Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#elektronika

Lider

w Elektryka

8piorunów

Jaki UPS wariacie, bo na elektrodzie tylko wymieniają złe.

Mam biurko w kamienicy ale instalacja jest zawodna, jak włącza się lampkę albo wiatrak to są skoki napięcia i monitory potrafią zgasnąć (to są jakieś stare przewody które niszczeją prawdopodobnie), to nie moje biurko i nie moja instalacja w sumie, ale spaliło mi to stację dokującą i nie chciałbym, żeby mi spaliło laptopa czy monitory.

Dobrze kminię, że jak kupię UPS i do niego wetknę listwę to on będzie prostował i falował i taka niestabilność ze ściany powinna być rozwiązana? Macie jakieś do polecenia te po 200-300zł na allegro będą ok? Jakiegoś ficzura szukać koniecznie w nich? Brak uziemienia to problem dla UPSu (stare gniazdka oczywiście ich nie mają)?

Gruba ryba3piorunów

UPS tak nie działa, falownik załącza się w momencie zaniku sieci, normalnie jest w trybie passthru. W standby dba tylko o odpowiednie napięcie na aku.

To co potrzebujesz to zabezpieczenie przepięciowe - warystor + bezpiecznik.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Mocarz

w Hydepark

4piorunów

Cześć, wiem że mamy tu trochę obeznanych w temacie elektorniki, tu pozowolę sobie zawołać @myoniwy
Mam takie pytanie, chcę podłączyć odbiornik w samochodzie do drugiego akumulatora. Ten drugi akumulator chce ładować z alternatora. Planuję go podpiąć po zapalniczce. Pytanie zadadnicze co muszę dać pomiędzy zaplniczką a akumulatorem żeby samochód NIE BRAŁ prądu z tego akumulatora? Czy wystarczy że wrzucę didodę shottkiego? Jeżeli nie czego mam szukać do zakupu po jakiej frazie? Chodzi mi żeby akumulator był tylko ładowany z instalacji samochodu po uruchomieniu a odbiornik brał prąd tylko z niego. Nie wiem też czy po zapalniczce będzie się ladował poprawnie ten akumulator i czy nie poleci na żywotności bo to będzie akumulator AMG 9Ah upsowy ale na tym mi nie zależy jeżeli szybciej straci żywotność.

Gruba ryba2piorunów

Są jakieś gotowe "przełączniki" automatyczne (ładowanie/rozładowanie) do kamperów działające dokładnie tak jak opisujesz. Nie pamiętam jednak nazwy.

Fanatyk2piorunów

@Goldie Dioda shotkiego ok, ale zasilona z plusa po stacyjce. Tylko od razu musisz się liczyć z tym że napięcie będzie niższe o jakieś 0,3V.
Druga opcja to przekaźnik sterowany plusem po zapłonie. Brak spadku napięcia, wyższe prądy. Ale też dwukierunkowość, czyli prąd z drugiego Aku może popłynąć do instalacji.
Rozwiązaniem może być podwójny mosfety i kontrola przepływu prądu, ale dla takiego zastosowania to raczej przerost formy nad treścią.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów


Jak w praktyce realizuje się sekcję ładowania i zasilania z ogniwa li-ion? Samo ładowanie lub samo zasilanie - spoko. Ale jak pogodzić te dwie funkcjonalności? Przy połączeniu równoległym wyjścia np. TP4056, ogniwa i urządzenia zasilanego prąd ładowania będzie zaniżony, bo jego część będzie pobierana przez układ. Przy połączeniu równoległym ogniwa i zasilania 5V przez diody tracimy ok. 0.3V co może być problemem przy niskim stanie naładowania. Są jakieś układy, które to robią automatycznie? Najlepiej ze stabilizacją napięcia 3.3V na wyjściu.

Fanatyk2piorunów

@6502 Do takich spraw używa się układów (nie wiem jakich) które mierzą prąd w dwóch gałęziach, dzięki czemu można zapewnić ładowanie z nominalnym prądem nawet z podłączonym obciążeniem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

56piorunów

Z okazji nowego roku życzę wam abym miał jak najwięcej ciekawy tematów do opisywania na tagu.

Pierwszy stycznia to prawie jak niedziela.
Więc @Opornik masz coś do czytania.

