Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#darmlodziezy

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

Polski akcent na hucznych uroczystościach USA. Reporter RMF FM na pokładzie „Daru Młodzieży”

40 żaglowców z 20 krajów bierze udział w wielkiej paradzie z okazji 250-lecia Ameryki. W gronie najbardziej prestiżowych jednostek świata jest polski „Dar Młodzieży”, a na jego pokładzie nasz wysłannik do Nowego Jorku, Stanisław Pawłowski. W Stanach Zjednoczonych rozpoczęło się

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

"Dar Młodzieży" płynie do USA. Awaria klimatyzacji wymusiła postój

"Dar Młodzieży” cumuje obecnie w Nassau na Bahamach. Podczas rejsu jednostka miała awarię systemu klimatyzacji, konieczny był postój na Martynice - przekazał kapitan statku. "Dar Młodzieży" 16 kwietnia wyruszył w rejs do Stanów Zjednoczonych, gdzie weźmie udział w

GURU

w Wiadomości Polska

11piorunów

„Dar Młodzieży” płynie do portu na Bahamach. Na pokładzie 114 studentów Uniwersytetu Morskiego

Żaglowiec „Dar Młodzieży” znajduje się dokładnie w połowie drogi pomiędzy Wyspami Kanaryjskimi a Wyspami Zielonego Przylądka - przekazał PAP komendant jednostki kpt. Michał Sadowski. Na początku czerwca statek ma dotrzeć do portu Nassau na Bahamach. [...] Na pokładzie jest 114

GURU

w zeglarstwo

22piorunów

Dar Młodzieży wypłynął w rejs. Studenci odbędą praktyki morskie

Żaglowiec Dar Młodzieży ze studentami na pokładzie w piątek rano wypłynął w dwumiesięczny rejs. W jego trakcie weźmie udział m.in. w The Tall Ship Races 2025 oraz w zlotach żaglowców. Rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (UMG) dr Zuzanna Szwedek-Kwiecińska poinformowała

Gruba ryba

w Ciekawostki

13piorunów

Dziś w cyklu _Romantyczne Morze_ będzie króciutki wpis o fregacie. Ale nie o ptaku żyjącym m.in. na Wyspach Galapagos, a o okręcie żaglowym typu fregata, a właściwie o naszej polskiej fregacie - "Darze Młodzieży".

Fregata to typ statku żaglowego posiadającego przynajmniej 3 maszty, na których jest ożaglowanie tzw. rejowe. Czyli żagle są przymocowane do prostopadłych do masztu belek, zwanych rejami, bramrejami, bombramrejami, marsrejami... Ok, nie utrudniajmy. W Polsce jest nawet miasteczko o nazwie Rejowiec Fabryczny, w woj. lubelskim.

Fregaty i ożaglowanie rejowe największy rozkwit przeżywały w XIX wieku, obsługując dalekie trasy łączące Europę z Australią i Ameryką Południową. Wcześniej zaś, w XVII / XVII wieku fregata była typem szybkiego i dobrze uzbrojonego okrętu wojennego, a służba na nim była przywilejem zamożnych i dobrze urodzonych (plebs oczywiście też był, na dolnych pokładach).

Czyli wiemy już co to fregata.

"Dar Młodzieży" jest nowoczesną fregatą, typu B-95, wykonaną ze stali i w całości zaprojektowaną i wykonaną w Polsce, w Stoczni Gdańskiej. Projektantem był inz. Zygmunt Choreń.

Budowa okrętu była koniecznością, gdyż poprzedni żaglowiec - "Dar Pomorza" dobiegał kresu swoich dni. Tu mała dygresja, "Dar Młodzieży" jest okrętem szkolnym i głównie służy do szkolenia adeptów Akademii Morskiej w Gdyni (obecnie Uniwersytet Morski). Dla wielu krajów posiadanie okrętu szkolnego w typie fregaty, to bardzo prestiżowa sprawa.

Budowę okrętu rozpoczął apel gdańskiej młodzieży w 1978 roku, a zbiórka środków finansowych była prowadzona na całym świecie. Budowa rozpoczęła się w marcu 1981 roku, a okręt zwodowano w listopadzie tego samego roku. Mało kto wie, że budowa fregaty, a zwłaszcza jej wyposażenie, była swoistym czynem społecznym - w klimacie rozpadającej się gospodarki u schyłku PRL i niedoborów praktycznie wszystkiego, osoby prywatne, zakłady rzemieślnicze i państwowe fabryki za darmo wykonały dużą część wyposażenia okrętu.

W trakcie swojej ponad 40-letniej już służby, na "Darze Młodzieży" wyszkoliły się tysiące osób wiążących swoją karierę z morzem oraz miłośników i sympatyków żeglarstwa. Fregata reprezentuje Polskę na morzach i oceanach i często nazywana jest przez zagraniczną prasę "piękną Polką". Dar Młodzieży można podziwiać w Gdyni (o ile nie jest w rejsie) przy Nabrzeżu Pomorskim, wraz z okrętami-muzeum "Darem Pomorza" i ORP "Błyskawicą".

