Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

LiteraturaDomyślna

Kategoria: Literatura

  • 72 członków
  • 231 wpisów

Koneser

w Literatura

11piorunów

Uzupełnienie biblioteczki 🤩

Fanatyk1piorunów

@BJXSTR Pierwszy rząd: za⁎⁎⁎⁎ście
Drugi rząd: Boooooooooooooooooo!

Koneser0piorunów

@Whoresbane dla fabryki zawsze hejt, ale akurat książki IMO dobre :p

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Literatura

5piorunów

Najpierw zakazane i palone, potem kultowe. Dziś tego arcydzieła prawie nikt nie czyta

16 czerwca 1904 roku byłby zwykłą datą, gdyby James Joyce nie wybrał jej na czas akcji "Ulissesa". Rocznicę tego dnia - zwaną "Bloomsday" - świętują co roku wielbiciele kultowej powieści Irlandczyka. 6 czerwca 1904 roku w Dublinie zwykły dzień spędza dwójka

Koneser

w Literatura

4piorunów

dej mi promkę -22% na drugi produkt, ile mam czekać? Długi backlogu już się robi :D

Lider3piorunów

@BJXSTR zaraz warszawskie targi książki, to wszędzie będzie -30% na prawie wszystko 😛

Lider0piorunów

@bojowonastawionaowca idę w piątek to sprawdzę te targowe promki, bo na poprzednich pod PKiNem były relatywnie dobre promki tylko na 1h przed końcem targów

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Literatura

14piorunów

Uzupełnienie biblioteczki :)

Fenomen1piorunów

Kantyczkę niedawno sobie kupiłem, oczywiście w starej wersji z wydawnictwa CIA, taka jak pamiętam z przed lat.
Trochę zazdrość oczywiście jak widzę że ktoś sobie kupił książki i to nowe. Aż tyle nie mogę wydawać bo mnie żona wyrzuci z domu 😁

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mocarz

w Literatura

7piorunów

Mała prośba o zlokalizowanie tytułu książki na podstawie tylko moich mętnych wspomnień okładki :)
Może ktoś z hejtowych Sherlocków miał okazję się z nią spotkać w swoim życiu i ma lepszą pamięć, niż moja.

Książką nie była gruba. Powiedziałbym maksymalnie 100-150 stron, format trochę mniejszy niż szkolny zeszyt.

Książka była w obwolucie.

Na okładce było krzesło ze złamaną nogą (mógł to być też stół, nie jestem pewien. Ale raczej krzesło).
Na obwolucie był ten sam przedmiot, ale złamaną nogą była naprawiona przy pomocy bandaża.

Możliwe, że było odwrotnie - na obwolucie ranne krzesło, a na okładce po kuracji.

Okładka była namalowana, nie zdjęcie.

Wydaje mi się, że mogła być to książka dla dzieci/młodzieży w wieku szkoły podstawowej.
Wydana raczej za czasów PRLu, wydaje mi się, że maksymalnie w latach 80.

Jako dziecko (lata 90.) dostałem ją od babci, która miała w domu cały regał książek pozostawionych przez mojego wujka i jego rodzinę gdy się wyprowadzali. Rodzinka miała dwoje dzieci właśnie w wieku szkoły podstawowej, stąd moje przypuszczenie.

Książka i obwoluta były również w idealnym stanie, także raczej nie była to bardzo stara książka i raczej należała do kuzynostwa niż wujka i cioci.

Będąc w podstawówce oddałem tą książkę do swojej szkolnej biblioteki (była taka akcja, że można było przynosić niepotrzebne książki żeby zasilić wspólny księgozbiór).

Nigdy tej książki nie przeczytałem, nawet nie próbowałem.
Z jakiegoś powodu 30 lat później sobie o niej przypomniałem i nie daje mi to spokoju.

Pomożecie?

Gruba ryba1piorunów

@tegie AI może mieć rację:
> Sławomir Mrożek
> cienkie tomiki
> absurdalne pomysły graficzne
> często właśnie zdeformowane przedmioty jako metafora
> 💡 I serio — motyw „krzesło ze złamaną nogą + bandaż” brzmi idealnie jak Mrożek
> 🔍 Konkretne typy (warto sprawdzić okładki)
> Możliwe, że chodzi o jedno z tych:
> „Małe prozy”
> „Słoń”
> „Wesele w Atomicach”
> „Opowiadania”
> „Donosy rzeczywistości”
Niestety nie da się zdjęcia takiej książki znaleźć w Internecie.