Tu powinien być mem o wynalezieniu garbarni.
Bo pierwszy temat tyczy się tejże właśnie branży.
Jak to w większości zakładów przemysłowych, produkują sporo ścieków. A że ścieki pochodzą z różnych działów, to mogą mieć różne dodatki, od piasku po kawałki desek lub nawet zdarzały się całe skóry.
Żeby taki materiał nie trafiał do wstępnej oczyszczalni to najpierw przechodzi przez tzw sito lub kratę. Jest to przenośnik taśmowy z czymś pokroju gąsienicy stalowej. Na tym zatrzymują się większe elementy a woda płynie dalej. Taśmociąg wyciąga odpadki na górę gdzie trafiają do pojemnika, a ten to już nie wiem gdzie.
W napędzie jest zaadaptowany fajny system wykrywania przeciążenia, obudowa reduktora jest połączona z dźwignią, która napiera na kolejną dźwignie opartą o sprężynę. Gdy opór taśmy jest wystarczająco duży to dziwgnia ściska sprężynę naciskając wyłącznik krańcowy. Wtedy automatyka wyłącza napęd, i daje komunikat o awarii. Układ zawiera czasówkę która uruchamia przenośnik na 6 minut co 6 godzin. 6 minut to 3 pełne obiegi taśmy. W systemie jest też natrysk wody do płukania wstecznego sita. A równolegle z przekaźnikiem czasowym jest podpięty pływak poziomu ścieków.
Tydzień temu składałem tą skrzynkę, a wczoraj montowałem. Teraz tylko pyk fakturka i można kompać się w bilonie.
https://youtube.com/v/D89gG_SxyFY

Drugi temat.
Pewien Tomeczek zaoferował się że ma trochę gratów elektronicznych do opuchnięcia za pół darmo. Jak będzie chciał to sam się ujawni.
Pół darmo to nie tak dobrze jak za darmo ale lepiej niż za całą kwotę.
W pakiecie gratów które wziąłem od niego były między innymi moduły IGBT, jeden to CM100TU-24F czyli 3 fazowy mostek 1200V 100A. Fajne, można coś ciekawego z tego zrobić.
Tylko że to pół darmo wynikało z tego że w tym module były uszkodzone dwa tranzystory, akurat oba w jednej fazie. Zwarcie poszło po konkrecie na szynie DC. W jakiś sposób musiały zostać podane sygnały sterujące na oba tranzystory.
Ale wciąż zostają te 4 z sąsiednich gałęzi.
Tylko trzeba pozbyć się zwarcia między DC+ i DC-. Po odkręceniu pokrywki ukazała się twarda jak cholera żywica, myślałem że cały moduł jest tym zalany, ale jak jej dotknąłem to się poruszyła, to dało nadzieję że da się go uratować. Po użyciu brutalnej siły i rozbiciu żywicy pod spodem ukazał się żel, ma za zadanie poprawić właściwości elektroizolacyjne i poprawić przewodnictwo cieplne.
Najlepszym sposobem na wydłubanie tego żelu to rolowanie go palcami jak gile z nosa.
Ładnie widać wystrzelone IGBT, ale akurat diody się ostały, więc ewidentnie oba przewodziły w tym samym momencie. To się nazywa zwarcie skrośne. Oderwałem zbędne druciki. No i tu jeśli się nie mylę to te druciki robi się z najlepszego metalicznego przewodnika znanego ludziom. Czyli ze srebra, aż zważyłem ile tego wyszło.
No, no. Jestem zamożny, 0,12g przy cenie 3,87zl/g, czyli jakieś 40gr, normalnie to odmieni moje życie.
Sprawdziłem moduł pod obciążeniem, co prawda tylko 2A ale działa każdy pozostały tranzystor.
Widzicie na ostatnim slajdzie takie małe prostokątne struktury po lewej u góry i po prawej na dole? Są to właśnie elementy pokazane na schemacie jako RTC, czyli Real Time Current control. Układ działa w taki sposób że jeśli wykryje prąd płynący w tranzystorze powyżej projektowanej to obniża napięcie na bramce do ok 12V zmniejszając prąd. Chodzi o ochronę przed zwarciami. Tyle że to też niesie za sobą kilka innych cech, jeśli w układzie jest element indukcyjny to może pojawić się podwyższone napięcie, co też może uszkodzić tranzystor lub diody.
Dlatego w wielu aplikacjach ludzie pozbywają się tej funkcjonalności, jest to proste lecz raczej  nieodwracalne.
Brak tego układu poprawia dynamikę działania tranzystorów, można szybciej je wysterować i mocno wyjść poza projektowane dane. Wiele z modułów bez problemu przekracza prąd w impulsie 4 krotnie. Ten moduł ma 100A ciągłego i 200A w impulsie. Przekraczając go 4x to jest 800A.  Mała cewka Tesli DRSSTC jak się patrzy.
Czas Ton (Włączenia) i Toff (Wyłączenia) to odpowiednio 100 i 400ns. W dostępnych danych w internecie można stwierdzić że powinien sobie radzić do częstotliwości 200kHz, ale takie 100-120kHz to na lajcie.
W paczce miałem też drugi moduł IGBT, ten już jest bardziej złożony, i ewidentnie pochodzi z falownika VFD, najprędzej do silnika asynchronicznego.
Tam uszkodzony był jeden tranzystor. Odłączyłem go od układu i mam mam teraz blok w którym siedzi trójfazowy mostek prostowniczy na 40Arms, mostek H na 45A, i dwa tranzystory które mogą pracować jako hamulec silnika lub np jako przetwornica Boost podnosząca napięcie z 230VAC(320Vp) do np 600V żeby napędzić obwód LC w cewce Tesli. Albo np nagrzewnicy indukcyjnej, pomysłów jest sporo, ogranicza wyobraźnia i parametry techniczne ożywionych modułów. Teraz muszę zorganizować żel żeby zalać ten większy moduł.

Co zbudować z tych bloków?

  • Cewka Tesli DRSSTC24% (24 głosy)
  • Nagrzewnica indukcyjna13% (13 głosów)
  • Przetwornica wysokiego napięcia dużej mocy12% (12 głosów)
  • A rób z nimi co chcesz.51% (51 głosów)

100 głosów

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Roborocki to sa jednak maszyny nie do zajechania. Mam S5 i 2x S7. W jednym S5 ze 2 lata temu wymienialem sikniczek lasera (40zl) a dzisiaj w S5, ktory ma juz chujwieilelat (kupiony jak sie tylko pojawil i codziennie zapierdziala po moze 20m2), to samo, takim samym kosztem, bo to dokladnie ta sama czesc. Oprocz tego nic im sie nie dzieje, a w sumie nikt o nie nie dba, jedyne co to pojemnik na kurz jest oprozniany i filtr czyszczyny jak juz zacznie jeczec.

GURU1piorunów

Mam (już na emeryturze w kartonie na strychu) s50 w którym wymieniłem baterie i silniczek lasera. Aktualnie śmigają 2x s10+. S50 działał prawie 6lat. Nie wiem jak te bajeranckie z bazami jak gwiazda śmierci, ale te normalsy są mega.

Osobistość0piorunów

No ja u siebie się zastanawiam właśnie jakiego bydlaka kupić. Lepiej wg. was iść w S7 czy S5?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów


czy są fizyczne ograniczenia, nad tym jak szybko może zbierać temperaturę termometr mierzący ją na odległość?
Chodzi mi o te termometry którymi mierzono temperaturę w trakcie pandemii COVID.

Kamery termowizyjne są za⁎⁎⁎⁎ście drogie, ale gdyby wziąć taki termometr (który jest taką kamerą, tylko że o rozdzielczości 1x1px) który bardzo szybko zbiera dane, to możnaby nim może poruszać jak LIDAR-em, i uzyskać obraz podobny do tego z kamery termowizyjnej, ale używając tylko jednego czujnika

Fanatyk3piorunów

@redve termometry do ciała to działają stricte zbliżeniowo i nijak to nie zadziala, tanie pirometry mają czas ok 0.5s i też wraz ze wzrostem odległości od badanego punktu ich dokładność spada mocno.
Droższe pirometry mają już lepsze parametry, ale wtedy już się zbliżasz kosztowo do kamery czy też pirometru graficznego. Aczkolwiek pirometr graficzny już poniżej 1k dostaniesz, więc nie są to jakieś kokosy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

33piorunów


Jak normalnie nikomu niczego nie zazdroszczę tak temu typowi tak.
Dej mnie taką cewkę, bo mnie się należy.

