Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#indie

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Indie robią krok wstecz w rywalizacji z Chinami. Plan warty miliardy dolarów anulowany

Rząd Indii podjął decyzję o anulowaniu wartego 23 miliardy dolarów specjalnego programu mającego na celu zachęcenie przemysłu do inwestowania w tym kraju. Cztery lata temu cel programu był jeden: przyciągnąć zagraniczny kapitał kosztem Chin. Z dostępnych dokumentów, na które

GURU

w Wiadomości Świat

3piorunów

Indie: Około 700 rolników zatrzymanych po trwającym ponad rok proteście

Policja zatrzymała ok. 700 rolników, którzy od lutego 2024 roku protestowali na autostradzie między stanami Pendżab i Harijana w północnej części Indii, domagając się od rządu m.in. zagwarantowania ceny minimalnej dla 24 upraw – podał w czwartek dziennik „India Today". Jak

Lider

w Hydepark

28piorunów

Myślicie, że to pociąg na Księżyc albo Marsa? :)

GURU1piorunów

Powinien się na tych śmieciach poślizgnąć i...

GURU3piorunów

Niby wiem jak tam jest, a jednak wciąż zaskakuje mnie w tej nacji jej zamiłowanie do czystości i higieny. Szkoda, że nie na lepsze.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Wojsko i technika wojskowa

36piorunów

Armia Indii stworzyła prototyp potężnego działa laserowego o mocy aż 300 kW. Przeznaczony jest on do niszczenia dronów i samolotów. Strzał wiązką laserową i neutralizacja celu kosztuje zaledwie 50 groszy.

Potężny system laserowy, nad którym pracuje armia Indii, nazywa się Surya i został opracowany przez największe rodzime koncerny zbrojeniowe i uczelnie techniczne, w tym Organizację Badań i Rozwoju Obronnego (DRDO). Wojskowi chwalą się, że uruchomienie systemu do pracy trwa zaledwie 10 sekund, a wiązka jest w stanie z prędkością światła nie tylko namierzyć wybrany wrogi cel, ale również prześwietlić go i zneutralizować w mgnieniu oka.

>Surya ma mieć docelowo moc aż 300 kW. Eksperci tłumaczą, że takie parametry pozwolą neutralizować duże drony i samoloty w odległości aż 20 kilometrów. Co niezwykłe, koszt pacyfikacji jednego celu wynosi zaledwie 50 groszy. Jak tłumaczą pomysłodawcy projektu, na naszych oczach dzieje się rewolucja w technologiach obrony powietrznej.
>
>Celem projektu Surya jest opracowanie potężnej broni energetycznej kierowanej laserowo (LDEW) w celu ograniczania kosztów zestrzeliwania dronów, samolotów czy pocisków. Nie jest tutaj tajemnicą, że największym wrogiem Indii jest Pakistan czy Chiny. Jeśli władze w Delhi chcą skutecznie się bronić w przyszłych konfliktach, to nie mogą spocząć na laurach. Budowa potężnej broni laserowej to jeden z elementów modernizacji uzbrojenia.
>
>Rozwój Suryi opiera się na wcześniejszych osiągnięciach DRDO w dziedzinie technologii laserowych. Indie od lat pracują nad systemami o mniejszej mocy, takimi jak lasery przeciw dronom czy pojazdom (np. systemy o mocy 10-25 kW testowane w ostatnich latach). Surya jest jednak krokiem milowym, wskazującym na znaczący postęp w miniaturyzacji, zarządzaniu energią i stabilności wiązki laserowej na dużych odległościach.
Jak wskazują eksperci militarni, lasery to rodzaj najnowocześniejszej broni, która może zrewolucjonizować pole bitwy, zmniejszając zależność od drogiej amunicji i jednocześnie ryzyko powstania przypadkowych szkód. Indyjski system już teraz współpracuje z systemem dowodzenia i kontroli oraz może być zintegrowany z szerszymi systemami radarowymi i nadzorującymi zarządzanie walką. Broń może być montowana na różnych platformach, aby sprostać różnym potrzebom operacyjnym.

