Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pikabu

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

23piorunów

Jedni wrzucaja generalow, a ja skromny jestem - na dzisiejsze pozegnanie dnia wrzuce cos malego (szkoda ze Buriat a nie Moskal):

znalazlem dzieki uprzejmosci

>Zhargal Bairovich Dashiev (14 lipca 1992, wieś Sosnovo-Ozerskoye, obwód Yeravninsky, Republika Buriacji - 9 marca 2024) - dowódca plutonu 11. Samodzielnej Brygady Powietrznodesantowej Wojsk Powietrznodesantowych Gwardii, młodszy lejtnant Gwardii. Bohater Federacji Rosyjskiej (2024, pośmiertnie).
>
>Odbył obowiązkową służbę wojskową w mieście Ułan Ude. Następnie zawarł kontrakt.
>
>Od 24 lutego 2022 r. w ramach swojej jednostki brał udział w specjalnej operacji wojskowej Rosji w Ukrainie. Pod koniec marca 2022 r. został poważnie ranny i trafił do szpitala. Za swoje wyróżnienie został odznaczony Orderem Odwagi. Po leczeniu i rehabilitacji w czerwcu 2023 r. powrócił do służby. W październiku 2023 r. dowódca plutonu 11 Samodzielnej Brygady Desantowo Szturmowej Gwardii został awansowany na stopień oficerski młodszego lejtnanta.
>
>Zginął 9 marca 2024 r., gdy po otrzymaniu ciężkiej rany odłamkowej został pozostawiony, by osłaniać wycofywanie się swojego plutonu z osobistą bronią strzelecką.
>
>Dekretem Prezydenta Federacji Rosyjskiej z dnia 11 listopada 2024 r. ("zamknięty") za odwagę i bohaterstwo wykazane podczas pełnienia służby wojskowej młodszy lejtnant gwardii Zhargal Bairovich Dashiev otrzymał tytuł Bohatera Federacji Rosyjskiej (pośmiertnie).
I do tego screenshoty z ceremoni (z filmu)
Edit: albo dobra - obczajcie sami caly filmik (tylko zamiencie na znak przestankowy) - ehh jest i chyba zona, sa druchy, jest i nasz "bohater" bez reki (chyba, bo pokazuja tak, zeby nie bylo widac jego prawego ramienia a na jednym ujeciu jest kawalek kikuta i zacisk)

https://vkvideoKROPKAru/video-10231784_456254270

GURU9piorunów

Żona i córka zapłakane, młody jeszcze nie wie co się stało. A urzędasy sobie foty robią. Jebane kacapy

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Na pikabu (podaja za TASS) znalazlem relacje z cwiczen rosyjskiej marynarki wojennej. (polecam Wam ostatni akapit) Teraz juz nic nie zatopi rosyjskich okretow - nawet wrazy pletwonurek:

Małe okręty rakietowe Uglich, Veliky Ustyug, Grad Sviyazhsk, Tucha, Amur i okręt rakietowy Tatarstan Flotylli Kaspijskiej przeprowadziły ostrzał przeciwlotniczy i artyleryjski w ramach ćwiczeń. Flotylla Kaspijska przeprowadziła ostrzał przeciwlotniczy i artyleryjski w ramach ćwiczeń.

Na strzelnicach morskich okręty w ramach grup taktycznych przeprowadziły ostrzał z 76,2-mm jednostek artyleryjskich AK-176 na osłonę morską, imitując okręt nawodny warunkowego przeciwnika

Należy zauważyć, że podczas ćwiczeń w celu odparcia ataku środków ataku powietrznego warunkowego przeciwnika wykorzystano 30-mm automatyczne jednostki artyleryjskie AK-630, a także przeciwlotniczy system rakietowy Osa-MA-2 z pokładu okrętu rakietowego "Tatarstan".

"Załogi bojowe okrętów podczas wykonywania elementów obrony przeciwrakietowej doskonaliły umiejętności odpierania ataków bezzałogowych łodzi wroga warunkowego za pomocą wielkokalibrowych karabinów maszynowych. W celu odparcia uderzeń rakietowych przeciwnika, personel stosował elektroniczne zagłuszanie podczas manewrowania", dodał departament wojskowy, zauważając, że opracowali również organizację ochrony i obrony okrętów podczas cumowania na niechronionej redzie. W celu przeciwdziałania siłom i środkom podwodnego sabotażu, Kaspijczycy przeprowadzili rzut granatem z ręcznego granatnika antysabotażowego DP-64.

