Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#blog

Gruba ryba

w Hydepark

239piorunów

Hej.

Jak pewnie wiecie firmy drzewne podpisują z nadleśnictwem umowy na dostawę drewna. Mogą podpisać umowę, że biorą wszystko danej klasy, a mogą podpisać również dodatkowy punkt, że ważna jest również średnica drewna i biorą tylko grube. Zazwyczaj wybierają pierwszą opcję, bo wybór jest dość drogi.

A jak jest w rzeczywistości? Fajnie. Przyjeżdża ci nygus, który podpisał umowę pierwszego typu i wybiera sobie co chce, najlepiej dęby pomnikowe, innych nie weźmie . Nikt mu nic nie powie, bo układy. Albo dostajesz telefon z nadleśnictwa, że przyjeżdża zaprzyjaźniona firma i dobrze byłoby mu grubego wydać. I wydajesz, bo nie masz wyjścia.

Co to powoduje?

,,Zaprzyjaźnione firmy wybierają co najlepsze, a dla pozostałych zostaje śmieć. Gdy nowa firma na próbę kupi drewno i dostanie materiał słabej jakości to drugi raz się nie pojawi.

Dlaczego o tym piszę? Bo miałem wczoraj nieprzyjemną sytuację w pracy.

Otóż posiadałem na stanie 50 metrów ładnego dęba. Dostałem telefon, że dla zaprzyjaźnionej firmy mam wydać dwa samochody grubego dęba. 50 - 44 = 6.

Ok, wszystko ładnie, załadowały się, pojechały, jest git. Nic bardziej mylnego. Za godzinę telefon od drugiej firmy, że ona po grubego dęba jedzie. Mówię mu, że mam mało, bo właśnie wyjechał. A on w kwik. Kwiiiii , kwwiiiiii, jak to tak, on sobie w listopadzie wybrał i ten dąb miał być jego. A uuuuukwiii, dlaczego wydałem ,,jego" dąb. Mówię ,, Panie, jak mi marketing kazał wydać dwa samochody grubego dęba, to wydaję dwa samochody grubego dęba, to oni przysłali do mnie samochody, nie mam nic do gadania'', a ten się gotuje i gada jakieś głupoty. Podniósł mi ciśnienie bardzo w tamtym momencie.

Dwie ,, zaprzyjaźnione firmy" weszły sobie w paradę. Zadziałała zasada ,, kto pierwszy ten lepszy '' xd

To tyle xd

  

Pokaż więcej komentarzy (55)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Hej. Dziś takie coś.

Dlaczego? Bo opis ten opis nie ma sensu. Najśmieszniejsze, że wykop wrzucił to na fejsa.

,,Sprawdź gdzie Lasy Państwowe planują wycinki lasów. Jeżeli ten las jest dla ciebie ważny, zadzwoń i napisz do Nadleśnictwa z żądaniem włączenia Cię do konsultacji nowego Planu Urządzenia Lasu, masz do tego prawo."

Najważniejsza rzecz: mapa pokazuje planowane wycinki obowiązującego planu urządzania lasu. Ile obowiązuje plan urządzania lasu? 10 lat. Autor sugeruje dołączenie jako konsultant przy tworzeniu nowego planu. Ok, tylko jak to się ma do ,,ważnego dla ciebie" lasu? Nijak. Do czasu powstania nowego pulu las ten zostanie wycięty na podstawie obowiązującego, prawdopodobnie odnowiony i w nowym dokumencie jedyne co będzie to zalecenia dotyczące pielęgnacji.

Wycinek z nowego planu urządzenia lasu na mapie nie ma, bo jeszcze nikt ich nie planuje. Zrobią to urządzeniowcy przed końcem obowiązującego, wtedy przed zatwierdzeniem jak najbardziej można brać udział w konsultacji.

Więc jak bronić cennego dla siebie lasu? Najlepiej odezwać się do FSC. Swego czasu w lasach był szał na certyfikaty, podpisywali wszystko jak leci. Wzięliby nawet ,,ZARAZ POLSKA" jeśliby się dało.,No i w certyfikacie FSC jest zapis, że lasy cenne dla lokalnej ludności powinny zostać nienaruszone ( ma to jakąś angielską nazwę, nie pamiętam dokładnie ). Warto próbować ich zaangażować. Oraz pisma do nadleśnictwa oczywiście nie zaszkodzą.

Czy to coś da? Nie wiem.

Ze swojego przykładu mogę przytoczyć historię, która może nie dotyczyła lasu, ale pojedynczego drzewa.

