Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#blog

Gruba ryba

w Dyskusja

5piorunów

Dziś może trochę inny wpis.

Jak może część z was, która śledzi moke wpisy wie, że studiuję. niestety.

Do czego zmierzam. Mam w grupie chłopaka, stażystę w jakimś nadleśnictwie. Gada on, że trzy czwarte pracowników w zakładzie, w którym pracuje by wypierniczył. Chłop kilka miesięcy ,,doświadczenia" chce reorganizować firmę

Skubany, ma dość duże mniemanie o sobie i swojej wiedzy.

Ja to uważam, że dopiero teren nauczył mnie pracy, a i tak mam jeszcze wiele braków i wiele brakuje mi do np. mojego przełożonego, który ma ogromne pojęcie o lesie. Nigdy by mi nie przyszło do głowy by zwalniać innych xd

To, że na zjazdach siedzimy i słuchamy przez kilka godzin, że pustynia błędowska to oszustwo, nie sprawia, że jesteśmy lepsi od innych, którzy mają niższe wykształcenie, ale większe doświadczenie.

Ale to jest moje zdanie, może on jest zbawcą lasów państwowych, nie wiem.

Taki dziwny wpis, nie wiem czy rozumiecie, o co mi chodzi, sam nie wiem do końca xd

  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Ciekawostki

6piorunów

Czy KOPI LUWAK jest rzeczywiscie tak droga jak to pokazuja na filmach yt czyli 100$ za filizanke?

Jak wyglądają rośliny z których powstaje herbata, kawa i wiele innych? Jakie typy herbaty i kawy można spotkać na Bali? I najważniejsze jak smakuje ta sławna kawa Luwak tego dowiecie sie z naszego bloga z Indonezji. :hugging_face: https://www.youtube.com/watch?v=yI70uSyPMtg&t=1s

Specjalista

w Podróże

5piorunów

Witam wszystkich serdecznie.

Jako ze z doskoku zajmujemy sie vlogami podróżniczymi, pomyślałem ze wrzucę tutaj jeden z vlogów z Indonezji. Kolejne vlogi beda pojawiać sie stopniowo i również beda to filmy z archipelagu małych wysp sundajskich czyli Indonezyjskiej wyspy Bali, :palm_tree: ale nie tylko! Będziemy w nich duzo mowic (zreszta jak zawsze) o kosztach zakwaterowaniu, różnicach kulturowych itd. :sunny:

Vlogi produkujemy w miarę możliwości gdyż nie jesteśmy z tych, którzy sa caly czas w podroży, ponieważ mamy caly swoja prace i obowiązki, robimy to po prostu z przyjemności i po to aby kogoś fajnego poznać, kogoś kto tez sie interesuje podróżami. :luggage:

Tymczasem zapraszamy! Tylko miejcie na uwadze ze to nic nadto profesjonalnego :smiley: EDIT: Przewincie do poczatku!

(jezyk angielski)

LINK: https://www.youtube.com/watch?v=afsNI_sAnsM&t=674s

 

Specjalista

w Ciekawostki

4piorunów

Jak wyglądają rośliny z których powstaje herbata, kawa i wiele innych? Jakie typy herbaty i kawy można spotkać na Bali? I najważniejsze jak smakuje ta sławna kawa Luwak tego dowiecie sie z naszego przyszłego bloga z Indonezji. :hugging_face:

Filmy wystartowały w zeszłym tygodniu, jesli jesteście ciekawi zostawcie suba na kanale: https://m.youtube.com/@christopherstimelinevlog1095/featured

Pozdrawiamy!!

   

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Kolejny semestr na up można powiedzieć, że zaliczony. Muszę przyznać, że szkółka w lutym ostro mnie przetyrała, a najgorszy był ostatni weekend, gdyż choroba zmiotła mnie z planszy i ledwo żyję. Ale nie o tym.

Co jakiś czas pojawia się dyskusja o zarobkach nauczycieli. Osobiście uważam, że zarabiają za mało. Ale jak sobie pomyślę o tych, z którymi miałem styczność to nie wiem czy bym im dał podwyżkę.

Już dawno chciałem napisać taki wpis, wcześniej na wykopie, teraz tu.

W tym poście ,, omówię" tych z podbazy i gimbazy, w następnym może akademickich i kilka słów o uczelniach, z którymi miałem styczność.