Mocarz0piorunów

@KierownikW10 to raczej nie był Mrożek. Patrzyłem na okladki, żadna nie jest nawet odrobinę podobna.

Nie jestem pewien czy autor był Polakiem.
Nic absolutnie o tej książce nie pamiętam poza właśnie tą okładką

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Literatura

18piorunów

594 + 1 = 595

Tytuł: Szmaty

Autor: Karolina Lewestam

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czarne

Format: ebook

ISBN: 978-83-8396-266-5

Liczba stron: 168

Ocena: 7/10

Bohaterka opowiada córce o swoim dorastaniu gdzieś na Dolnym Śląsku w epoce rozkwitu kultury lumpeksowej.

Opowiadając o używanych ubraniach, mówi o swojej rodzinie pełnej kobiet i o ich poglądach na życie.

Najważniejszym tematem tej książki jest cielesność rozpatrywana w różnych aspektach - cielesność kobiety na fotelu ginekologicznym, kobiety starzejącej się, kobiety dorastającej, kobiety cierpiącej i cielesność kobiety opiekującej się ciałami innych ludzi.

Po entuzjastycznych ocenach w internecie liczyłam jednak na coś lepszego. Mam wrażenie, że autorka za bardzo chciała poruszyć zbyt wiele tematów. Możnaby spokojnie wyciąć cześć wątków i pogłębić inne, a ta książka tylko by na tym zyskała.

Pomimo tego i tak polecam!

Fanatyk

w Literatura

28piorunów

565 + 1 = 566

Tytuł: Kłaki w kawie czyli moja pierwsza książka o zwierzętach

Autor: Magdalena Jaźwińska

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Hajstra

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-961480-1-8

Liczba stron: 172

Ocena: 8/10

Jeżeli ktoś z Was był na wykopie w okolicach 2018 roku, to mógł poznać tam dziewczynę o nicku Frytusia, która właśnie zaczynała swoją przygodę z prowadzeniem domu tymczasowego dla zwierząt. Opiekowała się maleńkimi kociętami, nie spała po nocach, żeby karmić je butelką. Kibicowałam jej z całych sił, a ona dzieliła się swoimi radościami i lękami, aż wykopki nie pokazały jej swojej siły i nie zmusiły do usunięcia konta.

Magda na szczęście usunęła jedynie konto na wykopie, dalej zajmuje się osieroconymi kociętami i szczeniaczkami, miewała też pod opieką wiewiórki czy zające - teraz razem już ponad czterysta zwierząt.

Podziwiam jej pracę i bardzo lubię jej poczucie humoru, więc gdy wydała książkę, od razu ją kupiłam :smiley:

A co można znaleźć w książce? Nie tylko historię Magdy i jej fundacji, ale też informacje co zrobić, gdy znajdzie się jakiegoś zwierzaczka, jak się nim zajmować i co jest ważne w mądrym wolontariacie.

Wszystko to podane z humorem i dużą dawką zdrowego rozsądku, bez niepotrzebnego rozczulania sie, ale z mnóstwem uczucia dla zwierząt.

Polecam bardzo gorąco!

Sum2piorunów

Magda ma wspaniały profil na Insta ❤️

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Literatura

24piorunów

553 + 1 = 554

Tytuł: Abecadło kobiety tamtych lat

Autor: Teresa Ewa Opoka

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Ston I

Format: książka papierowa

ISBN: 83-87099-03-1

Liczba stron: 161

Ocena: 3/10

Wyszłam z domu, bo nie miałam co czytać i w sklepie z używanymi rzeczami trafiłam na tę książeczkę. Okładka i tytuł zwiastowały fascynującą lekturę, więc nie wahałam się zbytnio.

I tak, to było fascynujące, takie fascynujące jak rozmowa z dawno niewidzianą ciotką na imieninach babci, kiedy wszyscy znaleźli innych rozmówców i popatrują na ciebie ze współczuciem, bo wiedzą co przeżywasz.

A ty siedzisz przy stole i dowiadujesz się od cioci, że Jan Paweł II był wielkim człowiekiem, że ciotka w dzieciństwie widywała anioły, a jako dorosła miała wizję Urbana w piekle, że Kościół jest wspaniałą instytucją, ale rozwody to powinny być wydawane od ręki, że kobiety głupie poświęcają dzieciom mało czasu (wtedy dzieci zostają narkomanami), a te mądre śpiewają dzieciom kołysanki, że najlepszą polską piosenką jest Pamiętasz była jesień, a największą gwiazdą piosenki Janusz Gniatkowski i że seks w peerelu był beznadziejny, ale niektóre koleżanki dawały swoim mężom do czytania Wisłocką i tylko te były zadowolone z życia - tu ciotka zaczyna chichotać, bo koniaczek zaczyna działać, a ty z jednej strony chcesz uciec, a z drugiej strony nie możesz się oderwać.

Fanatyk3piorunów

@KatieWee No i teraz nie wiem czy wrzucać na listę do czytania, czy nie. Ocena nie zachęca, ale opisem to mnie zaciekawiłaś xD

Fanatyk1piorunów

@fonfi nie, lepiej nie :smiley:

Gruba ryba4piorunów

@fonfi @KatieWee

Ja zaufam Koleżance i o książce pewnie zaraz zapomnę, ale opis naprawdę jest kapitalny. Może i miał rację @CzosnkowySmok, kiedy twierdził, że warto czytać tylko opisy książek z niską oceną?

Swoją drogą, to zastanawiam się czy Koleżanka nie dostanie po tym wpisie kolejnego maila od jakiegoś rzecznika autorki? @KatieWee tamta poprzednia historia miała jakiś dalszy ciąg?

Fanatyk1piorunów

@George_Stark nie było dalszego ciągu, skończyło się na jednym mailu, w którym zostałam wezwana do opamiętania się.

Pani ma na koncie 15 książek, ostatnią wydała trzy lata temu, o Abecadle już pewnie zapomniała, więc powinnam być bezpieczna :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@KatieWee No to weź może zrób znowu jakiś skandal, bo coś nudno w tym literackim świecie. 😉

Fanatyk1piorunów

@George_Stark niedługo ma się pojawić projekt ustawy o książce, będzie się działo 😉

Fanatyk1piorunów

@George_Stark miałam nie jechać na targi warszawskie, ale chyba zmienię zdanie.

Już na poznańskich były inby, w Warszawie ludzie z ministerstwa chyba będą musieli mieć ochroniarzy xd

Gruba ryba2piorunów

@KatieWee A już myślałem, że Twoja nieobecność na targach byłaby w tym świecie literackim skandalem. 😉

Fanatyk2piorunów

@KatieWee To te targi w maju? Daj znać jak będziesz się wybierać :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Literatura

35piorunów

547 + 1 = 548

Tytuł: Szparagi solić, krety gubić. Księga domowych porad wielkopolskiego dworu

Autor: Dorota Mycielska (wstęp i opracowanie)

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Dwie siostry

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8150-785-1

Liczba stron: 227

Ocena: 7/10

Dwór polski dążył do samowystarczalności, dlatego prowadzenie takiego gospodarstwa nie było proste. Korzystano z doświadczeń przodków, ale jednocześnie starano się poszukiwać nowych rozwiązań.

Panie domu często zakładały zeszyty, w których zapisywały interesujące przepisy na bardziej wyszukane potrawy, a także sposoby radzenia sobie z chorobami, plamami, robactwem i innymi szkodnikami. Takie zeszyty były i do dziś bywają przekazywane z pokolenia na pokolenie, najczęściej w linii żeńskiej.

Przykładem takiego zbioru jest wydana w zeszłym roku książka _Szparagi solić, krety gubić_, która powstała w rodzinie Morawskich z Jurkowa w Wielkopolsce. Przepisy poprzedza krótka opowieść o losach rodziny w XIX wieku, nakreślona przez jedną z potomkiń.

Książka jest bogato ilustrowana i choć jej treść stanowią głównie przepisy kulinarne oraz inne porady, dziś już nie do końca przystające do naszych realiów, pozostaje bardzo ciekawa. Zabrakło mi jednak szerszego komentarza edytorskiego – na przykład wypowiedzi historyka, który umieściłby ten zeszyt w szerszym kontekście dziejów regionu czy historii życia codziennego.

Ale i tak polecam!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Literatura

21piorunów

I cyk, zaliczone :grinning:

1. Książka, która sprzedała się w milionach - Natsume Sōseki - Sedno rzeczy 6/10

2. SF, w którym technologia jest moralnym problemem - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska -  Kochanek Sybilli Thompson. Fantazja przyszłości w trzech aktach 7/10

3. Audiobook - Paweł Sołtys - Sierpień 8/10

4. Polecajka z hejto - Tomasz Fąfara - Endorfiki czyli mniej lub bardziej udane wiersze zebrane 8/10

5. Książka nagrodzona - Booth Tarkington - Wspaniałość Ambersonów 8/10

6. Książka z elementem grozy -Virginia Feito - Victorian Psycho 6/10

7. Powrót do autora, którego już lubisz - Tove Jansson - Lato 9/10

8. Książka autora z Dalekiego Wschodu - Sayaka Murata - Ziemianie 8/10

9. Klasyk fantasy, którego nie przeczytałeś/aś - William Goldman - Narzeczona księcia 6/10

10. Space opera z prawdziwego zdarzenia - Douglas Adams - Autostopem przez galaktykę 7/10

11. Książka krótka, ale intensywna - Ante Tomić - Dzieci świętej Małgorzaty 7/10

12. Książka autora z Ameryki Południowej - Daniel Moyano - Po drugiej stronie morza 7/10

13. Twój wybór - Torgny Lindgren - Biblia Dorégo 8/10

14. Książka starsza od ciebie -Sei Shōnagon - Zapiski spod wezgłowia, czyli notatnik osobisty 7/10

15. Reportaż o kraju, o którym wiedziałeś/aś niewiele - Tomáš Forró - Gorączka złota. Jak upadała Wenezuela 6/10

16. Świeżaczek - książka wydana w/lub po 2025 - Dominika Giordano - Okno z widokiem na Fuji. Japonia - kraina szeptów i niedomówień 5/10

17. Biografia / Autobiografia / Memoir - Joanna Kuciel-Frydryszak - Słonimski. Heretyk na ambonie 6/10

18. Pierwszy tom serii - C. S. Lewis - Lew, czarownica i stara szafa 8/10

19. Nietypowy system magii lub technologia - Cornelia Funke - Atramentowe serce 8/10

20. Kryminał bez klasycznego detektywa - Masateru Konishi - Mój dziadek - genialny detektyw 5/10

21. Nowy autor, którego wcześniej nie czytałeś/aś - Yoshida Kenkō - Zapiski dla zabicia czasu 8/10

22. Powieść historyczna - Maryla Szymiczkowa - Szaleństwo i śmierć spłyną z gór 7/10

23. Książka, która została zekranizowana - Charles Dickens - Wielkie nadzieje 8/10

24. Książka spoza strefy komfortu - Antoine de Saint-Exupéry - Mały Książę 2/10

25. Zbiór opowiadań - Tobias Wolff - Oto początek naszej historii 7/10

Najlepsza w tym zestawieniu: Lato Tove Jansson

Najgorsza w tym zestawieniu: Mały Książę Antoine’a de Saint-Exupéry’ego

Wniosek taki sam jak u @WujekAlien - strefa komfortu jest strefą komfortu nie bez powodu.

:smiley:


Dziękuję bardzo ładnie @l__p za pomysł, bawiłam się świetnie 😊

Inspirator

w Literatura

15piorunów

521 + 1 = 522

Tytuł: Strzępki życia. O tym, jak grzyby tworzą nasz świat, zmieniają nasz umysł i kształtują naszą przyszłość.

Autor: Merlin Sheldrake

Kategoria: Popularnonaukowa

Wydawnictwo: Insignis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 472

Ocena: 6/10

Książka wprowadza nas w fascynujący świat grzybów. W szczególności laicy mogą być zaskoczeni jak wielki, złożony, różnorodny a przede wszystkim oddziałujący bezpośrednio na nas może on być. Książka jest podzielona na rozdziały z których każdy opowiada o innej właściwości grzybów z których każda na swój sposób wyróżnia je od pozostałych żywych organizmów. Dostajemy opisy różnych ciekawych zachowań (jeżeli tak można powiedzieć o grzybach) konkretnych gatunków które poprzeplatane są osobistymi anegdotami autora. Czasami zdarza mu się trochę za bardzo odpłynąć od naukowego charakteru książki i wtedy zmierza w bardziej filozoficzne rozważania - te fragmenty przypadły mi mniej do gustu.

Najbardziej irytujące są przypisy - liczne, na końcu książki, z których większość tylko odsyła nas do literatury rozszerzającej dane zagadnienie, więc co chwila kartkujemy na koniec książki tylko po to by przekonać się jakie pozycje autor poleca, żeby bardziej zgłębić temat - strasznie mnie denerwuje taka forma i wybija z rytmu czytania.

Najchętniej wystawiłbym książce ocenę 6,5, ale ponieważ połówki nie można przyznać postanowiłem zaokrąglić w dół - przez tą nieszczęsna formę przypisów.

Fenomen0piorunów

A mi się bardzo podoba. Ale racja, przypisy są zjebane

Fanatyk

w Literatura

22piorunów

Nie mogłam się zająć moją rameczką w tym tygodniu, ale ktoś inny wziął sprawy w swoje ręce i zrobiło się wiosennie 😊

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Literatura

6piorunów

Andrzej "Pantofelek"

Gruba ryba6piorunów

@Heheszki

Ale ja nie rozumiem tego typu poezji. Jeden rozwleczony żart podany niechlujnie jak pomyje.

Flaki z olejem rozlane na podłodze.

Doklejam imię, nazwisko, podkreślam, że to poezja i jestę poetą?

Już nie trzeba igrać słowem, wykazać się finezją?

Dopomóż ktoś jak myśleć, by móc doceniać i taką sztukę?

Gruba ryba2piorunów

Dzieci milsze od dorosłych.

Od nich milsze zaś zwierzęta

Takim tokiem myśli poszły,

Stąd twa teza rozwinięta,

Że najmilej mi z zwierzakiem:

Pantofelkiem, pietwotniakiem.

Jaki morał z tego płynie?

Pantofelek jest mi milszy, niżli waćpan, skurwysynie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Literatura

26piorunów

406 + 1 = 407

Tytuł: Futerał. O urządzaniu mieszkań w PRL-u

Autor: Agata Szydłowska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 600

Ocena: 7/10

Tytuł dosyć jasno wskazuje o czym jest książka. Chociaż nie do końca. Bo nie jest to tylko o tym w jaki sposób urządzano mieszkania, rodzaje mebli, panująca moda, okraszone dużą ilością zdjęć. Jest to rzecz dużo bardziej kompleksowa. I to tak kompleksowa że miejscami przytłaczająca. Poruszany jest temat planowania przez władzę sposobu mieszkania polaków, jak nastroje polityczne wpływały na to planowanie, wpływ społeczny i dużo więcej.

Po tego typu pozycji spodziewalibyśmy się sporo zdjęć. I tu małe rozczarowanie bo nie ma ich aż tyle. Wynika z tego trochę śmieszna sytuacja bo często zdarza się że autorka opisuje nam jakieś zdjęcie a nie pokusiła się o to żeby go zamieścić xD I jest to spory minus.

Pozycja ciekawa bo pozwala spojrzeć na PRL z innej strony, ale trzeba mieć trochę samozaparcia bo jak pisałem miejscami przytłacza ilościa skrupulatnych informacji.

Prywatny licznik: 6/30

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Literatura

29piorunów

376 + 1 = 377

Tytuł: Sierpień

Autor: Paweł Sołtys

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czarne

Format: audiobook

ISBN: 978-83-8396-021-0

Ocena: 8/10

Rzadko słucham audiobooków, głównie dlatego, że nie potrafię skupić się na historii opowiadanej, potrzebuję widzieć litery, żeby całkowicie zatracić się w opowieści. Zwykle słucham na dużym przyspieszeniu, bo jakoś tak jest, że lektorzy czytają jakieś pięć razy wolniej niż czytałabym ja. Gubię w tym właściwie sens audiobooków jako książek, są bardziej wypełniaczem czasu przy sprzątaniu, niż prawdziwą literaturą.

Audiobook, który wybrałam w zabawie jest tekstem czytanym przez samego autora, co pozwala w pewien sposób zbliżyć się do tej opowieści bardziej.

Nie ma tu w związku z tym problemu czytania nazw i nazwisk w jakiś dziwny, pokraczny sposób, bo autor wie co napisał i jak to powiedzieć, nie ma też tego idiotycznego rozwlekania tekstu, które zmusza do podkręcania tempa jeszcze bardziej, ale przede wszystkim jest zrozumienie dla rytmu opowieści - spokojnego, momentami wręcz medytacyjnego.

A o czym jest ta historia?

Właściwie o niczym.

Autor snuje się po mieście i wracając myślami do swojej przeszłości, do historii i przeczytanych książek prowadzi monolog, który nie prowadzi donikąd i to jest piękne.

Podobało mi bardzo, więc polecam!

Czytelnicze bingo: Audiobook

Fanatyk2piorunów

@KatieWee bardzo fajna książka. Też lubię książki w których nic się nie dzieje. Z filmami mam podobnie zresztą. Jeśli lubisz takie rzeczy, to polecam "Nekropolis" i "Powidoki" Marka Nowakowskiego. Zresztą Nowakowski i Sołtys mieli okazję się poznać i ten pierwszy mam wrażenie, był sporą inspiracją dla drugiego.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk3piorunów

@onpanopticon ja z kolei mam tak, że uwielbiam czytać, ale... mało z tego pamiętam a jak słucham, to nawet jeśli w tym samym momencie coś robię, to bardzo dużo zapamiętuję.

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (8)