Ostatnie zdjecie to z Wikipedii - co to jest reczny granatnik antysabotazowy ДП-64

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

CZesc, wczoraj wrzucilem z post o tym jakie odczucia mial ochotnik, ktory sie zglosil do rosyjskiej armii. (ogolnie pozytywne, i w pare h uzbieral mnostwo glosow pozytywnych: 3h i 5000).

Dzisiaj do pewnego stopnia post polemiczny, ktory probuje korygowac "hurraoptymizm" plynacy z wiekszosci relacji z rosyjskiej armii. (3h i tylko 9)

Odpowiedź na post "Na NWO "2
Nie zarzucając autorowi kłamstwa, chciałbym mimo wszystko poruszyć kilka wątpliwości, które pojawiają się przy czytaniu optymistycznych postów o życiu na NWO z frazami typu "wszystko w armii RF jest dużo lepsze niż mówią". Znowu będzie o tysiąckrotnym szumie błędu ocalałego i asymetrii informacji, ponieważ dziś na Picaboo efekt ten wykracza daleko poza prosty fakt, że ci, którzy zginęli, fizycznie nie są w stanie podzielić się swoimi doświadczeniami i widzimy tylko historie ocalałych. To tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ widzimy tylko historie ludzi, którzy znaleźli się w dobrych warunkach, ponieważ ci, którzy znaleźli się w złych warunkach, po prostu nie opublikują tego z wielu powodów.
Wyobraź sobie, że jesteś w jednostce, w której dochodzi do brutalnych zachowań. Co się stanie, jeśli napiszesz o tym post na Peekaboo? Jeśli opublikujesz post bez szczegółów, historia nie stanie się wirusowa, będzie wyglądać jak zmyślona historia i zostaniesz poproszony o dowód. Jeśli opublikujesz ją z dowodami, podpiszesz na siebie wyrok śmierci: czeka cię artykuł za zniesławienie, a także osobisty dekanat w jednostce, jesteś martwy. Poza tym, post z ujawnieniem informacji wojskowych może zostać usunięty, zasób nie potrzebuje problemów.

W rezultacie na Pikabu trafiają tylko pozytywne wiadomości od ludzi, którzy są pewni, że warunki w SWO, w których się znaleźli, są ważne dla wszystkich. Są szczerzy, ponieważ mówią prawdę o swoim konkretnym przypadku, ale nie zdają sobie sprawy, że są częścią ogólnego asymetrycznego obrazu informacji, w którym rozprzestrzenianie się negatywnych wiadomości jest utrudnione i zniechęcone.

Tu link do wczorajszego wpisu, do ktorego ten sie odnosi:
https://www.hejto.pl/wpis/i-na-deserek-cos-z-pikabu-mam-nadzieje-ze-wybralem-cos-co-pasuje-my-sie-zastanaw

GURU8piorunów

@RedCrescent taki w miarę sensowny wpis. Ciekawe czy się przebije. Bardzo często takie wpisy na poziomie w ciągu kilku minut "znikają".
Tak w ogóle to wielki szacun, że dajesz radę przebić się przez szambo pikabu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

I na deserek cos z
Mam nadzieje, ze wybralem cos co pasuje (my sie zastanawiamy nad polskim systemem dobrowolnych szkolen, to moze popatrzmy jak ich szkolenia widza Rosjanie) do biezacych spraw.

Post w 3h nazbieral niemal 5k "plusow" wiec mozna zalozyc, ze poza zwyklymi uzytkownikami rosyjskiej sieci reprezentuje tez punkt widzenia rzadowych "botów":

