DeykunLider
12piorunów
DeykunLider
12piorunów
nbzwdsdzbcpsGURU
9piorunówOgólnie chciałbym wspierać sam pomysł wyświetlania anime w kinie ale z tego co ostatnio sprawdzałem teraz grają tylko Attack On Titan: Last Attack czyli dwa ostatnie odcinki + dodatkową scenę po napisach czy film z Dragon Ball.
Zastanawiam się czy w ogóle pamiętacie jakikolwiek pokaz anime w kinie, który uznaliście, że był dobry? Osobiście w kinie z anime jak dotąd podobał mi się film z nieskończonym pociągiem z Demon Slayer.
Lubię AOT ale jako całość gdzie bardziej doceniam jego pierwszą połowę, ilość wątków i potencjalne znajdźki przy ponownym oglądaniu niż samo zakończenie. Myślę, że wszystko zależałoby od sposobu edycji materiału źródłowego ale prawdopodobny seans miałby koło 30 godzin. Nie wiem nawet czy w ogóle kiedykolwiek u nas w kraju wyświetlano coś tak długiego bo co nie byłem w kinie to raczej pusto i wygląda jakby sam format się zwijał niż rozwijał.
@nbzwdsdzbcps Nie lubię oglądać filmów w kinie a co mówić o anime. Wolę w domowym zaciszu sobię oglądać.
Nie byłem w kinie na anime jeszcze. Była okazja iść na Akirę ostatnio ale też przegapiłem 😒 To akurat na dużym ekranie bym sobie obejrzał.
Dzieciaki moich czasów dzieliły się w zasadzie na dwa obozy - dzieci Cartoon Network i ten mniejszy, do którego należałem ja, dzieci Jetixa.
Jetix zaczął jako przerywnik popołudniowy, bodaj 2,5 godzinny (nie chce mi się sprawdzać) na Fox Kids, potem zajął ramówkę całodobowo. Świat według Ludwiczka, Ah ten Andy, Galactik Football, A.T.O.M, Wojownicze Żółwie Ninja, Spider-Man i X-Meni i masa innych seriali, od których byłem przyklejony za każdym razem, kiedy odwiedzałem dziadków. A uwierzcie, że nocowałem tam prawie co weekend.
Dzięki mnie nie dostawaliśmy w szkole zadań domowych, bo jak tylko nauczycielka zaczynała w piątek zdanie "Praca domowa..." wasz mały manat próbował ją ugadać, bo "Chcę jechać do dziadków dzisiaj, z tą pracą domową to ja się będę do wieczora męczył...". Zazwyczaj działało.
Ale potem przyszły zmiany, jak się miało okazać - na lepsze. Zaraz będzie 20 lat temu, Jetix wystartował z nowym segmentem. O godzinie 19:20 startował Jetix Max. I to startował z grubej rury, bo od dubbingowanych odcinków Naruto. W ramówce jetixa uwzględniony był też król szamanów, czyli kolejne anime, o którym też nie wiedziałem jeszcze, że jest anime. Właśnie od naruto miała zacząć się moja przygoda z anime, czego nawet nie wiedziałem. Wszyscy znali pokemony, wszyscy oglądali muminki, ale kto to wiedział, że to jakaś anima czy coś?
Naruto wywarło na mnie kolosalne wrażenie od wejścia. Bajka w której było widać krew, gdzie faktycznie było zagrożenie. Król szamanów też miał bitki, które kończyły się w szpitalu, ale nie czuć było tego niebezpieczeństwa. Nie było takich dramatów, jak śmierć Haku.
Ale niestety to nie trwało wiecznie, bo nastał DisneyXD. "XD" to jest co oni zrobili z tym kanałem, który od razu został dodatkowo zakodowany i zniknął z mojego zasięgu.
Ale pojawiło się wybawienie. Bo był jeszcze ZigZap.
Zigzap był kanałem absolutnie bylejakim, pamiętam z niego chyba trzy serie - Huntik, Chaotic i coś o klonie.
Ale pod osłoną nocy ZigZap jak Doktor Jekyll zmieniał się w Pana Hyda.
I nastawał Hyper.
K⁎⁎wa co to był za cudowny kanał. Start z grubej rury, bo od anime. Ale nie jakichś tam pokemonów czy królów szamanów, o nie. Hyper dokładnie wiedział czym jest i dla kogo jest.
Na tym kanale poznałem serie takie jak Bleach, Full Metal Alchemist (oba), Wolf's Rain, Tsubasa Chronicle czy wreszcie Black Lagoon. Hyper się nie pi⁎⁎⁎⁎lił i pakował z grubej rury. Zaraz po tym pokazywali recenzje, analizy i gameplaye gier, których nigdy nie maiłem możliwości ograć, bo mój komputer bardzo długo ogarniał wydolnościowo jedynie przeglądarkę. Śledziłem ten kanał jak tylko miałem okazję, z zapartym tchem i zaciekawieniem. Czego dowiem się dziś, wyrwany z kontekstu odcinek jakiego anime obejrzę?
I... skończyło się.
Nie ma już ani Jetixa, ani Hypera. Nie ma już nawet ZigZapa. Zniknęły. Zostały tylko wspomnienia i nostalgia.
Szkoda. No k⁎⁎wa mać szkoda.
#anime #animedyskusja #telewizja #nostalgia

