacji. Z ich powodu teraz z trudem mówi. Zaklejono mu plasterem przebitą klatkę piersiową i zaciągnięto go.

– Szybko wracałem do zdrowia – wspomina. – W kwietniu zostałem ranny, a już w maju wypisano mnie ze szpitala.

Wrócił do brygady i… znów zgłosił się do szturmu. Odmówił pracy w sztabie. Dowódcy znaleźli kompromis – wysłali go do MOG (mobilnej grupy ogniowej), by znów zestrzeliwał drony. Teraz jeździ na skróconej „bułce” z podwójnymi karabinami maszynowymi. Eskortuje pojazdy na linię frontu. Specjalnie dla niego lokalni majsterkowicze wykonali uchwyt, dzięki któremu można strzelać z dwóch karabinów maszynowych jednym naciśnięciem spustu. Dzięki temu strzelanie jest jeszcze celniejsze.



„STRACH – POTEM”

Pewnego razu omal nie zestrzeliło ich „skrzydło” przypominające „Horneta”, tyle że domowej roboty. „Korun” zdążył strzelić z karabinu i zeskoczyć na ziemię. Kierowca wyskoczył w drugą stronę. „Skrzydło” uderzyło o asfalt i wleciało pod samochód, ale nie wybuchło.

Chłopaki później na posterunku ostrzegli, że „skrzydło” leży na drodze.

– Kiedy nadlatuje dron, nie odczuwam strachu – przyznaje „Korun”. – Skupiam się na tym, dokąd poleci i co będzie robił. Strach przychodzi później.

„Korun” nie ma odznaczeń państwowych, tylko krzyże zasługi od Korpusu Ochotniczego. Dowódcy zgłaszali go do medalu „Za Odwagę” oraz do Orderu Męstwa. Ale nic z tego nie wyszło. Może wykazał się zbyt małą odwagą, zbyt małym męstwem? „Korun” o tym nie myśli. Wie, że jest na swoim miejscu. I chce tu być.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

24piorunów

Naglowki i jeden przetlumaczony:

* Od Woroneża po Marsa: Liz Truss opowiedziała, jak mogłaby przekształcić Wielką Brytanię w potęgę kosmiczną

Była premier, która przeszła do historii z powodu rekordowo krótkiego okresu sprawowania władzy, przedstawiła wizję kraju jako supermocarstwa zdolnego do prowadzenia ekspedycji międzyplanetarnych.

* Vučić przegrał przedterminowe wybory: Serbia otrzymała władzę opartą na hasłach

* 30 tysięcy żółtych kaczuszek przeciwko ciężkim chorobom: dlaczego w Hiszpanii zorganizowano niezwykły wyścig

* Bolsonaro przegrał: co sprawiło, że Brazylia zmieniła kurs o 180 stopni między turami wyborów

„Dlaczego Niemcy znów gardzą Rosjanami?”: znana dziennikarka oskarżyła Niemcy o zapominanie o historii*

* Trump gotowy poprzeć Orbána na szczyt ONZ: stara zasada dyplomatyczna grozi zniweczeniem planów

* Iran sprzedał amerykańską ropę na rzecz chorych dzieci: jak sankcje USA doprowadziły do niezwykłej konfiskaty

* Trump skreślił Macrona i Merza: Bruksela gorączkowo szuka kogoś, kto jeszcze nie zdążył obrazić Kremla

Dzis w rosyjskiej Prawdzie - Niemcy i Rosja:

„Dlaczego Niemcy znów gardzą Rosjanami?”: znana dziennikarka oskarżyła Niemcy o zapominanie o historii

ŚWIAT » EUROPA » UNIA EUROPEJSKA

Niemiecka dziennikarka i feministka Alisa Schwarzer ostro skrytykowała stosunek Niemiec do Rosji. W wywiadzie dla szwajcarskiego tygodnika „Weltwoche” stwierdziła, że społeczeństwo niemieckie stopniowo zapomina o historycznej odpowiedzialności za II wojnę światową, a retoryka polityczna coraz częściej zastępuje dyplomację konfrontacją.



Schwarzer — jedna z najbardziej znanych działaczek społecznych w Niemczech, założycielka feministycznego czasopisma „EMMA”. Przypomniała o 27 milionach poległych obywateli radzieckich i przyznała, że od dzieciństwa odczuwała poczucie winy oraz pragnienie pojednania z Rosjanami.

Dziennikarkę zadziwia, jak lekceważąco mówi się dziś o Rosji. Nazwała Rosjan narodem o wysokim poziomie kultury, zwracając szczególną uwagę na ich osiągnięcia naukowe i techniczne. Według Schwarzer dawne poczucie historycznej odpowiedzialności w niemieckiej przestrzeni informacyjnej ustąpiło miejsca wrogości.