>"Na SWO"
>Minął trzeci miesiąc od podpisania kontraktu.
>Ogólne wrażenia:
>
>- w armii RF wszystko jest znacznie lepsze niż mówią ogólnie, ale gorsze niż mówią w MoD
>
>- w szkole szkoleniowej przede wszystkim wszyscy uczą się szturmować. Wszyscy. Bez wyjątku.
>
>- To, że jesteś uczony w Sturmie nie oznacza, że będziesz szturmowcem
>
>- Instruktorzy są różni. Nikt nie powiedział kompletnych bzdur. Niektórzy mają po prostu przestarzałe informacje/wiedzę.
>
>- Możesz udawać chorego, krzywego, kulawego. Skończy się na tym, że pójdziesz do jednostki bez żadnej wiedzy. Na 100% pójdziesz.
>
>-pensje są wypłacane na czas
>
>- jeśli jesteś specjalistą w jakiejkolwiek branży - specjalistą - będzie o Ciebie walka. W moim przypadku - trzy dywizje próbowały mnie ściągnąć. Pomimo mojego wieku (30+ lat).
>
>- Większość z nich naprawdę idzie po pensję. Z plutonu 60 ludzi byłem najbiedniejszy 😂 Większość ludzi przychodziła przez Chanty, Orenburg. Tam płacili 2-3 miliony. Tam, skąd pochodzę, 800 tysięcy. To do tych, którzy napiszą, że poszedłem dla pieniędzy. Wcale nie. Wiem, w jakiej dziedzinie jestem specjalistą. I założyłem w jakich dywizjach będę brany z 90% prawdopodobieństwem. I tak w zasadzie wyszło.
>
>-Obecnie jestem 7-10 km od linii styczności. Codziennie coś przylatuje. Ciężkie agrokoptery latają każdej nocy. Gdzieś tu było napisane, że 90% strat jest od dronów. Ogólnie +/- jest to prawda. Człowiek przyzwyczaja się do wszystkiego. Ja miesiąc temu opuściłem obóz treningowy. Ciągłe strzelaniny, wybuchy mnie nie przerażają. To ciemność przeraża. W nocy nie widać na oczy. A porządna lampka nocna kosztuje kupę kasy i jeszcze trochę. Do tych samych agrokopterów (a strzelb nikt nie rozdaje) potrzebny jest tłumik płomieni i lampka nocna. W rzeczywistości potrzeba wielu rzeczy, które nie są uwzględnione w finansowaniu Ministerstwa Obrony. Firma jest dyskontowana stabilnie finansowo. Niewiele. Większość ludzi wydaje więcej miesięcznie na piwo/whisky/markety. Ale dostają wszystko co powinni dostać. Pancerz, AK, amunicję, magazynki, trochę innych rzeczy.
>To są moje ogólne przemyślenia na temat tego ruchu.

Gruba ryba5piorunów

Jedna nitka z komentarzy:

-Jakie specjalności są poszukiwane?

miheros3
3 godziny temu
Szturmowcy

HellPeanut
2 godziny temu
Astrolodzy, tarolodzy, numerolodzy

HaHePBAxxxx
3 godziny temu
Kucharze

HaHePBAxxxx
3 godziny temu
Czy dobrzy kucharze nie są poszukiwani?

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

oraz cos z (spodobal mi sie pierwszy akapit, a wiec skoro sobie tlumacze to wrzucam i Wam):

Do wyjeżdżających do NWO
Obecnie (wraz z nadejściem Trumpa) jest wiele osób, które chcą "wskoczyć do ostatniego wagonu" i mieć czas na zdobycie swoich 9 gramów, ups, tj. płatności za nagły przypływ patriotyzmu. Powody mogą być różne: żona ich odsyła, życie jest do d⁎⁎y, nie ma przyzwoitej pracy itp.

Na początku ubiegłego roku, po udarze, też miałem takie myśli: "jeśli to się powtórzy, będę tylko ciężarem, ale przynajmniej przyniosę trochę pieniędzy". Ale wciąż mam rodzinę, która była zdecydowanie przeciwna takiej decyzji, więc znalazłem organizację wolontariacką (z Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej) i poszedłem jako asystent do szpitala w Doniecku (jednocześnie zatrzymując się w części dotyczącej rzekomego przyszłego miejsca służby dla radiooperatorów).

Cóż mogę powiedzieć... od pierwszych minut w szpitalu mój heroizm gdzieś uciekł i schował się, zdałem sobie sprawę, że żadne pieniądze nie oddadzą mi rąk/nóg/oczu (i to jeszcze w najlepszym przypadku). Że w cywilu też można pracować i zarabiać. Cały tydzień płakałem nad wiadomościami z domu od żony i córki, jak za mną tęsknią i spędzają wieczory beze mnie.

