Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#piorawieczne

Kompan

w Hydepark

7piorunów

Poszukuję jakiegoś fajnego ciemnozielonego atramentu, ktoś coś? Póki co najbardziej wpadł mi w oko Monteverde Gemstone Malachite

GURU7piorunów

@wqrw A dużo piszesz? Bo jak nie to na Monteverde bym uważał bo ma ksywę Moldeverde XD

W podobnym tonie tylko trochę bardziej w czerń i mniej w niebieski odcień jest Platinum Forest Black, ale jest droższe

No i podrzucam katalog z Mountain of Ink https://mountainofink.com/blog/green-ink

Szybki edit: Podobny do Monteverde jest Diamine Dark Forest https://mountainofink.com/blog/diamine-dark-forest (zdjęcie nr. 3)

Green Ink — Mountain of InkGreen ink swabs.Mountain of Ink
Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Pióra Wieczne

17piorunów

Dzień dobry wieczór,
Po pierwszym fochu i kilku dniach boczenia się na atrament KWZ, postanowiłem (tak jak się odgrażałem) dać mu drugą szansę. A że stało się tak, iż pan chińczyk - niewiarygodnie sprawnie (poważnie nie wiem jak oni to robią) - wsadził mi do paczkomatu kolejne pióra, spieszę do Was z nowymi informacjami.

Bohaterami dzisiejszych zabaw będą dwa (a właściwie trzy) pióra plus wspomniany na wstępie atrament. Pióra te to, zmajstrowane małymi chińskimi rączkami, ceramiczne Jinhao 950 - sztuk 2, oraz stare poczciwe Rainbow 243, które pamięta jeszcze jak w TV puszczali Teleranek - sztuk 1.

Uwielbiam ceramikę w połączeniu z grafiką w charakterystycznym niebieskim kolorze. Całkiem niedawno podniecenie takie jak te chińskie pióra wywołała u mnie limitowana seria rowerów Canyon Grail wyprodukowanych we współpracy z Zakładami Ceramicznymi Bolesławiec (zdjęcie poglądowe niżej). Jednak jak ostatnio sprawdzałem to cena roweru miała kilka zer więcej niż ta chińskiego pióra, dlatego też - ku radości mojej żony - dzisiaj testujemy pióra a nie rower…

Pióra FAKTYCZNIE (tak na 90%) są ceramiczne. Mają taką specyficzną dla pokrytej nadrukami ceramiki fakturę, gdzie nierówności grafiki wyczuwalne są pod palcem. A do tego są ciężkie. Cholernie ciężkie. Po założeniu skuwki na końcówkę korpusu ciężko nawet nim pisać. Kusi mnie, żeby jedno takie pióro rozbić młotkiem i obejrzeć dokładnie kawałki… Ale, co zaskakujące, pomimo wagi i gabarytów pisze się nimi zaskakująco przyjemnie (oczywiście bez skuwki). Na pewno niemały wpływ na to ma stalówka, która nawet w rozmiarze EF gładko sunie po papierze. Chociaż, trzeba zaznaczyć, że pióro zalane pospolitym atramentem Pelikan 4001 było bardziej “szorstkie” od tego zalanego KWZ, Ale to już ustaliliśmy, że KWZ leje jak student po 10 piwach w bramie…

ALE - i tu dochodzimy do sedna sprawy i do faktu, że @Rozpierpapierduchacz, jako ekspert, oczywiście miał rację. W przeciwieństwie do mojego ulubionego Watermana Carene, chińczykami z KWZ da się normalnie pisać! Nie strzępią, nie rozmazują się - szok i niedowierzanie. Na dowód tego załączam, tym razem “prawilne” testy z "twoją starą".

Aha, te pióra występują w 6 różnych wariantach nadruku. Chyba wiem jaki prezent do kompletnej kolekcji zrobię sobie pod choinkę…

Fanatyk4piorunów

PS. Tak - wiem, że w teście KWZ napisałem, że nie ma "senu", zamiast "sensu"... Późno jest - dobranoc... :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Pióra Wieczne

10piorunów

Zgodnie z zapowiedzą witam was w niezautomatyzowanym systemie wyboru pióra wiecznego/atramentu na święta.

Mamy 23 Listopada, czyli do świąt zostało 31 dni. Dlatego czas na piórowy poradnik zakupowy, ale tym razem zrobimy to trochę inaczej.

