Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#panszczyzna

Osobistość

w Książki

26piorunów

420 + 1 = 421

Tytuł: Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa
Autor: Kamil Janicki
ISBN: 9788366839465
Liczba stron: 384
Ocena: 7/10 (8/10 gdyby nie czcionka)

Książka bardzo dobrze opisuje znoje życia z jakimi musieli mierzyć się polscy chłopi w latach szlacheckich. Sama bibliografia i przypisy zajmują 76 stron. Niestety ktoś, kto wybierał czcionkę miał niedojebanie mózgowe albo był wrednym chujkiem, bo cyfra 1 wygląda jak litera I. Co ciekawe w wersji elektronicznej jedynka już wygląda normalnie (albo po prostu czytnik ma RiGCZ).

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider6piorunów

Janicki to chyba taki Remigiusz Mróz literatury historycznej

Osobistość5piorunów

@smierdakow a jest coś ciekawego na ten temat od kogoś niebędącego Mrozem historii? Bo z tego co zauważyłem to poważani historycy marudzący na literaturę popularnonaukową i nurt chłop lives matter potrafią produkować tylko hermetyczne pozycje typu "Uprawa rzepy w południowej części gminy Pierdziszewice w latach 1521-1523" na 500 stron, napisane tak porywającym stylem, że ma się ochotę pochlastać po pierwszym zdaniu.
https://www.youtube.com/watch?v=AI5U8ihLVEI

When You Just Want to Find a Nonfiction Book to Read, but Apparently They're All BadJust a disclaimer that while I'm sure some of these books have redeeming qualities, this video is just meant to reflect the way I've seen historians online r...YouTube
Lider3piorunów

@cotidiemorior gość nie ma 40 lat i napisał 26 książek "historycznych", coś mi się wydaje, że niezbyt się do nich przykłada

Gruba ryba3piorunów

@cotidiemorior nie ma, bo nie ma źródeł za bardzo ¯\\(ツ)

Dlatego sporo tego typu tekstów to są zgadywanki autora.

Można sytuację chłopstwa opisać na podstawie danych makroekonomicznych, na podstawie części praw - ale tylko części, bo Niemcy sporo tekstów zniszczyli w trakcie 2WŚ także trzeba być bardzo ostrożnym z wysuwaniem wniosków jak się wie, że nasza perspektywa jest po prostu dziurawa...

Dokładne i uczciwe przedstawienie tego co faktycznie wiemy parę stron zajmuje i musi to być napisane ostrożnym językiem, bo taka to już jest natura zagadnień hsiotryczynych że tak na 100% to wiadomo względnie niewiele. I uczciwe przekazanie ciągu myślowego autora jest dosyć ważne w całym procesie.

GURU1piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość0piorunów

@smierdakow ja go nie bronię tylko pytam czy coś lepszego jest. 😛 I z tego co napisał @DiscoKhan wychodzi że nie ma i niestety nie będzie.

Gruba ryba6piorunów

@cec w których latach szlacheckich?

Bo późna RP to rzeczywiście multum patologii ale wczesna już nie, wręcz chłopstwo migrowało do Polski z zachodu m. in. dzięki lepszym warunkom właśnie.

Skąd w ogóle dane jak wielu chłopów było bitych? Przecież nie da się uzyskać twardych danych na ten temat... Ciekawi mnie mocno jakość tych przypisów, bo to brzmi trochę jak ten typowy zabieg gdzie rzuca się onieśmielającą ilość źródeł ale wygodnie przemilcza się to, że nie cieszą się one dużym szacunkiem w środowiskach naukowych.

Lider3piorunów
Osobistość1piorunów
Gruba ryba4piorunów

@cec to w XVI właśnie chłopstwo częściej migrowało do Polski niż w drugą stronę.

Właśnie w tym rzecz, że całościowe podsumowywanie sytuacji chłopstwa w całym okresie szlacheckim nie ma sensu, bo sporo się zmieniło. Nawet jak pewne niekorzystne prawa wprowoadzono tak xsczynaly uderzać w chłopów nieco później i taki właściwy moment kiedy chłopi mieli - względnie na tle tego jak sytuacja tego stanu wyglądała - dosyć źle to już raczej XVII wiek a nie XVI. XVIII czyli sama końcówka Rzplitej to już rzeczywiście totalne patologie gdzie zresztą generalnie im mocniej szlachta ubożała tym mocniej chłopi dostawali w kość. W XVI wieku szlachta była jeszcze całkiem zamożna a i często dobrze wyedukowana, co później podupadło, zaś im ciaśniejsze horyzonty myślowe tym więcej nadużyć wobec słabszych.

Ale jak widzę jakieś statystyki bicia to delikatnie mówiąc mam lekkie wątpliwości co do rzetelności tekstu. I nie dlatego, że żaden chłop nigdy nie był bity tylko nie da się tego się sensownie wyestymować. W dzisiejszych czasach ciężko jest objąć np. przemoc domową w konkretne liczby i widełki potrafią mieć znaczny rozrzut, a co dopiero gdy mówimy o tym jak to wyglądało paręset lat temu. Ktoś sobie tak naprawdę musi wymyślić te liczby, bo nie ma skąd wziąć danych skoro nikt tego wtedy nawet nie starał się zmierzyć.

Jakby to było opissne w stylu "na podstawie X i Y, zestawiając to z pewnymi współczesnymi trendami Z co do tego typu przemocy między przełożonymi a podwladnymi z Indii można byłoby wnioskować, że skala przemocy wynosiła C". Taką estymację można dać, jednocześnie zarzekając się, że to nie ma prawa być zbyt dokładne i to jest raczej dla zobrazowania skali jaka może istnieć przy tego typu zjawiskach.

Trochę mnie rozwala, że obecnie się sytuacje chłopstwa maluje czarniejszymi barwami niż za komuny - a przecież wtedy narracja historyczna jak najbardziej chciała pokazać jak mocno szlachta gnębiła chłopów.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

>Stała praca wieśniaka przydawała się szlachcicowi znacznie bardziej niż garść jego monet raz do roku. Zapewne wielu właścicieli ziemskich wymuszało coraz wyższe robocizny, grożąc, że w przeciwnym razie podwoją albo i potroją czynsze. Zdaniem historyków chłopi akceptowali takie rozwiązanie, bojąc się większych obciążeń w pieniądzu. Łatwo pojąć tok myślenia gospodarzy. Nie był on może racjonalny, ale nie był też różny od sposobu rozumowania dzisiejszych Polaków. Wielu drobnych przedsiębiorców w XXI wieku woli osobiście wykonać nawet żmudną, wielogodzinną pracę niż zlecić ją podwykonawcy, któremu będzie trzeba zapłacić. Niżej cenią własny czas i własną robociznę, niż wynikałoby z czystej, biznesowej kalkulacji. I wolą unikać oddawania pieniędzy komukolwiek, nawet jeśli przez to koniec końców mniej zarabiają.
Kamil Janicki - Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa