Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#historiapolski

Lider

w Historia

109piorunów

O polskim "Rasputinie" - kim był kierowca/kapciowy/opiekun dzieci i prawa ręka Wałęsy oraz wielki wróg Kaczyńskiego.

Były kierowca Wałęsy, Mieczysław Wachowski była to postać kolorowa, trochę tajemnicza, w której prawica zobaczyła demonicznego Rasputina. Tymczasem był gatunkiem spotykanym na zapleczu władzy we wszystkich epokach – był zaufanym sługą. Pokojowym, adiutantem, sekretarzem i przyjacielem w jednej osobie.

Wachowski to ciekawa postać. Ten były student Wyższej Szkoły Morskiej po czwartym roku rzucił studia; łapał się potem różnych prac, wpadł w alkoholizm, pojechał do Anglii, gdzie nauczył się naprawiać samochody; trochę zarobił, więc wrócił, kupił auto, został taksówkarzem. Poznał życie trójmiejskiego półświatka, polubił je, zanurzył się w nim, zarabiał głównie jako cinkciarz. Nauczył się rozrywek tego środowiska, pił jeszcze więcej. I nagle w czerwcu 1979 roku w czasie papieskiej pielgrzymki przeżył religijny przełom. Złożył śluby trzeźwości, wstąpił do ruchu oazowego, odbudował rozpadające się małżeństwo, zaczął się udzielać w opozycji.

U boku Wałęsy pojawił się we wrześniu 1980 roku, jako jego kierowca. Szybko stał się kimś więcej niż kierowcą. Był osobistym sekretarzem, stale obecnym u jego boku. Wachowski był lubiany i akceptowany. Aleksander Hall tak go opisywał:

Człowiek o olbrzymim poczuciu humoru sytuacyjnego i dużej inteligencji. Widać było, że stanowią z Lechem dobry duet. Mietek miał do Wałęsy stosunek ciepły, ale nie bezkrytyczny, wyczuwało się elementy ironii, żartu. Mało kto wtedy ośmielał się tak mówić o Wałęsie”.

Wachowski mógł robić wszystko, nawet kpić z Wałęsy. To on wymyślił sławne „Jestem za, a nawet przeciw”. Kiedyś Geremek wszedł spóźniony na jakieś zebranie i spytał Wachowskiego, co się dzieje. A Wachowski odpowiedział, że „jak zwykle Lech jest za, a nawet przeciw”. Opowiadał Rybicki:

Wachowski wykraczał poza pojęcie kierowcy. Inteligentny, dowcipny, znakomity talent aktorski. (…) Zakładał buty Wałęsie, podsuwał fotel, usłużny i zawsze pod ręką – ale łączył to z dyplomacją i wpływami na politykę”.

Wachowski zdobył pełne zaufanie Wałęsy, stał się przyjacielem nie tylko Lecha, lecz całej jego rodziny. Gdy Wałęsa został internowany, jego wskaże jako osobę, z którą chce mieć stały kontakt. W stanie wojennym Wachowski pomagał Danucie Wałęsie, załatwiał życiowe sprawy rodziny, opiekował się starszymi dziećmi, praktycznie zastępował im ojca. Potem Wachowski zniknął z życia Wałęsy na kilka lat. Wziął się do zarabiania pieniędzy, założył z żoną firmę zajmującą się bieżnikowaniem opon.

W polityce wypłynął ponownie tuż przed końcem kampanii prezydenckiej. Najwięcej o tym okresie wiemy z relacji Kaczyńskiego. Od niego też pochodzi opis sławnej sceny z kapciami. W grudniu 1990 roku spotkali się Wałęsa i Kaczyński:

Wałęsa, nie wiem dlaczego, wspomniał, że »Mietka wysłałem po kapcie«. Chwilę potem zjawia się Mietek. Klęka. Zdejmuje Wałęsie buta. Nakłada mu kapcia. Wałęsa przytupuje, czy dobrze leży. Leży dobrze. Wachowski powtarza więc zabieg z drugą nogą. Wałęsa rozważa o wyższości kapci nad butami. (…) To mnie na jakiś czas zdezorientowało. Uważałem, że facet ma status kapciowego. Szybko zorientowałem się jednak, że kapciowy kapciowym, a wpływy wpływami”.

Bo Wachowski zawalczył o dawną pozycję. I okazał się skutecznym graczem, doprowadził do odsunięcia najważniejszych postaci z otoczenia Wałęsy. Widząc jego rosnące wpływy, Kaczyński coraz częściej interweniował u prezydenta. „Wałęsa sprawę bagatelizował: »Ty się Mieciem nie przejmuj«”.

Kaczyński nie potrafił uwierzyć, że rosnącą pozycję Wachowskiego można wytłumaczyć dworskimi mechanizmami. Gdy zatem rok później pójdzie na wojnę z Wałęsą, Wachowski zostanie przez niego opisany jako agent, którego SB wysłała w 1980 roku z misją inwigilacji szefa „Solidarności”. I który ponownie w 1990 roku wrócił do Wałęsy, by w imieniu ubeckich środowisk sterować działalnością Wałęsy. Jednak mimo upływu dwudziestu lat nie udało się dowieść prawdziwości tych zarzutów. W archiwach SB nie znaleziono informacji na temat Wachowskiego. Hipoteza tłumacząca awans Wachowskiego za pomocą agenturalnych powiązań okazała się fałszywa.

Kariera Wachowskiego była bardziej naturalna, niż opisywał to Kaczyński, który jak zwykle w zemście tracił wszelki umiar. Wachowski był bystry, miał zdolności do politycznej gry, rozumiał cele Wałęsy, płynnie mówił po angielsku. Stał się więc emisariuszem Wałęsy do załatwiania wszelkich politycznych misji.

Na innych politykach awans byłego kierowcy nie robił żadnego wrażenia. Miał opinię zręcznego i brutalnego gracza, ale także dobrego kompana, osoby bezpośredniej i dowcipnej. Potrafił wypić niewyobrażalne ilości alkoholu – jedynie Józef Oleksy i biskup Sławoj Leszek Głódź mogli stawić mu czoła. Ustalał więc alkoholowe trendy, na przykład to on nauczył polskich polityków pić whisky z colą.

Wachowski nie omotał Wałęsy. On awansował, bo był zręczny, brutalny i – przede wszystkim – bezpartyjny, dokładnie taki, jakiego Wałęsa potrzebował do wojen z partiami.

Wałęsa lubił Wachowskiego. Lubił jego zawadiackie zagrywki, jego humor, a także jego lojalność. Natomiast nie znosili go urzędnicy Kancelarii Prezydenta. Większość z nich odchodziła właśnie wskutek konfliktu z Wachowskim. Był dla nich zbyt obcesowy, zbyt brutalny, zbyt chamski. „Kto nie z Mieciem, tego zmieciem”.

Realny problem z Wachowskim polegał na tym, że bijąc się o własną pozycję, wycinał z otoczenia Wałęsy kolejne wartościowe postaci. Tymczasem były one Wałęsie potrzebne, aby stworzyć wrażenie kompetencji głowy państwa. Polityk, któremu połowa społeczeństwa wytykała brak wykształcenia i elementarne defekty kulturowe, potrzebował wokół siebie grupy autorytetów, która by skorygowała ten wizerunek, a jego decyzjom przydała mądrości i głębi.

Wachowski stał się drugą twarzą Belwederu. Polacy widzieli go nieustannie pół kroku za Wałęsą. Prezydent ignorował krytyki coraz częściej kierowane wobec jego zausznika. Tymczasem Polacy słuchali ich uważnie. Dwór wokół Wałęsy był bowiem pierwszym politycznym dworem, a społeczne wyobrażenia o polityce były wtedy maksymalistyczne: oczekiwano ideału, wybitnych postaci, merytorycznych mechanizmów. To był czas, gdy każda małość drażniła. Po latach, gdy Polacy zobaczyli dwory wokół Kwaśniewskiego i Kaczyńskiego, gdy zobaczyli, jak miałkie postaci kryją się za kulisami każdej władzy, nie byliby surowi w ocenie ludzi Wałęsy. Jednak w latach dziewięćdziesiątych taka krytyka władzy trafiała na podatny grunt.

Po latach trudno nie zauważyć, że lwi udział w budowaniu czarnej legendy Wachowskiego miał Kaczyński. Ów mistrz czarnego piaru, który każdego wroga niszczył bez skrupułów i bez umiaru. Jednak w przypadku Wachowskiego Kaczyński przebił samego siebie, z kilku poszlak zbudował obraz zjadliwego agenta. A wszystko po to, by oskarżając sługę, zniszczyć pana.

Przedstawianie Wachowskiego jako politycznego demona było propagandową bombą. Wpływ tamtej propagandy przetrwał do dziś – za główną słabość prezydentury Wałęsy nadal uważa się osobę jego pierwszego ministra. Ten pogląd trzeba zrewidować, nie po to, aby wybielić Wachowskiego, ale by odnaleźć realne słabości prezydentury Wałęsy. Otóż Wachowski nie był powodem upadku Wałęsy, zaś nienawiść do Wachowskiego nie była związana z jego charakterem czy biografią, lecz z rodzajem misji, jaką pełnił w imieniu Wałęsy. Misji marginalizowania partii.

_
Na podstawie książki Roberta Krasowskiego Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy

Gruba ryba5piorunów

@smierdakow tu reportarz o Wachowskim z 1995 r czyli dosyc na świeżo. Jeszcze czuc te emocje w glosach ludzi, ktorym przyszlo z nim wspolpracować.
https://youtube.com/watch?v=WAa8A8RWKe0

W d⁎⁎ie mam opinię Kaczynskiego ale sądząc po przebiegu jego "kariery", podobnie jak @glebogryzka uwazam, ze byl to człowiek sluzb. Taksowkarz, ktory sobie plynie w rejs do okola swiata, no dajcie spokoj. W ogole lata 90 byly niezle po⁎⁎⁎⁎ne, sami agenci wszędzie.

Cień -dokument z 1995 o ministrze Mieczysławie Wachowskim.Interesujący dokument z 1995 roku o prezydenckim ministrze.YouTube
Koneser0piorunów

Wg mnie Wachowski to tez czlowiek sluzb, ktory byl oddelegowany, zeby kontrolowac Walese. Tak jak pisali poprzednicy: wyjazd do Anglii, bycie cinkciarzem i inne to w PRLu nie robily osoby z przypadku. Podobno Miecio tez Lechowi prostytuki naganial, co by tylko podkreslalo ta teze.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Historia

91piorunów

O zwariowanym Stanie Tymińskim, który mało co nie wygrał wyborów prezydenckich w 1990

Mazowiecki okazał się niezdolny do prowadzenia zwycięskiej kampanii ze względu na całą swoją naturę. Mazowiecki i Geremek cofali się przed uprawianiem polityki zębami i pazurami, blokował ich inteligencki wstyd. Chcieli władzy, ale nigdy o nią naprawdę nie walczyli, nigdy nie zdobyli się na brutalność Millera, Kaczyńskiego lub Tuska. Nic dziwnego, że w listopadzie nadszedł cios. Na kilka tygodni przed wyborami okazało się, że w sondażach Mazowieckiego wyprzedził nie tylko Wałęsa, lecz także nikomu nieznany Stan Tymiński.

Do listopada nikt nie traktował Tymińskiego poważnie. Aż nagle Tymiński zaostrzył język, oświadczył, że „Solidarność” jest nie lepsza od PZPR, że reżim Wałęsy jest równie totalitarny jak Bieruta, że Mazowiecki wyprzedaje polski majątek za 5 procent wartości. I słupki poparcia natychmiast podskoczyły.

Tymiński poszedł za ciosem, oznajmił, że zmuszony jest oskarżyć premiera o zdradę narodu. Na czym polega zbrodnia premiera, tego Tymiński nie powiedział. Potem na kolejnych konferencjach prasowych powtarzał swoją mantrę o zdradzie, jednak robił to w sposób dramatycznie niewiarygodny. Zdawałoby się, że nawet dziecko nie potraktuje go poważnie. A jednak sam fakt oskarżenia premiera wystarczył, aby co piąty Polak zadeklarował, że odda na Tymińskiego swój głos.

Media zwróciły na Tymińskiego całą swoją uwagę, Kolejne teksty zaczęły odsłaniać barwny portret awanturnika.

Otóż Tymiński w trakcie studiów wyjechał do Szwecji. Ożenił się z Finką, ale zamarzył mu się szerszy świat. Wyruszył więc do Kanady. W Toronto założył małą fabryczkę, interes mu się rozrósł, jednak jego żądna przygód natura nie znalazła tu szczęścia. Ruszył więc w nieznane, przeniósł się do Peru, gdzie zaczął wieść życie na krawędzi. Osiadł w dżungli, wziął sobie peruwiańską żonę. Zaczął eksperymentować z narkotykami, przez lata był pod stałym działaniem halucynogennego środka, którym Indianie wywołują wizje. Zafascynowały go oswajanie dzikich węży i duchowe praktyki Indian. Trenował siłę woli z pytonem na szyi, ćwiczył się w przechodzeniu do „czwartego wymiaru”. Założył własną telewizję kablową, do której kradł programy z kanałów brazylijskich, kolumbijskich i wenezuelskich, własną barką szmuglował benzynę do Kolumbii. Z drugiej strony prowadził w Iquitos legalną restaurację, pod miastem uprawiał pomidory i ogórki, założył też małą partię polityczną, zupełnie bez wpływu. Dlaczego w 1990 roku przyjechał do Polski? Chyba szukał kolejnej przygody.

Wieczorem 25 listopada okazało się, że Tymiński wyprzedził Mazowieckiego, że razem z Wałęsą spotkają się w drugiej turze. Wałęsa zebrał 40 procent, Tymiński 23, a Mazowiecki 18.

Wybuchła narodowa histeria, której skutkiem była brutalna nagonka na Tymińskiego. Telewizja publiczna wyemitowała reportaż, w którym sąsiadka Tymińskiego oskarżyła go – zupełnie niesłusznie, jak się potem okaże – o głodzenie dzieci i bicie żony. Gazety dowodziły – równie nieprawdziwie – że Tymiński leczy się psychiatrycznie, że ma padaczkę, że wielokrotnie przejeżdżał przez Libię, że miał dziwne kontakty z terrorystami, że korzystał ze wsparcia SB. Tymińskiego obrzucano najgorszymi wyzwiskami, osoby o szanowanych nazwiskach nie potrafiły o nim mówić inaczej niż językiem rozzłoszczonego tłumu. Konferencje prasowe Tymińskiego miały formułę napaści, dziennikarze nie udawali, że są bezstronni.

Jednak to nie była nagonka, lecz strach, że wszystko, co udało się osiągnąć, demokrację i rynkowe reformy, za chwilę możemy stracić. Niszczono Tymińskiego w dobrej wierze, co nie zmienia faktu, że spektakl był mocno obrzydliwy.

W ogóle dwa ostatnie tygodnie kampanii należały do tych, które polska demokracja mocno potem wypierała ze swojej pamięci. Z jednej strony jeździł po Polsce Wałęsa obiecujący wszystkim Polakom sto milionów złotych, z drugiej Tymiński, który obiecywał każdemu sto milionów dolarów. Na dodatek pojawiła się sławna czarna teczka, która nadała kampanii klimat zupełnej groteski.

Pewnego dnia Tymiński pojawił się na konferencji prasowej z teczką, w której – jak mówił – ma kompromitujące materiały przeciwko Wałęsie. Co jednak jest w tych materiałach, powiedzieć nie chciał. Kilka dni potem sytuacja powtórzyła się, doszło do wielkiej konferencji prasowej, na której Tymiński siedział z kamienną twarzą. Teczka leżała przed nim, flesze strzelały non stop, a aroganckie pytania dziennikarzy odbijały się od peruwiańskich technik panowania nad sobą. Jednak Tymiński w końcu wystraszył się tej agresji, zrezygnował z debaty telewizyjnej z Wałęsą, nie otworzył mitycznej czarnej teczki. Po latach okaże się, że teczka nie była blefem. Tymiński miał w niej materiały na temat agenta „Bolka”.

Wałęsa drugą turę wygrał. Zebrał 74 procent głosów. Został prezydentem.

_
Na podstawie książki Roberta Krasowskiego Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy

Gruba ryba4piorunów

K⁎⁎wa, polacy prawie wtedy wybrali Tymińskiego a to wiele mówi o naszej inteligencji.

GURU5piorunów

@Jim_Morrison @kodyak
Po prostu wszystko co z Zachodu bylo lepsze niz postprlowskie czy prl bagno.
A Tyminski takim powiewiem zachodu byl.
Po prostu.
Do tego niedojrzala demokracja cxyli idealna pozywka dla populistow.
Tutaj nie ma cudow

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Historia

101piorunów

O tym jak szybko Kaczyński został w wolnej Polsce znienawidzony oraz jak cynicznym, ale też zdolnym był politykiem.

Polska polityka na początku kręciła się wokół trzech postaci: premiera Mazowieckiego, który okazał się wielkim zawodem jako premier, Wałęsy i Geremka, który był pewniakiem na następnego premiera.

Geremek zaprzepaścił swoje szanse na premierostwo, opowiadając się przeciw Wałęsie, bo do gry wkroczył Jarosław Kaczyński, który z całą premedytacją postanowił wbić klin między Geremka a Wałęsę.

Wbrew temu, co powszechnie sądzono, Kaczyński nie miał wpływu na Wałęsę. Raczej odgadywał jego potrzeby i publicznie je ogłaszał, kreując wrażenie wspólnie prowadzonej gry. Jednak po kilku miesiącach Geremek uwierzył, że Wałęsa i Kaczyński stanowią zgrany polityczny tandem, że teraz Kaczyński w imieniu Wałęsy będzie sprawował kontrolę nad solidarnościową polityką. Kaczyńskiemu udało się wytworzyć w Geremku przekonanie, że Wałęsa utracił do Geremka zaufanie. Że uznał go za wroga.

To była pierwsza intryga w historii III RP. Jak wiele opisywanych w tej książce wydarzeń rozegrała się za plecami opinii publicznej.

Już w lecie 1989 roku Kaczyński zrozumiał, że aby zdobyć trwałą pozycję, nie wystarczy mu poparcie Wałęsy, że w „Solidarności” rządzonej przez wielką trójkę nie ma miejsca na awans czwartego. Dlatego postanowił triumwirat rozbić.

Kaczyński skupił się na rozbiciu więzi Wałęsy z Geremkiem. Zaczął już w lipcu 1989 roku, od zablokowania kandydatury Geremka na premiera. Kaczyński z dumą potem opowiadał o Geremku: „Sprzątnąłem mu sprzed nosa premierostwo”.

Przez kolejne miesiące główny wysiłek Kaczyńskiego był skupiony na poszerzaniu konfliktu Geremek–Wałęsa. Lider PC sprawnie wykorzystywał casus zdrady Mazowieckiego, aby dowodzić Wałęsie, że Geremek zamierza jeszcze większą zdradę. Wałęsa był przekonywany, że Geremek zbratał się z Mazowieckim, że chce go poprzeć w wyborach, że chce przejąć Komitet Obywatelski, aby go użyć przeciw Wałęsie. Coraz częstsze kontakty z Wałęsą były okazją do opowiedzenia warszawskich plotek, które podane w sosie typowych dla Kaczyńskiego politycznych teorii w istocie były donosami na Geremka i jego środowisko.

I to jest klucz do zrozumienia geografii wojny na górze. Za Mazowieckim przeciw Wałęsie nie poszedłby niemal nikt, za Geremkiem przeciw Kaczyńskiemu poszła cała solidarnościowa lewica. Bo Geremka szanowała i ceniła, a Kaczyńskiego nie znosiła.

Za kilka miesięcy Kaczyński dopnie swego. Rozbije triumwirat. Sprawi, że Geremek opowie się za Mazowieckim. Różnie można oceniać tamten styl Kaczyńskiego, jednak jego skuteczność była imponująca. Kaczyński odwrócił logikę politycznego myślenia, całą scenę polityczną zaczął ustawiać pod własne potrzeby. Poróżnił dwóch najwybitniejszych polityków tylko po to, aby samemu wejść do gry. Była w tym nieznana wcześniej sprawność, ale była też niespotykana brutalność. Kaczyński nie uznawał świętości, nie miał skrupułów.

Jednak za ten styl zapłacił słoną cenę, został powszechnie znienawidzony. Nikt wcześniej równie brutalnie nie parł do władzy. Nikt nie zaskakiwał tak cynicznymi woltami. Przecież wiosną 1989 roku Kaczyński był za Wałęsą i za Geremkiem. W ogóle nie interesowała go prawica, poparł wycięcie z list sejmowych całej prawicy z Mazowieckim włącznie. Potem, po pierwszym konflikcie z Geremkiem, nagle obrócił się przeciw Geremkowi i był już za Mazowieckim. Minął dosłownie miesiąc i Kaczyński odebrał Mazowieckiemu „Tygodnik Solidarność”, i został głównym krytykiem premiera.

Podobnie traktował Kaczyński programowe sztandary; wybierał te, które dawały szanse na sukces. Na wiosnę założył własną partię i ku zdumieniu wszystkich ogłosił się chadekiem. Michnik szydził, że znał Kaczyńskiego od lat, a dopiero teraz dowiedział się, że jest chadekiem. Nawet jego brat przyznawał, że do tej pory Jarosław był centrystą. We wszystkich woltach jedynym stałym punktem był dla Kaczyńskiego interes własny. Przyjaźnie, hasła i poglądy tasował zimno, wedle bieżącej potrzeby. Dziś w polityce takie zachowania uważa się za normalne, jednak dla solidarnościowych idealistów było to oburzające widowisko.

Po latach Kaczyński dowodził, że w 1990 roku wszyscy stanęli przeciw niemu, bo naruszył dominujące interesy, bo chciał rozbić zawiązujące się układy, bo jako jedyny sprawiedliwy wystąpił przeciw rodzącemu się złu. Jednak prawda była inna – niechęć do Kaczyńskiego brała się stąd, że to właśnie jego uznano za symbol zepsucia, za oportunistę, za skończonego karierowicza, który omotał Wałęsę i dzięki brutalnym intrygom chce przeskoczyć w hierarchii bardziej zasłużonych polityków.

Sam Kaczyński dobrze o tym wiedział. Niesmak do siebie pozostał mu długo, jeszcze po latach maskował dawną aktywność, budując naciągane teorie, które dawne intrygi przeciw Geremkowi zamieniały w merytoryczny spór. Jednak na zawsze pozostała w nich poetyka donosu i insynuacji. Wszystko, co mówił Kaczyński o Geremku, było albo dramatycznie małostkowe, albo logicznie naciągane.

Dawna potrzeba oczerniania Geremka, będąca ceną za wejście do pierwszej ligi, przetrwała swój kontekst. Może ze wstydu, a może z przyzwyczajenia, Kaczyński nie potrafił się od niej uwolnić. Nigdy nie był w stanie mówić o Geremku trzeźwo i sprawiedliwie.

Jedna rzecz naprawdę różniła Kaczyńskiego w 1990 roku od obozu Geremka – jego zupełnie wyjątkowa inteligencja polityczna. Gdy po latach nawet Kuroń i Geremek w wielu sprawach będą przyznawać mu rację, to dlatego, że nie było w polskiej polityce równie błyskotliwego umysłu. Choć za prawdziwego Europejczyka uchodził Geremek, to naprawdę jedynym nieprowincjonalnym politykiem był właśnie Kaczyński.

