Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#herbata

GURU

w Herbata

35piorunów

Pora na kolejną herbatę :grinning:

Dziś zaparzyłem sobie czarną herbatę Darjeeling. Dardżylingi są herbatami pochodzącymi z jednego konkretnego regionu Indii, od którego pochodzi ich nazwa. Region ten dzięki położeniu blisko Himalajów posiada bardzo specyficzny mikroklimat, dzięki któremu zawdzięcza bardzo charakterystyczny smak i zapach herbaty. 
Sama herbata jest blendem różnych herbat Darjeeling zbieranych wiosną, więc jest to tzw. First Flush. Sklep z którego kupiłem herbatę podaje również klasę liści: FTGFOP1, co jest skrótem od angielskiego Finest Tippy Golden Flowery Orange Pekoe) – herbata FOP o bardzo wysokiej jakości, zawierająca dużą ilość pączków. 1 na końcu oznacza najwyższą klasę liści z których herbata została zrobiona.

Co do samego parzenia, bo tutaj miałem aż 2 podejścia. Za pierwszym razem zaparzyłem w moim czajniczku 5g suszu we wrzątku, czas parzenia trochę ponad 2min. No i jak pierwsze pół kubka było całkiem przyjemne, to końcówka była masakryczna. Wyszło tyle cierpkości że czułem się jakbym pił taką kiepską Sagę którą ktoś zaparzył a później z 2 dni nie wyjął torebki. Bleh. Stwierdziłem więc że herbatę srogo przeparzyłem i trzeba spróbować inaczej. 
Za drugim razem skróciłem czas parzenia do 1.5min i było już duuuuużo lepiej. Herbata w zapachu przypominała mi bardziej herbatę białą niż czarną, duuużo łąki. W smaku również jest przyjemnie, łąkowo-herbaciano ale  czuć że to herbata czarna, jest naprawdę mocna. 
Zrobiłem również drugie parzenie, tym razem 3 minuty. Łąka trochę osłabła, dominuje intensywność herbaty. Następnym razem chyba dam trochę mniej suszu.

Herbatę polecam, lubię takie łąkowe, delikatne smaki, a połączenie tego z mocą czarnej herbaty jest dla mnie całkowitą nowością 😉

Osobistość4piorunów

@Endrevoir naprawdę ładnie wyglądają te liście, jest widoczna różnica w oksydacji.

Osobiście używam koło 2-2,5 gramów na 250 ml wody i pierwsze parzenie robię bardzo krótkie (właśnie te 1,5 minuty, maks 2), bo mam wrażenie, że przy dłuższej obróbce znikają te najfajniejsze, świeże nuty. Drugie parzenie lecę zgodnie z instrukcją zazwyczaj, chociaż nie zawsze je wykonuje (moim zdaniem Dardżylingi dużo tracą przy kolejnych parzeniach).

Darjeeling to bezsprzecznie mój top 1 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk3piorunów

No i namowil kurła

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Siema herbaciane świry!

Pochwale sie wam, bo nie mam komu, nikt w moim otoczeniu nie podziela mojej herbacianej pasji :<
Ale sie jaram :3 zamowilam sobie zestaw do matchy z wszystkimi przyrzadami i wlasnie przybyl. Wybralam oczywiscie najdrozszy wariant bo czarka mi sie najbardziej podobala.
Czarka piekna ogolnie :smiley:
Zara sie biere za testowanie, tylko mi woda ostygnie :3

Smacznej herbatki!

Fanatyk3piorunów

Ooo zestaw do golenia brody, jaka maszynkę używasz?
Tylko żyletkę polsilvera nie bierz. Są ch⁎⁎⁎we.

Zawodowiec0piorunów

Jak nie próbowałaś KitKat matcha, to bardzo polecam. Z uwagi na fakt, że nie przepadam za dużą ilością cukru w batonikach, jej smak przyjemnie łamie słodycz czekolady. I ta piaskowa tekstura jaką dodaje matcha w batoniku, jest super.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Osobistość

w Herbata

15piorunów

Siema herbaciane świry! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dzisiaj w kubku gości blend czarnej herbaty Tsarevna od francuskiej herbaciarni Kusmi. Jest to jedna z dwóch bożonarodzeniowych pozycji w portfolio tej firmy, która jest dostępna tylko raz w roku (i co ciekawe, za każdym razem w innej, kolekcjonerskiej puszce). Muszę przyznać, że nie jestem wielkim fanem tego blendu. Pojawia się zatem pytanie — dlaczego go kupiłem? Otóż tegoroczna puszka bardzo mi się podoba i chciałem ją mieć.

