Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#winyle

Lider

w Winyle

8piorunów

Pozostaniemy w etnicznych psybientowych rytmach i teraz zapuścimy

Kurbeats – Folktronica

Ten Album to spotkanie psychill z szamańskim, organicznym folklorem. Elektronika splata się z dudami, bębnami, skrzypcami i leśną energią, jakby cała muzyka była tańcem między nowym a pradawnym.

To album, który prowadzi a wręcz niesie. Idealny na spokojne zanurzenie, spacer, ogień, las.

Lider

w Winyle

13piorunów

Na spokojną niedzielę do dalszego układania LEGO Museum pod igłą zakręcimy

Entheogenic – A Singularity Encoded

to album, który łączy psychill, ambient i organiczne brzmienia w jedną spójną, płynną podróż. Zamiast efektownych momentów, stawia na powolne otwieranie przestrzeni i stopniowe zanurzanie w delikatny, hipnotyczny rytm.

To muzyka do skupienia, relaksu i wejścia w siebie. Nie po to, by podbić energię, tylko żeby uspokoić i wyciszyć.

Lider

w Winyle

10piorunów

A że tak fajnie układa się LEGO przy Goa to dalej pod igłą kręcimy

VA - Boyd in the void

„Boyd in the Void” (Flying Rhino Records, 1996) to moment, w którym goa zaczęło schodzić do ciemniejszych, głębszych korytarzy. Mniej melodii, więcej hipnozy. Puls, który nie puszcza. Klimat późnej nocy, kiedy muzyka nie ma już prowadzić — ma pochłaniać.

Kultowa kompilacja dla tych, którzy lubią goa trance bardziej w ciele niż w głowie. :first_quarter_moon::control_knobs:

Lider

w Winyle

15piorunów

Na dobrą sobotę pod igłą kręcimy

VA - Yellow

„Yellow” od T.I.P. Records to kompilacja z 1994, która pachnie początkiem sceny goa trance. Surowe brzmienie, kosmiczne prowadzenia i vibe pionierów, którzy nie bali się eksperymentować. Jeśli ktoś chce poczuć, skąd to wszystko się zaczęło, to właśnie tutaj.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Winyle

13piorunów

Dzisiaj pod igłą kręcimy

Shakta - Silicon Trip

“Silicon Trip” to debiutancki album brytyjskiego producenta Shakta (Seb Taylor), wydany w 1997 roku przez Dragonfly Records. To klasyczne wydawnictwo z epoki złotego goa trance’u — pełne hipnotycznych melodii, psychodelicznych dźwięków i warstwowych, kosmicznych aranżacji.

Album wyróżnia się zarówno melodyjnością, jak i techniczną precyzją produkcji, co sprawia, że uznawany jest za jeden z kamieni milowych gatunku. Utwory takie jak “Lepton Head” czy “Between These Eyes” stały się ikonami sceny psytrance lat 90.

Krótko mówiąc — “Silicon Trip” to podróż przez futurystyczne brzmienia i duchowy trans, esencja klasycznego goa w najlepszym wydaniu.

Kompan

w Hydepark

13piorunów

Who’s the bitch now? 😮💨🥰

Pierwsza płyta Kultu w kolekcji! Nie było tanio, ale zdecydowanie warto!

Fanatyk5piorunów

Pozdrawiam, chociaż to jedyna pozycja, którą posiadam Kultu

Fenomen2piorunów

@Byk wtedy to ja jeździłem po Polsce i grałem koncerty, a przy okazji byłem biedny jak mysz kościelna :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Muzyka

12piorunów

Mam znajomego, który jest wydawcą płyt. Czasami mi coś sprezentuje, na przykład punkową kapelę... z Chin. Posłuchałem sobie wczoraj wieczorem do machania ciężarkami

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Muzyka

21piorunów

Dziś artysta oczywisty i oczywista płyta 😉 Pierwsza płyta Marleya z jaką się zetknąłem. Nie lubię jakoś szczególnie jego późnych nagrań, ale tutaj mam ogromny sentyment. Mój ojciec wciągnął mnie w słuchanie muzyki i zawsze mocno wspierał moje zainteresowania. Gdy miałem jakieś 12 lat odkryłem Marleya dzięki audycji w Trójce, którą prowadził nieoceniony Sławomir Gołaszewski. W moim rodzinnym miasteczku kasety można było kupić w jednym sklepie. W tym samym miejscu kupowało się też... firany i zasłony. Nietrudno się więc domyślić, że wybór muzyczny był mocno ograniczony. Pojechałem więc z tatą do sąsiedniego miasta, gdzie był typowy sklep z kasetami. Ojciec poświęcił sobotę, żeby wsiąść ze mną w pociąg i szukać jakiegoś sklepu o którym nawet nie mieliśmy pojęcia gdzie jest. Po prostu pytaliśmy przechodniów i ktoś nam wreszcie powiedział. Była tam tylko ta jedna kaseta Marleya. Niestety chciałem ją przesłuchać przed zakupem, by się nie władować na jakąś minę. Sprzedawca okazał się niemiły i powiedział, że on oryginalnej kasety nie będzie odfoliowywał. Nie kupiłem... Oczywiście do muzyki Marleya i tak szybko znalazłem dojście. Inną kasetę kupił mi przy okazji jakiegoś wyjazdu oczywiście... mój ojciec.

Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy Marleya nie mam ale jak lubisz early reggae / skinhead reggae , czyli te przedmarlejowskie, bez tego calego rastafarianizmu, to polecam Tobie Mango Wood

Fanatyk1piorunów

@FriendGatherArena Znam i bardzo lubię. Mam na półce debiutancki materiał w wersji CD. A early reaggae/skinhead reggae kocham miłością wielką i bywa, ze ślepą 😉 gdyż mam chyba z 10 składanek z Trojan Records z klasykami gatunku.

Fajnie, że ktoś tu lubi takie granie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Dyskusje

35piorunów

Kiedyś to były okładki, teraz to nie ma okładek 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Winyle

11piorunów

Kto z Was ma gramofon i może coś podpowiedzieć jak się zabrać za jego nabycie i czego potrzebuję? Myślę, że chcialbym żeby miał wbudowany wzmacniacz, opcję Bluetooth i chciałbym dokupić do tego głośniki. Budżet nie jest jeszcze ustalony ale tak z 2-3000 zł.

Gruba ryba1piorunów

@PositiveRate jeżeli gramofon to tylko analogowo, co chcesz na tym słuchać?

Osobistość1piorunów

@radidadi No właśnie od Quincy Jonesa, przez Kult, Chopina, J. M. Jarre, Nirvanę, Gorillaz, po Amy Winehouse. Nie mam pozytywnie zdefiniowanego gustu muzycznego - jedynie negatywnie, tj. nie słucham disco polo, techno (tu z pojedynczymi z wyjątkami), Lady Pank, Stachurskiego (za wyjątkiem Doskozzy oczywiście ; D) i paru innych rzeczy. Ostatnio odkryłem industrial i ambienty. Tak, że gramofon nie będzie miał lekko.

Gruba ryba2piorunów

@PositiveRate stare winyle najlepiej brzmią na vintageowym sprzęcie i to bym ci polecał na start, zainwestuj tylko w nową igłę (Ortofon, audiotechnika). Wzmacniacz z przedwzmacniaczem gramofonowym, kolumny i imo nic więcej nie potrzeba.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Kosmonauta

w Winyle

17piorunów

W końcu pierwsze Siostry w mojej kolekcji, prezent urodzinowy co jakiś czas temu dostałem : 3 :>
(polowałem na jakieś stare wydanie Sisters of Mercy ale nie było - a dobry znajomy wyciągnął spod ziemi XD)

Lider2piorunów

@SonyKrokiet o kurde, mam tę pozycję na wishliście, niestety ceny są jakieś nienormalne 😉

Kosmonauta1piorunów

@Yes_Man są, poniżej stówy to można max singiel wyrwać, jak się coś trafi to szybko schodzi XD ostatnio fartem Yello wyrwałem poniżej stówy - tak to stówa minimum :V

Kosmonauta1piorunów

@Yes_Man niby tak, ale nie do końca, Siostry są jednym z tych zespołów co jest na nie popyt, chociaż nie taki jak na KINO (raz widziałem winyla z Gruppa Krovi na nim za 4 stówy XD) - chociaż nie powiem, kiedyś dorwałem wydanie z pięcioma albumami za 5 dych, więc to też kwestia nośnika ; )

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Winyle

16piorunów

Na jesienną niedzielę zakręcimy pod igłą

Banco De Gaia - Last Train To Lhasa

Album „Last Train to Lhasa” zespołu Banco de Gaia, wydany w 1995 roku, to jedno z najważniejszych dzieł muzyki elektronicznej lat 90. Łączy elementy ambientu, world music i trance’u, tworząc hipnotyczną podróż inspirowaną kulturą Tybetu i tematyką duchowości. Utwory pełne etnicznych sampli, pulsujących rytmów i przestrzennych brzmień przenoszą słuchacza w mistyczną podróż przez dźwiękowe krajobrazy Wschodu.

W 2025 roku album obchodzi swoje 30-lecie – trzy dekady od premiery, a „Last Train to Lhasa” nadal zachwyca świeżością i głębią, pozostając klasykiem elektronicznej eksploracji świata i dźwięku.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Winyle

9piorunów

Na dobre wejście w weekend pod igłą zakręcimy

Cygnus X – Hypermetrical (1995)

Album wydany przez Eye Q Records, uznawany za klasyk niemieckiego trance’u lat 90. Zawiera utwory takie jak Kinderlied Part 1+2, Hypermetrical czy Turn Around. Charakteryzuje się hipnotycznym, melodyjnym brzmieniem i czystą produkcją typową dla złotej ery trance. Dla fanów gatunku – pozycja obowiązkowa.

Fenomen

w Hydepark

12piorunów

W firmie dzisiaj "Hack Day", także sobie koduję w akompaniamencie Kraftwerka...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Muzyka

17piorunów


Jedym z plusów pracy w trybie home office jest możliwość słuchania muzyki z porządnego nośnika.

Pokaż więcej komentarzy (4)