@Rozpierpapierduchacz Przypomniałeś mi jak zobaczyłem na Jetix pierwszy raz Naruto i pamiętna walka o most. Scena śmierci Haku i Zabuzy wryła mi się w beret tak mocno, że nie mogłem spać później
Za moich czasów Jetix zmienił się w Disney Channel i było mega spoko, przynajmniej na mój gust. Tak samo z resztą dziś Disney+ mógłbym oglądać na okrągło, może po prostu lubię ten content. XD chyba było znacznie później
nbzwdsdzbcpsGURU
11piorunówGdy uda Ci się przewrócić pierwszego naleśnika. Chętnie bym zobaczył to anime gdyby tylko manga została zekranizowana.
Jedną z ciekawostek o tej postaci z mangi jest to, że jest swego rodzaju maskotką portalu 4chan i ich logo pochodzi od włosów Yotsuby.

Raz zrobiłem japońskie naleśniki. Tylko raz i nigdy więcej. Przewracanie tego dziadostwa na patelni do kara boska. Szczęśliwie znam miejsce gdzie takie sprzedają 😀
nbzwdsdzbcpsGURU
10piorunówKrótka, dziwna historia na 10 paneli o odchudzaniu. Dalsza część w komentarzu.
#anime #manga #nsfw #odchudzanie

@nbzwdsdzbcps Akira-kun pomaga dziewczynie zwalczyć otyłość jako jedyny będąc z nią szczery. Dziewczyna przechodzi na dietę i wreszcie czuje się piękna. Problem w tym, że jest jebnięta.
@Rimfire Myślę, że nie ma otyłej osoby nie świadomej swojej otyłości.
@nbzwdsdzbcps Zdziwiłbyś się.
nbzwdsdzbcpsGURU
6piorunówWiem, że z tiktoka ale mnie rozśmieszyło ponieważ mimo, że wiedziałem co powie bohater.
nbzwdsdzbcpsGURU
12piorunówTo jest naprawdę świetne anime ale ta scena była rzeczywiście dość dziwna.
#anime #memyanime #assassinationclassroom #dziwnescenyzanime

@nbzwdsdzbcps hahaha jak to mówi mój naucyzciel gdy jestem przy tablicy: zaczęło się świetnie a skonczyło jak zwykle
nbzwdsdzbcpsGURU
15piorunówDzisiejszy dzień był bardzo wymagający dlatego zaproponowałbym na ten wieczór komedię pełną absurdalnego humoru i możliwe, że jestem zbyt ostrożny w swojej opinii. Widz w przedstawionym tytule będzie zaskoczony na każdym kroku, uśmieje się do łez jeśli jest fanem absurdów. Tytuł może być trochę mylący bo to czego będziecie świadkami jest najbardziej niezwyczajnym zwyczajnym życiem jakie możecie sobie wyobrazić.
Nichijou (My Ordinary Life) to jak sama nazwa wskazuje opowieść o codzienności naszpikowanej nieprzewidywalnymi zwrotami akcji. Seria skupia się głównie na trzech przyjaciółkach z liceum Yuuko, Mio, Mai. Jedna uwielbia żarty, druga sprawia wrażenie rozsądnej artystki, a ostatnia to istny stoik, geniusz, której poczucie humoru jest wyjątkowo subtelne. Warto również wspomnieć o Hakase będącą młodą wynalazcą z wiernym robotem Nano. Nawet pozornie zwykłe wydarzenie może stać się niezwykłą przygodą dzięki naszym postaciom. Fabuła jest podzielona na epizody z ogromem kultowych scen, która na pewno zostaną w mojej pamięci na długo. Pomimo chaosu bardzo przywiązałem się do tych postaci i uwielbiam wracać do tego humoru w gorszy dzień.
W załączniku dodaję openning oraz początkową stronę mangi. Poznałem ten tytuł gdy autor miał zakończyć mangę, później ją zrestartowano także trudno powiedzieć czy na pewno nie będzie żadnej kontynuacji. Anime składa się tylko z jednego sezonu ale zawiera sporo materiału źródłowego i jest świetnie zrobione. Polecam z czystym sercem i jestem ciekaw waszej opinii o tym absurdalnym tytule.