Susz herbaciany jest naszpikowany różnego rodzaju przyprawami w dużych kawałkach (rozpoznaje korę cynamonu i skórkę pomarańczy, w składzie jest jeszcze kardamon i lukrecja) oraz aromatyzowana aromatem waniliowym. W zapachu jest bardzo piernikowo — jest sporo przypraw korzennych, słodyczy, a całość jest przełamana aromatem kandyzowanej skórki pomarańczy. Napar jest miodowo-bursztynowo. W jego aromacie wybija się przede wszystkim cynamon (bardzo kojarzy mi się z gumą do żucia Big Red), ale są też inne przyprawy i nuta pomarańczy. Nie będę ukrywał, że zapach suszu jest jednak bardziej kompleksowy i przyjemniejszy. W smaku jest słodko, piernikowo z dużą ilością ściągającego, cierpkiego cynamonu. Nut herbacianych nie wyczuwam, są one przykryte przyprawami.

Czy warto? Moim zdaniem tylko pod warunkiem, że jest się fanem tego konkretnego blendu (jest bardzo popularny i miłośnicy twierdzą, że dosyć unikatowy), piernika w płynie, albo kolekcjonuje się herbaciane puszki. W każdym innym przypadku warto sięgnąć po tańsze świąteczne mieszanki, albo stworzyć takową samodzielnie.

Cena: 108 PLN za 120 gramów

48/∞

 

GURU5piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Herbata

14piorunów

Herbatka Ceylońska, dosyć aromatyczna, wytrawna. Ręcznie zbierana przez Sri Lańskich niewolników, lekko słonawa od ich łez, tak mnie się wydaje. Polecam dodać odrobinę miodu dla smaku żeby przegryźć smaki.

Nawet dobra bym powiedział no i elegancko cyk-myk w torebeczkach susz opakowany. Co ja, w ręku mam ten susz trzymać i lać wrzątek jak jest luzem? Baby nie mam teraz na takie zabawy, co kto lubi.

3/3, polecam ale bez znaku jakości.

 

Autorytet1piorunów

Ceylońska herbata dobra jest, nie powiem, że nie.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Zrobilam pumpkin matcha latte. Mega niedobra bo kupilam jakas dynie w sloiku, ktora jest zaoctowana :confused: ale efektownie to wyglada wiec podziwiajcie!

Gruba ryba4piorunów

@GtotheG Herbata z octem? To się chyba herbata po brytyjsku fachowo nazywa.

Aż mi się przypomniało jak kiedyś kumplom herbatę przez przypadek posoliłem. Ja w ogóle nie słodzę, od zawsze niemal. I jak mnie poprosili to im białego proszku dosypałem a matka w cukierniczce sól trzymała xD

Gruba ryba4piorunów

@GtotheG trochę jak zawartość worka po liposukcji xDD

Pokaż więcej komentarzy (32)

GURU

w Hydepark

18piorunów

Strasznie zmarzłem w robocie, to się herbatką rozgrzeję :grinning:

Dzisiaj przedstawiam wam aromatyzowaną herbatę Milk Oolong. Jak sama nazwa wskazuje jest to herbata która jest naturalnie aromatyzowana mlekiem.

Susz herbaciany wygląda bardzo podobnie do poprzedniego oolonga który opisywałem - liście są zwinięte w kuleczki. Sam susz, jak i już zaparzona herbata pachnie słodko, mleczno-śmietankowo. Czuję również taki zapach który kojarzy mi się tylko i wyłącznie z oolongami - no zapach oolongowy xD
Herbatę parzyłem w stylu europejskim, w czajniczku(pojemność ok. 300ml). Zaparzyłem 6g suszu w wodzie o temperaturze 90 min. Pierwsze parzenie 2min z małym haczykiem, drugie 4min, trzecie ponad 8. Napar bardzo jasny, żółtawy. No i zapach jak opisywałem wyżej jest fajny, to już w smaku dla mnie bieda. Jest płasko, wyczuwam jedynie na dnie gardła tą delikatną śmietankę. Dla mnie za mało żeby się tą herbatą zachwycać, całe szczęście kupiona w zestawie degustacyjnym oolongów, więc dużo mi jej nie zostało 😛

Gruba ryba1piorunów

@Endrevoir jedna z moich ulubionych! Ciagle ostatnio se zapominam dokupic :smiley: smacznego!

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Herbata

28piorunów

Przyszła zima, więc nadszedł czas na herbatkę zimową :grinning:

Ten weekend spędzam w domu rodzinnym, gdzie nie mam dostępu do mojej małej kolekcji. Ale człowiek nie wielbłąd i coś pić musi.... Mały wypad do sklepu, kupiona sypana herbatka cejlońska, pomarańcza, imbir, owoce kardamonu. Goździki oraz cynamon się znalazły 😛 Dodatkowo domowy sok z malin zrobiony przez moją mamę. Do ok. 1.5l wody wrzucone dodatki, jak się woda zagotowała to 4 łyżeczki herbaty. Po kilku minutach wlałem malinkę i włala!