No i prawdziwa
Wiele muzycznych cewek tesli widziałem (nie na żywo, prócz swoich), i ta brzmi najlepiej.
https://www.youtube.com/watch?v=762bLwAb57k

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Technologia

11piorunów

Huh w Macbooku PRO z 2018/2019 roku, zwarcia dostał procesor Intela :smiley:
Procesor zdechł ot tak, pojawiło się zwarcie w rdzeniu i ubiło sprzęt. niefart bo zwykle przebicia
dostają kondensatory ceramiczne lub tantale, tym razem sam intel odleciał do krainy magicznego dymu 😉

Poniżej zapis z krótkiego live stream z tym macbookiem
https://www.youtube.com/watch?v=zKoUzaeFFq0

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Technologia

13piorunów

Łapcie zapis z live, krótki acz treściwy, chłop kupił jakaś uszkodzoną elektronikę.
Tym razem ceniony interface audio Motu M4, koszt zakupu(licytacji) 254zł
Interface faktycznie uszkodzony, kompletne zwarcie, wciąga tyle prądu ile dostarczy zasilacz 😉

Zerknijcie bo ma tu miejsce dobry plot twist :stuck_out_tongue_winking_eye:
https://www.youtube.com/watch?v=P3Z8mLEMMcY

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Pracbaza

7piorunów

Ostatni dzień w w tym roku. Spokojnie sobie odzyskuję to i owo 😉

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

39piorunów

Co, zjadło by się takiego kebsika na cienkim po weekendzie? Baraninka, sos mieszany, bo ostry to tylko po złości.

Ale takiego, to nawet nie jest kabab. To jest kolejny z kroków do budowy mojego projektu.
Kondensator mikowy czeka na ponowne złożenie.
Kondensatory teflonowo ceramiczne produkcji radzieckiej czekają na półce na swoją kolej do testów
A jako że wiem że są to tzw zwijki, czyli izolator, metal, izolator, metal zwinięte w rulon to czemu by nie spróbować zrobić samemu takiego.
W sumie robiłem takie nie raz i nie dwa.
Dwa kawałki foli z tworzywa sztucznego, dwa kawałki foli aluminiowej i już kondensator gotowy.
Ale teraz chciałem być cwańszy niż powinienem.
Kupiłem na allegro rękaw z folii PE, grubość 180μm, czyli w ciul, jakieś 10kV do przebicia. Ale żeby mieć zapas to dałem 4 warstwy. Dokładniej to zrobiłem tak: rozciąłem rękaw z jednej strony, włożyłem do środka folię alu, i taką kanapkę włożyłem w kolejny rozcięty rękaw. To daje mi dwie warstwy izolacji z każdej strony. Zrobiłem takie dwa pakiety czyli 4 warstwy izolacji między okładzinami, 4 warstwy po 180μm to jest 0,72mm, gdzie podają że PE ma napięcie przebicia >55kV/mm czyli bym miał ok 35-40kV. Zarąbisty wynik.
Ale w czasie zwijania okazało się, że przez to że folia jest jednostronnie połączona z inną warstwą, a jej grubość nie jest pomijalna to promień po jakim się zwija jest różny i nie zwija się równo.
Więc musiałem rozciąć rękaw i z drugiej strony więc mam teraz po prostu 8 pasków folii.
To już zwinęło się w miarę łatwo.
Pomiar pojemności pokazał 12nF. Fajnie, ale to dopiero połowa sukcesu.
Teraz żeby zwiększyć odporność na przebicia chciałem zagrzać wszystkie warstwy folii do kupy. Jak to zrobić? Najłatwiej w piekarniku.
Temperatura mięknięcia PE to ok 180°C, więc nastawiłem piekarnik na 200, 1h grzania i powinno być ładnie zgrzane.
Myślenie życzeniowe to nie tutaj.
Po 1h grzania i ostygnięciu oczom ukazał się taki niedorozwinięty mutant. O dziwo zwarcia między okładzinami nie ma, ale też pojemność spadła do 8nF.
Cóż się stało?
Prawdopodobnie powietrze uwięzione między okładzinami zwiększyło swoją objętość deformując wszystko, lub PE zaczęło się już rozkładać i emitować gazy.
Jak to mówił ten złodziej i prywaciarz Edison.
"Nie poniosłem 1000 porażek, znalazłem 1000 sposób jak nie zbudować żarówki"
C⁎⁎ja a nie żarówki, złodziej j⁎⁎⁎ny, to Swon wynalazł żarówkę.
Nie zniechęcając się tym, będą kolejne próby.
Jak uda się opanować powtarzalność i dobrze by było ze zgrzewaniem warstw to prawdopodobnie takie kondensatory będą budowane do generatora Marxa. 10szt po 10nF, naładowanych równolegle do 30kV i rozładowanych szeregowo.
1nF przy 300kV to jest 45J. Czasy trwania takiego wyładowania to pojedyncze μs, to daje moce w MegaWatach.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

