Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#korea

Gruba ryba

w Ciekawostki

10piorunów

Spokojnie. To tylko sport narodowy Koreańczyków.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Karambol

ps. Na PC trzeba nacisnąć napis "gif" by gif się uruchomił.

Fenomen0piorunów

jak nie ma dziur to co mnie powstrzymuje przed napierdalaniem z całej siły, w końcu trafie xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Podróże

8piorunów

Ale różnice w cenie w LOT. Z Seulu 13h 10m (~1.6k zł), z Tokio 14h 45m (~4.9k zł).

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Wiadomości Świat

15piorunów

Korea Południowa odwołuje ambasadora z Ukrainy po sporze o północnokoreańskich jeńców wojennych

Korea Południowa zdecydowała o odwołaniu swojego ambasadora z Ukrainy po sporze dotyczącym przekazania do Seulu dwóch schwytanych żołnierzy Korei Północnej walczących po stronie Rosji. Spór rozpoczął się po tym, jak Wołodymyr Zełenski ujawnił we wrześniu podczas wystąpienia na Zgromadzeniu Ogólnym

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Chciałem wam polecić kanał YT, który śledzę od dość dawna, ale jakoś nie wpadłem do tej pory na ten pomysł

Można dowiedzieć się dużo ciekawych rzeczy o społeczeństwach Korei i Japonii, a i ogólnie o ludziach

https://youtu.be/M4ftixf-Zr0?is=7pk84iJbBdoyQ94j

Z yt: Czy Japonia to wyłącznie kultura wstydu, skrajnego kolektywizmu i uległości wobec reguł? Prawda historyczna okazuje się całkiem inna: prawdziwym motorem napędowym tego kraju od zawsze były jednostki niepokorne, drapieżne i gotowe bezlitośnie łamać społeczne konwenanse. Japońskie przysłowie ostrzega, że „wystający gwóźdź zostanie wbity”. Co jednak dzieje się, gdy ten mechanizm zawodzi, a do głosu dochodzą ludzie, których nie da się nagiąć do woli grupy? W tym materiale analizuję psychobiografie kluczowych postaci, które wywołały kulturową i gospodarczą supernową XX wieku. Przyglądam się również temu, co wydarzyło się, gdy owych buntowników zabrakło. Dlaczego współczesna Japonia, mimo inżynieryjnego geniuszu, oddała pole Dolinie Krzemowej i zamieniła się w zachowawczą, paraliżowaną strachem przed błędem instytucję?

Bardzo polecam też odcinek o tym Dlaczego japońscy żołnierze byli tak niebywale okrutni:

https://youtu.be/eUGChA1L7ek?is=hkJGa5EDOleU1HIk

W drugim filmie pan dość obrazowo przedstawia zbrodnie Japończyków, co może wzdrygnąć bardziej wrażliwych, więc ostrzegam

Osobistość

w Muzyka

20piorunów

Koreańczycy robią sobie z nas jaja xD.
W kwietniu pojawiły się informacje, że w Polsce odbędą się w tym roku 2 duże festiwale k-popowe organizowane z udziałem jednej z największych koreańskich telewizji (SBS) oraz Korea Creative Content Agency (oficjalna rządowa instytucja). Następnie w końcu w połowie czerwca podano lineup i ceny biletów na jeden z festiwali.


Miał się on odbyć 15 i 16 sierpnia w . Piszę miał, bo właśnie go anulowano na 3 dni przed xD. Najpierw pojawiły się informacje o rezygnacji niektórych artystów a następnie info, że odwołano całość. Zaczęto już nawet budować scenę na miejscu i przygotowywać teren. To miało być wielkie wydarzenie i przewidziano, że zjawi się sporo osób z zagranicy. Ludzie pokupowali bilety lotnicze, opłacili noclegi a ci na 3 dni przed im mówią, że imprezy jednak nie będzie xD.

Powód? Oficjalnie jeszcze wszystkiego nie wiadomo, ale artyści twierdzą, że organizatorzy nie zapewnili im transportu, noclegów i ogólnie całej logistyki wokół wydarzenia więc ci anulowali swoje występy a to zmusiło organizatorów do odwołania całości. No i nadal nie podano oficjalnie informacji o odwołaniu imprezy na social mediach wydarzenia więc niektórzy jeszcze nawet nie wiedzą.

