
Podawał się za kardiochirurga, przeprowadzał operacje. "Wielu pacjentów zmarło"
Mr.MarsGURU
21piorunówPolicja w mieście Damoh w środkowych Indiach w stanie Madhya Pradesh prowadzi dochodzenie po tym, jak mężczyzna podający się za brytyjskiego kardiochirurga przeprowadził szereg operacji, po których w ciągu jednego miesiąca zmarło siedmioro jego pacjentów.
Brytyjczyk na razie nie został aresztowany, ponieważ wciąż trwa dochodzenie w tej sprawie. – Najpierw przyglądamy się zarzutom, a następnie podejmiemy działania zgodnie z prawem – powiedział wysoki rangą oficer hinduskiej policji. Zarzuty pod adresem mężczyzny zostały wysunięte przez Deepaka Tiwari, przewodniczącego Damoh Child Welfare Committee, który stwierdził, że "dr N John Kem, rzekomy kardiolog z Wielkiej Brytanii, używał sfałszowanych referencji, aby zapewnić sobie zatrudnienie i przeprowadzać skomplikowane zabiegi kardiologiczne". [...]
Komentarze (13)
Komentarz usunięty przez moderatora
@Mr.Mars z artykułu nie dowiadujemy się praktycznie nic. Po co więc go wstawiać?
Przechytrzył. A mógł się za ginekologa podać.
Gość bez pomyślunku, podał by się za lekarza medycyny pracy, całą karierę mógłby udawać i nikt by się nie zorientował.
Komentarz usunięty
Nie wiem co jest złego w ufaniu znachorom, nie trzeba mieć dyplomu żeby robić operacje
@kitty95 niczego? Serio? Dyplom ukończenia studiów i skończenia specjalizacji niczego nie gwarantuje? W takim razie ja na twoim miejscu bym nie przepłacał i chodził tylko się leczyć do ludzi bez dyplomu, skoro to żadna różnica. Że dorośli ludzie potrafią pisać takie bzdury publicznie
@NiebieskiSzpadelNihilizmu też żyli i też umierali - tak w ogóle.
@bojowonastawionaowca a tak w ogóle to kiedyś ludzie tylko do takich chodzili i też żyli
@bojowonastawionaowca tylko dyplom w zasadzie też niczego nie gwarantuje.
@bojowonastawionaowca Poza tym wolny rynek by zweryfikował. Raz byś do takiego poszedł na operację, drugi raz już nie. Po co w to ingerować, nie wiem.