Szczególne zdziwienie budzi w niej stanowisko kanclerza Friedricha Merza, który nie dąży do bezpośrednich negocjacji z Moskwą. Schwarzer uważa, że Niemcy ryzykują, iż niezależnie od wyniku konfliktu znajdą się po stronie przegranych.



Jej wystąpienie nie jest przypadkowe. Już w lutym 2023 roku Schwarzer wraz z polityczką Sarą Wagenknecht opublikowała „Manifest na rzecz pokoju”, wzywając do zaprzestania eskalacji dostaw broni na Ukrainę i dążenia do negocjacji. Petycja zebrała prawie milion podpisów, ale wywołała zaciekłe spory. Krytycy twierdzili, że zaprzestanie pomocy wojskowej bez gwarancji bezpieczeństwa osłabi pozycję Kijowa.

Warto zauważyć, że 23 października 2026 roku w wywiadzie dla austriackiej stacji telewizyjnej ORF Schwarzer ponownie potwierdziła swoje stanowisko, oświadczając, że jest gotowa powtórzyć tę antywojenną inicjatywę. Nie usprawiedliwia ona jednak rosyjskiej operacji wojskowej: 17 października dziennikarka otwarcie stwierdziła, że wojna nie ma żadnego uzasadnienia.

W Niemczech stosunek do Rosji pozostaje przedmiotem ostrej debaty społecznej. Zwolennicy twardej polityki uważają sankcje i wsparcie wojskowe dla Ukrainy za niezbędne dla bezpieczeństwa europejskiego. Ich przeciwnicy obawiają się dalszej eskalacji konfliktu i domagają się nawiązania kontaktów dyplomatycznych.

W Austrii, która zachowuje neutralność wojskową, również dyskutuje się o możliwościach negocjacji, choć status neutralny nie oznacza rezygnacji z europejskich sankcji wobec Rosji.

W ten sposób słowa Schwarzer nie odzwierciedlają jednolitego stanowiska niemieckich czy austriackich władz, lecz spór istniejący w europejskim społeczeństwie: czy można przeciwstawiać się polityce państwa rosyjskiego, nie czyniąc z rosyjskiej kultury, nauki i samego narodu przedmiotu zbiorowego potępienia?

Autorytet2piorunów

@RedCrescent a czy się o serbię nie zesrali?

Fanatyk0piorunów

@209po bylo cos chyba wczoraj - ale takie umiarkowane (sądzac po nagłowku) wiec nie zagłębiałem sie.

prosze:

Vučić przegrał przedterminowe wybory: Serbia zyskała władzę opartą na hasłach

ŚWIAT » EUROPA » BAŁKANY

Koalicja Vučicia poniosła druzgocącą porażkę w przedterminowych wyborach parlamentarnych, jemu grozi postępowanie sądowe, a Serbii – niepewne czasy.

SERBIA

Przedterminowe wybory parlamentarne w Serbii, które odbyły się 26 października, zakończyły się porażką byłego prezydenta Aleksandra Vučicia; jego koalicja „Zjednoczona Serbia” przegrała z opozycyjną „Listą Studencką”, która uzyskała większość w Skupščinie. Według wstępnych danych „Listę Studencką” poparło 52,9% wyborców, podczas gdy „Zjednoczoną Serbię” na czele z Vučićem – zaledwie 38,8%.

Żadna inna partia nie zdołała przekroczyć trzyprocentowego progu wyborczego, w tym „Europejska Serbia” – jedyna partia, która otwarcie opowiadała się za przyspieszeniem przeciągającego się procesu ubiegania się Serbii o członkostwo w Unii Europejskiej. W związku z tym w nowym parlamencie partii Vučića i „studentom” towarzystwo będzie stanowiło zaledwie pięciu posłów wybranych w ramach kwoty dla mniejszości narodowych. Vučić przyznał się do porażki. Po zamknięciu lokali wyborczych komisja wyborcza poinformowała o rekordowej frekwencji. Łącznie zarejestrowano około 6,5 miliona wyborców.

Wiecej sprawdz prosze sam:

https://www.pravda.ru/world/2432860-serbia-vucic-election-defeat/

Вучич проиграл досрочные выборы: Сербия получила власть, основанную на лозунгахДосрочные выборы в Сербии закончились поражением Вучича: Студенческий список получил 52,9% голосов и большинство в парламенте. Анализ результатов и последствий дляПравда.Ру
Autorytet1piorunów

@RedCrescent w skrócie: mówią, że kosovo je srbija, są przeciwko sankcjom, podkreślają zależność od gazu i weta w sprawach kosowa i srebrenicy

