Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#niepoprawnegry

Fanatyk

w Gry

43piorunów

120 + 1 = 121
Wiedźmin II
Developer: CD Projekt Red 
Wydawca: CD Projekt
Rok wydania: 2011
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Ocena: 9/10

Znów będzie niepopularna opinia o Wiedźminie, ale pamiętajcie że nie jestem krytykiem i to tylko moje zdanie. Tak wysoka ocena bierze się z mojej specyfiki grania. Lubię maksować gry. Nie do końca lubię otwarty świat, bo za dużo się tam dzieje i ciężko wszystko sprawdzić. M.in. z tych powodów Wiedźmin II trafił w me gusta. Nie miejsce mi też mocno za złe, jak opisałem jedynkę - może faktycznie za mało jej zalet wymieniłem, ale to wciąż fajna gra.

Ale wracając do tematu. Przede wszystkim tempo gry jest dużo szybsze, a przygoda jakby bardziej epicka. No i fabuła zaczyna w końcu zmierzać do wyjaśniania co się w ogóle stało, że Geralt wrócił i jaki los spotkał Yennefer. Powraca dużo z ciekawych postaci z jedynki i książek. Dostajemy też nowe, bardzo udane, jak Ves, Vernon Roche (patriota chociaż c⁎⁎j), Iorweth, Saskia (choć fatalnie zdubbingowana), Letho czy kompanię krasnoludów (z czego część jest nowa). Gra przeszła sporo zmian graficznych pod spodem, bo nie wiem czy wiecie ale przepisano cały silnik i moim zdaniem do dziś jest grywalna. No może poza dialogami czy walkami na pięści. Na uwagę zasługują też lokacje - unikalne i piękne. Las Flotsam, bitwa demonów czy Vergen. No i tajemnicze Loc Muine i jego górskie okolice. W jedynce (poza wsią Odmęty) wszystko było jakby na jedno kopyto. Tutaj mamy duży przekrój unikalnej architektury i otoczenia. Ehh, Vergen by night czy Dwarven Stone Upon Dwarven Stone. Poezja. Zadania poboczne też stoją tutaj co najmniej poziom wyżej od średniej z jedynki. Natomiast watek Seltkirka i Vandergrifta to jest moje ulubione zadanie w całej trylogii. Stawiam je na równo z Panem Lusterko z trójki.

Gra posuwa też fabułę świata. Zmienia się sporo. Magowie popadają w niełaskę, a granice zaczynają się zmieniać, co jest wstępem do kolejnej części. Koronowane głowy spadają. Foltesta to nawet mi było szkoda. Jedynka nic w tej kwestii w zasadzie nie zmieniała, bo miała małą skalę.

Zabieram -1 realizacja dialogów. Nadal sztywno, choć lepiej.

P.S. fani zrobili fajny dodatek - Pożegnanie Białego Wilka na silniku II i nawet obiecują go udźwiękowić, tylko mają obsuwę. Grałem i widać, że to od fanów dla fanów. Fabularnie i graficznie perfekt.



Osobistość1piorunów

W przeciwieństwie do pozostałych 2 gier, tutaj wątek główny mamy wagi ciężkiej, a gra (o ile dobrze pamiętam) jest mocno na nim skupiona, przez co ma zawsze dobre tempo. Nie licząc modnych wtedy QTE, gra mechanicznie jest zupełnie współczesna i wygląda nadal ładnie. Wolę ją dużo bardziej od W1, mimo iż silnik Aurora w NWN lubiłem, ale w tamtej grze mi przeszkadzał.

Gruba ryba1piorunów

Spojrzalem sobie na jakis gameplay. Czemu to sie wszystko świeci jak psu jajka xD

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Gry

29piorunów

113 + 1 = 114
Wiedźmin
Developer: CD Projekt Red 
Wydawca: Atari
Rok wydania: 2007
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Ocena: 7/10

Na mojej liście nie mogło zabraknąć serii gier Wiedźmin, bo jestem fanem prozy ASa od długiego czasu. Pamiętam jak siadałem z wypiekami na twarzy do tej gierki i była dla mnie absolutnie przezajebista. Tyle nawiązań do książki - postaci, lokacje, wątki. A więc jednak Geralt przeżył!

Ale to było kiedyś, gdy miałem na oczach różowe okulary. Gra nie zestarzała się zbyt dobrze, a prawdę mówiąc to już momencie premiery była przestarzała. Zresztą polecam materiał arhn.eu o powstaniu Wiedźmina 1. Są tutaj ładne elementy jak cały akt IV dziejący się na wsi w iście sielskiej oprawie, czy bagna ze Strzygą, ale bieganie w kółko przez Wyzimę, podgrodzie i bagna bywało nużące..