Pozwolę sobie wstawić dwa moje ulubione klipy, które idealnie podsumowują serię
https://youtu.be/byDglOhxmdA?si=e64q9YKRAqTyRrq3
Nichijou - Shrine IncidentAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Rozpierpapierduchacz Co ciekawe ta seria rozszerzyła moje słownictwo przywitań po Malezyjsku.
aerthevistLider
37piorunówOgonek i ryjek są moim orężem, prawdą i rozumem zło przezwyciężę, dzięki mocy planety Kwik!
- świnka Peppa mojego dzieciństwa 😉

@aerthevist Superświnka moje pierwsze amino z dzieciństwa XD nawet miałem pluszaka świniaka, chyba gdzieś jest dalej (ale o byciu bohaterką raczej nie myślałem :>) ( ͡° ͜ʖ ͡°) w sumie po latach strasznie mi się kojarzyło z Sailor Moon, którego nie oglądałem w sumie XD
Pamiętam jak w podbazie na lekcji geografii oglądaliśmy, wszyscy byli zahipnotyzowani 😁
_W Dandadan chłopu ukradli jaja, a tu ich gość po prostu nie ma_
Wiedziałem, że napiszę o tej serii jak tylko zacząłem pisać o Oregairu i Nisekoi jako o moich ulubionych.
Kanojo, Okarishimasu to seria, która podąża śladami Kazuyi - samotnego chłopa który postanawia umówić się na randkę z wynajmowaną dziewczyną (prawie tak jak myślicie, tylko mniej). Tam poznaje Chizuru - dziewczynę z wielkimi ambicjami na zostanie aktorką.
Okazuje się, że mieszkają obok siebie, on przedstawia ją swojej bardzo chorej babci i od tamtej pory płaci jej regularnie, żeby udawała jego dziewczynę. Jak to zazwyczaj w takich seriach bywa - udaje coraz mniej.
To haremówka, więc nikogo nie zaskoczy raczej, że dziewczyn z czasem przybywa i każda ma coś do głównego bohatera.
Mam i ja.
Niechęć, agresję i niepohamowaną chęć pierdolnięcia mu w ten głupi k⁎⁎wa ryj.
Jak mnie ten typ rozsierdza. Przez, na chwilę obecną, 3 sezony (nie wiem, czy widziałem trzeci nawet) chłop próbuje wziąć się za siebie, zmienić coś, zakończyć udawany związek, cokolwiek. Kręgosłup moralny tego zjeba nie istnieje, jest miękki jak rozmoczony chleb, kręci się wokół płatnej panny jak mucha wokół gówna, mimo tego, że ma opcje.
Bo nie jest w stanie podjąć jednej, najprostszej nawet k⁎⁎wa decyzji samodzielnie. Nad wszystkim musi się zastanawiać, wahać, rozmyślać, i optymalnie - przedyskutować z dziewczyną na minuty.
Mało tego - seria w zasadzie nie ma dobrych postaci. Macie Chizuru, która jest pyskatym tsundere które nie wie czego chce od życia, Rukę, która jest ewidentnie pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta, ale chociaż jest ogarnięta i wie czego chce i jest moim ulubieńcem jak na razie, taką co nie mówi, byłą głównego bohatera która jest suką na pełen etat i oczywiście naszego zgniłego rodzynka z d⁎⁎y - głównego bohatera.
K⁎⁎wa jak ja tego kretyna nienawidzę, jest wszystkim co najgorsze w haremówkach i mam nadzieję, że pierdolnie go truck-kun
Ale zjem jeszcze.
#anime #animedyskusja

