@Opornik - Mieszkaj w największym w kraju mieście
- Narzekaj, że nie ma miejsca, żeby każdy przygłup miał dwa auta pod swoim blokiem, bo koncept geometrii jest ci nieznany, wiec nie widzisz problemu
- Miej dzieci
- Chciej żeby każdy skrawek zieleni był zasrany autami, wszędzie klepiska i rozjeżdżone chodniki, bo to dla dzieci idealne warunki do wzrostu
- Właściwie to chcesz zrobić z Warszawy Moskwę pod względem samochodozy, a nie miasto dla ludzi jak Kopenhaga czy Amsterdam
- Nadal nie widzisz problemu
- Na szczęście jesteś prawackim ignorantem, więc żaden argument cię nie przekona, zwłaszcza jakiś zgniły zachód z jego idiotycznymi pomysłami, żeby miasta były ciche i czyste.