Gra na pewno wprowadza fajne postaci jak Talara, detektywa Raymonda czy Magistra. Powracające też dają radę. Problemem są nagrane sztywno dialogi, które często brzmią jak recytowane bez kontekstu (pewnie tak dokładnie było). Sam wątek główny skupiony dość mocno na kradzieży i zemście za jakiegoś randomowego wiedźmina, którego wprowadzono tylko po to, żeby za chwilę go zabić jest mocno naciągany. W ogóle to gry używają prostej zagrywki fabularnej pod tytułem "można sobie przyjść do Kaer Morhen". Z tego co pamiętam z książek to było ta bardzo trudne, prawie niemożliwe. Tak samo tworzenie mutantów tylko po to żeby byli przeciwnicy w grze. Nieco ciekawszy i bardziej tajemniczy jest wątek Jakuba de Aldersberga oraz powstania w Wyzimie, ale też urwany z d⁎⁎y i bez odniesień w kolejnych częściach. Cała ta gra jest prologiem, ale kompletnie odczepionym od pozostałych dwóch. Nie brak mu ciekawych zdań - to fakt, ale jest mocno hermetyczny i niewiele jest nawiązań w kolejnych częściach, która przywracają fabułę na tor Yennefer i Ciri. System walki bardziej zręcznościowy i dość nużący po pewnym czasie.

-1 dialogi, -1 walka, -1 historia



Autorytet2piorunów

O ile rozumiem minus za walkę i ewentualnie jeszcze jeden za grafikę/technikalia to za historię i dialogi to absolutnie się nie zgadzam. Pamiętam jak dziś że dialogi to był powiew świeżości na tle patetycznego tonu jaki zazwyczaj występował w grach fantasy. A sama fabuła może i traci trochę tempo pod koniec gry ale ogólnie trzeba zaliczyć na plus.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Gry

48piorunów

111 + 1 = 112
Transport Tycoon
Developer: Chris Sawyer
Wydawca: MicroProse
Rok wydania: 1994
Gatunek: RTS
Użyta platforma: PC
Ocena: 8/10

Chyba każdy szanujący się gracz zna mniej lub bardziej ten tytuł. Kultowa strategia transportowa z gatunku Tycoon. Opis zrobiłem tutaj do pierwszej wersji, ale tak na prawdę grałem dopiero od wersji Deluxe, która podciągała nieco grafikę, dodawała nowe klimaty. Dla tych o nie wiedzą w grze celem jest stworzenie imperium transportowego, a do dyspozycji (przynajmniej we wspomnianych wersjach) są samochody, pociągi, statki i samoloty. Gierkę pierwszy raz mi pokazał na laptopie kuzyn, Długi czas jej potem szukałem zanim znalazłem. Ogólnie tworzenie zależności transportowych w tej grze sprawia bardzo dużo satysfakcji. Pewne mapy z tej wersji pamiętam do dziś, bo spędziłem w nich grube godziny.

Gra była do tego stopnia popularna, że zaczęto ją modować. Jednym z popularniejszych był TTDPatch - wprowadzał mnóstwo usprawnień, bez których gra byłaby niegrywalna. M.in. obsługę nowych grafik, nowe bardziej zaawansowane semafory, ścieżki/rezerwacje torów dla pociągów, nowe rozkazy, większe stacje, pociągi złożone z więcej niż jednaj lokomotywy, realistyczne model przyspieszania, itp. Lista tego jest na prawdę długa. Ostatnia wersja 2.0 rev 1 ukazała się 19.04.2007 roku. Strona działa do dziś https://www.ttdpatch.net/ Dodatek wymagał do działania oryginalnej gry i modyfikował jej binarki. Tzn ten.. Jakoś mocno nie sprawdzał 😛

Kolejnym modem, który jest rozwijany do dziś to OpenTTD https://www.openttd.org/. W zasadzie to nie jest mod, tylko napisana od postaw gra kompatybilna z grafikami i mapami oryginalnego Transport Tycoon. Projekt powstał w 2003 roku, wiec przez pewien czas rozwijał się równolegle z TTDPatch, ale ostatecznie użytkownicy wybrali właśnie to. Widać mocną inspirację poprzednikiem. Zmian jest tutaj tak dużo, że sam nie wiem dokładnie. Przede wszystkim działa on na wszystkim z dowolną rozdzielczością. Ma tryb multiplayer i wbudowany "sklep" z grafikami, mapami i inną zawartością społeczności. Jest nawet wsparcie i wybór grafik 32 bitowych.