Fanatyk4piorunów

Kacapstwo na starą nutę: wszystko nam wolno bo Hitler, a komu się nasze zbrodnie wojenne nie podobają, morda w kubeł bo Stalin przecież kiedyś zmielił miliony mieszkańców Sojuza w wojnie, którą razem z Hitlerem rozpoczął. A że ofiary były i po ukraińskiej stronie czy polskiej to szczegół, bo my mamy wysoką kulturę.
Ha tfu na zjebaną swołocz.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Filmiki z wojny

19piorunów

Ukraińskie siły specjalne SSO pracują🔥

Filmik opublikowany przez Dowództwo Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy

https://streamable.com/0cwhq0

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

87piorunów

XD

Gruba ryba4piorunów

Jako oportunistyczny konserwatysta rekomenduje wariant E:

* Rosja płaci reparacje wojenne

* Rosja zostaje zdemilitaryzowana

* Putin oraz wybrane osoby personelu wojskowego przed trybunał w Hadze

* Polska tworzy w Moskwie strefę specjalna, coś a la Berlin 1945.

* Putina, po procesie, tak jak Piekarskiego.

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Hydepark

16piorunów

Rosstat publikuje zestawienie danych statystycznych o średnich nominalnych pensjach w Rosji (po odliczeniu podatku dochodowego PIT 13%) za okres styczeń–lipiec 2026 r.

Średnia to ok 95,1 tys. rubli

Wnioski:

- w 56 podmiotach pensje poniżej 80 tys.

- mediana wynosi 72,2 tys.

- wysokie zarobki są na północy i Dalekim Wschodzie

-wyoskie dysproporcje: Moskwa (170 tys.) a sąsiedni Twer (69 tys.). Czeczenia Kadyrowa 43,8 tys.

GURU0piorunów

@alaMAkota

13%, które należy doliczyć to ok 95,1 tys. rubli

Coś mi tu nie pasuje. Wg. tej mapy to są po prostu średnie wypłaty na rękę, a 95,1 tys. rubli to jest wg. nich średnia dla kraju.

GURU2piorunów

@Nemrod poprawione. Nie wiem co chciałam napisać

95,1 tys. - to średnia zarobków. Przy najwyższych 211 tys , a najniższym wynikiem 42,7 tys.

GURU0piorunów

Skumulowane wynagrodzenie brutto według województw (styczeń–lipiec 2026)

Dane na szybko dla Polski

Województwo - Średnia płaca skumulowana (brutto) - Relacja do średniej krajowej

Mazowieckie 10 748,20 zł 115,0%

Dolnośląskie 9 813,45 zł 105,0%

Małopolskie 9 439,60 zł 101,0%

Pomorskie 9 392,87 zł 100,5%

Śląskie 8 972,30 zł 96,0%

Wielkopolskie 8 691,91 zł 93,0%

Zachodniopomorskie 8 458,25 zł 90,5%

Łódzkie 8 364,79 zł 89,5%

Opolskie 8 224,60 zł 88,0%

Kujawsko-Pomorskie 8 131,14 zł 87,0%

Lubuskie 8 037,68 zł 86,0%

Podlaskie 7 990,95 zł 85,5%

Świętokrzyskie 7 897,49 zł 84,5%

Lubelskie 7 850,76 zł 84,0%

Podkarpackie 7 710,56 zł 82,5%

Warmińsko-Mazurski

e 7 617,10 zł 81,5%

GURU2piorunów

@Nemrod właśnie chodzi o skalę dysproporcji. Ciężko porównywać wysokość pensji kraju UE z krajem, który prowadzi wojnę i ma na sobie kapelusz sankcji

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

16piorunów

Według danych „I Want to Live” obywatele 151 krajów i nieuznawanych terytoriów na całym świecie stali się celem rosyjskiej rekrutacji wojskowej – często za pomocą oszustwa i przymusu – mającej na celu zastąpienie ciężkich ofiar poniesionych przez rosyjskie siły zbrojne.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

28piorunów

Trzeci Korpus Armii zakończył Operację „Vivaldi”, wyzwalając 277 km² terytorium w kierunku Limanu. Jednym z czynników sukcesu operacji była mgła wojny, która spowijała wszystko, co wiązało się z „Vivaldim” – przez cztery miesiące Trzeciemu Korpusowi udało się utrzymać swoje natarcia w całkowitej tajemnicy.

Teraz, gdy ostatni etap dobiegł końca, dowódca Grupy Sił Centrum, Andrij Biłecki, i dowództwo korpusu zwołał konferencję prasową, aby ujawnić szczegóły tajnej operacji. Rozmowa jednak wykroczyła poza temat Vivaldiego.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Bilecki wyjaśnił kilka ważnych kwestii.

W skrócie dot. walk :

Pojazdy opancerzone nadal zapewniają tę samą fundamentalną przewagę, jaką zawsze miały: manewr. Umożliwiają zdolności, które w przeciwnym razie byłyby trudne do osiągnięcia.