Otóż dwa lata temu myśliwi złożyli wniosek, by wyciąć jedną sosnę, chcieli z niej zrobić kapliczkę. Nie była to zwykła sosna, odgrywała ważną rolę dla lokalnych, nawet mówiło się ,,pod garbatą sosną".

Oczywiście były nadleśniczy (kotwica mu w plecy) by wejść w d⁎⁎ę myśliwym wniosek przyklepał. Jak się lokalni dowiedzieli to zrobi imbę i złożyli petycję by drzewo zostawić. No i sosna stoi po dziś dzień, a myśliwi musieli szukać sobie innego drzewa.

Wydaje mi się, że warto próbować. Lasy wpakowały się we wszystko co się da, a teraz zdziwieni, że się coś od nich wymaga. Co daje utrata takiego certyfikatu? Niektóre firmy (np. ikea w Polsce) nie chce brać drewna bez certyfikatu.

  

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Hej.

Dziś odbiórka drewna w lasach prywatnych. Wszystko co jest grubsze niż gałęzie powinno być zalegalizowane przez leśników.

Jak to wygląda? Na potrzeby wpisu przyjmijmy, że właścicielem lasu jest rolnik.

Rolnik składa wniosek w siedzibie nadleśnictwa, że będzie ciął. Wniosek ten przesyłany jest do nas mailem. Kontaktujemy się z nim i udzielamy ,,instruktażu". Od tego czasu rolnik może zacząć działać. Gdy prace się kończą wpadamy my i nabijamy numerki. Co ciekawe są one koloru niebieskiego, a nie czerwonego jak w lasach państwowych. Sporządzamy protokół, który trafia do nadleśnictwa, a potem nadleśnictwo wysyła go pocztą rolnikowi. Od tej chwili może robić co chce z drewnem.

Oczywiście nie jest tak, że rolnik wstaje z łóżka i myśli sobie: ,,c⁎⁎j k⁎⁎wa, wy⁎⁎⁎⁎dolę hektar lasu bo mam taki kaprys". Właścicieli prywatnych obowiązuje uproszczony plan urządzania lasu i muszą go przestrzegać.

   

Gruba ryba0piorunów

@Morfi_pl to jest jego las i może robić co chce. Ważne jest by np. jak robi przecinkę to coś po niej zostało. A tak to jak potrzebuje grubego dęba na deski to wycina gruby dąb

GURU3piorunów

@Airbag

Od tej chwili może robić co chce z drewnem.

Żałosny kraj w którym nie mogę na własnej ziemi wyciąć własnego drzewa aby ogrzać się we własnym domu przy własnym piecu. (to nie jest krytyka Ciebie tylko systemu, którym gardzę)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Piękny las modrzewiowy. Warto się przejść jesienią na maślaki modrzewiowe, które ładnie wyglądają, ale za to ciężko zdjąć im ,,skórkę". Raz nazbierałem dwa wiadra i się potem bawiłem z nimi dwie godziny. Nie polecam. Xd

Dziś o ludziach, których nie darzę zbytnio szacunkiem.

Urządzeniowcy.

Są to pracownicy Biura Urządzania i Geodezji Leśnej. Warto wspomnieć, że nie należą do Lasów Panśtwowych, nie pamiętam kiedy, ale chyba w latach 90 odłączono ich od Lp. Dlaczego? Bo w lasach była wtedy bieda okrutna, pilarz zarabiał nawet 4 razy więcej od leśniczego. Ale nie o tym.

Dlaczego nie pałam do nich sympatią?

Bo są nygusami.

Raz na 10 lat mają zrobić plan urządzania lasu. Oczywiście nie mają wyłączności na tę usługę, prywatne firmy też mogą to robić, ale nie jest to aż tak popularne wśród nich. Wracając do urządzeniowców. Biorąc grube miliony , bo tyle kosztuje pul, wypadałoby się chociaż przejść po tym lesie, a nie tylko obejrzeć z okna samochodu. Na zdjęciu mamy idealny przykład.

Piękny las modrzewiowy, jedynie od drogi pasek dęba. Co napisał pan urządzeniowiec? 90% dąb 10 % modrzew. Gówno. Żeby był to odosobniony przypadek, ale takich powierzchni mamy mnóstwo.

Plus panuje wśród leśników pewna teoria spiskowa, ale to może na inny wpis.

Co powodują takie błędy? Niepotrzebną biurokrację. Trzeba pisać wnioski, uzasadnienia, ogólnie rzeczy, których nikt nie lubi robić.

   

Gruba ryba6piorunów

@Lubiepatrzec Kontekst
Urządzeniowcy odpowiadają za informacje o tym, że lasów i drewna przybywa. Mają na to swoje obliczenia i powierzchnie badawcze zwane przez nas kołówkami. Przy obliczeniach biorą tylko to, co znajduje się w kołówce, wszystko innne ignorują. Kołówki teoretycznie losuje komputer.
W praktyce kołówki bardzo często zakładane są w najzasobniejszych kawałkach powierzchni. Dla przykładu jeśli mamy powierzchnię 25 hektarów 30 lat 90 procent dąb 10 modrzew, i kołówka założona jest w modrzewiu przyjmujemy, że mamy 25 hektarów modrzewia. Co to zmienia? 30 letni dąb ma średnicę szklanki, z 30 letniego modrzewia można zrobić 6 metrową dłużycę. Pojawia się wirtualne drewno, którego nie ma.
Teoria mówi o tym, że to nie jest do końca przypadek, że kołówki zakładane są bardzo często w najlepszych partiach. Dzięki takiej zagrywce Lasy mogą chwalić się, że zasobność lasów ciągle rośnie, a taki naciagany wynik potem jest wykorzystywany do obliczania ilości drewna, które ma zostać wycięte w przyszłości.

Trochę zagmatwane xd

GURU5piorunów

@Airbag Wszystko chyba jasne. Pompują statystyki dzięki czemu można podejmować inne decyzje co finalnie pozwala na większą wycinka/większe zyski ale skutkuje drenażem lasów i nadmierną wycinką. W długiej perspektywie można spodziewać się spadku jakości i ilości lasów. Dobrze rozumiem?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Hejka.

Dziś o tym, co wożę ze sobą w samochodzie.

Zacznijmy od tego, czego nie ma na zdjęciu:

-dokumenty : legitymacja służbowa, plus powinienem ze sobą wozić upoważnienie do wystawiania mandatów oraz bloczek, ale nie zamierzam za bardzo z tego korzystać, a jeszcze bym zgubił i byłby problem, więc leżą w kancelarii 😛

-metrówka : do pomiaru stosów, zazwyczaj szybciej można pomierzyć stos nią niż bawić się taśmą

-taśma miernicza : do pomiarów dużych stosów oraz dłużyc

To teraz to co jest:

- numerator z młotkiem : służą do nabijania numerków, plus młotek z drugiej strony ma wzór ,,lp", który również należy odbić na drewnie

- klupa : do pomiaru średnicy

-kask : na powierzchnie, na których trwają prace pozyskaniowe można wejść jedynie w kasku

-kamizelka : jak wyżej, ciekawostką jest to, że w lasach są dwa rodzaje, z napisem służba leśna, dla służby leśnej oraz bez tego napisu dla pracowników lp nie należących do służby leśnej np. stażystów

-słuchawki : przyznam się szczerze, rzadko używam 😛

-siekiera z biedry : czasem trzeba coś przeciąć na szybko, przydaje się

- sekator z biedry : często jeździmy drogami, na które wchodzą gałęzie, przy którejś obcierce z rzędu nerwy puszczają i wychodzę je przyciąć, plus można na szybko kijków leszczynowych naciąć, które często się przydają

- szpadel : czasami trzeba się wykopać z błota czy śniegu

- pasy : gdy szpadel zawodzi, ale sytuacja nie jest tragiczna

-wciągarka pasowa: gówno, żałuję każdej złotówki wydanej na ten szajs, zapomnijcie, że sami się wyciągniecie. jedny plus, że jest nawinięte 20 metrów pasa, co pozwala użyć jej do wyciągania przez inny samochód

- deszczak : czasami się przydaje, fajna sprawa

- worki na śmieci

- wiaderko : zawsze lepiej mieć niż nie mieć

No i najważniejsze:

- farba w spreju : do zamalowywania rdzy na progach xddd, nie no żart, do znaczenia granic, drzew do wycięcia, czy obmalowywania stosów, które niestety wraca do łask

Warto też wspomnieć o płynie do spryskiwaczy, jeżdżąc po drogach gruntowych idzie go bardzo dużo, na szczęście mam dostęp do specyfiku 15 zł za 5 litrów, co uważam za rozsądną cenę. W biedrze chcą 22 zł za 4 litry, nie polecam.

To tyle

  

Gruba ryba2piorunów

@con987 myślałem o tym, ale na razie wystarcza mi to co mam. Chciałem sobie kupić klika miesięcy temu coś porządnego, ale ceny wzrosły o ponad tysiąc, więc zrezygnowałem. Nie wykluczam, że niedługo wpadnie jakiś chiński śmietnik oparty na zenoachu. Plus leśnik nie może używać piły, jeśliby coś mi się stało to byłby wypadek z mojej winy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Hejka.