Kiedy wróciłem, ucałowałem ręce biskupa, który mnie tam wysłał. Zapytał tylko o jedno: "Czy odpowiedziałeś na wszystkie pytania, które cię dręczyły?". I natychmiast zostałem przyciągnięty do życia.

Nadal komunikuję się z wolontariuszami i pomagam im, jak tylko mogę, ale nie chcę już tam jeździć. Muszę powiedzieć, że wolontariusze to ludzie, którzy zostali złamani przez los. Każdy ma swoją tragedię.

Więc jeśli mimo wszystko zdecydujesz się na kontrakt - idź najpierw zobaczyć, pogadać, dobrze, że takich organizacji jest teraz mnóstwo, jest nawet wejście przez służby państwowe. I zastanów się, czy naprawdę nie masz w życiu nic więcej do stracenia?

p.s.: Przygotowałem kapelusz panama, więc nie piszę anonimowo.

Gruba ryba2piorunów

A jak nie ukradnie to zepsuje. I nasra.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Dzien dobry!
Nie chcialo mi sie dochodzic do zrodla, wiec zadowole sie tym, ze na pojawilo sie odniesienie do Komsomolskiej w ktorym radziecki urzednik L(g)awrow (obecny odpowiednik Molotowa) tak sie odnosi do miedzy a

Minister zwrócił również uwagę na fakt, że Rosja nie rozważa żadnych sposobów zakończenia konfliktu, w tym obecności sił pokojowych z krajów UE w Ukrainie. Według Ławrowa, Europejczycy nalegają na takie opcje ze względu na dalszą eskalację konfliktu.

Pewnie sa tacy z Was, ktorzy maja silna psychike ale we mnie sie gotuje na takie bezczelne, bolszewickie zaklamywanie rzeczywistosci.

Wpis, mimo iz ma dopiero 3h na pikabu, juz zebral niemal 1000 "lajkow".
To tak, zebysmy pamietali jak swiat postrzegaja Rosjanie.

Gruba ryba2piorunów

No a jak, jedyne niezależne siły pokojowe w Ukrainie mogą być tylko te ruskie 😅

Osobistość0piorunów

Mi się ten koń kojarzy z docentem Fiuttem

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Dzisiaj cos z
moze malo "breaking news" ale mi sie podoba i do tego ten radziecki styl wypowiedzi:

>20 mieszkańców Buriacji otrzymało odznakę "Front Ludowy. Wszyscy za zwycięstwo!" za pomoc bojownikom
>
>Podczas gdy bojownicy wypełniają zadania bojowe, wolontariusze niestrudzenie pracują na froncie domowym. Front Ludowy uroczyście wręczył 20 wolontariuszom odznaki "Wszyscy dla Zwycięstwa!", aby docenić ich pracę.
>
>O wielu z nich opowiadaliśmy już w poprzednich publikacjach w naszych społecznościach: zespół ludowy Nikołaja Worotnikowa, wolontariusze drukarki 3D Nikołaj Chałmatow i Anatolij Niestierow, instruktor medycyny taktycznej Cideneshi Boldoev i inni. Nagroda została wręczona Darii Leonowej, koordynatorce projektu Złote Ręce Anioła w Buriacji - rzemieślnicy ruchu złożyli i wysłali bojownikom tysiące sztuk amunicji. Szef Buriacji Aleksiej Cydenow, który wręczył nagrody wolontariuszom, podziękował im i Frontowi Ludowemu za ich pracę.
>
>W ciągu roku fundusz "Wszystko dla zwycięstwa!" dla Buriacji otrzymał ponad 25 milionów rubli. Środki te zostały wykorzystane na zakup sprzętu dla bojowników i wolontariuszy (tkaniny, plastik do drukarek 3D), a także na wysłanie pojazdów na front. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczyniają się do wspierania bojowników!
Wiecie - to "wojna Putnia" a zwykli rosjanie jej nie popieraja - wystaczy, ze Putin sie zmieni i bedzie to lud milujacy pokoj i dobro. (to drwina i ironia)