33piorunów

Dobra, niedziela więc czas na małą aktualizację, Opornik będzie miał co czytać.
Zaczynamy od oscylogramów.
Częstotliwość 110kHz, prąd w obwodzie pierwotnym 110App, cewka Rogowskiego z obciążeniem w postaci sondy oscyloskopu 1MΩ daje napięcie ok 560mVpp i przesunięcie wykresu o ok 1us (1/9 okresu czyli ok 40 stopni)
Po dołożeniu rezystora 1Ω napięcie spada do ok 330mVpp jednocześnie przesunięcie wykresu to ok 0,2us czyli tylko ok 8 stopni.
Co jest dziwne w obu przypadkach gdyż teoria mówi że powinno to być 90 stopni. Nawet z obciążeniem 1MΩ prądy bardzo małe, a przesunięcia 90 stopni ani widu, ani słychu.
Tu przypomina się dowcip:
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa! Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego. W tym pomieszczeniu łączymy teorię z praktyką. Nic nie działa i nikt nie wie dlaczego.

Obawy @osn_jallr że cewka może łapać zakłócenia z cewki generatora są łatwe do zbadania i zdementowania. Kolejne dwa zdjęcia to pokazują. Jedno z cewką założoną na przewód i obciążona rezystorem 100mΩ, a drugie z cewką obok przewodu, 3cm obok pozycji z przewodem wewnątrz. Jak widać żółte wykresy są totalnie inne. Manipulowanie cewką w każdej z trzech osi nie zmienia wykresu, czyli pole generowane przez cewkę wzbudnika nie tworzy zakłóceń.

Pewnej odpowiedzi dlaczego sygnał zmienia kąt przesunięcia po obciążeniu wciąż nie ma. Jedną z możliwości jest prawo Lenza, bo w obciążonej cewce płynie prąd, więc wytwarza własne przeciwstawne pole magnetyczne które powinno być w fazie z prądem mierzonym.

Temat będzie kontynuowany. Lecz pewnie już z mniejszą intensywnością. Dlaczego?
Bo okazało się że projekt do którego to miało iść będzie musiał przejść solidną rewizję, i prawdopodobnie nie będę potrzebował pomiaru dużych prądów. Jeśli już to tylko badawczo. Tu znów ma zastosowanie powyższy dowcip.
Projekt jest przerzucany na boczny tor, ale zostaje w pamięci. Odkopię go jak będę budował generator Marxa, ale taki Jop twoju mać, z 10-12 stopni, być może dwu kolumnowy. Zamiast rezystorów dławiki, no i najważniejsze czyli iskiernik sterowany. Więc to ja będę decydował kiedy będzie impuls. Wyczekujcie wpisów, "za rok, może dwa..."

https://www.youtube.com/watch?v=N1lYKj1qKB8

I jeszcze takie dwa wątki poboczne.
Skąd wziąć rezystor regulowany małych wartości i małych rozmiarów?
A np z ołówka. 10Ω

Miałem zgłoszenie do piekarni że krajalnica raz działa, raz nie, czasami buczy.
Szybkie pomiary ciągłości przewodu zasilającego pokazały jej brak. Pomiar pojemności od strony wtyczki wykazał bardzo małą wartość (kilkanaście pF) czyli uszkodzony przewód przy wtyczce. I to jak ładnie, obie żyły na raz, ale zwarcia nie robiło.