No to podbaza:

1. Wychowawczyni 1-3 - nie cierpiałem jak psa, z wzajemnością. Na jednej z w wywiadówek matka się z nią pokłóciła przez co byłem dojeżdżany do samego końca.

2 matematyk/ wuefista - alkoholik, nie krył się z tym. Na naukę miał wyjebane. Do niedawna na naszej klasie były zdjęcia jak napity nas obściskiwał. Zapił się na śmierć

3 Informatyk - ten akurat chciał nas czegoś nauczyć, nie była to typowa informatyka typu wstaw zdjęcie lwa do dokumentu w wordzie (tak, takie zadanie mieliśmy na studiach) tylko pisaliśmy strony internetowe, robiliśmy proste gry w programie, którego nazwy nie pamiętam (coś z czarodziejem)

4 pierwsza nauczycielka rosyjskiego - nie wiele pamiętam, po roku została dyrektorką innej szkoły

5 pierwsza nauczycielka angielskiego - aż chciało się uczyć, ciekawe zajęcia itp.

6 druga nauczycielka angielskiego / muzyki - mitomanka, nic na zajęciach nie robiliśmy tylko słuchaliśmy bajek jak to ona nam nie załatwi wymiany z uczniami ze stanów czy tam Anglii

7 drugi nauczyciel rosyjskiego/ trzeci angielskiego - ukrainiec, nie znał polskiego, na zajęcia wyjebane. Pamiętam, że wychodziło mi silne 2 z ruskiego, ale zaśpiewałem ,,kryptonim gwiazda'' na koniec i wstawił mi 5

8 nauczycielka przyrody - chciała dobrze, ele nie umiała zapanować nad dzieciakami

9 1 polonistka / historyk - nic do zarzucenia, coś tam zapamiętałem z tego okresu

10 druga polonistka - wyjebane na robotę, nic nie robiliśmy

11 trzeci polonista/ drugi historyk - dyrektor, czegoś tam nauczył, pewnie dlatego, że wszyscy się bali, że dyrektor

Wyszło ich trochę, jednak gimbaza będzie w innym wpisie.

Sam się zdziwiłem, bo na 11 osób aż 4 reprezentowały sobą coś w zawodzie, myślałem, że będzie to max 2

Pozostałych nawet mi nie żal

 

2. Katechetka- 

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Ciekawostki

13piorunów

Dziś może trochę o samochodach i kilometrówce

Pierwsze i najważniejsze. Czy leśnicy mają samochody służbowe? Generalnie nie.

Czemu generalnie nie nie? Bo nadleśniczy może mieć samochód służbowy (u nas ma) plus kierowca (jeśli jest) ma.

Nie wiem jak to wygląda na górze, ale wątpię, by sobie odmówili takiej przyjemności.

Mamy za to kilometrówkę.

Od czego zależy?

- od stanowiska (najwięcej nadleśniczy, najmniej pracownicy biura)

- od planowanej ilości pozyskanego drewna w ciągu roku

- od rodzaju prac, dzięki którym będzie pozyskiwane drewno

- od rozpiętości leśnictwa

U mnie pozyskanie jest na średnim poziomie, za to rozpiętość leśnictwa mam największą. Sprawia to, że mam więcej kilometrów, niż niektóre osoby na wyższym stanowisku.

No dobra, ILE?

Lekko ponad tysiąc kilometrów daje mi trochę ponad tysiąc sto złotych. Czy starcza? To zależy. W miesiącach, w których drogi są suche jak najbardziej. Za to w miesiącach błotnistych i zaśnieżonych około stówki brakuje.

Katowanie na trójce nie jest najoszczędniejsze xd. No dobre, to pewnie masz jakieś 5,7 hemi pod maską to ci żłopie.

Otóż nie. 1.4 16v, które może nie ma mocy, ale za to dużo pali xd W trasie schodzi do sześciu, ale w trudnych warunkach podchodzi pod 9

To tyle chyba xd

A, opis ten jest w dużym uproszczeniu.

   

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Zżarty zwierz, najprawdopodobniej daniel.

Odkąd w naszym regionie pojawiły się wilki zwierzyna płowa nie ma łatwego życia. I dobrze.

Sam widziałem wilka w lesie tylko raz, robi wrażenie.

druga sprawa, gdzie łeb? Przecież wilk nie zje głowy. Są dwie opcje.

Pierwsza to taka, że ktoś znalazł, wziął, wygotuje sobie i postawi na szafce.