@Rozpierpapierduchacz Zostawiłem pioruna za poświęcenie i oglądanie tego gniota. Ja po urywkach z YT miałem dość głównego bohatera. Nawet nie brałem się za oglądanie serii.
@LeniwaPanda przebić poziomem pizdowatości bohaterów ecchi haremówek to już trzeba być fanomenem na skalę światową. Popychel, pantofel, podnóżek i spluwaczka dla dziewczyny, której jeszcze za to płaci.
Tam musi być jakiś finansowy femdom grany, bo nie wierzę, że coś takiego może być pisane w ramach romansu
_8/10, gówno, nie polecam - czyli hiperinflacja ocen_
Jak oceniacie anime na MALu? Chociaż pytanie tyczy się raczej wszystkich oceniających cokolwiek gdziekolwiek.
Przeglądając anime na malu bardzo często spotykam się z tym, że oceny są, powiem bezceremonialnie, o kant c⁎⁎ja potłuc. Serie, które są zwyczajnie średnie mają po 7-7.5, serie które są dramatycznie słabe mają ponad 6. Ja wiem, ja rozmumiem, opinia jest jak d⁎⁎a, gusta guściki etc.
A jednak jestem przekonany, że ludzie nie wykorzystują całej skali ocen.
MAL w swoim systemie ocen ma dodatkowy opis, żeby nie było wątpliwości
10 - Masterpiece
9 - Great
8 - Very Good
7 - Good
6 - Fine
5 - Average
4 - Bad
3 - Very Bad
2 - Horrible
1 - Appalling
A jednak znalezienie czegoś choć zbliżającego się do 5 graniczy z celem. Czy to dlatego że ludzie zawsze dodają punkty za coś? Czy dlatego, że oglądają wyłącznie rzeczy dobre i wyżej, więc całość skali jest nieużywalna? Nie wiem.
Osobiście staram się korzystać z pełnej punktacji, w pewnym momencie nawet zrobiłem "denominację" ocen, gdzie serie zostały ponownie ocenione - i większość spadła. Czy to kwestia upływu czasu i tego że "zapomniałem"? Raczej nie - po prostu widziałem więcej, więcej dobrych rzeczy, więcej złych rzeczy i na tej podstawie byłem w stanie lepiej to wszystko poustawiać.
Nadal daleko mi do tego, żeby najpopularniejszą oceną było 5, ale jednak korzystał z dolnej połowy skali.
Ale jest jeszcze jedna rzecz, która jest niemal niepoliczalna, ale którą muszę uwzględnić - przyjemność z oglądania.
Demon Slayer jest anime fabularnie średnim, sezon trzeci zalatuje wręcz o zły.
Ale animacja, walki i paradoksalnie ta właśnie prostota fabularna sprawiły, że pierwsze dwa sezony weszły jak złoto.
W efekcie seria która obiektywnie jest średnia została wywindowana w moich (i nie tylko moich) oczach na 8 i 9.
Nie wiem co chciałem zrobić zaczynając ten wpis i do czego dążę, ale właśnie skończyłem XD
#anime #animedyskusja
Jak kolega wyżej wpsomniał to korpo, a raczej sprzedajni recenzenci przyzwyczaili nas do tego, że warto sięgać po produkcje 8-10/10.
Ja mogę od siebie dodać, że często nawet bawię się lepiej oglądając czy grając w coś 5/10 niż te niby hity. To nie tylko kwestia preferencji, wystarczy mi niezły koncept, jakoś sensownie poukładana fabuła i w 99% przypadków docieram do końca. Musi być już totalnie dla mnie coś gówniane albo nudne czy oklepane do bólu z trzech stron jak roksa po weekendzie by nie obejrzeć do końca.
Dałem wielu pozycją 10/10, bo powiedzmy zachwyciły mnie czymś ale niekoniecznie są to idealne produkcje. Tak samo jak z dawaniem 3/10, bo widzę, że kilka takich pozycji u mnie jest choć lista długa nie była aktualizowana. Niżej raczej nie daję ocen, po prostu jest drop i tyle.
Ale ogólnie uważam, że:
1-2 - crap niewarty skończenia, czasem po obejrzeniu trailera niewarty zaczynania
3-4 - słabizna ale jeśli ktoś jest wytrwały albo lubi dany gantunek i mu pasują ewidentne wady/braki to czemu nie?
5-7 - to przeciętniaki i dobre pozycje godne już polecenia ale niekoniecznie znów dla każdego, bo może być dobre anime ale ktoś nie lubi danego gatunku więc imo u niego pewnie -2 z automatu albo nawet nie będzie oglądał
8-9 - to solidne pozycje ale nie idealne, mogą mieć jakieś małe wady ale już można je zaliczyć do klasyki danego gatunku
10 - musi być prawie wszystko lub wszystko czego oczekuję po danej pozycji ale niekoniecznie ktoś się musi z tym zgadzać, bo albo inny gust albo uważa jedne wady za spore gdy one są dla mnie pomijalne i mimo wszystko ogląda mi się to lepiej niż pozycje z ocenami 8-9
@Rozpierpapierduchacz U mnie mało co dostaje mniej niż 5 z jednego powodu: jak coś mi nie podchodzi i nie obejrzałem nawet 3 odcinków to leci drop i nie wpisuję na listę xD
1-4 wystawiam najwyżej jak już przebrnę kawałek i nie dam rady dokończyć, ewentualnie dokończę z poczucia obowiązku a nie przyjemności. Jeszcze czasem się zdarza jak rewiduję stare oceny i z perspektywy czasu widzę jakie gówno dostało ode mnie coś wyżej niż 5 xD
5-6 to dla mnie coś słabego, ale dającego na tyle frajdy z oglądania że się przebrnie. Ewentualnie produkcje które podejdą tylko określonym osobom a ja wśród nich nie jestem
7-8 to już coś dobrego ale z wadami. Tutaj nieważne czy wady są subiektywne czy obiektywne - jak coś mnie bolało w serii to nie łapie się wyżej niż 8
No i 9-10 są dla anime które uważam za najlepsze w swoich kategoriach
nbzwdsdzbcpsGURU
23piorunówW anime nie zawsze historia dzieje się w Japonii lub w wymyślonym świecie, tym razem przeniesiemy się do Europy, głównie do Niemiec. Dzisiaj jest poniedziałek także koniec z żartami czy tytułami jakie wyciskają łzy wzruszenia. Czas na coś poważnego bo zanurzymy się w świecie mroku, tajemnicach i dylematach poniższego thrillera psychologicznego.
Monster przenosi nas do lat 80 w Niemczech gdzie głównym bohaterem jest neurochirurg z Japonii Kenzo Tenma, który jest jeszcze u progu swojej kariery. Świetny z niego profesjonalista, szanowany w pracy i związany z córką dyrektora szpitala co sprawia, że ma bardzo poukładane życie pełne sukcesów. Pewnej nocy w szpitalu pojawia się dylemat moralny gdzie z jednej strony jest dwójka dzieci będąca ofiarami zbrodni w tym chłopiec z kulą w głowie, a z drugiej znany polityk, który z powodu swojej funkcji ma pierwszeństwo. Nasza historia zaczyna się od tej decyzji, która może mieć wpływ na całą jego karierę jak i życie. Przekonajmy się o czym zdecyduje nasz doktor i jak to wpłynie na jego historię i czy my postąpilibyśmy tak samo.
W załączniku dodaję panel z mangi oraz openning z anime. Seria jest zakończona i pomimo swojego wieku jest bardzo wciągająca dla fanów psychologicznych thrillerów, które trzymają w napięciu.