GURU1piorunów

@RedCrescent tak się zastanawiam. Ten fundusz z Buriacji dostał 25 mln na pomoc dla dzielnych bojcow rzeźników. Nie lepiej było od razu te pieniądze dać bojcom ?
Chyba, że to jest sowiecka wersja obiegu pieniądza w gospodarce

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

30piorunów

Cos malo aktywnosci na wiec wrzuce ciekawostke znaleziona dzieki a dotyczy
Ah jaki inny kraj oferuje tyle mozliwosci odkupienia swoich win (albo dalszej realizacji swoich krzywych marzen):

W Chebarkul zdjęcie gwałciciela, który wydłubał ofierze oczy, zostało umieszczone na stoisku bohaterów specjalnej operacji wojskowej (SWO)
W 2014 roku Sinitsyn Denis brutalnie zamordował matkę dwójki dzieci. Zgwałcił ją, torturował i wydłubał jej oczy. A w 2024 r. mieszkańcy miasta Chebarkul w obwodzie czelabińskim zauważyli na stoisku bohaterów specjalnej operacji wojskowej (SVO) zdjęcie gwałciciela Denisa Sinicyna, który wydłubał kobiecie oczy, donosi Ura.ru. Mieszkańcy Chebarkul byli oburzeni zdjęciem Sinicyna, który ze szczególnym okrucieństwem zabił matkę dwójki dzieci, umieszczonym na alei zmarłych bohaterów SVO. "Baliśmy się wtedy wyjść na ulicę! Miasto jest małe, a ludzie pamiętają [to brutalne morderstwo]. Czy on jest bohaterem?" - Lyubov Rudometova, wdowa po poległym zwiadowcy z Chebarkul, powiedziała w filmie opublikowanym na jej stronie w mediach społecznościowych. Portret Sinicyna został już usunięty z wystawy.

Ale zrodlo (ura . ru) podaje takze dalszy ciag:

"Lokalni mieszkańcy poprosili administrację Chebarkul o niepublikowanie zdjęć, ale "zrobili to ponownie". Ludzie są również niezadowoleni z jakości samej konstrukcji, na której umieszczono zdjęcia. Zdjęcia są również niskiej jakości, a administracja nie skoordynowała ich z krewnymi zmarłego."

https://ura . news/news/1052842222

Gruba ryba20piorunów

@RedCrescent Nie rozumiem oburzenia, przecież gwałciciel i morderca to wzorcowy wręcz obraz rosyjskiego żołnierza( ͠° ͟ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

13piorunów

A w (tekst z TASS, zdjecie z ) tak:

>Patriarcha wyraził zdumienie dużą ilością rozrywki w telewizji na tle specjalnej operacji wojskowej
>
>Lekkomyślna beztroska bardzo mocno kontrastuje z tym, co dzieje się w strefie walk, powiedział zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej MOSKWA, 31 paździe rnika. /Duża liczba programów rozrywkowych i programów rozrywkowych na rosyjskich kanałach telewizyjnych nie jest odpowiednia na tle specjalnej operacji wojskowej, która trwa od ponad dwóch i pół roku, może zagrozić "tożsamości cywilizacyjnej" Rosjan. Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl powiedział to na posiedzeniu prezydium Światowej Rosyjskiej Rady Ludowej (WRPC).
>
>"Duża liczba imprez rozrywkowych, programy rozrywkowe na kanałach telewizyjnych, frywolna beztroska bardzo mocno kontrastują z tym, co dzieje się teraz w obszarze specjalnej operacji wojskowej, gdzie giną nasi ludzie, zwłaszcza młodzi" - powiedział patriarcha, którego przemówienie zostało opublikowane na stronie internetowej Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.
>Według zwierzchnika rosyjskiej Cerkwi, taki problem "obnaża pewne duchowe wrzody", a społeczeństwo "musi zastanowić się nad przyczynami takiego zjawiska" i zadać sobie szereg pytań. "Czy te wrzody nie zagrażają naszej tożsamości cywilizacyjnej? Czy nie wskazują one na jakąś usterkę w naszym kodzie kulturowym? Czy można sobie wyobrazić coś takiego podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej? I w każdej sytuacji, gdy krajowi groziło niebezpieczeństwo?" - zauważył patriarcha.
>Dodał również, że po "prawie trzech latach aktywnych operacji wojskowych" wśród współobywateli panuje "pewne zmęczenie doniesieniami z frontów". "Niektórzy ludzie wolą w ogóle nie zauważać tego, co się dzieje - bólu, cierpienia swoich braci, tych, którzy są na linii frontu i tych, którzy mieszkają w regionach poddanych ostrzałowi. Wielu nie jest gotowych zrezygnować z osobistego komfortu, swojego zwykłego poziomu dostatniego życia" - powiedział prymas Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.
>Według niego, w tym samym czasie są też "rodacy, którzy nie są obojętni, asceci, wolontariusze", którzy "zbierają pomoc materialną, biorą ładunki humanitarne, wspierają bojowników i rannych cywilów". "Dzięki Bogu, że ideały solidarności, miłosierdzia, wzajemnej pomocy żyją w naszym narodzie i dziś żywo się manifestują" - dodał patriarcha.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