Zamysł jest prosty jak je⁎⁎⁎ie:

Ja przedstawiam schemat, wy w komentarzu odpowiadacie na pytania (albo nie) i na podstawie odpowiedzi ja staram się znaleźć prezent odpowiedni dla was, czy też obdarowywanego (albo nie). Proste? Proste. No to zaczynamy:

_Pióro wieczne:_

1. Budżet: Ile siana jesteśmy w stanie wyłożyć?
2. Rozmiar: Raczej małe, czy może solidniejsze, a może cienkie?
3. Styl: Poważne i stonowane, kolorowe i błyszczące? Jakiś konkretny kolor?
4. Sposób napełniania: Na naboje, tłoczkowe, próżniowe, nie wiem co to, obojętnie?
5. Feedback: Jak najbardziej jeszcze jak, ma być gładkie jak d⁎⁎a niemowlaka, nie wiem, obojętnie?
6. Dodatkowe informacje: Coś co lubi obdarowywany/a, jakaś seria czy coś, a nóż się znajdzie jakieś, z Harrego Pottera jest na przykład.

_Atrament:_

1. Budżet
2. Kolor
3. Cechy dodatkowe: Szybkoschnący, Błyszczący, Cieniujący, Wodoodporny etc.

No i dobra, to czekam jakby byli jacyś chętni, a na razie to
Tyle ode mnie!

Tytan3piorunów

@Rozpierpapierduchacz
Ooo. Czegoś takiego mi było trzeba. To lecimy:
1. Budżet 2-3 stówki
2. Rozmiar raczej pośredni. Nie chcę czegoś dużego i topornego ani miniaturki.
3. Styl raczej stonowany. Chociaż kolory też wchodzą w grę, ale bez błyskotek.
4. Sposób napełniania obojętny.
5. Z innych rzeczy to najlepiej skuwka nakładana, a nie zakręcana. Pióro będzie często otwierane i zamykane.

Gruba ryba0piorunów

@Rozpierpapierduchacz drogi Mikołaju, jeśli jeszcze odpowiadasz na listy, to proszę o pomoc

Pióro wieczne:

Budżet: do 2k
Rozmiar: drobne, wygodne
Styl: poważne, profesjonalne, dla kobiety, plus za różowe akcenty
Sposób napełniania: obojętnie, takie żeby były ładne pastelowe/akwarelowe atramenty dostępne
Feedback: obojętnie
Dodatkowe informacje: disney, ale nie może być mega tandetny

Atrament:

Budżet: do 500zł
Kolor: niebieski
Cechy dodatkowe: widziałem że są takie z efektem "pastelowo-akrelowym" coś jak Sailor Mango z Twojego poprzedniego wpisu

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Pióra Wieczne

20piorunów

Test atramentowy ogólny!

Trochę przyspieszymy ten wpis, bo mam inny pomysł na weekend, ale o tym na koniec.

Zrobiłem test wszystkich swoich atramentów, taki sam, jaki zrobiłem dla tych nowych, tylko na trochę mniejszej przestrzeni. Nadal jest to jednak rozcierka dla pokazania koloru, test wodoodporności i szybkości schnięcia. Wszystko na trzech stronach zeszytu i ze zdjęciem, żebyście mogli sobie pooglądać.

W ramach TLDR:

* Najszybciej schnącym atramentem w mojej kolekcji jest Pilot Iroshizuku ku-jaku, niewiele gorzej wypadły Kaweco Smokey Grey i Parker Quink Black.
Najgorzej na rozcierce wypadł (bez zaskoczeń) KWZ Sheen Machine. Zaraz po nim jest Plikan 4001 Black, ALE jest to atrament, który jest w moim wieku i po prostu się zestarzał, odparował, więc jest bardziej pigmentowy.* Sprawia to że jest najczarniejszym czarnym w mojej kolekcji BTW XD. Mocno widać to na próbie kropli wody, gdzie pigment z rozkoszą wlazł w wodę i rozlał się na wszystkie strony.
* Najgorzej w teście wodoodporności wypadły po kolei: Sheaffer Inferno, Shnaider Blush, Waterman Harmonious Green, Sailor Manyo Haha, więcej nie wymieniam. Jest jak widać XD
* Najlepiej w teście wodoodporności, też bez zaskoczeń, wypadł Platinum Carbon Black, który jest wodoodporny z założenia. Na drugim miejscu mamy Lamy Benitoite