Druga równie prawdopodobna to taka, że jakiś myśliwy wziął na podmiankę. Czym jest podmianka? Myśliwi prowadzą odstrzał redukcyjny. Wiadomo, każdy chciałby strzelić do najładniejszego zwierzaka. A nie powinien. Rozwiązaniem jest podmianka. Strzela do ładnej sztuki, a do oceny oddaje wcześniej przygotowany łeb.

zdjęcie zrobione w styczniu.

   

Zawodowiec0piorunów

Znaleźliśmy głowę dzika. Lubuskie. Szkieletów leżało kilka, przynajmniej pięć. Wszystko obgryzione do gnota, czacha ze wszystkimi zębami i kłami. Wilków w okolicach Torzymia, Garbicza, Debrznicy jest podobno sporo.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Dziś bardzo ważny z perspektywy leśnika temat - normy jakościowe, a precyzując normy na drewno wielkowymiarowe pozaklasowe.

Na wstępie warto zaznaczyć, że normy są tajemnicą lasu. Jakaś firma ma do nich prawo i trzeba im płacić jeśli chce się mieć dostęp do aktualnych. Jeśli wpiszecie w google ,,normy jakościowe..." to pojawią się jakieś pdfy, głównie techników leśnych, ale będą niepełne lub nieaktualne. W tym miejscu chciałbym przytoczyć zabawną sytuację ze studiów. Na przedmiocie ,,nauka o surowcu drzewnym" było kolokwium z norm. Przy pierwszym podejściu wszyscy ujebali. Tłuki? No nie do końca. Po prostu uczyliśmy się z książek, które miały przeterminowane normy, bo takie były w bibliotece. Okazało się, że aktualne normy są w książce, która była dostępna tylko na miejscu, plus był tylko jeden egzemplarz. Z perspektywy czasu bawi mnie to xD

Ale nie o tym, miało być o drewnie wielkowymiarowym pozaklasowym w skrócie WDP.

Norma ta została wprowadzono nie tak dawno, z cztery lata temu, nie pamiętam dokładnie.

Na początku u mnie w nadleśnictwie wszyscy bali się tego sortymentu, teraz każdy ,,klepie" jak leci.

Kto zyskał na wprowadzeniu tej normy? Leśnicy i pilarze. Kto ,,stracił"? Odbiorcy?

Dlaczego zyskali pilarze? Bo wcześniej musieli ciąć to w 2,5 lub 1,2 metra (albo w inny wymiar, jaki obowiązuje w danym nadleśnictwie, nie ważne) co pochłaniało dużo czasu. Teraz dwa cięcia i praca wykonana.

Warto zaznaczyć, że normy na ,,normalne drewno wielkowymiarowe" są mocno wyśrubowane. Bardzo łatwo się w nich nie zmieścić. Czy to oznacza, że wdp to śmieć? Nie do końca. Jak widzimy na zdjęciu dopuszczalne jest prawie wszystko. Powoduje to, że za np. potężny kloc, który ma sęka większego niż 15 cm (bo taka jest granica przy drewnie normalnym) i grubą nadgnitą gałąź, pogiętą w każdą stronę oraz czub, który ma sęk na sęku trzeba zapłacić tyle samo . Oczywiście mowa o jednej klasie grubości.

Dlaczego tartaki ,,straciły"? Bo teraz oferuje im się taką mieszankę, a drewno jest drogie.

Każdy chciałby zarobić jak najwięcej. Nic dziwnego. Dlatego firmy wolałyby grubego kloca z małą wadą, który wyda dużo dobrego materiału niż garbatą gałąź. To i to kosztuje tyle samo.I tu pojawia się ,,pole do manewrowania" nawiązując do jednego z poprzednich wpisów.

Dla leśników wdp ułatwiło pracę, bo nabija się numerek i z głowy, nie trzeba myśleć nad stosem, który ma pełno dziur, ile by tu odjąć na tę dziurę, ile dodać itp.

A, zapomniałem o jeszcze jednej grupie, która straciła. O odbiorcach indywidualnych. Zmalała ilość opału na rzecz wdp. Teraz dostać gruby opał dębowy u nas jest niemożliwością. Cienki jak najbardziej.

Normy jakościowe to bardzo niewdzięczny temat. Można się nieźle wkopać. Ale o tym w kolejnym wpisie.

   i chyba 

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Hej dziś ciekawy temat, i chciałbym się dowiedzieć jakie jest wasze zdanie.

Pod poprzednim wpisem @JacekSasinPL napisał, że w lasach sztucznie zalesiamy gatunkami inwazyjnymi. Jest to totalną głupotą.

Gdyby porównać lp do jakiejś grupy społecznej, to wybrałbym sebiksów krzyczących,,Polska jest najlepsza, bo ja jestem z Polski". W Lasach jest kładziony bardzo duży nacisk by sadzonki rodzimych gatunków pochodziły z regionu, w którym mają zostać posadzone. Prawie wszystkie gatunki obce są na cenzurowanym.

Czy jest to dobre? Chyba tak. Jednak jest to polskie podejście, innne kraje tak nie uważają. Np. skandynawskie kupują tony nasion naszych z naszych najlepszych drzewostanów. Węgry po wojnie uderzyły w Robinię akacjową, i nie zamierzają rezygnować, bo daje dużo dobrego drewna, plus szybki wzrost powoduje, że można wykorzystać ją jako drewno energetyczne. W Niemczech jedlica ma się dobrze.

Jakie jest moje zdanie na ten temat? Powinniśmy zostawiać nasze rodzime lasy, a zakładać plantacje gatunków, które zostały u nas przetestowane. Mieliśmy dwieście lat na testy, dużo gatunków czy ekotypów odpadło, ale są też takie, które w naszym klimacie się przyjęły.

Np. dąb czerwony. ALE AIRBAG, DĄB CZERWONY GŁUSZY NASZE DĘBY, BO ROŚNIE DUŻO SZYBCIEJ! Tak, to posadźmy las, w którym dąb czerwony będzie stanowił większość.

Jakie lasy w Polsce są jednymi z najzasobniejszych w drewno? Jedlicowe. Plus ciekawostką jest, że jedlica walczy o miano najwyższego drzewa w naszym kraju, aktualnie przegrywa z świerkiem. Za niemca na naszym terenie sadzono wiele ekotypów jedlicy, duża część odpadła, ale trafił się ten, któremu podpasowało.

Robinia. Tu sam nie wiem co myśleć. Świetne drzewo, ale w odróżnieniu od poprzednich ma zdolność szybkiego zajmowania terenów, chyba bym się wstrzymał.

Podsumowując ja bym dopuścił jedlicę i dęba czerwonego by nasze lasy nie musiały być wycinane. Aktualnie dęba czerwonego sadzi się jedynie na jakichś terenach zdegradowanych, np hałdach, bo jako jeden z niewielu dobrze sobie radzi w takich warunkach.

Plus zmieniające się warunki klimatyczne. Świerk dostaje ostry wpiernicz.

A jakie jest wasze zdanie dalibyście szansę gatunkom innym niż rodzime?

Na zdjęciu dojrzewające nasiona grabu, bardzo fajne drzewo, pożądane jako opał.

  

Koneser0piorunów

@Airbag ja bym wprowadził inwazyjne gatunki drzew na pełnej k#$@. Przede wszystkim dla tego, że nasz ekosystem i tak jest już popsuty, po drugie drzewa łatwiej kontrolować niż takiego tyaka czy biedronkę, po trzecie to jest las gospodarczy, ma dawać drewno czyli hajs.

Gruba ryba2piorunów

@eswemenasja z tym kontrolowaniem to bym nie przesadzał. Czeremcha amerykańska weszła na pełnej k⁎⁎⁎ie i nikt nie może jej powstrzymać. Klon jesionolistny niszczy nasze grądy, walka z nim jak na razie jest przegrana

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

239piorunów

Hej.

Jak pewnie wiecie firmy drzewne podpisują z nadleśnictwem umowy na dostawę drewna. Mogą podpisać umowę, że biorą wszystko danej klasy, a mogą podpisać również dodatkowy punkt, że ważna jest również średnica drewna i biorą tylko grube. Zazwyczaj wybierają pierwszą opcję, bo wybór jest dość drogi.

A jak jest w rzeczywistości? Fajnie. Przyjeżdża ci nygus, który podpisał umowę pierwszego typu i wybiera sobie co chce, najlepiej dęby pomnikowe, innych nie weźmie . Nikt mu nic nie powie, bo układy. Albo dostajesz telefon z nadleśnictwa, że przyjeżdża zaprzyjaźniona firma i dobrze byłoby mu grubego wydać. I wydajesz, bo nie masz wyjścia.

Co to powoduje?