W jednej operacji skutecznie oskrzydliliśmy kluczową osadę Nove za pomocą pojazdów opancerzonych. Siły rosyjskie tam stacjonujące nie zostały całkowicie okrążone, ale znalazły się w częściowym okrążeniu.

W drugiej operacji rosyjskie siły straciły swoje główne punkty oporu, ponieważ straciły kontrolę nad zalesionymi obszarami, gdzie rozmieszczeni byli ich operatorzy dronów.

Rosyjski front następnie załamał się na znaczącym odcinku, co znacznie ułatwiło ukraińskim siłom dalszy nacisk. Rosjanie stracili swoje drony Mavic, zdolności rozpoznawcze i większość swojej skutecznej osłony dronów FPV.

Ich pozostałe drony operowały z znacznie większych odległości, a odbudowa ich formacji obronnych stała się niezwykle trudna.

W tym przypadku pojazdy wdarły się na około 4–5 kilometrów za linię kontaktową. Przekroczyły linię frontu, posunęły się prawie o pięć kilometrów w głąb terytorium kontrolowanego przez wroga i dostarczyły piechotę, która w rzeczywistości była od trzech lub czterech dni okrążona.

Pojazdy kontynuowały operacje w tym obszarze, angażując operatorów wrogich dronów i realizując swoją misję. W rezultacie znaczna część rosyjskiego frontu załamała się.

Reszta pod linkiem https://youtu.be/DTu7TqGmyg0?is=40KmAAfpi6S7FJ6f

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

16piorunów

Rumuński kontrwywiad we współpracy z sojusznikami wykrył ruską sieć sabotażową koordynowaną przez rosyjskie służby specjalne

- w sieci jeden Ukrainiec i dwóch Białorusinów

- cel: zakłady zbrojeniowe (w tym w Braszowie)

- dwóch zatrzymano w Niemczech, trzeciego zlokalizowano w Polsce.

SRI oświadczyło, że sprawa „jest częścią szerszej kampanii operacji sabotażowych koordynowanej przez Federację Rosyjską w Europie” i dodało, że w tym roku wykryto również inne próby wymierzone w obiekty w Rumunii.

We wrześniu duński kontrwywiad ostrzegł również, że Rosja rekrutuje obywateli Danii w celu pomocy w planowaniu aktów sabotażu wymierzonych w duńskie firmy zbrojeniowe powiązane z Ukrainą.

W październiku szef brytyjskiego kontrwywiadu ostrzegł, że Rosja nasila wojnę hybrydową przeciwko sojusznikom Ukrainy. Dyrektor MI5, Ken McCallum, nazwał Rosję „agresorem numer jeden”.

Mimo coraz częstszych oskarżeń, Rosja zaprzecza udziałowi we wrogich działaniach w państwach zachodnich.

Link do artykułu

https://www.romaniajournal.ro/society-people/law-crime/romania-uncovers-russian-run-sabotage-network-sri-says/

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

33piorunów

Artykuł Michała Fiszera na temat dezinformacji i ruskim wpływie na nastroje w Europie.

UWAGA! To nie jest tekst o polityce, ta mnie guzik obchodzi

Ukazał się raport organizacji Alliance4Europe na temat rosyjskiej roli w nakręcaniu nastrojów w Europie wykorzystując realne wydarzenia we Francji i w innych stolicach Europy.

To jest omówienie raportu o dezinformacji. I tyle. Skupiam się na dezinformacji, a same wydarzenia mało mnie interesują, bo NIE O TO CHODZI.

Amplifikacja oportunistyczna

Może to trochę dziwnie brzmi, amplifikacja oportunistyczna. Ale to bardzo prosta i łatwa do wytłumaczenia metoda działania. Amplifikacja to wzmocnienie, podsycenie, zaś „oportunistyczne” w tym wypadku oznacza „wykorzystujące nadarzającą się okazję”. Okazją jest rzeczywiste wydarzenie, lub cały ciąg wydarzeń, większe lub mniejsze. Należy tylko dokleić do tego odpowiednie informacje zniekształcające kontekst, lub fałsz przyczepiony do prawdy, by powstała narracja, nakierowująca odbiorcę na właściwy przekaz, taki jakiego oczekuje dezinformujący. W ten sposób można kształtować nastroje i emocje społeczne w pożądanym kierunku, wykorzystując dowolne zdarzenie losowe. Pijany obywatel spowodował wypadek samochodowy w którym zginęła jakaś osoba, a wystarczy dodać, że to był Ukrainiec. Czasami jest to robione w bardziej subtelny sposób. Na przykład wypadek w Szczecinie z marca 2024 r., spowodowany przez pijanego Polaka, został bardzo ciekawie wykorzystany. Internet obiegły posty ze zdjęciem samochodu sprawcy z literką na „Y” końcu i komentarzem, że ta literka jest przydzielana do rejestracji samochodów zarejestrowanych przez obywateli z polskim peselem, ale bez polskiego obywatelstwa. A to wskazywało wyraźnie na Ukraińca.