I tak to właśnie wygląda, cała kolekcja atramentów w jednym miejscu i w tych samych warunkach :grinning:

Co do weekendu:
Pomyślałem o tym, że w zeszłym roku nie było mnie, więc nie było też propozycji świątecznych na pióra. Ale że nie chciałbym tworzyć takiego samego wpisu jak ostatnim razem, to pomyślałem, że zmienimy trochę strukturę. Ja przygotuję wpis z kilkoma pytaniami (budżet, styl, sposób ładowania, takie rzeczy) a jak odpowiecie mi na to w komentarzu, to będziemy szukać :)

Tak więc chętni proszę w gotowości na sobotę, będę się odzywał koło 13 ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

No. To tyle ode mnie!

Zawodowiec3piorunów

O, chinczyk Hero. Moja pierwsza butelka atramentu ever to byl czarny z tej serii. Uzywalem w technikum, pozniej wyjechalem na studia, obronilem sie i odkrylem ponownie ta butelke grzebiac w swoich rzeczach. Okazalo sie, ze polowa zawartosci odparowala, a na powierzchni zrobil sie kozuch xD Oddalem znajomej, ktora bawila sie w kaligrafie szklanym piorem. Powiedziala, ze jest super

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

16piorunów

@Rozpierpapierduchacz miałam się pochwalić swoim piórem, więc się chwalę. Złoty pelikan, książka Chwina nie należy do moich ulubionych, ale za to pióro owszem. Jest lekkie, pisze się nim dobrze. Wcześniej przez kilka lat pisałam PILOTem (od liceum aż do połowy studiów) niestety na jednych zajęciach w auli wypadło mi z ręki i stoczyło się na sam dół zachlapując pół sali i psując się przy tym. Byłam załamana, bo służyło mi długo, wcześniejsze pióra (głównie Duke) w podstawówce i gimnazjum miałam max przez rok, po którym zazwyczaj były już tak zdezelowane, że się do niczego nie nadawały (jestem dość chaotyczna i niezdarna w ruchach, więc ciągle mi spadały). Ale wkrótce dostałam w prezencie tego pelikana i jestem z niego bardzo zadowolona. Mam go już z 5 lat.
Generalnie piszę piórem od pierwszej klasy podstawówki. Można nim pisać o wiele szybciej niż długopisem i nie boli od niego ręka tak jak od długopisów. Za to przy mojej niezdarności zawsze mam uwalane palce atramentem, a notatki czasem są nieczytelne, bo zamoczyłam zeszyt i litery się rozmyły. Dlatego teraz do zeszytu z przepisami używam długopisu, bo przy gotowaniu ciągle coś chlapie i połowa przepisów spisanych piórem jest nie do odczytania xd

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Pióra Wieczne

20piorunów

Dwóch synów matka miała, obaj byli bordowi
Przyszedł dziki Duchacz i nad wpisem się głowi

Diamine Oxblood i Diamine Writer's blood to takie Sami i Joey White świata atramentów - niby nie bliźniaki, ale mogłyby być.

Oba atramenty są bardzo ciemną czerwienią, a to, co je różni, to odcień. Oxblood wchodzi bardziej w brąz, Writer's Blood z kolei zalatuje fioletem. Jest to o tyle ironiczne, że na zdjęciu które zrobiłem przy ciepłym świetle wygląda to dokładnie odwrotnie XD.

Oxblooda znacie, tego drugiego jeszcze nie.

_Diamine Writer's Blood_
Ja k⁎⁎wa nie rozumim. Serio, nie ogarniam. Mountain of ink mówi:
>The ink had a wet flow.
>Overall, I love how wet this ink is but unfortunately it can take a full minute to dry. It’s a nice dark office-appropriate color.
Nie zauważyłem ani jednego, ani drugiego. Dla mnie jeśli chodzi o mokrość, to Writer's Blood jest całkowicie średni, a poza maczanką używałem go też w Pilocie Elite, który suchym piórem nie jest absolutnie. Zajrzałem więc w internety - większość mówi, że Writer's Blood jest mokry jak diabeł, ale jest też typ, który mówi, że dla niego wcale nie.

