Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheheszki

Wirtuoz

w Ciekawostki

42piorunów

Mam w domu chyba jeszcze kilka rzeczy, o których nie jak mam pojęcia, że je mam...

 

Fenomen1piorunów

@Yoyek To samo wśród lekarzy, prawników, naukowców, budowlańców, kierowców. Znam nawet jednego inżyniera, co pracuje w zawodzie 40 lat i nijak nie idzie go odsunąć od koryta! Wszędzie re same mordy od lat.
Tylko szlachetni policjanci idą na emeryturę przed 40.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Dziś w żabce byłem po chipsy i w kolejce stała starsza pani, 2 rurkowe chłopaki około 30 lat, lekko porobieni piwkiem (mieli po 4paku jeszcze) i jakoś jak ta pani gadała z ekspedientką poruszony był temat niedziel handlowych. Te dwa wyłapały i padło hasło, że to przez takie stare baby co głosują na PiS. Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, bo nienawidzę tego tekstu i mam rodziców przed 80ką, od stony regałów wyszedł koleżka na oko 40 parę lat i z 90 kg, nie napakowany ale taki krępy z owłosionymi lapami i mordą, pyta, czy oni mówią o jego mamie (mówili). Zapytał z 3x, widać było że zaraz wybuchnie i ich pozabija bo sam ważył tyle ile te dwa suchary razem. Powiedziałem, 'chłopaki wypierdalajcie już'. Zmyli się odstawiając piwo trzęsąc jak galarety. Typek zapłacił za zakupy, wziął mamę pod rękę i poszli powolutku do auta bo śnieg dziś u nas, chlop jeszcze mamie pomagał wsiąść bo jakaś terenówka duża a z tyłu auta miał

Xdddd

To było serio fajne.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Memy

32piorunów

A już jutro  

Twórca0piorunów

@edmund-kwas ale o czym ty w ogóle mówisz. To nie jest jakiś random text z roboty tylko twoja partnerka która wyraźnie mówi że niczego nie chce.

Kiedy mówię że nie świętuję urodzin to nie życzę sobie czyjeś "dobrej woli" na zasadach "tehehe chodzi o pamięć więc i tak ci je złożę. Nie jest Ci miło? Nie k⁎⁎wa, wręcz na odwrót - swoje wyimaginowane potrzeby składania mi życzeń przedkładasz na moje wyraźne polecenie żeby tego nie robic".
Jeżeli mówię że nie chce nic na walentynki to mówię że nie chce nic na walentynki. Jeżeli mówię że nie chcę seksu to znaczy nie chce seksu a nie ale probój dalej może zmienię zdanie. To jest aż Takie proste.

Kiedy znajomy pyta mnie co robię w pracy to odpowiadam mu/jej przeważnie "jestem/nie jestem zajęty w danej chwili".

Ludzie, k⁎⁎wa nauczcie się być w końcu precyzyjni w wyrażaniu swoich oczekiwań i potrzeb bo to ułatwia życie.

A tłumaczenie "nic nie chce, ale jestem kobietą więc coś mi kup inaczej się obrażę" to jest poniżej jakiegokolwiek poziomu.

Nie wiem czego ty oczekujesz od swojego partnera, bo ja szacunku do moich potrzeb i decyzji.

Zawodowiec0piorunów

@kitty-cat caly swiat nie jest jak ty. Ludzie prawie zawsze zostawiaja cos niedopowiedzianego do domyslu. Ja tez z natury jestem taki jak opisujesz. Czyli wyrazam sie precyzyjnie, bez zostawiania czegos w domysle. Jednoczesnie zbyt doslownie bralem slowa innych ludzi, nie wyczuwajac wlasnie tych niedopowiedzen. Czesto jednak wynikaly z tego konflikty i pozniej zwrocilem uwage na ten niuans znaczenia niedopowiedzianego. Przyklad dialogu z pracy to tylko przyklad. Gdybym ja nie chcial na urodziny niczego szczegolnego, ale nie obrazilbym sie na drobny upominek to nie powiedzialbym "nie chce niczego" tylko wlasnie "nie chce wyszukanego prezentu, ale jakis upominek bylby spoko". Niestety, wiele ludzi, a zwlaszcza kobiety, dzialaja troche inaczej.

Wezmy na przyklad slynny zart o programiscie wyslanym przez zone na zakupy.

Kochanie idź do sklepu i kup parówki, jak będą jajka to kup dziesięć.
- Dzień dobry, są jajka?
- Są
- To poproszę dziesięć parówek

Kto ma technicznie ma racje? Mąż. Tylko co z tego skoro tak na prawde nie zrozumial co druga osoba mu chciala powiedziec

Pokaż więcej komentarzy (13)

Kosmonauta

w Pracbaza

14piorunów

 

Sum4piorunów

@ParisPlatynov Nie mam pojęcia, jak dokładnie nazywało się jego stanowisko, ale przyjeżdżał do nas raz na tydzień ze stukrotnie większego miasta, w którym znajdował się tekturowy, reprezentacyjny oddział firmy, i próbował na siłę wdrażać korporacyjne reguły. To było niesamowite - patrzeć, jak kompletny januszex w mieścinie <10k mieszkańców usiłuje za wszelką cenę stać sie korporacją, jednocześnie żałując pieniedzy na śrubokręty, bo przecież "możecie sobie z produkcji pożyczyć"...

Pokaż więcej komentarzy (4)