Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#tatry

Gruba ryba

w Góry

40piorunów

Baníkov się nie udał, ale też było za⁎⁎⁎⁎ście :grinning:

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Góry

43piorunów

Miał być Baníkov przez Wołowiec i Rohacze, ale kończymy na Rakoniu. Pizga okrutnie, wiatr w porywach do 70, a może i 90 km/h, w pewnym momencie zwiało mi okulary. No cóż, innym razem 😛

:mountain:

Gruba ryba2piorunów

@Piechur nienawidzę wiatru w górach. Jedno z moich dwóch najstraszniejszych wspomnień z życia, to właśnie wiatr chcący nas pozabijać na Sarniej Skale.

Gruba ryba1piorunów

@Piechur właśnie my też z tych lubiących żyć. Moją czterdziestoparokilogramową żonę to prawie porwało jak latawiec i skończyło się tak, że oboje schodziliśmy stamtąd w pozycji odwroconej na czworaka. W pewnym momencie jak leżelismy wklejeni pomiędzy skały to zastanawiałem się jak wezwać helikopter, skoro pewnie telefon wywiałoby mi z rąk xD. Trochę się w życiu nachodziliśmy po górach, ale coś takiego to pierwszy i jedyny raz było.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Góry

71piorunów

Siema,
Zapraszam do :hiking_boot: na - prawdopodobnie - mój jedyny wypad w Tatry w tym roku :white_frowning_face:
---------
Szczyty: Mięguszowiecki Szczyt Czarny, Wrota Chałubińskiego, Szpiglasowy Wierch (Tatry)
Data: 9 sierpnia 2025 (sobota)
Staty: 40km, 14h, 3.140m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa zrobiona, żeby odhaczyć ostatnie nieprzebyte szlaki w drodze na Morskie Oko, dzięki czemu nie będę już musiał się tam tłuc tym zasranym asfaltem.

Informacje praktyczne:

* Parking w Palenicy Białczańskiej - jak wszystkie parkingi TPN - wymaga rezerwacji i opłaty przez internet. Najwygodniej zrobić to przez oficjalną stronę . Tak samo można opłacić bilet wstępu do parku, który jest obowiązkowy.
* Wybierając się na szlak biegnący przy granicy dobrze kupić sobie ubezpieczenie obejmujące wspinaczkę górską w Europie do 3500m n.p.m., żeby nie płacić za ewentualną akcję ratowniczą słowackiego TANAPu.
* Mięguszowiecki Szczyt Czarnym leży poza znakowanymi szlakami. Dochodzi się do niego z Przełęczy pod Chłopkiem i jest traktowana jako wyjście taternickie. Najprostsza droga prowadzi szlakiem "kopczykowym" od południowej strony Chłopka - na właściwej ścieżce często usypane są kamienne kopczyki, które ciężko przeoczyć (ale oczywiście można, jak w moim przypadku). Trasa ta ma 0+ w skali tatrzańskiej, omija grań Chłopka, ale wymaga dużej uwagi. Wyjścia taternickie można zgłaszać przez stronę internetową , lub wpisywać je do książki wyjść, która znajduje się w starym schronisku przy Morskim Oku.
* Jak zwykle przy wyjściach w Tatry - im wcześniej, tym lepiej, żeby uniknąć tłumów, kolejek i zatorów. Wyjścia przed świtem są niedozwolone, ale często praktykowane. Robiąc to trzeba się liczyć z tym, że w przypadku złapania straż parku może nałożyć karę i cofnąć ze szlaku do najbliższego schroniska.

Co było fajne:

* Mimo pochmurnej pogody ostatecznie nie padało, a od 13 zaczęło się w ogóle rozpogadzać. Szczyty, które obszedłem, nie były zachmurzone, pozwalając cieszyć się widokami.
* Na Mięguszu Czarnym byłem sam, a po drodze da szczyt widziałem kilka kozic, jedną dosłownie kilka metrów ode mnie - takie spotkania zawsze sprawiają mi dużo radości.
* Zimne piwo 0% przy schronisku w D5S.
* Widoki, widoki, widoki.