Co do zasychania, jak widać na załączonym obrazku, też problemów nie zaobserwowałem. Szczątkowe smugi na 30s z maczanki, czyli wynik całkowicie standardowy, taki osiągnęło większość atramentów jakie mam. W piątek dostaniecie komplet btw.

No i tak to się żyje na tym świecie, różni ludzie, różne partie, różne butelki, różne doświadczenia.
Ale kolorek fajny :grinning:
Tyle ode mnie!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

23piorunów

-Ej, sprawdźmy jak pisze ten atrament z galasów.
-Ale nie ma moim piórze za półtora tysiąca!

Więc padło na mojego starego Duka.
Atrament przy pisaniu momentami przerywał, ale ja się nie znam i to chyba przez to, że pióro leżało lata nieużywane. Potem się rozpisało.

Atrament z galasów wg średniowiecznej receptury. Wiem, że on z czasem zmienia kolor- utlenia się i ciemnieje.

Nie wiem jak to się stało, ale plama od słoiczka ułożyła się w twarz . Magia!

@Rozpierpapierduchacz

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Pióra Wieczne

60piorunów

Chińczyki z Ali wrzucili stalówkę do pióra wiecznego ze stylistyką kota Schrödingera. Ogólnie za⁎⁎⁎⁎sta i podoba mi się bardzo, gorzej, że stalowa kosztuje +/-120 złotych, a 14K złota ponad 700 XDD

Ale popatrzeć i pokazać wam mogę, to nic nie kosztuje :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Pióra Wieczne

15piorunów

Wpis dodatkowy dotyczący prób atramentów.

Test nowych atramentów robiony jest szkalną maczanką. To jest taki magiczny narzędź, który się macza w atramencie, zbiera nadmiar i pisze się tym, co zostało w rowkach. Cała rzecz w tym, że maczanka jest narzędziem bardzo mokrym i dość grubym, dlatego od razu zaznaczałem, że jest to robione maczanką i czas schnięcia (5/15/30/1) jest dla wspomnianej właśnie maczanki.

To teraz oferuję wam porównanie tego, jak wygląda to nie z maczanki.
To jest taki sam test atramentu KWZ Spacer nad Wisłą (akurwat mam w robocie) tylko zrobiony Jinhao Sharkiem ze stalówką F.

Więc od tej pory, jak będziecie widzieli, że w teście maczanki maże się jeszcze po 30 sekundach, to będziecie mieli porównanie do tego, co może się dziać w zwykłym piórze :grinning:

Tyle ode mnie!

GURU

w Pióra Wieczne

19piorunów

Pelikan jaki jest każdy widzi

_Pelikan 4001 Dark Green_
Atramenty Pelikana mają to do siebie, że są popularne, bo są dobre i tanie. Kolorów jest trochę (chociaż szału nie ma) kosztują mniej niż 20 złotych za butelkę 30ml (ten kosztował 12) i wygląda tak jak na zdjęciu.

Niewiele można powiedzieć tak naprawdę, bo jest to atrament po prostu dobry i wszystko robi przyzwoicie. Krycie przyzwoicie, schnięcie przyzwoicie (Mazanie po maczance po 30 sekundach jeszcze występuje, czyli po zwykłym piórze już raczej nie będzie), wodoodporność przyzwoicie (chociaż może raczej powinienem powiedzieć wodooporność, bo ciężko niewodoodporne atramenty nazwać wodoodpornymi). Mokrość średnia. No ogólnie idealnym podsumowaniem tego atramentu jest
>-Można powiedzieć, że jest średnio.
>-To chyba super?
>-Oczywiście, że super!

Tyle ode mnie

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Hydepark

13piorunów

Jako, że @fonfi i @Rozpierpapierduchacz pokazują tu te wszystkie pióra, atramenty itp. to aż mnie naszła ochota na uruchomienie swojego. Jakiś tam zwykły Parker.

Do kalendarza będę go używał, tak jestem staroświecki i używam kalendarzy żeby zapisywać co mam zrobić itp :D a do pracy uruchomiłem swój długopis też Parker. Oba piszą na czarno bo najbardziej lubię taki kolor pisania.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Pióra Wieczne

20piorunów

_I'm blue_
_Da ba dee da ba di da ba da_

_KWZ'ty mam sztuk dwa._

KWZ Spacer nad Wisłą
Wszystko zaczęło się od @4pietrowydrapaczchmur i jego wpisu o niebieskim obrazie za 43,84 milionów dolarów...
>ale niebieski ładny, mógłbym mieć taki atrament

No to k⁎⁎wa proste, że zacząłem szukać XD
Długo się nie naszukałem i trafiłem na naszą KWZ'kę, Spacer nad Wisłą/Walk over Vistula (jak kto woli) to bardzo nasycony, ciemny niebieski.
Mountain of Ink pisze:

>Walk Over Vistula ranges from a bright turquoise to a dark blue with black sheen. It has a lot of color variation, which makes it really interesting.
Ja tego osobiście na maczance nie zaobserwowałem, ale też z niej się leje strumieniami, więc ciężko, żebym zauważył. Co do czarnego sheenu to też tak trochę meeh bym powiedział, zwłaszcza w porównaniu z następnym na liście. Coś tam jest, ale nie skupiałbym się za bardzo, przynajmniej w porównaniu z markowymi braćmi.

Jest mniej mokry niż El Dorado, jest też od niego bardziej wodoodporny. Schnie w teście mokrej maczanki tak samo, po 30 sekundach jeszcze się rozmazał, ale po minucie już był spokój.

KWZ Wspomnienie znad Bałtyku
Wspomnienie znad Bałtyku/Baltic Memories to kolejny niebieski od KWZ, ten jest bardziej Blue-Blackiem i ten to ma k⁎⁎wa czarny Sheen. I to sporo. Jeszcze ciut mniej mokry niż Spacer. Na teście schnie w zasadzie identycznie, ale z racji wysokiego sheenu, kiedy przejechałem po nim paluchem następnego dnia, to się jeszcze rozmazał. Raczej odradzam leworęcznym którzy martwią się o mazanie i jednocześnie piszą na gładkim papierze. Jeśli piszecie na bardziej chropowatym, to będzie lepiej, jak to z sheenami :smiley:

Jak zwolni mi się jeden shark to chętnie załaduję go Spacerem nad Wisłą, nie będę wylewał, bo jest Iroshizuku załadowany, szkoda mi siana.
Bałtyk będzie musiał jeszcze poczekać.

Tyle ode mnie!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Pióra Wieczne

13piorunów

Zawiodłem się. 
Nie na Was oczywiście, tylko na zwycięzcy ankiety, w której prosiłem Was o pomoc w wyborze koloru atramentu KWZ. Głosami większości wygrał kolor Mglista Zieleń i takiż zamówiłem. Bardzo liczyłem na to, że będę mógł używać tego atramentu na co dzień (że niby taki koneser i świadomy użytkownik jak pisała @moll ), więc zalałem pióro którym teraz głównie piszę - Waterman Carene ze stalówką EF.

Chciałem zrobić jakiś “rozbudowany” test, z mierzeniem czasu zasychania, maziania, etc. Ale jak tylko nakreśliłem kilka pierwszych liter, efekt mnie całkowicie do tego zniechęcił.

Generalnie atrament mocno się leje i strzępi, co widać na załączonych zdjęciach. Próbowałem pisać na papierze w notatniku Moleskine (w kolorze ecru) oraz na kartce A4 (białej), takiej wyszarpanej z drukarki. Niestety w drugim piórze, które miałem akurat pod ręką (Faber-Castell Ambition F) nie mam tłoczka więc porównałem z atramentem Pelikan Edelstein, a chwilowo odeszła mi ochota, na sprawdzanie w innych jeszcze piórach. Może na spokojnie w weekend jeszcze się pobawię.

W każdym razie z moim ulubionym piórem Carene atrament nie jest kompatybilny. Aha, @Rozpierpapierduchacz wiesz, że na dodatek ten zielony nie pachnie? :weary:

Smutłem…

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Pióra Wieczne

11piorunów

Zachęcony fanatyzmem @Rozpierpapierduchacz w temacie atramentów KWZ i zmotywowany przez @moll z jej podejrzanym zamiłowaniem do "zielonego", jako że nie potrafię sam podjąć tej brzemiennej w skutki decyzji w kwestii koloru - wrzucam ankietę.

Zamykam oczy i "niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba"!

Który zielony atrament KWZ?

  • Mglista zieleń38% (8 głosów)
  • Zielony #333% (7 głosów)
  • All that glitters Fields of Barley - tylko "glitter" i serduszka zamiast kropek nad "i"!24% (5 głosów)
  • It smells like coffee - Jaki zielony?! TYLKO KAWA!!!5% (1 głos)

21 głosów

Lider1piorunów

@fonfi jestem rozczarowana, że zieleni myśliwskiej nie rozpatrujesz 😛

Lider4piorunów

@fonfi wiesz, że ludzie będą Ci głosować w tej ankiecie na pałę bo nie wrzuciłeś żadnych zdjęć tych kolorów? Ja tak zrobiłem 😛

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Pióra Wieczne

14piorunów

Dodając jeszcze dwa grosze do ostatniego wpisu o KWZ El Dorado

Tak to wygląda w Pocket Penie. Od jasnego, do ciemnego, cieniowanie jakby jutra miało nie być
:grinning:

A! Wspominałem, że KWZy pachną wanilią? Nie? No to pachną XD

Lider4piorunów

@Rozpierpapierduchacz No i namówił :smiling_face_with_tear:
Znowu
Ale z Ciebie blać xD
Już słyszę komentarze różowej: po co Ci żółty atrament pachnący wanilią?!

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Pióra Wieczne

15piorunów

Stare prawidło mówi, że nie liczy się to, co na zewnątrz, liczy się wnętrze.

Nie jestem do końca przekonany, czy w kwestii piór wiecznych też jest to prawda, bo nie chciałbym mieć jednego badziewnego pióra i mnóstwa atramentów, ale z drugiej strony z pisania 30 piórami gdzie każde załadowane jest jednym atramentem też bym frajdy nie miał.

Myślałem ostatnio nad tym, jak przeprowadzić "recenzję atramentu". Jak pokazać jego właściwości. No płynie, jedne są bardziej "mokre", drugie mniej, ale co opisać i co pokazać. No i wymyśliłem, powiedziałbym, że jak na moje warunki, to aż nazbyt rzeczowy sposób.

Przygotowane testy zawierają:

* Markę i model atramentu
* Wymaz z pochwwwwwWWRÓĆ! z butelki
* Rozmazywalność po 5, 15, 30 i 60 sekundach
* "W"odoodporność

Takie testy zostały przeprowadzone nie tylko na ostatnich 5 zakupionych atramentach, ale też na całej reszcie, tylko w mniejszej skali, więc możecie się spodziewać posta podsumowującego całą moją kolekcję atramentów. Ale to nie dzisiaj.

Oto

KWZ El Dorado

El Dorado jest atramentem średnio "mokrym" czyli nie tyle mniej gęstym, co mniej przylegającym sam do siebie, więc dobrze "leje się" na papier.

Schnie również "średnio", po 30 sekundach jeszcze się mazał, za to po minucie już praktycznie wcale, a tu warto wziąć pod uwagę, że wszystkie testy wykonane zostały szklaną maczanką, która podaje horrendalne wręcz ilości atramentu na papier.

Jeśli chodzi o wodoodporoność, no to sytuacja wygląda tak, że no w zasadzie, to jej k⁎⁎wa nie ma nic a nic.

Ma za to świetne cieniowanie, w połączeniu z Platinum Pocket Pen jest bardzo jasnym żółtym, ale już podany z maczanki ma bardzo intensywny kolor, który możecie zobaczyć na zdjęciu.

Butelka KWZ jak to butelka KWZ, klasyczny słoik i mogliście zobaczyć ją już ostatnio. Kosztuje zawrotne 39 złotych

No i co
Tyle ode mnie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Pióra Wieczne

21piorunów

Watermana L2 - the end.
Przy okazji sobotniej wizyty na wystawie w Muzeum Etnograficznym w Warszawie dostałem - poza obfitym ślinotokiem i źrenicami jak u heroinisty spowodowanymi możliwością dotknięcia (okazuje się, że lizać nie wolno) niezliczonej liczby wiecznych piór - zamówione woreczki na atrament oraz buteleczkę szelaku. A to wszystko od wspominanego gdzieś wcześniej pana Przemka Dudka. Zdobycze te pozwoliły mi dokończyć quest o tytule Waterman L2.