Takie sytuacje są wykorzystywane na okrągło przez Rosjan. Z kolei napady Polaków na Ukraińców są dla odmiany szeroko rozpowszechniane na Ukrainie, w ich przestrzeni informacyjnej, ale nie robią to Ukraińcy (choć też), ale rosyjskie farmy trolli, odpowiednio te doniesienia zniekształcając, by wywołać gniew i złość. Ta spreparowana narracja ma wspierać jeden z głównych przekazów obowiązujących w rosyjskiej wojnie informacyjnej albo wprost, albo metodą oddziaływania refleksyjnego, czyli tak, by odbiorca „połączył kropki” i sam wyciągnął „właściwe” wnioski.

Francuski przypadek

Podobnie jak w innych przypadkach amplifikacji oportunistycznej, same zamieszki w Paryżu nie zostały wywołane przez Rosjan. Ale pewne oddziaływanie i gra na emocjach jednak była. Rosjanie jak się okazuje, doskonale znali społeczne nastroje, problemy różnych grup społecznych we Francji, ich emocje i bolączki. Działała tu zarówna miejscowa francuska agentura współpracująca z rosyjskim wywiadem, ale także pomaga tu internetowa analiza tzw. big data. Analizując za pomocą modeli językowych LLM miliony profili Francuzów w mediach społecznościowych szybciej zdali sobie sprawę, co „boli” francuskie społeczeństwo, niż same władze w Paryżu.

Działania mające na celu sztuczne podgrzanie nastrojów społecznych przed protestami z 17 października były prowadzone w sposób precyzyjny i wielotorowy. Rosyjski aparat dezinformacyjny skoncentrował się na przechwyceniu realnych obaw społecznych i przekierowaniu ich na cele geopolityczne, zgodnie z własnymi potrzebami. Według raportu, „w okresie 6 tygodni poprzedzających protesty (od września do 14 października) sieć botów powiązana z operacją Doppelganger opublikowała 639 zsynchronizowanych wiadomości w 22 falach. Wpisy te ukazały się w języku francuskim, niemieckim, angielskim i polskim, wygenerowawszy łącznie około 7,4 mln wyświetleń. Ostatnią falę odnotowano 14 października, dokładnie na trzy dni przed planowanymi protestami”. Wyjaśnijmy tu, że operacja typu Doppelganger to publikowanie spreparowanych przez dezinformacje artykułów na stronach podszywających się pod oficjalne media. Boty przekierowywały użytkowników przez ponad 50 tymczasowych domen (głównie z rozszerzeniem .ch) do artykułów opublikowanych na stronach podszywających się pod znane redakcje, takie jak Le Parisien, Le Point czy Der Spiegel. Co ciekawe, artykuły o jednakowej treści potrafiły się w ciągu pięciu minut pojawić w dziewięciu językach na takich fałszywych portalach udających różne znane media. Linki do tych artykułów boty masowo wklejały w media społecznościowe. Wykorzystano tu emocje „ekonomiczne” (bo takie jest faktyczne podłoże tych prawdziwych protestów, nie są wywoływane przez imigrantów, ale przez wielu młodych francuzów najróżniejszego pochodzenia), by krzewić treści przeciwko obecnej międzynarodowej polityce władz francuskich.

Promowano hasła takie jak: „Chaque euro pour Kiev est un euro volé à notre prospérité commune” („Każdy euro dla Kijowa to euro skradzione z naszego wspólnego dobrobytu”) oraz wzywano do zajęcia się francuskimi szkołami i szpitalami zamiast „karmienia przemysłu wojskowego”

Po wybuchu zamieszek rosyjska sieć Pravda opublikowała 1018 artykułów na 28 stronach w 9 językach (z czego 78% ukazało się już po rozpoczęciu zamieszek). Artykuły były automatycznie kopiowane z rosyjskich kanałów na Telegramie (m.in. RT, TASS, RIA, Rybar), aż 90% powielonych wpisów pojawiało w ciągu zaledwie 5 minut.

Najciekawsze jest to, że jak ocenia raport: „celem operacji nie było promowanie konkretnego ugrupowania, lecz destabilizacja sytuacji politycznej we Francji i wywarcie presji, aby Paryż zaprzestał udzielania pomocy Ukrainie”.

Ciekawy jest tu szczególnie wątek imigrancki, który miał swój konkretny cel, wspierający główny obecnie rosyjski przekaz, że państwa europejskie nie są suwerenne w tym sensie, że jako demokracje nie służą własnemu suwerenowi (obywatelom), lecz zupełnie obcym interesom (imigrantom bądź Ukrainie).

Po wybuchu zamieszek sposób relacjonowania wydarzeń uległ wyraźnej zmianie, a narracja ekonomiczna została na użytek zagraniczny zastąpiona przekazem antyimigranckim i antyislamskim. Choć we Francji posty obwiniające imigrantów stanowiły zaledwie około 3% dyskusji, w przekazach obcojęzycznych narracja ta stała się dominująca (np. 18,7% wpisów po angielsku i 12,6% po polsku). Jak się okazuje, Amerykanie czy Polacy o wiele lepiej wiedzieli co się w Paryżu dzieje i kto za to odpowiada, niż sami Francuzi. A zatem poza destabilizacją sytuacji politycznej we Francji, postanowiono też nakręcać nastroje w innych krajach, antyeuropejskie w USA (co chętnie podchwycił J. D. Vance amplifikując i powielając rosyjską propagandę), a także antyestablishmentowe w państwach europejskich. W Europie Wschodniej forsowano narracje, że jest to wyraz zepsucia Zachodu, że Zachód zatracił swoją tożsamość chrześcijańską na rzecz islamskiej. Na przykład po pożarze ratusza w Limoges w sieci natychmiast rozpowszechniono nieprawdziwe informacje, że za atakiem stali „imigranci”, „muzułmanie” lub „sojusz skrajnej lewicy z islamistami”. W istocie główny podejrzany (34 lata) został zatrzymany przez jednostkę RAID i jest obywatelem Francji urodzonym w Paryżu i lokalnym rzemieślnikiem (cieślą). Mężczyzna ten był wcześniej znany francuskim służbom i posiadał tzw. kartotekę Fiché S (oznaczenie dla osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa) ze względu na powiązania z radykalną skrajną lewicą (ultragauche). Z emigrantami czy muzułmanami nie ma nic wspólnego. Mimo to plotka ta pojawiła się w sieci najpierw po angielsku (ok. 6 godzin wcześniej niż we wpisach francuskojęzycznych) i krążyła w języku angielskim 3,6 razy częściej niż we francuskim. I tak było dosłownie ze wszystkim.

Artykuły powielały z rosyjskich kanałów na Telegramie (m.in. RT, RIA, Rybar) opowieści o „zamieszkach zmieniających się w pogromy” oraz „rewolucji migrantów” (np. teksty Juriego Podoljaki). Wpisy te miały stwarzać wrażenie, że cała Europa Zachodnia pogrąża się w chaosie i wojnie domowej z powodu polityki migracyjnej. Czyli, że władze poszczególnych państw nie panują nad sytuacją, a w ogóle to kompletnie nie służą ludziom.

Tymczasem wcale nie chodziło o jakiś imigrantów czy muzułmanów, lecz zwyczajnie o pogarszanie się poziomu życia, rosnącymi kosztami, zbyt małymi wynagrodzeniami, słabo działającą edukacją, itd. Ale w innych państwach bardzo skutecznie udało się wytworzyć wrażenie, że Europa upada pod ciosami islamskiej rewolucji.

Zagraniczne konta o wielkich zasięgach (m.in. Radio Genoa, Visegrad24, Tommy Robinson, Mario Nawfal) błyskawicznie przejmowały nagrania pożarów i starć, nadając im kontekst „starcia cywilizacyjnego” i „upadku Zachodu”. Rosyjską narrację powielano często, zrobił to też J.D. Vance piszący o „sprowadzeniu Trzeciego Świata do Francji przez liberałów”, a także amerykańskie stacje telewizyjne (Fox News mówiące o „międzynarodowym ruchu destabilizacji Zachodu”) oraz niektóre kanały w Polsce (np. Kanał Zero), ten ostatni zidentyfikowany z nazwy w cytowanym raporcie.

Jednocześnie powstał cały ekosystem anonimowych kanałów wykorzystujących sztuczną inteligencję (np. kanał Drift Theory na YouTube). Generowały one masowo filmiki z krzykliwymi tytułami na podstawie szablonów i zdobywały setki tysięcy wyświetleń na narracjach o „płonącej i zislamizowanej Europie”.

Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednej ciekawej technice. Rosyjska sieć Pravda (Portal Kombat) publikowała masowo artykuły na 28 domenach w wielu językach. Treści te nie były tworzone z myślą o realnych czytelnikach, lecz o maszynach, wyszukiwarkach oraz modelach AI. Ta technika to tzw. „LLM grooming”, Gdy algorytmy wyszukiwania oraz modele AI skanują sieć, natrafiają na wiele stron powtarzających ten sam tekst, co stwarza dla algorytmów fałszywe wrażenie, że dana informacja została potwierdzona przez liczne, niezależne źródła.

GURU

w Wojna wna Ukrainie

13piorunów

https://zapiskiczynionepodrodze.blogspot.com/2026/10/przyjrzymy-sie-wojnie-dronowej-de-facto.html

Nowy wpis na blogu o tematyce okołowojennej.

Nie jestem autorem i nie podzielam wielu jego pogladów.

Autorytet5piorunów
Ukraina ma szczęście, że przy tak nieogarniętym kierownictwie państwowym ma w większości naprawdę przytomnych i sensownych żołnierzy.

Chyba najlepsze podsumowanie ostatnich wydarzeń.

GURU

w Wojna wna Ukrainie

61piorunów

Tak mnie naszło oglądając wiadomości z wojny. Zbliżają się wybory połówkowe w USA, Ukraińcy zaczynają atakować rosyjskie centra danych, nagle spada ilość rusbotów ale co ciekawe także MAGAbotów. trump z muskiem blokują Starlinka Ukraińcom, Ukraińcy przestają atakować centra danych, Starlink zostaje przywrócony. Podobnie z rafineriami i zamówieniem trumpa na ruskiego diesla.

Czy to się układa w logiczny ciąg i trump zaszantażował Ukraińców żeby pomogli mu w szerzeniu propagandy przed wyborami czy nadinterpretuję?

Lider20piorunów

@Kronos Może nadinterpretujesz, ale wygląda to dziwnie i może mieć związek. Szczególnie, że manipulacja wyborcza na dużą skalę przy pomocy Internetu to już coś zupełnie znormalizowanego.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Dyskusje

23piorunów

Bardzo ciekawa statystyka od Oko Gora, czyja jest obecnie inicjatywa na froncie ukraińskim:

"Na podstawie danych Sztabu Generalnego obliczyłem stosunek ataków każdej ze stron wzdłuż linii frontu.

:red_circle: – ataki rosyjskich sił zbrojnych

:large_blue_circle: – ataki ukraińskich sił obronnych

W 2025 r. siły ukraińskie odpowiadały średnio zaledwie za 9% wszystkich ataków. W 2026 r. odsetek ten wzrósł do 42%, a w niektórych tygodniach przekraczał 60%.

Od początku września ataki ukraińskie przewyższały liczbą ataki rosyjskie przez 9 kolejnych tygodni. Jednocześnie aktywność rosyjska spadła do najniższego poziomu w całym okresie obserwacji."

źródło: https://x.com/oko_gora_tg/status/2114824809138065718/photo/1

Twórca0piorunów

@Lemon_ może to oznaczać że ruskie kumulują środki ataku żeby przyjebać mocniej zimą

Zawodowiec0piorunów

@zweipack @Kolanin jakie to są ataki, lądowe czy powietrzne?
Jeśli lądowe to, że niby ruscy by przygotowywaliby ofensywę na zimę, raczej nie są do tego zdolni w akutalnej sytuacji na froncie. Mieliby kosmiczne straty

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

24piorunów

Drugi, obiecany art z dzisiejszej rosyjskiej Prawdy.

Pamietajcie: Jezeli chcecie sie wyzwolic spod radzieckiego/rosyjskiego jarzma - to czerwony raj bedzie Was nazywal "nazistami". Zapraszam do lektury i moze ktos bardziej zaznajomiony z historia Węgier napisze cos wiecej w komentarzach.

Konsekwencje rezygnacji z denazifikacji: jak Węgry stały się bazą wypadową do destabilizacji ZSRR

ŚWIAT

Dzisiaj mija 70 lat od wydarzeń na Węgrzech, które w Wikipedii określa się mianem „powstania węgierskiego”. W rzeczywistości 23 października 1956 roku na Węgrzech rozpoczęło się to, co później nazwano „kolorową rewolucją”.



Dlaczego to właśnie Węgry zostały wybrane jako pionier w procesie rozpadu Układu Warszawskiego

Węgry zostały upokorzone po klęsce Austro-Węgier w I wojnie światowej. Straciły 2/3 terytorium i musiały płacić reparacje. Dlatego też na Węgrzech pozytywnie przyjęto dojście do władzy w Niemczech nazistów, którzy dawali im szansę na odzyskanie utraconych terytoriów. Za rządów Miklóša Horthy’ego, w latach 1938–1941, przy bezpośrednim wsparciu Hitlera i Mussoliniego, terytorium Węgier powiększyło się o ponad 70% w wyniku dwóch arbitraży wiedeńskich oraz inwazji na Jugosławię. Przyniosło to Horthy’emu ogromną popularność wśród ludu.



