pigokuFenomen
26piorunów#gory
Jeżeli macie zamiar pozachwycać się w górach ładną jesienią to zrobicie to teraz. Przyszły weekend pewnie dalej będzie kolorowo ale potem przychodzi nagle jeden wietrzny dzień i zostają gole gałęzie.

pigokuFenomen
26piorunów#gory
Jeżeli macie zamiar pozachwycać się w górach ładną jesienią to zrobicie to teraz. Przyszły weekend pewnie dalej będzie kolorowo ale potem przychodzi nagle jeden wietrzny dzień i zostają gole gałęzie.

EwciasAutorytet
35piorunów#zachodslonca #gory Okolice Kłodzka ❤️

@Ewcias Ziemia kłodzka jest piękna. Boli mnie, że jest tak podatna na zalania. A Bystrzyca Kłodzka? ło paaanie
MaciekGruba ryba
45piorunów
Ehh, czemu mnie tam nie ma
Yes_ManLider
53piorunów
@Yes_Man chłop sie boi choć raz w życiu Śnieżkę zimą ogarnąć, bo ma pokorę przed karkonoską pogodą, a ci tu w Tatry w adidasach...
@Yes_Man Widzialem ziomeczka co wchodził na Rysy od polskiej strony w conversach. Ale hitem dla mnie był gość w stylu Janusza 55+ z bebzonem schodzący w klapkach z Giewontu xD
MarchewGruba ryba
17piorunówChmurzaście.

lukasz-piernikarczykOsobistość
28piorunówRudawy Janowickie, dawniej Góry Łomnickie, to urokliwe pasmo ze skalistymi Sokolikami i Kolorowymi Jeziorkami. Skalnik, najwyższy szczyt, nie jest widokowy, choć jego drugi wierzchołek Ostra Mała już tak. Przyciągają też wspaniałe średniowieczne zamki jak w Bolkowie, Świny czy

RavmFanatyk
36piorunów
PiechurGruba ryba
54piorunówSiema,
Kontynuacja nieudanego wypadu na Baníkov w #piechurwedruje :hiking_boot: Tl;dr: oby było więcej takich nieudanych wypadów.
---------
Miejsca: Jaskinia Mroźna, Jaskinia Raptawicka, Jaskinia Mylna, Wąwóz Kraków (Tatry)
Data: 21 września 2025 (niedziela)
Staty: 11km, 4h, 550m przewyższeń
W poprzednim wpisie opowiadałem o nieudanym wejściu na Baníkov, które przez silny wiatr zakończyło się na Rakoniu. Tak więc schodząc ze szczytu czułem jeszcze niedosyt łażenia, a że była wczesna godzina, to rzuciłem pomysł, żeby jechać do Doliny Kościeliskiej, który koleżanka przyjęła z entuzjazmem - w ten sposób kilka godzin później byliśmy już w Kirach.
Informacje praktyczne:
* W Kirach, poza parkingiem TPN, na który należy kupić bilet przez internet, funkcjonuje jeszcze masa prywatnych parkingów z cenami w okolicach 40 zł na dzień. W sezonie i tak może być ciężko z miejscem, zwłaszcza przy wejściu do doliny, a im później się przyjedzie, tym większa loteria.
* Do zwiedzania jaskiń konieczna będzie latarka czołowa. W Mylnej krążyłem kiedyś z bratem używając latarek z telefonów, bo zapomnieliśmy czołówek z auta, ale odradzam ten sposób eksploracji, zwłaszcza w tej jaskini. Kask pewnie też byłby na miejscu - ja przywaliłem głową w strop, bolało. Poza tym należy pamiętać, że będzie w nich chłodno.
* W jaskiniach Mroźnej i Mylnej, a zwłaszcza w tej drugiej, jest ciasno - nie dla osób z klaustrofobią. Małych dzieci również bym tam nie brał.
* Wejście do jaskini Mroźnej jest płatne i w momencie, w którym tam byliśmy, kosztowało 11 zł.
* Po wejściu do jaskiń Mroźnej i Mylnej szlak staje się jednokierunkowy - warto mieć to na uwadze i mierzyć siły na zamiary.
Co było fajne:
* Jaskinia Mroźna: Fajna jaskinia na start, chociaż było też tam najwięcej ludzi, w większości niezbyt przygotowanych (adidaski, brak latarek poza tymi w telefonach). Dużo sztucznych ułatwień w postaci łańcuchów i schodków, a także podestów rzuconych tam, gdzie było więcej wody. W kilku miejscach trzeba było iść w kuckach. Do samego wejścia trzeba pokonać 120 m wzniosu po dużych głazach, co kilka osób zaskoczyło, bo myśleli, że jaskinia jest zaraz za winklem. Po wyjściu drewniane schody z bardzo ładnym widokiem.
* Jaskinia Raptawicka: Podejście w tym samym miejscu co do Mylnej. Jest już stromiej, po drodze trochę łańcuchów, w tym do samego wejścia. Do jaskini schodzi się po drabinie, w środku jest dużo przestrzeni i można sobie eksplorować jej zakamarki, jednak należy zachować ostrożność, bo jest ślisko. Zejście tą samą drogą co wejście.
* Jaskinia Mylna: Do dwóch okien Pawlikowskiego można spotkać dużo turystów robiących sobie zdjęcia, ale samo wejście do korytarzy weryfikuje chęci tych, co tam przyszli. Jest ciasno, ciaśniej niż pamiętałem, ja musiałem tam wpełznąć. Później nie jest lepiej - w kilku miejscach można stanąć, ale sporą część trasy idzie się w kuckach w wodzie (ktoś tam porozstawiał kamienie, po których można próbować przejść, żeby nie zamoczyć butów). Klimat jest fenomenalny, przejście daje dużo radochy.
* Wąwóz Kraków: Tu z jakiegoś powodu było najmniej osób (minęliśmy po drodze tylko cztery). Wąwóz wygląda po prostu pięknie, bardzo mi przypadł do gustu. Część jego trasy można pokonać przechodząc przez jaskinię Smocza Jama, lub przechodząc obok niej - do obydwu miejsc wchodzi się po drabinie, przejście ułatwiają łańcuchy.
Co było mniej fajne:
* Głównym, zielonym szlakiem, szło na prawdę dużo osób, ale ich liczba zmniejszała się bardzo, gdy odbijało się do jaskiń. Poza tym było w pytę.
Bardzo polecam tę trasę - oferuje coś zupełnie innego niż to, czego zwykle ludzie spodziewają się po wyjeździe w Tatry. Myślę, że będzie idealna jako przerywnik w zdobywaniu szczytów dla kogoś, kto planuje kilkudniowy pobyt w okolicy. Więcej zdjęć wrzucam w komentarzach.