Słodziutka herbata o smaku pomarańczy, maliny, imbiru. Gdzieś z tyłu goździk, kardamonu nie wyczułem, chyba za mało dodaliśmy. Wystarczyło na 4 duże kubki napoju :grinning: Z herbatą to już wiele nie miało wspólnego ale za to jakie smaczne!

 

GURU8piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Herbata

35piorunów

Siema herbaciane świry! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dzisiaj w kubku gości blend czarnej herbaty St Petersburg od francuskiej herbaciarni Kusmi. Ale od początku. Późna jesień i zima to dla mnie czas herbaty z mlekiem. Czas na sprawdzenie, która z moich herbat będzie najlepiej smakowała jako bawarka. Na pierwszy ogień wybrałem mieszankę czarnej herbaty aromatyzowaną olejem bergamotkowym oraz aromatami czerwonych owoców i karmelu. Nie jestem fanem stosowania aromatów, nawet tych naturalnych. Nie jest to kwestia jakiejś specjalnej niechęci do tego składnika, po prostu preferuje herbaty, których smak bierze się z dodatków i/lub olejków. Dlaczego? Bo zazwyczaj są mniej intensywne.

Susz jest ładny, mocno poskręcany, ciemny i jednolicie wybarwiony. W aromacie jest sporo słodyczy — zarówno herbacianej jak i karmelowej. Gdzieś w tle majaczy nuta owocowa, ale jest dosyć delikatna. Napar jest dosyć ciemny, z ładnymi refleksami. Zapach gotowej herbaty jest bardzo przyjemny, chociaż intensywny. Jest karmel i kandyzowane owoce. Aromatów herbacianych zupełnie nie wyczuwam. W smaku jest dosyć nijako. Jest karmel, który przykrywa w zasadzie wszystko, jest trochę chlebowej słodyczy i odrobina niespodziewanej cierpkości, która kontruje całość. Nut owocowych nie wyczuwam.

Herbata z mlekiem (w proporcjach 3 części herbaty, 1 część mleka): Aromat jest bardzo fajny, kojarzy mi się z Werther's Original z owocowym twistem. W smaku jest podobnie — śmietanka, karmel, trochę cierpkości. Naprawdę fajna bawarka.

Podsumowując, St Petersburg nie sprawdza się jako blend typu Earl Grey (za mało tutaj bergamotki), natomiast może podpasować komuś, kto lubi słodkie, karmelowe herbaty. Bawarka była bardzo przyjemna. Patrząc całościowo jest to jednak herbata, której nie kupię ponownie.

Cena: ~23 PLN za 20 gramów (kupiona w zestawie 5 miniaturek)

47/∞

  

Osobistość1piorunów

Myślałem że ja świruje z herbą ale jednak nie

Gruba ryba0piorunów

@TheLastOfPierogi kusmi jest mega dobra tylko hmmm parzyli mi kiedys w firmowym sklepie i byla wow, a w domu jak parzylam to byla dobra, ale juz nie az tak smaczna i do dzisiaj rozkimniam czy to byla kwestia wody czy czegos innego.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

18piorunów

Jak myślicie, jak sobie zamówię z okazji  12 nowych herbat to żona zauważy? :rolling_on_the_floor_laughing:

GURU10piorunów

@Endrevoir 
LIfe hack: Powiedz że to dla niej. 😛

One nawet tego nie sprawdzają!

Wirtuoz4piorunów

@Endrevoir ja juz 10 atramentów zamówiłem. One nie mogą o tym wiedzieć xD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

19piorunów

Drogie herbaciane świry,

w nawiązaniu do tego wpisu, ( https://www.hejto.pl/wpis/hej-po-ktoryms-herbacianym-wpisie-postanowilem-sam-zrobic-sobie-entry-level-do-h ) chciałbym Wam tylko powiedzieć, że stworzyliście potwora.
Myślałem, że herbaty które pijam są w miarę dobre (Ahmed, Dilmah, Adalbert), ale one obok dobrych herbat to nawet nie stały.

Właśnie kupuje nowy set do herbaty, bo trzeba takiego z zaparzaczem i przemeblowuję spiżarkę, żeby zrobić sobie szufladę herbacianą :smiley:

DZIEKUJĘ!

