Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Lider

w Wybierz Społeczność

1piorunów

-Baco, co robicie żeby wam wilk owiec nie porwał?

- Ano stucek takich zem je ponaucał.

- Jakich sztuczek, baco?

- Naucyłech je, ze jak wilka wyczujom, to majom po całej łące jak te kangury skakać. Cały rok je ucyłem!

- Dość oryginalny pomysł.

- Potem mają się jedne drugim kolejno na grzbiet wdrapać, coby utwozyć takom wielką górę. Dwa lata treningu!

- Niesamowite.

- A na samej górze jedna owiecka umie tak przednimi kopytkami jedno o drugie stukać, że snopy iskier krzesze.

- Nie do wiary! I co, skutkuje?

- A nie wiem,

Lider

w Wybierz Społeczność

2piorunów

Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bacę. A baca pasie sobie owce. Czarne i białe. No i turysta się go pyta:

- Baco. Ile mleka dają te owce?

- Ano białe cy corne?

- No wszystkie.

- Białe dwa litry..

- A czarne?

- Ino tys dwa litry.

- A ile trawy jedzą?

- Białe cy corne?

- No wszystkie..

- Białe tsy kilo.-

- A czarne?

- Tys tsy kilo.

Rozmawiają tak z piętnaście minut i okazuje się, że białe owce nie różnią się niczym innym niż kolorem wełny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta się jeszcze raz:

- No to czemu baco je tak rozróżniacie?

- Ano białe owce som moje.

- A czarne czyje?

Lider

w Wybierz Społeczność

1piorunów

W jednej podhalańskiej wsi wilki wciąż napadały na stada owiec. W celu rozwiązania problemu zorganizowano zebranie, na którym byli obecni górale, przedstawiciele państwowej władzy i ekologowie. Górale postawili sprawę jasno:
- Wilków zabić!
- Zaproponowalibyśmy bardziej humanitarną metodę? - wystąpił młody ekolog, z bródką w okularkach i t - shircie z Che Guevarą? - W skrócie polega na tym, by zrobić mastektomię czyli przecięcie nasiennych kanalików wszystkim samcom. U wilków pozostanie instynkt rozrodczy, lecz samic nie będą mogli zapładniać. W ten sposób populacja wilków zejdzie do zera.
Usłyszawszy taką propozycję, górale zaczynają coś żywo dyskutować między sobą. Wreszcie wstaje stary baca, zdejmuje czapkę i mówi, zwracając się do przedstawiciela ”zielonych”:
- Posłuchaj, synuś, czy ty pojąłeś sedno naszych problemów? Wilki nie bzykają nasze owce, ale je zjadają ...

Lider

w Wybierz Społeczność

3piorunów

Chłop i jego żona leżą w łóżku. Ona szydełkuje, on czyta jakąś gazetę. W pewnej chwili mąż odkłada gazetę i pyta połowicę:

- Czy wiedziałaś, że ludzie to jedyny gatunek, którego samice są w stanie odczuwać orgazm?

- Naprawdę? - żona uśmiecha się zalotnie.

Rolnik drapie się w głowę, wstaje z łóżka i gdzieś idzie. Wraca złachany po półgodzinie i mówi:

- No dobra, krowa i owca na pewno nie mogą. Natomiast świnia kwiczała tak, że nie jestem pewien.

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów


Jak wcześniej wspominałem zacząłem ogarniać patent morskiego sternika jachtowego. Papiery podpisanego, dzisiaj miał być pierwszy rejs, stawiam się na podanym nabrzeżu i k⁎⁎wa mać, typ drze ryja, każe do siebie mówić ""Ubootkapitän" i pruje się że takiego wysokiego wzięli, że miejsca mało i gdzie qrwa mam mundur...
Ehh, czuję że będzie ciężko.

GURU0piorunów

Tylko atomowe te stare dizle to o d⁎⁎e rozbic panie

Gruba ryba1piorunów

@ErwinoRommelo Trzaśnie sobie taki całą tą elektronikę, reaktor dołoży i wielki mi kurwa Korvettenkapitän, jak łódka za niego pływa! Kiedyś to się pływało, elektrykiem za dnia a w nocy na dizlu, nie to celi te gówniarze tera. Ehh, kiedyś to było, tera nie ma kiedyś.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Heheszki

38piorunów

Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:
- Kto to był?
- Stirlitz, radziecki szpieg.
- Czemu go nie aresztujesz?
- Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.

Lider

w Wybierz Społeczność

28piorunów

Żona do męża:

– Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę, a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam – mój rozmiar!

Mąż:

– Taaa… Poszczęściło ci się.

Po paru dniach żona znowu mówi:

– Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam – mój rozmiar!

Mąż kręci głową z podziwem:

– Szczęściara z ciebie. A ja, popatrz, nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam i k⁎⁎wa nie mój rozmiar!