,,Zaprzyjaźnione firmy wybierają co najlepsze, a dla pozostałych zostaje śmieć. Gdy nowa firma na próbę kupi drewno i dostanie materiał słabej jakości to drugi raz się nie pojawi.

Dlaczego o tym piszę? Bo miałem wczoraj nieprzyjemną sytuację w pracy.

Otóż posiadałem na stanie 50 metrów ładnego dęba. Dostałem telefon, że dla zaprzyjaźnionej firmy mam wydać dwa samochody grubego dęba. 50 - 44 = 6.

Ok, wszystko ładnie, załadowały się, pojechały, jest git. Nic bardziej mylnego. Za godzinę telefon od drugiej firmy, że ona po grubego dęba jedzie. Mówię mu, że mam mało, bo właśnie wyjechał. A on w kwik. Kwiiiii , kwwiiiiii, jak to tak, on sobie w listopadzie wybrał i ten dąb miał być jego. A uuuuukwiii, dlaczego wydałem ,,jego" dąb. Mówię ,, Panie, jak mi marketing kazał wydać dwa samochody grubego dęba, to wydaję dwa samochody grubego dęba, to oni przysłali do mnie samochody, nie mam nic do gadania'', a ten się gotuje i gada jakieś głupoty. Podniósł mi ciśnienie bardzo w tamtym momencie.

Dwie ,, zaprzyjaźnione firmy" weszły sobie w paradę. Zadziałała zasada ,, kto pierwszy ten lepszy '' xd

To tyle xd

  

Kompan0piorunów

@sevenonine Nie da się tego miksować ponieważ ani leśniczy ani podleśniczy nie kontrolują całkowicie procesu zrębu drewna - Tak naprawdę wszystkie przygotowane przez ZULowca stosy są sprawdzane i odbierane - a potem odbijany jest na nich numerek i dodawane są do bazy danych albo mogą zostać również skierowane do poprawki.

Sum0piorunów

@MudVulpo Bardzo dobrze wiesz jak wygląda proces odbierania zerwanego surowca :smiley: Oczywiście że nie siedzimy w kabinie zulowca i nie widzimy co on w który stos składa, natomiast po samym stosie można wiele wywnioskować, jak jest złożony, czy zwięzły, wygląd czół, jeśli cokolwiek zwraca naszą uwagę i tego jest dużo to już stwarza przesłanki do tego że coś jest nie tak. Kwestia doświadczenia. I oczywiście że da się zmiksować, bo jeśli chodzi o drewno W0 czyli ogóle tartaczne to każdą sztukę odbierasz i oceniasz sam poza WK, które możesz mieć złożone w stos jak zwykłe S2. I największy problem jest z WDP czyli wielkowymiarowym pozaklasowym, bo wszyscy chcą jak najgrubsze i z maks jedną wadą dyskfalifikującą która dla nich za wiele nie znaczy.
Leśniczy i podleśniczy jak najbardziej kontrolują proces odbioru drewna, ZUL przygotowuje stos, a leśniczy/podleśniczy ocenia zgodność stosu z normami co do których zulowiec podpisał umowę że w taki sposób będzie zrywał drewno do drogi wywozowej, wszystko jest jasne. A że są problemy? Zawsze będą, bo zulowcowi zależy zrobić robotę jak najszybciej najtańszym kosztem, odbiorcy wyrwać najlepszy towar i wypalić jak najmniej paliwa a leśniczy to wszyszytko musi jakoś pogodzić 😛

Pokaż więcej komentarzy (55)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Hej. Dziś takie coś.

Dlaczego? Bo opis ten opis nie ma sensu. Najśmieszniejsze, że wykop wrzucił to na fejsa.

,,Sprawdź gdzie Lasy Państwowe planują wycinki lasów. Jeżeli ten las jest dla ciebie ważny, zadzwoń i napisz do Nadleśnictwa z żądaniem włączenia Cię do konsultacji nowego Planu Urządzenia Lasu, masz do tego prawo."

Najważniejsza rzecz: mapa pokazuje planowane wycinki obowiązującego planu urządzania lasu. Ile obowiązuje plan urządzania lasu? 10 lat. Autor sugeruje dołączenie jako konsultant przy tworzeniu nowego planu. Ok, tylko jak to się ma do ,,ważnego dla ciebie" lasu? Nijak. Do czasu powstania nowego pulu las ten zostanie wycięty na podstawie obowiązującego, prawdopodobnie odnowiony i w nowym dokumencie jedyne co będzie to zalecenia dotyczące pielęgnacji.