@nbzwdsdzbcps Dobre. Wręcz wyśmienite. Ale oglądało mi się bardzo cieżko. Zakładam, że to w dużej mierze kwestia dołka, w którym się znajduję i aż mi szkoda, że akurat w dołku zacząłem taką serię, bo zapamiętałbym ją pewnie jeszcze lepiej, gdybym obejrzał ją z 10 lat temu.
@Rozpierpapierduchacz Trzymaj się w tym dołku i postaraj się z niego wyjść. Zawsze jest szansa kiedyś ponownie zobaczyć dana serię i z monsterem na pewno można zobaczyć więcej gdy ogląda się drugi raz.
@nbzwdsdzbcps kurwa no próbuję, staram się przemóc, staram się zacząć takie rzeczy, żeby wchodziło gładko, ale no kurwa nie da rady. Mam jakąś zapaść w oglądaniu i zabrać się za nic nie mogę. Nie dość, że zabieram się za każdą serię jak pies za jeża, to jeszcze nawet jak zacznę, to nie mam tego zapału, żeby oglądać dalej.
Nie wiem, może faktycznie sobie jakieś rewatche pierdolnę na otrzeźwienie, bo aż mnie to wkurwia.
PS z głową i samopoczuciem wszystko ok (względnie XD), bo tak patrzę, że puściłem skrót myślowy i to znaczny XD
Tylko z oglądaniem wszystkiego mam problem XD
@Rozpierpapierduchacz A to nie jest żaden problem, nie ma co robić na siłę. Jak coś Ciebie nie wciągnie w kilka odcinków to nie ma co siebie zmuszać ale jestem zadowolony, że czasami zmusiłem się by obejrzeć 3 odcinki mimo, że wydawało się nie ciekawe to jednak jeszcze się nie zawiodłem i wszystko było świetne.
Ale się jarałem tą serią, do dziś uwielbiam opowiadanie z tego anime, Namless Mosnter, ale kurna końcówka to jest średniutka. Ale się zawiodłem, balonik pompowany prawie co odcinek, a na końcu dostałem flak z pasztetowej XD
@PanW Sam uważam, że droga też jest bardzo ważna i praktycznie nie znam tytułu jakiego bym trochę nie poprawił dla swojego, lepszego odbioru.
@PanW dopiero teraz zauważyłem, że masz tego potwora na profilowym XD
Ale odświeżyłem sobie tę historię, mnie się podoba szczerze mówiąc. Zwłaszcza teraz, kiedy przeczytałem całość z biegu.
Jeden pogodził się z tym, kim jest, drugi chciał być kimś innym. I dążąc do tego stracił wszystkich. Był kimś, ale już nikogo nie było, żeby to zauważyć i docenić.
A mi smakuje
https://obluda.fandom.com/wiki/The_Nameless_Monster
The Nameless Monster"The Nameless Monster" (Czech: Obluda, Která Nemá Své Jméno) is a children's picture book written by Franz Bonaparta under the alias Emil Šébe. Once upon a time, in a land far away, there lived a nameless monster. The monster was dying to have a name. So the monster made up his mind, and set out on a journey to look for one. But the world was such a very large place. The monster split in two, and went on separate journeys. One went east. The other headed west. The one who went east came upon...Naoki Urasawa's Monster Wiki@nbzwdsdzbcps Oczywiście anime dalej bardzo lubię i uważam na minimum 8/10 ale to jaki hype nakręciło w trakcie i czego się spodziewałem na końcu... miała być bania zryta, a tu "no elo, nie pykło".
@Rozpierpapierduchacz Mnie też smakuje ale kucharz na moich oczach robił "kraft" burgera, a na talerzu dostałem MC Donaldsa 😛
@PanW jak drwal albo wieśmak to ja nawet wolę, wygodniej się żre ( ͡° ͜ʖ ͡°)
nbzwdsdzbcpsGURU
10piorunówPrzeczytałem dzisiaj sporo rozdziałów mangi The Fable i trafiłem na moją kolejną ulubioną scenę gdzie główny bohater przedstawia rysunki nad którymi spędził całą noc.
#anime #manga #memyanime #thefable