Osobistość0piorunów

A na 1:10 sondzie będzie 90° :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Playstation

10piorunów

Ech, w sumie to zapomniałem że nagrywałem jak kalibrowałem laser w swojej plejce. Model scph-1002 jakby ktoś pytał https://streamable.com/vcnnug

A, i nie chodzi o ten potencjometr co jest na samym napędzie na płyty, pierwsze rewizje Playstation nie miały automatycznej kalibracji prądu pobieranego przez laser w scalaku od napędu CD.

Fenomen0piorunów

@3zet Świetnie wygląda swoją drogą ta płyta kręcąca się na wybebeszonej konsoli. Z tymi kolorami jak rekwizyt pod jakiś film czy nomen omen do gry.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów


Jak zmierzyć ile amperów przepływa przez żarzący się drut oporowy? Prąd zdecydowanie przewyższa możliwości amperomierza.
Myślałem żeby zmierzyć napięcie na przewodach które są połączone z drutem, następnie zmierzyć ich rezystancję i wtedy z prawa Ohma to wyznaczę, ale przecież drut jak się rozgrzewa to zmniejsza swoją rezystancję (przewody też).

Myślałem o przybliżeniu rezystancji drutu używając wzoru z wikipedii (temperaturowy współczynnik rezystancji dla przewodników), ale nie wiem jaką temperature osiąga drut, ani jaki jest jego temperaturowy wsp rezystancji.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

41piorunów

Kolejna paczka aktualizacyjna

Szukając jak zachowa się cewka Rogowskiego wraz z rezystorem obciążającym przeczytałem kilka artykułów na ten temat.
W jednym była ciekawa sugestia jak wykonać taką cewkę z wykorzystaniem pustej szpulki po jakimś materiale. Akurat znalazłem pustą rolkę po cynie (społecznym ), nawinąłem 12 zwojów, żeby było ładnie. Tylko teraz żeby to wytestować trzeba mieć źródło z dużymi prądami i dużą częstotliwością. 40-60kHz bez problemu ogarnia ZVS do trafopowielcza. Ale finalnie cewka ma pracować w układzie gdzie będzie 300kHz więc trzeba mierzyć jak najbliżej tych wartości. Udało mi się osiągnąć 120kHz na ZVS, już całkiem fajna wartość. A oto i schemat.
Są tam 3 niestandardowe elementy. Pierwszy to cewka Rogowskiego, drugi to bocznik pomiarowy na tej samej linii i trzeci dziwny element to cewka która ma zwarte końce. W ten sposób jest wyprowadzana energia z układu powodując szybsze rozładowywanie kondensatora i większą częstotliwość rezonansową.
Teraz czas wyjaśnić czym jest bocznik, to jest po prostu rezystor, zazwyczaj małej wartości i jak największej dokładności. Wiedziałem że mogą pojawić się spore prądy to chciałem zrobić jak najmniejszą rezystancję bo straty mocy to P=I²R. Pod ręką leżał drut chromonikielinowy który ma 12,5mΩ/cm. Uciąłem 5 takich kawałków po 4cm. Czyli jeden kawałek ma 50mΩ, połączone równolegle dają 10mΩ, tyle że do końców musiałem jakoś doczepić kabelki to już nie mam 4cm na pomiary, lutować się tego stopu nie da, więc owinąłem drucikiem i zalałem cyną.
Rezystor jest, ale nie skalibrowany. Zrobiłem dwa odczepy z drucików, na tyle mocno owinięte żeby dobrze łączyło ale też na tyle żeby dały się przesunąć. Podłączyłem zasilacz regulowany, puściłem 1A i tak przesuwałem odczepy żeby miernik pokazał 5mV, testy dla 2 i 3A dały 10 i 15mV. Czyli mamy to, bocznik prądowy 5mΩ.
U=IR, 1A5mΩ=5mV. Zalałem klejem na gorąco żeby się nie ruszały.
Dobra, czyli już mamy czym zmierzyć prąd, mamy układ w którym ten prąd płynie więc zostają testy.
Wracamy do zdjęcia z wykresem.
Niebieski to sygnał z bocznika, żółty to sygnał z cewki Rogowskiego z rezystorem bocznikującym 1Ω. Zacznijmy od niebieskiego sygnału z bocznika. Wzór jest u góry, no to podstawiamy wartości. Oscyloskop pokazuje 1,2Vpp (peak-to-peak czyli wartości maksymalne) I=U/R=1,2V/5mΩ=240App. Nie, nie ma tu pomyłki, 240A.
Żółty wykres pokazuje napięcie z cewki, 548mVpp, szybko licząc daje to 2,27mV/A.
Korygując rezystor na ciutkę mniejszy pewnie dało by się ustawić 2mV/A, albo na większy i by było 5mV/A. Ale to nie o to chodzi.
Na wykresie są jeszcze dwie ciekawostki, zobaczcie że zbocza narastające niemal się pokrywają, a opadające już nie. To wynika z pracy układu, w jednym punkcie tranzystor przewodzi prąd a w drugim nie.
Druga ciekawostka, żeby nie powiedzieć anomalia to że wykresy niemal się nakładają. A nie powinny, jako że napięcie wyjściowe to pochodna ∆I/∆t to wykres powinien być przesunięty o 90°, a tu niemal się nakładają. I to jest zagadka której jeszcze nie rozwiązałem.