Wycinek z nowego planu urządzenia lasu na mapie nie ma, bo jeszcze nikt ich nie planuje. Zrobią to urządzeniowcy przed końcem obowiązującego, wtedy przed zatwierdzeniem jak najbardziej można brać udział w konsultacji.

Więc jak bronić cennego dla siebie lasu? Najlepiej odezwać się do FSC. Swego czasu w lasach był szał na certyfikaty, podpisywali wszystko jak leci. Wzięliby nawet ,,ZARAZ POLSKA" jeśliby się dało.,No i w certyfikacie FSC jest zapis, że lasy cenne dla lokalnej ludności powinny zostać nienaruszone ( ma to jakąś angielską nazwę, nie pamiętam dokładnie ). Warto próbować ich zaangażować. Oraz pisma do nadleśnictwa oczywiście nie zaszkodzą.

Czy to coś da? Nie wiem.

Ze swojego przykładu mogę przytoczyć historię, która może nie dotyczyła lasu, ale pojedynczego drzewa.

Otóż dwa lata temu myśliwi złożyli wniosek, by wyciąć jedną sosnę, chcieli z niej zrobić kapliczkę. Nie była to zwykła sosna, odgrywała ważną rolę dla lokalnych, nawet mówiło się ,,pod garbatą sosną".

Oczywiście były nadleśniczy (kotwica mu w plecy) by wejść w d⁎⁎ę myśliwym wniosek przyklepał. Jak się lokalni dowiedzieli to zrobi imbę i złożyli petycję by drzewo zostawić. No i sosna stoi po dziś dzień, a myśliwi musieli szukać sobie innego drzewa.

Wydaje mi się, że warto próbować. Lasy wpakowały się we wszystko co się da, a teraz zdziwieni, że się coś od nich wymaga. Co daje utrata takiego certyfikatu? Niektóre firmy (np. ikea w Polsce) nie chce brać drewna bez certyfikatu.

  

Gruba ryba2piorunów

@pawel-l-1 nie ma jednego końca. Każde nadleśnictwo ma swój plan, a to kiedy on wygaśnie zależy od roku, w którym sporządzono pierwszy plan dla danego nadleśnictwa.

Inspirator1piorunów

@Airbag o widzisz, to cenna informacja, bo może się okazać, że jak ktoś będzie chciał zawalczyć o kawałek lasu, to u niego plan może być przy końcu. Dowiedzieć się tego można w nadleśnictwie? Nie robią problemów z przekazaniem takiej informacji?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Hej.

Dziś odbiórka drewna w lasach prywatnych. Wszystko co jest grubsze niż gałęzie powinno być zalegalizowane przez leśników.

Jak to wygląda? Na potrzeby wpisu przyjmijmy, że właścicielem lasu jest rolnik.

Rolnik składa wniosek w siedzibie nadleśnictwa, że będzie ciął. Wniosek ten przesyłany jest do nas mailem. Kontaktujemy się z nim i udzielamy ,,instruktażu". Od tego czasu rolnik może zacząć działać. Gdy prace się kończą wpadamy my i nabijamy numerki. Co ciekawe są one koloru niebieskiego, a nie czerwonego jak w lasach państwowych. Sporządzamy protokół, który trafia do nadleśnictwa, a potem nadleśnictwo wysyła go pocztą rolnikowi. Od tej chwili może robić co chce z drewnem.

Oczywiście nie jest tak, że rolnik wstaje z łóżka i myśli sobie: ,,c⁎⁎j k⁎⁎wa, wy⁎⁎⁎⁎dolę hektar lasu bo mam taki kaprys". Właścicieli prywatnych obowiązuje uproszczony plan urządzania lasu i muszą go przestrzegać.

   

GURU3piorunów

@Airbag

Od tej chwili może robić co chce z drewnem.

Żałosny kraj w którym nie mogę na własnej ziemi wyciąć własnego drzewa aby ogrzać się we własnym domu przy własnym piecu. (to nie jest krytyka Ciebie tylko systemu, którym gardzę)

Fenomen2piorunów

@Lubiepatrzec Z paleniem we własnym piecu jest ten problem, że jego komin jest wyprowadzony do wspólnego powietrza i spaliny lecą poza twoją działkę. O ile na małą skalę nie jet to problem, to polskie rozumienie "wolności" doprowadziło do regularnych problemów ze smogiem zimą. Palenie paliwami stałymi - szczególnie niedosuszonym drewnem albo w nieprawidłowej technologi - jest przyczyną smogu i szkodzi innym ludziom. Przy czym istnieją dobre, ekonomiczne technologie alternatywne do spalania paliw stałych: pompy ciepła, gaz i ogrzewanie miejskie.

!Powyższy wywód dotyczy smogu, zmiany klimatyczne to inna bajka.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Piękny las modrzewiowy. Warto się przejść jesienią na maślaki modrzewiowe, które ładnie wyglądają, ale za to ciężko zdjąć im ,,skórkę". Raz nazbierałem dwa wiadra i się potem bawiłem z nimi dwie godziny. Nie polecam. Xd

Dziś o ludziach, których nie darzę zbytnio szacunkiem.

Urządzeniowcy.

Są to pracownicy Biura Urządzania i Geodezji Leśnej. Warto wspomnieć, że nie należą do Lasów Panśtwowych, nie pamiętam kiedy, ale chyba w latach 90 odłączono ich od Lp. Dlaczego? Bo w lasach była wtedy bieda okrutna, pilarz zarabiał nawet 4 razy więcej od leśniczego. Ale nie o tym.

Dlaczego nie pałam do nich sympatią?

Bo są nygusami.

Raz na 10 lat mają zrobić plan urządzania lasu. Oczywiście nie mają wyłączności na tę usługę, prywatne firmy też mogą to robić, ale nie jest to aż tak popularne wśród nich. Wracając do urządzeniowców. Biorąc grube miliony , bo tyle kosztuje pul, wypadałoby się chociaż przejść po tym lesie, a nie tylko obejrzeć z okna samochodu. Na zdjęciu mamy idealny przykład.

Piękny las modrzewiowy, jedynie od drogi pasek dęba. Co napisał pan urządzeniowiec? 90% dąb 10 % modrzew. Gówno. Żeby był to odosobniony przypadek, ale takich powierzchni mamy mnóstwo.

Plus panuje wśród leśników pewna teoria spiskowa, ale to może na inny wpis.

Co powodują takie błędy? Niepotrzebną biurokrację. Trzeba pisać wnioski, uzasadnienia, ogólnie rzeczy, których nikt nie lubi robić.

   

Gruba ryba6piorunów

@Lubiepatrzec Kontekst
Urządzeniowcy odpowiadają za informacje o tym, że lasów i drewna przybywa. Mają na to swoje obliczenia i powierzchnie badawcze zwane przez nas kołówkami. Przy obliczeniach biorą tylko to, co znajduje się w kołówce, wszystko innne ignorują. Kołówki teoretycznie losuje komputer.
W praktyce kołówki bardzo często zakładane są w najzasobniejszych kawałkach powierzchni. Dla przykładu jeśli mamy powierzchnię 25 hektarów 30 lat 90 procent dąb 10 modrzew, i kołówka założona jest w modrzewiu przyjmujemy, że mamy 25 hektarów modrzewia. Co to zmienia? 30 letni dąb ma średnicę szklanki, z 30 letniego modrzewia można zrobić 6 metrową dłużycę. Pojawia się wirtualne drewno, którego nie ma.
Teoria mówi o tym, że to nie jest do końca przypadek, że kołówki zakładane są bardzo często w najlepszych partiach. Dzięki takiej zagrywce Lasy mogą chwalić się, że zasobność lasów ciągle rośnie, a taki naciagany wynik potem jest wykorzystywany do obliczania ilości drewna, które ma zostać wycięte w przyszłości.

Trochę zagmatwane xd

GURU5piorunów

@Airbag Wszystko chyba jasne. Pompują statystyki dzięki czemu można podejmować inne decyzje co finalnie pozwala na większą wycinka/większe zyski ale skutkuje drenażem lasów i nadmierną wycinką. W długiej perspektywie można spodziewać się spadku jakości i ilości lasów. Dobrze rozumiem?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Hejka.

Dziś o tym, co wożę ze sobą w samochodzie.

