Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#niktniepytal

Gruba ryba

w Hydepark

70piorunów

Wyleczyłem zatoki po wizycie u urologa.

Od przeszło 2 miesięcy męczą mnie zawalone zatoki. Nie czuję się bardzo chory, ale w nosie pełno. Byłem u 2 lekarzy rodzinnych i obydwoje odmówili mi antybiotyków, bo to "wirusówka". Antybiotyków unikam tak dlugo, jak się da (dla dobra swojego i Waszego), ale w tym przypadku odniosłem wrażenie, że infekcja wirusowa mogła przejść w bakteryjną.

W międzyczasie przypałętało się zapalenie prostaty (które się leczy antybiotykiem), więc poszedłem do urologa (kto miał palec w d⁎⁎ie - ja czy lekarz?).

Lek wykupiłem, zarzywam, a w ulotce stoi, że pierwsze wskazanie to zapalenie zatok.

Wszystko pięknie spływa, czuję się lepiej.

Tak, więc dzięki wizycie u urologa jest szansa, że wreszcie wyleczę zatoki.

Koneser1piorunów

@Olmec miałem identyko sytuację, z całą opisaną ścieżką fabularną: od zatok przez d⁎⁎ę do wyleczenia xD

Teraz już jestem mistrzem chorób zatok, bo przez lata wykształciły mi sie polipy zatok, miałem ozenę, jedną operację EFFS. W nosie miałem wszystkie specyfiki na rynku xD nie polecam

Mocarz0piorunów

Na zatoki za⁎⁎⁎⁎ście pomaga xylometazolina. Zwłaszcza w żelu. Pomaga by gówno spływało z zatok. Do tego płukanki z solą i w moim wypadku często aktywność fizyczna typu bieganie. Od razu z nosa wodospad (głównie do gardła, z dziur bardzo rzadko leci).
Czasami jak mnie już wkurwia niemiłosiernie to trzymam nebulizator i taki inhalator kosmetyczny. Ciepłe też dobrze działa.
Wszystko to działa zwykle lepiej jak standardowe leczenie.

Autorytet6piorunów

I jeszcze zajebiściej uzależnia
>@Boltzman Na zatoki zajebiście pomaga xylometazolina.

Gruba ryba1piorunów

@boltzman unikam jak ognia, skuteczny jest bardzo (doraźnie), ale poczytaj. Ja podziękuję.

Mocarz0piorunów

@madhouze @Olmec No i co z tego? XD
jak ktoś nie potrafi przeczytać ulotki i max 5 dni stosować, to jego wina i to on jest głupi xD Lekarstwo jak lekarstwo. Tak jakbyś brał opiaty albo nawet ibuprofen bo 'pomaga' i bez zastanowienia i ograniczeń zażywał.
Jedno uzależnia, drugie niszczy wątrobę, trzecie powoduje wrzody na żołądku, czwarte wypadanie odbytu. Wody też nie pijesz bo można przedawkować?

Pokaż więcej komentarzy (28)

GURU

w Ciekawostki

28piorunów

**Paraskewidekatriafobia** - lęk przed 'dniem dzisiejszym' czyli piątkiem przypadającym w 13. dniu miesiąca.

Piątek trzynastego maksymalnie może wystąpić trzy razy w ciągu roku, a w roku 2023 zmierzymy się z nim dwa razy.

Zwolennicy przesądu przedstawiają wiele genez jego pochodzenia.

Jednym z najpopularniejszych i najstarszych źródeł jest mitologia nordycka, która przedstawia opowieść o uczcie 12. zaproszonych bogów w Valhalli.

Na uczcie pojawia się jednak nieproszony gość - znany psotnik Loki.

Tym razem jego psoty kończą się tragicznie dla jednego z braci i ulubieńca wszystkich bogów - Baldura.

Baldur znany był z tego, że jego matka wyprosiła od wszystkich żywych istot i przedmiotów obietnicę, że nigdy go nie skrzywdzą.

Wielu bogów próbowało go skrzywdzić, ale Baldur zdawał się nieśmiertelny.

Frigg zapomniała niestety poprosić o przysięgę zwykłą jemiołę - co skrzętnie wykorzystał Loki.

Nie zrobił tego własnymi rękoma, a wykorzystał do tego drugiego z braci - Hodura, który był ślepy.

Loki podpuścił go, żeby i on spróbował skrzywdzić Baldura, ale ten odpowiedział, że nie widzi celu, ani nie ma broni..

Loki wsunął mu w rękę strzałę wykonaną/nasączoną z jemioły i pokierował rękami Hodura.

Śmierć Baldura doprowadziła do wielkiej żałoby.



Boisz się piątku trzynastego?

  • Tak i mam dowody0%
  • Tak, ale nigdy mi się nic nie stało bo bardziej tego dnia uważam4%
  • Nie no co Ty Tomek96%

80 głosów

Fenomen1piorunów

@zuchtomek To nie tłumaczy piątku. Nie no,tak naprawdę to chodzii o spalenie templariuszy. Jak ktoś nie jest satanistą czy jakimś masonem to się nie ma czego obawiać w Piątek 13-tego,bo to bardzo dobry dzień jest.

Pokaż więcej komentarzy (11)