Jaskinia Mylna
Tu wrzucam jeszcze mapkę od @Marchew z opcją wydłużenia sobie trasy w Mylnej
Na załączonym obrazku:
na niebiesko - ślepe uliczki,
na pomarańczowo - część "turystyczna" (w odróżnieniu od części wymagającej latarek),
różowa przerywana - dojście do trzeciego okna
@Piechur O właśnie!
@Z_buta_za_horyzont to mam na myśli :smiley:
Wąwóz Kraków i Smocza Jama
MarshalistGURU
8piorunów
conradowlFanatyk
38piorunówNo to tego... Zegarkiem się pochwalił to teraz pokaże, gdzie był 😉
A dziś był wypadzik na Mount Keen. Trochę rano padało, ale że kawałek tam jeżdżę, to nie zmieniałem planów.
Na zdjęciach:
Daisy Zadowolona
Daisy i Królewska Studnia (Queen's Well)
Wrzosy jeszcze niektóre kwitną (spóźnialskie jak Daisy do kąpania)
Szczyt (nie ten co miała Twoja Stara ze mną :stuck_out_tongue_winking_eye:)
Daisy Podróżnik i widoki ze szczytu.
W komentarzach bonusiki.

Sierpień 2022 na tej samej trasie #manwithmalamute #gory
starszy_mechanikGURU
60piorunówJako że wczoraj była piękna pogoda, tak dla równowagi dzisiaj była totalna ch⁎⁎⁎ia xD
Widoczność 0 i marznący deszcz. Ale za to ślady misia widziałem, a wczoraj dwie jego ogromne sraki. Mimo wszystko było super (bo jak inaczej)