Zdarza mi się sesyjka do dziś :smiley:


Gruba ryba2piorunów

Ostatnio pograłem trochę w różne tycoony i dzisiaj rano mi się przypomniało o TTD i przeglądałem na YT filmiki - wygląda na to, że nie tylko Google śledzi moje ruchy, ale i Hejto ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Gry

83piorunów

109 + 1 = 110
Airfix Dogfighter
Developer: Unique Development Studios, Paradox Entertainment
Wydawca: EON Digital Entertainment
Rok wydania: 2000
Gatunek: symulator lotu bojowego 
Użyta platforma: PC
Ocena: 9/10

Niepozorna gierka o lataniu zdalnie sterowanym samolotem zrobionym z kleju i plastiku, po domu i jego najbliższej okolicy. Ale kurde, ile zabawy. Prześmieszne, niby poważne, a jednak przerysowane kampanie z planszami stylu "Terror w toalecie" czy "Bombardowanie w ogródku" :grinning: Bardzo dużą frajdę sprawiał lot na pełnej prędkości bez otarć czy zwalniania. A szczególnie dużo celne bombardowanie. W wannie czy zalanej piwnicy możemy spotkać okręty (w tym podwodne). Na basenie możemy nurkować po znajdźki i strącić sterowiec. Spróbują nas dopaść wczesne samoloty odrzutowe lub sami nimi zagramy. Bajka. Gra bardzo grywalna. Klimat jest utrzymany w realiach II wojny światowej ponieważ możemy rozegrać kampanie po stronie Aliantów i Państw Osi. Misje są naprawdę bardzo zróżnicowane, od zatopienia lotniskowca, po eskortę bombowców. Pełno jest smaczków takich jak np. uwolnienie naszego skrzydłowego ze słoika na półce :grinning: Możemy ulepszać nasz samolot, a co misję dostajemy nową, coraz lepszą bazowo maszynę. Zbieranie gwiazdek może zrobić z nas naprawdę mocnego killera. Gra do dziś jest bardzo grywalna i szczerze polecam tym, którzy nie mieli okazji.

Niestety z tego co wiem gra niedostępna jest na żadnej z legalnych platform, ze względu na niejasności licencyjne, bo była licencjonowana przez firmę Airfix - markę plastikowych modeli samolotów.

-1 bo za krótkie te kampanie 😛


Osobistość6piorunów

@PanNiepoprawny Przyniosłem tą grę na kółko informatyczne i graliśmy wszyscy po lanie. Jezu jakie to było cudowne... Do dziś pamiętam jak chłop startował a ja prosto na niego zrzuciłem atomówkę.

Fenomen3piorunów

@PanNiepoprawny również do niej wróciłem z rok temu i potwierdzam - dalej jest bardzo grywalna! To ciekawe że lata mijają, a ona dalej jest unikatowa w swoich założeniach.

Pokaż więcej komentarzy (33)

Fanatyk

w Gry

21piorunów

106 + 1 = 107
Ignition
Developer: Unique Development Studios
Wydawca: Virgin Interactive
Rok wydania: 1997
Gatunek: wyścigowa, zręcznościowa 
Użyta platforma: PC
Ocena: 9/10

Gra, którą pokazał mi kiedyś kolega, który jako pierwszy miał PC. Świetna i bardzo grywalna do dziś, bo dzięki nglide da się nadal w to zagrać. Sporo śmiechu i zabawy - idealna na odmóżdżenie. Jest sporo skrótów, przepaści, losowości jak np śmieszne miażdżenie aut na krótką chwilą, lawiny, wyrzuty lawy itp. Gra ma kartonową grafikę 3D, tematyczne trasy oraz fajne, unikalne auta. Szkoda tylko, że tras jest tak mało, ale w ramach małej rekompensaty można grać w trybie odwróconym. Do tej pory pamiętam kody na wszystkie trasy i auta, czyli surmule i slasktratt.

Niby fajne, ale dzięki temu, że można grac na podzielonym ekranie ta gierka tak utkwiła na długie lata w moim sercu. Opanowaliśmy ją z siorką do perfekcji grając na jednej klawiaturze. Właściwie to ja częściej dostawałem :grinning: Oczywiście graliśmy najszybszym, ukrytym w grze autem o nazwie identycznej jak jej nazwa. Wielka szkoda, że nie udało mi się jej nigdy uruchomić po sieci. Mimo tego do tej pory zdarzają się sesyjki. Żadna podobna ścigałka tego typu nigdy już nie zagościła w naszych sercach.