Fenomen0piorunów

A nie zbierasz czasem radiówki zamiast pola magnetycznego? Ta cewka na koncu bedzie mocno siała.

Fanatyk0piorunów

@osn_jallr Oś cewki Rogowskiego z osią cewki generatora były w miarę pod kątem prostym, więc sprzężenie indukcyjne było małe. Ale jeszcze wieczorem to sprawdzę

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

43piorunów


Aktualizacja informacji dlaczego nie ma aktualizacji informacji o przebiegach prądu w czasie rozładowywania kondensatora.

Otóż, w czasie szybkich testów na nowym większym stanowisku ustawiłem iskiernik tak że miał ok 12mm przerwy (zazwyczaj liczy się po 1kV/mm przerwy). Iskra przeskakiwała ze 3x na sekundę. Zwiększając przerwę zmniejszała się częstotliwość, a to z powodu ładowania kondensatora do wyższego napięcia potrzebnego do przebicia iskiernika. No i tak sobie iskra przeskakiwała aż w końcu...
przestała, a przetwornica zaczęła pracować jak by była w trybie zwarcia. Po odpięciu kondensatora przetwornica zaczęła normalnie pracować, ciągły łuk na jej wyjsicu też mógł się zapalić. Czyli problem leży po stronie kondensatora.
Miernik nie pokazuje zwarcia, pomiar pojemności daje normalne 10nF to gdzie jest problem?
Ale to w pomiarach z napięciem kilku woltów. Po podpięciu przetwornicy z kV od razu są objawy zwarcia wewnętrznego. Czyli jest jakieś napięcie graniczne gdzie będzie jeszcze działało a potem ujawnia się usterka.
Dopiero wieczorem miałem czas na sekcję, rozbierając okładzinę po okładzinie w końcu znalazłem winowajcę.
Problem leżał w przekładce mikowej, miała jakieś wtrącenie które powodowało że w tym miejscu była ciutkę grubsza. Teoretycznie grubszy izolator to wyższe napięcie przebicia.
Tak, tak mówi teoria dla większej grubości całej przekładki, a praktyka mówi że jak coś jest grubsze w jednym miejscu i przyłoży się do tego miejsca siłę to wystąpi lokalne naprężenie.
No i tak też się stało, ściskając kondensator w imadle do czasu wyschnięcia silikonu odkształciły się trzy przekładki i 5 okładzin.
I właśnie w miejscu tego odkształcenia doszło do przebicia, więc kondensator stracił swoje właściwości. Teoretycznie wystarczy wymienić przekładkę na nową, a mam jeszcze kilka i powinno wrócić do normy.
Przy rozbieraniu zauważyłem że machnąłem się przy składaniu i poszły po kolei dwie okładziny z tego samego potencjału, a że pakiety były przygotowane tak by jeden biegun był na zewnątrz po obu stronach tzn że gdzieś dalej też jest taka pomyłka. Dla samej pracy kondensatora to nie ma znaczenia, ale przez taką pomyłkę straciłem jakieś 400pF na pojemności.

Co do samych pomiarów, zdjęcia niestety nie mam, ale małą analizę zdążyłem zrobić.
Tak jak pisałem ostatnio, żeby ograniczyć napięcie indukowane na cewce obciążyłem ją rezystorem, i to na grubo bo 1Ω. Czyli potrzebny jest prąd 1A żeby był 1V napięcia. No i w czasie pomiaru na jednym z oscylogramów miałem wartości ok 20V. Czyli już po stronie wtórnej popłynęło 20A, to ile płynęło po pierwotnej? Tego jeszcze nie wiem, muszę znaleźć jak to policzyć dla obciążonej cewki. Ale zapewne w c⁎⁎j i ciut ciut więcej.