16piorunów

A dzisiaj taka ciekawostka, podobnie jak wczorajsza znaleziona na
Dodana 4h temu, malo plusowana:

>Trzech mieszkańców obwodu leningradzkiego, którzy uciekli z jednostek wojskowych, po brutalnym zatrzymaniu zostało wieczorem 30 października doprowadzonych w kajdankach do Wojskowego Komitetu Śledczego.
>
>Poinformował o tym 47news 30 października. Według publikacji, wszyscy trzej udali się na front z więzienia, wymknęli się ze strefy specjalnej operacji wojskowej i znajdowali się na liście poszukiwanych. Każdy z zatrzymanych dezerterów ma na swoim koncie kilka przestępstw, głównie kradzieży. Zgodnie z prawem, zostali oni zwolnieni z odpowiedzialności karnej przez organy śledcze, ponieważ udali się do Specjalnej Operacji Wojskowej. 47news podaje nazwiska przestępców: 30-letni Alexander Igumenov, 30-letni Mark Frolov i 37-letni Vladimir Nikin.
>
>Podczas poszukiwań Igumenova, który uciekł ze służby wojskowej, członkowie grupy poszukiwawczo-rozpoznawczej Ministerstwa Obrony udali się do domu przy ulicy Nowaja 11 we wsi Yanino w obwodzie Vsevolozhsk, sprawdzili klatkę schodową i czekali na niego. Ale kiedy się pojawił, okazało się, że nie był sam: były z nim dwie inne osoby. Igumenov wyciągnął pistolet, przyłożył lufę do czoła funkcjonariusza i zażądał, aby poszukiwacze wyszli i pozwolili dezerterom odejść, grożąc im śmiercią.
>
>Ze względu na obecność postronnych w pobliżu i nieprzygotowany na taki rozwój wydarzeń zespół poszukiwawczy udał, że się wycofuje, spełniając żądanie przestępcy, ale jednocześnie wezwał posiłki policyjne i otoczył dom.
>
>Następnie, zgodnie ze zwykłym schematem, siły specjalne zaatakowały melinę dezerterów, wyważając drzwi. Wszyscy trzej dezerterzy byli pod wpływem leków - "naćpani", cytując jednego z funkcjonariuszy policji.
>
>Wojskowy Komitet Śledczy czeka na rozmowę z nimi na temat artykułu karnego "Dezercja". Kodeks karny Federacji Rosyjskiej, artykuł 338, kara pozbawienia wolności od pięciu do piętnastu lat.
Edit - mam zdjecia tych nicponi!

Gruba ryba7piorunów

Rosja to kraj gdzie ci "naćpani" okazują się najmądrzejszymi

Fanatyk5piorunów

@RedCrescent to zdjęcie z petem w ryju xd

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

24piorunów

Czesc,
Posrod raczej niewesolych wiesci znalazlem dla Was ladna perelke na
(Zamieszczona 2 dni temu, obecnie 1800 "piorunow")
Dla tych, ktorych czytanie meczy to cala historia streszcza sie do 2 zdjec, pierwszego i ostatniego:

Kilkaset osób przybyło do Starego Oskola, aby pochować poborowego, który zginął w obwodzie kurskim.
Ilya Kireyev, lat 21, ze Starego Oskola (obwód białogrodzki), został wcielony w listopadzie ubiegłego roku do 234. pułku powietrznodesantowego w Pskowie. W maju 2024 r. wraz z innymi poborowymi został wysłany do obwodu kurskiego w celu budowy ziemianek. Ilya nie powiedział matce o prawdziwym stanie rzeczy w służbie, ale podzielił się z przyjaciółmi i ojcem, że zestrzelił drony, ukrył się przed nimi w lesie i długo czekał na pomoc, gdy AFU rozpoczęło ofensywę na region Kurska w sierpniu.