Muszę trochę ograniczyć dodawanie postów, bo ostry zapiernicz w pracy, dodatkowo nieciekawy czas nastał w szkółce (sesja).

Na zdjęciu rudel (stado) saren żrących rzepak. Zawsze lepiej niż las. Mówi się, że są dwa ekotypy (nie wiem czy to do końca właściwe słowo) saren : polna i leśna, które różnią się od siebie zachowaniem.

   

Gruba ryba3piorunów

@3586 jest to, jakby to powiedzieć, forma, która powstała na skutek oddziaływania lokalnych warunków siedliska. Nadal to ten sam gatunek. Zwierzęta, by jak najlepiej wykorzystać lokalne warunki wykazują pewne cechy, które różnią je od innych osobników tego samego gatunku, ale żyjących w tych samych warunkach. Może być to zmiana zachowania jak u saren, ale może być to nawet zmiana rozmiaru ciała lub barwy.

Inspirator2piorunów

@Airbag Siemka, zaciekawiłeś mnie. Czym się zajmujesz zawodowo:)? I co oznaczają te ekotypy? Że są 2 rodzaje saren- takie które preferują pola i rzadko wchodzą do lasu, i na odwrót?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Wiadomości Świat

7piorunów

Witajcie.

Poszukuje jakiegoś żyjącego i aktualnego bloga na temat stanów Zjednoczonych. Wszystko się przeniosło na YT a mnie oglądanie strasznie wkurza i wolę czytać.



Tytan0piorunów

@JanPapiez2 hehe, powodzenia, tez szukalem jakis czas temu i nic

Gwiazdor0piorunów

@JanPapiez2 Ale czego dokładnie szukasz? Bo blogów o emigracji już raczej nie ma, temat nie jest niczym niezwykłym od 10-15 lat.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Chciałbym wam polecić bardzo fajny blog z którego wielokrotnie korzystałem szukając ciekawego miejsca na weekendowy wypad. Blog o północnej i środkowej Szkocji, nierozreklamowany, z ładnymi zdjęciami, fajnymi opisami, prowadzony z pasją. Wpadnijcie, zostawcie miły komentarz bo warto docenić taką pracę. Polecam gorąco blog jak i samą Szkocję jako miejsce na weekendowy wypad lub dłuższe wakacje.

http://mojezyciewszkocji.blogspot.com/

      

Twórca1piorunów

@pol-scot Jeszcze tylko dorzucę ciekawostkę: południowa Anglia odpowiada szerokości geograficznej Lubelszczyzny, a w niektórych rejonach nawet Śląska. Oczywiście trzeba brać poprawkę na to, że szerokość geograficzna to tylko jeden z wielu czynników wpływających na klimat.

Gruba ryba1piorunów

@Senior_Mordino lata temu pracowałem na farmie niedaleko londynu i latem pogoda była jak u nas w swietokrzyskiem, aż sobie nogi poparzyłem od słońca podczas jazdy traktorem przy sianokosach:)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Ciekawostki

10piorunów

Hejka.

Zawsze podobał mi się ten obraz - grzyb wyrastający koło numerka.

Zgnilizna, zwana też gnojem jest dopuszczalna w pewnym stopniu w najniższych klasach drewna.

Można więc robić lekko zgniłe dłużyce, jednak gdy leżą one zbyt długo, lub warunki atmosferyczne sprzyjają pojawiają się owocniki.

Można za to dostać niezły opiernicz, koniecznie przed wydaniem drewna trzeba je oberwać.

 

Twórca2piorunów

@Airbag ale jest pewność, że zarodniki nie rozniosły się dalej, tylko są niewidoczne?

Gruba ryba1piorunów

@prorock nigdy nie ma takiej pewności. Klient wie czym ryzykuje kupując tańsze drewno

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Drzewo zielone cały rok ,,rosnące"" w lesie.

Gdy pierwszy raz je zobaczyłem to złapałem się za głowę, z daleka kojarzyło mi się z jakąś podcinaną tują.

Otóż nie.

Bluszcz opanował suchą olchę tworząc ten ciekawy obraz.

   

Zawodowiec5piorunów

myślałem, że to może jakieś sztuczne drzewo z anteną 5g

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Hejka.

Dziś oranie lasu. W tym roku zaczęliśmy już w styczniu z pewnych skomplikowanych powodów.

Dużym minusem orania jest niszczenie ściółki, no i jest kosztowne. Dlaczego więc oramy?