Co było mniej fajne:

* Tłumy na ceprostradzie i niebieskim szlaku łączącym D5S z Morskim Okiem - ciężko było się wymijać, a na łańcuchach zrobił się duży zator, gdy jedną ze schodzących turystek dopadł atak paniki.
* Końcowy fragment szlaku prowadzącego do Wrót Chałubińskiego już mocno sfatygowany - sypki, luźne kamienie, słaba przyczepność.
* Przeklęty asfalt w drodze na i z Morskiego Oka.

Co było ciężkie:

* Droga na Mięguszowiecki Szczyt Czarny - w pewnym momencie wydawało mi się, że widzę kopczyk, i zacząłem wchodzić rynną z dużą ilością luźnego materiału skalnego. Przejście dość krótkiego odcinka granią też była mało przyjemna - jednak nie czuję się komfortowo w takich warunkach i dużą część szedłem w przykuckach, szorując d⁎⁎ą o skały.
* Dystans i przewyższenia raczej dla zaprawionych w bojach. To było moje pierwsze wyjście w Tatry w tym roku, w zeszłym nie byłem, i jednak dostało się trochę nogom, mimo że regularnie biegam i chodzę po Beskidach - pracowały inne partie mięśni, przez co zakwasy dokuczały mi jeszcze kilka dni po wycieczce.

Polecam trasę tym, którzy zastanawiają się nad pierwszym spotkaniem z taternictwem - Mięgusz Czarny na duży plus. Wrota Chałubińskiego raczej rozczarowujące, chociaż prowadząca do nich dolina za Mnichem była całkiem fajna. Szpiglasowy Wierch zapchany turystami, ale widoki ładne. D5S bajkowa, niebieski szlak do Morskiego Oka bardzo przyjemny. Ogólnie fajna trasa.

Gruba ryba1piorunów

Ładnie, dystans i przewyższenia robią wrażenie, ale:
1 Ubezpieczenie nie działa poza szlakiem, zapłacisz za Słowackie śmigło,
2 Księga wyjść to niezły fikołek, bez papierów po Słowackiej stronie to i tak nielegal,

> zacząłem wchodzić rynną z dużą ilością luźnego materiału skalnego
I zacząłeś wchodzić o jeden żleb za wcześnie, jak większość :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

21piorunów

335 471,7 - 15,6 = 335 456,1

Było morze, były Mazury, są też góry.

Pętelka z Kuźnic na Giewont, dalej na Kopę Kondracką i powrót przez Dolinę Kondratową.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

77piorunów

Hejto weszło mocno. Twaróg plus 3l Muszynianki i dało radę. A spotkałem raptem dwóch ludzi co wracali że wiatr i mgła. @AdelbertVonBimberstein twarogu nie mieli!

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Wiadomości Polska

10piorunów

Akcja poszukiwawcza polskich i słowackich służb w Tatrach. Turysta biwakował w namiocie

Z udziałem służb ratowniczych po stronie słowackiej w Tatrach Zachodnich przeprowadzono w nocy z piątku na sobotę szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą, wykorzystując drony z termowizją, psy ratownicze i pojazdy terenowe. Powodem alarmu był brak kontaktu z 59-letnim turystą z Polski;

Fenomen

w Hydepark

83piorunów

W koncu udało sie zrobić orla perć, rok temu była proba, ale zatruci i zmęczeni po rysach skutecznie udaremniła te podejście, zrobiliśmy tylko do koziej, teraz zaczęliśmy juz od koziej, wypoczęci i pyklo.

Lider1piorunów

@StaryPijany Zapas twarogu w plecak, trochę wolnego i polecę w Tatry wszystko moje. Takie widoczki to bym wziął od razu.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Wiadomości Polska

7piorunów

Mamy pierwszy śnieg tego lata. Biało na Kasprowym Wierchu

Za sprawą chłodnych mas powietrza, które napłynęły do Polski, w Tatrach spadł pierwszy śnieg tego lata. W nocy temperatura na Kasprowym Wierchu spadła poniżej zera, a na szczycie pojawiła się pokrywa śnieżna. Mimo że sierpień kojarzy się raczej z wysokimi temperaturami, to w

Lider

w Wiadomości Polska

35piorunów

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Dyskusje

192piorunów

To jest to przysłowiowe miejsce, z którego "skały srały". 😆

A tak na serio, to jest miejsce, w które kiedyś uderzył piorun. Jeśli będziecie kiedyś w Tatrach słowackich, to mogę Wam dokładnie podać miejsce, gdzie to jest.
Myślę, że to znalezisko, sfotografowane ręką własną, również zasługuje na pioruna. :zap:

Gruba ryba0piorunów

Ciekawe czy jakby pogmerać to byłby tam jakiś fulguryt.

