
@Half_NEET_Half_Amazing jak u walaszka

@Half_NEET_Half_Amazing jak u walaszka
RafauGruba ryba
12piorunów
RafauGruba ryba
6piorunów
Wypuscilem powietrze nosem, piorun
RafauGruba ryba
7piorunów
RafauGruba ryba
17piorunów
@Rafau Teraz społecznościówki to wirus.
radziolGURU
9piorunów
Nie stójta jak ciule! Szukać chlopów!
festiwal_otwartego_parasolaLider
10piorunów
@festiwal_otwartego_parasola w opisie jest blad. Wyglada mi na ojca kapucyna ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
DluInspirator
22piorunów
CzokowokoGruba ryba
18piorunówStop! Piątkowa nitka czas.
Poproszę o szeroko pojete "najdziwniejsze" rzeczy które widzieliście w akademiku.
Z mojej strony, pierwszy raz widziałem majtki tak brudne że nie chciały się oderwać od podłogi. Dopiero nożem dało radę xD
Raz siedziałem z kolegą i graliśmy na PlayStation (akademik to był w sumie salon gier bo chłopaki tam łupali np. w Lola od rana do nocy i nawet czasem na zajęcia nie chodziło żeby grać) i przyszedł jakiś lump, jakby z więzienia wyszedł i groził że nas pobije jak mu nie sprzedamy narkotyków xD (bo wiadomo że każdy student to dealer i sprzedaje towar).
A raz jedne dziewczyny miały otwarty pokój i ja w życiu takiego bałaganu nie widziałem. Ubrania wisiały wszędzie - na szafach l, na kaloryferach, na łóżkach, na monitorach, bielizna pomieszana z ubraniami, brudem i śmieciami na podłodze. Z pokoju wydobywał się taki zapach potu, zaległych śmieci i ludzkiego brudu - widać ewidentnie że tutaj poległo kompletnie wychowanie i nauka rodziców ewidentnych podstaw egzystencji i w zasadzie dorosłe już kobiety nie potrafiły samodzielnie egzystować i żyły jak zwierzęta chorując ekosystem.
Inna sytuacja - kolega oderwał się od grana i mówi że jest głodny. I że od tygodnia nie jadł nic poza suchym chlebem, i musi wrócić do domu żeby zjeść jakiś normalny obiad.... Ja mówię że jak to? Przecież w sklepach można kupić gotowe produkty, nie narobić się wcale i zjeść coś ciepłego.... No i pytam co mają w lodówce... Jeden mówi że paluszki rybne ale nie wie co z nimi zrobić. Inny mówi że kiełbasę kupił ale je na zimno....
Za chwilę okazało się że wszystko jest. Byłem jak Prometeusz który wykradł bogom ogień. W kuchni pokazałem im jak smaży się paluszki rybne na oleju, jak ugotować kiełbasę na wodzie a innego dnia pokazałem im jak ugotować obrane ziemniaki. Chłopacy już nigdy nie byli głodni. Gotowali kiełbasę, jeśli paluszki i ziemniaki i od tego czasu byli jak królowie życia a mnie zawsze zapraszali do akademika żeby pograć w gry i napić się piwka xD fajnie było. Ja dojeżdżałem autobusem na studia.
Wędkę nie rybę xD
@DexterFromLab o, mam teraz flashbacki.
Dołożyli nam pewnego razu do pokoju takiego młodego, nowego studenta. Gość zajął górne kojo i robił na nim prawie wszystko... spał, uczył się, jadł, trzymał buty i brudne naczynia... Na szczęście nie pomieszkał z nami długo.
@DexterFromLab koleżanka ugotowała chłopakowi barszcz z uszkami. Do zimnej, nie osolonej wody wrzuciła uszka, gdy woda się zagotowała dorzuciła ze dwie łyżki barszczu instant, zamieszała, fajrant.
Ładna była to zjadł i chwalił. 😉
@Czokowoko mieliśmy na pierwszym roku takiego ancymona, pół człowiek pół litra. Na impre do akademika przyszedł z dwoma torbami podroznymi- jedna pełna piwa, w drugiej tanie winiacze. Powiedział że się nie podzieli, bo jemu zabraknie.
Wypił wszystko sam i jeszcze litra cytrynowki skołować zdołał.
Poszliśmy na piwko nad Odrę i w pewnym momencie zachciało nam się jeść. Kumpel stwierdził, że skoczy zrobić tosty, do akademika miał może 10min pieszo. Nie było go prawie 2h bo jak robił tosty to ktoś przyszedł z flaszka, a że pili szybko to jak wracał zgubił się, wszedł przez płot na jakąś budowę i psy go goniły. Ale rzucił im tosty i uciekł...
FurtoGruba ryba
16piorunówDzień 288., strona nr 497
Z laboratorium medycznego uciekł królik służący do doświadczeń w badaniach nad szkodliwością palenia papierosów. Przeskoczył ogrodzenie, wpadł do lasu i zaraz za pierwszym drzewem natknął się na dzikiego królika. Przedstawili się sobie i dziki królik pyta:
- A jadłeś ty kiedy prawdziwa marchewkę?
- Nie.
- No to spróbuj!
I dziki królik daje królikowi doświadczalnemu prawdziwą marchewkę.
- A spałeś ty kiedyś z prawdziwą królicą? - pyta znowu dziki królik.
- Nie.
Dziki królik przedstawia królikowi doświadczalnemu prawdziwą królicę i ten kocha się z nią kilka razy z rzędu. Po ostatnim razie królik doświadczalny rusza pędem w stronę laboratorium.
- Co ty wyprawiasz? - woła za nim dziki królik.
- Wracam do laboratorium, teraz bardzo chce mi się palić.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
DluInspirator
26piorunów
Nawet przegięcie pały można powiedzieć. 😉
Fejczur sprzed 2 lat, ale dalej śmieszy, że ludzie się wtedy naprawdę o to posr_li :3
boriLider
56piorunów
mannorothLider
23piorunów
haha gadający drób xD
deafoneLider
26piorunów
@deafone Rozumiem gościa, też nie lubię się opalać ʕ•ᴥ•ʔ
razALgulLider
9piorunówPejsbuk mi wydalił taką reklamę...
Wiedzieliście, że ziomek od "babciu, to jest za⁎⁎⁎⁎ste", upadł już do poziomu fame mma?
Burzy mi to odbiór jego ryja na memach :(
Kto następny? Paweł Jumper, Krzychu Kadetem, Tumulec?
#famemma #internet #heheszki

