Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bzdeciorphoto

Sum

w Ciekawostki

35piorunów

Sztoła - rzeka, którą wyłączono.

Na kilka dni przed tym faktem  zrobiłem sobie wycieczkę nad jej brzeg, w środku dla porównania - zdjęcie pokazujące jej wygląd kilka miesięcy później (autor: Krzysztof Popławski)

Poniżej cała historia.

Sztoła płynie, a raczej płynęła na pograniczu Małopolski i Śląska. W okolicy jednak rozpoczęto wydobycie piasku, a także złóż cynku i ołowiu.

Ale żeby najpierw móc wydobywać złoża, najpierw trzeba osuszyć cały okoliczny teren.

(Podobnie zresztą jak np. przy wydobyciu węgla brunatnego - choćby w Turowie. Polska kopalnia wpływa na obniżenie się wód gruntowych po czeskiej stronie. Stąd ten cały spór)

W strefie oddziaływania kopalni, wody podziemne ulegają obniżeniu, a rzeki na powierzchni - wysuszeniu. Taka strefa ma kształt leja - w jego centrum znajduje się kopalnia, która ściąga wody do swoich wyrobisk.

Następnie woda jest przepompowana i zrzucana z powrotem na powierzchnię do koryta rzek.

Dość osobliwa sytuacja. Najpierw rzeka wysycha z powodu kopalni, a potem płynie z powrotem, tylko dzięki wodom dostarczanym z kopalni.

Przykładowo rzeka Baba, która de facto jest w 100% zasilana wodami kopalnianymi z kopalni Pomorzany w Olkuszu, stąd unikatowa czystość wód.

Tak czysta, że mimo iż zgodnie z prawem, klasyfikuje się ją jako ściek, trafia do wodociągów w Sosnowcu.

No, ale wszystko ma swój czas i kiedyś się kończy.

Złoża wyczerpały się do tego stopnia, że ostatnia z kopalń, Pomorzany, zaprzestała ich eksploatacji. Zaprzestano również odwadniania i przepompowania wody z górotworu z rejonu zlikwidowanych kopalń. Po co osuszać teren, skoro już się niczego nie wydobywa?

A skoro teren nie jest osuszany, to i żadna woda nie jest już zrzucana do koryta rzeki.

Można sobie zadać pytanie - no to w czym problem? Woda nie będzie przepompowana, więc zakończy się też drenaż całej okolicy?

Tak, tylko że zalanie kopalni wodami podziemnymi, wypełnienie na powrót całego leja wodą i powrót do stanu pierwotnego,

będzie odbywał się latami. A ryby czy bobry nie będą czekać na powrót wody w rzece.

Może ktoś z Was był, widział w ostatnich miesiącach Sztołę i Babę - jak wygląda bieżąca sytuacja?

---

15/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:

Gruba ryba2piorunów

@bzdecior Ohh, teraz rozumiem skąd tak wiele protestów przeciwko wyłączeniu pomp w starych kopalniach. Gdzieś ktoś nawet wrzucił mapkę terenów śląska w temacie. Jak się mają zapadliska do pompownia/nie pompowania wody? Kiedy poziom wód gruntowych wróci do stan sprzed wydobycia?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Ciekawostki

50piorunów

Największy obiekt hydrotechniczny w Polsce - Racibórz Dolny.

Chroni przed powodzią... ale tylko dużego kalibru.

(Nota bene: wiedzieliście, że nie Katowice, a Racibórz z Opolem to historyczna stolica Górnego Śląska?)

Kilka kilometrów od granicy polsko-czeskiej, gdzie znajduje się obszar chroniony Graniczne Meandry Odry, natura ustępuje człowiekowi - rzeka przestaje biec w sposób naturalny, a zaczyna płynąć prosto, wyznaczonym sztucznie korytem, przez obszar największego obiektu hydrotechnicznego w Polsce, który pełni szalenie ważną funkcję.

Nad koncepcją zbiornika zaczęto zastanawiać się już ponad 100 lat temu, po przejściu katastrofalnej powodzi w 1880 i kolejnej w 1903. Jak to w Europie bywało - wojna pokrzyżowała plany, a Śląsk przeszedł na stronę polską, więc niemieckie pomysły zostały wyrzucone do kosza.