Autorytet1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

41piorunów

Dawno mnie tak słonko nie sponiewierało. 6l picia poszło.
Raczkowa Dolina - Baraniec- Żarska Przełęcz - Jamnicka Dolina. Ok 20 km i 1500m przewyższeń. Jak to szło: kto jutro mnie z dmuchanego baseniku wyciągnie zostanie nowym królem Arturem.

Koneser1piorunów

@Ravm ile wody wziales ze soba i jak uzupelniales?

Koneser1piorunów
GURU1piorunów

@jomazafaka czytałem. Jeśli pomocy udzielili jej w schronisku Zamkowskiego to piła wodę co najmniej poniżej chaty Teryego. A jak tam byłem parę lat temu to ciężko było widoki podziwiać bo oczy łzawiły od smrodu z kibla.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

53piorunów

No jest k⁎⁎wa wysoko
Ponoć jestem nielotem
Rozkładam skrzydła szeroko
Jestem samolotem!

Wczorajsza, pierwsza samotna, podróż w góry. Czerwone wierchy, a więc 4 dwutysięczniki w jeden dzień zaliczone.

Pogoda dopisała, łącznie z dojściami różnymi wyszło 30km, po samych górach bardziej 22-24km myślę wyszło. :face_with_rolling_eyes:

Trochę źle oszacowałem potrzebną wodę i miałem za dużo jedzenia, a za mało wody (godzinę przez schroniskiem brakło, więc bez tragedii), ale zdecydowałem się zagadać do sympatycznej pary (których oczywiście pozdrawiam jeśli to czytają), którzy uratowali mnie wodą, tabletką do uzdatniania wody (nie ma to jak zimna woda ze strumyka!) i miłą rozmową przez moją przedostatnią, a ich ostatnią godzinę marszu! 😊

Wiadomo, trochę męcząca wycieczka, bo jak wyszedłem po 5 tak po 23 wróciłem do siebie, ale jak na samotny trip to jestem bardzo zadowolony i pewnie jeszcze to powtórzę :grinning:

Gruba ryba1piorunów

Czerwone Wierchy to wdzięczne miejsce do wędrówki, bardzo fajnie, że się wybrałeś :grinning: Kozice były? :grinning:

GURU1piorunów

@Piechur W sumie byłem już wcześniej, ale tym razem busem, więc mogłem sobie pozwolić na wyruszenie z Kuźnic i wrócenie do Kir, więc fajna trasa wyszła :grinning:

Kozic niestety nie było tym razem, te jedynie widziałem 2 razy do tej pory, raz na szlaku z Kopy do Kasprowego i w zeszłym roku pod Giewontem 😉

Kompan1piorunów

Mnie to samo w sobotę czeka 😊 Można wiedzieć ile wody zabrałeś? Patrząc na pogodę to ja będę miał 3l w zapasu + 1,5 l w butelkach.

GURU1piorunów

@Nirvash bukłak 2L z wodą + 1L izotoniku. Miałem nadzieję, że w schronisku uzupełnię i piwko zero jakieś dodatkowo wleci, ale pierwsze było za szybko, a drugie za późno i godzina też była taka, że wolałem się spieszyć na transport niż piwo pić 😉 W tym drugim dolałem sobie jeszcze picia, także myślę, że na takie temperatury i długą trasę to 4L to takie minimum plus właśnie coś dodatkowego w schronisku, więc te 4,5L powinno wystarczyć myślę, też nie ma co dźwigać za dużo 😁

Pokaż więcej komentarzy (12)