GL

  

GURU7piorunów

No i bardzo dobrze, dlaczego tylko my mamy wydawać fortunę na śmieszne listki co zabarwiają wodę 😂 :rolling_on_the_floor_laughing:
Dawaj znać co ci smakuje bo ja w czarne dopiero wchodzę i z chęcią usłyszę kilka polecajek.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Jedzenie

24piorunów

Późny obiad. Wariacja na temat Pad Thai. Ryżowy makaron podsmażony na jajku, tofu wędzone, cukinia, czerwona papryka, ostra papryczka, kilka kropel sosu Piri Piri i pestki dyni. Deserowo matcha, jak już mi wypali ryj (° ͜ʖ °)

GURU3piorunów

@Klamra Pad Thai, Piri Piri.. Za moich czasów to było patataj i purre, i człowiek się cieszył!

Gruba ryba0piorunów

@Klamra z niejednego pieca pad thai jadłem bo to jedno z moich ulubionych dań ale takiego czegoś jeszcze nie widziałem, smacznego!

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Dyskusje

12piorunów

Moi drodzy!!

Ponieważ bardzo denerwuje mnie fakt że po raz kolejny zostało mi zarzucone iż stosuje reklamę pewnego sklepu z herbatami w którym robię zakupy, mam do was pytanie. Czy chcecie żebym nie umieszczał nazwy sklepu w postach i zdjęciach?

Jako argument za umieszczaniem zawsze uważałem to że w momencie gdy komuś się spodoba opis herbaty która opisuje, będzie wiedział gdzie może ją kupić.
Argumentem za nie umieszczaniem jest dla mnie tylko i wyłącznie fakt że dostaje zarzuty reklamy sklepu(za którą NIC NIE MAM, jest to moja osobista deklaracja)

Zapraszam do dyskusji pod postem.

Ankieta jest dla mnie wiążąca, jeśli lud zdecyduje żeby nie pisać na temat skąd biorę herbaty, tak uczynię!!

 

Czy chcecie żebym umieszczał nazwę sklepu?

  • Tak87%
  • Nie13%

83 głosów

Autorytet1piorunów

@Endrevoir Że tez zawsze znajdzie się jakiś jełop szukający dziury w całym. Nie zwracaj uwagi. Najlepiej od razu ich na czarną.

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Herbata

30piorunów

Wtorkowa noc to..... herbaty czas 😛

Dzisiaj pragnę przedstawić mix białej herbaty Marakuja i Brzoskwinia. Jest to naturalnie aromatyzowana herbata biała z Malawi, więc jest to moja pierwsza herbata z kontynentu afrykańskiego ;) 
Liście herbaciane pochodzą z plantacji Satemwa, która została założona w latach 20 XX wieku przez szkota imieniem Maclean Kay który kupił ziemię od plantatora tytoniu. Od tej pory jego rodzina(w tym momencie 3 pokolenie) zajmuje się tym ogrodem, starając się jednocześnie pomagać lokalnej społeczności. Posiadają kilka klinik oraz wspierają szkoły w których uczy się ponad 1000 afrykańskich dzieci. Dodatkowo wspierają 120 młodych uczniów poprzez finansowanie stypendiów.

Co do samej herbaty, to w składzie poza samą białą herbatą znajdziemy również hibiskus, dziką różę, jabłko, płatki słonecznika, oraz naturalne aromaty brzoskwini i marakui. Susz jak to przy blendach nie składa się z całych liści. Herbatę parzyłem w temperaturze 85 stopni, do kubka 300ml wsypałem 5g suszu. Pierwsze parzenie 2min, drugie wydłużyłem do 4. Napar jest jasny, brązowy, może bursztynowy. W aromacie herbaty bardzo mocno czuć tytułową brzoskwinię, oraz inne, kwaśne owoce. Smak jest ciekawy, bo słodki smak przełamuje właśnie kwasowość owoców. Można trochę skrócić parzenia, wtedy nie wyjdzie aż tak dużo kwasowości. Nie są to niewiadomo jakie wodotryski, ale jest to ciekawa propozycja na wieczór.



Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty

Inspirator0piorunów

>@Endrevoir Wtorkowa noc to..... herbaty czas 😛
Jest to również noc darmowej reklamy. Serio myślisz że ludzie tego nie widzą?

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

56piorunów

Niemiecki portal zbadał czarne herbaty dostępne w marketach i wyniki są... TRAGICZNE.

Pestycydy, toksyny. Wyniki są za paywallem, ale podsumowanie jest takie:
Na 24 zbadane:

* Do dwóch marek nie mają zastrzeżeń
* Dwie przeszły nagannie
* Reszta to koktajl pestycydów

Po polsku:
https://www.dlahandlu.pl/detal-hurt/wiadomosci/czarna-herbata-w-tescie-koktajl-toksyn-roslinnych-i-pestycydow,134726.html
Oryginał:
https://www.oekotest.de/essen-trinken/Schwarzer-Tee-Labor-findet-in-EU-verbotene-Pestizide-im-Tee_14164_1.html
Oryginał, ale przez google translate:
https://www-oekotest-de.translate.goog/essen-trinken/Schwarzer-Tee-Labor-findet-in-EU-verbotene-Pestizide-im-Tee_14164_1.html?_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=wapp