Broń laserowa nie jest czymś nowym, bo nad nią od wielu lat pracują koncerny zbrojeniowe z największych mocarstw świata, ale dopiero teraz zaczyna się popularyzować. Od jakiegoś czasu działa laserowe można spotkać na amerykańskich niszczycielach. Departament Obrony USA podał, że potężne, 300 kW systemy laserowe bez problemu będą zdolne do zniszczenia każdego pojazdu w ruchu i praktycznie dowolnego samolotu w locie.

https://geekweek.interia.pl/militaria/news-indie-zaskoczyly-swiat-laser-w-sekunde-straca-samoloty-koszt,nId,21321096

Lider14piorunów

@damw ciekawe czy gówna na ulicach też będą mogli tak neutralizować ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Fenomen10piorunów

@damw a kto ma prawa do tej laserowej dzidy?

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

15piorunów

W DELHI zakaz sprzedaży paliwa do samochodów spalinowych starszych niż 15 lat

Delhi, stolica Indii, miasto z powietrzem zanieczyszczonym w tej chwili niemal tak, jak Wrocław, Warszawa czy Kraków (źródło oraz rysunek poniżej), wprowadza zakaz tankowania samochodów spalinowych starszych niż 15 lat. Na stacjach benzynowych zostaną zainstalowane kamery, które będą

GURU

w Archeologia

39piorunów

Ktoś jest zainteresowany wygraniem 1 mln USD? Wystarczy tylko odszyfrować starożytne pismo :smiley:

Władze jednego z indyjskich stanów ogłosiły nagrodę w wysokości 1 miliona dolarów dla osoby, której uda się odczytać tajemnicze symbole na tabliczkach.

Na niewielkich indyjskich tabliczkach możemy zauważyć dziwne symbole i przedstawienia np. zwierząt, przedmiotów. Są one częścią pisma harappańskiego , powiązanego z cywilizacją doliny Indusu. Miasta tej kultury były projektowane na siatce urbanistycznej, podobnie jak Nowy Jork, czy Barcelona. Elementy infrastruktury pokazują na duże umiejętności zarządzania wodą, byli zaangażowani w handel z mieszkańcami Zatoki Perskiej i Bliskiego Wschodu.

Ale coś się stało, około 1800 r. p.n.e. cywilizacja upadła, ludzie przenieśli się do mniejszych wiosek. Dzięki licznym artefaktom odnajdywanym przez archeologów, współczesne im cywilizacje, jak np. Majowie, Mezopotamia czy starożytny Egipt odkrywają swoje tajemnice, wiemy o tych ludziach coraz więcej. Inaczej jest z tajemniczą kulturą doliny Indusu. Pozostały po nich ślady w postaci pisma, którego nie jesteśmy w stanie zrozumieć od 150 lat.

Archeolodzy podczas badań znaleźli zaledwie 4 tysiące inskrypcji. Choć może wydawać się to dużą liczbą, gdy porównamy z 5 milionami określeń ze starożytnego Egiptu widać różnicę. Co więcej, odkrywane obiekt są często niewielkich rozmiarów, co oznacza, że znajduje się na nich niewiele symboli, często cztery lub pięć.

Znacznym ułatwieniem byłoby odnalezienie także artefaktu, na którym tekst zapisany by był w dwóch językach, co umożliwiłoby porównanie. Dla piśmiennictwa staroegipskiego takim przełomem był słynny Kamień z Rosetty, gdzie użyto również greki.

https://geekweek.interia.pl/historia/news-dostaniesz-milion-dolarow-ale-musisz-zlamac-ten-kod,nId,21319272

https://twitter.com/NarudaaArnaud/status/1881627208961478694

https://geekweek.interia.pl/geekextra/news-enigma-zaginionej-cywilizacji-zagadka-pisma-harappenskiego,nId,6939970

Lider7piorunów

@damw Nic dziwnego że nie można tego bełkotu odszyfrować, jak jakiś harappański osioł się j⁎⁎⁎ął i napisał "sidżi" przed imiesłowem biernym!