"To trwa już od dłuższego czasu, a to środowisko wywiera na mnie presję moralną. Jestem moralnie zahartowany, nie można mnie po prostu zmusić do myślenia o takich rzeczach. Nie spodziewam się śmierci, będę walczył aż do odwilży. <...> Nie chciałbym odchodzić w tak młodym wieku, to wstyd", powiedział Ilya przyjaciołom we wrześniu, kiedy w regionie toczyły się walki z ukraińskim wojskiem.

14 września eksplodował na minie w dzielnicy Glushkovsky, kiedy wraz z innymi żołnierzami poszedł zbierać zmarłych. Przez ponad miesiąc jego krewni czekali na przywiezienie jego ciała.

"Oddałem moje dziecko do wojska, aby zapewnić mu przyszłość. Miał legitymację wojskową. I przywieźli mi ładunek 200. Nie poszli walczyć. Poszli pomóc budować. Dlaczego nie odeszli? Pytanie: Kto zostanie pociągnięty do odpowiedzialności?" - powiedziała Maria Kireeva, mama zmarłego.

18 października, w dniu pożegnania Ilji, na podwórku jego domu zebrało się 300-400 osób, powiedzieli nam krewni Ilji. Ludzie przyjechali z innych regionów: Woroneża, Lipiecka, Biełgorodu, Kurska.

W 2020 r. wygrała międzynarodowy konkurs "Nevskaya Krasa" wśród niepełnosprawnych kobiet, a wkrótce zorganizowała podobny konkurs dla dzieci w swoim rodzinnym mieście. Maria i jej syn byli wielokrotnie prezentowani na lokalnym kanale 9, gdzie mówiła o Ilyi jako o swoim głównym wsparciu: woził ją na wózku inwalidzkim, wnosił i schodził po schodach oraz pomagał w pracach domowych. Od dzieciństwa Maria zabierała Ilję do kościoła ewangelickiego, z którego wyjeżdżał na obozy chrześcijańskie i był duchowym mentorem dla innych dzieci. Wraz z matką, jako wolontariusz, organizował charytatywne wakacje dla dzieci, witając je w Sylwestra jako Ojciec Boże Narodzenie.

Po ukończeniu szkoły Ilya wstąpił do lokalnego BelGU, aby zostać nauczycielem wychowania fizycznego. Podczas drugiego roku studiów otrzymał wezwanie i wziął urlop, aby odbyć służbę wojskową. Po wojsku chciał pracować w swojej specjalności - szkolić dzieci. Ilya od dawna zajmował się sportem i w przeddzień wysłania do obwodu kurskiego osiągnął stopień CMC w boksie. Pośmiertnie został odznaczony Orderem Odwagi.

Widzicie jaki to dobry chlopak byl?
Ale zanim wylejecie lezki to nawet sami uzytkownicy rosyjskiego wykopa juz maja dosc takich tekstow - oto 3 najwyzej "plusowane":

To nie ma sensu. Zdjęcie Kirejewa przedstawia pagony starszego sierżanta. Szeregowy może otrzymać co najwyżej stopień młodszego chorążego.
Coś bardzo dziwnego. Sierżant-enlisted - jeden (nawiasem mówiąc, według zdjęcia był młodszym sierżantem, ale twarz nie jest jasna, wygląda bardzo podobnie do niego), medal - dwa, według zdjęcia Google i Yandex mówi inne nazwisko i miasto. Mama oddała dziecko do wojska, żeby miało przyszłość (prawie (prawie)). Czyli nie jest świadoma, że wojsko jest w stanie wojny (cokolwiek by to nie była tautologia). Nie no, jeśli to wszystko prawda, to szacun i respekt dla bohatera!
sorry za gościa, ale szczerze mówiąc zmęczony propagandowymi postami z żurawiną "chodził do kościoła, chciał pracować z dziećmi, opiekował się mamą" i innymi cygańskimi rzeczami. Fakty: poszedł do SVO jako pracownik kontraktowy w celu szybkiego rozwoju kariery, został zmiażdżony i nie przetrwał. Więc co to za wyczyn? Zwłaszcza w świetle "państwo nie jest ci nic winne" wśród oficjalności - najwyraźniej z wyjątkiem całkowicie zdewaluowanego medalu pośmiertnie.

