Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#herbatacodzienna

GURU

w Herbata

18piorunów

No dobra, napijmy się herbaty!

Dzisiaj piję tajwańską herbatę którą otrzymałem jako gratis do zamówienia, mianowicie Oolong GABA. O GABA już wspominałem po krótce w innym wpisie, więc tylko po krótce o tej herbacie 😉 jest to dość mocno pieczony oolong wykonany z kultywaru JinXuan, czyli znanego mi z pysznej mleczno-kwiatowej niepalonej wersji oolonga. Więc mamy tutaj całkowite przeciwieństwo obróbki tego typu herbaty.

Susz jest czarny, skręcony w znane wszystkim fanom tajwańskich oolongów kuleczki. W aromacie wyczuwam delikatnie orzechy. Parzyłem w stylu zachodnim, wrzątek, 5g/250ml. Parzenia: I:2min, II: 3min, III: 6min. Wyszedł dość ciemny, czerwony napar o delikatnym, słodowym aromacie. Pierwsze parzenie wyszło dość płaskie w smaku, od drugiego bardziej zaczęły być wyczuwalne aromaty słodowe, kwaśne. Może to i zdrowa herbata, ale nie przypadła mi do gustu. Upewniam się w tym że palone oolongi to nie moja bajka. Dobrze że to tylko gratis.

Lider

w Herbata

29piorunów

Earl grey ze skórką pomarańczy

Gruba ryba7piorunów

Earl Grey Orange, mój daleki kuzyn!

Gruba ryba1piorunów

@Earl_Grey_Blue zli bracia blizniacy maja dopelniajace sie kolory

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Herbata

15piorunów

Thai Ruanzhi Oolong z eherbatki

GURU2piorunów

@WujekAlien uuuu bardzo dobry oolong! Uwielbiam niestety się skończył 😒

Lider3piorunów

@Endrevoir trochę pokpiłem sprawę, bo właśnie przeczytałem, że zalewa się go nawet 4 razy, a ja piję max 1 herbatę dziennie 🤣 w smaku jest bardzo ciekawy, choć wolę czarne od zielonych herbat, to ta jest przekonująca :)

GURU3piorunów

@WujekAlien tak, w tym stylu można wiele razy 😉 ja parzę go głównie w stylu gongfu cha, ale rozumiem że nie wszyscy muszą być tacy pojebani w kwestii herbaty jak ja :stuck_out_tongue_winking_eye:

Zawsze możesz dodać mniej liści i zaparzać go dłużej, wyjdzie ci idealnie jedno parzenie i nie zmarnujesz liści

Lider2piorunów

@Endrevoir dzięki, spróbuję następnym razem :)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Herbata

24piorunów

Masala chai

GURU3piorunów

@WujekAlien mleczka sobie dolej, bez tego to nie masala!

GURU2piorunów

@WujekAlien spoko, sam jeszcze do herbaty z mlekiem się nie przełamałem xD

Gruba ryba5piorunów

@WujekAlien @Endrevoir Bo życia nie znacie xd Dobra bawarka to jest sztos. Z czego masz tę masalę? Jako anegdotkę powiem, że raz zamówiłem na Litlle India w Singapurze do obiadu i nie wiedziałem na co się piszę. Herbata na słono to nie jest szczyt marzeń xd Wziąłem łyka i koniec. Jak wychodziłem z restauracji to mnie Hindus gonił, że herbaty nie wypiłem xD

Lider1piorunów

@Earl_Grey_Blue z eherbaty :)

GURU1piorunów

@WujekAlien ooo widzę że w końcu było zamówienie, ciekawym co tam przyszło 😉

Lider1piorunów

@Endrevoir to akurat teściom zamawiałem i Masala wciągnięta przy unboxingu paczki.
Dla siebie już zamówiłem i czekam na dostawę 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Herbata

18piorunów

Zastanawiam się po co to ja sobie robię… Ale to Wy mnie do tego namówiliście!! Znowu kupiłem wędzonkę!

