Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#punktwymianypoezji

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Dzisiaj pod rameczką nic nowego nie wisiało, ale za to nie wisiało też nic starego. A to znaczy, mam nadzieję, że ktoś się tymi wytworami poczęstował. Mam też nadzieję, że jak się poczęstował to mu nie zaszkodzi, bo te „dzieła” (zwłaszcza te rodem z naszej Kawiarni) nie zawsze są lekkostrawne. No więc nie zostało mi nic innego jak uzupełnić zapasy świeża porcją poezji. Zapraszam :)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Nowa rameczka Punktu Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata już wisi. To znaczy wisi już jakiś czas, ale mnie jakoś nie było do niej ostatnio po drodze. Wstyd mi i hańba. W każdym razie - "long story short" - udało mi się od kolegi pomysłodawcy i koordynatora akcji PWP dostać namiary na administratora kamienicy przy ulicy Gałczyńskiego, na murze której wisi rzeczona ramka i okazało się, że moja pomoc w nabyciu nowej nie jest potrzebna, bo pan już się sprawą zdążył zająć.

A dzisiejsze zdobycze prezentują się tak jak na załączonych poniżej zdjęciach. Znalazłem rebus (chyba) i dwa wierszyki, do których dołożyłem dwa kolejne z "centralnej dystrybucji" i jeden swój, kawiarenkowy.

Lider1piorunów

@fonfi podoba mi się koncepcja pisania wierszy na srajtaśmie. :hankey:

Fanatyk1piorunów

@splash545 ciężko się pisze, bo się rozmazuje. Ten, no... atrament się rozmazuje!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Literatura

22piorunów

Nie mogłam się zająć moją rameczką w tym tygodniu, ale ktoś inny wziął sprawy w swoje ręce i zrobiło się wiosennie 😊

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

37piorunów

254 892 + 22 = 254 914

Dzień ~dobry~... Jacyś wandale popsuli rameczkę PWP. No jak tak można, no jak, ja się pytam?!

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba3piorunów

To lampka na widelcu, czy jakieś inne ustrojstwo?

Fanatyk3piorunów

@Furto to jest dezintegrator pieszych łażących po DDRach!

Lampka, lampka - Knog Plus 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Dawno nie było aktualizacji z Punktu Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata. Bo w sumie to i nie było o czym pisać. Ale przy okazji pierwszolistopadowej, rowerowej przejażdżki z żoną zajechaliśmy sobie na ulicę Gałczyńskiego i tym razem czekała tam na nas bardzo miła, chyba Halloweenowa, niespodzianka. Niespodzianka miała postać sześciu czarnych karteczek, zapisanych złotymi literami. Literami, które - jak nietrudno się domyślić - układały się w utwory rymowane, zwane wierszami. A oto one:

1
ciemne drzewo stoi wśród wspomnień,

jego kora zna sól dawnych łez.

w milczeniu pamięta burze i ogień,

w korzeniach ma ślady tych, co krzyw...

a jednak wciąż pije z ziemi życie,

jakby wierzyło, że ból to tylko cień.

2
z mroku wyłania się światło nieśmiałe

rozpina złoto nad sennym horyzontem.

drży chłód ustępując ciepłu.

powietrze pachnie początkiem.

wszystko, co było ciężkie, łagodnieje -

i nawet drzewo odetchnęło cicho.

3

między dniem a dniem zostaje pustka,

delikatna jak echo po dotyku.

w niej rośnie cień Twojego imienia,

i coś we mnie porusza, jak wiatr w liściach.

nie po to jesteś by wracać do mnie,

lecz by obudzić ciszę, którą noszę.

4

spotkanie jak muśnięcie światła w wodzie,

nieśmiały uśmiech, który koi serce.

niewinność spojrzeń, co nie chcą nic więcej,

tylko chwilę spokojną i cichą.

w Tobie znalazłam oddech po burzy,

i pierwszy raz cisza nastała.

5

muzyka w sercu, rytm pod skórą,

każdy gest to iskra istnienia.

niech patrzą, niech widzą odwagę,

co płynie z ruchu, nie ze słów.

świat wirował jak płomień w dłoniach,

a ja jakbym była jego tchnieniem.

6

lekka jak szept co nie potrzebuje powodu,

radość przyszła by zostać w spojrzeniu.

nie triumf, nie krzyk - tylko ciepło,

rozlane po duszy jak poranny blask.

drzewo, słońce, serce, taniec, spokój -

i ja po prostu - w końcu w zgodzie z tą chwilą.

Fanatyk5piorunów

Wiersze 4 - 6

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

23piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Jak to wszystko ostatnio ~zap...~ szybko mija. Zwłaszcza czas. Dopiero co mi się po urlopie tydzień zaczął i już obudziłem się w sobotę. Ale do brzegu. Jako że czwartkowe , które zupełnie przez przypadek odbywało się dwa kroki od Ramki PWP przy Wrzeniu Świata, nie mogłem nie skorzystać z okazji, żeby wspomnianej ramki nie odwiedzić. No więc odwiedziłem. I troszkę się zasmuciłem, bo ramka znowu pusta. Co prawda koleżanka @KatieWee twierdzi, że to powinien być powód do radości, bo jak pusta to znaczy, że się częstują, zabierają i czytają. A o to przecież w idei między innymi chodzi. No ale z drugiej strony nic nie piszą. A przecież za oknem mamy taką porę roku, kiedy poeci powinni wychodzić się pojesienić. W każdym razie chyba mogę napisać, że @fonfi "zastał ramkę ogołoconą, a zostawił owierszowioną".