Ale napisałem, że miały być 2 festiwale. Ten drugi miał być ponoć "największą tego typu imprezą w Europie". Początkowo podano daty 4-5 września w aby następnie zmienić to na 19 września (nagle tylko jeden dzień). No to ten 19 września jest za lekko ponad miesiąc. I wiecie co? Nadal nie wiadomo nic o tym festiwalu xD. Nie podano artystów, cen biletów, nic. Na największe wydarzenie tego typu w Europie xD. Ten event już wcześniej wydawał się być sporym memem i wielu patrzyło na niego podejrzanie. Ale po tym co się stało teraz to chyba można podejrzewać, że ten drugi festiwal może też się nie odbyć xD.

A to wszystko pod patronatem oficjalnej koreańskiej rządowej agencji kultury i jednej z ich największych stacji telewizyjnych. Fajną nam zrobili reklamę za granicą. Ludzie płaczą w komentarzach pod ich social mediami, że pokupowali bilety, zaplanowali podróż i zostali z niczym.

Osobistość3piorunów

Może prezydent zawetował w ramach walki z LGBT :stuck_out_tongue_winking_eye:

A tak serio to ktoś dał d⁎⁎y, bo może to specyficzne środowisko muzyczne ale kasy w tym sporo

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Heheszki

20piorunów

GURU12piorunów

Nie muszę znać koreańskiego by wiedzieć co tam jest napisane xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Korea

10piorunów

Przy okazji wpisu Ali o wilderberries sprawdziłem sobie informacje o założycielce tego portalu.

Szczerze mówiąc nie miałem pojęcia że tak duża liczba koreańczyków mieszkała w Rosji, a potem w Związku Sowieckim.

Mają własny język, różniący się sporo od koreańskiego, własną kuchnię a jedno danie nawet trafiło do kuchni rosyjskiej i jest popularne w całym kraju.

Oczywiście nie ominęły ich "wesołe" perypetie będące udziałem innych mniejszości za Stalina.

Ciekawe.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Korio-saram

https://en.wikipedia.org/wiki/Koryo-saram_cuisine

https://en.wikipedia.org/wiki/Deportation_of_Koreans_in_the_Soviet_Union

https://en.wikipedia.org/wiki/Sakhalin_Koreans

https://en.wikipedia.org/wiki/Koryo-saram_cuisine

https://en.wikipedia.org/wiki/Morkovcha

Fanatyk1piorunów

Koreańskie pochodzenie miał również Wiktor Coj, mój ulubiony radziecki artysta. Chuligan, buntownik i rockman z Leningradu, nie lubił systemu i system nie lubił jego. A utwór "Peremen" został nieoficjalnym hymnem upadku ZSRR. Tu z angielskimi napisami.

КИНО - Перемен (English Lyrics Video)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Wiadomości Świat

39piorunów

Korea Południowa prosi o pomoc Koreę Północną

Ministerstwo Zjednoczenia Korei Południowej zwróciło się do Korei Północnej z prośbą o pomoc w odnalezieniu zaginionego marynarza. Kadet zaginął w pobliżu granicy między oboma krajami w rejonie wschodniego wybrzeża. Jak podaje agencja Reutera, wniosek o pomoc został wysłany za pomocą SMS-ów do

Fenomen

w Podróże

43piorunów

Moja podróż do dobiegła końca. Poniżej subiektywne zestawienie TOP5 atrakcji:

1. Hiking w parku narodowym Bukhansan.

Opis całej przygody tutaj: https://www.hejto.pl/wpis/kolejna-troche-dzika-akcja-w-korea-koniecznie-chcialem-ogarnac-wyjscie-w-gory-po

Lubię chodzić w góry, więc to już z samego założenia było fajne. Jak się dołoży do tego świątynie buddyjskie oraz ciekawą akcję z otrzymaniem obiadu, sprawia to, że ten dzień plasuje się na miejscu pierwszym. Wspaniałe emocje, trochę strachu, dużo wysiłku (więc zdrowo) i za darmo (nie licząc dojazdu komunikacją miejską). Właściwie zero negatywów!