O cholera, nigdy nie przyszło mi do głowy aby śmigać w takim śniegoczymś po tatrach : )
@Marchew zapłaciłem to będę łazić xD
@starszy_mechanik render_distance=8
starszy_mechanikGURU
99piorunów
Pięknie
@starszy_mechanik Pięknie tam jest 🔥
Ma ktoś doświadczenie z tym plecakiem z Decathlon?
Wystarczy mi 50 l na takie kilkudniowe wycieczki w góry?
Jak z jakością?
Na razie mam taki zestaw do spakowania:
Spanie / nocleg:
* Tarp
* Śpiwór Mammut Aputi (syntetyk)
* Hamak + podpinka + moskitiera lub mata samopompująca Quechua Comfort
Kuchnia / jedzenie
* Palnik na kartusz gazowy
* Kartusz gazowy (230 g)
* Garnek turystyczny 750 ml (kartusz mieści się w środku)
* Mała kawiarka
* Kubek z uszkiem karabińczyk
* Termos (0,5–0,7 l)
* Bukłak 2 l
* Dużo batonów białkowych
* Zupki chińskie
* 2 × twaróg półtłusty krajanka Krasnystaw 340 g
* Ściereczka + trochę płynu do naczyń w mini butelce 100 ml
Odzież
* Kijki trekkingowe
* Komplet skarpety ×2
* Gacie na zmianę
* Termo na zmianę
* Kurtka przeciwdeszczowa
* Rękawiczki
* Czapka wełniana
* Czapka z daszkiem
* Buff
Elektronika / oświetlenie
* 2 × powerbank
* 2 × latarka czołowa
* Ładowarka sieciowa wieloportowa (2–3 USB)
Bezpieczeństwo i narzędzia
* Mała apteczka (ok. 1 l)
* Lekki bivy / NRC (awaryjne schronienie)
* Mały nożyk / multitool
Nic do uzdatniania wody nie biorę bo będę blisko cywilizacji i zamierzam kupować po drodze na zapas. 😉

Hmmm, absteachujac od marki, jestes pewien ze w 50l sie spakujesz z syntetycznym spiworem, hamakiem i taka iloscia gratow? Ja bym na sucho wrzucil w inny plecak zeby te litry sprawdzic.
Na lato chodze z podobnym z dekathlona (40l) i jest git z jakoscia.
@Greenzoll myślę, że się spakuje (mam worki kompresyjne), a jakby co to do oddam bo w Decathlon to nie problem. Bardziej chodzi mi o jakość tych trekkingowych forclazów ale chyba powinno być ok bo dają na to 10 lat gwarancji, a mam tego małego chyba 18 l czy coś około i jest spoko.
@Greenzoll Ale przemyślałem to i w sumie masz rację. W przyszłym roku będę chciał dłuższe wycieczki to i więcej trzeba będzie zabrać a i tak wydaję hajs to mogę wydać te stopare złotych więcej, zwłaszcza że jest w cenie-20 procent wersja forclaz 60+10 air. Zamówiłem.
Komentarz usunięty
@Bjordhallen Co to za usuwanko? xd
@AdelbertVonBimberstein doczytałem że dokładnie ten model - a napisałem o innych decathlonowych
@Bjordhallen A ostatecznie wziąłem inny xd
RavmFanatyk
141piorunów@AdelbertVonBimberstein mówił że pójdzie w góry ale tego się nie spodziewałem.