Wiersze z Centralnej Dystrybucji

Szansa

Dolatujący do mnie dźwięk

Docierający promień światła

Napełniający nowy wdech

Myśl tak najdoskonalej barwna

Latarnia pośród moich mgieł

Pokazująca czym jest prawda

Porywająca mnie do miejsc

Niczym do magicznego tańca

Jak krew niosąca cenny tlen

Esencja, życiodajna pasja

Odpychająca każdy cień

Otulająca do snu bajka

To pewność, która obok jest

To ta wygrywającą karta

To ten wpleciony w Ciebie sens

To ta wykorzystana szansa

Bartosz Wotalski

——————————

Testament Awejniaka


A kiedy rozpłynie się widnokrąg

Opadnie wzbity dawno kurz

Obok powietrza tak nieruchomo

Ostatni dzień przeminie już

Zatoczy pętlę znajomy toast

Wiatrem oślepiających zórz

Zapach ukryty w Twoich włosach

Ulotni się jak niemy duch

Niewydeptane ścieżki znikną gdzieś

Niczym niedostrzegalny punkt

Bo jednak nie udało się ich przejść

Choć były przed oczami tuż

Właśnie w ten sposób położy kres

Nędzarz, co zerwał kolce róż

Przegraną w nierozstrzygalnej grze

Ten najpiękniejszy spośród snów

Zostanie tam lewitujący szept

Świadek niewyczerpalnych prób

Tam gdzie się zaczął i gdzie zawsze jest

Pośród tych niewybranych dróg

Bartosz Wotalski

——————————

twoja twarz –

bezpieczny port;

oczy kryją się za sitowiem rzęs;

spokojna tafla tęczówek

coraz to skrzy się uśmiechem;

słońce igra na krawędzi ust,

gdzie moje cumują pospiesznie;

nasze pocałunki wzlatują

jak okrzyki mew

Gertruda Korolczuk

——————————

Krzyk

Zabudowuję swoją ciszę

I tam głęboko się zanurzam

Tym niemieszczącym się już krzykiem

Którego chciwie nie wypuszczam

Towarzyszącym mi tę chwilę

Jak niezapowiedziana burza

Dusząca gardło silnym chwytem

Nierozpoznana na czas złuda

Dryfuje, jakby była hymnem

Który już zawsze mnie porusza

Wszystkiego, co we mnie bezsilne

Wszystkiego, czego ciągle szukam

Bezruchem jestem, czuję, widzę

Choć jest to inkarnacja głupca

Zamaskowanym krzykiem milczę

Słucha mnie tylko moja pustka

Bartosz Wotalski

Do kompletu jak zwykle sam też powiesiłem się pod ramką, tym razem ze swoimi kawiarenkowymi Szumami w uszach :)

 

PS. Zwróciliście Państwo uwagę jak zgrabnie połączyłem tag z ? Ciekawe ile osób przez to tutaj trafi.

Mistrz7piorunów

@fonfi kolejny pokrzywdzony przez @PanNiepoprawny . Potwierdza się, że ludziom pigułki gwałtu do browara dodawał...

@fonfi wypił piwo w czwartek i obudził się w sobotę, @Yes_Man wypił piwo i obudził się w Radomiu... Ciekawe kto jeszcze się zgłosi!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzisiaj w mojej rameczce takie zaskoczenie - pozdrowienia od PWP w Strzelcach Krajeńskich :grinning:

Nie wiedziałam, że to służy także do przesyłania pozdrowień, ale to zawsze bardzo miło :smiley:

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

61piorunów

Czasem po prostu robisz rzeczy bo tak, a potem dostajesz to:

Fanatyk3piorunów

@KatieWee zazdro! 😍

Fanatyk5piorunów

@fonfi może gdzieś kiedyś coś miłego Ci umknęło, ja jestem przy rameczce co rano i gdyby nie to, to wiele rzeczy bym nie widziała. Ostatnio ktoś zostawił tomik poezji, po południu go nie było

Fanatyk3piorunów

@KatieWee Namówiłaś! Będę jeździł dwa razy w tygodniu. 😊

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Przedstawiam cotygodniowy, poniedziałkowy raport z wizyty w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata w Warszawie. Chociaż dzisiaj to w sumie nie za bardzo jest o czym pisać i co raportować. Koniec wakacji i jesienna aura ewidentnie nie służą poezji. Przynajmniej w Warszawie. Co w sumie dziwi. Wydawało mi się, że jesień to akurat ta pora roku, kiedy melancholia wchodzi mocno i wszystkie jesieniary i jesieniarze smęcimy rymami o marności świata i ulotności życia. A może po prostu jeszcze na to za wcześnie. W każdym razie pod ramką puściutko.
Powiesiłem się zatem ze swoim sonetem (który gdzieś tu pojawił się w kawiarnii ) i dorzuciłem porcję z Centralnej Dystrybucji.