To był fenomen, on po 1989 roku nie musiał się polityki uczyć, on nie musiał do demokracji dorastać. Od dzieciństwa śledził życie polityczne Zachodu. W 1989 roku był jedynym nieamatorem, uformowanym, dojrzałym politykiem, który rozumiał naturę politycznej gry. Wiedział, jak się buduje polityczne koalicje, jak się je obala, jak się zdobywa społeczne poparcie, jak się manipuluje opinią. Wiedział również, jakie znaczenie w polityce mają pieniądze, jakie mają media, rozumiał rolę mas, rozumiał logikę społecznych potrzeb, dynamikę ludowego gniewu, konieczność populizmu. To budziło do niego gigantyczną niechęć. Kaczyński rozbijał nie tylko hierarchię politycznej pozycji w solidarnościowej elicie, lecz także hierarchię umysłowej kompetencji. Z Kaczyńskim wszyscy intelektualnie przegrywali. Z Geremkiem włącznie.

_
Na podstawie książki Roberta Krasowskiego Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy

Osobistość42piorunów

@smierdakow Polecam posłuchać podcasty na kanale Dudek o historii, na temat wyborów i ogólnie polityki po upadku PRL. Jasno wynika z tego obraz Kaczyńskiego jako mąciwody który od zawsze kieruje się tylko własnymi interesami i chorą rządzą władzy. Absolutnie obrzydliwy typ.

GURU30piorunów

@smierdakow zawsze uważałem, że Kaczyński nie jest jakimś ideowcem, jakby mu wyszło, że na tym zyska najwięcej głosów, to by był pierwszym obrońcą LGBT w Polsce

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Historia

95piorunów

O tym jak posypał się Jaruzelski po pierwszych wolnych wyborach w Polsce

Gdy zajrzymy za kulisy władzy po 4 czerwca, odnajdziemy chaos i przygnębienie. Kolejne nadchodzące wyniki wyborów odsłaniały obraz coraz większej klęski. Partia przegrywała nawet w zamkniętych obwodach wojskowych, nawet w placówkach dyplomatycznych, gdzie pracowali jedynie ludzie z PZPR i SB.

W Jaruzelskim z tego okresu nie sposób odnaleźć butnego generała, to polityk wystraszony i złamany. Od wielu miesięcy generał czuł, że władza wymyka mu się z rąk. Gdy czyta się dzienniki Rakowskiego, można odnieść wrażenie, że przez ostatni rok generał był w stanie nieustającej depresji.

Jaruzelski „jest rozbity”, „wie, że w partii dość otwarcie mówi się, że powinien ustąpić z I sekretarza KC”, „boleśnie odczuwa ten dowód niewdzięczności”. W marcu 1989 roku: „WJ nie jest w najlepszym nastroju. Widzę, że przeraża go impet, z jakim opozycja na nas natarła”

Jaruzelski nie wytrzymał napięcia, wystraszył się kandydowania na prezydenta, na posiedzeniu Biura Politycznego oficjalnie zrezygnował. Uzasadnienie decyzji pozbawione było elementarnej logiki:

Jaruzelski mówił, że „nie można podejmować ryzyka przegranej”, a chwilę potem wysuwał kandydaturę Kiszczaka, która miała jeszcze mniejsze szanse. Mówił o sobie, że prezydent nie może być wybrany z łaski opozycji, a potem twierdził, że Kiszczak może liczyć na poparcie ze strony opozycji. Była to zatem klasyczna ucieczka.

Jego rezygnacja została ogłoszona publicznie, a generał oficjalnie wysunął kandydaturę Kiszczaka.

Ten ruch pokazywał, że partia się cofa, że nie ma determinacji, że gotowa jest rezygnować ze swoich strategicznych planów. Bo jeśli osoba Jaruzelskiego nie jest twardym warunkiem, to co nim jest? To już nie był blef, bo co to za blef, w którym wódz naczelny ujawnia swój lęk. Nic dziwnego, że spanikowani członkowie KC wydali uchwałę proszącą Jaruzelskiego o ponowne rozważenie decyzji.

To już był rozkład PZPR. Jednak opozycja tego nie rozumiała, bo rozkład PZPR nie mieścił się w jej wyobraźni. Wszystkie ruchy władzy odczytane zostały jako zapowiedź groźnej ofensywy. Wizja wystraszonego Jaruzelskiego nie mieściła się w głowie.

W przeciwieństwie do opozycyjnej większości Wałęsa zrozumiał, że wysunięcie Kiszczaka jest dowodem słabości. Wałęsa uważał, że z powodów geopolitycznych prezydentem musi zostać komunista.

Po dwóch tygodniach Jaruzelski zmienił zdanie. Ze strony opozycji, od Geremka i Wielowieyskiego, przyszły zapewnienia obniżenia kworum. Co więcej, Jaruzelski dostał niespodziewane wsparcie ze strony Gorbaczowa i Busha. Prezydent USA powiedział Jaruzelskiemu, że generał jest najlepszym gwarantem politycznej stabilności.

Wizja Jaruzelskiego, który podlega bardzo ludzkiej huśtawce nastrojów, wyda się dziwna tylko tym, którzy kojarzą Jaruzelskiego wyłącznie z decyzją o wprowadzeniu stanu wojennego. Tamta decyzja nadała wizerunkowi generała rys twardości i zdecydowania. Prawda o Jaruzelskim była jednak inna. Był człowiekiem niezdolnym do podejmowania trudnych decyzji. Jerzy Urban opisywał Jaruzelskiego jako lidera, który uciekał przed decyzjami w niekończące się narady.

Źródło: Krasowski - Po południu

Gruba ryba9piorunów

co istotne komuchy poszly po rozum do glowy, zatrudnily spin doktorow, zmienili wizerunek i taktyke i kolejne wybory wygral kwasniewski i SLD

Gruba ryba18piorunów

ehhh, postkomunisci... najbardziej prokapitalistyczne rzady w polsce, kraju wielu sprzecznosci

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Historia

70piorunów

Jeszcze jeden wpis o Wałęsie, bo bardzo ładny:

Ze szkolnego punktu widzenia Wałęsa był nieukiem: zawodówka, brak elementarnej wiedzy, nawet gdy rządził państwem, czytał tylko kolorowe czasopisma. Erudycję posiadł w stopniu, jakiego wymagały krzyżówki, które pasjami rozwiązywał. Zarazem był Wałęsa wielkim politycznym talentem. Skomplikowane równania polityczne, w których krzyżowały się liczne niewiadome, od nastrojów tłumu po intencje przeciwnika, rozwiązywał bezbłędnie, w intuicyjny sposób. Często nie potrafił dowieść własnych intuicji, wtedy wymuszał swoją wolę i okazywało się, że miał rację.

Kiedyś w trakcie internowania liderzy KOR zrobili test – wzięli wszystkie większe spory, jakie toczyła „Solidarność” przez 16 miesięcy, i postanowili sprawdzić, którzy politycy mieli najczęściej rację. To, że wygrał Wałęsa, było oczywiste. Ciekawe było co innego – okazało się, że Wałęsa nie pomylił się ani razu. Nawet Jarosław Kaczyński, już po konflikcie z Wałęsą, oddawał mu wielkość: „W latach 1988–1990 miewał chwile iluminacji politycznej, prawie geniusz”.

Wałęsa był wodzem nie dlatego, że ruch „Solidarność” potrzebował lidera robotnika, ale ponieważ miał do polityki szósty zmysł. Swoje intuicje uzasadniał bełkotliwie, jego zdolność mówienia nie nadążała za sprawnością myślenia, jednak do 1989 roku nie było to problemem. Kto chciał, ten Wałęsę rozumiał. Dopiero potem jego przeciwnicy z inteligencką wyższością będą się ironicznie dopytywać, o co mu chodzi, co będzie Wałęsę doprowadzać do pasji.

Z książki Krasowski - Po południu

Kosmonauta20piorunów

@smierdakow Ludzie wstydzą się przyznać, że popierali prostego czlowieka bez talentów, więc dorabiają mu szósty zmysł polityczny.
Prawda jest taka, że Wałęsa był sprytnym lawirantem, który miał niejasne kontakty z SB.
Pomimo wiedzy o tym, Jarosław Kaczyński wystawił go na Prezydenta RP i doprowadził do wygranej. Jarosław lubi ludzi, na których ma haki. Dzięki wygranej Wałęsy czyli "słupa" Jarosława, obaj biliźniacy dogonili pociąg zwany Polityką, który to pociąg wcześniej odjechał bez nich. Później Wałęsa wyrwał się spod kurateli Kaczyńskich, ale na pewno nie sam. Pojawiła sie grupa wpływów, która go "wykradła" dla siebie.
Teraz fakt mariażu politycznego Wałęsy z Kaczyńskimi jest wypierany i przemilczany.
Jest to wstydliwa karta naszej historii, od ktorej zaczęło się psucie polskiej polityki, po obaleniu komuny. Mogło być inaczej, a jest jak jest. To co oglądamy teraz jest konsekwencją tamtych wydarzeń.
Gdyby nie parcie Jarosława do władzy, wiedzielibyśmy, że Wałęsa był jednym z przywódców strajków na Wybrzeżu. A o braciach Kaczyńskich wiedzieliby tylko ci co ich znali. No i ci co zapamiętali obsadę pewnego zabawnego filmu.
Niestety wszyscy znamy dokonania obu braci, a szczególnie Jarosława. Jego odpały łamią kolejne nieprzekraczalne granice w postępie geometrycznym.
To tak w dużym uproszczeniu.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Historia

13piorunów

Nawet uważnie obserwując politykę, na bieżąco niewiele z niej rozumiemy.
W naszej pamięci pozostaje diagnoza sformułowana na bieżąco, gdy wydarzenia właśnie się toczyły. Kłopot w tym, że kiedy trwa polityczna walka, nigdy nie wiemy, jak jest naprawdę. Znamy tylko relacje obu stron.

Największą mistyfikacją jest seria opowieści o Lechu Wałęsie. Jego prezydentura została zapamiętana jako wielka klęska. Kolejne czarne legendy zbudowały obraz polityka, który zupełnie się pogubił. Otoczony podejrzanymi ludźmi, uwikłany w nieczyste układy, zamiast liderem rodzącej się demokracji stał się dla niej największym zagrożeniem. Tymczasem kiedy pochylimy się nad tamtą epoką, zobaczymy, że mimo licznych wad był Wałęsa najbardziej wartościowym ogniwem polskiej polityki. Jako jedyny próbował zapanować na rzeczywistością i jako jedyny dostrzegł realne słabości polskiej demokracji. To brzmi jak paradoks, ale najbardziej wnikliwe tezy metapolityczne sformułował nie Kaczyński, nie Geremek, nie Michnik, nie politologowie i publicyści, lecz prosty elektryk.

Gruba ryba2piorunów

Czy wrzucając to, jesteś zwolennikiem prezydentury Wałęsy?

Gruba ryba3piorunów

Wałęsa wartościowym ogniwem ;)
Chyba kablem.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Historia

61piorunów

14 Punktów Wilsona
Dokładnie 106 lat temu, 8 stycznia 1918 roku prezydent USA Thomas Woodrow Wilson ogłosił w orędziu do Kongresu program pokojowy zwany później "14 punktami Wilsona". Punkt 13 tego orędzia mówił o państwie polskim (XIII. Powinno powstać niepodległe państwo polskie, które powinno obejmować terytoria zamieszkane przez ludność bezsprzecznie polską, które powinno mieć zapewniony swobodny i bezpieczny dostęp do morza, a którego niepodległość polityczna i gospodarcza oraz integralność terytorialna powinny być zagwarantowane układem międzynarodowym.)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czternaście_punktów_Wilsona
https://wwi.lib.byu.edu/index.php/President_Wilson%27s_Fourteen_Points

Dlaczego właśnie w tym czasie i po co został ten program ogłoszony? Co oznaczał on dla Polaków w tym momencie? Postaram się to przedstawić na podstawie wydanej w 1919 roku książki JUDAH L. MAGNES "RUSSIA and GERMANY
at Brest-Litovsk A Documentary History of the Peace Negotiations"

*
W sierpniu 1914 roku wybucha I wojna światowa. Po jednej stronie walczą kraje określane jako Ententa (Serbia, Rosja, Francja, Belgia, Wielka Brytania, Japonia, a później inne kraje m.in. Włochy, Rumunia itd.) a z drugiej strony Państwa Centralne (Austro-Węgry, Niemcy, Turcja, Bułgaria).

06.04.1917 USA wypowiadają wojnę Niemcom i staja po stronie Ententy (7 grudnia 1917 roku USA wypowiedzą wojnę Austro-Węgrom, ale nigdy nie wypowiedzą wojny Turcji czy Bułgarii). Siły zbrojne USA liczą w tym czasie tylko 130 tyś wojska zawodowego i są wielkością na poziomie armii serbskiej (przed wojną) czy bułgarskiej - tyle że są słabiej wyszkolone i bez doświadczenia bojowego w nowoczesnej wojnie.

07.11.1917 W Rosji obalony zostaje Rząd Tymczasowy Aleksandra Kierenskiego i władzę przejmują bolszewicy, których podstawowym punktem programu jest zawarcie pokoju bez aneksji i odszkodowań.

20.11.1917 Pełniący obowiązki ministra wojny Komisarz Mikołaj Krylenko przesyła do Naczelnego Dowódcy Armii Rosyjskiej Mikołaja Duchonin żądanie natychmiastowego rozpoczęcia rozmów z Niemcami w sprawie zawieszenia broni. Duchonin nie wykonuje polecenia i zostaje odwołany ze stanowiska, a po kilku dniach brutalnie zamordowany. Nowym Naczelnym Dowódcą Armii Rosyjskiej zostaje Komisarz Mikołaj Krylenko. Te wydarzenia wywołują zdecydowaną reakcję Rządów i Ambasady Brytyjskiej i Francuskiej, które odpowiadają we wspólnej Nocie: m.in. "Jeżeli do tego dojdzie...Nie mamy zamiaru uznawania takiego Rządu.". Ambasador Amerykański wysyła osobną note w której "wyraża swoje zaniepokojenie decyzją bolszewików"

26.11.1917 roku rozpoczynają się pierwsze rozmowy rosyjsko-niemieckie w sprawie zawieszenia broni.

15.12.1917 Rosja Bolszewicka podpisuje zawieszenie broni z Państwami Centralnymi (zwanymi również Quadruple Alliance/Czwórprzymierze). Wszelkie walki na froncie wschodnim, rumuńskim i kaukaskim ustają.

22.12.1917 Rosja Bolszewicka i Państwa Centralne rozpoczynają negocjacje pokojowe w Brześciu Litewskim nad Bugiem. Przewodniczący delegacji rosyjskiej Adolf Abramowicz Joffe ogłasza 6 punktów które będą podstawą do negocjacji ze strony Rosji.
https://soviethistory.msu.edu/1917-2/treaty-of-brest-litovsk/treaty-of-brest-litovsk-texts/ioffes-six-points/

27.12.1917 Trocki (nie ma go jeszcze w tym czasie w Brześciu) poinformował Centralny Komitet Wykonawczy Sowietów, że oficjalnie zapyta mocarstwa Ententy, czy zamierzają poprzeć rosyjskie lub niemieckie propozycje pokojowe, czy też zaproponują jakieś alternatywne warunki. Gdyby alianci Ententy odmówili przystąpienia do negocjacji w ciągu dziesięciu dni, Rosja byłaby zmuszona zawrzeć odrębny pokój. Później okres odpowiedzi zostanie przedłużony do 9-tego stycznia 1918 roku

28.12.1917 odpowiedź Francji: M. Pichon, w swoim pierwszym przemówieniu jako minister spraw zagranicznych, powiedział we francuskim parlamencie:
Niemcy próbują wciągnąć nas w swoje maksymalistyczne negocjacje. Po cierpieniach, jakich doświadczyliśmy, nie możemy zaakceptować pokoju opartego na status quo. W porozumieniu z naszymi sojusznikami jesteśmy gotowi przedyskutować bezpośrednie propozycje dotyczące pokoju, ale nie natychmiast.
Rosja może zawrzeć odrębny pokój z naszymi wrogami lub nie. W obu przypadkach wojna będzie dla nas trwała. Sojusznik nas zawiódł. ... Ale z drugiego końca świata przybył kolejny Sojusznik. ...
Tajne traktaty opublikowane przez bolszewików! nie skompromitowały Francji. . . .
Wszyscy alianci za pośrednictwem swoich przedstawicieli złożyli w Piotrogrodzie tę samą deklarację, że w dniu, w którym w Rosji powstanie regularnie ukonstytuowany rząd oparty na woli narodowej, będziemy gotowi zbadać za jego pomocą nasze cele wojenne oraz warunki sprawiedliwego i trwałego pokoju. Przedstawiciele aliantów nie są w stanie uznać rządu, który zawarł zawieszenie broni bez konsultacji z aliantami, rozpoczął negocjacje w sprawie natychmiastowego pokoju, wzywając wszystkie walczące strony do natychmiastowej odpowiedzi, czy akceptują te negocjacje, i zagroził unieważnieniem wszystkich powstałych zagranicznych zobowiązań finansowych przez poprzednie rządy.

05.01.1918 odpowiedź Wielkiej Brytanii: Pan Lloyd George, brytyjski premier, przedstawiając przywódcom brytyjskiej Partii Pracy „charakter i cel naszych celów wojennych i warunków pokojowych”, powiedział o Rosji: "Polityka rosyjska od czasów rewolucji przeszła tak szybko przez tyle faz, że trudno mówić, jaka będzie sytuacja, gdy zaczną się dyskusje na temat ostatecznych warunków pokoju w Europie. . . .Obecni władcy Rosji są teraz zaangażowani bez porozumienia z krajami, które Rosja wciągnęła do wojny, w osobne negocjacje ze wspólnym wrogiem."

08.01.1918 Prezydent Wilson w odpowiedzi na "6 punktów Joffego" i zapytanie Trockiego przedstawia swoje 14 punktów programu pokojowego. W swoim orędziu mówi on także:

Przedstawiciele rosyjscy przedstawili nie tylko doskonale określone zasady, na jakich byliby skłonni zawrzeć pokój, ale także równie określony program konkretnego zastosowania tych zasad. Przedstawiciele mocarstw centralnych ze swej strony przedstawili zarys porozumienia, które, choć znacznie mniej określone, wydaje się podatne na dowolną interpretację, dopóki nie zostanie dodany ich szczegółowy program interpretacji. Program ten nie przewidywał żadnych ustępstw ani wobec suwerenności Rosji, ani wobec preferencji ludności, której losami się zajmował, ale jednym słowem oznaczał, że Państwa Centralne miały zachować każdą stopę terytorium okupowanego przez ich siły zbrojne - każda prowincja, każde miasto, każdy kawałek ziemi - jako stały dodatek do ich terytoriów i ich potęgi.(...)
Przedstawiciele rosyjscy nalegali, bardzo słusznie, bardzo mądrze i w prawdziwym duchu nowoczesnej demokracji, aby konferencje, które odbywają z mężami stanu Państw Centralnych, odbywały się przy otwartych drzwiach, a nie zamkniętymi i cały świat zgodnie z życzeniem był publicznością. Kogo jednak słuchaliśmy ze strony Państw Centralnych? Tych, którzy głoszą ducha i intencje rezolucji niemieckiego Reichstagu z 9 lipca 1917, ducha i intencje liberalnych przywódców i partii w Niemczech lub do tych, którzy opierają się i sprzeciwiają się temu duchowi i intencjom i nalegają na podbój i podporządkowanie? A może w rzeczywistości słuchamy obu, niepogodzonych, w otwartej i beznadziejnej sprzeczności? To są bardzo poważne i fundamentalne pytania. Od odpowiedzi na nie zależy pokój na świecie.

*
Podsumowując:
14 punktów Wilsona zostało ogłoszonych w odpowiedzi na toczące się w tym czasie rokowania pokojowe pomiędzy Rosja Bolszewicką i Państwami Centralnymi a w szczególności na "6 punktów Joffego" przedstawionych w Brześciu nad Bugiem. Zostały one tam zignorowane zarówno przez Rosje Bolszewicką jak również Państwa Centralne.

Co to oznaczało w tym czasie dla Polski i Polaków? 
Nic. 
Podobnie jak nic nie znaczyły deklaracje Rosji Bolszewickiej "o samostanowieniu" narodów nad którymi nie mieli kontroli. 
Po prostu kolejna kartka papieru podpisanego przez przywódcę państwa na innym kontynencie, które to państwo miało w tym czasie w Europie tylko 5 dywizji piechoty (po 9 miesiącach prowadzenia wojny!!!). Dla porównania walczące na "uchodźstwie" wojsko belgijskie czy serbskie miało po 6 dywizji, a armia bułgarska dywizji 12-cie. Niemcy tylko na froncie zachodnim 140 dywizji plus dodatkowe 80 na froncie wschodnim.
Całe ziemie Polski, były w tym momencie wcielone (Wielkopolska, Galicja) lub okupowane (Królestwo Polskie) przez Cesarstwa Niemieckie i Austro-Węgierskie i to one decydowały: czy i w jakiej formie Polska może po wojnie powstać.

Sytuacja zmieni się całkowicie dopiero 5 października 1918 roku, kiedy to nowy rząd Niemiec kanclerza Maksymiliana Badeńskiego za pośrednictwem Szwajcarii zwrócił się do prezydenta Wilsona z notą o rozpoczęcie rokowań w sprawie zawarcia rozejmu w oparciu o 14 punktów Wilsona. Austro Węgry zwróciły się w tym samym czasie do Wilsona z taką sama notą za pośrednictwem Holandii. Ale wtedy USA maja już 39 dywizji (wciąż mniej niż Włochy) w Europie. 
Dwa dni później (7 października 1918) Rada Regencyjna w Warszawie (Aleksander Kakowski, Józef Ostrowski, Zdzisław Lubomirski - marionetkowa władza, marionetkowego państwa) ogłasza Odezwę do Narodu Polskiego: "Wielka godzina na którą cały naród polski czekał z upragnieniem już wybiła...".
Niektórzy w Polsce chcą obchodzić święto Niepodległość Polski w związku z ta datą. Warto wiedzieć co oznacza ta data w szerszym, międzynarodowym kontekście (propozycja zawieszenia broni w oparciu o 14 punktów wysunięta przez Niemcy i Austro-Węgry)? 
A co oznacza data 11 listopada (formalne zawieszenie broni w Compiègne w oparciu o 14 punktów Wilsona)? 
Jest jeszcze jedna data 28 czerwca 1919 roku - data podpisania Traktatu Wersalskiego, tez w oparciu o 14 Punktów Wilsona.

Mocarz2piorunów

Dodać należy że ten swobodny dostęp do morza oznaczał raczej rozwiązanie jak stało się w wypadku Czechosłowacji - która miała własne nabrzeże w Hamburgu, albo handel przez Wisłę.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Historia

18piorunów

Cipo-Matador a żydostwo

Patrzcie na jaką śmiesznostkę historyczną trafiłem. Ja wiem, ja wiem, wstrętny antysemityzm, rasizm faszyzm itd, ale głupota tych obrazków & tekstów rozwala. :smiley: https://hrabiatytus.pl/2021/06/08/potwor-zydowski-oplata-gdynie-zydzi-na-lamach-hasla-wybrzeza-polskiego/ #zydzi

Fenomen

w Historia

2piorunów

(ARCHIWUM)Afera zegarkowa. Sławomir Nowak oskarżony o nieprawdziwe oświadczenia majątkowe

(2014) Były minister transportu Sławomir Nowak został oskarżony o złożenie pięciu nieprawdziwych oświadczeń majątkowych - dowiedział się portal tvp.info. Grozi mu do trzech lat więzienia. #historia #historiapolski #kiedystobylo #afera #nowak

Autorytet

w Historia

97piorunów

Dokładnie 43 lata temu 19.08.1980 nieopodal stacji Otłoczyn (kujawsko-pomorskie) doszło do największego w dziejach polskiego, powojennego kolejnictwa wypadku, w którym pociąg towarowy zderzył się czołowo z pociągiem osobowym. W wyniku wypadku zginęło 67, natomiast rannych zostało 64 osoby. Nieopodal stacji znajduje się pomnik upamiętniający to zdarzenie.
  