Kilka razy ktoś wspominał o tym podobno świetnym earl greyu wędzonym z Malawi… Że podobno taki super, że w ogóle świetny i że dymu to tylko trochę… To się skusiłem i kupiłem to Earl Grey Satemwa Natural…. No co mogę powiedzieć? Liście herbaty suszone nad drewnem gujawy nadały tej herbacie sporo aromatu dymnego. Nie ma tu całe szczęście chamskiego oscypka jak w Malawi Thyolo Moto, więc tragedii nie ma. No i bergamotkę czuć, nie da się ukryć. Herbatę parzyłem oczywiście wrzątkiem, dałem ok 3.5g/250ml wody - opcja dla fanów Lapsanga to 4g albo więcej, dla mnie jest wtedy za mocna. I parzenie 2min, II 4min. Powiem szczerze że jak zaparzyłem ją sobie pierwszy raz to miałem ochotę ją wyrzucić… Ale nie dałem się i spróbowałem jeszcze raz i po pewnym przyzwyczajeniu się stwierdzam że nie jest źle - Bergamotka cały czas jest na pierwszym miejscu, ale to wędzenie ciekawie podkreśla olejek. Pewnie więcej nie kupię, ale czerpię przyjemność z picia tej herbaty!!


Gruba ryba1piorunów

Moje TOP 3 herbat :smiley: Nawet wczoraj wypiłem cały dzbanek. Uwielbiam jej zapach.

GURU2piorunów

@Earl_Grey_Blue jest bardzo ciekawa ale niekoniecznie mój smak ;)

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Herbata

16piorunów

Jakoś ostatnio mi się nie chce pisać o herbatkach, pora to zmienić 😉

Przedstawiam wam dziś kolejną herbatę z Gruzji, która jest jednym z moich ulubionych herbacianych krajów. Dzisiaj Dzika Gruzińska, czyli czarna klasyczna dla tego kraju herbata.

Susz ma delikatny, słodowo-owocowy aromat. Herbatę parzyłem wrzątkiem, 5g suszu/250ml wody. I parzenie 4min, II 8min. Po zaparzeniu napar ma w sobie bardzo dużo słodowości, mi ta herbata w smaku i aromacie przypomina trochę wytrawne wino. Czuć te owocki, ale nie jest gorzko, nie jest kwaśno. Herbata jest delikatnie słodkawa, bardzo dobra. Zdecydowanie polecam tą herbatkę.

GURU

w Herbata

21piorunów

Dzień dobry bardzo! W dzisiejszym odcinku przechodzimy do literki C. A skoro C, to Chiny!

Chiny są tak naprawdę kolebką herbacianą, to tam ponad 2 tysiące lat temu, w okolicy II-III w p.n.e. Na początku liście tej rośliny nie były wykorzystywane jako napój, ale jako lek, były gotowane, często z innymi składnikami. Nazywana była wtedy “tu” czyli dosłownie “gorzkie zioło”. Stopniowo się to zmieniało, aż do czasów dynastii Tang, czyli okolic VII w n.e. Wtedy herbata stała się napojem codziennym, pojawiły się pierwsze herbaciarnie. Mieliśmy wtedy również pierwszego herbacianego mistrza, pana Lu Yu, który napisał pierwszą książkę dotyczącą herbaty, Chajing - “Księga herbaty”. Następne wieki przyniosły rozwój kultury herbacianej aż do postaci znanej dziś.

Chiny mają mnóstwo regionów herbacianych, z których najważniejszy jest Yunnan, czyli miejsce gdzie najprawdopodobniej po raz pierwszy spróbowano przygotować liście herbaciane. Dziś jest to stolica i tradycyjnie JEDYNY NA ŚWIECIE region w którym produkuje się herbaty pu-erh. Poza pu-erhem produkuje się również sporo czarnej herbaty i sporadycznie zieloną/białą.

Kolejnym ważnym regionem jest Fujian, czyli region z najważniejszymi w Chinach miejscem dla oolongów - góry Wuyi w których produkuje się słynne m.in. Da Hong Pao oraz miejscowość Anxi czyli ojczyzna Tie Guan Yin. Ale Fujian to nie tylko oolongi, ale również bardzo dobre białe herbaty jak Bai Mu Dan czy jedna z najsłynniejszych czarnych herbat - Lapsang Souchong.

Nie mógłbym nie wspomnieć o prowincji Zhejiang w której produkuje się jedną z najsłynniejszych herbat zielonych - Long Jing.