——————————

Znużenie

powietrze jest ciężkie

jakby lato nosiło w kieszeniach kamienie

trawy przygięte od upału

szeleszczą głosem zmęczonych dni

pszczoły poruszają się wolniej

jakby nie wierzyły że kwiaty przetrwają

na polu stoją czarne sylwetki kruków

czekające na coś co jeszcze żyje

rzeka pachnie mułem i końcem

a jej brzegi są spękane jak dłonie starca

słońce zamiast grzać

przyciska do ziemi

wypala oczy kolorom

na drodze nikt nie idzie

tylko kurz powoli osiada

jak cisza po słowach których lepiej nie było mówić

wieczór nadchodzi z posmakiem rdzy

przynosząc chłód

który nie jest ulgą

cienie rosną szybko

jakby śpieszyły się zająć świat

gdzieś za horyzontem

burza układa swoje błyskawice

lato zmęczone

zamyka powieki

i nie wiadomo czy jutro się obudzi

Anna Przybyll

——————————

Żagiel nadziei

gdybym mogła

złapać

pajęcze nitki babiego lata

utkać

żagiel z opowieści które niosą

gdybym mogła

przypiąć go

do ramion masztu

i popłynąć

do smutnych wojennych kobiet

gdybym mogła

uspokoić

ich drżące dłonie

otrzeć

łzy strachu

gdybym mogła

wysnuć nitki nadziei

i rozdzielić płaczącym sercom

gdybym mogła

zdążyć uratować dziecięce marzenia

zabrać wszystkie

do oazy ciszy

Irena Pławiak


——————————

Czarne okna

W kantylenie macierzanki zapach

uśmiechniętych nocą wodził chłopców,

jak w legendzie chodzili w zaświatach

pod oknami czarnymi dla oczu.

Nad głowami nocy złoty jeż,

księżyc w włosy się wtopił jak wianek,

nie wiedzieli — czy noc to czy wiersz —

gubiąc głosy jak trzciny rozchwiane.

A w latarniach z trudem się chodzi

w jakimś innym rozłożystym świecie,

pod oknami czarnymi młodzi

w zasłuchania jedwabistej sieci.

Węzły powiek tak bolą zaciśnięte mocno,

nawet nie wiem — czy sen jest czy próżnia pod nimi

i wyrastał na nowo wędrującym chłopcom

zapach kwiatów na oczach pod oknami czarnymi.

Uśmiechów rzewnych szelest

zapadał w nich jak w otchłań,

jeszcze śpiewu było za wiele,

by się milczeniem spotkać.

Zawikłany powietrza deseń

rozdzierali rękoma ślepców,

jakże mogli inaczej przezeń,

jakże mogli go nie czuć?

Gwiazdy płynęły zewsząd,

w locie wiły swe gniazda,

noc otwarta jak wieczność,

noc ogromna i płaska —

Jak w legendzie chodzili w zaświatach,

wiatru zamieć po twarzach jak deszcz —

w kantylenie macierzanki zapach,

w kantylenie złowrogość nad nimi —

We śnie szli, a myśleli, że w latach,

nie spotkali nikogo pod oknami czarnymi —

— dziwna rzecz.

Tadeusz Gajcy

 

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Matko Bosko, co to ja dzisiaj znalazłem pod ramką w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata w Warszawie. I to całkiem dosłownie i literalnie: "Matko Bosko", ponieważ dzisiaj pod ramką wisiał medalik z wizerunkiem Matki Boskiej właśnie.

No i mam teraz zagwozdkę, bo zupełnie nie wiem jak mam to rozumieć. Czy jest to element jakiejś agitacji? Czy może ktoś chce mi dać coś do zrozumienia? A może to jakiś performance artystyczny, którego mój prosty, inżynierski umysł nie potrafi zrozumieć? Żeby tam jeszcze jakiś pacierz albo modlitwa przy tym była - one przecież też mają często formę poezji. Sakralnej, ale jednak.

No nic, zostawiam Państwu tę informację do własnej interpretacji, może ktoś z Was będzie potrafił mi to wytłumaczyć. A skoro nic innego pod ramką nie było, to klasycznie powiesiłem się sam, i dorzuciłem jeszcze porcję z Centralnej Dystrybucji.

——————————

Mojego wiersza " Niedzielny poranek " nie ma sensu tu umieszczać, bo dopiero co niedawno pojawił się w Kawiarni .

——————————

A zatem dzisiaj tylko wiersze z "centralnej dystrybucji":

——————————

Tęsknotą dotykam Cię.
Czy czujesz ból moich rąk?
Cierpienie spala mnie,
Rozlewa się ciepłem w gęstej krwi.
Płonę jak pochodnia u Twych stóp.
Wybacz żałosne słowa,
Żalące się w niewiedzy swej.
Moje małe serce,
Kukułcze pisklę,
W cierpliwe dłonie weź.

Gertruda Korolczuk

——————————

Samotny Pasterz

Dokąd samotny pasterzu zmierzasz,
Gdy ze swymi owcami hale przemierzasz?
Na swej fletni piękny koncert grasz,
W akompaniamencie wtóruje Ci
Twój przyjaciel wiatr...
Niesie dźwięki fletni
poprzez ogrom zielonych hal,
hen za horyzont, hen w dal...
Opowiadasz historię swoją,
A jej dźwięki Twą samotną duszę ukoją...

Agnieszka Żankowska

——————————

Niebo zasnute czerwienią,
dzień dokonuje żywota;
serca ziębną, truchleją -
nadchodzi jesień, tęsknota;
kluczem żurawi
otwiera drzwi
do preludium z deszczu i mgły;
dźwiękiem niechcianych łez
rozbrzmiewa żałośnie świat,
na dachy raz po raz
staccato kapu-kap

Gertruda Korolczuk

 

Fanatyk2piorunów

Pani Gertruda to jednak fachura jest. Ten drugi to tak wiecie, ściska. Bynajmniej nie jak kochanka. Chyba że ex-kochanka.

