Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#grafikaai

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Średniowieczna nienawiść do kotów

W średniowieczu koty były cenione, ale tylko z konieczności. W Walii musiały się znajdować w każdej osadzie. Koegzystencja kota z człowiekiem nie była łatwa, zwłaszcza dla kotów. Średniowiecze nie dostrzegało u kota żadnych zalet, traktowano je jako natrętniki.

Koty były wszechobecne: w kościołach, pałacach, domach. Niszczyły zbiory i zboże, drapały meble i znaczyły teren. Z racji ich szkodliwości próbowano je zwalczać przesądami i pułapkami. Mimo to myszy mnożyły się szybciej. Jedynym skutecznym narzędziem w walce z plagą był żywy kot.

Traktowano je jak przedmiot i element wyposażenia. Królowie, mnisi i szlachta nosili ubrania i ozdoby ze skór kotów. W niektórych miastach handel kocimi skórami był tak powszechny, że nakładano na nie specjalny podatek. Istniało powiedzenie o kupowaniu kota w worku, ponieważ oszuści sprzedawali poturbowane koty, które były bezwartościowe.

Przez stulecia koty traktowano z nienawiścią. Życie ich było koszmarne. Męczono je dla rozrywki tłumu lub w ramach zabobonów. W Brukseli rzekomo organizowano organy z kotów*. Tak okrutne zachowanie wobec zwierząt było częścią strukturalnej przemocy.

_* "Organy z kotów" (niem. Katzenklavier) to informacja o charakterze anegdotycznym. Opisy tego makabrycznego instrumentu są trudne do ścisłej weryfikacji i często służyły jako hiperbola ukazująca okrucieństwo epoki. Podobne akty okrucieństwa wobec kotów (choć w innej formie) wiązane są także m.in. z belgijskim Ypres_.

#wielkahistoria tekst #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne