cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
13piorunów1223 + 1 = 1224
Tytuł: Nawałnica mieczy. Krew i złoto
Autor: George R.R. Martin
Tłumacz: Michał Jakuszewski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788375069877
Liczba stron: 574
Ocena: 10/10
Ze zdziwieniem zorientowałem się, że nie za bardzo mam przemyślenia po kolejnych tomach, co jednak praktycznie zawsze mi się zdarza po przeczytaniu czegoś z fantastyki naukowej. Skupiam się na emocjach, które towarzyszą mi przy lekturze. Może to kwestia tego, że „Pieśń Lodu i Ognia” traktuję raczej jako rozrywkową fantastykę, która ma po prostu sprawić mi przyjemność. Albo dlatego, że gdy już zacznę czytać, to chłonę kolejne strony, rzadko kiedy zatrzymując się, żeby coś przemyśleć.
Chociaż nie będę ukrywał, że w przypadku tego tomu było to częstsze. Chociażby zacząłem zastanawiać się, czy może
To też niesamowite, że wystarczyła jedna sytuacja, żeby wprowadzić tak ogromny chaos. Efekt kuli śnieżnej w tym przypadku był ogromny.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Jedna techniczna uwaga: to nie jest fantastyka naukowa tylko fantasy.
Jeśli chodzi Ci o kategorię, to w bookmeter fantastyka, w rozbiciu na fantasy i science fiction, jest traktowana zbiorczo.
@cyberpunkowy_neuromantyk Chodzi mi o pierwsze zdanie.
A to taki skrót myślowy, odnoszący się do ostatniego tekstu przewodniczącego Polskiej Fundacji Fantastyki Naukowej, w którym wykazuje wyższość fantastyki naukowej nad fantasy. Czy słusznie, czy nie, trudno mi się odnieść, jednakże zauważyłem, że w przypadku science fiction regularnie mam przemyślenia, w przypadku fantasy niekoniecznie.
W żadnym przypadku nie twierdzę, że „Pieśń Lodu i Ognia” to fantastyka naukowa.

