Ostatecznym impulsem do powstania zbiornika była pamiętna powódź tysiąclecia w 1997 roku (o której ostatnio przypomniał nam na nowo swoją produkcją Netflix), w wyniku której śmierć bezpośrednio poniosło 55 osób.

Tzw. Suchy zbiornik przeciwpowodziowy Racibórz Dolny, chroni ponad 2 miliony mieszkańców trzech województw, od Raciborza aż po Wrocław. Obiekt został przygotowany głównie z myślą o powodziach katastrofalnych, 100-letnich, a nawet 1000-letnich.

Z lokalnej prasy wyczytałem, że Raciborzanie mają to częściowo za złe, bo przy mniejszych wezbraniach wody zbiornik wcale ich nie chroni przed lokalnymi podtopieniami.

Na kolejnych zdjęciach widzicie teren zalewowy, który w okresie wyższych stanów rzeki wypełnia się wodą, chroniąc przed powodzią tereny przyległe. W założeniu jest on suchy, dopóki nie nadejdzie wysoka fala powodziowa.

Niemniej jednak, wieś znajdująca się na jego obszarze musiała być wysiedlona. I to jest chyba jedyna wieś w Polsce, która z powodu inwestycji przesiedlona, ale... nadal jest dostępna. Ba, można pojechać i porównać puste pola teraz z wciąż dostępnymi obrazami Street View z przeszłości. Trudne do opisania uczucie. Jakbym oglądał przeszłość w filmie "Deja Vu" z Denzelem Washingtonem :D

O samej wiosce będzie więcej w najbliższych dniach i chyba jest nawet większą ciekawostką.

A kto bardziej niecierpliwy - więcej w materiale video:

https://www.youtube.com/watch?v=AR8TRjSoLy0&t=160s

Wracając do meritum - w dalszej przyszłości nie wyklucza się poszerzenia funkcjonalności zbiornika poprzez przekształcenie polderu w zbiornik mokry. To zwiększy możliwości obiektu, np. będzie mógł zapobiegać suszy czy pełnić rolę rekreacyjną (na kształt Jeziora Czorsztyńskiego). Przez najbliższe lata zbiornik będzie jednak tylko i wyłącznie suchy, ponieważ wciąż na jego dnie wydobywa się żwir.

---

14/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:  

Sum3piorunów

Kurde, wkurza mnie, że link, który został dodany w formie bonusu, zamienia się w ogromną miniaturkę (taki oksymoron :grinning: ), która przesłania wszystkie zdjęcia :expressionless:

Kosmonauta1piorunów

@bzdecior Tez mialam podobny problem. :face_with_diagonal_mouth: Opcja wyboru miniaturki, byłaby fajnym usprawnieniem. @hejto może warto dodać gdzieś na listę? :innocent:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Sum

w Ciekawostki

14piorunów

Istarska Pustinja to jałowy, skalisty kawałek terenu położony w północno-zachodniej Chorwacji, przy samej granicy ze Słowenią.

Znalazłem to miejsce jako ciekawostkę turystyczną i poza nietypowem krajobrazem nie ma tu żadnej infrastruktury. Na skraju wsi, przy ostatnich zabudowaniach stoi tabliczka wskazująca dalszy kierunek i ... na tym się kończy. Przechodzimy kilkadziesiąt metrów i jesteśmy na miejscu.

Zastajemy obszar rozciągającego się na kilkaset metrów czegoś, co przypomina wybetonowany model 3D pasma górskiego. W pewnym sensie matka natura stworzyła to miejsce na podobieństwo klasycznych gór, ale w skali pasujacej raczej do parku miniatur.

Na myśl przychodzi mi jeszcze jedno miejsce - podobnie pozbawione gleby wzgórza (ale już o "właściwych" proporcjach) spotkałem na Malcie, tzw. Clay Hills.

Odsłonięta tu skała fliszowa to podstawowy budulec środkowej Istrii. Dzięki temu miejscu łatwiej zrozumieć, dlaczego środkowa Istria nazywana jest szarą.

