@xniorvox Gościu, nie zarabiają na wojnie, tylko na węglowodorach. Od Iranu dostają kopiejki, w porównaniu z kasą z ropy. Dzięki konfliktowi ceny utrzymują się wysoko. Twoje konstatacje są tak wyszukane, jak życzeniowe. Wypisujesz tu rzeczy, które potwierdzają mój wniosek, a nie twój. Żadna gospodarka tego nie wytrzyma, o ile nie będzie dostawała kroplówek w postaci prezentów od Trumpa.
Chodzi o to, żeby wciąż bardzo tracili, ale nie i zarabiali (albo choć zarabiali, jak najmniej). Wiesz czemu? Bo wtedy dalej tracą mięcho i uzbrojenie, ale nie mają środków na dalszą produkcję. Oni nie mają się wypsztykiwać powoli i upaść, albo nie. Mają się zapaść jednym wielkim pierdolnięciem!
Rezerwy też nie są nieograniczone. I zostaną z tą bronią jak głupie chuje, bo okaże się że jest czym walczyć, ale nie ma kim i nie ma po co. Rekonstrukcja Sojuza się kłania.
Napisałeś to tak, jakbym to ja napisał, że nie padną, a przecież to ty chcesz ich dłużej przy życiu utrzymywać. Już teraz nie mają kim walczyć, ale Ukraina nie ma dużo bardziej. Przypominam, że Ukraina też jest na krawędzi i też cały czas grozi jej kolaps. Scenariuszem bardzo dla nas niekorzystnym byłby ten, w którym to się dzieje.