@razALgul Tumu(L)ec vs. Kuracyja mogłoby być dobre. To ten wykopek od 'no elo' co lepe pod makdonaldem dostał
Powinien być polityczny oktagon. I tam np. Konfa kontra PSL. Wystawiają po reprezentancie w odpowiedniej wadze i go! Byłaby oglądalność i szybciej by się spory kończyły... tylko władza ludzi o silnych mięśniach nie zawsze wychodzi na plus.
mannorothLider
10piorunów
mannorothLider
14piorunów
Upiera się, że jednak wilkiem.
Yes_ManLider
16piorunów
6502Autorytet
14piorunów
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
6piorunówUwielbiam tę grę.
https://www.youtube.com/watch?v=qRs9EtyJbe4
#weirdwest #gry #heheszki

@cyberpunkowy_neuromantyk Do końca Weird Westa nie dotrwałem, ale dopóki bawiło to bawiło przednio.
Co Cię zniechęciło?
@cyberpunkowy_neuromantyk Gra się składa z kilku (bodaj pięciu?) historii powiązanych ze sobą, ale te powiązania są na początku ukryte i dopiero potem powoli się ta "większa" fabuła odkrywa z pomniejszych, zazębiających się elementów, obszar gry się nakłada/powtarza, ale protagonista się zmienia. Więc jak kolejny już raz kazali zaczynać od zera to jakoś tak... entuzjazm się gdzieś zgubił, a nowych mechanik czy innych wynalazków żeby utrzymać świeżość niestety zabrakło. No i z gameplayem się jakoś nie polubiliśmy, strzelanie mi nie podpasowało, ciężko ocenić czy coś jest na linii strzału jak jest kamera tak wysoko, osłony działają mocno średnio, a większość umiejek zdawała się niewarta paska żeby je odpalać, w zasadzie z samego bullet-time'u korzystałem. Granie pod "z buta wjeżdżam" było przez to na dłuższą metę mało satysfakcjonujące i nawet nieco irytujące. Skradanie z kolei zajmuje za dużo czasu, przeciwników jest dużo, więc olać ich i śmignąć od razu do celu nie bardzo się da, ale nie są za sprytni i eliminacja wszystkich po jednym nie stanowi większego wyzwania, więc całość się robi powolna i monotonna.
No ale dwie pierwsze fabułki zrobiłem w zasadzie ciągiem, dopóki było świeże to było świetne. Klimacik fajny, grafika prosta ale ładna, ciekawa mechanika Vendetty i ludzi z długiem wdzięczności. Niestety na trzeciej postaci się monotonia rozlała i ostatecznie do czwartej nie dotarłem. Może na pierwszych dwóch za dużo czasu poświęciłem na lizanie ścian i sprawdzanie wszystkiego, a trzeba było sprawniej główny wątek pchać? A może przejście z bardzo ciekawej postaci nr 2 do mało ciekawej postaci nr 3 zabiło tempo? Ogólnie gra dobra, kiedyś do niej jeszcze wrócę.