Mógłbym tak jeszcze długo, bo Chiny są ogromne i mają w sobie wiele zakamarków herbacianych, więc tutaj przestanę tą wyliczankę 😉 Wspomnijmy sobie więc o znaczeniu herbaty w historii Chin. A ta jest ogromna! W Chinach herbata nie była tylko napojem, lecz jednym z filarów państwa. Przez ponad tysiąc lat służyła jako waluta, podatek i towar strategiczny. To nią płacono za konie na granicach imperium, to nią wynagradzano garnizony w Tybecie i Azji Centralnej, to ona wędrowała karawanami jako sprasowane cegły przez góry i pustynie. Dochody z herbaty zasilały skarb wszystkich dynastii począwszy od wspomnianej przeze mnie wcześniej Tang, a kontrola nad jej produkcją była elementem władzy równie ważnym jak kontrola nad solą czy żelazem. Gdy Europa w XVIII wieku uzależniła się od chińskiej herbaty, do Chin zaczęły płynąć ogromne ilości srebra, co na chwilę uczyniło je centrum światowej gospodarki — aż do momentu, gdy konflikty wokół tego handlu doprowadziły do wojen opiumowych i dramatycznego otwarcia kraju na świat. W tym sensie historia herbaty jest jednocześnie historią potęgi i kruchości Chin.

A jak jest dzisiaj w Chinach? Herbatę pije się codziennie, tak naprawdę wszędzie i zawsze. Do posiłków, w pracy, podróży, samemu i z przyjaciółmi. Nie ma co się dziwić, to ich dziedzictwo. To w końcu chińczycy wymyślili podział herbat na 6 kolorów, styl parzenia Gongfu Cha również jest ich!

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Herbata

23piorunów

Środowe popołudnie to herbaty czas xD

Dzisiaj zaparzyłem herbatę Sencha Owoce Leśne i Figi. Nazwa mówi dosłownie wszystko: mamy tutaj do czynienia z zieloną herbatą z dodatkiem liofilizowanych jeżyn, malin, fig i truskawek. Do tego aromaty i płatki róży. Herbata ma typowy dla takich mieszanek słodki, landrynkowy zapach. Parzyłem również tradycyjnie, w 80 stopniach, 5g/250ml wody, I parzenie 2min, II 4min. No i tutaj niespodzianka, bo herbata jest… cienka jak woda. Bardzo mało aromatu oddała, w smaku to samo. Totalny niewypał. Spróbowałem drugi raz, tym razem z większą temperaturą, ok 85-90 stopni. No i dużo lepiej. Jest słodko, trochę owocowo. Taka typowa owocowa mieszanka zielona. Fajna na takie zwykłe picie smacznej herbaty ;)


Gruba ryba6piorunów

A przy okazji, bo sobie przypomniałem że miałem wrzucić - dwie jakościowe herbatki co mnie zmiotły z planszy: japońska czarna z wiśniowym vibem i tak ciasteczkowy oolong że w całym mieszkaniu pachniało, aż dzieciaki przyleciały (i taki zawód :stuck_out_tongue_winking_eye: )

GURU7piorunów

@wonsz uuu to tego oolonga będę brał!!

Gruba ryba2piorunów

@Endrevoir ja nie jestem jakimś zaawansowanym smakoszem...ale o kurwa jakie to było dobre

Właściwie dla mnie Earl Grey z bławatkiem i co druga taka z mlekiem i jestem kontent...ale coś tam próbuję.

GURU6piorunów

@wonsz Próbowanie najważniejsze ;)ja mam swoje smaki ale też czasami chcę spróbować czegoś spoza mojej strefy komfortu

Fanatyk2piorunów

Już z roboty wróciła?

GURU7piorunów

@Ravm wróciła wróciiła 😛 Ale chciała czarną!

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Herbata

27piorunów

Niedzielna herbatka :grinning: Dzień dobry!!

Dzisiaj w końcu przedstawiam wam ostatnią herbatę z zeszłorocznego zestawu klubowego. To Darjeeling Giddapahar Delight FF 2025, który zdecydowanie za długo czekał na swój wpis 😉

Region Darjeelingu ma bardzo ciekawą historię herbacianą. Wszyscy dobrze wiemy że całe Indie, a więc również i Darjeeling były w XIX wieku pod panowaniem Brytoli, którzy uwielbiają pić herbatę z mlekiem. Do tego celu herbata musi być przede wszystkim mocna - wcale nie musi być dobra. Takie herbaty były produkowane tam jeszcze 50 lat temu. Jednak ze względu na duże wysokości, trudny klimat, ciężko było finansowo konkurować z ogrodami herbacianymi położonymi niżej, na przykład w Asamie. Dlatego region w latach 60 XX wieku zaczął pod względem herbacianym przechodzić transformację w inną stronę.  Punktem zwrotnym w historii tego regionu była współpraca dwóch panów - Ranabira Sen oraz Berndta Wulfa, czyli plantatora z Dardżelingu i kupca z Niemiec. Dzięki tej współpracy powstał nowy standard zbioru, zmieniono sposób obróbki i w 1968 roku poleciała do naszych zachodnich sąsiadów pierwsza partia współcześnie znanych nam herbat Darjeeling. Warto podkreślić słowo poleciała, ponieważ w tamtych czasach wysyłanie herbat samolotami nie było rozpowszechnione, a to od niemieckiego słowa flugtee powstało określenie herbat lotniczych. Ci niemcy muszą mieć zawsze swoje słowo na wszystko 😉