W trosce o bezpieczeństwo sadzonek. Wiem, brzmi to głupio, ale akurat u nas ma to sens. Drzewka w pierwszych latach życia wymagają koszenia. Kosimy by rosło to co zasasziliśmy, np. posadzony dąb nie ma szans z brzozą czy osiką osiką, które się wsieją naturalnie. Koszenie w lesie jest czynnością trudną, ale za to mało płatną. Brakuje specjalistów, którzy potrafiliby zrobić to dobrze. Wyorana bruzda pozwala postawić człowieka, który nie ma dużego pojęcia o koszeniu, i kazać mu iść nią do przodu. Pomaga też osobom, które się znają przyśpieszyć pracę.

Były próby sadzenia prosto w ściółkę, ale kończyły się tym, robotnicy z łapanki wpadali z wykaszarkami i wycinali wszystko do zera, bo nie chciało im się szukać drzewek.

Od tego czasu w naszym nadleśnictwie panuje zakaz używania kosiarek spalinowych.

Coraz bardziej brakuje dobrych kosiarzy. Zazwyczaj są oni w starszym wieku. Jak odejdą na emeryturę nie będzie komu kosić.

Przez lata panowała doktryna ,,ma rosnąć co zostało posadzone" . Jednak od tego roku kombinują z ,, dobra, niech rośnie co chce".

  

Gruba ryba1piorunów

@Keller tak, i tasakami tam, gdzie nie ma zwykłej trawy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Hejka.

Dziś znowu nieciekawa sytuacja.

Ktoś się nie bał i se wziął dąbka. Niestety wszędzie nie da się być w jednym momencie.

Rada dla kradzieji parających się nielegalnym pozyskaniem drewna. Nie usypujcie piramid z liści na pniaku. Wygląda to tak nienaturalnie, że każdy leśnik od razu zwróci na to uwagę z daleka.

  

Koneser2piorunów

Czymś to wywieźli, nie macie tam kamer?

Gruba ryba2piorunów

@PioterPan niestety na państwowym uskuteczniał kradzież

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Hejka .

Dziś przykra wiadomość.

Otrzymaliśmy cennik drewna na rok 2k23. Wszystkie rodzaje drewna, które wyrabia zakład usług leśnych zdrożały. Najpopularniejszy dąb o 28 zł

Natomiast cena drewna wyrabianego przez zwykłych ludzi

Nie zmieniły się. Trzeba będzie szukać ludziom wywróconych jesionów by sobie pocieli. XD

Podwyżka ma związek z tym, że sytuacja na rynku usług leśnych w końcu jebła (w naszym regionie, ale nie tylko). Jest to dość dobry temat na inny post.

Na zdjęciu ceny, które pozostały bez zmian.



Koneser1piorunów

Jak obliczana jest objętość drewna?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Hejka.

Dziś przygłuchy.

Jak widzimy na pierwszym zdjęciu poprzednik mojego poprzednika 10 lat temu zaznaczył drzewo do wycięcia różową farbą (obok mojej pomarańczowej). Niestety z jakiegoś powodu pilarze je ominęli. Czego nie zrobiła pilarka dokonała natura.

Sąsiednie drzewa po prostu dojechały go swoimi koronami (zdjęcie umer dwa). Przygłuch walczył długo, ale w końcu musiał się poddać.

Na tym między innymi polega praca leśnika, by wyprzedzać naturę. W przeszłości otrzymalibyśmy cenniejszą papierówkę, teraz opał ( chociaż teraz opał kosztuje tyle co papierówka kiedyś xD). A drzewa i tak nie ma.

Czy są jakieś plusy tej sytuacji? Na pewno ten, kto kupi te drewno będzie zadowolony, bo nie będzie musiał sezonować opału. Powszechnie uważa się, że dąb jest świetny do palenia. I tak jest... ale po kilku latach sezonowania. Jest dużo lepszych gatunków do ogrzewania domu, np. jesion. Kupujesz wiosną i jesienią pakujesz do pieca. Jednak ma to swoje odzwierciedlenie w cenie.

To tyle, nie będę zaznaczał na zdjęciu różowej kropki, bo ktoś wyskoczy z kartą ,,we aint blind" i będzie mi przykro. XD

 

Inspirator5piorunów

@Airbag za to dostaniesz "cholera nie wytrzymie, znowu obróciło":rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

Hejka.

Dziś może trochę o myśliwych. Temat ten wybrałem bo znowu jakiś zjeb zastrzelił żubra.