Gruba ryba1piorunów

może ai kiedyś się tym zajmie. chyba, że będzie wolała nas wykończyć :3

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Świat

10piorunów

Umowa o wolnym handlu między UE a Indiami jeszcze w tym roku

Unia Europejska i Indie podpiszą umowę o wolnym handlu jeszcze w tym roku - poinformowała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Przewodnicząca Komisji Europejskiej udała się do Indii wraz z kolegium komisarzy, by spotkać się z indyjskimi władzami i rozmawiać m.in. na temat

GURU

w Wiadomości Świat

10piorunów

Indie na drodze do bycia supermocarstwem gospodarczym. Czy sukces jest pewny?

W nadchodzących dekadach Indie mają stać się trzecią co do wielkości gospodarką świata, ustępując jedynie Stanom Zjednoczonym i Chinom. Co więcej, nie jest wykluczone, że w dłuższej perspektywie mogą wyprzedzić także Państwo Środka. Jakie czynniki sprzyjają temu wzrostowi, a

Lider

w Ciekawostki

59piorunów

Pewnie jakieś albo .

:)

Osobistość1piorunów

@boogie I widzisz ilu ludziom można dać pracę? A u Nas robotyka, maszyny ludzi zastępują bo się dzieciom w dupach przewraca i nie chce się im chodzić po 12H pracy, ba! Chcą jeszcze 4 dniowego tygodnia pracy.

Osobistość2piorunów

Byłem pewien, że to będzie łódź podwodna xD

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Wiadomości Świat

12piorunów

Indie: Zmarł starszy brat Dalajlamy, który uczestniczył w rozmowach z Chinami

Starszy brat Dalajlamy XIV i były szef tybetańskiego rządu na uchodźstwie Gyalo Thondup, który prowadził kilka rund rozmów z Chińczykami i współpracował z zagranicznymi rządami na rzecz sprawy Tybetu, zmarł w wieku 97 lat. Thondup zmarł w sobotę wieczorem w swym domu w miasteczku

Kosmonauta

w Hydepark

6piorunów

Starzy wrócili z Indii. Tam poznali jakiegoś młodego Hindusa, z którym się skumali i mają ze sobą kontakt. Coś tam sobie popiszą, ale Hindusowi to nie wystarcza i chce się do nich dodzwonić. Problem w tym, że moi rodzice nie znają angielskiego, tak samo jak tamten gość. Do tego prawdopodobnie nie potrafi czytać. Jego brat mu wszystko tłumaczy. Starzy chcieli żebym był ich tłumaczem na żywo, ale ja jestem zbyt dziki na takie rzeczy. Co począć? Podobno miły chłopak i go szkoda.

Gruba ryba3piorunów

@hapaczuri Samsung AI live translate w telefonach samsunga.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w Azjatycka Owca

275piorunów

25 grudnia 2024r. Chiny zaakceptowały plany budowy nowej największej hydroelektrowni na świecie. Powstać ma w Tybecie na rzece Yarlung Tsangpo, zaś jej koszt budowy ma sięgać 1 biliona chińskich juanów (~560 miliardów PLN; mniej więcej tyle, ile dochody do budżetu Polski w 2024 roku). Po wybudowaniu ma produkować blisko 300 tys. GWh energii elektrycznej rocznie (niemalże 2x tyle, co cała produkcja energii w Polsce). I być może tu tekst mógłby się zakończyć, gdyby nie fakt, że planowany zbiornik miałby się znajdować nieopodal granicy z Indiami, zaś rzeka za tą granicą nosi nazwę Brahmaputra i jest ważnym źródłem wody dla ponad 100 mln osób żyjących w jej dorzeczu w Indiach oraz Bangladeszu. Nie dziwi więc, że oba te kraje obawiają się o wpływ planowanej infrastruktury na swoje bezpieczeństwo wodne.