Sama dzisiejsza herbata powstała z drzew kultywaru AV2(skrót od Ambari Vegetative), charakteryzujący się nutami kwiatowymi oraz smakiem owoców tropikalnych. Pierwsze sadzonki tego kultywaru powstały w ogrodzie Ambari jeszcze w 1967 roku, czyli na samym początku prac nad nowym stylem obróbki herbaty w tym regionie 😉

Przejdźmy do herbaty. Sam susz  jest klasyczny dla dardżelingów, małe, biało-zielono-brązowe listki, pachnie świeżą łąką, delikatnie jakimiś cytrusami. Parzyłem w 85 stopniach, 4g/250ml, I parzenie 2.5min, II 5min. Napar jasno żółty, ślicznie pachnie łąką. W smaku bardzo delikatnie, w 2 parzeniu trochę lepiej. Ale klasycznie, świeżo, łąkowo, trochę cierpko. Jak dla mnie delikatny zawód, bo liczyłem na trochę więcej, ale może to kwestia tego że chwilę przeleżał najpierw w sklepie, później u mnie. Spróbowałem dorzucić 1g więcej przy zachowaniu długości parzeń i jest lepiej, co ciekawe herbata nie wyszła cierpka, więc nie przeparzyłem, a intensywność naparu dużo lepsza. Cóż, dużo jej nie dostałem więc szybko się skończy ;)

GURU

w Herbata

25piorunów

Zapraszam dziś na degustację kolejnej herbaty z zestawu klubowego od eherbaty. Dzisiaj testujemy Banzhang Gushu Sheng Pu-erh 2007, czyli bardzo dobrego pu-erha, który dojrzewał… na Tajwanie!

Tak jest, Tajwanie. Tajwańczycy zainteresowali się pu-erhami już w latach 70 XX wieku, jednak wtedy na wyspie tej herbaty prawie że nie było. Tajwańscy kupcy zaczęli sprowadzać z Hong-Kongu czy Malezji i je składowali. Dzięki doświadczeniu jakie zyskali, oraz podróżach do Yunnanu(ojczyzny pu-erhów) udało im się doprowadzić składowanie oraz dojrzewanie ciastek herbacianych do perfekcji. I jednym z dzieci jest ta herbata!

Przyszło do mnie 12g tej herbaty, więc idealnie na 2 seanse gongfu cha. Herbata była prasowana w ciastka o wadze 357g, do mnie przyszło kilka ładnych kawałeczków tego ciastka. Liście bardzo ciemne, z pojedynczymi jaśniejszymi, czerwono-brązowymi tipsami. Pachną obłędnie, starym drewnem i apteką. Klasa parzyłem jak wspomniałem, w gongfu cha, jako że to surowy pu-erh to wybór był prosty i wybrałem czajniczek yxing o pojemności ok 100ml. Do niego 6g herbaty, zalewane wrzątkiem. Ze względu na wyjątkowość herbaty, najpierw ogrzałem czajniczek, później przez 10s budziłem liście. Długość parzeń: I: 20s, II-IV: 10s, V:20s, VI, VII:30s, VIII: 40s, IX:50s;

Jednym słowem: SZTOS. Panie i panowie, rewelacja. Herbata obłędnie wręcz pachnie i smakuje starym drewnem, kadzidłem, apteką. Pierwsze 5,6 parzeń na końcu ma świetną, owocową nutę. Herbata jest cierpka, ale ta cierpkość nie przeszkadza. Świetna herbata!


Fanatyk2piorunów

Długość parzeń: I: 20s, II-IV: 10s, V:20s, VI, VII:30s, VIII: 40s, IX:50s;

Jakieś czary widzę trZeba odpierdala

GURU9piorunów

@TyGrySSek troszeczkę :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Herbata

23piorunów

Dzień dobry bardzo, zapraszam na kolejny wpis! przenosi się do Japonii 😉 Parzymy dziś Banchę!