Mistrz42piorunów

Warto wspomnieć, że siła zderzenia była na tyle duża, że jeden wagon po prostu przestał istnieć. Do tego stopnia, że ratownicy zauważyli to dopiero jak po przeliczeniu wagonów jednego brakowało.

Zawodowiec3piorunów

@Tytanowy-Owsik dobrze że zlikwidowano linie. Teraz wypadków nie będzie. XD

Autorytet3piorunów

Przecież ta linia istnieje nadal i jest wykorzystywana przez pociągi pasażerskie i towarowe.

Zawodowiec0piorunów

@Kotuduchawinny w sumie miał być żart bardziej niż fakt, ale dzięki za sprostowanie. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Historia

9piorunów

Bronisław Świeykowski "Z dni grozy w Gorlicach od 25 IX 1914 do 2 V 1915"

     

Nadszedł Dzień Bożego Narodzenia 1914 roku — mroźny ale pogodny — wielu mieszkańców, którzy przed pierwszą inwazyą nie ulękli się „Mochów" — obecnie widząc przygotowujące się od rana do wyjazdu Władze, w ciągu dnia ulotniło się z miasta. Wieczorem miały wyjechać Władze.

Przy pożegnaniu w mem biurze — był obecnym i ówczesny Komendant Etapowy — który na zapytanie moje wystosowane urzędowo „czy mam zarządzić ewakuacyę miasta, gdyż może grozi nam niebezpieczeństwo linii bojowej" — odrzekł ze śmiechem:

„aber was? es ist absolut ausgeschlossenl"

Więc uspokojony poszedłem spać. — Władze wyjechały na Zachód, a gdy z rana 27/XII zjawiłem się o 1/2 7. w biurze — dowiedziałem się, że i c. i k. Komenda Etapowa przed świtem jeszcze miasto opuściła. Ulice znów puste, żołnierza ani na pokaz nigdzie -- a więc znowu to samo, co było 15/11 — Oczekiwanie wejścia wojsk rosyjskich do miasta!!...

27/XII. 1914 Bitwa w Siarach, Sękowej, Dominikowicach; szrapnele popołudniu wpadają do miasta na ul. Cmentarną i Stróżowską, nim jeszcze wojska rosyjskie wkroczyły na terytoryum miasta. o godz. 4. popołudniu wjazd licznych oddziałów kawaleryi rosyjskiej — strzały na ulicach i w Rynku. Czerkiesi i Kozacy rozpoczęli rabowanie po domach prywatnych, wydzierając nie tylko żywność i gdzieniegdzie przygotowane na święta przysmaki, ale ponadto i odzież i wszystkie drogocenniejsze przedmioty.

(...)

5/I. Znowu strzelanina cały dzień z małemi tylko przerwami, spalenie całej dzielnicy miejskiej „na Magdalenie" przez wojska nasze celem otwarcia widoku na pozycye rosyjskie, podobnież postąpiono i z drugą dzielnicą miejską: „Pocieszką".

(...)

14/I. Pierwszy granat uderza w fasadę kościoła parafialnego wybijając w ciosach ogromna dziurę; — jak później się dowiedziałem, armia nasza przez kogoś ze swej służby wywiadowczej fałszywie poinformowana, jakoby na wieży kościelnej był ustawiony rosyjski karabin maszynowy, skierowała pociski na kościół; zaznaczyć tu muszę, że przez cały czas inwazyj klucze od kościoła i wieży nie były ani razu w rękach rosyjskich, że wieża była zawsze zamkniętą, a nawet ze strony rosyjskiej nie wyszła nigdy propozycya, by im wieżę otworzyć; o ustawieniu zatem tamże karabinu maszynowego nie mogło być najmniejszej mowy.

Tymczasem coraz liczniejsze pociski wymierzano na kościół; już w dniu 14 stycznia oprócz tego, który uderzył w fasadę padło pięć innych w pobliżu kościoła; gdyż dwa w ogród dworski tuż niedaleko mego mieszkania, dwa na plac kościelny a jeden obok dworskich gumien. Następnego dnia t. j. 15 stycznia padł granat w ulicę Podkościelną zabijając w mieszkaniu troje i raniąc jedynaścioro ludzi. Prawdziwego zniszczenia w kościele dokonano dopiero 16 . stycznia o godz. 3. popołudniu; licznemi granatami rozburzono część wieży kościelnej i rozbito nawę główną i nawę boczną z prawej strony, tak że właściwie z dniem tym, kościół budowany kosztem pól miliona Koron od r. 1874, — gdyż dawny kościół uległ zniszczeniu wskutek pożaru prawie całego miasta — do r. 1895. przestał istnieć. Tegoż samego dnia zburzono granatami plebanię i część magistratu, rzucono bombę z aeroplanu na miasto, burząc starodawną świątynię aryańską przemienioną na lamus dworski.

Poniżej karta pocztowa wydana w Wiedniu w 1916 roku pokazująca zniszczony kościół w Gorlicach.

Artyleria austro-węgierska zburzyła kościół w Gorlicach (czyli na terenie ówczesnej Austrii) a potem wydawano kartki "sugerujące" że to zrobili rosjanie. Niestety to nie był pojedynczy przypadek w tamtej wojnie.

Kompan

w Hydepark

41piorunów

W samym tylko roku 1920 rosjanie mogli dopuścić się nawet kilkunastu tysięcy gwałtów na Polkach.Raport Naczelnego Dowództwa WP wspominał: „Gwałcenie kobiet chrześcijańskich było na porządku dziennym. Bolszewicy uważali to za zaszczyt względem miejscowej ludności, powtarzając, że wytwarzają nową, wyzwoloną rasę”.

    

Fenomen13piorunów

Jebane mongoloidy nic a nic się nie zmieniły. Ciekawostka, to grupa edukacyjna Wyższej Szkoły Prawa w Czelabińsku. Te dwa włochate klony w mundurkach są podejrzewani o zabójstwo innego ucznia. Zwróccie uwagę na piękne, słowiańskie rysy uczniów w tej klasie. Rosja jest w kompletnej d⁎⁎ie, chlanie wódy, przedwczesne zgony, lecąca w dół dzietność, covid a teraz jeszcze Specjalna Operacja Eksterminacyjna własnego narodu powoduje, że muszą ciągnąć imigrantów gdzie się da i skąd się da. Efekty już widać. Za 20-30 lat Rosja stanie się w pełni azjatyckim krajem, a armija fiederacyji rassyjskiej w pełni mongolską hordą.

Fenomen0piorunów

@BattlemoveR Ech nie przesadzaj aż tak. Właśnie dlatego na froncie ukaińskim walczą właśnie mieszkańcy AZJATYCKICH republik federacji...

Fenomen36piorunów

Efekty na wschodzie Polski widzimy do dzisiaj. Tzw. Polska C - mentalne kacapy i rekordowe poparcie dla PiS i konfederosji

Fenomen5piorunów

@Kismeth Przed chwilą przeczytałem na GazWybie, że Braun chce wystawić Sykulskiego jako "jedynkę" w wyborach. Noszkurwajprdl... Nie wiem już czy śmiać się czy płakać.

Kompan0piorunów

@BattlemoveR podaj link bo chce się pośmiać xd

Fanatyk6piorunów

@Kismeth Tyle że przesiedleńcy ze wschodu po 2 wojnie podróżowali najczęściej do zachodniej Polski, więc twój argument jest inwalidą.

Fanatyk2piorunów

@Kismeth Zacofanie tych regionów wynika z ekonomii ponieważ im dalej na wschód tym mniej firm handlujących z zachodem, co za tym idzie migracja młodych, zdolnych i inteligentnych osób jest większa niż w innych regionach.
Twoja teoria jest bez sensu ponieważ przesiedleńców z dawnego wschodu Polski przewożono na dzisiejszy zachód.

Gruba ryba1piorunów

@kominiorz_sandomierz a ile ja bym dał, żeby ludzie nie obrażali się wzajemnie w internecie i nie zgrywali kozaków przed ekranami...

Kosmonauta0piorunów

@BattlemoveR bezczelne mendy, już nawet się nie kryją xD

Fenomen0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Książki

32piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MG zapowiada kolejne wznowienie. "Ostatnia z rodu" Pawła Jasienicy ukaże się 14 czerwca 2023 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 336 stron, z ceną detaliczną 54,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Przemijają Jagiellonowie na polskim tronie, umiera bezpotomnie ostatni męski potomek Zygmunta Starego i Bony – Zygmunt August. Przed szlachtą i magnaterią staje widmo bezkrólewia. Walezjusz decyduje się objąć polski tron, ale bardziej go kusi tron francuski. Przy drugim sejmie elekcyjnym w ciągu roku widać oznaki paniki. Na planie pojawia się książę Siedmiogrodu. To czas Anny, siostry Zygmunta Augusta, która przez ponad 50 lat swego życia stała w cieniu wielkich spraw królestwa.
Czy zdała egzamin z panowania? Czy starczyło jej sił i energii, by Rzeczpospolitą prowadzić w czas zawieruchy?
W książce Ostatnia z rodu przyglądamy się z bliska losom Anny Jagiellonki podpartym ogromną historyczną znajomością epoki Pawła Jasienicy.
Dla każdego, kto choć odrobinę smakuje polską historię, zastanawia się, dlaczego losy potoczyły się tak, a nie inaczej - to doprawdy prawdziwa rozkosz – zagłębić się w owe dywagacje światłego i mądrego autora, wybitnego znawcy Polski Jagiellonów i popłynąć z nim w wartki nurt wydarzeń tamtych czasów oraz przyjrzeć się procesom, które doprowadziły Polskę do miejsca, gdzie dziś się znajduje.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

            

Inspirator1piorunów

@Whoresbane Jasienica zawsze na propsie

Gwiazdor3piorunów

@groovy Pod warunkiem że czytając go wiesz że upraszczał niektóre kwestie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Historia

10piorunów

Maria Piłsudska – życiorys, co wiemy o pierwszej żonie Marszałka?

Dzisiaj opowiem wam historię Marii Piłsudskiej, pierwszej, trochę zapomnianej żonie marszałka Józefa Piłsudskiego, pierwszej damie II RP.

Poprzednie moje wpisy-biografie osób związanych z II RP dotyczyły:

Włodzimierza Zagórskiego – życiorys i jego tajemnicze zaginięcie

Romana Dmowskiego – życiorys – kim był guru ówczesnych nacjonalistów?

[Józefa Piłsudskiego – uroczystości pogrzebowe Marszałka [cały życiorys być może wkrótce]](https://www.hejto.pl/wpis/uroczystosci-pogrzebowe-jozefa-pilsudskiego-stan-zdrowia-pilsudskiego-w-1934-rok)

Wincentego Witosa – życiorys - były drwal trzykrotnie wybrany premierem II RP.