Fanatyk1piorunów

@RogerThat też mi się podoba :smiley:

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

@onpanopticon O to to. Taka była właśnie moja reakcja. Nawet wąs się mniej więcej zgadza. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Jest mi bardzo miło zaprezentować kolejny wytwór znaleziony wczoraj po południu w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata w Warszawie. Celowo piszę "utwór" w liczbie pojedynczej, ponieważ dyndający znalazłem tylko jeden - ale jakże piękny. Drugi to już mój własny wytwór, z którym powiesiłem się dla towarzystwa, żeby tej jednej karteczce smuto nie było. Oczywiście całość uzupełniłem utworami z Centralnej Dystrybucji, dowód czego załączam w postaci dokumentacji fotograficznej. A teraz życzę Państwu miłej lektury i udanego dzionka.

PS. Tak Kolego @splash545, ten mój wiersz, też już w Kawiarni się kiedyś pojawił. Załączam dla porządku.

——————————

Słońce wschodzi jak obietnica,
Złotem maluje krawędzie dnia.
Ciepłem dotyka, a jednak znika
Gdy noc odziera świat z blasku do dna.

Nod (chyba)

——————————

Sen wariata

"Wpłynąłem na suchego..." - majaczą jakieś rymy,
Wtem pustka! Potem mętlik i entropia w głowie!
Kołysankę mi nucą benzodiazepiny…
– Przepraszam, proszę siostry, co ja tutaj robię?!

Źrenice jak punkciki - ogarnia mnie żałość,
Gdzie jeno fetor myśli powoli gnijących.
Przeszywają mnie dreszcze - telepię się cały,
Turyńskiego całunu owijam się końcem!

Na wózku inwalidzkim naga wena wzdycha
kaleka - czeka - w kącie, aż ją ktoś z salowych 
poezją naszprycuje lub beletrystyką.
Zza parawanu do niej, ślinią się widzowie.

Obudzić się nie mogę, przez pasy u ramion,
Trzask tylko słyszę gdy zęby mądrości mi łamią.

fonfi

——————————

Oraz wiersze z "centralnej dystrybucji":

——————————

Poezja

Poezja jak kosmyk włosów
niesforne dziecko
kapryśny nastolatek
kobiece oczy

zlepiona z dojrzałością
przysiada w ulubionych miejscach

odchodzi gdy się nudzi

przysunę krzesło do okna

może wróci

Irena Pławiak

——————————

Łza

Zawsze to jest jedna łza
Skrywa ból prawdy
Podjęte decyzje
Kącikiem oka spływa
Bliznę rysuje na bladym policzku
Usta omija
Dochodzi do brody
I jak zawsze znika
Pozostawiając dziwną pustkę w ciele
Duszę naznacza
W labiryncie emocji zginie

Aleksandra Grzeszczyk-Wieczorek

——————————

Zbuntowanie

Weź się w garść
A ja chcę w całość
Dość rozdrabniania
Dzielenia włosa na czworo
W całości się utulić
Ciepłym kocem samoakceptacji
Jak nikt wcześniej
Wyszeptać sobie
Jestem
Jest dobrze

Dominika Gabryś

 

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Chociaż do przy Wrzeniu Świata zajechałem już we wtorek, to jakoś nie znalazłem motywacji by o tym napisać. Bo i nie za bardzo było o czym, kiedy pod ramką pusto. Dlatego też, zajechałem tam dzisiaj po raz drugi. A skoro właśnie o tym fakcie Państwo czytacie, to łatwo można się domyślić, że dzisiaj miałem więcej szczęścia. I faktycznie dzisiaj znalazłem karteczkę, z treścią której możecie zapoznać się poniżej. A proszę mi wierzyć jest z czym - bo ładne. A przynajmniej dla mnie się bardzo podoba.

A oprócz tego standardowo nasza Kawiarenkowa autoreklama (zawsze z tagiem), w postaci sonetu z poprzedniej edycji i wiersze z centralnej dystrybucji. Zapraszam.

——————————

Czasem czuję jakbym stała w przedpokoju.
Ktoś zaprasza mnie do salonu,
proponuje kawę z cukrem,
a ja milczę skołowana -
bo przecież nie słodzę,
a w domu mam całą kolekcję herbat.

Czasem czuję, że jestem skazana na samotność.
Mimo zaproszeń
w żadnym z nich od dawna
nie widzę dla siebie miejsca.

Czasem wierzę, że moja bratnia dusza
odpłynęła na urlop
w równoległe niebo,
albo błądzi z zamkniętymi oczami,
nie chcąc mnie odnaleźć,
choć ja wołam za nią głosem,
który rozpada się w próżni.

Pragnę, by ktoś
przyglądał się moim zakamarkom
jak tajemniczym ogrodom -
nie tylko potrzebował ich cienia,
lecz cieszył się ich istnieniem.

Chcę spotkać kogoś,
kto nosi w sobie ocean,
głębię, w której mogę pływać bez lęku.

Chcę drobnych kłótni o nic,
rozmów o szaleństwach wszechświata,
przypalonych naleśników pachnących miłością
i pocałunków w czoło na dobranoc.

Chcę kogoś, kto rozumie,
że miłość nie jest klatką,
a otwartą przestrzenią dla nas dwojga.

A jednak złości mnie ta tęsknota,
bo myślę o tym już dziś,
chcąc już jutro siedzieć na balkonie
z herbatą bez cukru
i tańczyć w półmroku
do jednej z piosenek Boba Dylana
z chłopcem, który przychodzi do mnie
tylko w snach.

~W.

——————————

Bo ja proszę pana...

Pochwalę się panu, że ja, proszę pana,
Chociaż na głowie mam srebrne kosmyki,
A w kościach mnie łamie od samego rana,
To wcale nie czuję tych lat z mej metryki.