-1 bo jednak mało tras.

P.S. gra jest nadal dostępna na gog czy steam w cenie ~35zł.


Gruba ryba5piorunów

Ile myśmy w to z rodzeństwem przegrali godzin. Mimo tylu lat pamiętam wszystkie trasy i skróty, muzykę i dźwięki po włączeniu turbo. Autobus szkolny to był mój ulubiony pojazd :grinning: Dzięki OPie za tę piękną przypominajkę :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Gry

31piorunów

106 + 1 = 107
Warcraft III (+dodatek +reforged)
Developer: Blizzard Entertainment
Wydawca: Blizzard Entertainment
Rok wydania: 2002
Gatunek: RTS
Użyta platforma: PC
Ocena: 8/10

Nigdy nie popełniłem wcześniejszych części. Zacząłem i skończyłem na III. Dopiero remake II na silnik Reforged pokazał mi rozgrywkę poprzednich części. Ale po kolei. Gra trafiła w moje ręce ponad 20 lat temu, gdzie ciągnęła ją jeszcze Riva Tnt 2 32MB :smiley: Ogrywałem ją bardzo długo, ale nie jestem w stanie podać czasu, bo nie było wtedy żadnych programów uruchamiających typu steam, a i gra była rzecz jasna piracka. Zakochałem się w wykreowanym świecie i historii za nim stojącej, jednak nigdy nie zagrałem w World of Warcraft. MMORPG nie jest moim gatunkiem i raczej nie zostanie. Nie mniej bardzo dużo doczytałem o tym w sieci. Miałem nawet w planach zrobić dodatek, co rzecz jasna nie wyszło nawet ze sfery planów :grinning: Wersję Reforged kupiłem późno w jakiejś promocji, o które u Blizzarda ciężko. Była już wtedy porządnie spatchowana, więc ominęła mnie cała afera o jej jakość. Dla mnie jest ok. Kupiłem ją też, żeby móc zagrać w fanowskiego moda przenoszącego Warcraft II na ten silnik (kampania Orków, w pełni udźwiękowiona jest już dawno dostępna - pracują nad ludźmi oraz Warcraftem I).

Co do samej gry, to stoi ona przede wszystkim historią. Nawet grając w samą III czuć, że coś więcej się tu działo wcześniej. Bardzo odpowiadał mi storytelling i przedstawianie kolejnych jednostek w miarę rozgrywki, bo rzecz jasna grałem głównie w kampanie. Choć raz wybrałem się na drugi koniec Lublina z kompem do kumpla z klasy na lan party. Monitor 17" CRT + PC :grinning: W grze zagramy 4 głównymi frakcjami (Ludzie, Orkowie, Nieumarli, Nocne Elfy), z czego każda ma po dwie kampanie - z gry podstawowej Reign of Chaos oraz dodatku The Frozen Throne. Ma specyficzny styl graficzny z przerysowanymi atrybutami postaci i budynków, który mi akurat bardzo siedzi. Każda z frakcji ma swoje unikalne jednostki oraz bohaterów - jednostki specjalne mające jakąś tam tożsamość (a w kampaniach nawet nie jakąś tam), atrybuty (w tym wiodący dla klasy) oraz zaklęcia/umiejętności natywne. Regularne jednostki również maja podobne atrybuty i umiejętności ale znacznie ograniczone. No i w sumie chodzi o pranie się po psykach :grinning:

Zabieram dwa punkty, bo z ceną remaku popłynęli. A i bardzo dobry polski dubbing przepadł :confused:

P.S. fajnie się oglądało film znając trochę lore.


Wirtuoz2piorunów

@PanNiepoprawny była teraz(albo jeszcze jest) promka żeby kupić reforged za 65 zł. Ogrywamy i cieszy tak samo jak X lat temu :d mam nadzieję, że starczy też zapału żeby ograć fanowską wersję W2.

