cododiaskaAutorytet
4piorunówDo #kino mi się zachciało. Seans dziś wczesnym popołudniem, na sali w #helios zajęte 14 z 147 miejsc, mniej niż 10%. Chcę 4 osoby posadzić na środku takiego 6-osobowego wolnego slotu.
Pierwszy raz się spotykam z takim "ficzurem" i mam uczucia na tyle mieszane, że mam ochotę powiedzieć "walcie się, aż tak bardzo do kina to mi się nie chce".

>Pierwszy raz się spotykam z takim "ficzurem" i mam uczucia na tyle mieszane, że mam ochotę powiedzieć "walcie się, aż tak bardzo do kina to mi się nie chce".
@cododiaska bardzo dobry ficzer to jest. Nie raz i nie dwa szedłem do kina z wybranką i przy kupnie biletu okazywało się, że musieliśmy brać miejsca gdzieś z boku, choć na środku była masa (rzesza) pojedynczych wolnych miejsc.
I ja wiem, że irytuje ciebie, że to działa pomimo pustego (JESZCZE) kina. Większość ludzi kupuje bilety bezpośrednio przed seansem.
@KierownikW10
Też mi się zdarzało iść do kina "last-minute" i zostawały tylko kiepskie miejsca. Też widziałem odstępy po 1 fotel między grupkami ludzi i wtedy plułem sobie w brodę, że nie zaplanowałem tego choćby 2-3h wcześniej, kiedy był jeszcze wybór :smiley:
@cododiaska zarówno z punktu widzenia kina jak i klienta jest to w takim razie dobre rozwiązanie.
@KierownikW10
> zarówno z punktu widzenia kina jak i klienta jest to w takim razie dobre rozwiązanie.
E no, zaraz, ja jestem tym klientem i to wcale nie jest dobre rozwiązanie :smiley:
Dlaczego ja, robiąc rezerwację z wyprzedzeniem, mam mieć gorzej, niż ktoś, kto wpada na ostatnią chwilę?
@cododiaska ale nie masz gorzej niż ktoś, kto wpada na ostatnią chwilę. On ma prawo wybrać z pozostałych miejsc, ty masz szeroki wybór, tylko nie możesz pojedynczych foteli zostawiać. Jak dla mnie sprawa jest oczywista.
@KierownikW10
>On ma prawo
Kierując się tą logiką rozumiem, że:
* to źle, że kupuję miejsca z wyprzedzeniem
* to źle, że chcę 4 obok siebie.
powinienem wykazać się zrozumieniem dla tych wszystkich, którzy przyjdą na ostatnią chwilę i za te same pieniądze* będą chcieli wejść na seans
* najlepiej, to żebym czekał pod salą i dopiero w ostatnim momencie kupił bilety
* żeby było optymalnie, to te 4 osoby powinny zapełnić tylko te dziury, które pozostały
Dobrze rozumiem?
Mam wrażenie, że wylewasz na mnie swoją frustrację o to, że wpadasz w ostatniej chwili do kina i nie ma już atrakcyjnych miejsc, bo wykupili je _Ci źli ludzie, którzy robią to z wyprzedzeniem._
[tu obrazek z fotelem w parku i "Change my mind"]
@cododiaska zastanów się dobrze, kto tu wylewa swoją frustrację. Fajnie, że kupujesz sobie bilety z wyprzedzeniem, ale sam fakt, że płacisz wcześniej nie uprawnia cię do utrudniania życia innym klientom kina.
Taki system to świetna sprawa, tak jak już mówiłem. W znaczący sposób nie utrudnia życia, zaś ułatwia życie tym kupującym bilety później no i przede wszystkim dla kin - ułatwia wypełnienie sali, szczególnie na tych popularnych seansach.
A jak się czujesz pokrzywdzony? No trudno, nikt cię na siłę do kina nie ciągnie. Jest masa alternatywnych aktywności, nie musisz ponownie kupować biletów.
@KierownikW10
>sam fakt, że płacisz wcześniej nie uprawnia cię do utrudniania życia innym klientom kina
Po pierwsze: bądźmy konsekwentni. Fakt, że kupuję bilet wcześniej nie może się wiqzać z tym, że to ja mam ponosić konsekwencje tego, że inni klienci kina oczekują takich samych warunków kupując bilet na ostatnią chwilę.
Po drugie: co mnie obchodzą problemy innych ludzi? Może powinienem w ogóle odstąpić miejsce i oddać bilet tym, którzy przyszli na ostatnią chwilę? Albo nie kupować 4 miejsc obok siebie, tylko rozrzucić rezerwację po kątach sali, bo inni widzowie mogą przecież chcieć usiąść na środku? Przecież
>fakt, że płacisz wcześniej nie uprawnia cię do utrudniania życia innym klientom kina
>Po pierwsze: bądźmy konsekwentni. Fakt, że kupuję bilet wcześniej nie może się wiqzać z tym, że to ja mam ponosić konsekwencje tego, że inni klienci kina oczekują takich samych warunków kupując bilet na ostatnią chwilę.
@cododiaska rzeczywiście, ponosisz ogromne konsekwencje, musisz wybrać takie miejsca na sali, żeby nie zostawić jednego wolnego miejsca. Na prawie pustej sali xD
>Po drugie: co mnie obchodzą problemy innych ludzi?
Oczywiście. Co cię obchodzą problemy innych ludzi. Parkując auto zastawiasz dwa miejsca na parkingu, bo byłeś tu pierwszy i jebać innych.
Tak jak ci mówiłem. Nie podoba się? No trudno.
> Może powinienem w ogóle odstąpić miejsce i oddać bilet tym, którzy przyszli na ostatnią chwilę?
Jeśli chcesz, to możesz. Nikt ci nie broni takiego postępowania. A jak nie chcesz, to nie musisz.
@KierownikW10
Byłem pewien, że wyciągniesz ten argument, dzięki, że nie zawiodłeś :smiley:
>Oczywiście. Co cię obchodzą problemy innych ludzi. Parkując auto zastawiasz dwa miejsca na parkingu, bo byłeś tu pierwszy i jebać innych.
No więc holaholahola. Ten argument jest inwalidą. Porównujesz parkowanie na wybranym przez siebie jednym miejscu do parkowania na dwóch miejscach na raz.
Zanim będziemy dalej brnąć w tą ciekawą skądinąd dyskusję, to proszę powiedz mi, czy zgadzasz się z tym, że to porównanie jest nieprawidłowe i zupełnie nie odpowiada sytuacji.
@cododiaska porównanie odpowiada sytuacji, pomimo że nie jest w 100% adekwatne. Wystarczy jednak zacząć rozpatrywać dwa miejsca w kinie, jako jedno miejsce (bo prawie nikt nie chodzi do kina sam) i nagle się okazuje że porównanie pasuje jak ulał.
Tak jak mowiłem. Nie musisz chodzić do kina, a wypłakiwanie się nic nie zmieni. Dla mnie i dla większości klientów kin to rozwiązanie jest super. Chcesz mi udowodnić że jest inaczej? Zrób ankietę i sprawdzimy wynik.
Też im podziękuj i zrób w domu seans vod z blacjackiem i alko xD