I może pan powie, że brak w tym logiki,
To u mnie w głowie wciąż, proszę pana,
Są żarty, swawole, hulanki, wybryki,
Choć trzeszczy coś żona. I czasem kolana.

I niech tam pesel twierdzi żem stary,
Gdy mnie rock'n'rolla gra ciągle dusza,
Bo ja, proszę pana, to wciąż jestem jary...

Lecz przerwał słowotok głos sanitariusza,
Co chwycił endoskop i rzekł znad kotary:
Niech pan się wypnie i przez chwilę nie rusza.

fonfi

——————————

Oraz wiersze z "centralnej dystrybucji":

——————————

Anhedonia
W bólu agonia
Nogę urwało
Nic się nie stało
Anhedonia
Pan tu poleży
Najwyżej nie wstanie
W kolejce do jutra
Oczekiwanie
O ile nastanie

Joanna Szpecińska

——————————

Jaśminem, mandarynką i piżmem
pachniała jej miłość.
Szaroniebieskim blaskiem (oczu)
skrywana przed światem
i nią samą.
Nocą wracała.
Szelestem jedwabiu i szeptem.
Krucha jak porcelana
klejona wielokrotnie.

Justyna Kasprzyk

——————————

Fala ognia

Znajdziesz mnie w zaszytych ustach,
przemilczanym płaczu,
powstrzymanym odruchu serca.
Zasilam ogień,
podburzam fale,
jestem niepowstrzymaną siłą.
A jednak -
blokujesz mnie
tak często,
tak skutecznie.
Mój żar parzy Cię od środka,
mój pęd zderza się z murem,
mutuję,
wynaturzam się.
Blokujesz dalej,
czynisz swoim wrogiem,
nienawidzisz,
zamykasz mi usta,
oplatasz kajdany wokół dłoni,
odbierając mi sprawczość.
Doprowadzasz mnie do płaczu,
nie pozwalając mi się wyrazić.

Martyna Dębska

——————————

Niewyprasowanie

Dźwięk budzika
Niewyprasowana twarz
Niewyprasowane myśli
Niewyprasowany poranek
Niewyprasowany dzień
Żelazko
Zbyt zimne
Zbyt gorące
Niewyprasowany wieczór
Noc
Sen
Nowy poranek

Dominika Gabryś

Gruba ryba2piorunów
Ktoś zaprasza mnie do salonu,
proponuje kawę z cukrem,
a ja milczę skołowana -
bo przecież nie słodzę,

Jej, ale to jest ładne. I jak trafne.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Dzisiejsza scenka rodzajowa pod PWP:

– Kolego, kolego poczekaj?!
– Shit, zaraz będzie chciał kasę - pomyślałem widząc idącego w moją stronę pana żula
– Kolego, zgubiłeś coś?
Mój mózg potknął się przygotowany na zupełnie inne pytanie, i jedyne na co się zdobyłem, to elokwentne:
– Eee??
– No bo pisałeś coś na kartce i wieszasz na ścianie. Może pomogę?
– A to! To nie... to tylko wiersz.
Teraz mózg pana żula napotkał error:
– Eee?
– No wiersz, poezja, bo to jest Punkt Wymiany Poezji. Można przynieść i przyczepić wiersz albo poczęstować się jednym z tych co tu wiszą.
– I każdy może sobie wziąć, tak po prostu?
– Pewnie.
Pan żul przyjrzał się kartkom, po czym krzyknął do czekającego za rogiem kolegi:
– Andrzeeeej, chodź tutaj, coś ci pokażę! Ziomek napisał wierszyk o mosznie!

No i przez to wszystko dałem ciała. Bo wiersz pod ramką (niestety tylko jeden) obfotografowałem, swój na fiszce nabazgrałem i pod ramką powiesiłem (jak widać powyżej, ku radości pana żula) ale przez całą tę scenkę zapomniałem powiesić kartki z Centralnej Dystrybucji, o czym uświadomiłem sobie - oczywiście - już parę przecznic dalej.

No nic, ale skoro już je przygotowałem i powieszę (obiecuję) w drodze powrotnej, to pozwolę je sobie i tak poniżej zamieścić. Najpierw te spod ramki.

——————————

(tu wpisz swój tytuł................)

Zabił Ptaka w ciasnej celi
myśli tłukących się od ściany do ściany
z żalu... strachu...
że odleci.

Autor: A.S.

——————————

Mosznoplastyka

Nie mówi się o tym - bo nie wypada,
Jak jajka ułożyć gdy na rower wsiadam?
Czy bardziej na lewo, czy może na prawo?
Przekładam, poprawiam, oglądam z obawą,
I zmieniam spodenki, siodełka dobieram,
Lecz jajko w nogawce niezmiennie uwiera,
I kiedy po jeździe znów z bólu są syki,
To zostać pionierem chcę mosznoplastyki!

Autor: fonfi

——————————

Oraz dwa wiersze z "centralnej dystrybucji":

——————————

Kontakt

Kontakt się urwał
zgasło mi światło
i choć tkwiłam w ciemności szponach,
znalazłam nowy.
Nie było łatwo,
lecz teraz jestem
znów oświecona

——————————

Uduszona różą

Moja dusza zamknięta na klucz krzyczy
A ten klucz w moim sercu skryty
Woła błagalnie o otwarcie
Lecz serce głuche i uparte
Klucz powoli zanika
Serce bluszczem odrasta
Zamek wciąż łzy wylewa
Czy dusza ma wolności się doczeka?