Na zdjęciach kolejno: Dar Młodzieży; Dar Młodzieży na Tall Ship Races w Sydney w 1988, gdzie zasłynął brawurowym nieco przejściem na pełnych żaglach pod mostem Harbour Bridge; ptak Fregata.

#morze #kittytheskipper #ciekawostki #hydepark

Osobistość1piorunów

@kitty95 na czym polega przewaga ożaglowania rejowego nad starszymi typami? Tam jest mnóstwo "sznurków" żeby to działało.

Gruba ryba2piorunów

@pacjent44 dużo lepsza wydajność przy stałych i pełnych (czyli wiatr od rufy) kierunkach wiatrów. Lepsza kontrola nad siłą trakcyjną - można kilka małych żagli zwinąć zamiast jednego dużego. Łatwiejsze wymiany i naprawy. Kosztem jest gorsza obsługa i kiepska sprawność przy wietrze "od dziobu".

Gruba ryba1piorunów

@UncleFester też, ale to się bierze z trochę większej stateczności poprzecznej. Poza tym jak dojebie, to jeden chuj czy to slup czy fregata, a wlaź se wtedy na górę. Na Pogorii kiedyś właziłem, to do obsrania dużo nie brakowało.

GURU1piorunów

@kitty95
Znam tego złoma jak zły szeląg, z czasów gdy już stał na sznurkach w Gdyni.
Szkółka zafundowała nam na nim jakieś "praktyki morskie" czytaj byliśmy darmową siłą niewolniczą dla psychopatycznej załogi stałej. Antypozdrowienia dla bosmana i kucharza, niech im ziemia grudą będzie... :imp:.
Próbowali nas ganiać po rejach/wantach i faktycznie nie wyobrażam sobie operowania żaglami w czasie sztormu - horror.

Gruba ryba1piorunów

@UncleFester miętcy byliście i tyle 😁 wiesz czemu ta psychopatia służy? Niby możnaby bez, ale czy podobne rezultaty by były? :thinking_face: Nie wiem. Morze ogólnie nie jest dla cipek w rurkach.

GURU0piorunów

@kitty95
Wtedy niestety byliśmy cipkami w rurkach, dosłownie, mundurowe dzwony się zwężało i były rurki. 😉 🙂
Co do psychopatii i "obróbki skrawaniem", to powinny jednak być pewne granice.
Takie rzeczy jak próby tuszowania wypadków i wzywanie pogotowia jak złamana noga zaczyna sinieć, osuszanie zęz puszkami i szmatami i malowanie ich "do porzygu" (zmiany były robione dopiero jak struty oparami malujący puścił pawia), albo regularne nocne "sprzątania" kuchni/chłodni kończące się zapaleniem płuc, to chyba jednak przegięcie.
Co innego "niewinne kocenie", a co innego sadystyczne zagrywy zagrażające zdrowiu lub życiu.

Gruba ryba1piorunów

@UncleFester hmm. Różne historie słyszałem, ale że aż tak. Cóż, patologii nie brakuje.

Może chciano wam wybić ze łbów morskie przygody. 😁

Ps. Ja na Pogorii pływania do stażu robiłem, to też były niezłe kurwie w załodze, ale np. czy chcesz włazić na reje to był wolny wybór. Zresztą tam nie ma za dużo gdzie włazić. Ogólnie nie zmuszano.

GURU0piorunów

@kitty95
No cóż, każda akcja rodzi reakcję.
Ciekawe czy udało im się zlokalizować rybne odpadki i jaja pochowane w zakamarkach systemu wentylacyjnego. :smiling_imp: 😆
Mam nadzieję, że swojskie zapachy, przynajmniej przez jakiś, czas umilały życie wilkom morskim z uwiązanego Daru.

GURU1piorunów

@kitty95
Tu raczej była typowa eskalacja.
Bodajże drugi dzień po zaokrętowaniu, na zaprawie porannej, zaaplikowali nam "spacerek po rejach".
Młodociana gówniarzeria, czyli my, zaczęła robić jakieś wygibasy na sznurkach, załoga miała ubaw, kolega spadł z wanty, na szczęście nie był wysoko.
Teraz już nie było tak wesoło i próbowali zatuszować sprawę, zwolnienie z zajęć, idź w hamak, samo przejdzie.
Po paru godzinach noga sina, pacjent wyje z bólu, trzeba wezwać pogotowie.
Przyjechali, noga złamana, zabrali, poinformowali rodziców.
Tatuś kolegi z duuużymi plecami, zaczął robić dym, gdzie szkolenia, gdzie zabezpieczenia, ide do prokuratora.
Musieli to jakoś załatwić między sobą, ale zaczęły się akcje odwetowe typu zęzy, kuchnia i parę mniejszych skurwysyństw.
Dotrwaliśmy do końca, a na odchodne zostawiliśmy coś od siebie.
Wot i cała historia.

Pokaż więcej komentarzy (26)