@problemat "próbowałem na tyle, by teraz każdego przed nimi bezwzględnie przestrzegać. Istnieje pewna zmowa, pewne społeczne przyzwolenie na niektóre zachowania - przyzwolenie wynikające z własnej słabości. " - kurde nie umiem tu jeszcze cytować :grinning:
Wiesz, to że Ty jesteś słaby, nie znaczy że wszyscy są. Widać od razu, że nie masz nawet jak porównać kokainy/thc/cbd/taniny bo nie znasz kontekstu. Rozumiem Twoją zdecydowaną postawę, co nie znaczy, że się z nią zgadzam. Twierdzę tylko, że takie życie jest, według mnie(!), podytkowane trochę strachem przed własnymi słabościami. Nie lubię sobie pozwalać, żeby to strach decydował o mojej postawie. Do you?