——————————

Spójrz w górę
Na niebo
Słodki obłok
Tam spotkają
Się oczy nasze
I unikniesz:
Jesteś!
Choć Cię nie ma
Da się?

——————————

  - tag do czarnolistowania

Lider1piorunów

@fonfi ja juz gdzieś ten wierszyk o mosznie widziałem. 😉 A sama scenka xd

Fanatyk1piorunów

@splash545 Tak wierszyk już chyba w Kawiarni się pojawił, ale w ramce chyba go nie było (mam nadzieję). Wrzuciłem, bo dość istotny dla kontekstu całej scenki. :grinning:

Lider1piorunów

@fonfi wierszyk chyba wrzucałeś pod wpływem mojego spontanicznego wiersza, który wymyśliłem w trakcie biegu o podobnej tematyce. 😉

Fanatyk1piorunów

@splash545 a możesz mieć rację 😁

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Kiedy angażowanie się w wejdzie @fonfi emu za mocno...
A później człowiek się dziwi, że czasu na napisanie sonetu brakuje. :face_with_rolling_eyes:

Fanatyk0piorunów

Co to jollenkreuzer? :D

Fanatyk2piorunów

@fonfi masz taki folder w zakładkach

Fanatyk0piorunów

@RogerThat faktycznie :rolling_on_the_floor_laughing:

GURU1piorunów

@fonfi Bardzo ładny jacht! :smiley:

Fanatyk1piorunów

@pingWIN Bardzo ładnie dziękuję. Parę lat pracy.

Tytan1piorunów

@fonfi te 13kg chyba przeszło na mnie...

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Zaczął się nowy tydzień, a więc pora na najświeższe wiadomości z spod ramki przy Wrzeniu Świata w Warszawie. A dzisiaj naprawdę dużo się zadziało. I to nie tylko dlatego, że na ulicy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego nastąpiła poranna kumulacja śmieciarek i dostawczaków, które na pół godziny skutecznie zablokowały mi dostęp do ramki, ale przede wszystkim ze względu na obfitość zbiorów. No takich plonów to za swojej kadencji nie kojarzę. Jeśli faktycznie jest tak, jak pisała Wisława Szymborska w wierszu "Niektórzy lubią poezję", że: "będzie tych osób chyba dwie na tysiąc", to pod ramką musiało się przetoczyć w weekend jakieś 2000 ludzi, ponieważ wierszy znalazłem cztery (słownie: 4). Z czego trzy udało mi się rozczytać, a tego ostatniego się nie podejmuję. Choćby z powodu braku znajomości języka. Niemniej zdjęcia wrzucam wszystkie, może ktoś się pokusi. Kolekcję wisielców uzupełniłem standardowo zapasami z Centrali, oraz jednym swoim sonetem.

Na bogato proszę Państwa, na bogato!

——————————

Wychodzę na randkę
bez nadziei...
Nadzieja poszła przodem
Trzasnęła drzwiami
Zostawiła po sobie
Zapach moich perfum
I niedokończone zdanie

Wychodzę na randkę
Pod rękę z nadzieją,
Ja mam czerwone korale
Ona beret na bakier
Oczy nam się śmieją

Autor: Agape

——————————

Miło

Miło się spotkać z dawną swą rozpaczą
- słuchaj stara - powiedzieć
- co się z tobą stało
wyprzystojniałaś
nie pociągasz nosem
nie jesteś już jak diabeł smutny z urodzenia
wyleczyły się rany
wykąpały cię deszcze
można jędzę pokochać gdy żyje jeszcze

Autor: Ksiądz Jan Twardowski

——————————

Żygające posągi

(...) Pani dzisiaj, doprawdy, jest klasycznie... niedbała...
Pani, która tak zimno gra sercami cerceau, 
Taka sztywna i dumna tak cudownie umiała
Nawet puścić się z szykiem po 3 szotach curaçao (...)

(...) A ja - wróg zasadniczy umęczonych kuluar,
Gdzie się myśli, i kocha, i rozprawia, i je,
Mam wieczorem otwarty popielaty buduar
Platonicznie podziwiam Pani déshabillé (...)

Autor: Bruno Jasiewski

——————————

Oraz dwa wiersze z "centralnej dystrybucji":

——————————

Wróble - dla Piotra

U Ciebie na balkonie
życie wydaje się spokojniejsze
słońce jest bliżej kręgosłupa
wróble liczą nasze wypalone papierosy
nikt nikomu nie przeszkadza

——————————

Z dedykacją

Znów pędzimy pustym blaskiem świata popędzani,
wypatrujemy wytchnienia w oddali.
Sztuczną miłością upojeni
prawdziwej nie zauważamy.
Obietnicami bez pokrycia kuszeni,
do kłamstwa się przyzwyczajamy.
Jednak teraz mamy już siebie,
wszystko się zmienić powinno,
lecz Ty zamiast wpatrywać się we mnie,
gonisz sukcesu widmo.

Z dedykacją:
dla tych, którzy zrozumieli,
że teraz miłość jest już
tylko sztuczna

Dominika

——————————

  - tag do czarnolistowania

Fanatyk2piorunów

@fonfi Bruno to był Jasieński 😉

Fanatyk1piorunów

@KatieWee fakt. No już niestety nie poprawię ☹️

Fanatyk1piorunów

@fonfi ale na facebooku możesz 😉

Fanatyk1piorunów

@KatieWee Tak, proszę Pani. Już, proszę Pani. :face_with_rolling_eyes:
A tak serio to dzięki za czujność. 😊

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Kolejny tydzień i kolejna wycieczka do ramki w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata. I taka niespodzianka! Niespodzianka dlatego, że nie dość, że wiersze wisiały dwa - nie zero, nie jeden, ani nie trzy, ale właśnie dwa, to na dodatek jeden napisany na maszynie do pisania (@George_Stark zobacz, ktoś pisze bez komputera, klawiatury i... naciskania myszki) a drugi ozdobiony rysunkiem. Co prawda przez rozmieszczenie tekstu z powodu tego rysunku i przez charakter pisma autorki /autora(?) miałem niezłą łamigłówkę z samego rana. Ale chyba dałem radę. Sami Państwo oceńcie :smiley:

wiersz z obrazkiem

Jak się weźmie Netanyahu,
Najemy się wszyscy strachu,
A jak dołączy Putina,
Nikt tego nie wytrzyma

——————————

Morska ballada

W czasach,
konkretnie w dziesięciu oddzielnych czasach,
gdy pre-sztorm przytapia słoną wodą,
czerwona flaga rozwiewa styk piachu,
beżowy kryształ strzyże martwy naskórek,
kończy się miejsce na kartkach,
odpinają się ludzkie agrafki,
a odrzutowiec przecina chmury
szybciej niż światło słońca, zupełnie nie proszony,
siadam u stóp kubistego kościoła
na jedynej ławce w mieście.

Witraż umarł nad zachodem słońca,
zmartwychwsta w siódmym czasie.
Mrówki muszą z bliska podziwiać piękne wizje,
na pewno.
Wbrew pozorom
nieuchwytna morska bryza dusi
i kotwica jest podobna do krzyża.

Każde muśnięcie fali zmywa z głowy pomysły.
Cieszę się jak głupiec, jeszcze,
bo z trzynastu słonych czasów
zostały zaledwie trzy.

Irys K.

——————————

I klasycznie wiersze z "centralnej dystrybucji":

——————————

W moich wierszach
wersy oddzielam motylem
a na końcu trzepoczących myśli
stawiam stokrotkę
mam na Twoim punkcie hortensję
tęsknię literami i piszę
upajając się waniliowym d(r)eszczem.
I to nie przypadek, że odmieniam nas przez ważki.

Ola Gliniecka

——————————

d_nonomnismoriar_g

te ziarna, które eksplozja poniosła
te co potencjał swój cały wybebeszyły
te ziarna co pożeram jak światy całe
te ziarna już skończone
są jeszcze te na dnie czary, wyleżane
i mimo czasu, co przez palce leci i leci
one wciąż rozwój pod skorupą swą trzymają
te ziarna - smutne, drobne
te ziarna co wchodzić by się mogły
więc je chowam, pod ziemię
tak jak chowa się larwa muchy
oby wyrosły i mnie przerosły
tak jak przerasta mnie larwy mucha

——————————

Wiosenne przytulanie

Tuli pan i tuli pani
Ciągle tulą się płatkami
W przytuleniu utuleniu
Tulipanią po swojemu
Aż zazdroszczą im wtulania
Którym mało przytulania
Lecz nieładnie tak zazdrościć
Bo przytulić się jest prościej
Wielką moc ma przytulanie
A więc szybko przytul Anię
Szybko kogoś przytul leniu
Trwaj w wiosennym przytuleniu

Danuta Sut-Karykowska

——————————

eMOCje

Obawo moja!
Poszukaj odwagi i idź tam,
gdzie ona poprowadzi.
Zagubiona ulgo!
Zatańcz kankana,
śmiej się i raduj do białego rana.
Siostry moje,
tęsknoto i ty skrępowanie!
Błagam, wyjdźcie już za mąż,
takie daję wam zadanie.
I wy bracia moi,
lęku i wstydzie!
Poproście o rękę wiarę i siłę.
A ja obiecuję,
że odwiedzać was będę,
bo w równowadze
jest życia zaklęcie...

Monika Orzechowska

——————————

  - tag do czarnolistowania

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Przez urlopy, rozjazdy i różne inne obowiązki dawno nie zaglądałem do Punktu Wymiany Poezji. Ale dzisiaj już zajrzałem. Niestety nic nowego pod ramką nie znalazłem, dlatego mogę podzielić się z Państwem jedynie wierszami z "Centralnej Dystrybucji". Tym niemniej zapraszam.

——————————

Zapisuję myśli,
Są takie nieskładne
Bezbronne jak niemowlę
Bo tak bardzo chciałyby
Powiedzieć prawdę
A tu słowo za słowem
Jak koralik za koralikiem nawlekane
W tym bogactwie treści
Poszarpane
Zostawiają puste miejsca
Na domysły

Karolina Bugajska

——————————

Szukam ciepła w chłodzie miasta,
gdzie milczenie serca kupiono za srebrniki.
Szukam iskry w jego oczach,
lecz tylko mrok w nich się kołysze.
Kryję łzy w zamkniętej dłoni,
by nie zgubić ich na wietrze.
Ileż dni upadać będę,
nim nauczę się powstawać?
Ile razy noc mnie zgubi,
nim rozbłysnę własnym światłem?
Nim zapłonę raz ostatni,
lecz nie zniknę - lecz nie zgasnę.