Fenomen2piorunów

@PanNiepoprawny kurde, jak z reguły dzisiaj gram po angielsku, tak tutaj wielka szkoda że nie ma polskiego. Pamiętam jak wychodził Frozen Throne i z kumplem zostaliśmy w Empiku do zamknięcia, młócąc na wystawowym komputerze obudowanym tekturami z logiem gry, oczywiście dwumetrowy ork też był :grinning:
Później jego starzy się trochę na nas wkurwili, bo kawałek był do przejścia na pętle, z której jechaliśmy do niego więc to była mała wycieczka - było już ciemno zanim tam doszliśmy a jeszcze trzeba czekać na autobus - no i się martwili. Zadzwonili do moich rodziców, żeby dali im numer do mnie, na komórkę, żeby zadzwonić, bo ich syn jeszcze nie miał swojego telefonu. Heh, świat którego dzisiaj już nie ma. Podobnie jak Empika Megastore. Ale W3 super gierka, no i spolszczenie też było mega dobre.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Gry

31piorunów

105 + 1 = 106
Age of Empires 2: Definitive Edition
Developer: World's Edge, Forgotten Empires
Wydawca: Xbox Game Studios
Rok wydania: 2019
Gatunek: RTS
Użyta platforma: PC
Ocena: 8/10
Łączny czas gry: +1460,5h (HD + DE podliczone przez Steam)

Jeśli przy poprzednich wpisach mówiłem, że spędziłem w nich dużo czasu to jest to nic w stosunku do AoE 2. Uważam, że gra jest perfekcyjnie odświeżona. Zachowano duch oryginału dodając sporo, ale nie psując odbioru. Nigdy nie spotkałem innego takiego RTS osadzonego w czasach średniowiecza/starożytnych. Powiem więcej - bardzo dużo potem sam doczytywałem, chcąc się dowiedzieć o czym właściwie jest kampania. Bo muszę dodać, że gram tylko w nie i dla nich. Mam też taki zwyczaj, ze maksuję gry - jeśli są jakieś osiągnięcia, muszę je wbić, dlatego AoE mam wbite wszystko do dodatku The Mountain Royals włącznie, na najwyższym poziomie trudności. Niektóre misje były na prawdę upierdliwe i wymagające jak na przykład ocalenie jednej wioski przed hiszpańskimi galeonami grając Aztekami czy zdybcie Rzymu w określonym czasie, ale satysfakcja z tego płynąca jest spora.

Gra jest klasycznym RTS z pełną kontrolą jednostek i budowania, ale to pewnie każdy wie. W wersji DE jest mocniej rozbudowana a samej zawartości jest znacznie więcej niż w jej pierwszej wersji sprzed lat. Wciąż niezwykle grywalna i wymagająca myślenia. Są misje, które lubię sobie wyrywkowo powtarzać a złożyło się też, że byłem na świeżo po Trylogii Husyckiej Sapkowskiego, a tam kampania Jana Žižki wyskoczyła :grinning:

Zbieram dwa punkty z oceny za Victors and Vanquished oraz The Three Kingdoms, bo developerzy zaczynają iść mocno na łatwiznę. W pierwszym przypadku wzięli misje, które już istniały jako darmowe od społeczności i zrobili z tego dodatek. W drugim przypadku też niewiele dodali i nawet im się audio dograć nie chciało.


Fanatyk2piorunów

A tak z innej beczki, co sądzisz o AoE 3 jako z tego co widzę, wielki fan dwójki?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Gry

28piorunów

104 + 1 = 105
The Elder Scrols: Skyrim
Developer: Bethesda Game Studios
Wydawca: Bethesda Softworks
Rok wydania: 2011
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Ocena: 9/10
Łączny czas gry: +200h (wszystkie wersje, podliczone przez Steam)

Gra przy, której spędziłem grube godziny i przechodziłem wielokrotnie. To był mój pierwszy kontakt z tym uniwersum. Pewnie bym się odbił gdyby to były inne części, ale nordyckie klimaty nie dały. Gra rozpoczyna się epicko i w zasadzie nie zwalnia tempa. Piękne lokacje i otwarty świat a także pojawiające się z d⁎⁎y smoki tylko mocniej pchały do odkrywania. Najlepsze były chyba krasnoludzkie (Dwemerskie) ruiny. Ileż ja potem doczytywałem historii o tym.

Ale prawda jest taka, że na serio to wciągnęły mnie dodatki. Pierwszy z nich to Dawnguard o odwiecznej walce frakcji wampirów i Obrońców Świtu z epickimi lokacjami takimi jak zamek Volkihar, twierdza Obrońców Świtu czy zupełnie oderwany Kopiec Dusz(!). Cały ten wątek jest po prostu epicki. Od kapłana Ćmy, przez Ukrytą Dolinę i wyjaśnienie pochodzenia falmerów, po Seranę

Drugi, nie gorszy od poprzednika to Dragonborn - rozwija wątek smoczego dziecięcia i wyprawia nas na wyspę Solstheim za Miraakiem, pierwszym smoczym dzieciem. Z całego tego wątku najbardziej mi się wrył w pamięć Hermaeus Mora, który był wręcz przerażający. Razem z jego wykreowanym światem zakazanej wiedzy.

