AliGiFenomen
19piorunówKolejny element związany z już wyklutymi pisklakami, a mianowicie elektryczna kwoka :smiley:
Jak już się wykluły to powstała potrzeba czymś je grzać, małżonka chciała kupić, ale jak zobaczyłem że za takie coś 2 stówy wołają, to mówię że sam zrobię.
Całość w sumie powstała w jeden wieczór i noc z drobną poprawką na drugi dzień :smiley:
Drut oporowy już miałem, za mikrokontroler tym razem posłużył AtTiny85, wystarczający żeby z czujnika temperatury odczytał wartość aktualną temperatury, z potencjometru zadaną I wysterował tranzystor.
Najdłużej mi zeszło mimo wszystko z tym mikrokontrolerem, bo dawno się takim nie bawiłem, poza tym okazało się że jeden czujnik temperatury mi nie działa i musiałem szukać innego.
Innym problemem, który wychwyciłem na kamerce termowizyjnej to grzejące się złącze zasilania, które po dłuższym czasie potrafiło mieć ok 70*C ( niestety nie pomyślałem o zrobieniu zdjęcia ). Więc zamiast wtyczek, kable zasilacza są bezpośrednio w złączu na płytce.
Kilka projektów DIY związanych z kurczakami mam jeszcze w planach, ale to jak zrobię to się pochwalę :smiley:

@AliGi kurczaczkiiiiii :innocent: :smiling_face_with_3_hearts:
@NiebieskiSzpadelNihilizmu nie cierpie 😡
@AliGi O prosze, ja grzeję kwoką lampą 170W
@starebabyjebacpradem no to żre prądu, dlatego taka "kwoka" ma ok 30W. a pisklaki mogą się pod nią schować i mają ciepło i ciemno jak pod prawdziwą :smiley:
@AliGi No ale ona na początku, później jak maja dwie doby daję zwykłą 60W czy 40W żarówke, a to co masz to jakis promiennik ir?
@starebabyjebacpradem nie, po prostu drut oporowy, który się nagrzewa