 

Kosmonauta14piorunów

Najlepsze "Lebensbaum Assam Schwarztee Broken kräftig-malzig" (Ulrich Walter) oraz "Darjeeling FTGFOP1 Pussimbing First Flush" (Tee Gschwendner). Najbardziej skażona "Cornwall Ceylon-Assam Schwarzer Tee" (Norma). Chyba przeciętnemu konsumentowi w Polsce nic to nie powie. Źródło https://www.t-online.de/leben/testberichte/id_100261290/oeko-test-pestizide-in-schwarztee-lassen-mehrere-tees-durchfallen-.html

Gefährliche Pestizide: Gleich fünf Tees fallen im "Öko-Test" durchMit dem Herbst kommt auch die Hochzeit des Tees nach Deutschland. Doch in einigen Schwarzen Teesorten sind Gifte enthalten, wie "Öko-Test" zeigt.www.t-online.de
Specjalista1piorunów

Polecam kupować herbatę w herbaciarni, jakość bez porównania, a cenowo wychodzi podobnie bo potrzebujesz znacznie mniej liści do zaparzenia i nie ma tych patyków w liściach.

Ja znalazłem sobie herbaciarnię na allegro, którą kojarzyłem z mojego miasta. Co ciekawe nigdy nie zajrzałem do ich sklepu stacjonarnego.

Jak z toksynami to nie wiem, nie badałem.

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Hydepark

33piorunów

Z okazji przejścia do  dostałem . Korzystając z wolnej soboty przystąpiłem do ułożenia tego wspaniałego zestawu :grinning: To mój 3 zestaw lego, z tego 2 technic, ale ten jest największy. Już widzę że zabawy to będę miał na kilka dni, bo po kilku godzinach zabawy(z przerwami) udało mi się dojść do ok. 80% pierwszego zestawu klocków, a są 3! Na dziś już koniec układania, ale wracamy do imprezy jutro :grinning:

na zdjęciu będzie na tagu w następnym tygodniu 😛

Gruba ryba1piorunów

To na zdjęciu to 80%?XD

Kompan0piorunów

Panie, ale to jest przecież zestaw na 30 minut oO

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Szukasz alternatywy dla porannej kawy? Może czas na matcha latte! 😉

Co to jest matcha?

Matcha, czyli sproszkowana zielona herbata, powstaje z liści herbaty chińskiej, jednak w przeciwieństwie do klasycznych wersji naparu zawiera o wiele więcej cennych substancji prozdrowotnych.

Czemu warto ją pić?

Zawiera:

silne przeciwutleniacze, np. EGCG – pomagają one przeciwdziałać powstawaniu wolnych rodników i ich wpływowi na organizm. Dzięki temu wspierają procesy, które zapobiegają uszkodzeniom tkanek i starzeniu się organizmu. To wspaniali sprzymierzeńcy w walce o młody wygląd. Co więcej, EGCG pomaga zahamować wzrost komórek nowotworowych.* Dzięki temu przeciwutleniacze wspomagają redukcję ryzyka wystąpienia m.in. raka żołądka, jelita grubego czy prostaty;
L-teaninę – jest aminokwasem, który wspiera m.in. pracę mózgu. Dzięki swoim właściwościom pomaga zredukować stres i ułatwić relaksację.* W rezultacie wspomaga utrzymanie spokoju i uzyskanie uczucia odprężenia. Co więcej, L-teanina pomaga także zachować właściwy poziom dopaminy i serotoniny, a więc wspiera zasypianie, normalizowanie ciśnienia krwi, poprawę pamięci i koncentracji; 
kofeinę – wspomaga działania pobudzające. Co ciekawe, matcha zawiera jej więcej niż kawa. Jednak, dzięki właściwościom L-teaniny zawartej w matchy, przypływ energii z kofeiny jest stopniowy.* Ten pierwszy składnik wspiera także niwelowanie nieprzyjemnych skutków spożycia kofeiny, takich jak nadpobudliwość czy nerwowość;
witaminy A, E i C oraz składniki mineralne, takie jak potas, cynk, wapń i żelazo – pomagają odżywić organizm i utrzymać właściwy poziom potrzebnych substancji. Tym samym wspierają m.in. pracę układu immunologicznego.*

Dzisiaj zrobię sobie porównanie dwóch herbat matcha, bo zaparzyłam obie na raz i łatwiej porównać. :smiley:

Po prawej Matcha Monzen
https://eherbata.pl/matcha-monzen-organic-30g-2569.html

Pomimo tego, że na eherbata.pl wygląda na ciemną w rzeczywistości jest jaśniejsza niż ta druga herbatka (zdjęcia na stronie sugerują odwrotnie).
O niej już pisałam, delikatna w smaku, przyjemna, idealna do matcha latte, dosyć dobrze się rozpuszcza, ale trochę grudek zostaje.
Myślę, że dobra do wypieków przez ten jej dosyć żywy kolor.