Bancha nie należy do najdroższych herbat na świecie. Jeżeli chodzi o jej popularność, to mało kto o niej w Polsce słyszał. Nie ma co się trochę dziwić, bo nie jest super smaczna, droga czy wykwintna. No ale my się dziś przenieśliśmy do Japonii, gdzie jest najpopularniejszą herbatą codzienną, pitą praktycznie do każdego posiłku. Od tego właśnie wzięła się jej nazwa, bo słowo Bancha można tłumaczyć jako “codzienna”.

No to czym jest bohaterka dzisiejszego wpisu? Jest to zielona herbata, której okres zbierania jest późniejszy niż dla popularniejszej oraz droższej Senchy. Powstaje z dużych, dojrzalszych od Senchy liści a również czasami łodyg. Dzięki temu Bancha jest herbatą o dużo mniejszej ilości kofeiny, przez co może być pita wieczorem. Chętnie jest również podawana dzieciom czy osobom starszym.

Jak więc parzymy Banchę? Zwykle w temperaturze 85 stopni, ale zdarzają się partie które parzy się w 90 albo i więcej. Daje ona jasno żółty/zielony napar, warzywny, morski. Jest mniej umamiczna oraz bardziej cierpka od Senchy.

Bancha jest bardzo często wykorzystywana w tworzeniu herbaty Genmaicha - czyli zielonej herbaty z prażonym ryżem. Również ciekawym sposobem zagospodarowania tej herbaty jest jej ukiszenie, powstaje wtedy Awa Bancha - niszowa herbata tworzona tylko w kilku miejscach w Japonii.

Bancha to może zwykła herbata ale w kraju kwitnącej wiśni jest niezwykle ważna. Polecam przetestować, bez niej nie sprobujecie wszystkiego!

Gruba ryba6piorunów

@Endrevoir Saga Japan ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba6piorunów

@Trupus panie keisukeczku dla pana jest bancza, sencza jest dla zarządu

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Herbata

40piorunów

Piątek, czuć wiosnę. To najlepsza pora na skarby z !

Będąc na 5 urodzinach Hejto miałem przyjemność spotkać się z kolegą z tagu, @Earl_Grey_Blue . Dostałem od niego w prezencie 2 paczuszki z liśćmi, które niestety nie okazały się Marichuanen 😒 Ale po zaparzeniu też są niczego sobie! Przedstawmy sobie pierwszą z nich!

Jest to, zgodnie ze słowami @Earl_Grey_Blue zielona herbata naturalnie aromatyzowana kwiatem lotosu. Parzyłem zgodnie z jego zaleceniami, czyli najpierw przepłukać wrzątkiem, a później również wrzątkiem 3min. Proporcje jakie użyłem: niecałe 5g/250ml wody. Wyszła z tego delikatna, ale ciekawa herbata. Czuć wyraźnie tą kwiatowość. Bardzo fajny prezent, polecam hejtowicza!

Gruba ryba7piorunów

Herbatę kupiłem w Wietnamie i wg lokalsów zielona herbata z dodatkiem lotosu jest ich specjalnością. Liście herbaty są ręcznie zbierane, a później pozwala im się naturalnie absorbować aromat kwiatów lotosu. Smacznego!

GURU9piorunów

@Earl_Grey_Blue tak podejrzewałem, czyli proces produkcji podobny do Phoenix Pearl. Jeszcze raz dzięki :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Herbata

25piorunów

Nowy rok, nowy zestaw klubowy! Choć jeszcze nie skończyłem pokazywać herbat z poprzedniego xD (jedna została)

Zaczynamy od zielonej herbaty, mianowicie Sencha Mieuejima 2025. Jest to oczywiście japońska, bardzo dobrej jakości zielona herbata, której nazwa wzięła się od nazwy kultywaru Mieuejima. Nie jest on bardzo popularny, jego historia sięga 2003 roku, kiedy powstał z ziaren krzewu yabukita - najpopularniejszego krzewu herbacianego w Japonii. Nazwa to połączenie członów Mie - prefektura w której kultywar powstał oraz nazwiska jego twórcy - pana Uejima.