2. DMZ / wyjazd do strefy zdemilitaryzowanej na granicy z Koreą Północną

Wykupiłem wycieczkę, która trwała około 7h. Wjazd tam bez zorganizowanej grupy wydaje się bardzo trudny, jeśli nie niemożliwy, ponieważ trzeba się zarejestrować w instytucjach wojskowych, a nie sądzę, że ot tak wpuszczają tam ludzi jak leci. Do tego jest sporo tabliczek o zaminowaniu terenu, więc nie sądzę, że można ot tak tam łazić. Podczas tej objazdówki odwiedza się kilka miejsc, z których najciekawsze to:

Third Tunnel- podkop wykonany przez Koreę Północną w celu zaatakowania piechotą południa. Odkryto 4 takie tunele, nie wiadomo ile ich jest nieodkrytych. Do tunelu się wchodzi i można się wcisnąć prawie do samej granicy, gdzie znajdują się stalowe wrota.

Dora Observatory - taras widokowy, z którego można popatrzeć na totalitarny świat. Widać miasta (pokazową wioskę przy granicy, ale także "normalne" miasta trochę dalej). Można pooglądać rolników pracujących w polu oraz żołnierzy na posterunkach, infrastrukturę, jeżdżące samochody (głównie obsługujące rolnictwo). Miałem ciarki kiedy spoglądałem na tamtejszą rzeczywistość. To doświadczenie bardzo mnie poruszyło. Dopiero widząc na żywo tych ludzi, jakoś dotarło do mnie w jak fatalnym położeniu można się znaleźć, rodząc się po tamtej stronie - totalna loteria, z upiornym wynikiem.

Nie można robić zdjęć Korei Północnej ani infrastruktury wojskowej więc w sumie najciekawszych rzeczy się nie sfotografuje.

3. Pałac Gyeongbokgung w Seulu.

Ogromny zespół pałacowy w stolicy. Jest dużo chodzenia, bo rozciąga on się na sporym terenie. Podczas mojej wizyty, miały tam miejsca różne wydarzenia - zmiana warty tradycyjnie ubranych strażników, przedstawienia historyczne, śpiewy chóralne, machanie flagami, więc to wszystko dodało niezłego klimatu.

Po całym kompleksie można łazić pewnie cały dzień - jest cała masa fotogenicznych punktów, wiele budynków z opisami czemu dokładnie każdy z nich służył, fenomenalne detale architektoniczne, są także bezpłatne toalety. Do takich najbardziej symetrycznych i estetycznych miejsc ustawiają się kolejki do zrobienia zdjęcia, ale zazwyczaj kilkuosobowe, więc do zdzierżenia.

Bilet kosztuje chyba niecałe 10zł, ale jak się wypożyczy tradycyjny strój i w nim przyjdzie, to z tego co pamiętam można wejść za darmo. Sporo jest takich przebierańców, co dodaje fajnego klimatu temu miejscu. Nie ma na terenie pałacu możliwości zjedzenia czegokolwiek, a po wyjściu nie można wejść ponownie na tym samym bilecie, więc warto się najeść wcześniej, jeśli chce się spędzić tam więcej czasu.

4. Targ rybny w Busan / Jagalchi market

W pobliżu portu jest targ, gdzie handluje się zdobyczami wyłowionymi z głębin. Wszelkiego rodzaju paskudztwa (jak np. gaebul), ryby, zwierzęta w muszlach itp. Są tam punkty, gdzie można zjeść takie świeże zdobycze. Jak można się domyślić, są to raczej miejsca "niezbyt luksusowe", co zapewnia fajny klimacik lokalnej społeczności.

W pawilonie, nad straganami jest restauracja, w której zamówiłem lunch - zupę z owocami morza. Koszt: 100zł (40k wonów), więc niemało, ale sama zupa była ogromna, a w środku różnego rodzaju skorupiaki (małże, ostrygi, kraby - wszystko w pełnym opancerzeniu, więc trochę się kompromitowałem podczas próby ich otwarcia, ale siedzący obok koleś okazał pomoc i wskazywał mi która część jest jadalna). Zupa była podana na małej kuchence przenośnej, w której musiałem zgasić gaz, bo nie przywykłem do jadania potrwa w formie ciągle wrzącej. Do zupy dorzucana jest ośmiornica, którą kelner kroi nożyczkami.

Ponoć można tam zamówić danie z ruszającą się jeszcze ośmiornicą odruchami pośmiertnymi (albo całkiem żywą), ale to byłoby dla mnie zbyt wiele.

Ogólnie osoby mające w sobie wiele empatii wobec zwierząt, raczej nie byłyby zadowolone, bo widziałem jak niektóre stworzenia są patroszone na żywca.

5. ARTE - muzeum multimedialne w Busan

Muzeum, w którym są wizualizacje, projekcje i dziwne instalacje. Bardzo nowoczesna przestrzeń, gwarantująca ciekawe doznania estetyczne.

*

Poza powyższymi, było wiele bardzo ciekawych miejsc (jak np. miasto Gyeoungju), pokazy dronów, o których pisałem wcześniej, streetfood, podróże mikro-kolejką Mipo Train w Busan, ale to właśnie pięć atrakcji wylistowanych zrobiło na mnie największe wrażenie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Podróże

50piorunów

Kolejna trochę dzika akcja w .

Koniecznie chciałem ogarnąć wyjście w podczas pobytu w Kraju Porannej Świeżości. Miałem taki dzień zaplanowany i to było dziś. Nie chciałem jakoś daleko jechać, więc zasięgnęliśmy rady kolegi GPTiego, który podpowiedział szczyt Baegun-Dae, który znajduje się na terenie parku narodowego Bukhasan, gdzie można podjechać komunikacją publiczną.

Na początku jeszcze jakoś szło, ale tuż przed szczytem były dość konkretne ekspozycje, które napawały takim niepokojem, że już myślałem, że nie wejdę. Skały są bardzo gładkie, więc widziałem oczami wyobraźni, że jak się poślizgnę, to zjadę po gładkiej powierzchni na spotkanie stwórcy. Były poręcze i liny, więc całe szczęście, że czat AI zasugerował kupno rękawiczek przed wejściem na szlak, co też uczyniłem. Jakoś udało zebrać odwagę przy najbardziej dramatycznych miejscach i dotrzeć na samą górę. Piękna panorama ze szczytu i wicher taki, że czapki z głów (w dosłownym znaczeniu).

Po drodze na szczyt oraz w trakcie schodzenia mija się bardzo malownicze świątynie buddyjskie, w których mieszkają łyse mniszki. Oczywiście dla mnie to było niczym odkrywanie zaginionych cywilizacji, a pewnie takich turystów jak ja to tam zachodzi setka dziennie.

Po zejściu na dół po drugiej stronie pasma, trafiliśmy do sporej świątyni buddyjskiej Samgaksan Doseonsa. Chodziliśmy sobie oglądając detale architektoniczne, kiedy to podszedł do nas jakiś kolo i zaprosił do klasztornej jadłodajni na lunch. Totalnie za darmo, tylko poprosił abyśmy umyli po sobie gary (miseczki i łyżki) z których jedliśmy. Uczciwa cena, więc chętnie się zgodziliśmy.

Dostaliśmy dwie miski, w jednej zupka (lekki bulion z grzybem), w drugiej makaron z warzywami. Niczym rasowy Polak skonsumowałem zupę i zanim zabrałem się za drugie, przybiegła pani i na migi (oraz dwoma znanymi jej słowami po angielsku: "no" i "ok") wytłumaczyła, że to kompletnie źle zjadłem. Trzeba jeść na przemian - łyżka tego i łyżka tego. Przyniosła zatem jeszcze jedną michę zupy, abym miał szansę naprawić swoje faux-pas. Zazwyczaj nie jadam tak obfitych dań, ale głupio mi było, skoro za darmoszkę nas ugościli, więc opędzlowałem dwa talerze zupy i michę ryżu. Było to dużo, ale powiem Wam, szama pierwsza klasa! Może nie była to symfonia smaków, ale wszystko było tak lekkie, że miałem pewność, iż tego nie odchoruję, a brzuszek jest zadowolony ze zdrowej strawy.

Potem jeszcze przejazd darmowym autobusem dla wiernych spod świątyni do cywilizacji i można było łapać metro do hotelu.

Super akcja, polecam gorąco!