Może i mechanika tej gry nie powala, ale nadrabia to epickością questów i klimatem. Daję 9 bo jednak trzeba jakąś hierarchię zachować, ale prawda jest taka że mam ogromną ochotę po raz kolejny powtórzyć tę grę. Tylko czas nie pozwala 😒


Kosmonauta1piorunów

Szczerze polecam spróbować Skyrim VR, jest po prostu fajny, jak nie bardzo lubię ogrywać drugi raz tej samej gry to jest naprawdę wciągający. Jeden minus jak na dość wiekową grę to strasznie drogi jest. Na szczęście torrent wiecznie żywy, później i tak kupiłem oryginał ale na jakiejś promocji za grosze.

Fanatyk1piorunów

Cisne w Obliviona, nie robi na mnie takiego wrażenia jak Skyrim, ale i tak jest moc

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Gry

38piorunów

102 + 1 = 103
Half-Life 2 + episody 1 i 2
Developer: Valve
Wydawca: Valve
Rok wydania: 2004
Gatunek: FPS
Użyta platforma: PC
Ocena: 10/10

Kolejny klasyk z mojej listy. Gra, którą przeszedłem nieskończoną liczbę razy i minimum raz rocznie powtarzam wszystko od A-Z. Grałem chyba we wszystkie popularniejsze mody jakie do niego wyszły, łącznie z cinematic modem (tfu), entropy zero czy remakami takimi jak Black Mesa czy Blue Shift. Dla mnie gra jest kompletna i doskonała w każdym calu. Zarówno sposób wprowadzania w świat, milczący bohater, mroczny klimat, prowadzenie akcji jak i sam wykreowany postapokaliptyczny i zniewolony przez Kombinat świat. Niby kolejna część gry a zupełnie inne realia. Fajne są zagadki, choć po takim przebiegu zna się to na pamięć. Gra w momencie premiery była unikalna pod kątem fizyki otoczenia, dzięki silnikowi Havok. Dodano do niej Gravity Gun, pozwalającego na miotanie tym, co się akurat nawinie, w przeciwników. Choć największą frajdę sprawiała rozwalanie zombiaków. Ahh, Zombie z Half-Life. Los gorszy niż śmierć. Zresztą, co ja Wam będę pi⁎⁎⁎⁎lił - na pewno każdy grał.

Na dodatkowe słowo zasługują dwa kolejne epizody, czyli dodatki. Pierwszy przedstawia ucieczkę z City 17, w tym bardzo klimatyczne poziomy jak Podziemia czy Szpital a w nich nowy typ zombie - Zombine. A Combine zombie. That's, that's like a...a.. Zombine! Right? Heh... Zombine, get it? Heh heh. Okay.
Drugi z kolei przedstawia walkę o życie naszej partnerki oraz przedzieranie się do bazy White Forrest, gdzie dowiadujemy się, że.. uniwersa Portalu i Half-Life to jedno i to samo uniwersum. Dodatek wprowadza sporo nowości i znacznie podciąga grafikę. Zresztą po tym co teamy tworzące Black Mesę i Black Mesę: Blue Shift wyciskają z silnika Source wnoszę, że twórcy oryginału mogli zrobić lepiej.


Specjalista1piorunów

@PanNiepoprawny siema! czym jest blue shift? I dlaczego uniwersa hl i portal się łączą?

Fanatyk2piorunów

@Hospodar - AI służy pomocą :face_with_monocle:
> Uniwersa gier Half-Life i Portal łączą się w ramach fikcyjnego świata stworzonego przez firmę Valve. Obie serie gier osadzone są w tym samym uniwersum, które jest znane jako "Half-Life Universe".
>
> ### Kluczowe punkty łączące te uniwersa:
>
> 1. Aperture Science: W serii Portal głównym miejscem akcji jest laboratorium Aperture Science, które jest konkurencją dla Black Mesa, instytucji z serii Half-Life. Obie organizacje prowadzą eksperymenty związane z technologią i nauką, co prowadzi do wielu nieprzewidzianych konsekwencji.
>
> 2. Technologia portali: W Portal gracze używają urządzenia do tworzenia portali, co jest jednym z kluczowych elementów rozgrywki. Technologia ta jest w pewnym sensie powiązana z eksperymentami prowadzonymi przez Black Mesa, które również badały zaawansowane technologie.
>
> 3. Postacie i odniesienia: W grze Portal 2 pojawiają się odniesienia do wydarzeń i postaci z serii Half-Life, co sugeruje, że obie gry istnieją w tym samym świecie. Na przykład, w grze można znaleźć odniesienia do G-Man, tajemniczej postaci z Half-Life.
>
> 4. Kontekst fabularny: W obu seriach występują motywy związane z eksperymentami naukowymi, które prowadzą do katastrofalnych skutków, co łączy narracje obu gier.
>
> Te elementy tworzą spójną sieć powiązań między uniwersami Half-Life i Portal, co sprawia, że fani obu serii mogą dostrzegać wspólne wątki i tematy.
A po odpowiedź na Twoje pierwsze pytanie zapraszam na https://duck.ai.