Zacznijmy od tego, czego nie ma na zdjęciu:

-dokumenty : legitymacja służbowa, plus powinienem ze sobą wozić upoważnienie do wystawiania mandatów oraz bloczek, ale nie zamierzam za bardzo z tego korzystać, a jeszcze bym zgubił i byłby problem, więc leżą w kancelarii 😛

-metrówka : do pomiaru stosów, zazwyczaj szybciej można pomierzyć stos nią niż bawić się taśmą

-taśma miernicza : do pomiarów dużych stosów oraz dłużyc

To teraz to co jest:

- numerator z młotkiem : służą do nabijania numerków, plus młotek z drugiej strony ma wzór ,,lp", który również należy odbić na drewnie

- klupa : do pomiaru średnicy

-kask : na powierzchnie, na których trwają prace pozyskaniowe można wejść jedynie w kasku

-kamizelka : jak wyżej, ciekawostką jest to, że w lasach są dwa rodzaje, z napisem służba leśna, dla służby leśnej oraz bez tego napisu dla pracowników lp nie należących do służby leśnej np. stażystów

-słuchawki : przyznam się szczerze, rzadko używam 😛

-siekiera z biedry : czasem trzeba coś przeciąć na szybko, przydaje się

- sekator z biedry : często jeździmy drogami, na które wchodzą gałęzie, przy którejś obcierce z rzędu nerwy puszczają i wychodzę je przyciąć, plus można na szybko kijków leszczynowych naciąć, które często się przydają

- szpadel : czasami trzeba się wykopać z błota czy śniegu

- pasy : gdy szpadel zawodzi, ale sytuacja nie jest tragiczna

-wciągarka pasowa: gówno, żałuję każdej złotówki wydanej na ten szajs, zapomnijcie, że sami się wyciągniecie. jedny plus, że jest nawinięte 20 metrów pasa, co pozwala użyć jej do wyciągania przez inny samochód

- deszczak : czasami się przydaje, fajna sprawa

- worki na śmieci

- wiaderko : zawsze lepiej mieć niż nie mieć

No i najważniejsze:

- farba w spreju : do zamalowywania rdzy na progach xddd, nie no żart, do znaczenia granic, drzew do wycięcia, czy obmalowywania stosów, które niestety wraca do łask

Warto też wspomnieć o płynie do spryskiwaczy, jeżdżąc po drogach gruntowych idzie go bardzo dużo, na szczęście mam dostęp do specyfiku 15 zł za 5 litrów, co uważam za rozsądną cenę. W biedrze chcą 22 zł za 4 litry, nie polecam.

To tyle

  

Gruba ryba2piorunów

@con987 myślałem o tym, ale na razie wystarcza mi to co mam. Chciałem sobie kupić klika miesięcy temu coś porządnego, ale ceny wzrosły o ponad tysiąc, więc zrezygnowałem. Nie wykluczam, że niedługo wpadnie jakiś chiński śmietnik oparty na zenoachu. Plus leśnik nie może używać piły, jeśliby coś mi się stało to byłby wypadek z mojej winy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Hejka.

Muszę trochę ograniczyć dodawanie postów, bo ostry zapiernicz w pracy, dodatkowo nieciekawy czas nastał w szkółce (sesja).

Na zdjęciu rudel (stado) saren żrących rzepak. Zawsze lepiej niż las. Mówi się, że są dwa ekotypy (nie wiem czy to do końca właściwe słowo) saren : polna i leśna, które różnią się od siebie zachowaniem.

   

Gruba ryba3piorunów

@3586 jest to, jakby to powiedzieć, forma, która powstała na skutek oddziaływania lokalnych warunków siedliska. Nadal to ten sam gatunek. Zwierzęta, by jak najlepiej wykorzystać lokalne warunki wykazują pewne cechy, które różnią je od innych osobników tego samego gatunku, ale żyjących w tych samych warunkach. Może być to zmiana zachowania jak u saren, ale może być to nawet zmiana rozmiaru ciała lub barwy.

Inspirator2piorunów

@Airbag Siemka, zaciekawiłeś mnie. Czym się zajmujesz zawodowo:)? I co oznaczają te ekotypy? Że są 2 rodzaje saren- takie które preferują pola i rzadko wchodzą do lasu, i na odwrót?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Wiadomości Świat

7piorunów

Witajcie.

Poszukuje jakiegoś żyjącego i aktualnego bloga na temat stanów Zjednoczonych. Wszystko się przeniosło na YT a mnie oglądanie strasznie wkurza i wolę czytać.



Gwiazdor0piorunów

@JanPapiez2 Ale czego dokładnie szukasz? Bo blogów o emigracji już raczej nie ma, temat nie jest niczym niezwykłym od 10-15 lat.

Pokaż więcej komentarzy (3)