Duży potencjał regionu jeśli chodzi o zbudowanie elektrowni wodnej został dostrzeżony w końcówce XX wieku, kiedy w wyniku serii badań odkryto, że tamtejsze rzeki żłobią tam jedne z najgłębszych wąwozów na świecie. Władze regionu od końca pierwszej dekady XXI wieku zaczęły budować elektrownie wodne w Tybecie, widząc w nich możliwość podźwignięcia gospodarki jednego z najbiedniejszych regionów Chin. Sprawę ułatwiał fakt, że zdanie Tybetańczyków dotyczące zalania ich terytoriów nie ma absolutnie żadnego znaczenia – w razie czego zawsze można ich pobić, jak w przypadku planów stworzenia zbiornika na rzece Jinsha w zeszłym roku.

Pierwsza wzmianka o tym konkretnie projekcie pojawiła się w listopadzie 2020 roku, zaś następnie została umieszczona w 14. planie pięcioletnim Komunistycznej Partii Chin. Mimo to nie została ujawniona jej dokładna lokalizacja – można domniemywać, że znajdzie się ona tuż przed samą granicą, gdzie na odcinku 50 km długości poziom lustra wody w rzece opada o blisko 2000 metrów. Żeby osiągnąć planowane rezultaty, najprawdopodobniej trzeba będzie dodatkowo stworzyć od czterech do sześciu 20-kilometrowych tuneli w górskich skałach, by wyprostować zakola rzeki. Obszar ten odwiedził sam Xi Jinping, który w 2021 roku zwracał co prawda uwagę na potrzebę dbania o tutejszą naturę, ale zbalansowaną z możliwościami wykorzystania terenu do budowy źródła energii odnawialnej.

Najważniejszym problemem w budowie tak dużego zbiornika jest jednakże niestabilne podłoże geologiczne. Jest to teren wykształcony stosunkowo (jak na historię Ziemi) niedawno, w związku z czym region dosyć często nawiedzają trzęsienia ziemi – najnowsze o magnitudzie 6,8 miało miejsce jeszcze w styczniu. W regionie często zdarzają się również różnego rodzaju osuwiska ziemi z okolicznych stoków, co jednak w żadnym oficjalnym i ujawnionym chińskim dokumencie nie zostało poruszone. Ponadto sam region jest siłą rzeczy dosyć trudnodostępny, zarówno jeśli chodzi o przywiezienie niezbędnych materiałów, jak i eksport wyprodukowanej w elektrowni energii.

Nie są to jednak jedyne problemy: jak się wydaje, niedogodny jest również moment na budowę takiej inwestycji. Raz, że Chiny i Indie są aktualnie w fazie ocieplenia wzajemnych stosunków (jako że w październiku ubiegłego roku doszły do porozumienia w sprawie rozluźnienia sytuacji na granicy między krajami) i wznowienie konfliktu przez uruchomienie projektu byłoby szkodliwe dla wzajemnych relacji. Dwa, że w związku z bardzo dużym zadłużeniem lokalnych rządów i problemami ze stroną przychodową, problemem mogłoby być znalezienie takich dużych środków na wieloletnią inwestycję o długim terminie spłaty. Jednakże wszystkie te kwestie mogą zostać pominięte przy odpowiednim nastawieniu rządu centralnego – ewentualne koszty zostałyby odłożone na przyszłość.

Wszystko dlatego, że Chiny zdecydowanie potrzebują wykorzystywania nowych źródeł odnawialnej energii. Xi Jinping zadeklarował, że do 2030 roku Chiny dojdą do szczytu swoich emisji CO2, zaś do 2060 roku osiągną neutralność klimatyczną. Mimo że już teraz stały się światowym liderem w produkcji z paneli słonecznych oraz farm wiatrowych, jednakże wciąż potrzeba jest zdecydowanie więcej włożonych wysiłków, by doprowadzić do ograniczania produkcji energii z paliw kopalnych. Szczególnie w momencie występowania lokalnych blackoutów w wyniku niedostatecznej z przyczyn pogodowych produkcji energii ze słońca i wiatru, które muszą być w takich wypadkach uzupełniane przez elektrownie węglowe (które aktualnie odpowiadają za 55% produkcji energii). W takich wypadkach stabilne źródło energii z wody jest na wagę złota.

Nie dziwią więc obawy przede wszystkim Indii dotyczące stworzenia tego zbiornika – Brahmaputra daje blisko 30% zasobów świeżej (i czystej) wody dla mieszkańców Indii. Potencjalnie przy odpowiedniej współpracy obu stron, stworzenie tejże elektrowni mogłoby przynieść ulgę dla mieszkańców niżej położonych terenów szczególnie w okresie monsunowym, kiedy rzeka zdecydowanie przybiera na wysokości i szerokości. Trudno jest jednakże na to liczyć, biorąc pod uwagę, że do tej pory nie udało się między tymi państwami wynegocjować porozumienia dotyczącego podziału wód na wspólnych ciekach – Indie mogą być więc skazane na łaskę lub niełaskę sąsiada. Póki co Chiny mówią swoim odpowiedzialnym podejściu do sprawy, bez szkodzenia regionów położnych w dolnym biegu rzeki, jednakże na słowach się kończy. W związku z tym Indie planują przedtem zbudować swój zbiornik na rzece, w regionie Arunachal Pradesh, by zaspokoić swoje potrzeby i uniezależnić się od kaprysów chińskiej tamy – a także jej potencjalnego zagrożenia w wyniku tragedii.

Mimo tego wszystkiego, ani wpisanie projektu do planu pięcioletniego, ani nawet zaakceptowanie planu budowy nie oznacza, że budowa nowej największej elektrowni wodnej na świecie ruszy lada moment – a nawet, że w ogóle ruszy. Zdarzały się już projekty, które mimo takich kamieni milowych nie doczekały się realizacji, bądź ich realizacja trwała przez wiele lat. Jeśli jednak Chiny będą przekonane, że potrzebują takiej elektrowni, to los krajów położonych w dolnym biegu rzeki nie będzie dla nich istotnym czynnikiem – widać to doskonale po budowie zbiorników na rzece Mekong, które powstawały pomimo oporu sąsiadów. Pozostaje więc czekać na dalsze wieści o tej wielkiej inwestycji.

A na zakończenie zostawię komentarz rzecznika chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych komentującego tę kwestię:\
Chiny zawsze zachowywały odpowiedzialną postawę w kwestii rozwoju rzek transgranicznych. Rozwój energetyki wodnej w dolnym biegu rzeki Yarlung Tsangbo ma na celu przyspieszenie rozwoju czystej energii i reakcję na zmiany klimatu oraz ekstremalne klęski hydrologiczne. Rozwój energetyki wodnej w dolnym biegu rzeki Yarlung Tsangbo był przedmiotem dziesięcioleci dogłębnych badań; wprowadzono odpowiednie zabezpieczenia zapewniające bezpieczeństwo projektu i ochronę środowiska, które nie będą miały negatywnego wpływu na tereny położone niżej. Chiny będą również nadal utrzymywać komunikację z krajami położonymi w dorzeczu rzeki za pośrednictwem istniejących kanałów i zacieśniać współpracę w zakresie zapobiegania katastrofom i ich łagodzenia, aby przynieść korzyści mieszkańcom dorzecza.
> \

\<- moje większe wpisy o Azji
\<- do blokowania moich wpisów

Osobistość8piorunów

Dzięki. Świetnie się czyta do porannej kawy.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Lider

w Heheszki

56piorunów

GURU27piorunów

@A_a Tak serio było, moi rodzice jeszcze wspominają czasy jak toaleta w domu była nowością w wiejskich chatach (zaczęła się pojawiać z elektryfikacją i możliwością zamontowania pompy pobierającej ze studni wodę). Niektóre stare chłopy się zapierały przed robieniem łazienek w domu, bo "w życiu w domu srać nie będą".

