Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#judaspriest

Gruba ryba

w Muzyka

42piorunów

3 września 1990 roku ukazuje się jedna z najważniejszych płyt w historii heavy metalu. Brytyjska grupa Judas Priest wypuściła w świat dwunasty album studyjny zatytułowany Painkiller. Nagrany z nowym perkusistą Scottem Travisem był zwrotem w kierunku cięższego grania, czego dobitnym dowodem był już ikoniczny dla gatunku, otwierający całość utwór tytułowy. Był to także ostatni album z Robem Halfordem, który odszedł po premierze albumu ze względu na różnice stylistyczne na kilkanaście lat. Album gotowy był już w marcu, jednak za namową wydawcy, zespół wstrzymał się z premierą kilka miesięcy ze względu na proces sądowy. Rodziny dwóch młodych chłopaków, którzy popełnili samobójstwo, oskarżyli Judas Priest o zawartą w kawałku _Better Than You, Better Than Me_ sugestię do targnięcia się na swoje życie. Pozew został jednak oddalony.
Sama muzyka na Painkiller to po prostu rewelacyjny heavy metal. Każda z kompozycji to dobitny dowód na to, w jak świetnej formie byli muzycy - przeszywające wokalizy Halforda, rewelacyjne riffy i solówki duetu Tipton i Downing, wreszcie znakomita sekcja rytmiczna. Takie kawałki jak _All Guns Blazing_, klimatyczne _Night Crawler, Leather Rebel_ czy _Metal Meltdown_ to absolutne metalowe szlagiery, które pomogły uczynić z płyty Painkiller cholerny klasyk muzyki metalowej.

https://www.youtube.com/watch?v=hOzulXud52I

    

Autorytet2piorunów

Za⁎⁎⁎⁎sta to jest płyta, jedna z moich ulubionych.

GURU7piorunów

to co odjebali w kawałku painkiller przechodzi ludzkie pojęcie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Muzyka

20piorunów

17 lipca 1982 roku. Brytyjska grupa heavymetalowa Judas Priest wydaje swój ósmy studyjny album zatytułowany Screaming For Vengeance. Po rozczarowującej, leciutkiej poprzedniczce _Point of Entry_, na której zespół poszedł w rockowe rejony, by przypodobać się amerykańskiemu audytorium, grupa wróciła do heavy metalu. I to w jakim stylu! Po krótkim intro dostajemy tu bowiem jeden z największych hitów w dorobku grupy _Electric Eye_, porywający świetnymi gitarowymi riffami. W niczym nie ustępują mu inne szlagiery takie jak obdarzony prostym i motorycznym riffem _You've Got Another Thing Comin'_, _Riding on the Wind_ z rewelacyjnym refrenem czy niesamowicie rozpędzony utwór tytułowy. Są tu też nieco spokojniejsze kompozycje jak pół-ballada _Fever_ czy wreszcie najbardziej melodyjny, nieomal popowy _(Take These) Chains_. W przeciwieństwie do kawałków z poprzedniej płyty tutaj nawet ten on jest bardziej żwawy - aż chce się śpiewać ten refren.
Jeśli dodamy do tego rewelacyjne brzmienie, którego pozazdrościć mogą wychodzące aktualnie heavy metalowe płyty, dostajemy znakomitą pozycję będącą wręcz biblią gatunku. Po usłyszeniu tej płyty pamiętam, jak bawiłem się w blondwłosego KK Downinga grającego na Flying V.

https://www.youtube.com/watch?v=coA75uoMF40

    

Sum0piorunów

Zdecydowanie najlepszy zespół metalowy i chyba mój ulubiony zespół w ogóle, przeszli niesamowita przemianę od rock n rolla do prawdziwego heavy metalu. Niemal kazda płyta ma cos do zaoferowania. Mimo zmiany stylu czuć że był to ich naturalny progres i że gra to ten sam zespół. Będę ich słuchał chyba do końca życia. Płyta do której mam największy sentyment to Tam it down.

Gruba ryba

w muzykawolfika

9piorunów

        

100 najlepszych metalowych kawałków według magazynu Rolling Stone

miejsce 3:

Judas Priest - Breaking The Law (1980)

https://youtu.be/L397TWLwrUU

Kompan0piorunów

A czwarte?

Gruba ryba0piorunów

@knifeman pomyłka moja!! już za późno na edycję, to jest miejsce 4 :))

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Muzyka

8piorunów

43 lata temu, 14 kwietnia 1980 roku, brytyjska grupa heavymetalowa Judas Priest wydała swój szósty album zatytułowany British Steel. Pierwszy nagrany z nowym perkusistą Dave'em Hollandem, okazał się dużym sukcesem i dziś jest stawiany w pierwszym rzędzie, jeśli chodzi o najlepsze nagrania gatunku. British Steel to kopalnia metalowych hiciorów. Breaking the Law, Metal Gods, Rapid Fire czy Grinder to metalowe hity, które porażają mocą, a zarazem przebojowością. Bardzo dobrze tą bezpośredniość oddawała okładka zaprojektowana przez polskiego plakacistę Rosława Szaybo.

Album zawędrował na 4. miejsce najlepiej sprzedających się płyt w Wielkiej Brytanii i 34. w USA.

British Steel to kopalnia metalowych hiciorów. Tym samym nadał on rozpędu karierze grupy.

Co ciekawego, tego samego dnia ukazała się pozycja innego giganta heavy metalu, a mianowicie debiutancka płyta zespołu Iron Maiden zatytułowana po prostu Iron Maiden.

https://www.youtube.com/watch?v=FoA8OxjxSrw

   

Wirtuoz0piorunów

Wtedy metalowi wokaliści jeszcze śpiewali, a nie charczeli.

Gruba ryba

w Muzyka

8piorunów

23 marca roku 1976 wydany został przez wytwórnię Gull Records drugi album studyjny grupy Judas Priest zatytułowany Sad Wings of Destiny. Przez krytyków został oceniony jako znakomity, "prawdziwy" debiut zespołu. Nic dziwnego, wszak względem poprzedniczki jest on zdecydowanym rozwinięciem niemal w każdym elemencie. Kompozycje są lepiej zaaranżowane, brzmienie jest lepsze a wokal Roba Halforda pełen werwy i pasji. To na tej płycie znajdują się takie klasyki heavy metalu jak The Ripper czy rozbudowane Victim of Changes z piękną klimatyczną wstawką.

https://www.youtube.com/watch?v=EKSU1W0ZUmQ