Po lewej Matcha Keiki
https://eherbata.pl/matcha-keiki-organic-100g-2559.html

Ta jest ciemna, gorzka, dobrze się rozpuszcza. Chyba tylko dla koneserów :smiley: Ja tam lubię gorzkie smaki. Na stronie ją polecają do wypieków, ale patrząc na jej barwę to czarno to widzę 😉 chyba, że ktoś chce mocno zbalansować smak słodyczy gorczyczką.

Jak zrobić matcha latte?

Trzeba mieć jakąś trzepaczkę, ja trzepie sobie trzepaczką z blendera, ale jak ktoś chce to są takie specjalne miotełki tradycyjne drewniane do ubijania matchy. (w ciul drogie co mnie powstrzymuje od zakupu) :smiley: Sam proces trzepania jest zabawny, jest to pewnego rodzaju ceremonia i czas dla Ciebie - więc jak ktoś lubi się bawić przy kawie, czy przy yerba mate, to może czas na spróbowanie zabawy z matchą. Zalewasz łyżeczkę matchy wodą w temp. 70-80 stopni, w kubku, ja mam taki duży pół litrowy, to bardziej jak dwie porcje. Trzepiesz. Musi się spienić i dobrze rozpuścić. Ja następnie w drugim pojemniku, wysokim, robię sobie miks - teraz to zabrzmi głupio - mleka kokosowego i mleka kokosowego. xD O co kaman? Są mleka roślinne w kartonach - możesz wybrać jakiekolwiek mleko roślinne, ja z powodów zdrowotnych najlepiej reaguję na mleko kokosowe bądź migdałowe (ale jak lubisz to sojowe, ryżowe, owsiane, albo standardowe od krowy - też się nada!) i miksuję to z rzeczami które można kupić w puszce tzn. krem kokosowy, albo mleko kokosowe z puszki - tych produktów jest tak wiele i różnych marek, że możesz sobie potestować co ci najbardziej podchodzi, ja polecam firmę Suree (coconut milk/coconut cream) - krem będzie gęstszy, mleko będzie rzadsze, znowu zależy jaki efekt chcesz uzyskać. Miksujesz te dwa mleka, robi się ładna puszysta pianka/kremik i wlewasz do herbatki i pijesz :smiley:
Dla smaku można dodać rzeczy jak cukier, cynamon, kardamon - co kto lubi.

Ja do kubka 500 ml biorę:

* 2.5g-5g matchy (na oko sypię)
* 2 łyżki tego mleka czy kremu kokosowego z puszki (uwaga bo to ma masę kalorii! nie przesadzać)
* ok. 200 ml mleka z kartonu

Dla ludzi, którzy lądują po kawie w toalecie i takiego efektu by chcieli, u mnie identyczny efekt jest po matchy. Tylko nie mam drgających powiek jak po kawie :smiley: Jak będziecie pili pierwszy raz to nie przesadzajcie bo to dużo zieleniny na początek i jak macie mało błonnika w diecie to może się pojawić jakiś ból brzuszka, a tego nie chcecie. Kilka pierwszych dni mniejsza dawka na przyzwyczajenie.
Na koniec dodam jeszcze, że jest super jeśli się odchudzasz i chcesz spożywać mniejsze porcje - przez gęstość zapycha brzuszek, no i ma całkiem sporo kalorii przez to mleko kokosowe, także może służyć za "podrabiany" posiłek, żeby oszukać organizm :smiley:
Smacznej herbatki i pięknego weekendu!

Gruba ryba2piorunów

@GtotheG Oryginalna japońska matcha jest bez porównania bardziej zielona i esencjonalna w porównaniu do chińskich podróbek: żółtych i bez smaku. Może kiedyś zrobię zdjęcie obu sproszkowanych matcha na białym talerzyku. Różnica w kolorach ogromna.

Tytan3piorunów

@GtotheG jak chcesz pić ją z mlekiem, to te tańsze są lepsze. Są bardziej intensywne a mleko i tak przykryje większość niuansów. Droższe jednak najlepiej pić tradycyjnie. Jednym z aspektów matchy jest to jaka zawiesina się tworzy i w jaka piana powstanie. Tych efektów nie otrzymasz za bardzo robiąc standardowymi utensyliami

Pokaż więcej komentarzy (49)

GURU

w Herbata

25piorunów

Piątek weekendu początek :grinning: A na jego dobre rozpoczęcie, herbatka! :grinning:

Proszę państwa, dzisiaj mam dla was PRAWDZIWY SZTOS. Mam przyjemność zaprezentować wam herbatę oolong Tie Guan Yin, czyli tłumacząc na język polski Żelazna Bogini Miłosierdzia. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć że to jest najwspanialsza herbata jaką mi się udało do tej pory zaparzyć!