z takim talentem to trzeba uważać, żeby kogoś nie zabić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Trupus już to prawie zrobił :grinning:
@Trupus ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zastanawialiście się kiedyś co się stanie, kiedy uwierzycie life coachom że wszystko jest możliwe i to tylko wasz umysł was ogranicza? To obejrzyjcie Baki.
Żartowałem, nie oglądajcie tego gówna. Taa, dzisiaj idę na noże, bo mnie się ta seria przypomniała ostatnio i mnie c⁎⁎j jasny strzela jakie to jest głupie.
Baki do kontynuacja (seria kontynuacji) serii Grappler Baki z 2001 roku. Jest sobie gówniak, nazywa się Baki i ma starego Yujiro. Oboje są genetycznymi ewenementami i bestiami w ludzkiej skórze. Szybcy jak c⁎⁎j, silni jak c⁎⁎j i napierdalają się lepiej niż konkubent z konkubiną po szóstym piwie.
Zamysł całej serii jest taki, że Yujiro spłodził syna, żeby był silniejszy niż on, a jemu chujowo idzie a chce sprostać.
I k⁎⁎wa jaka ona jest jebitnie głupia. Bicze z rąk zrywające skórę, chłop co się po blachowkrętach wspina, typ co jest tak umięśniony, że się go kule nie imają, no durnota w c⁎⁎j. A na to wszystko, cały na upośledzono, wchodzi ci narrator, który pi⁎⁎⁎⁎li jakieś kocopoły odnośnie tego jak i dlaczego tak się dzieje.
Ostatnią tak głupią rzecz widziałem, jak typ się pytał co mu tygrys zrobi, jak tygrys nigdy z łokcia nie dostał ani nie był duszony. C⁎⁎j z pazurami - garda.
A, co do zwierząt, Baki sobie zrobił trening, że sobie wymyślił wielką modliszkę i się z nią napierdalał. Nawet w p⁎⁎dę dostał kilka razy i mu krew z nosa pociekła.
Nie skończyłem tej serii i nigdy nie skończę, k⁎⁎wa jakie łajno XD
Oczywiście moim zdaniem.
#anime #animedyskusja