Na początku zacznijmy od tego, że rozumiem i popieram ideę polowania. Zwierzaki żrą las okrutnie, jedynym sposobem skutecznym w powiedzmy 90 Procentach jest siatka. Nawet ona nie daje stuprocentowej gwarancji, bo jak jeleń ma chęć wleźć na uprawę to i tak wlezie, nie ma siły, która go powstrzyma. Jednak grodzenia kosztują kupę kasy, plus kłują w oczy społeczeństwo. W moim nadleśnictwie staramy się nie grodzić, używaliśmy wełny, która średnio zdawała egzamin, w tym roku przeszliśmy na maź, która ma powstrzymać zwierzaki od żucia naszych cennych sadzonek, zobaczymy, co z tego wyjdzie. Na zdjęciu świerk potraktowany odstraszaczem.

Wracając do łowiectwa.

Będąc w technikum brałem udział w życiu koła łowieckiego. Zbieranie żołędzi, naganki i te sprawy. Podobała mi się atmosfera. To, że na polowaniu musi być kocioł z wińskiem, każdy miał piersiówkę ludzie się bawią itp. Do czasu.

Na jednym z polowań idąc w nagance z kolegą, który był z 50 metrów ode mnie, zbliżaliśmy się do linii myśliwych. Nagle padł strzał. Wojtek dostał w ramię. Nie mieściło mi się w głowie, ktoś strzelił do chłopaka, który był w pomarańczowej kamizelce odblaskowej, jak to się mówi ,, świecił się jak psu jajca". 50 metrów, tyle dzieliło mnie od zebrania kulki, co gdyby cymbał strzelił trochę w bok. Oczywiście myśliwy pijany w trzy d⁎⁎y. Zaczęło coś mi w głowie zgrzytać, że alkohol plus broń to raczej nie jest dobre połączenie. Żeby to było jakieś koło nie wiem, biednych rolników ( nie uwłaczając biednym rolnikom, szanuję ich pracę), ale nie, koło wojskowe, w którym polowała ,,śmietanka" z całego powiatu, większość to grube szychy i bambry.

Od tego momentu przestałem ,,udzielać się społecznie".

Problem z myśliwymi jest bardzo podobny do tego z leśnikami. Przez lata funkcjonowali sobie na uboczu, a nikt nie wnikał w to, co robią. Jednak społeczeństwo zaczęło coraz bardziej interesować się przyrodą. Leśnicy nie rozumieją, że czasami trzeba posłuchać społeczeństwa. Że skoro przystąpiliśmy do fsc, to warto posłuchać społeczeństwa i nie ciąć lasu, który miejscowi chcą zachować (sprawa okolic Giżycka), że postawienie szlabanu na drodze człowiekowi, który jeździł nią całe życie, i wlepianie mu mandatów to istny debilizm i wstyd na całą Polskę. Podobnie jest z myśliwymi. Ostatnio widziałem ,,film promocyjny", na którym grupa myśliwych trąbi sobie nad pokotem składającym się z kilkudziesięciu martwych zwierząt. Na pewno ktoś nie związany z łowiectwem dobrze to odbierze.

Kolejną sprawą jest to co myśliwi odpierniczają. Duży wpływ na to ma fakt, że w kołach rządzą stare komunistyczne dziady. Każdy kto che coś zmienić jest niszczony przez pozostałych. W przyszłości może opiszę kilka takich sytuacji, gdzie świetni ludzie polegli w walce z betonem.

Myśliwi też często mają gdzieś prawo. Gdy jeszcze byłem pilarzem zostałem w sobotę skierowany do sadzenia lasu. Jak się sadzi las to się sadzi las, nie ma zmiłuj. Zaczęliśmy o piątej. Nagle około jedenastej zaczęły padać strzały. Okazało się, że zrobili sobie zbiorówkę. Obowiązkowe powiadomienie nadleśnictwa? Zapomnieli. Tabllice informujące o polowaniu? Brak. Grupa dwudziestu osób schodziła z powierzchni, w tle sobie strzelali łowcy. XD

Wyszedł taki trochę galimatjas z tego wpisu xd

Podsumowując, wszystko, co ma w nazwie ,,polski związek" rozwiązać, beton wywalić na zbity pysk z wilczym biletem. Często w dyskusjach pada argument ,,ale zobacz, w Szwajcarii mają myśliwych od groma, nie to co u nas, nikt u nich się nie czepia". Tak tylko że u nich myśliwi są częścią społeczeństwa, a nie zamkniętą kliką, która ma wielki problem z tym, że ktoś zaczął się nimi interesować.

Takie coś dzisiaj, mam nadzieję, że się w tym połapiecie, bo sam mam problem xd

Gruba ryba5piorunów

@Airbag Jak się skończyła sprawa z postrzeleniem kolegi?