DuckDuckGo AI Chat at DuckDuckGoDuckduckgo
Osobistość0piorunów

Nie dość, że trochę przereklamowana, to jeszcze niedokończona historia. No ale w 2004 fizyka czy grafika robiły spore wrażenie.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Gry

27piorunów

99 + 1 = 100
Majesty 2: The Fantasy Kingdom Sim
Developer: 1C:Ino-Co
Wydawca: Paradox Interactive
Rok wydania: 2009
Gatunek: RTS
Użyta platforma: PC
Ocena: 9/10

Kolejna gra z mojej biblioteki, którą katowałem bez zapomnienia. Licznik przejść jest raczej dwucyfrowy. Co ciekawe do jedynki nigdy nie podszedłem, bo odrzuciła mnie leciwa już grafika.

Gra zasługuje na wyróżnienie ze względu na nietypową mechanikę rozgrywki, w której nie wydajemy bezpośrednich poleceń naszym "żołnierzom" oraz innym poddanym. Zamiast tego stawiamy odpowiednie flagi - eksploracji, ataku, ochrony czy ostrzeżenia. W zależności od szeregu czynników jak bogactwa, rodzaju bohatera czy trudności zadania (poziom przeciwnika, odległość do eksploracji) nasi bohaterowie "może się tego podejmą". Nie są też nieustraszonymi siepaczami, więc jeśli walka ich przestraszy lub uznają, że jej nie wygrają to uciekną do swojej gildii lub najbliższej knajpy. Dobrze zgrupować ich w drużyny, ale wtedy trudniej ich zachęcić do akcji. Jest to zależne od tego jakiej klasy bohater jest liderem. Musimy też dbać o ochronę własnego miasta, bo jeśli zabiją nam np poborcę podatków, który je automatycznie zbiera, to kasy nie będzie. Podobnie jest z faktoriami handlowymi rozsianymi po mapie czy chociażby domami zwykłych chłopów. Nie mamy też kontroli nad tym co zostanie pierwsze zbudowane więc musimy rozważnie planować kolejne kroki. Dodam, że jesteśmy władcą i w zależności od kampanii mamy różne cele do wykonania a zadania są na prawdę zróżnicowane, podszyte humorem oraz z ciekawymi i różnorodnymi przeciwnikami. Nie brakuje odniesień do kultury masowej. No klimat nie do podjebania. Nasz doradca zawsze dodaje coś od siebie i posuwa fabułę do przodu. Polski dubbing tez daje radę.

Dla wielu gra jest zbyt trudna, zwłaszcza że balans ma mocno zaburzony. Głównie w początkowej fazie misji. Dla mnie o dziwo to duży plus, bo trzeba się czasem na prawdę postarać, żeby nie przegrać po 5 min od startu. Jeden punkt zabieram za notoryczne crashe gry, bo wydawca ją olał.

Gra ma wersję podstawową oraz 3 duże DLC. Dla mnie warte pieniędzy.
Dostępny jest też fanowski dodatek Cold Sunrise, ale nawet dla mnie jest zbyt trudny, chociaż parę misji przeszedłem.


Autorytet6piorunów

@PanNiepoprawny o, najlepsza strategia, w której faktycznie rządzimy, a nie mikrozarządzamy każdym jednym chłopkiem i każdą chałupą, jak w reszcie tego gatunku

Sum4piorunów

@PanNiepoprawny Pierwsza część była dużo lepsza od drugiej. A w warstwie graficznej właśnie bardzo szlachetnie się zastarzała. W tym roku odświeżyłem, dochodząc do finałowej misji. Przeszedłby, gdyby nie miałkość finału, który jest w sumie powtórzeniem bossów z poprzednich misji, tyle że w morderczych falach.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Gry

24piorunów

98 + 1 = 99
Ori and the Will of the Wisps
Developer: Moon Studios
Wydawca: Xbox Game Studios
Rok wydania: 2020
Gatunek: platformowa, metroidvania
Użyta platforma: PC
Ocena: 9/10