——————————

ile?

zostawiliśmy siebie już
całkiem niewiele
świt, śladem pocałunku rozrzucony
rozlane latte na pościeli
tą wiosną wyczekaną
tym przebudzeniem
o jedną bliskość za daleko
jeden krok ciszy
ze wiele

j.m k.
——————————

Łzy na targowisku

Naszyjnik z drogocennych kamieni -
nie z morskich głębin, a z własnej produkcji.
Na nitkę nawleczone własnoręcznie
szybko, gdy łzy ujrzały dzienne światło.
Kupujcie! Do wyboru - do okazji!
Dla mamy, taty, brata, siostry, babci!
Gdy żal ściska, dusi sercowy mięsień
lub gdy w żołądku kłębi się szczęście.
Gdy przepona śmiechem jest łaskotana,
gdy po prostu cierpisz na suchość oka,
bo wpadnie ci tam gości cała chmara,
siedzą tam i aż cię boli to co dnia.
Jak widać, już sobie jedną wykułam
gałkę oczną. Nie szkodzi! Mam też drugą
do płakania - biznesu podtrzymania.
Pracuję płacząc od rana do rana!

Ula Andruczyk

——————————

  - tag do czarnolistowania

Fanatyk1piorunów

@fonfi co to jest Centralna Dystrybucja?

Fanatyk3piorunów

@RogerThat Pisałem kiedyś jak działa Punkt Wymiany Poezji, ale mogę napisać jeszcze raz :smiley:
Jak zostawisz swój wytwór pod ramką, to opiekun ramki - ktoś taki jak ja - jak ma szczęście i wiatr tego Twojego wytworu nie porwie, albo ktoś się wcześniej nie poczęstuje, to sprawdza ramkę i "inwentaryzuje" takie dyndające sobie wiersze, wysyłając je za pomocą (ha tfu!) fejsbuka do chłopaka co całą tę inicjatywę organizuje. On to zbiera, dorabia do wierszy za pomocą AI ( @George_Stark uważaj!) obrazki i przygotowuje takie gotowe szablony z wierszami i obrazkim na odwrocie do druku, po czym rozsyła do opiekunów ramek. My to tniemy na kawałki i przy okazji odwiedzania ramki wieszamy po kilka, żeby przechodnie mogli się częstować. W ten sposób Twój wiersz, zostawiony pod ramką na przykład w Lublinie, poprzez taką właśnie "Centralną Dystrybucję" trafia do innych ramek w całym kraju (a chyba nawet już poza granicami). Dlatego nazywa się to właśnie Punkt Wymiany Poezji.

Sum1piorunów

@fonfi ale fajne, omg...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Ponieważ opowiadanie mi jakoś nie idzie, zajmuję się różnymi innymi pierdołami. W związku z tym, że zrobiłem już wszystko, co miałem do zrobienia i nawet trochę więcej, to z rozpaczy zacząłem w końcu przeglądać Facebooka. I być może była to zła decyzja, bo okazuje się, że rośnie mi konkurencja, całkiem nawet niezła. No a gdyby tam nie zajrzał, to bym się nie konkurencją martwił, no bo bym przecież o niej nie wiedział.

Co wrażliwszych przepraszam za dzisiejszy spam, tym bez Facebooka załączam screen.


Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Urlop, urlop i po urlopie. No i wracamy pomału do obowiązków. Zarówno do tych mniej ale też i takich bardziej przyjemnych. Zdecydowanie do tej drugiej kategorii należą wizyty w . Szczególnie kiedy w trakcie takiej wizyty uda się coś pod ramką znaleźć. I nie są to tylko pety i potłuczone butelki, ale taki wiersz na przykład:

paradoks

gdy tylko mam czas dla siebie,
uciekam w wykreślanki
jakbym miała skreślić twoje imię
ty za to szukasz mojej duszy
jakbyś nie umiał jej przyjąć,
po co właściwie udawać,
skoro żyjemy w symbiozie?
wystarczy jeden pocałunek,
by to zrozumieć

Aleksandra Majka

——————————

I na deser wiersze z "centralnej dystrybucji":

——————————

W końcu
w kosmosie nic nie ginie,
więc może nasza miłość
tylko zmieniła planetę

——————————

d_nonomnismoriar_g

te ziarna, które eksplozja poniosła
te co potencjał swój cały wybebeszyły
te ziarna co pożeram jak światy całe
te ziarna już skończone
są jeszcze te na dnie czary, wyleżane
i mimo czasu, co przez palce leci i leci
one wciąż rozwój pod skorupą swą trzymają
te ziarna - smutne, drobne
te ziarna co wchodzić by się mogły
więc je chowam, pod ziemię
tak jak chowa się larwa muchy
oby wyrosły i mnie przerosły
tak jak przerasta mnie larwy mucha

——————————

Szczęście

Kiedy koszmar mi się śni,
myślę o szczęściu i znajduję do wyjścia drzwi.
Przechodząc przez nie,
pojawiam się w krainie zielonej - "zła" pozbawionej
tętniącej życiem, gdzie szczęście w każdej
formie objawia się.
Wtedy już wiem, że strach nie złapie mnie.
Bo szczęście przy mnie jest.

Antoni Roszyk, lat 14

——————————

"Między Larsem a mną"

Jutro wstanę. Może jutro pójdzie nam lepiej. A może
znowu pieczeń będzie smakować popiołem,
woda popłynie za mokra.
Za każdym razem nie wiem, czy starać się bardzo,
czy bardzo starać się pogodzić, że czasem po prostu
widzę mocniej. Że coraz bliżej mi do Justine,
coraz dalej do Claire. Kiedy w moją ziemię
uderza melancholia.

Beata Kołodziejczyk

——————————

  - tag do czarnolistowania

Osobistość2piorunów

Paradoks jest naprawdę fajnym wierszem

Pokaż więcej komentarzy (2)