Scenariusz i reżyseria: myoniwy
Korekta i redakcja: myoniwy
Producent: myoniwy

Specjalista0piorunów

Czekamy z niecierpliwością na dalszy rozwój projektu. A tak poza tematem nadal pracujesz w szkole?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kompan

w Dyskusje

4piorunów

Hej, czy mógłby ktoś pomóc w identyfikacji i/lub znalezienia zamiennika za lampkę ze zdjęcia? Jest to jeden z punktów świetlnych pod szafkami kuchennymi

GURU1piorunów

@Kamil_Zdun https://allegro.pl/oferta/reflektor-led-talerz-ciepla-biel-2w-12907677613

allegro.plAllegro
GURU2piorunów

@Kamil_Zdun A robi Ci różnicę gdzie są luty? Jak się średnica zgadza i masz miejsce to tylko napięcie aby było zgodne z zasilaczem i wio.
Szukaj po słowach kluczowych: moduł led, panel led, reflektor.

Kompan0piorunów

@entropy_ chyba faktycznie nie robi różnicy, o ile zmieści się w obudowie (plastikowy pierścień). Ale dokładnie tego potrzebowałem, już wiem jak szukać dzięki! Temat można zamknąć.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

36piorunów

Zaintrygowany wynikami ostatnich pomiarów w czasie udarowego rozładowywania kondensatora 10nF 10kV postanowiłem je powtórzyć, zobaczyć czy będzie powtarzalność. Zmienić trochę konfigurację i też zobaczyć czy będzie powtarzalność.
Pierwsza zmiana to zaekranowałem cewkę, najpierw taśma kaptonowa, potem folia alu i znów taśma kaptonowa. Chociaż tak teraz myślę to może zrobiłem tam jeden błąd. Bo taśma alu jest na około cewki, więc tworzy zwarty zwój dla niej. No trudno. Zmodyfikuje to później i porównam wyniki.
No i przy pierwszych próbach faktycznie wyniki wychodziły podobne do wcześniejszych, ogromne prądy, oscylacje w okolicy 2,7MHz, napięcie z cewki Rogowskiego w setkach woltów co wymagało rozszerzenia zakresu pomiarowego przez dodanie posobnika (taki rezystor szeregowo z woltomierzem/oscyloskopem).
Ogromna impedancja układu pomiarowego pokroju 400MΩ jest bardzo wrażliwa na zakłócenia zewnętrzne, a zwłaszcza na przepływające prądy w setkach amperów 10cm obok.
Dlatego postanowiłem trochę zmodyfikować układ, lekko obciążając cewkę Rogowskiego. Tak jak się to robi z normalnymi przekładnikami prądowymi. Poleciałem z grubej rury i dałem rezystor 1Ω. Żeby odłożył się 1V trzeba prądu 1A. Proste prawo Ohma.
Podpiąłem jedną sondę, zacząłem testować. Ale jako że druga była nie podpięta to łapała wszystkie zakłócenia i na wykresie była sieczka. Więc podpiąłem ją równolegle do wcześniejszej. Czyli oba wykresy powinny wyglądać tak samo, bo w końcu mierzą spadek napięcia na tym samym rezystorze.
No to spójrzcie na wykresy. Są takie same? No ni c⁎⁎ja nie są. A teraz spójrzcie na zdjęcie z sondami, są podpięte w to samo miejsce? No są. Więc gdzie jest problem?
A problemem są tzw smycze, czyli kabelki z krokodylkami. Tworzą pętlę indukcyjną, która wyłapuje wszystkie zakłócenia z otoczenia.
Dlatego muszę rozłożyć sprzęt na innym większym stanowisku badawczym, przewody pomiarowe skręcić ze sobą jak skrętka komputerowa, sondy podpiąć bez smyczy i dopiero może coś z tego wyjdzie.
Sytuacja podobna jak z filmu ElectroBOOM z profesorem Walterem Lewinem.
Tak że oczekujcie aktualizacji z nowymi danymi.

Pokaż więcej komentarzy (5)