Przejdźmy do herbaty. Wygląd - standard, ciemnozielone igiełki. Za to w aromacie niespodzianka - ewidentnie czuć cytrusowe nuty. Jest to typowe dla tego kultywaru. Parzyłem ok 7g suszu na 250ml wody, parzenia szły tak:

I: 75 stopni, 1min

II: 80 stopni, 20s

III: 85 stopni, 1min

Nie, nie, nie. Wiedziałem że tak będzie, ale niestety zestawy klubowe takie są, zawsze się musi pojawić ta sencha której nienawidzę… Osoby które lubią japońskie zielone będą zachwycone bo herbata jest intensywna, morsko-umamiczna. Ta cytrusowość mi zanikła w smaku, ale w aromacie naparu nadal jest. Cóż, mam nadzieję że pozostałe 4 herbaty z zestawu klubowego mi odpłacą za tą senchę ;)


Gruba ryba3piorunów

@Endrevoir tak coś kojarzyłem że akurat klasycznych zielonych nie jesteś fanem 😛

GURU7piorunów

@Barcol zdecydowanie. Pozostałe kolory - mniam! Tylko żółtych jakoś bardzo nie popróbowałem bo za 1 razem trafiłem na genialne Huang Xiao i więcej mi nie trzeba xd

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Herbata

24piorunów

No to weekend 😉 Napijmy się herbaty!

Ostatnio przyszło mi sporo herbat które warto by wypić jak najszybciej, ale po co skoro mogę coś luźniejszego ale smacznego? :stuck_out_tongue_winking_eye: Dzisiaj zaparzyłem sobie herbatę Bai Mu Dan Rose, czyli białą herbatę Bai Mu Dan z dodatkiem płatków róży oraz aromatu różanego. Czyli proszę państwa, wabik na @Umypaszka!

I to jaki dobry! Bai Mu Dan jest sama w sobie dobrą herbatą, powstaje z pąka i dwóch (czasem jednego) młodych liści. Liście w tej herbacie są trochę połamane, pąków też wizualnie mało. Ale w tej herbacie główną rolę odgrywa róża i ja czuć od pierwszego otwarcia torebki. Bardzo ładny aromacik. Pełny, nienachalny. Herbatę parzyłem wrzątkiem który przestał bulgotać, 4g suszu/250ml. I parzenie 2min, II 4min. Herbata bardzo dobra, głęboko różana w każdym względzie, zarówno aromacie jak i smaku. Nie jest wcale gorzka,, wchodzi bardzo dobrze. Było mi tej herbaty tak mało że spróbowałem zrobić III parzenie, trzymałem liście 9 min. I powiem tak, że od biedy można wypić, ale z dwoma pierwszymi parzeniami to podejścia nie ma. Ale 2 pierwsze parzenia są na tyle dobre że ta herbata wejdzie do mojego stałego zestawu herbacianego :D

Fenomen3piorunów

Róża najlepsza!

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Herbata

25piorunów

Dzień dobry bardzo! Przed wami kolejny wpis z cyklu Przenosimy się do kolejnej literki, czyli B! A jak B to zapraszam do zaparzenia herbaty Białej!

Biała herbata to najmniej przetworzona herbata ze wszystkich. Nie oznacza to że jest to najprostsza herbata do zrobienia, bo wymaga mnóstwo doświadczenia.

Jak wszystkie herbaty, biała herbata pochodzi z Chin, dokładnie z prowincji Fujian. W dzisiejszych czasach właśnie stamtąd pochodzą najlepsze białe herbaty.  Biorąc pod uwagę prostotę produkcji, prawdopodobne jest że mogła być pierwszą produkowaną herbatą. Dzisiaj oczywiście białą herbatę produkuje się na całym świecie, np. Indiach, Japonii, Tajwanie, Gruzji, ale również w Afryce, np. Kenii czy Malawi.

Zacznijmy od tego, co zbieramy z drzewek herbacianych do przetworzenia. I tutaj odpowiedź brzmi: zależy! Tradycyjna klasyfikacja chińskich herbat białych wyróżnia cztery główne stopnie jakościowe, zależne przede wszystkim od sposobu zbierania i selekcjonowania liści:

Yin Zhen 银针
Znana jako „Srebrne Igły” – to ekskluzywna biała herbata składająca się wyłącznie z młodych, jeszcze nierozwiniętych pąków liściowych, pokrytych delikatnym, srebrzystobiałym meszkiem. Najbardziej renomowaną wersją jest Bai Hao Yin Zhen z prowincji Fujian, choć jej produkcję można spotkać także w Hunan, Yunnan, a nawet poza Chinami, np. w niektórych krajach Afryki.

Bai Mu Dan 白牡丹
Polska nazwa tej herbaty to „Biała Piwonia”. Powstaje z pąka i dwóch (czasem jednego) młodych liści. W idealnym przypadku, liście te powinny być młode i delikatne, a pąk – wyraźnie dłuższy od otaczających go liści. Bai Mu Dan łączy w sobie subtelność pąków i większą głębię smaku liści.