Pamiętam w ubiegłym roku jeździłem sobie po lasach pod Wrocławiem rowerem. W pewnym momencie wjeżdżam na znajomą mi dobrze ścieżkę i widzę w oddali dziadków którzy wyglądali mi na rybaków. Jak dojechałem bliżej to mnie zatrzymali jakby byli jakąś strażą graniczną i oświadczyli że dalej nie jadę bo polowanie. Ja ich pytam gdzie jest informacja o tym że las jest zamknięty i gdzie są znaki ostrzegawcze, że przecież tu niedaleko jest jezioro i ludzie skracają sobie drogę przez las, to mi gośc powiedział że mam się nie interesować bo krzywej mordy dostane i mam spieprzać jak nie chce skończyć z dodatkową dziurą w d⁎⁎ie :grinning: Odjechałem kilka metrów, zadzwoniłem na policję że w lesie tu i tu są ludzie z bronią i twierdzą że mają polowanie ale nie ma oznakowania, resztę rozmowy musiałem kończyć jadąc bo zaczęli do mnie dobiegać i wyzywać od sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów :grinning: Poczekałem sobie dalej i widziałem że policja faktycznie przyjechała, ale nie wiem co się dalej wydarzyło. Mam nadzieję że ich jakieś konsekwencje spotkały.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Hejka. Dzięki za pozytywne przyjęcie pierwszego wpisu.

Dziś będzie o drewnie opałowym s4 samowyrobem. Temat jest ciekawy i wielu leśników (przynajmniej w mojej okolicy się go boi. Ale od początku.

Wielu z was pewnie wie, że w lesie można robić gałęziówkę. Ale czy gałęziówka to to samo co opał? W Lp nie. Gałęziówka M2 kończy się na 7cm średnicy w grubszym końcu. Wszystko powyżej powinno zostać wyrobione w opał s4. Przez wiele lat drewno s4 mogły wyrabiać tylko zakłady usług leśnych. Powiecie: ,,tylko debil w pogiętych w techno gałęziach będzie kazał pilarzowi ciągnąć drewno opałowe do samego końca, ile on zarobi na godzinę? 8 zł?'' Też tak powiem. I wielu innych leśników się z tym zgodzi. Ale nie zgodzi się z tym inspektor z regionalnej dyrekcji. Sam byłem świadkiem takiej sytuacji na stażu. Inspektor przypadkiem zobaczył stos gałęzi ułożonych przez starego dziadka. Stwierdził, że on w tym stosie widzi 1,5m3 opału i go to j⁎⁎ie. Na następnej kontroli za pół roku chciał zobaczyć papiery, że te 1,5m3 zostało odebrane.

System ten był niesprawiedliwy dla ludzi, którzy ten opał wyrabiali. Człowiek naciągał się opału, a za jego pracę zakład usług leśnych dostał kasę ( drewno musiało być zerwane w papierach. ) W nagrodę mógł zapłacić pełną cenę, która zazwyczaj jest wysoka. Normalni leśnicy stosowali system trzech dni by pójść ludziom na rękę. Pierwszego dnia drewno zostawało odebrane jako gałęzie. Drugiego sprzedane i wywiezione. Trzeciego porąbane i schowane. Różnica w cenie między gałęziami a opałem była tak duża, że jeśliby odebrać wszystko zgodnie ze sztuką, to klient drugi raz by do lasu nie przyszedł.

Jednak od niedawna wprowadzono opał s4 samowyrobem. Klient płaci jedynie za drewno, nie musi dokładać za zrywkę (którą sam wykonał xd). Czy różnica jest znacząca? Zapłacić 85 zł za m3 dębu, a zapłacić 215zł, sami oceńcie.

Wszystko spoko, tylko leśnicy boją się tego opału. Moi znajomi twierdzą, że system może wyłapać takie coś i góra może się prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić, że coś jest nie tak w leśnictwie.

Na szczęście u mnie leśniczy nie podziela tego zdania. Co chwilę dostajemy maile, że mamy zapewnić opał ludziom. Opału nie ma ( ale nie dlatego, że drewno idzie na export, będzie o tym w innym wpisie) to chociaż w ten sposób ludzie mogą zdobyć drewno. W lesie leży pełno jesionów porażonych zamieraniem jesionów, po co to ma gnić, jak można to spożytkować. Plus lasy zyskują lepszą opinię wśród miejscowych i nie tylko. Ewenementem był rolnik, który dojeżdżał 35 km ursusem c360, bo w jego okolicy nie dało się zdobyć opału.