Ale może najpierw o samych oolongach, bo pewnie większość z was stwierdzi że coś sobie wymyśliłem i takie słowo nie istnieje 😛 Herbaty oolong są bardzo często nazywane w polsce herbatami niebieskimi, co jest błędne, ponieważ prawidłowo powinno być tłumaczone jako herbata turkusowa. Produkcja tego rodzaju herbat różni się od innych, że po zwiędnięciu liści, najpierw liście się podrzuca bądź zwija, żeby pobudzić proces utleniania się liści herbaty. Przez to niektóre oolongi, w tym również dzisiejsza mają susz w postaci takich zwiniętych nieregularnych kuleczek.

Przechodząc do samej herbaty w jej przypadku istnieje świetna legenda. Według niej, istnienie herbaty Tie Guan Yin zawdzięczamy szacunkowi i dobroci pewnego ubogiego, chińskiego farmera, pana Wei. Chodząc do pracy w pole mijał on bardzo zaniedbaną świątynię bogini Guanyin. Nie miał pieniędzy na pełne jej odrestaurowanie, postanowił jednak odwiedzać świątynię, porządkować ją i palić kadzidła dla Guanyin. Pewnej nocy ukazała mu się we śnie owa bogini i powiedziała, że w jaskini za świątynią znajduje się prezent – podziękowanie za pobożność i dobre uczynki rolnika. Rolnik udał się więc do jaskini i znalazł w niej sadzonki herbaty. Zabrał je ze sobą, zasadził i oczekiwał, pieczołowicie o nie dbając. Z sadzonek wyrosły piękne krzewy, którymi dobry pan Wei podzielił się z sąsiadami. Ze sprzedaży herbaty mogli się utrzymać, godnie żyć i w pełni wyremontować świątynię bogini, której zawdzięczali poprawę losu.

Samą herbatę parzę zawsze w stylu gongfu cha. Do uprzednio zagrzanego gaiwana( pojemność ok. 100ml) wrzucam 5-6g suszu i zalewam wodą w temperaturze ok. 90 stopni. Dwa pierwsze parzenia trwają 20s, każde następne parzenie robię 10s dłuższe. Takich parzeń jestem w stanie zrobić 10! Sam smak jest dla mnie niesamowity, to po prostu kwietna łąka w płynie. Napar jest bardzo jasny i mega orzeźwiający. Końcowe parzenia mi wchodzą bardziej w nuty trawiaste, ziołowe aczkolwiek nadal piję je z przyjemnością. Dodatkowo na ustach pozostaje taki fajny posmak tej herbaty jeszcze jakiś czas po jej wypiciu. Mniam!
Zwracam uwagę na stosunkowo niską jeżeli chodzi o herbaty cenę(16zł/50g), przez co stosunek cena/jakość jest niesamowity. To niewątpliwie mój nr 1 jeżeli chodzi o moją kolekcję herbat i gdy mam ochotę na coś specjalnego to zawsze sięgam po nią.

P.S. Wcale się nie wzoruję ze zdjęciami na pewnym panu który również postuje o herbatach :rolling_on_the_floor_laughing:

Osobistość3piorunów

@Endrevoir ech, nie potrafię się przekonać do oolongów. Mam ich trochę, ale chyba żaden mi nie podszedł. Dojrzewam powoli do decyzji, że spróbuje wszystkich, które mi zalegają w domu i jak nie cyknie, to się ich pozbędę. Prawdopodobnie kiedyś kupię jakiegoś oolonga GABA, bo jeszcze nie piłem tego stylu jeszcze.

Wydaje mi się, że mam gdzieś tego konkretnego oolonga, bo nazwa mi się kojarzy, ale nie mam jej w excelku z herbatami (może przyszła jako próbka). Poszukam i zobaczę jak smakuje.

Bardzo fajne szkło! Widziałem je parę razy na youtube w wersji bez ucha i chyba sobie kupię.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Herbata

18piorunów

Siema herbaciane świry! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dzisiaj w kubku gości cejlońska czarna herbata Blackwood OP. Wybór nie jest przypadkowy, wczoraj omawiałem herbatę ze Sri Lanki w wersji budżetowej, więc dzisiaj czas na droższą markę. Herbata pochodzi z ogrodu herbacianego Blackwood, znajdującego się w prowincji Uwa na południu wyspy. Skrót OP to tzw. scoring herbaty (czyli sposób oceny jakości), w tym przypadku oznacza on Orange Pekoe, czyli cały mocno zwinięty liść.