Gong Mei 贡眉
Choć technicznie zbliżona do Bai Mu Dan (również pochodzi z pąka i dwóch liści), zbierana jest później, co sprawia, że liście stają się większe i bardziej dojrzałe niż sam pąk. Gong Mei często pozyskuje się z jesiennych zbiorów. Nazwa ta jest coraz rzadziej używana – wiele herbat tego typu trafia na rynek po prostu jako Bai Mu Dan. Ze względu na swój charakter, Gong Mei jest często wykorzystywana do produkcji prasowanych form białej herbaty, idealnych do długiego dojrzewania.

Shou Mei 寿眉
To herbata wytwarzana z pąka i trzech (lub więcej) liści, a czasem nawet bez pąków. Chociaż uznawana jest za najniższy stopień wśród białych herbat, nie brakuje jej zwolenników. Jej smak jest wyraźniejszy i mocniejszy, napar ciemniejszy, a sam susz dobrze nadaje się do wieloletniego przechowywania i dojrzewania.

To jak wiemy już co zbieramy, to przejdźmy do tego, KIEDY. To bardzo ważne w procesie produkcji białej herbaty! Liście herbaty zbiera się bardzo wczesną wiosną, nawet od 1 marca, więc teoretycznie w trakcie kalendarzowej zimy. Zbiór najlepszych białych herbat odbywa się oczywiście tylko i wyłącznie ręcznie! Dzięki temu wszystkiemu młode listki mają bardzo dużo aminokwasów.

Po zbiorze następuje etap więdnięcia liści. Świeże liście układa się cieniutką warstwą na bambusowych matach, sitach. Proces ten trwa od kilku godzin do maksymalnie 3 dni. W trakcie tego procesu, liście zaczynają tracić wodę. Może się również odbywać w liściach delikatnie utlenianie. Gdy liście już więdną, następuje suszenie. Najbardziej ortodoksyjne herbaciarnie suszą swoją herbatę na słońcu, ale częściej wspomaga się suszenie delikatnym ciepłym powietrzem. Suszenie ma na celu zatrzymanie enzymów,ustabilizowanie aromatu oraz zabezpieczenie herbaty przed psuciem.

Teoretycznie, po etapie suszenia mamy gotową białą herbatę! Jednak najlepsze białe herbaty można sezonować i przechowywać przez wiele lat, dzięki czemu mogą uzyskać nowy i zupełnie inny charakter. Świeża biała herbata jest jasna, lekka, kwiatowo-trawiasta. Te bardziej utlenione mogą być delikatnie ciemniejsze. Za to po odpowiednim sezonowaniu, naturalna, wolna oksydacja postępuje, napar z takiej herbaty ciemnieje, a  aromaty zmieniają się w miód, owoce, suszone kwiaty.

No to zadajmy sobie pytanie jak się parzy białą herbatę? Utarło się że jest to najdelikatniejsza herbata z produkowanych więc powinno się ją parzyć w chłodniejszej wodzie, 85 stopni albo i mniejszej.

A D⁎⁎A!! W takiej temperaturze to parzyć można te udawańce od Liptona czy innego Irvinga które można spotkać w dyskontach. Porządna, dobrej jakości biała herbata nie boi się wrzątku. Zdarzają się herbaty które rzeczywiście potrzebują 85-90 stopni, ale większość parzy się wrzątkiem. W Chinach oczywiście najczęściej parzy się ją w stylu Gongfu Cha, ale parzenie w stylu europejskim to również nie zbrodnia.

To teraz pozostaje tylko zaparzyć sobie jakąś dobrą białą herbatę :D

Mocarz2piorunów

Ya Bao - młode pąki dzikiej odmiany drzew herbacianych rosnących w prowincji Yunnan. Jej wygląd, aromat i smak sprawiają, że wiele osób zastanawia się, czy te liście, a właściwie same pąki, w ogóle pochodzą z krzewów herbacianych. Pochodzą, lecz są to pąki spoczynkowe i pąki kątowe wielu yunnańskich odmian wielkolistnych, a w rzadszych przypadkach pąki szczytowe niektórych odmian dzikich.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Herbata

25piorunów

Dzisiaj zapraszam was do kolejnej herbaty z zestawu klubowego 😉 Dzisiaj przenosimy się do Tajwanu, będziemy pić Pinglin “Dong Ding” Oolong 2021.