Wszystkiego więcej i lepiej. Większy świat, lepsza grafika (choć po jedynce myślałem, że to niemożliwe). Więcej sów 😛 Dużo więcej przeróżnych zdolności i znajdziek. Fajne poboczne questy jak odbudowa polany, zbieranie ziaren czy pomaganie mokkim. Różnorodne plansze z unikatowymi przeciwnikami i środowiskiem. No i główny boss, czyli Wrzask, którego trochę żal. Zakończenie podobnie jak w jedynce chwyta za serce.
Z minusów to konieczność wyboru aktywnych zdolności, bo jest ich za dużo żeby pomieścić wszystkie mając limit przycisków na padzie. Nie wiem czy dało się to inaczej rozwiązać.

Gra którą powtarzam regularnie w oczekiwaniu na kolejną część. Dzięki zakończeniu mamy reset i otwartą ścieżkę do nowych przygód.


Gwiazdor1piorunów

Studio ciągle pracuje nad No rest for the wicked, więc nie wiem kiedy kolejne Ori

Fanatyk0piorunów

@lokurva wiem. Poza tym źle się ponoć tam wewnątrz działo

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

31piorunów

97 + 1 = 98
Ori and the Blind Forest
Developer: Moon Studios
Wydawca: Microsoft Studios
Rok wydania: 2015
Gatunek: Metroidvania, Przygodowa gra akcji, Bijatyka
Użyta platforma: PC
Ocena: 8/10

Przeszedłem parę razy i nadal nie mam dość. Szkoda, że wygląda jakby trochę było wycięte, ale pewnie budżet był okrojony. Historia może nie jest zbyt skomplikowana ale w jakiś sposób ujmuje za serce. Graficznie jest pięknie, choć nieco pusto. Dla mnie jest wymagająca i to lubię. Po przejściu obu serii szukałem czegoś podobnego, ale nie znalazłem.


Tytan1piorunów

Z podobnych masz np Hollow Knight, Night in the Woods

Fanatyk0piorunów

@DM_ hollow knight nie jest podobny

Gruba ryba1piorunów

@PanNiepoprawny Zgadzam sie hollow nie jest podobny...
Co najwyżej można powiedzieć że to też platformowa, ale gra sama w sobie nie ma tego samego stylu..

Z innych platformówek to limbo mi sie podobał ale też nie jest podobny i Feist który już jest podobny ale do Limbo.

Lider2piorunów

Uwielbiam ta gre

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Gry

22piorunów

96 + 1 = 97
Prince of Persia: Warrior Within
Developer: Ubisoft Montreal
Wydawca: Ubisoft
Rok wydania: 2004
Gatunek: zręcznościowa
Użyta platforma: PC
Ocena: 10/10

Dla mnie najlepsza część trylogii. Wszystko na najwyższym poziomie - storytelling, udźwiękowienie - ciężkie rockowe kawałki, rozwój postaci względem poprzedniej części, cesarzowa czasu, ukryte zakończenie, nieoczywista fabuła z świetnie wplecionym motywem czasu, mroczny klimat grozy. Na prawdę nie znajduję w tej grze minusów.


Gruba ryba1piorunów

@PanNiepoprawny ooo, a do tego ten kawałek https://m.youtube.com/watch?v=OYjZK_6i37M

Gra ideał dla niewyzytego gimnazjalisty, jakim byłem, gdy ogrywałem ten tytuł😆 , następna część była dla mnie lepą na ryj, bo i klimat wyparował, i przemoc znikła, a wróciła pierwotna atmosfera Prince of Persia.

Uciekanie przed Dahaką, czy jak się to myślę nazywało, mi się przypomniało.

Godsmack - I Stand AloneAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Fanatyk1piorunów

@sawa12721 oj tak. Zgadzam się w całej rozciągłości. Chociaż zastanawiam się jakby się dziś w to grało. Może niedługo sprawdzę

Gruba ryba2piorunów

@PanNiepoprawny Jak będziesz próbował, ta daj info jak to chodzi na dzisiejszym sprzęcie, bo gdyby nie twój wpis, to bym kompletnie o tej grze nie pamiętał, a tak wspomnienia wróciły i tez myślę o tym, żeby spróbować

GURU2piorunów

Próbowałem grać w te starsze i niestety odrzuciły mnie

Fanatyk2piorunów

@SuperSzturmowiec ja przy tej grze nawet przez sekundę się nie nudziłem. Chyba zbiera mi się na kolejne przejście.

Pokaż więcej komentarzy (7)