Wygląd suszu jest ładny, liście w znacznej większości są całe i jednolicie wybarwione. I tutaj pierwsza ciekawostka — na zdjęciu numer dwa znajduje się porównanie herbaty Blackood OP (po lewej) i Jones (po prawej). Różnica w wyglądzie jest bardzo niewielka, delikatnie różni się odcień i Jones ma odrobinę więcej połamanych liści. W ślepym teście na pewno nie byłbym w stanie rozróżnić jednej od drugiej. Aromat suszu jest bardzo przyjemny, owocowy, słodki. Napar jest bursztynowy. Sporo dzieje się w jego aromacie — na początku jest sporo nut owocowych, uderzających w dżem, które przechodzą w skórę, tytoń, kadzidło i drewno. Herbata ma kompleksowy smak, dosyć zbieżny z aromatem. Sporo jest tutaj nut ostrych — pieprzu, skóry, drewna, oraz owocowo-dżemowych. Kontruje to body, które jest słodkie, maślane, a odczucie w ustach aksamitnych. Cierpkości nie stwierdzono.

Obie herbaty są, mimo pewnych podobieństw, inne. Jones to fajna herbata codzienna, która sprawdzi się ze wszelkimi dodatkami. Blackwood OP to napar degustacyjny, z dosyć zniuansowanym smakiem, fajnie prezentujący to jak dobre mogą być cejlońskie herbaty. Czy warto zapłacić za niego dziesięć razy więcej? Moim zdaniem tak, ale to oczywiście kwestia indywidualna.

Cena: 24€ za 100 gramów

46/∞

 

GURU3piorunów

Bywalem czasami w tym sklepie,naprawde bardzo fajny panel herbat maja, drogo tam troche ale od czasu do czasu sobie pozwole.

Osobistość1piorunów

@ErwinoRommelo z ciekawości, w jakim mieście? Mój faworyt to Le Marais w Paryżu, pomysł z restauracją z daniami z herbatą jest ekstra, słodycze w kawiarni też robią robotę. Niestety, ceny segment premium+.

GURU3piorunów

@TheLastOfPierogi dokladnie w tym w Marais, punkt przy Louvrze jest sredni bo nastawiony na turystyke, ciezej dla takich noobow jak Ja wypytac sprzedawcow o rady, w sumie te rady nie potrzebne bo i tak zawsze biore czarne lekko cytrusowe w tym rosyjskim stylu. Slodyczy nie testowalem zabardzo za slodkim nie przepadam.

Osobistość1piorunów

@ErwinoRommelo jeżeli nie piłeś spróbuj kiedyś blendu "Marco Polo", nie ma specjalnie odpowiednika wśród herbat innych marek, ma bardzo ciekawy smak, no i to znak rozpoznawczy MF.

Też nie przepadam za słodkim, ale bardzo mi pasują te biszkopty sables z herbatą, są bardzo fajne do maczania w herbacie i nie przytłaczają. Ja też lubię te herbaciane dżemy, ale tam jest 60% cukru, więc nie polecam xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Herbata

49piorunów

Jednym z najfajniejszych momentów w tym hobby jest odkopanie z głębi kredensu herbaty, o której istnieniu zapomniałem jakiś czas temu. Jeszcze lepszy jest moment, kiedy okazuje się to być totalny unikat i ciekawostka.

Tutaj herbata oolong Shui Xian w dosyć nietypowej formie, bo prasowana w ciastko. Do tego naprawdę dojrzała, bo data prasowania to rok 2012. Herbata pochodzi z prowincji Fujian, jest uprawiana w paśmie górskim Wuyi Shan.

 

Gruba ryba1piorunów

@TheLastOfPierogi co Ty masz tyle tych herbat skitranych? XD ja to bym sie to w sumie bala pic juz po takim czasie, chyba, ze je przechowujesz w dobrych warunkach - sucho, chlodno, ciemno.

Osobistość1piorunów

@GtotheG kupowałem sporo w Chinach i o niektórych zapomniałem xD. Na szczęście zachomikowane mam same herbaty, które dobrze znoszą dojrzewanie, więc nie ma tutaj żadnego ryzyka. Chłodno i ciemno jest, sucho nie bo pu erhy wymagają odpowiedniej wilgotności ;).

Osobistość2piorunów

@GtotheG przy odpowiedniej wilgotności nie powinno pleśnieć. Co ciekawe jest pewien rodzaj grzyba (Eurotium cristatum, popularnie nazywany złotym kwiatem), który jest niegroźny i bardzo podbija cenę herbaty, bo jest uważany za lekarstwo w chińskiej medycynie (chociaż brakuje dowodów co do ew. korzyści). Zdjęcie z internetu poniżej:

Pokaż więcej komentarzy (9)