Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Gruba ryba

w Heheszki

5piorunów

Dzień 287., strona nr 80

Student medycyny odbywa staż w pogotowiu ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie...

W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałusza oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja.

Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa... Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit oczy... Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie. Student nie wytrzymuje:

- Co się panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?

- Eeee... niee... ja tylko tak się z siostrą drażnię... bo wczoraj jej mąż się powiesił...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Lider

w Hydepark

7piorunów

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wybierz Społeczność

13piorunów

@Ravm dołączył właśnie do klubu, który polecił mu jego kumpel, będący jego członkiem od jakiegoś czasu. Siedzą w barze, piją piwo, kiedy nagle ktoś krzyczy: 21! i sala wybuchła umiarkowanym śmiechem. Kilka minut potem ktoś krzyczy 34! i śmiech się wzmógł. @Ravm zdziwiony tym faktem, pyta kolegę:

- Czemu wszyscy się śmieją, kiedy ktoś krzyczy numer?

Kumpel na to:

- Cóż, opowiadaliśmy te same dowcipy przez tyle lat, że w końcu je ponumerowaliśmy i jeśli ktoś chce opowiedzieć któryś z nich, krzyczy tylko jego numer.

@Ravm skinął głową i spytał:

- Mogę spróbować?

Jego kumpel przytaknął i @Ravm krzyknął: 1216!. Wszyscy w klubie pokładali się ze śmiechu przez 15 minut.

- Dlaczego wszyscy śmiali się tak mocno z tego dowcipu? ? pyta @Ravm

Kumpel na to chichocząc:

- Tego akurat jeszcze nie słyszeliśmy.

@Ravm takie piękne uhonorowanie za pomoc :slightly_smiling_face:

Lider

w Wybierz Społeczność

35piorunów

Rolnik miał byka, który miał zeza i wpadał na wszystko dookoła. Wezwał weterynarza, by go wyleczył. Weterynarz mówi:

- Myślę, że najlepiej będzie, jeśli włoży się w jego tyłek rurkę i dmuchnie się naprawdę mocno i wtedy jego oczy się naprostują.

Po tych słowach weterynarz, 70-letni staruszek, wtyka rurkę w zad byka i dmucha. Oczy byka naprostowują się, ale trwa to tylko chwilę, bo lekarz traci siły i znowu wraca zez. Próbuje jeszcze raz, ale nie daje rady. Weterynarz patrzy na rolnika i mówi:

- Wygląda pan na silnego, proszę spróbować.

Rolnik się zgadza. Wyjmuje rurkę z byka, odwraca ją i wkłada z powrotem, a potem dmucha.

- Kurde! ? mówi weterynarz ? Po co ją pan odwracał?

- Chyba nie myśli pan, że będę dmuchał w rurkę, którą przed chwilą miał pan w ustach!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wybierz Społeczność

17piorunów

@Laukur poprosił to wrzucam

W. pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego kurnika przychodził sprytny lisek i pożerał jedną kurę albo koguta, zależy na co miał chrapkę. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia gospodarz

schwytał liska i zapytał:

- Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób?

Na co sprytny lisek odpowiedział:

- Nie!

A tak naprawdę to był on.

Pokaż więcej komentarzy (4)