Ignacego Jana Paderewskiego – życiorys, od króla fortepianu do salonów politycznych

Maria Piłsudska urodziła się 1865 roku w Wilnie, wchodzącym wtedy w skład Imperium Rosyjskiego. Była córką Ludmiły z domu Chomicz i Konstantego Koplewskiego, który był lekarzem. Jej rodzina wywodziła się ze szlachty. Ukończyła Instytut Klasyczny, by potem rozpocząć studia medyczne w Sankt Petersburgu. Miała uczestniczyć z zaangażowaniem w życiu studenckim w ruchu społeczno-narodowym. Studia pozwalały jej tytułować się absolwentką czteroletniego tak zwanego 'kursu Bestużewa". Kurs ten trwał 4-lata, a sama instytucja szkolnictwa wyższego była największa i najbardziej znaną szkołą dla kobiet w Rosji. Przeszkodzenie pozwalało jej prowadzić pensję* bądź wykładać jako nauczyciel w szkole średniej dla kobiet. To drugie Maria uczyniła i pracowała w tym zawodzie.

Piłsudska szybko wyszła za mąż, za inżyniera Juszkiewicza*, któremu urodziła w 1889 roku córkę Wandę. Pierwsze małżeństwo krótko po tym się jednak rozpadło, a małżonkowie się rozwiedli. Maria była zaangażowana konspiracyjnie i mieszkając w Wilnie, prowadziła salon, będący miejscem konspiracyjnych spotkań. Następnie przeniosła się na obszar byłego Królestwa Polskiego, gdzie pracowała w organizacjach robotniczych, szerząc idee wyzwolenia społecznego i narodowego. Działała w Polskiej Partii Socjalistycznej i tam miała poznać Józefa Piłsudskiego, a ten w walce o jej względy miał pokonać Romana Dmowskiego. Piłsudski był dwa lata młodszy od Dmowskiego, w dodatku po powrocie z syberyjskiego zesłania z 1892 roku, miał podupaść na zdrowiu i nie mieć dwóch przednich zębów. To była najprawdopodobniej ich pierwsza walka, która zraziła ich do siebie aż do końca swoich dni. W lokalnym łódzkim PPS-ie była współodpowiedzialna za drukarnię. W tamtych czasach przypisano jej dwa pseudonimy: "Piękna Pani"; "Piękna Dama". Maria rzeczywiście miała być piękną kobietą, brylującą na salonach.

15 lipca 1899 roku zawarła ślub z Józefem Piłsudskim i tutaj natrafiamy na pewne nieścisłości – nie wiadomo czy to Maria przeszła na luteranizm, żeby moc ożenić się z Józefem, ze względu na brak możliwości religijnego rozwodu czy wraz z Marszałkiem się na to zdecydowali. Samo zamążpójście jest jednak faktem i doszło do niego w kościele w Paproci Dużej. Po ślubie małżeństwo przeniosło się do Łodzi. W tym czasie małżeństwo wspólnie redagowało czasopismo "Robotnik" i nocą 21/22 lutego 1900 policja wtargnęła do ich konspiracyjnego mieszkania, konfiskując większość najnowszego wtedy wydrukowanego "Robotnika". Piłsudska wraz z mężem została aresztowana i więziona w celi carskiej w Łodzi, gdzie została przeniesiona na prawie rok do 10. Pawilonu Cytadeli Warszawskiej. Józef był więziony dłużej, najpierw symulował chorobę psychiczną, a potem został z tego powodu przeniesiony do szpitala więziennego św. Mikołaja Cudotwórcy w Petersburgu - skąd uciekł. Po odzyskaniu wolności Maria nadal działała w konspiracji. Uczestniczyła w nieudanej rewolucji robotniczej trwającej od 1905-1907 roku. Po niej uciekała wraz z mężem do Lwowa, a następnie do Krakowa, gdzie osiadła. Pod koniec bądź w czasie rewolucji [w zależności od źródeł] Józef poznał swoją kochankę – Aleksandrę Szczerbińską, a Maria zaczęła schodzić na drugi plan. Aleksandra stała się rzeczywistą partnerką życiową Piłsudskiego. Maria Piłsudska jednak do końca swoich dni nie zgodziła się na rozwód, więc nowa para nie była w stanie tego obejść i zawrzeć ślubu.

W 1908 roku doszło do kolejnej tragedii w jej życiu – zmarła Wanda, córka Marii z poprzedniego małżeństwa, a jej chorobę i śmierć podobno miała okupić depresją i znacznym pogorszeniem zdrowia. Maria była nadal zapraszana na oficjalne uroczystości jako żona swojego męża, lecz odmawiała, bo wiedziała, że jej związek z Piłsudskim nie istnieje. Od 14 listopada 1918 roku była pierwszą Damą II RP, będąc tylko na papierze żoną naczelnika państwa. W 1918 roku Aleksandra Szerbińska urodziła marszałkowi nieślubną córkę – Wandę, a następnie, po dwóch latach drugą – Jadwigę. Maria Piłsudska zmarła 17 sierpnia 1921 roku, w wieku 56 lat, w szpitalu garnizonowym w Krakowie, a przyczyną jej zgonu był atak sercowy związany zapewne z wielomiesięczną walką z zapaleniem opłucnej* i pobytem w szpitalu. Wraz z jej wolą [chciała spocząć przy córce i matce] jej ciało przewieziono do Wilna. Pochowano ją na tamtejszym cmentarzu na Rossie. Józef Piłsudski w pogrzebie nie uczestniczył, a w zastępstwie wysłał brata – Jana.

*'pensja' – kiedyś tak nazywano prywatne szkoły, najczęściej z internatem i dla dziewcząt.

*'Juszkiewicz' – ciężko dotrzeć mi do jakiejkolwiek wzmianki o imieniu pierwszego męża Marii, tylko w jednym był nazwany Marianem, ale nie widząc potwierdzenia w innych źródłach, zdecydowałem się nie umieszczać tego w artykule.

*'Paproć Duża' – obecnie wieś położona jest w województwie podlaskim, w powiecie zambrowskim, w gminie Szumowo. Za czasów ślubu Piłsudskich wieś należała do gminy Jasienica, która przestała istnieć w 1954 roku.

*'małżeństwo przeniosło się do Łodzi" – a konkretniej na ulicę Wschodnią 19/4

*'X Pawilon Cytadeli Warszawskiej' – więzienie śledcze dla przeciwników caratu.

*'rewolucja robotnicza trwała od 1905-1907 roku' – wystąpienie przeciw caratowi, mające na celu walkę z uciemiężeniem narodu Polskiego. Głównymi postulatami była autonomia Królestwa Polskiego, sprzeciw poborowi polskich mężczyzn do armii rosyjskiej i posłania ich do walki z Japończykami, poprawa warunków pracy i godziwa pensja, 8-godzinny czas pracy, wprowadzenie języka polskiego do wykładów. Rewolucja została stłumiona, lecz wymagała ustępstw od caratu.

*'zapalenie opłucnej' – skupianie się zwiększonej ilości płynu w jamie opłucnej.

mój autorski tag: 

na fotografii: Maria Piłsudska [źródło#/media/Plik:Maria_Pi%C5%82sudska.jpg)]

     

Gruba ryba1piorunów

Dobre i zapracowane!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Historia

6piorunów

Historia Polski Bez Mitów dr Piotr Napierała - Sigillum Authenticum RECENZJA OSTATECZNA

Recenzja książki dr Piotra Napierały na bazie tekstu Sigillum Authenticum plus moje spostrzeżenia na początku 00:00 - wstęp, prośba o lajkowanie i subskrypcje 00:28 - manipulacja już w samym tytule! 02:55 - recenzja sigillum authenticum 22:40 zakończenie i taktyczna prośba/niespodzianka!

Twórca

w Historia

70piorunów

Jak Polacy zdobyli Moskwę i pokonali pod Kłuszynem armię rosyjsko-szwedzką w 1610 roku?

Dzisiaj nie będzie wpisu biograficznego [kolejny będzie o pewnej kobiecie z tego okresu i pojawi się w najbliższym czasie po tym artykule] postaci z II RP, bo chciałbym opisać w jaki sposób Polska, a konkretnej Stanisław Żółkiewski zdobył w 1610 roku Moskwę.

Historię rozpocznę od przestawienia sytuacji. W tych latach na tronie Polskim znajdował się Zygmunt III Waza, który piastował urząd od 1587 roku. W Rosji panowała wielka smuta [w skrócie] – okres przejściowy pomiędzy zakończeniem panowania dynastii Rurykowiczów, od śmierci Fiodora I, syna Iwana IV Groźnego a rozpoczęciem rządzenia przez dynastię Romanowów, podczas którego narodem rządził chaos. Sytuację jaka powstała próbowali tak naprawdę wykorzystać wszyscy, od mocarstw, do ważnych person w Rosji, bądź takich, które do tego dopiero aspirowały. Następcą Fiodora I na tronie miał zostać przyrodni brat Fiodora – Dymitr, ponieważ małżeństwo tego pierwszego z Ireną Godunową pozostało bezdzietne. Dymitr został wysłany do Uglicza i tam umarł w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach - najprawdopodobniej został zamordowany, 15 maja 1591 roku. Fiodor umarł 17 stycznia 1598 roku i w taki sposób upadła dynastia Rurykowiczów. Nowym władcą został wybrany Borys Godunow, były doradca Iwana IV Groźnego. Na okres jego panowania doszło w Rosji do klęski głodu w latach 1601-1603, za co odpowiedzialna najprawdopodobniej była silna erupcja wulkanu Huaynaputina [Andy] w Peru, 19 lutego 1600 roku, której skutkiem było obniżenie temperatur i klęska nieurodzaju z tym związana. Skutki tej katastrofy najbardziej odczuli właśnie obywatele Rosji, tracąc w tym czasie 1/3 populacji swojego państwa. Oprócz tego za jego rządów zaczęło dochodzić do dymitriad – od imienia Dymitra, przyrodniego brata Fiodora, czyli 'magicznie' odnalezionego byłego zmarłego tragicznie następcę. Wszystko oczywiście było mistyfikacją i ludzie podający się za cudownie ocalałego byli podstawionymi przez polskich magnatów osobami [oprócz Dymitra III Samozwańca].

W 1604 roku ujawnił się Dymitr Samozwaniec I, który według plotek – miał nazywać się Jurij Bogdanowicz Otrepiew i w przeszłości być byłym prawosławnym mnichem z Monasteru Czudowskiego w Moskwie. Inna plotka mówiła o tym, że był nieślubnym synem Stefana Batorego. Dymitr uzyskał poparcie Jerzego Mniszecha, wojewody sandomierskiego i części Magnatów. Przy ich wsparciu Dymitr po zabójstwie Borysa Godunowa w czerwcu 1605 roku przez bojarów objął tron carski. Carycą została – Maryna Mniszchówna*, córka wspomnianego wcześniej Jerzego. Panowanie Dymitra nie było długie – od 20 czerwca 1605 do maja 1606 roku. W maju 1606 roku doszło do buntu przeciwko niemu na którego czele stanął Wasyl IV Szujski, a ten zamordował Dymitra I Samozwańca i koronował się carem Rosji.

Kłopotem nowego cara był kolejny 'syn' Iwana IV Groźnego – Dymitr Samozwaniec II, a jego popularność wzrosła po śmierci pierwszego. Poparcia i 'rozpoznania', że jest tym, za kogo się podaje udzieliła mu była żona tego Dymitra I Samozwańca – Maryna Mniszchówna. W 1608 roku oblegał Moskwę, ale nie udało mu się jej podbić. W 1610 roku stracił kontrolę nad wojskiem i uciekł do Kaługi, gdzie został zamordowany.