Jest to ciekawy oolong, z kilku powodów. Pierwszym jest to, że frazy “Pinglin” oraz “Dong Ding” zwykle się nie łączą. Miejscowość Pinglin jest domem bardzo dobrych oolongów, ale nie Dong Dingów tylko Baozhongów. Są to trochę inne herbaty, Baozhongi są zwykle lekko utleniane, Dong Dingi co najmniej średnio. Tutaj mamy do czynienia z klasycznym, mocno palonym Dong Dingiem robionym przez mistrza Baozhongów - pana Fenga Huaijina.

Przejdźmy do herbaty. Liście są w kształcie drobniutkich, czarnych kuleczek ciasno zwiniętych liści. Nie pachną te listki jakoś specjalnie intensywnie, może delikatnie słodowo, pieczono. Herbatę parzyłem w gaiwanie, niecałe 6g/100ml, wrzątek, obowiązkowe podgrzanie gaiwana i kilkusekundowe budzenie liści. Długość parzeń: I:60s, II:30s, III:40s, IV:50s, V:70s, VI:90s, VII:2min

Napar wyszedł bursztynowy, czerwony. Taka dobra czarna herbata z wyglądu. W aromacie znowu wiele się nie dzieje, za to w smaku… Herbata mocno pieczona, cierpka. Sporo słodowości, trochę dymu. Pomimo tego że jest to oolong pieczony, to nie ma tragedii dla mnie. Niestety, wszelkie słodkie, kwiatowe nuty zostały z niego usunięte, więc nie jestem targetem tej herbaty. Nie zmienia to faktu że herbata w swojej klasie jest naprawdę dobra i nie mam poczucia że piję coś niesmacznego, tylko niekoniecznie pasującego MI.


Gruba ryba1piorunów

Szykuje Ci działki na jutro 😛

GURU7piorunów

@Earl_Grey_Blue tylko nie przesadź za bardzo bo będzie mi głupio xd

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Herbata

27piorunów

Dzień dobry bardzo! Zapraszam do kolejnego wpisu z serii ! Pozostajemy jeszcze na chwilę przy literce A. Dzisiaj zapraszam na wycieczkę do Indii!!


A konkretnie do Assamu, czyli regionu w północno-wschodnich Indiach. Jest to bardzo malowniczy stan, leży z jednej strony w dolinie rzeki Brahmaputra, a z drugiej graniczy bezpośrednio z Himalajami. Panuje tam gorący i wilgotny klimat, idealny dla prowadzenia plantacji herbacianych. Jest to największy region herbaciany nie tylko w Indiach, ale na całym świecie! Assam jest odpowiedzialny za ponad 50% produkcji herbaty w całych Indiach! Dominują tam wielkie plantacje czarnej herbaty, ale powstaje coraz więcej małych ogrodów herbacianych, które starają się ze swoich drzewek herbacianych wyciągnąć coś więcej.

W Assamie herbatę zwykle zbiera się dwa razy do roku, wiosną oraz latem.

Assam jest również ojczyzną jednego z najważniejszych szczepów herbaty, mianowicie Camellia sinensis var. assamica. Została odkryta w lasach tropikalnych i zyskała bardzo dużą popularność wśród plantatorów na całym świecie. Uprawiana jest nie tylko tam, ale również na Cejlonie, w Afryce, Indonezji, Tajlandii, Wietnamie, Laosie. Na Tajwanie Assamica została wykorzystana do stworzenia kilku kultywarów z których powstają pyszne tajwańskie oolongi.

Assamica charakteryzuje się większymi liśćmi niż jej chińska kuzynka, krzewy są również wyższe. W smaku jest to mocna, ciemna herbata o silnych słodowych, karmelowych, często owocowych aromatach. Ma w sobie dużo teiny, więc jest bardzo dobrym zamiennikiem kawy! Jej liście są również częścią bardzo znanej mieszanki czarnych herbat English Breakfast, a także mniej znanych Irish Breakfast oraz Scottish Breakfast.

Czarna herbata z Assamu bardzo dobrze pasuje do bawarki, tradycyjny indyjski Chai Massala z dużą ilością przypraw korzennych(cynamon, kardamon, imbir itd.) również opiera się na niej.

GURU8piorunów

Pozwolę sobie zawołać pod wpisem @kris @ebe... bo jest bug na tagu , tag wpisany poprawnie, wyrzuca do odpowiedniego a jednak posta nie ma na stronie tagu.

Gruba ryba3piorunów

@Endrevoir a spróbuj dodać spacje miedzy tagiem a wykrzyknikiem

GURU7piorunów

@roadie a zadziałało... ale pewnie powiadomienia obserwującym w takim wypadku nie wysłało 😒

Pokaż więcej komentarzy (8)