@Rozpierpapierduchacz Kengan aSiura lepsza( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Rozpierpapierduchacz kruci, a ja sobie lubię czasami takie śmieci obejrzeć.
Namowiles ( ͡° ͜ʖ ͡°)
nbzwdsdzbcpsGURU
13piorunówTym razem na zakończenie weekendu opiszę krótko jeden z tytułów, które zostały odświeżone i myślę, że wyszło mu to na dobre.
Fruits Basket z 2019 roku to poruszająca opowieść o przyjaźni, rodzinie oraz pomaganiu innym ludziom. Historia ta jest pełna emocji, rozbudowanych relacji między bohaterami oraz humoru. Główną bohaterką jest Tohru Honda wyjątkowo sympatyczna i pogodna dziewczyna, która po tragedii rodzinnej nie chciała sprawiać kłopotu swojemu dziadkowi dlatego zamieszkała sama w namiocie. Jest ona bardzo silną bohaterką ale jest silna własną empatią i wiarą w innych, stawia czyjeś dobro na pierwszym miejscu co sprawia, że trudno nie polubić jej sposobu bycia. Tak zaczyna się ta historia, która bardzo szybko nabiera tempa, poznajemy więcej i więcej postaci, z których każda ma swoją własną opowieść, problemy, emocje czy tajemnice.
Świetnie się bawiłem oglądając, już sama początkowa scena przedstawiona w dodanym przeze mnie panelu gdzie jeden z bohaterów śmieje się z absurdalnego pomysłu życia w namiocie w lesie pokazała, że nie będzie to cukierkowa historia. Ten tytuł zawiera przedstawioną najzabawniejszą wersję bajki o Kopciuszku jaką widziałem. Można się tutaj wzruszyć, zżyć i zrozumieć problemy różnych postaci.
W załączniku dodaję początkową scenę z mangi oraz piosenkę otwarcia. Manga jak i anime są skończone.

nbzwdsdzbcpsGURU
8piorunówMoja ulubiona pijaczka z anime, o którym wcześniej pisałem - Youko, wstawiam dwa humorystyczne panele z nią i oznaczam nsfw z powodu szkicu nagiego ciała.

nbzwdsdzbcpsGURU
13piorunówNajbardziej znany przykład dziwnego dubbingu w anime.
Przykładem z naszego podwórka byłoby Naruto i tłumaczenie dattebayo jako kumalski.

Oyesu, Ghost Stories i legendarny dublaż który zachęcił mnie do obejrzenia. Najlepszy jest fakt że na CDA jest wersja z polskim amatorskim lektorem dla części odcinków która tylko potęguje aspekt komediowy (część żartów jest tłumaczona na realia polskie i uwspółcześniona).
KUROTOsobistość
13piorunów#memy #memylotr #anime Mam wrażenie, że jak dziwnie by to nie brzmiało, Japonia zostanie ostatnim bastionem normalności.

