ZohanTSWFanatyk
15piorunówJako że dziś mogą być pierwsze burze w tym roku, zapraszam do dyskusji ludzi znających się na prądzie, bo moja wiedza nie daje mi wystarczającej pewności xd
Wyłączać komputer w trakcie burzy, czy nie?
Zapewne odpowiedzią jest mocne to zależy, z nastawieniem, że lepiej tak xd.
Wiele razy słyszałem że hehe, wywalone w burzę, nic się nie stanie, ale nie wydaje mi się do końca. No bo po pierwsze, jak masz zabezpieczenia przeciwprzepięciowe to powinno być git, ale przecież jak pierun szczeli, to napięcie jest tam na tyle duże, że powietrze powstałe w miejscu przepalonego bezpiecznika może nie stanowić wystarczającego oporu i będziemy mieli łuk, który zasili nam obwody i popali urządzenia. Zapewne są dzisiaj lepsze zabezpieczenia, ale nie wiem ile są warte w najgorszym możliwym scenariuszu.
Mamy technologię piorunochronu, czyli druta, który łączy szczyt budynku z ziemią w celu odprowadzenia nadmiarowego ładunku, no ale kurde ja u siebie tego nie mam (zapewne warto będzie zrobić).
A co z napięciem wyindukowanym, gdy piorun uderzy po prostu w ziemię, ale gdzieś obok budynku? Wiem że może takie coś wystąpić, ale nie mam pojęcia jak bardzo realne jest to zagrożenie.
Pewnie też mieszkańcy bloków będą lepiej zabezpieczeni, spółdzielnia powinna zadbać o to. W przypadku domów, to już kwestia bardziej indywidualna.
Rysyko zdarzenia jest zapewne ekstremalnie niskie, ale nie do końca wiem jak - czy łatwiej wygrać w totka?
Więc kiedy wyłączać urządzenia z gniazdek, a kiedy można mieć w to wywalone?
Wołam @myoniwy @30ohm @NatenczasWojski bo kojarzę, że coś tam wiedzą o elektryce xd
@ZohanTSW jak zaczynałem przygodę zawodową z szeroko pojętym IT lata temu, mieliśmy taką jedną wiochę w okolicy gdzie po każdej burzy mieli popalone kompy i inne sprzęty na tej samej fazie co komp. Przyczyny były dwie:
1. Wpięty kabel telefoniczny w modem neostrady, a on do kompa
2. Wpięta antena od radiówki do kompa
Pierwszy przypadek był z powodu tego, że waliło w jeden dom i kablem telefonicznym szło po całej wiosce. Nikt nie pomyślał żeby to jakoś zabezpieczyć.
Drugi z tego powodu, że waliło w dom, antena była gdzieś w pobliżu piorunochronu. To szło po instalacji.
Ludzie wymieniali sprzęty, ubezpieczali, co roku ta sama historia. Po latach nawet dzwonili, ilość kart sieciowych na usb jaką sprzedałem w setkach szła.
Zmieniło się jak wszedł inny operator jak tepsa i położył światłowód. Problem zniknął sam.
Inne historie jakie słyszałem to że wali w instalacje fotowoltaiczne sąsiadów i ludziom pali sprzęt.
Głównie wyłączałbym tam gdzie są linie napowietrzne, w miastach są głównie podziemne. Teraz większym zagrożeniem są instalacje telewizyjne w blokach. Korzystasz z takiej na dachu bloku, odłączaj w czasie burzy. Tutaj możecie sobie pooglądać jak gość poprawia instalacje https://www.youtube.com/@MRSerwis/videos bo są zrobione na odpierdol. Jak widzę w patodeweloperce w której mieszkam to mi się tylko potwierdza reguła.
Wyjeżdżając na dłużej też bym odłączał wszystko od prądu, anteny telewizyjne, kable sieciowe od lanu.
Bevor Sie zu YouTube weitergehenYoutubeNapięcie może pójść od strony sieci, ale także zaindukować się już w samym urządzeniu czy jego podłączeniu (długich kablach).
W tamtym roku piorun walnął w budynek jakieś 300-400 metrów od parkingu. Może jakiś ładunek poleciał długim, metalowym, ogrodzeniem, może zaindukował się w przewodach, a może po prostu jedno odgałęzienie pioruna poszło w przewody. Tak czy inaczej spaliło elementy wykonawcze (tranzystory i ich sterowniki) w centralce bramy. Sama centralka od strony sieci zabezpieczona na kilka sposobów, ale od silników już słabo.