Staty ze stravy:
Dystans: 8,37km
Suma przewyższeń: 1071m
Czas: ok. 3h

Aha i jeszcze dobry motyw: drogowskazy na szlaku podają odległości w km, a nie w godzinach/minutach (jak to jest w PL), co jest zwodnicze, bo czasem 300m długości przebywa się baaardzo powoli (jeśli trzeba wdrapywać się po stromiźnie). Do tego nie wiem jak oni to mierzą, ale bywało, że był znak 1.3km do celu, a po przejściu 200m, nagle robiło się 1.6km do celu, albo znak 300m na szczyt, a za 100m kolejny znak i nadal 300m na szczyt :D

GURU1piorunów

@Spleen

Dostaliśmy dwie miski, w jednej zupka (lekki bulion z grzybem), w drugiej makaron z warzywami

Ale wypas. Ciekawe jak często tak zapraszają za darmo. Może im państwo dopłaca. To trochę bardziej wygląda jak ryż z kiełkami fasoli mung :smiley:

Ciut przerażające te skały, a co jak by było mokro

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Podróże

51piorunów

Z koszami na śmieci bywa ciężko w (bo jest ich bardzo mało), ale przynajmniej nadrabiają szaletami.

Publicznych toalet jest sporo. Są w parkach, bywają w przejściach podziemnych, przy atrakcjach turystycznych. Jelita mogą być spokojne, bo nie ma ryzyka, że potrzeba przyciśnie gdzieś, gdzie do sedesu jest daleko.

Do tego każdy kibel, z którego korzystałem był darmowy oraz utrzymany w pełni akceptowalnym stanie czystości. Ani razu nie natrafiłem na osraną muszlę, co ze wstydem stwierdzam, w Polsce miało miejsce niejednokrotnie.

Wiele z nich jest już trochę wysłużonych, ale nie śmierdzi oraz nie przeraża swoim wyglądem. Good job, Korea!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

88piorunów

Pokazy dronów to coś magicznego. Dzisiaj w Seulu był show w temacie

Zalecano, aby być godzinę przed. Byłem godzinę przed i ni c⁎⁎ja miejsca nie dało się znaleźć, bo przyszła chyba cała , dlatego musiałem stać za drzewem aby w ogóle cokolwiek widzieć. Ale i tak było super. Mój trzeci w życiu pokaz dronów i za każdym razem jest to przeżycie niemal mistyczne.

Lider9piorunów

@Spleen

Pokazy dronów to coś magicznego

BARDZO zależy od skali. Byłem na pokazie dronów Warszawie i żałowałem wydania 8zł na paliwo żeby tam dojechać xd

Lider6piorunów

A tak to wyglądało (a nawet o wiele lepiej, ale nie mogę znaleźć posta na fb) wg zapowiedzi xD

Było około 300 dronów a używali grafik z imprezy już nie pamiętam czy z takiej na 4000 czy na 12000 xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

73piorunów

Jazda KTX-em: ńskie pociągi pośpieszne i ekspresy.

Bilety trzeba rezerwować tak wcześnie jak się da. Na popularnych trasach (np. Seul-Busan) miejsca szybko się wyczerpują. Przy rezerwacji tydzień wcześniej, zostają tylko pojedyncze siedzenia, więc oznaczać to może siedzenie daleko od towarzysza podróży.

Nie sprawdzają biletów. Zakładają pewnie, że skoro są miejscówki i wszystko wykupione, to każdy siedzący zapłacił za swoje miejsce.

Jest raczej cisza. Czasem słychać jakieś szepty, co jakiś czas ktoś chrząka lub kaszle. Z głośników lecą przypominajki aby uszanować ciszę, wyłączyć dźwięk w komórkach, a na rozmowy udawać się poza kabinę pasażerską, do korytarza przy wc i wyjściu z wagonu.
Oprócz tego, ciszę zakłóca szelest opakowań. Wielu pasażerów konsumuje zakupione wcześniej posiłki. Nie batony lub kanapki, często są to dania gotowe z ryżem lub makaronem, a przed chwilą ludzie obok mnie jedli kurczaka z kubełka (a smażone w panierce kurczaki są tu bardzo popularne - najwyraźniej żadna rasa nie ma wyłączności na totalne świrowanie na jego punkcie :D ). Wychodzi na to, że obyczajowo gorsi nie jesteśmy z naszymi schaboszczakami jedzonymi w intercity.

Jeśli podróżuje się z dużą, ciężką walizą, to trzeba włączyć w sobie zmysł stratega i dobrze przemyśleć wejście do pociągu. Peron podawany jest na 15min przed odjazdem. Zdarza się, że pociąg już wtedy oczekuje. Przestrzeni w bagażowni jest niewiele, więc zaraz po ogłoszeniu, ludzie biegną by zająć wolną półkę. Ci, którzy nie zdążą, ustawiają walizki w przejściu, a jak zaczyna być ciasno, to konduktor odsyła z nimi do innego wagonu. Siedzenie w wagonie nr 9, podczas gdy walizy stoją np. w nr 12, u mnie powoduje dyskomfort, tym bardziej, że pociąg na stacjach zatrzymuje się dosłownie na moment.

Składy nie są jakieś super nowoczesne, ale bardzo czyste i ładnie utrzymane.

Niektórzy pasażerowie, przed zajęciem miejsca, wycierają mokrymi chusteczkami podłokietniki. Widziałem także osoby zakładające foliowe rękawiczki przed wejściem do toalety.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

68piorunów

W razie niebezpieczeństwa na drodze, policja w zatrzymuje radiowóz przed przeszkodą i niczym inspektor Gadżet, rozkłada sygnały, aby były lepiej widoczne oraz aby świeciły strzałki sugerujące omijanie. Go go gadżet sygnały!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

167piorunów

Najbardziej dzika akcja, jaką mnie spotkała w : w Seulu!

Zgadali się na hejto, że są akurat razem w Korei: @PaczamTylko oraz @Spleen. Nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy wcześniej, nigdy się nie widzieliśmy, ale skoro nadarza się taka właśnie okazja, to czemu by nie wznieść wspólnie toastu po drugiej stronie globu?

Także wielkie pozdro z k-popowym gestem dla wszystkich, prosto z baru 라거스팟광장시장 (Lagerspot Kwangjang Market).

PS. To moje pierwsze hejtopiwo XD

Gruba ryba4piorunów

Dobra ja rozumiem wymówkę żeby polecieć na inny kontynent bo jest tam akurat koleś z portalu na którym postuje i moge walnąć z nim browarka.
Ale jak to wytlumaczyliscie babom? "Słuchaj kochanie, jest sprawa..." proszę dokonczcie zdanie.

Fenomen2piorunów

@Weathervax grunt to związać się z osobą, która nie zaciska hamulca na zwariowane pomysły.

W moim przypadku poszło bardziej gładko niż się spodziewałem. Zrobiłem bardzo długi wstęp, o historii hejto, popularnych wpisach, aż zapomniałem o tym co dokładnie chciałem uzgodnić. Potem jak już sobie przypomniałem i zapytałem czy nie będzie jej przeszkadzało, że pojedziemy na drinka z ludźmi, których kompletnie nie znamy, to ku mojemu zdziwieniu padła odpowiedź "spoko, jedźmy".

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Hydepark

72piorunów

Minimalizm butelkowej etykiety w

Wytłoczona w plastiku nazwa producenta. Skromny nadruk z datą. Pojemność + qr kod z odnośnikiem do reszty danych na korku.

Oczywiście korki nieprzyczepione zawleczką do butelki, co teraz mi się wydaje dziwne i muszę się pilnować aby go nie zgubić. Odzwyczaił się człowiek od tej wolności!

Sum0piorunów

To nie minimalizm, brak info w human readable form to brak info. Kod QR moze rozszerzać info, ale nie zastępować. Idąc tym rokiem QR też mogłoby nie być bo wejdź się pan na stronę producenta i poszukaj.

Można narzekać, ale UE wprowadza dla konsumenta standardy i ja to cenię.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Sztuka i design

24piorunów

Minhwa (koreański: 민화; hanja: 民畵) odnosi się do koreańskiej sztuki ludowej tworzonej głównie przez wędrownych lub nieznanych artystów bez formalnego wykształcenia, naśladującej współczesne trendy w sztuce wysokiej w celu codziennego użytku lub dekoracji. Termin „minhwa” został ukuty przez Yanagi Sōetsu.

...

Kkachi horangi (까치호랑이) to ważny gatunek minhwa, który przedstawia sroki i tygrysy. W obrazach kkachi horangi tygrys — celowo ukazywany w śmieszny i głupi sposób (stąd jego przydomek „głupi tygrys” 바보호랑이, babo horangi) — symbolizuje władzę oraz arystokratyczną klasę yangban, podczas gdy dostojna sroka reprezentuje zwykłego człowieka. W rezultacie obrazy kkachi horangi ze srokami i tygrysami stanowiły satyrę na hierarchiczną strukturę feudalnego społeczeństwa Joseon.

https://en.wikipedia.org/wiki/Minhwa

Pokaż więcej komentarzy (3)