Gumę przyciąłem do odpowiedniego rozmiaru, żeby mieściła się w korpusie i dokładnie naciągnąłem na sekcję uszczelniając szelakiem żeby nic nie przeciekało. Wszystko zmontowałem do kupy i zalałem atramentem używając “wajchy”. Tym razem mechanizm napełniania, uzupełniony już o brakujący element, zadział idealnie. No kto by się spodziewał…

Opanowując podniecenie przyłożyłem stalówkę do papieru i z zadowoleniem stwierdziłem, że nic nie skrobnęło i nic się nie ulało. Ośmielony tym wszystkim zacząłem kreślić litery moim koślawym charakterem pisma i okazało się, że pióro pisze gładko, z subtelnym, ledwie wyczuwalnym efektem skrobania ale mnie to akurat nie przeszkadza bo lubię stalówki EF, które często mają taki feel. Pewnie można by było delikatnie papierem ściernym albo pilnikiem wyprowadzić czubek stalówki żeby pisało jeszcze gładziej, ale aż tak odważny chyba jeszcze nie jestem.

Podsumowując - operację się udała, pacjent dostał nowe życie, a ja w nagrodę udzieliłem sobie pochwały słownej przed lustrem.
(na zdjęciach wybrane kolekcje z sobotniej wystawy)

Gruba ryba2piorunów

Ale piekny tusz! Az mi sie zachcialo pisac piorem xD Ale ktos by mi musial sprezentowac jakies.
Jak kiedys w przyszlosci bylaby hejtopaka, to chcialbym Cie wylosowac 😁

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Pióra Wieczne

17piorunów

Waterman L.2. update
Powiem tak: kolejny etap prac czyli polerowanie pióra (w znaczeniu literalnym, a nie to, o czym świntuchy myślicie) przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Nie tylko nic nie zepsułem (chyba), ale pióro nabrało nowego blasku.

Jak tylko pan Inpost napisał do mnie w telefonie, że paczka z materiałami ścierno-polerskimi jest “w doręczeniu”, zabrałem kocyk, śpiwór, termos z kawą, jajko na twardo i pobiegłem czekać na kuriera pod paczkomatem. Odebrawszy przesyłkę, niezwłocznie rozłożyłem cały bałagan na stole, nie przejmując się rodziną, która musiała przez to spożywać obiad w kuchni na stojąco. Możliwe, że to dlatego ciągle się do mnie nie odzywają…

W każdym razie uzbrojony w różne papiery/płótna ścierne o gradacji od 3200 do 12000, pastę polerską (made in China) oraz kilka ściereczek z mikrofibry z duszą na ramieniu przystąpiłem do działania. Po użyciu pierwszych - tych najgrubszych - mimo, że niby człowiek wiedział, że się zmatowi, to jednak przerażenie zaczęło się wkradać w moje niespokojne serce. Na szczęście kolejne, coraz drobniej ziarniste arkusze (oraz kolejne kieliszki nalewki z derenia) stopniowo zmniejszały drżenie rąk a poszerzały uśmiech na twarzy, który finalnie do dzisiaj mi z niej nie schodzi.

Czy ktoś doświadczony zrobiłby to lepiej? Na pewno. 
Czy efekt końcowy mógłby być jeszcze lepszy? Nie wątpię.

Ale nic nie zastąpi tej radości dłubania, polerowania, dreszczyku niepewności i widoku efektów z własnej pracy. Takiej prawdziwej, fizycznej i namacalnej, a nie ciągłego klikania w kąkuter - polecam.

Teraz czekam jeszcze tylko na woreczek na atrament i szelak i zobaczymy jak zakończy się ta krótka saga.

GURU6piorunów

@fonfi nie liczy się koniec sagi, liczą się przyjaciele których zdobyłeś po drodze czy coś XD

Dobra robota, czekam z niecierpliwością na finał. Coś mi mówi, że będzie działać jak złoto ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Fenomen4piorunów

@fonfi no kurde. Ja mam gdzieś w domu takie pióro. Chyba będę musiał też zabrać się za renowację bo efekt naprawdę fajny.

Fenomen2piorunów

@fonfi wiesz. Jest tylko jeden demotywator do tego. Od lat już nie piszę ręcznie więc to byłaby tylko sztuka dla sztuki :) oczywiście nie zmienia to frajdy ale brakuje motywacji.

Pokaż więcej komentarzy (8)