Jak ktoś ma czas albo/i ochotę pobawić się i odpowiednio pokadrować fotografie, to z pewnością można wyciągnąć tu ciekawe, nietypowe ujęcia.

---

13/x

Obserwuj również: YT | IG | FB

Tag do obserwowania/czarnolistowania:   

       

    

Sum

w Ciekawostki

21piorunów

Kto nie lubi czytać, wersja z ruchomymi obrazkami

Tuż granicy albańsko-greckiej ukryta jest ABSOLUTNA PEREŁKA. W górach Pindos  znajduje się... największy kanion świata. Czy w ogóle kiedykolwiek o nim słyszeliście? No cóż, ja też nie.

Atrakcja jest tak niszowa i nierozpropagowana, że... nawet nie ma artykułu w polskiej Wikipedii. Więc można błysnąć wiedzą na najbliższej domówce czy spotkaniu rodzinnym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jak tylko natrafiłem na ten wąwóz na mapie i sprawdziłem, że będę tymczasowo pomieszkiwał ledwie 2h drogi dalej - klamka zapadła, koniecznie trzeba było go zobaczyć na własne oczy. Zdecydowanie było warto! Różnica wysokości robi naprawdę wrażenie i mimo tego, że raczej jestem otrzaskany z naszymi Tatrami, to tam lekko się nogi pode mną ugięły.

Region Zagori (niby Grecja, a nazwa brzmi dość swojsko, prawda?) udało się odwiedzić dwukrotnie. Z dwóch perspektyw - z samego szczytu pionowej ściany oraz ze wsi znajdującej się "u jego bram".

Dlaczego ten kanion powstał akurat tu? Co właściwie znaczy największy?

Skąd się wzięli tutaj Słowianie? Jak wygląda typowa grecka, górska wioska i co z tym wszystkim wspólnego mają Turkowie? Wszystko to w najnowszym relacji filmowej. Zapraszam serdecznie!

---

12/xx

Obserwuj również: YT | IG | FB

Tag do obserwowania/czarnolistowania:  

    

    

Fenomen1piorunów

ŁAŁ
Czy są jakieś szlaki przes ten kanion? Jest bardziej niezamieszkały czy może jest tak olbrzymi że są tam miasteczka?

Sum2piorunów

@michal-g-1

Jest kilka wsi rozsianych wokół niego, jedne na poziomu "gruntu", drugie an poziomu "sufitu".

Przykładowa, 12-godzinna trasa dnem kanionu

https://pl.mapy.cz/fotografie?planovani-trasy&rc=9vy36wc8C79w2yQwbq8x&rs=osm&rs=osm&ri=773131&ri=536365&mrp=%7B%22c%22%3A132%7D&xc=%5B%5D&rwp=1%3B9vwiNwcQGVffHdSK51tc-jkBQwbx5KhFRcNCROcf1&sourcep=foto&idp=843979&x=20.7451413&y=39.9107915&z=15

Zdjęcia - 09.05.2016 • Mapy.cz - w języku polskimPopularny portal mapowy www.mapy.cz umożliwia szczegółowe wyszukiwanie na mapach Polski i Europy. Oferuje mapę podstawową, turystyczną lub zimową, planowanie trasy, wyszukiwanie miejsc i firm.Mapy.cz
Fenomen1piorunów

@bzdecior uwielbiam takie miejsca. Jak kiedyś pojadę na wakacje w te rejony to muszę zapamiętać miejscówkę:)
Rzuciłbym więcej piorunów za takie wpisy ale się nie da 😉

Sum1piorunów

@michal-g-1 Tu mała ściągawka najlepszych miejsc wokół wąwozu:

Oxya viewpoint - dojedziesz asfaltem na sam koniec, spacerem może jest 200-300 metrów

Paraskevi Monastery - dojdziesz tam aleją (tylko dla pieszych, nie pchałbym się tam motocyklem) ze wsi Monodendri, tak z 10 minut piechotką

Po wschodniej stronie (uczcziwie mówię - nie byłem):
tzw. Beloi Viewpoint, droga chyba nawet bardziej kręta i bez specjalnych zabezpieczeń (tak wyglada na street view). Dodatkowo od ulicy jest nieco dłuższy fragment do przejścia, zanim dotrze się na skraj wąwozu, stąd może być nieco mniej oblegana.