To nie Adelbert. Wąsy nie wystają z dziurek hełmu
@ZohanTSW nie jesteś na bieżąco, wąsy zgolone.
Nie, wcale nie jesteśmy tu hermetycznym kółkiem wzajemnej adoracji, a skąd. 😉
@Ravm to to nie jestem na bieżąco. Co jeszcze, może zaczął używać airfryera?
@ZohanTSW nie, tyle to nie.
@Ravm wąsów nie ma, ale brzuch mial kiedys lepszy
@Ravm A co w tym złego, że hejto to kółko wzajemnej adoracji? Wolę to niż <ha tfu> Wykop.
@Alembik a czy ja mówię że to coś złego?
@Ravm Nie, tylko nie ma co udawać, jesteśmy kółeczkiem i w sumie fajno jest :grinning:
Zwykły przygłup
@starszy_mechanik ale co ci adelbert zrobil ze takie mocne slowa
@Sweet_acc_pr0sa pewnie go wruchał na dofinansowanie z EPFRONu. Ja od razu wiedziałem, że ten cały #nowywlascicielhejto to jest śliski typ.
@WilczyApetyt a podzieliłeś się już swoimi spostrzeżeniami na spam@hejto.pl?
PiechurGruba ryba
77piorunówSiema,
Nieudany wypad na Baníkov, ale dalej udany wypad w Tatry. Zapraszam na #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyty: Grześ, Rakoń (Tatry)
Data: 21 września 2025 (niedziela)
Staty: 19km, 6h50, 1.200m przewyższeń
Polowaliśmy z koleżanką na ten zasrany Baníkov od maja, ale albo lało, albo padało, albo było deszczowo, a jak w któryś dzień nie było, to oczywiście nie mogliśmy jechać z przyczyn rodzinno-zawodowych. No i nareszcie miała trafić się dobra pogoda, bezchmurne niebo, już witaliśmy się z gąską, ale plany przeminęły z wiatrem. Spoiler: i tak było fajnie.
Informacje praktyczne:
* Samochód można zaparkować przy chacie Zverovka - przyjechaliśmy ok. 3:30 w niedzielę, a aut już było sporo.
* Rykowisko jeleni trwa od połowy września do połowy października i to informacja, którą warto sobie zapamiętać, żeby nie dzwonić potem na TOPR, że niedźwiedzie gonią. Jelenie są szczególnie aktywne wieczorem i wczesnym rankiem.
* Jak się już trafi na rykowisko, to lepiej zachowywać się cicho, próbować przemknąć, nie prowokować zwierząt, bo naładowany hormonami byk może być agresywny i zamiast uciekać weźmie turystę na rogi. Fun fact: wszystko, co zaleca się robić, żeby nie spotkać niedźwiedzia, odradza się w trakcie rykowiska. Niestety, my na rykowisku odstraszaliśmy niedźwiedzie.
* Z wiatrem w górach nie ma żartów i w przypadku silnych podmuchów lepiej zrezygnować z zaplanowanej trasy, niż znaleźć się w statystykach dotyczących akcji ratunkowych.
Co było fajne:
* Poza wiatrem, który odczuwalny zrobił się dopiero od Grzesia, warunki do chodzenia były perfekcyjne.
* Podejście zielonym szlakiem bardzo ładne, od przełęczy pod Osobitą trasa prowadziła wśród pordzewiałych już krzaków borówek.
* Zejście żółtym szlakiem z Rakonia również przyjemne i wizualnie zadowalające, choć ostatnie 3 km prowadziły już asfaltem.
Co było mniej fajne:
* Wiatr, który pokrzyżował nam szyki. Do tej pory najgorszych podmuchów doświadczyłem na Gorcu i na Babiej, ale to przebiło obydwa wyjścia - wydaje mi się, że mogło być do 90 km/h. Zwiało mi okulary poza szlak, tak że ledwo je znalazłem, koleżankę zdmuchiwało ze ścieżki. Ogólnie było zabawnie, ale łańcuchy już w takich warunkach odpadały.
* Po wszystkim sytuacja nas już bawiła, ale mimowolne uczestnictwo w rykowisku było jedną z bardziej nerwowych sytuacji, jaką miałem w górach. Ryki zdawały się dochodzić zza zakrętu, w tyle głowy cały czas plątała się opcja, że może to jednak miś, świeże odchody na szlaku podsycały paranoję. Nie przygotowaliśmy się na to.
* Decyzja o rezygnacji z dalszej wycieczki, mimo że słuszna, jednak trochę zabolała.
Myślę, że trasa, którą wrzuciłem, jest fajną alternatywą dla zdobywania Grzesia, Rakonia i Wołowca od strony polskiej, przez przeklętą dolinę Chochołowską. Czasowo dojazd dłuższy, ale myślę, że warto, bo i ludzi mniej, i klimat przyjemniejszy.

Grześ, Rakoń, Babia
"ale gupie nazwy"
- pomyślał Opornik czytając wpis leżąc w łóżku pod ciepłą kołderką.
Cześć tych zdjęć to jak Bieszczady.
O tej porze roku widoki tak są bajecznie kolorowe.
starszy_mechanikGURU
49piorunów
@starszy_mechanik Dużo śniegu?
@bori to nie jest tak że dużo czy niedużo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@bori śniegu mało ale lód wszędzie, na szlaki powyżej schronisk bez raczków wychodzić to samobójstwo
Sztooos
wieczniewolniWirtuoz
11piorunówMarzysz o pierwszej wędrówce w Tatrach, ale nie wiesz, od czego zacząć? Zastanawiasz się, który szlak będzie odpowiedni dla początkujących, jak przygotować plecak i ile czasu naprawdę zajmuje wędrówka do Doliny Pięciu Stawów? #podroze #wieczniewolni #gory

adamszubaGruba ryba
36piorunówW górach bylem kilka tygodni temu, a zdjęcia jakby sprzed epoki.
Do widoków górskich jednak wolę kliszę kolorową, choć i na tej udało mi się oddać klimat.
Ilford HP4 + Pentax Spotmatic + Takumar 50mm 1.8.

Klimat jak z okładki Burzum
MarchewGruba ryba
13piorunówZima!

IronFistGruba ryba
29piorunówNie ma to jak spacer po robocie xP
#gownowpis #gory #chrobaczalaka
