ZielonywewszystkimOsobistość
86piorunówDzień dobry moi mili,
Z ostatniego wpisu z budowy #apartament35mkw wynika, że mamy obite szkielet płytą OSB oraz wszystko otulone szczelnie wiatroizolacją.
Dobra w takim razie zapraszam na salony.
Trzeba by to teraz jakoś ocieplić. W grę wchodzi wełna mineralna o grubości 15 cm.
Wełna jeszcze w rolkach docinana jest na szerokość odpowiadającą przestrzeni pomiędzy belkami w ścianach czyli niecałe 60 cm. W większości przypadków rolkę wełny przecinamy na pół i gotowe. Wełnę zabezpieczam przed wypadaniem sznurkiem od prasy, który przyczepiam takerem do belek.
Swoją drogą poszło około chyba 3000 m
Co do samego takera. Przy takim sznurkowaniu wełny trzeba się sporo nastrzelać, nie wystarczy mieć trochę siły w rękach ale też i dobry sprzęt. W domu miałem dwa takery, które w sumie odmówiły posłuszeństwa już podczas instalacji wiatroizolacji. A to dopiero początek.
Korzystając z umiejętności jaką nabyłem już w podstawówce, mowa o czytaniu ze zrozumieniem. Znalazłem dość polecany taker marki Stanley, o dziwo plastikowy. Początkowo byłem sceptycznie nastawiony. Ale po wystrzeleniu pierwszych wagonów zszywek, zaskoczył mnie. I działa do tej pory. Łącznie mógł już wystrzelić około 12-15k zszywek, czasem zatnie zszywkę ale to zdarza się sporadycznie.
A z perspektywy czasu, jeżeli miałbym robić takie coś jeszcze raz, kupiłbym elektryczny. Podobno polecany jest akumulatorowy parkside z Lidla, ale sam osobiście tego nie miałem okazji jeszcze sprawdzić.
Przy tak mocnym uścisku wieczorem prawie sobie krzywdę zrobiłem XD ale mniejsza o to.
Jeśli chodzi o samą wełnę, warto dokładnie nią wypełnić każdą szczelinę, aby nie było mostków termicznych i pustych przestrzeni w których mogłaby skraplać się para wodna.
Mając na uwadze skraplanie się pary wodnej. Po zrobieniu izolacji w ścianach musimy pomyśleć o paroizolacji. Ja użyłem do tego dość grubej przezroczystej folii, na rolce o szerokości 4 m. Instalowałem ją przy pomocy takera, oczywiście na zakład około 30 cm. Tak wykonanej paroizolacji nie włączyłem już taśmą. Dlaczego? Znalazłem kilka ciekawych treści mówiących o tym że, paroizolacja wykonana na zakład nawet już 15 cm i dociśnięta od wewnątrz wełną na ruszcie instalacyjnym, nie potrzebuje dodatkowego łączenia aby pełniła swoje zadanie. Jedynie w otworach okiennych zabezpieczyłem dodatkową warstwą folii i wszystkie łączenia zakleiłem taśmą. Ponadto jakieś rozdarcia również były zabezpieczone.
Mając już parę izolację. Można zacząć robić tak zwany ruszt instalacyjny. Jest to instalacja o grubości około 5 cm, o konstrukcji drewnianej zrobiona z kantówek w moim przypadku 45 mm x 45 mm, czterostronnie struganych. Taki ruszt buduje się w poprzek głównych belek. Ponieważ pełni on nie tylko rolę, w której umieszcza się instalacje wodno-kanalizacyjne oraz elektryczne ale też izolacyjną. Taki ruszt, budujemy tak jak pod suchą zabudowę z karton gipsu. Maksymalna odległość od pojedynczych kantówek to 60 cm. Taką też zastosowałem, aby mieć jak najmniej mostków termicznych. Korzystając z doświadczenia w miejscach bardziej obciążonych zrobiłbym co 40 cm, wiadomo to też utrzyma, ale sumienie nie daje spokoju. :smiley:
Ps. Zapomniałem dodać, ale przykładaniu wełny bardzo ważne jest BHP. Na pewno obowiązkowo przyłbica lub jakakolwiek w miarę szczelna maseczka oraz kombinezon.
I tak to się lepi powoli.
#budownictwo
#dom
#budowadomu
#budowa
#domszkieletowy
#domnazgloszenie
#apartament35mkw
#drewno
Wołam
@tyle_slow
@StaryMokasyn
@growl

Piękne sznurowanie. Też mnie to czeka. Tylko chyba zrobię taśmą jutową bo spore odległości między krokwiami
Szanuje za umiejętności

