Ponadto w sąsiedztwie wąwozu są wsie Vikos - z pięknym widokiem pozwalającym zajrzeć "wgłąb" kanionu bardziej z poziomu dna niż dachu.
Warto też zajechać do Papi(n)go dla widoków czy klimatu samej wsi.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Fotografia

61piorunów

Początek wiosny jak marzenie (ʘ‿ʘ) Dzisiejszy wschód Słońca to po prostu sztos.

    

  11/x

Tytan3piorunów

Ja wolę nie obrabiać zdjęć. Naturalne o niebo lepsze

Sum4piorunów

@PaczeIok Może trudno uwierzyć, ale tu naprawdę jest niewiele retuszu - dokładnie tyle, żeby pasowało do tego, co widziałem gołymi oczami. Łap oryginał do porównania. I w bonusie - to, jak wyglądał ten sam widok w obiektywie mojego telefonu (żałosna jakość, ale chodzi o intensywność kolorów)

Statysta3piorunów

@PaczeIok to zdjęcie wcale nie musiało być obrabiane. W odpowiednim ustawieniu czasu naświetlania/ ogniskowej można otrzymać takie natężenie koloru. Jeśli masz opcję przybliżania w swoim telefonie (wystarczy x2 ale najlepiej x4 i wyżej) zrob fotę zachodzacemu słońcu. Otrzumasz krajobraz jak powyżej, choć zapewne w nieco niższej rozdzielczości.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Fotografia

35piorunów

Na okazję ostatniego dnia kalendarzowej zimy - fotograficzny powrót do stycznia, gdy sypnęło śniegiem.

Szlak ze Zwardonia na Wielką Raczę kompletnie nieprzetarty, drogę przez cały dzień musieliśmy torować sobie sami. Według znaków, szlibyśmy ok. 4.5h. W rzeczywistości zajęło nam to dokładnie dwa razy więcej czasu.

Efekt mizerny - zamiast na Wielkiej Rycerzowej, kończymy na glebie w schronisku na Wielkiej Raczy.

Ale ostatecznie - nie ma tego złego! Następnego dnia ukazują nam się fantastyczne widoki.

W weekend udało się finalnie. odwiedzić tercet: Wielka Racza, Przegibek, Wielka Rycerzowa. A pierwotnie planowana Rysianka... będzie jeszcze musiała poczekać

10/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:

Sum

w Ciekawostki

39piorunów

Ciekawostka językowa.

Słowem wstępu: zdjęcie zrobiłem bez znajomości tematu i specjalistycznego sprzętu, wziąłem swój aparat, wycelowałem w niebo... i już!

Kiedy zobaczyłem w Grecji po raz pierwszy mleko na półce sklepowej, lekko się uśmiechnąłem. Gala skojarzyła mi się z francuską Galią (w sumie dobry trop, "francuski" to po grecku galliki).

Ale lampka zaświeciła mi się mocniej po zobaczeniu.... śmietanki. Krema Galaktos - z kontekstu można się domyślić - dosłownie mleczny krem.

Zaraz zaraz.. Galaktos - mleczny. Droga Mleczna. Galaktyka. Whoa.

Szybkie przewertowanie internetu. Faktycznie, Wikipedia w pierwszych słowach jednego z artykułów stawia sprawę jasno: "Galaktyka (z gr. γάλα, gála – mleko)"

I.. takich zaskoczeń jest całe mnóstwo na każdym kroku. Ot, choćby w Lidlu. Do dziś, w post-pandemicznym świecie, na podłodze przed kasą dwujęzyczny napis informuje nas "zachowaj dystans 2m". Dystans, odstęp to απόσταση (apóstasi). Apostazja. Whoa.

Nawet sobie człowiek nie zdawał sprawy, ile słów wywodzi się z greki.

Co do samego zdjęcia - opuszczając Góry Przeklęte w stronę Szkodry, zatrzymałem się na poboczu. Gdy tylko wysiadłem z samochodu, szczęka mi opadła. Tyle gwiazd nie widziałem chyba nigdy. Położyłem więc aparat na dachu, obiektywem prosto do góry. Migawka poszła w ruch, naświetlając matrycję przez 25 sekund. Oto efekt, którego się nie spodziewałem. Pojawił się nawet różowawy kolor! Myślałem, że do takich zabaw to trzeba dużo bardziej zaawansowanego sprzętu.

9/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:

Sum

w Fotografia

55piorunów

Orla Perć. Stoisz na szczycie góry, rozglądasz się wokół i w każdym kierunku rozciąga się wspaniała, zapierająca dech w piersiach tatrzańska panorama...

...absolutnie tak nie było. Gęste chmury towarzyszyły nam na przejściu od Zawratu do p. Krzyżne przez ponad 6 godzin i jedynie dwu- czy trzykrotnie łaskawie rozchyliły się (ale tylko troszkę, troszeczkę) na kilka minut.

Ale są też plusy takiej pogody. Praktycznie pusty szlak przez całą drogę (minęliśmy z 10 osób?) i nieco mniejsza akrofobia - bo w końcu nie widać tych przepaści. No i zdjęcia wychodzą bardziej dramatyczne :stuck_out_tongue_winking_eye:

Tak się jeszcze zastanawiam... ile osób łącznie już miało zdjęcie pod tym kamieniem? Pewnie uzbierałoby się z nich niemałe miasto.

8/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:

bo nie było absolutnie wokół

Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w Fotografia

16piorunów

Tradycja kontra nowoczesność.

Centrum stolicy Albanii nie wygląda tak, jak sobie ją prawdopodobnie wyobrażamy. Miasto prężnie się rozwija.

W samym sercu Tirany nieopodal meczetu stoi też kościół chrześcijański, a w ostatnich latach wyrastają jak grzyby po deszczu wieżowce - chyba głównie mieszkalne.

---

6/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:  

Dziś kontynuacja  o chrześcijaństwie z Albanii z wczoraj.

 

  

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Ciekawostki

15piorunów

Gili-gili Jezusa po główce i gość jeżdżący na rybie, czyli...

5/x

Więcej zdjęć w poście pod tym linkiem

Tag do obserwowania/czarnolistowania:

--

Albania to kraj będący dopiero na wznoszącej fali w kwestii popularności wśród polskich turystów, ale z pewności każdy kojarzy fakt, że to jeden z nielicznych krajów muzułmańskich w Europie. Dlatego przy pierwszej wizycie dość powszechna obecność chrześcijańskich symboli może zaskoczyć.

Tymczasem jak spojrzymy w statystyki, okaże się, ze niecałe 60% to muzułmanie, a 17% to chrześcijanie. Skąd taka proporcja? No cóż, historia Bałkan do najprostszych nie należy.

Dość powiedzieć, że obecna flaga i godło Albanii nawiązują wprost do największego bohatera narodowego z XV wieku, Skanderbega, który był chrześcijaninem walczącym z muzułmanami. Dzielnie stawiał opór najeżdżającym jego ziemie Turkom. Dopiero opanowanie Półwyspu Bałkańskiego przez Osmanów i represje m.in. na tle religijnym sprawiły, że z biegiem lat Albańczycy (ale jak widać, nie wszyscy) przyjęli nową wiarę.

Uzbrojeni w tę wiedzę nie powinniście być już więcej zdziwieni, gdy na miejscu natkniecie się na kościół czy monastyr. Tu i ówdzie stoją krzyże, a w południowej części kraju przy drogach w wielu miejscach można spotkać znane również z Grecji charakterystyczne kapliczki-domki.

        

Sum

w Ciekawostki

258piorunów

Korea Północna. Żeby ją zobaczyć... wcale nie trzeba do niej jechać.

Bo chyba lepiej dmuchać na zimne i zwyczajnie nie wjeżdżać do tego państwa. W końcu zawsze istnieje niewielkie i całkowicie zbędne ryzyko nieumyślnego wplątania się w tarapaty. O czym mówię? Choćby o tragicznej historii amerykańskiego turysty, Otto Warmbiera.

Ale do rzeczy.

Przeszło 3 lata temu, miałem okazję być przelotem na krótko w Seulu. Już na miejscu, skusiłem się na wykupienie wycieczkę z przewodnikiem (zdaje się inaczej nie można) do tzw. DMZ, czyli strefy zdemilitaryzowanej pomiędzy obiema Koreami.

Jednym z punktów programu było m.in. odwiedzenie odkrytego w latach 70 tunelu infiltracyjnego wybudowanego przez Koreańczyków z Północy, celem ewentualnego przerzutu wojska i inwazji na Południe. Teraz - atrakcja turystyczna, ale wtedy potencjalnie ogromne zagrożenie.

Co ciekawe, tuż obok wstępu do tunelu znajdują się sklepiki, gdzie można chociażby kupić... wino z Korei Północnej. Może i drogie, ale za to okropne w smaku.

Taka ograniczona wymiana gospodarcza to efekt współpracy pomiędzy krajami, mającymi w zamyśle chociaż trochę zacieśniać relacje między sąsiadami.

Do tego te naklejki przedstawiające umundurowanych wojskowych w uroczy sposób. No nie wiem, dla mnie to takie... azjatyckie i niezrozumiałe.

Innym z elementów wycieczki była wizyta w punkcie obserwacyjnym Dora położonym stosunkowo blisko samej granicy.

W tamtym okresie jeszcze nie robiłem zdjęć niczym innym, niż telefonem noszonym kieszeni, ale tutaj dodatkowo posłużyłem się... dostępną na tarasie lunetą. I o dziwo nawet udało się złapać ostrość!

Po obu stronach można dostrzec flagi obu państw wywieszone na nieproporcjonalnie dużych i niepotrzebnych w tym miejscu masztach. Chyba że stanowią okazję do ćwiczenia szybkości wspinaczki dla miejscowych żołnierzy 😁

Cóż, obie części podzielonego na dwa narodu nawet i w tak bzdurnym aspekcie koniecznie stają w szranki.

Propaganda po północnej stronie idzie o krok dalej. Wystarczy nieco wytężyć wzrok, by zobaczyć również małe, schludne miasteczko - ale... ustalono, że to miasto-widmo i nikt tam nie mieszka. Może to jakaś nowa forma urbanistyki?

-----

4/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:

  

Specjalista0piorunów

powtarzasz stereotypy, które media maja za cel wam utrwalać, na YT masz kilkanaście filmów od prywatnych osób, jak na dłoni widać, że powielasz propagandę.
Spojrzałeś przez lunetę na Koreę północną i zobaczyłeś to co chciałeś zobaczyć, to co ci wymuli, a teraz chodzisz i szerzysz dezinformacje, a potem SIĘ NAWET NIE ZASTANOWISZ, ŻE INFORMACJE, które otrzymałeś od takich samych jak ty, co nigdy tam nie byli, nigdy tego kraju nie widzieli, powtarzają propagandę od innych ludzi. Chiny na bieżąco handlują z Koreą i jakoś nikt tam nie ginie.

Identyczny narracja była dawniej ludzi wracających z zachodu z Niemiec, za czasów kiedy mało kto podróżował, nie było internetu, nie dało się weryfikować tych BZDUR, tak jak teraz ciężko weryfikować Koreę północną, ale wystarczy się zastanowić, dlaczego nikt nie robi wywiadu z ludźmi, którzy w europie pracują czy studiują. dlaczego ciągle sa przedstawiani w negatywnym świetle podobniej Iran, rozumiem, że polityka może nie odpowiadać, ale jedziesz do ludzi, a nie do kima.
Ci wracający z Niemiec też opowiadali bajki i widzieli rzeczy, które usłyszeli od innych ludzi, albo tak jak teraz jak ktoś jedzie za granice to wydaje mu sie, że tam jeżdżą bezpieczniej, bo od dekad media im takie farmazony natłukli, dopiero jak zajrzysz w statystyk to widzisz prawdę.

Sum0piorunów

@obiektywny2023 nie wiem, dlaczego tak uparcie bronisz tej Korei.

Jeśli pisałbys podobne rzeczy o Iranie - pełna zgoda, ale nie Korea!

Do Iranu jeździ całkiem sporo ludzi z Polski, ja słyszałem wręcz tylko pozytywne opinie o ludziach, ich gościnności (już pomijam restrykcje narzucane na ludzi ze względu na ich własna kulturę). Piłkarze Iranu nawet robili sobie foteczki z amerykańskimi po meczu na MŚ w Katarze, itd. Nie brakuje dowodów na to, jak tam jest naprawdę. Nie jest kolorowo (protesty, prawo szariatu etc.), Ale można znaleźć rzetelne informacje i zweryfikować to i owo.

A co do braku wywiadów, to masz powyżej już kilka cytatów ode mnie.

To, że w Korei nie można robić zdjęć bez pozwolenia to wg Ciebie też całkiem normalne?

A że w czasach PRL powstawały mity o Zachodzie, to kwestia małej liczby osób wyjeżdżających i zabrali technologii (zdjęcia jako dowód i internet). Teraz mamy inne czasy i twierdzisz, że nagle ludzie nie umieliby zweryfikowac błędnych też o Korei?

Ludzi chcący wierzyć w swoja wersję świata nigdy nie zabraknie, dlatego w Afryce miejscowo sami zabierają białych na wycieczki tematyczne do celowo prepranowanych wioseczek z "chatami z gówna", bo tego oczekuje klient. Ale nie wmówisz mi, że w obecnym świecie taki sam schemat dotyka całego społeczeństwa i jego opinii nr całego kraju.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Sum

w Podróże

50piorunów

Matka Natura zrobiła tu niesamowitą robotę - wystarczyło wyjąć telefon i cyknąć zdjęcie.

Patagonia w październiku - odwrotnie niż Polsce - cieszy się pierwszymi tygodniami kalendarzowej wiosny. Poza tym, że cały czas wieje (ale gdzie tam nie wieje), warunki trafiły się nam znakomite. Przez cały dzień charakterystyczny szczyt wyrastający prawie 2 kilometry ponad okolicę widoczny był bardzo dobrze już z daleka.

-----

3/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:  

   

     

Specjalista4piorunów

Łoo panie. Miejsce tak piękne, że aż boli jak się patrzy. Boli z chęci odwiedzenia go oczywiście ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Debiutant3piorunów

Myślałem w pierwszej chwili, że to screen z początku rozbudowy miasta z heroesów :grinning: Widok niesamowity :open_mouth:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Fotografia

6piorunów

2/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:  

Na dziś wylosowałem zdjęcie sztampowe w tym sensie, że wyszło prawie w pełni zgodne z zasadą trójpodziału. Ale mnie się podoba i tak (。◕‿‿◕。)

Do pewnego stopnia też łapie się pod , bo zazwyczaj to miejsce jest gwarne i tloczne.

Kto powiedział, że nie da się mieć plaży w giga-turystycznym miejscu tylko dla siebie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wystarczy być tylko odpowiedzia.... to znaczy wcześnie rano wstawać. Zdjęcie powstało w sierpniu, w Czarnogórze, tuż po 6 rano, przed wschodem słońca.

      

Sum

w Fotografia

21piorunów

1/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:

Mam mnóstwo zdjęć zalegających i kurzących się na twardym dysku, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Fotograf ze mnie żaden, ale miejsca, które odwiedzam często tak porażają swoją niezwykłością i pięknem, że aż szkoda, żeby się kisiły tylko lokalnie. Poza tym, ludzie dzielą się na tych co robią backupy i będą robić backupy. Więc jeszcze jedna kopia na serwerach serwisu społecznościowego nie zaszkodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zdjęcia chcę wrzucać regularnie, ale na pewno nie codziennie i nie chronologicznie. Jak będzie jakaś ciekawa historia czy informacja do opowiedzenia, to może się nieco więcej rozpiszę.

---

Dzisiaj zdjęcie wykonane w Górach Przeklętych (inaczej Alpy Północnoalbańskie), na krańcu całego pasma górskiego zwanego... Alpami Dynarskimi (lub też po prostu Górami Dynarskimi czy Dynarydami).

Ciągną się one przez całe Bałkany od Słowenii (np. słynna Jaskinia Postojna znajduje się właśnie na pograniczu tych gór i "prawdziwych" Alp) aż po Albanię.