Polska oficjalnie rozpoczęła wojnę z Rosją w 1609 roku, 29 września 1609 roku rozpoczęło się oblężenie Smoleńska, ale kluczowa bitwa dla losów tej operacji odbyła się pod Kłuszynem – 4 lipca 1610 roku, gdy wojska polskie pod dowództwem Stanisława Żółkiewskiego w liczbie około 7 tysięcy zbrojnych starły się z zmierzającymi na odsiedź smoleńska armią rosyjską w liczbie około 30 tysięcy wojsk, dowodzoną przez Dymitra Szujskiego, brata Wasyla, cara Rosji i wspartą przez posiłki szwedzkie w postaci 5 tysięcy zbrojnych, pod dowództwem Jakuba Pontussona De La Gardie. Połączone wojska rosyjsko-szwedzkie miały znaczną przewagę liczebną. Armia Żółkiewskiego zaskoczyła przeciwnika podchodząc pod ich obozy jak najpóźniej zauważonymi, a wcześniej dzieląc armię by uniknąć starcia z ufortyfikowanym wojskiem znajdującym się w obozie w okolicach Zajmiszcza Carowego. Podzielone oddziały pod tą miejscowością miały powstrzymywać wojska rosyjskie by nie zaatakowały tyłów reszty naszego wojska zmierzającego pod Kłuszyn. Żółkiewski mógł rozpocząć nocny atak, ale jego wojsko potrzebowało czasu na rozwinięcie szyków, czekano również na piechotę z działkami. Ze względu na opieszałość zaalarmowany przeciwnik pod Kłuszynem wyszedł ze swoich obozów, ale pole bitwy było korzystniejsze dla Polaków, niwelując przewagę liczebną [nie mogli rozwinąć pełni swoich oddziałów przez dwie rzeki, las i małą szerokość terenu]. Przygotowano się jednak przeciwko polskiej kawalerii, tworząc drewniane konstrukcje. Husaria jednak była w stanie ominąć przeszkody i rozbić szarżą oddziały piechoty i wspierających ich rajtarów. Żółkiewski po początkowych sukcesach zatrzymywał się i zdecydował się na opanowanie obozu szwedzkiego [ich piechota się wycofała]. Pierwsze podejście przełamało opór szwedzkich pikinierów, lecz potrzeba było drugiego, po którym wrodzy zaczęli się poddawać. Wasyl Szujski uciekł z pola bitwy widząc, że bitwa jest przegrana. Zrabowano cały rosyjski obóz i zagarnięto wiele kosztowności i sztandarów.

Skutkiem przegranej bitwy dla Rosjan było otwarcie dla Polaków drogi wprost na Moskwę. Wasyl IV Szujski został obalony i oddany wraz z bratem, dowódcą sił jako zakładnicy stronie Polskiej. Nowym carem miał zostać syn Zygmunta III Wazy, Władysław – który miał zmienić religię na prawosławie. Jednak król polski nie zgodził się na to, bo sam chciał zostać carem, a Żółkiewski umowę z bojarami miał wynegocjować sam. 9 października 1610 roku Żółłkiewski rozpoczął okupację Moskwy, która trwała do 7 listopada 1612 roku. W tym czasie po 20 miesiącach oblężenia, 13 czerwca 1611 roku padła twierdza smoleńska i miasto wróciło po 97 latach do granic naszego kraju. Od sierpnia 1611 roku miał miejsce bunt pospolitego ruszenia [dowodzonego przez Dymitra Pożarskiego], który spowodował oblężenie polskiej załogi w Moskwie, a powodem była niechęć bojarów do uznania naszego władcy jako ich cara, gdyż ten nie chciał się zgodzić na zmianę religii. Ta decyzja była brzemienna w skutkach, gdyż dzięki temu Rosjanie mieli teraz w ich mniemaniu wspólny cel – odbić Moskwę z rąk katolickiego uzurpatora. W mieście brakowało żywności, zalegano żołnierzom żołd, a także coraz bardziej przeszkadzała temperatura i rosyjski klimat. Na odsiecz wraz z armia jesienią ruszył hetman Jan Karol Chodkiewicz, jednakże został zatrzymany przez wroga w bliskiej odległości miasta i musiał się wycofać, ponosząc dotkliwe straty. 7 listopada 1612 roku polski garnizon moskiewski poddał się i tak zakończył się nasz czas panowania nad tym miastem.

*"Zygmunt III Waza" [ur. 20.6.1566- zm. 30.4.1632] – w skrócie: syn Jana III i Katarzyny Jagiellonki, król Polski [od 1587 roku], król Szwecji [1592-1599, władze odebrał mu szwedzki sejm], był katolikiem i to było nieakceptowalne dla protestanckiej Szwecji.

*"dymitriady" – zbrojne ustanowienie przez polskich magnatów na tronie rosyjskim 'cudownie' ocalałego Dymitra [a raczej Dymitrów, bo było ich dwóch, jeden po drugim, a trzeci nie był zależny od Polski], syna Iwana IV Groźnego, który najprawdopodobniej został zamordowany za młodu. Pierwszym takim "synem" był Dymitr Samozwaniec I, a kolejnym cudownie ocalałym Dymitr Samozwaniec II. Jego popularność wzrosła po śmierci Samozwańca I, a poparcia i 'rozpoznania', że jest tym, za kogo się podaje udzieliła mu była żona tego pierwszego – Maryna Mniszchówna. Był jeszcze Dymitr Samozwaniec III, który zdołał przekonać do siebie Kozaków i oblegać Psków, lecz umarł w 1612 roku w niewyjaśnionych okolicznościach, wiadomo tylko, że został pojmany i stracony.

*"Maryna Mniszchówna" – córka wojewody sandomierskiego Jerzego Mniszecha, caryca Rosji w 1606 roku po ślubie z Dymitrem I Samozwańcem. Zdołała zachować życie po zamachu stanu na Dymitra, a jej mąż został zamordowany. Od tego czasu do 1608 roku była w niewoli, ale na mocy rozejmu rosyjsko-polskiego odzyskała wolność. Następnie jej ojciec przekonał ją by uznała za męża Dymitra II Samozwańca, z którym żyła do 1610 roku, gdy ten stracił kontrolę nad wojskiem i uciekł do Kaługi, gdzie został zamordowany. Maryna związała się z przywódcą Kozaków nadwołżańskich – Iwanem Zaruckim i urodziła syna Dymitra II, Iwana. Michał I, nowy car Rosji, z dynastii Romanowów po czasie ujął całą trójkę. Zarucki został nabity na pal, 3-letni syn Iwan, pretendent do tronu, został powieszony, a Maryna uwięziona i w 1615 roku zabita.

mój autorski tag: 

na fotografii: Bitwa pod Kłuszynem, miedzioryt [źródło#/media/Plik:POL_K%C5%82uszyn_1610.jpg)]

wojna polsko-rosyjska 1609-1618 [źródło#/media/Plik:Rzeczpospolita_Dymitriads.png)]

     

Twórca4piorunów

źródła:
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/03/30/najwiekszy-zabojca-w-historii-jego-ofiara-padly-setki-milionow-ludzi/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kl%C4%99ska_g%C5%82odu_w_Rosji_(1601%E2%80%931603)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dymitr_Iwanowicz_(1582%E2%80%931591)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Fiodor_I
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/wojny-polsko-moskiewskie;3997562.html
https://dzieje.pl/aktualnosci/7-listopada-1612-r-skapitulowala-polska-zaloga-na-kremlu
https://historia.org.pl/2021/08/27/dymitriady-i-wojna-polsko-rosyjska-1609-1618-czyli-jak-polacy-zdobyli-kreml/
https://histmag.org/Bitwa-pod-Kluszynem-4-lipca-1610-Wielki-triumf-polskiego-oreza-6835
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Zygmunt-III-Waza;4002613.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/miedzioryt;3940665.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Kluszyn;3923214.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obl%C4%99%C5%BCenie_Smole%C5%84ska_(1609%E2%80%931611)
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Borys-Godunow;3879804.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Wasyl-IV-Szujski;3994256.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/dymitriady;3895371.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Dymitr-Samozwaniec-I;3895366.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Dymitr-Samozwaniec-II;3895367.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Mniszchowna-Maryna;3942390.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Mniszech-Jerzy;3942391.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dymitr_Samozwaniec_III
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dymitr_Samozwaniec_II
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dymitr_Samozwaniec_I
https://twojahistoria.pl/encyklopedia/dymitr-samozwaniec-ii-samozwanczy-car-rosji-1608-1610/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maryna_Mniszch%C3%B3wna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kl%C4%99ska_g%C5%82odu_w_Rosji_(1601%E2%80%931603)

Największy zabójca w historii. Jego ofiarą padły setki milionów ludziOd tysiącleci dziesiątkuje ludzkość, zabijając powoli i okrutnie. Bywa skuteczniejszy niż jakakolwiek broń. Bez wątpienia jest największym mordercą w dziejach świata.CiekawostkiHistoryczne.pl
Gruba ryba3piorunów

@sadboy_seeker

zmierzającymi na odsiedź

:< odsiecz!

Twórca0piorunów

@jiim dzięki za zwrócenie uwagi na błąd, poprawię się następnym razem, bo nie mogę już edytować postu

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kompan

w Historia

1piorunów

Patointeligencja cz. 2 - dr Piotr Napierała - najmniej rzetelny doktor na polskim YouTube

Zapraszam na drugą część filmu Patointeligencja - tym razem z merytorycznymi zarzutami o brak rzetelności w twórczości zarówno internetowej jak i książkowej.... #napierala #bestiazewschodu #historiapolski #bartosiak #zychowicz #wolskiowojnie

Twórca

w Historia

16piorunów

Życiorys Wincentego Witosa – były drwal trzykrotnie wybrany premierem II RP

Tak jak obiecałem, staram się przedstawiać kolejne postacie II RP i ich życiorysy, moje poprzednie wpisy-biografie dotyczyły:

Włodzimierza Zagórskiego – życiorys i jego tajemnicze zaginięcie

Romana Dmowskiego – życiorys – kim był guru ówczesnych nacjonalistów?

[Józefa Piłsudskiego – uroczystości pogrzebowe Marszałka [cały życiorys być może wkrótce]](https://www.hejto.pl/wpis/uroczystosci-pogrzebowe-jozefa-pilsudskiego-stan-zdrowia-pilsudskiego-w-1934-rok)

Wincenty Witos urodził się dnia 21 stycznia 1874 roku w miejscowości Dwudniak, która wchodziła w skład gminy Wierzchosławice. Był synem Wojciecha i Katarzyny z domu Sroków. Rodzina Witosa zajmowała się gospodarstwem rolnym i żyła skromnie, gdyż byli biedni. Rodzice przyszłego premiera Polski nie potrafili pisać, a do szkoły posłali go dopiero w wieku lat dziesięciu. Uczył się znakomicie, otrzymując nagrodę specjalną za postępy w nauce od inspektora z Tarnowa, który przybył na egzamin. Dalszą edukację umożliwiła sytuacja materialna rodziny. Witos jednak nie zamierzał przestać pogłębiać swojej wiedzy i sam starał się ją poszerzać. Wincenty Witos wraz z ojcem pracował przy karczowaniu lasu (jako drwal), koszeniu łąk i w żniwach. Te prace w tamtym okresie pozwoliły polepszyć sytuację pieniężną rodziny. W 1893 napisał swój pierwszy artykuł do "Przyjaciela Ludu". W latach 1885-87, służył w wojsku austriackim, gdyż został do niego powołany. Najpierw w 11. Kompanii 57 pułku Piechoty w Tarnowie, następnie w 2. pułku artylerii wałowej w Krakowie, a służbę dokończył jako zwykły kanonier [szeregowy, tylko w artylerii] we wsi Krzesławice. 9 Lutego 1888 roku po powrocie z wojska ożenił się z Katarzyną z domu Tracz, która rok później urodziła mu córkę o imieniu Julia. Katarzyna miała być kobietą rozsądną i pracowitą.

W 1908 roku Wincenty został wójtem gminy Wierzchosławice, prowadząc agitację polityczną już przed przymusowym wcieleniem do wojska. Rada gminy została obsadzona jego ludźmi po tych wyborach, a on sam był na tym stanowisku aż do 28 lipca 1931 roku. We wsi przez te lata zbudowano dom ludowy, młyn, drogi, szkołę, a także stale polepszano zdolności produkcyjne gleb rolnych. Od 1895 roku związany ze Stronnictwem Ludowym. Organizacja ta walczyła w tamtym czasie ze szlachtą i klerem, które w swoich rękach posiadały większość ziem. Byli również przeciwko biurokracji, która wspierała według nich interesy wielkiej własności, a nie była przychylna zwykłym ludziom – chłopom. W 1903 roku będąc popularnym wśród wiejskiej ludności i w uznaniu jego pracy na rzecz rozwoju PSL [Polskie Stronnictwo Ludowe] Witos został wybrany do Rady Naczelnej ugrupowania. W 1905 roku został wybrany z tego ugrupowania do Rady Powiatowej w Tarnowie. W wyborach do sejmu galicyjskiego, 25 lutego 1908 roku Wincenty Witos został wybrany posłem. W 1911 roku został posłem do austriackiej Rady Państwa [parlament]. W grudniu 1913 roku wyniku rozłamu [w skrócie] w galicyjskim PSL przez działaczy skupionych wokół tygodnika Piast oraz działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego – Zjednoczenie Niezawisłych Ludowców* powstało Polskie Stronnictwo Ludowe "Piast". Prezesem został Jakub Bojko. Witos był współzałożycielem, a potem w latach 1914-18 wiceprezesem, a w 1918-31 prezesem Zarządu Głównego.

Przed wybuchem I wojny światowej Witos zaczął jeździć po kraju, by zbierać fundusze na działalność partii i zdobywać poparcie ludności. Gdy wojna wybuchła, stopniowo odchodził od haseł pro austryjackich do niepodległościowych, chciał by Polska, jak najwięcej zyskała na tym konflikcie. W 1915 roku popierał Ententę i wiązał z ich wygraną nadzieję na odzyskanie przez Polskę niepodległości. W latach 1917-1918 był członkiem Ligi Narodowej. Akt 5 listopada* uznał za próbę ocieplenia wizerunku i działania symboliczne przez władze pruskie i austriacko-węgierskie. Domagał się stworzenia państwa polskiego z dostępem do morza. 28 października 1918 roku w Krakowie powstała Komisja Likwidacyjna, z udziałem Ignacego Daszyńskiego i Wincentego Witosa. Jej celem było uporządkowanie chaosu, jaki powstał do czasu wybrania polskich władz państwowych. 7 listopada 1918 roku powstał rząd Daszyńskiego, przy wsparciu działaczy PPS i PSL "Wyzwolenie", Witos nie wszedł do rządu, ze względu na brak odzwierciedlenia układu sił politycznych w nim. Odmówił też wejścia do rządu Jędrzeja Moraczewskiego, który był kontynuacją poprzedniej grupy rządzącej. 26 stycznia 1918 roku został wybrany na posła do Sejmu Ustawodawczego [a potem w sejmach kadencyjnych do 1933 roku], pełnił funkcję szefa koła parlamentarnego "Piast" [do 1931 roku z przerwą w 1928-29]. W parlamencie on i jego PSL "Piast" należał do partii centrowej i do 1926 roku odgrywał kluczową rolę w parlamencie, jak i poza nim w polityce.

Podczas wojny rosyjsko-polskiej, 24 lipca 1920 roku stanął na czele rządu Obrony Narodowej. Zamiarem jego rządu było dążenie do zakończenia wojny. Był również członkiem Rady Obrony Państwa. Traktat podpisano 18 marca 1921 roku, a politycy z różnych obozów uczestniczących w koalicji rządzącej po zwycięstwie Polski nad bolszewikami wrócili do dawnych sporów. 27 maja 1921 roku Witos złożył rezygnacje, a ona nie została przyjęta i jego rząd ostatecznie przetrwał do 13 września tego samego roku. W 1922 roku został odznaczony Orderem Orła Białego. Drugi rząd Witosa powstał 28 maja 1923 roku i był koalicją PSL "Piast", Związku Ludowo Narodowego [ZLN] i Polskiego Stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji [PSChD]. To połączenie przetrwało 6 miesięcy, a upadło przez wzmagające się napięcia społeczne napędzane przez Lewice, hiperinflacje i kłopoty gospodarcze. Trzeci rząd Wincentego Witosa powstał 10 maja 1926 roku i został obalony po czterech dniach przez przewrót majowy*, a konkretniej przez działania Józefa Piłsudskiego. Po tym wydarzeniu nie przyjęto jego rezygnacji z szefostwa w PSL "Piasta"

Po stracie władzy Witos i PSL "Piast" związało "Centrolew" razem z Polską Partią Socjalistyczną [PPS], Stronnictwem Chłopskim [Sch], PSL "Wyzwolenie" i Narodową Partią Robotniczą [NPR]. Celem sojuszu było przywrócenie rządów demokratycznych i walka z Józefem Piłsudskim i sanacją. Jednym z największych sukcesów Centrolewu było odwołanie rządu Kazimierza Świtalskiego. 14 września 1930 roku poszukując wsparcia społecznego, koalicja zdecydowała się na przygotowanie wieców poparcia i demonstracji w dwudziestu jeden miastach. Doszło do starć między protestującymi, a policja, było wielu rannych, a także doszło do śmierci u protestujących wskutek walk. 29 sierpnia 1930 roku prezydent Ignacy Mościcki rozwiązał parlament, a 9/10 września wyłapało przywódców Centrolewu, w tym Wincentego Witosa. Ten wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji w listopadzie tego samego roku. Władze wytoczyły proces, nazywany brzeskim, oskarżyły o zamach stanu i skazały działaczy opozycyjnych na wyroki półtora roku, do trzech lat więzienia.

Wincenty Witos w celu uniknięcia wyroku [czekano, aż Sąd Najwyższy zatwierdzi wyrok] zdecydował się na emigrację [w latach 1933-39] do Czechosłowacji. Stamtąd starał się mieć wpływ na Stronnictwo Ludowe, inicjował różne pomysły współprac i strajków chłopskich, jednakże nie zezwalał na porozumienie się z komunistami. 17 lutego 1936 roku zainicjował wraz z Władysławem Sikorskim, Ignacym Janem Paderewskim, Józefem Hallerem polityczne porozumienie – nazywane Front Morges, od miejsca, w którym się spotkano [siedziba Paderewskiego Riond-Bosson znajdowała się w Morges]. Celem tego projektu było polityczne porozumienie działaczy partii centrowych. Front zauważał zagrożenie z Niemiec, dążył do zjednoczenia się ku wspólnemu dobru narodu polskiego, wzmożenia starań o polepszenie stosunków z Rumunią, Francją i Czechosłowacją. Postulował rozpisanie demokratycznych wyborów, amnestię polityczną dla wrogów Sanacji. Wszystkie te plany nie weszły w życie, gdyż Polska została zaatakowana przez Niemcy, a potem Rosję podczas II wojny światowej. Władysław Sikorski starał się wcielać te idee dopiero po uzyskaniu władzy na uchodźstwie, w latach 1939-43.

Po wkroczeniu do Czechosłowacji Niemiec, 31 marca 1939 roku Wincenty Witos wrócił do Polski. 3 kwietnia stawił się w prokuraturze w Krakowie, a następnie został uwięziony na trzy dni, ale wyrok został zawieszony na sześć miesięcy. 17 maja 1939 roku został ponownie wybrany szefem Stronnictwa Ludowego i następnie wykonał odezwę do narodu, w której wezwał do obrony kraju, w związku z nadchodzącą wojną. 31 sierpnia 1939 roku zmarła jego żona, Katarzyna, a dzień później zaczęła się II wojna światowa. 3 września Witos wyjechał do Lwowa. 16 września został aresztowany przez Niemców i więziony [w Rzeszowie, Tarnowie, Krakowie, Poczdamie i Berlinie] do 28 lutego 1941 roku, kiedy to pozwolono mu zamieszkać w Wierzchosławicach przy inwigilacji przez Gestapo. Nie zgadzał się na współpracę z hitlerowskimi Niemcami w celu utworzenia kolaboracyjnego rządu, jak i z radziecką Rosją, gdy w marcu 1945 roku został aresztowany przez NKWD i przez 5 dni starano się go przekonać siłą do współpracy z Krajową Radą Narodową. W czerwcu 1945 roku został powołany do tej Rady na funkcję wiceprezydenta, ale stanowiska nie przyjął. Od sierpnia 1945 roku był prezesem utworzonego wraz ze Stanisławem Mikołajczykiem Polskiego Stronnictwa Ludowego, jednak jego stan zdrowia był fatalny, już przed rozpoczęciem II wojny Witos odbywał kuracje w Truskawcu, a więzienie przez Niemców i Rosjan na pewno wpłynęło jeszcze bardziej negatywnie na jego zdrowie. Zmarł 31 października 1945 roku w Krakowie i został pochowany w Wierzchosławicach.

*"Polskie Stronnictwo Ludowe – Zjednoczenie Niezawisłych Ludowców" - ugrupowanie powstałe w 1912 roku, związane wcześniej z liberalną inteligencję PSL, przeciwnicy Jana Stapińskiego, ówczesnego prezesa, nie godzili się na kompromis z rządem austriackim i konserwatystami

*"Ententa" - sojusz Francji, Wielkiej Brytanii i Imperium Rosyjskiego.

*"Liga Narodowa" – tą samą, którą stworzył w 1893 roku m.in. Roman Dmowski, mającej na celu walkę o niepodległość Polski drogą demokratyczną, a nie za pomocą zrywów zbrojnych. Wincenty Witos podobno nie przyznawał się do przynależności do tego ugrupowania w późniejszych latach.

*"Akt 5 listopada" – w skrócie: obietnica powstania 'samodzielnego' Królestwa Polskiego przez Prusy i Austro-Węgry, połączonego z mocarstwami, bez określenia granic, 5 listopada 1916 roku po konferencji w Pszczynie.

*"Przewrót Majowy" – w skrócie: zbrojne wystąpienie przeciwko rządowi Witosa, a konkretniej demokracji parlamentarnej, mające na celu wprowadzenie autorytaryzmu i przejęcia władzy przez Józefa Piłsudskiego i sanację.

*"NKWD" – w skrócie: centralny organ bezpieczeństwa ZSRR do 1946 roku.

*"Krajowa Rada Narodowa" – w skrócie: samozwańczy organ państwowy stworzony przez polskich komunistów na zlecenie ZSRR podczas II wojny światowej.

mój autorski tag: 

na fotografii: Wincenty Witos, 1920 [źródło]

Wincenty Witos na fotografii portretowej [źródło]

    

Twórca0piorunów

źródła:
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Witos-Wincenty;3996913.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/NKWD;3948022.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Centrolew;3884178.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/brzeski-proces;3881360.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Front-Morges;3902884.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Polskie-Stronnictwo-Ludowe;3959927.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Polskie-Stronnictwo-Ludowe-Zjednoczenie-Niezawislych-Ludowcow;3959937.html
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Polskie-Stronnictwo-Ludowe-Piast;3959932.html
https://dzieje.pl/aktualnosci/70-rocznica-smierci-wincentego-witosa
https://dzieje.pl/postacie/wincenty-witos
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wincenty_Witos
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krajowa_Rada_Narodowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przewr%C3%B3t_majowy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Akt_5_listopada
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ententa
https://ipn.gov.pl/pl/publikacje/teki-edukacyjne/128965,Polskie-drogi-do-niepodleglosci-19141918.html

Witos Wincenty, Encyklopedia PWN: źródło wiarygodnej i rzetelnej wiedzyInternetowa encyklopedia PWN - zawierająca ok. 200 tysięcy artykułów, haseł, ilustracji, kalendariów, tabel ze stale aktualizowanej bazy encyklopedycznej Wydawnictwa Naukowego PWN - to najlepsze źródło rzetelnej i wiarygodnej wiedzy.Pwn
GURU1piorunów

Dobra robota.

Pokaż więcej komentarzy (3)