Czy to się opłaca lp? Jeszcze jak. W pół roku na samowyrobie moje leśnictwo zarobiło 70k, gdzie inne nie przebiły 15.

Nadleśniczy zadowolony, ludzie zadowoleni, jedynie ekolodzy mogą się czepiać, bo martwe drewno wywozi się z lasu.

Moim zdaniem, bardzo dobrze, że wprowadzono samowyrób opału. Ludzie nie biorą też wszystkiego, jedynie co lepsze, w lesie zostaje wystarczająco martwego drewna. Ale każdy może myśleć co chce.

Na zdjęciu stos samowyrobu świerkowego, dziadek miał fantazję i zamałował każdy wałek w obawie przed kradzieżą. Nieciekawa okolica. xD

Oczywiście to zostało opisane na podstawie moich doświadczeń, może gdzieś indziej działa to inaczej.

Gruba ryba2piorunów

@Opornik musisz zgłosić się do leśniczego i podpisać oświadczenie bhp. Mogą i nie mogą. Mogą kupować opał (oczywiście jeśli jest) i średniowymiarowe pozaklasowe (które jest podobnej jakości jak opał). Z żerdziami również nie powinno być problemu. Ale jeśli przyszedłbyś i powiedział, że chcesz kupić kilka dłużyc, bo budujesz kurnik, to raczej byś ich nie dostał, bo pierwszeństwo mają firmy, z którymi podpisane są umowy. Chociaż dwa lata temu widziałem, jak leśniczy sprzedał około 10 dłużyc zwykłemu klientowi, oczywiście po konsultacjach z działem marketingu. Więc zapytać warto.

Gruba ryba2piorunów

@pawel-l-1 u nas wygląda to tak, że przychodzi człowiek i mówi, że chodził po lesie i widział suche/złamane/wywrócone drzewa, by chciał to wyrobić. Jeśli nie ma przeciwwskazań (stefa ochronna bielika np., a mamy ich kilka), to klient podpisuje papiery i idzie działać. Można też przyjść się zapytać czy jest jakieś miejsce po pilarzach. Miejscowi zazwyczaj sami dobrze wiedzą, gdzie dzieją się jakieś prace. Widzą ciągniki, słyszą piły.
Dzięki za radę. Jest to problemem wielu leśników, postaram się pisać w bardziej zrozumiały sposób.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Gównowpis

43piorunów

Hejka.

Od dziś będę sobie dodawał jakieś wpisy związane z moją pracą. Niby nigdzie nie jest napisane, że hejto to ,,blog", ale mam nadzieję, że nie będzie to problemem.

Mały wstęp:

Leśnik, kończyłem uwm, po stażu nie dostałem pracy, wieszałem się na pile przez rok jednocześnie szukając pracy no i udało się w końcu.

.

Czy szanuję swojego pracodawcę? To zależy. Ludzie, z którymi mam styczność są naprawdę dobrymi leśnikami i kolegami z pracy. Natomiast to, co odpiernicza się w Lp to j⁎⁎⁎ny żart. Plus ch w d⁎⁎ę byłemu szefowi, który cały staż zwodził mnie różnymi niestworzonymi historiami by na koniec rzucać kłody pod nogi. Twierdził też, że uwm to gówno, nigdzie po tym nie znajdę pracy. Jakoś znalazłem. Dobrze, że go wyjebali, cha mu w de.

To chyba tyle w pierwszym wpisie.

# lesnapracbaza

Mocarz2piorunów

@Airbag trwają testy "szczepionki" tak samo jak "szczepionką" można nazwać terapię genową mRNA na covid. W skrócie "szczepionka na boleriozę" - a naprawdę mRNA terapia genowa ma za zadanie sprawić aby po zarażeniu się boleriozą,lub po ugryzieniu przez kleszcza swędziało nas w miejscu ugryzienia ............ TAK ....... xD , serio, serio, to trzeba poczytać żeby uwierzyć.
Jest jeszcze inna szczepionka w ostatniej fazie testów, i podobno ona jest legitna, "lyme disease", bolerioza na jej temat już jest więcej konkretów i wygląda realniej. Po 2019 roku kiedy to kongres USA zmienił definicję szczepionki trzeba uważać z używaniem tego słowa.
P.S. jestem zaszczepiony na wszystko co jest w dzienniku szczepień i jeszcze trochę, z wyjątkiem terapii genowej na dawida-19. Zaufałem wynikom naukowym. Jakby ktoś wam powiedział że zamiast szczepionki mamy "terapię genową" ilu z was by poszło po zastrzyk 😉 ?

Pokaż więcej komentarzy (18)