Węgrzy odwdzięczyli się Hitlerowi, przystępując do wojny po jego stronie. Jednak gdy zaczęli się poddawać i zostali rozgromieni pod Stalingradem, Hitler wysłał ocalałe oddziały na tyły obwodów czernihowskiego i briańskiego oraz na Białoruś. Tam Węgrzy zasłynęli jako najokrutniejsi oprawcy, zabijając ludność cywilną i paląc całe okolice. Znana jest rzeź we wsi Koryukówka (obwód czernihowski) w marcu 1943 roku, gdzie zabili prawie 7 tysięcy cywilów. W swoim kraju „wyżywali się” na Żydach. 18 stycznia 1945 roku wojska radzieckie wyzwoliły około 70 tysięcy Żydów z centralnego getta w Budapeszcie.

Po wojnie na Węgrzech, jako w kraju, który przystąpił do Układu Warszawskiego, nie przeprowadzono denazyfikacji, dlatego też logiczne jest, że w samym środku zimnej wojny właśnie na ten kraj zwróciła uwagę CIA. Zgodnie z planem „Focus” Budapeszt miał wyjść z „bloku wschodniego”, co posłużyłoby jako bodziec do zniszczenia ustroju socjalistycznego w całej Europie Wschodniej, a co za tym idzie – również w ZSRR.

Węgierski Majdan powtórzył się w Kijowie w 2014 roku.

„Jak zawsze” w Moskwie przeoczono działania wywrotowe, pomimo niepokojących depesz z ambasady radzieckiej. Nikita Chruszczow po obaleniu kultu jednostki Stalina ułaskawił nie tylko bandercowców, ale także węgierskich faszystów, którzy masowo powrócili do ojczyzny. Oprócz nich Amerykanie przetransportowali do Budapesztu tysiące – jak byśmy to teraz nazwali – bojowników – Węgrów, którzy uciekli z socjalistycznych Węgier.



23 października 1956 roku (zaledwie 11 lat po Zwycięstwie) w Budapeszcie zorganizowano wiec, podczas którego tłum, podburzany przez prowokatorów, zaczął domagać się zakazu nauczania języka rosyjskiego w szkołach oraz zniesienia Dnia Wyzwolenia od faszyzmu. Po oddaniu strzałów w kierunku tłumu wydano sygnał do ataku na budynki rządowe.

Byli członkowie oddziałów karnych rozpoczęli brutalną rzeź wśród urzędników państwowych. Bito ich na śmierć, rozcinano im brzuchy, niektórym odcinano genitalia, palono żywcem, wieszano do góry nogami. Zdjęcia przedstawiające te wydarzenia pojawiały się na pierwszych stronach wszystkich zachodnich mediów. W Kremlu długo się wahano (żeby nikogo nie urazić) i wydano rozkaz kontyngentowi w Węgrzech, by nie używał broni, a sprawę rozwiązał pokojowo. W rezultacie wielu radzieckich żołnierzy również zostało zabitych ze szczególnym okrucieństwem. Istnieją dane archiwalne wskazujące, że w czterech radzieckich garnizonach nieznani sprawcy wymordowali całe rodziny radzieckich oficerów.

Operacja „Wichur” udaremniła próbę zamachu stanu

Dokumenty historyczne i wspomnienia uczestników (w tym samego Chruszczowa) potwierdzają, że dopiero stanowisko Chin skłoniło Moskwę do wyboru scenariusza siłowego. Mao Zedong oficjalnie określił wydarzenia na Węgrzech jako „kontrrewolucyjny bunt zainspirowany amerykańskim imperializmem”.

4 listopada Armia Radziecka przystąpiła do stłumienia próby ustanowienia reżimu faszystowskiego. W ciągu trzech dni oddziały pod dowództwem marszałka Koniewa przeprowadziły operację „Wir” i stłumiły opór dobrze uzbrojonych bojowników oraz pojedynczych renegatów w szeregach armii. 11 listopada Budapeszt został po raz drugi wyzwolony spod okupacji faszystowskiej, choć w niektórych regionach kraju walki trwały jeszcze przez prawie 2 miesiące. W wyniku działań wojennych w całym tym okresie zginęło 720 żołnierzy Armii Radzieckiej, a 2260 zostało rannych. Po stronie węgierskiej zginęło 2502 osób, a 19 229 zostało rannych.

Wydarzenia te przywodzą na myśl wydarzenia związane z zamachem stanu z 2014 roku na Ukrainie. Jak widać, podręcznik CIA nie uległ zmianie i obecnie pozostaje w arsenale wszelkiego rodzaju „powstańców” i „opozycjonistów”.

Fanatyk5piorunów

Jak zawsze. Ruskie wszędzie widzą wrogów. A może to ludzie się w końcu wnerwili? Odpowiedz na to pytanie i ruskich - a co to są ludzie.

Fanatyk5piorunów

Bardzo obrazowo opisali brutalność i okrucieństwo Węgrów podczas powstania i ich znęcanie się nad czerwonoarmistami, znanymi na całym świecie gołąbkami pokoju i humanitaryzmu.

Pokaż więcej komentarzy (5)