@KUROT https://youtu.be/l4Cpwbyaxyg
Polish Nyan CatAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Opornik Po Po Po POLSKA!
_Daaaaaawno dawno temu, jak jeszcze młody byłem, anime oglądało się tylko w internecie i większość (poza yours truly) jeszcze wstydziła się do tego przyznać przed ludźmi, bo nie było ani netflixa ani anime w mainstreamie, na bardzo długie serie mówiło się tasiemce. Mówiło się też o czymś takim jak klątwa tasiemca._
To nie żadne jelitowe rewolucje ze Sraczką Pierdssler, a tendencja długich serii do tego, żeby się wy⁎⁎⁎ać i sobie głupi ryj rozwalić. Czasami jest to kwestia braku pomysłu na serię lub zapędzenia siebie samego w kozi róg (Naruto). Ale w dużej mierze i zazwyczaj jest to kwestia powtarzalności akcji (Bleach, KHR, Naruto, cała reszta).
Jest główny bohater. Pojawia się złol. Walka ze złolem. Złol pokonany. Pojawia się kolejny, potężniejszy złol. Pokonany. Nagle z d⁎⁎y pojawia się kolejny, JESZCZE POTĘŻNIEJSZY ZŁOL.
Przez całą serię oglądamy poczynania głównego bohatera, patrzymy jak staje się coraz potężniejszy, zazwyczaj w gwałtownym tempie. A potem, ni stąd ni zowąd, spod k⁎⁎wa kamienia jakiegoś wyłazi typ, który jest jeszcze potężniejszy, niż ten dojebanie potężny typ, którego dopiero pokonał nasz główny bohater. Chcąc nie chcąc ten schemat po jakimś czasie razi w oczy, a każda seria się na klątwie tasiemca wypierdala i sobie głupi ryj rozwala.
Każda? Nie! Jedna, maleńka łódka piratów od 28 lat stawia opór klątwie.
One Piece, który większość widzów odstrasza swoją długością, jest jedyną serią, która nie daje się tasiemcowi. Oczywiście ma swoje problemy (dokładnie to jeden - pacing) ale tasiemiec nie ma na nią haka. I już wam mówię, jak udało się tego Odzie uniknąć, bo myślałem nad tym nie raz.
Różnica między OP a pozostałą ekipą Big 3 i w zasadzie shonenów ogólnie jest świat. Spójrzmy na Bleacha (nadal moje top 2 anime XD):
Cała akcja dzieje się w 3 lokalizacjach.
- Karakura
- Soul Society
- Hueco Mundo
To są 3 miejsca w których dzieje się akcja i cała akcja w zasadzie jak magnez przyciągana jest do głównego bohatera. W Naruto podróży jest więcej, ale cała akcja opiera się na tym, że wydarzenia lgną do Naruto, a złole wychodzą spod kamienia (dosłownie w niektórych przypadkach XD).
Ale nie One Piece. W OP świat jest po pierwsze - k⁎⁎wa gigantyczny, a po drugie - z góry ustalony.
Ruszając z East Blue wiemy już, że jest coś takiego jak Grand Line. Wiemy, że siedzą tam przechuje, którzy rządzą oceanem. I im głębiej wędrujemy, tym bardziej logiczne, że spotykamy coraz silniejszych ludzi. Mało tego - to Słomkowi WPIERDALAJĄ SIĘ na pełnej k⁎⁎⁎ie w coraz to nowe sytuacje. Akcja nie ciągnie do nich, tylko oni ciągną do akcji, albo nawet spotykają ją przez przypadek.
Ale jest to logiczne następstwo podróży.
I dlatego właśnie One Piece klątwy się nie boi.
PS Tak, jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, to to jest moje ulubione anime wszechczasów. I nie tylko anime zresztą, jebane arcydzieło XD
Tyle ode mnie :grinning:
#anime #animedyskusja

@Rozpierpapierduchacz Już jest gdzieś w liście do obejrzenia także zobaczymy kiedy się za to zabiorę.
nbzwdsdzbcpsGURU
9piorunówZastanawiam się na ile mi wystarczy tytułów by robić to codziennie, dzisiaj chciałbym przybliżyć anime, którego piosenki pozwoliły wybić się znanej już artystce. Po przenosinach do Tokio pracowała dorywczo, żyła z odłożonych oszczędności i jako japonka gotowała ryż na patelni bo nie było jej stać na ryżowar.
Angel Beats! to wzruszająca komedia przedstawiająca wizje zaświatów, które wyglądają jak zwykła szkoła. Główny bohater nazywa się Otonashi Yuzuru, który niczego nie pamięta i budzi się obok dziewczyny z karabinem, która chce go przekonać by pomógł im walczyć z tajemniczą "Aniołem". Wszyscy bohaterowie to młodzi ludzie, którzy znaleźli się w tym świecie po swojej śmierci. Zachowanie przedstawionych postaci często jest absurdalne co wzmacnia wydźwięk komediowy ale to tylko płaszczyk ukrywający historie o stracie, miłości i akceptacji. Polecam każdemu kto lubi się wzruszyć albo jest fanem zespołu LiSA i chce sprawdzić w jaki sposób zaczynała.
Tym co urzeka w tym już leciwym tytule jest cała historia oraz ogrom muzyki stworzonej do tak krótkiej serii. Występuje tutaj zespół Girls Dead Monster pod którego szyldem początkująca artystka LiSA zaczęła swoje pierwsze koncerty po Japonii. Dzisiaj jest jedną z najbardziej znanych twórców muzyki do przeróżnych anime.
W załączniku dodałem piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi.
