Legendary_WeaponsmithKosmonauta
14piorunówJuż miałem pochowane, ale muszę się pochwalić.
Pierwszy strop paddle aka wiosełko ze skórą do ostrzenia noży itp. Kupiłem sobie w Polsce.
Tylko jeden nożyk poostrzyłem. Ale zabawa i satysfakcja. Jeszcze nie goli całą powierzchnią, ale do tego dojdę.
Na razie planuję używać pasty tylko na stronie z filcem, a na gładkiej będzie sama skóra.
Chyba będę musiał do tego dokupić nową stalkę do noży, gładką dickoron polish. Bo czerwony dickoron tępi noże naostrzone na lustro, a na razie mam tylko taki.

Szacun Tomeczku. Ja na razie się uczę ostrzyć na takich kamieniach. Żona już się boi używać noży w kuchni, ale nie gołą włosów na rękach jeszcze 😅
@jakub-krol ten pasek z zestawy od razu poszedł do kosza xd
@Mycha jaki pasek?
@jakub-krol nie dostałeś 'skorzanego' paska? Który miał robić za strop.
@Mycha wybrałem wersje bez tej popeliny xD
@jakub-krol żeby golić włosy potrzebujesz trochę mniejszy kąt i właśnie trochę polerowania.
Bardzo polecam deseczkę.
Co prawda, po fakcie doczytałem, że mój kamień 5000 jest gładszy od pasty na desce, ale mogę używać tej gładkiej strony, gdzie nie mam żadnej pasty. Albo ogarnąć gładszą pastę, bo w sumie użyłem jej tylko raz.
Ogólnie, skóra wybacza trochę więcej niż kamień. I zaokrągla ostrze lekko, dzięki czemu ostrze jest wytrzymalsze, chociaż trzeba to wziąć pod uwagę przy ostrzeniu i dobrze dobrać kąt.
Najtrudniejsze jest utrzymanie odpowiedniego kąta. Ręka ma tendencję, żeby trochę latać, kiedy nie jest wprawiona.
Często też trudno jest utrzymać ten sam kąt przy ostrzeniu drugiej strony.
Dzięki za komentarze!
@Legendary_Weaponsmith widać po wpisie, że trochę motogodzin przy tym spędziłeś 💪💪na początku wkurwiały mnie te zaokraglone ostrza i teraz nawet jako tako wychodzi w miarę prosto 👍 jestem aktualnie na poziomie znalezienia odpowiedniego kąta. Na zdjęciu nóż do struga, który już prawie wyprowadziłem, bo ostrze było dosłownie okrągłe :ok_woman:
@jakub-krol zaokrąglanie się ostrzy podobno jest typowe przy ręcznym ostrzeniu. Może być przez drgania ręki, chociaż nie znam się na ręcznym ostrzeniu tak dobrze. Ale co do drgań -Jedyne co na to pomoże to ćwiczenie w spokoju i skupieniu, najlepiej na nożach, na których ci nie zależy. Jak będziesz się np. skupiać na oddechu, to zaczniesz zauważać drobne błędy. Przy okazji medytujesz, a to dobrze robi na wszytko.
Pracuję od 15 lat w rzeźni i od jakichś 5 muszę powiedzieć, że całkiem nieźle ostrzę noże, chociaż zacząłem się uczyć (w przeciwieństwie do większości) na samym początku.
Tylko w pracy ostrzy się na maszynach, więc jest inaczej.
Do tego dobrze naostrzony nóż kuchenny potrafi trzymać nawet do roku częstego używania (z dobrej stali), więc siłą rzeczy trudno o trening.
Ale możesz kupić jakiś na dojechanie i go celowo niszczyć. Ogółem, jeżeli noże wychodzą ostre to już jest nieźle.
Kamienie mają pewną wadę w stosunku do skóry - trzeba je wyrównywać co jakiś czas, zwłaszcza, jeżeli nóż lub technika nie używa całego kamienia równomiernie.
Bot polecał mi papier ścierny na szkle lub czymś bardzo płaskim.
@Legendary_Weaponsmith akurat jeśli chodzi o zajezdzanie noży to moja żona akurat brudne noże w zlewie zalewa gorąca wodą dosyć często także tego 😅
@jakub-krol ja też tak często robię. Tylko noże kładę na gąbce, tak, żeby ostrzem nie jeździły po metalu.
Po 2 tygodniach wróciłem z urlopu, gdzie noże (naostrzone przed urlopem) leżały w zmywarce w pracy i były myte dwa razy dziennie.
Po powrocie tylko je przepolerowałem szybko na filcu (odpowiednik skóry, tylko w formie maszyny - szybko obracające się kółko z filcu, które smaruje się leciutko pastą polerską).
Wbrew pozorom, noże nie są ostre od ostrzenia. Noże są ostre od tego, że się o nie dba. Nie kroi na talerzu/metalu. Nie wkłada do zlewu z innymi rzeczami, tak, że ostrze dotyka metalu. Nie odkłada się w inne miejsca, gdzie ostrze dotyka rzeczy twardszych niż plastik czy drewno. Nie otwiera się nimi puszek czy rąbie drewna.
I do tego najlepiej regularnie stalkować. Ale nie "szybko" jak w TV, tylko na tyle wolno na ile potrzebujesz, żeby utrzymać dobry kąt. I bez stukania ostrzem w stalkę.
W domu nauczyłem żonę i tłumaczę gościom, że naostrzenie noża to kupa czasu i wolę tego nie robić.
A jak ktoś chce to mam też mniej ostre noże do brudnej roboty. Więc mogą sobie używać tych i robić z nimi co chcą, odkładać gdzie chcą i zazwyczaj myję je w zmywarce.
Większość stwierdza, że umycie i wytarcie noża po użyciu to mały dyskomfort do zapłaty za możliwość używania ostrego noża, którym lekko i przyjemnie się pracuje.
Niestety, w Polsce ostre noże trzyma się na kupce w szafce z innymi nożami. Nic dziwnego więc, że po trzech tygodniach robią się tępe.

