Zawsze, jak widze te filmiki to mam w glowie fakt, ze gro rosyjskich żołnierzy (czy po prostu ludzi zwerbowanych do wojska cywilow) zostalo przymusowo wyslanych na front, bez mozliwosci powrotu. Wyobrażam sobie, że nie moge uciec ze swojego kraju, pakują mnie do ciezarowki, ubieraja, daja zardzewialy sprzet, pakuja do drugiej ciężarówki i wysyłają do takiego piekła. C⁎⁎ja wiesz, c⁎⁎ja możesz, telefonu nie masz, nic nie potrafisz i idziesz jakimś polem, po czym spada na ciebie granat. Miesiac temu jezdziles wozkiem widlowym i wychowywales rocznego syna, nie obchodzi cie polityka, nie jestes narodowcem, ot chcesz wykarmic kaszojada, przyniesc troche kasy i jakos przezyc to zycie. A tu granat i dziekujemy, do widzenia. Dodatkowo lądujesz na necie i pol swiata kibicuje zeby Ci rozerwalo trzewia, zeby bylo co ogladac przed kolacją.
Wiem, ze takie sytuacje maja miejsce, strzelam, ze sa w znacznej mniejszosci (choc uj wi). Wiem, ze naiwnością jest bronić agresora. Jednak nie bronię, a staram sie wyobrazic jeden ze zlych, dla tego czlowieka, scenariuszy.
Wojna to piekło, ale fakt, że tak się normalizuja w sieci takie widoki, gdzie komentarze wyglądają, jakby dotyczyły meczu UA-ROS zaczyna mnie przerażać. Nie winie komentujacych, bo ciezko tu o winnego, ale samo to zjawisko spoleczne jest okropne