Za każdym razem mi się to przypomina, jak ktoś przy budowie domu pi⁎⁎⁎⁎li że jakieś pompy ciepła, rekuperacje, ocieplenie, durne wynalazki, na co to komu, kiedyś ludzie bez tego żyli i też się żyło. Taki sam typ Janusza któremu w domu kibel niepotrzebny.

GURU9piorunów

@GazelkaFarelka
Sam pamiętam czasy jak u mojej babci kibel był tylko zewnętrzny. Człowiek nie docenia co obecnie ma

Lider5piorunów

@GazelkaFarelka pff, jak mamy ojciec jeszcze chodził, to zamiast w domu to do wychodka chodził przy oborach

Gruba ryba2piorunów

@Opornik Kiedyś nawet sławojki nie mieli. Dopiero Sławoj Składkowski kazał im je budować. I pewnie konserwy też stawiały opór.

GURU2piorunów

@Opornik @Ragnarokk @A_a nie mieć z jakiegoś powodu to jedno (brak kasy, brak miejsca, brak sił i chęci na jakieś remonty), ale uważać nowoczesny wynalazek, dający wygodę, za głupi i niepotrzebny to XD

GURU3piorunów

@sierzant_armii_12_malp Wiem, czytałem o tym. I np. o tym że kiedy jeździł po Polsce, nawet wtedy trafiały się jeszcze regiony gdzie ludność miejscowa nie uważała się za polaków ani członków innych narodowości, tylko za "miejscowych", mimo że mówili po polsku. Siebie od innych odróżniali przez religię: oni to byli katolikami a "inni" protestantami albo "starowiercami".

GURU0piorunów

@GazelkaFarelka A może i tutejsi. Oho chyba czytaliśmy to samo.

GURU1piorunów

@A_a @sierzant_armii_12_malp @GazelkaFarelka BTW w Łodzi nadal są komunałki gdzie sracze są w korytarzu. Niebywałe. A z ruskich się śmiejemy.... Oho, widzę że nie tylko w Łodzi.

@Ragnarokk W ogóle jak się teraz łazienki/toalety zmieniły. Facet mi robił 2 lata temu i byłem w szoku, wygląda jak z porządnego hotelu, a wcale nie była bardzo droga. Np. ledy pomontował, dla mnie to szok że tak tanio bo mi się zawsze kojarzyły z luksusem.

GURU4piorunów

@Opornik Z tym odróżnianiem o religię to w punkt. Część mojej rodziny pochodziła z dalekich kresów i tam dosłownie było, że katolik to Polak, prawosławny to Rusin. To religia odróżniała ludzi co mieli prawie tę samą kulturę i zwyczaje na dwie różne narodowości,

Tytan0piorunów

@GazelkaFarelka okay rozumiem o czym mówisz i co masz na myśli, ale ta pompa ciepła to średni przykład ogólnie bo jestem w stanie zrozumieć i jej zwolenników i przeciwników. Niestety pompa ciepła nie jest spełnieniem największej zajebistosci techniki i ogrzewania.

GURU2piorunów

@rm-rf Oczywiście, że jest. To że zazwyczaj nie ma sensu montować jej do starych domów to inna sprawa.

Inspirator20piorunów

hindusi ze swoim systemem kastowym gardzą kazdym kto zajmuje się wywozem nieczystosci
naprawa toalet i ich instalacja tez wedlug tej logiki hinduskiej bylaby na tym samym najniższym poziomie kastowym

Pokaż więcej komentarzy (17)