Specjalista1piorunów

Niech tej ruskiej małpie, ziemia cieżką będzie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

22piorunów

Moze kogos zainteresuje co tam na
ale powiem, ze w tematyce wojny na ukrainie to zdominowala (zarowno w "goracych") jak i ilosciowych parametrach dyskusje w temacie

Pare przykladow, dla hejtowiczow:

1. obrazek: przyspieszony kurs koreanskiego dla Ukraincow (poddaje sie, Niech żyje Kim Jong-un , Jestem kucharzem, zostałem zmobilizowany)
2. podobnie - w formie plakatu
3. gdzie indziej pisza ze to tylko 1500 personelu, ktory jest w glebi Rosji
4. na ostatnim pokazuja ze to klamstwo ze Koreanczycy sa w rosyjskiej armii - pokazujac przyklad buriata

Gruba ryba13piorunów

Pamiętam jak bywałem w Korei (płd) to latał tam taki dowcip:

Gdzie zatrzyma się ofensywa północnokoreańska?
Na pierwszym supermarkecie.

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

33piorunów

Hej, ciekawi co tam w Kurskajej Oblasti? ( )

Przytaczam wypowiedz mieszkanki Kurska zamieszczona na przez MsGraffi okolo 12 dni temu:

>Kursk. Jak zmieniło się życie w mieście w ciągu 1,5 miesiąca1
>Jestem z Kurska.
>Na początku sierpnia wszystkie kanały pisały o naszym regionie, ale codzienne "Rosyjskie Siły Zbrojne wyzwoliły osady X i Y, niszcząc sto jednostek sprzętu wojskowego wroga" (a dwa dni później - znowu te same osady) znudziły się wszystkim, kraj przyzwyczaił się do tego, że kawałek terytorium Rosji jest okupowany przez AFU i przestawił się na inne wydarzenia.
>
>Nie wiem co się dzieje na pograniczu walk w regionie, informacje z tego samego internetu i jakieś strzępy od znajomych, którzy zostali wysłani sprawdzić opuszczone gospodarstwo na ewakuowanym terenie.
>O samym mieście jeszcze napiszę.
>Codzienne sygnalizowanie zagrożenia rakietowego - 5-10 razy dziennie. Zestrzeliwują je gdzieś nad regionem, nic nigdy nie dociera aż do Kurska, więc wszyscy zapomnieli o środkach bezpieczeństwa. "Znowu będą", - i nadal poruszają się w swoich sprawach.
>Transport publiczny więcej się nie zatrzymuje (ale zwalnia). Na przystanku jest przystanek - betonowa kostka.
>Wielu miejscowych wyjechało. Większość mojego prawie azjatyckiego tłumu przeniosła się do Moskwy. I z jakiegoś powodu stamtąd włączyli zaciekły tryb pseudo-patriotyzmu i samousprawiedliwienia. "Kursk, jesteśmy z tobą! Nie odejść było niemożliwe, cały świat nie jest wart dziecięcej łzy".
>Przybyło wielu ewakuowanych z regionu. Głównie z wiosek. Trudno im się przystosować. Nie są przyzwyczajeni do tak dużego ruchu, gubią się na zatłoczonych ulicach (zarówno pieszo, jak i jadąc samochodem).
>Punkty charytatywne, które w sierpniu odgrywały ważną rolę (sama brałam tam jedzenie i byłam wolontariuszem), stopniowo zamieniły się w miejsca dla skandalicznych darmozjadów.
>Szkoły na odległość. Mój syn jest w 4 klasie - jest naprawdę ciężko. Tylko nauczyciel angielskiego prowadzi pełnoprawne lekcje wideo, reszta wysyła zadania i filmiki na YouTube ("Nie umiesz zainstalować VPN? To zapytaj kogoś albo przeczytaj podręcznik").
>Ceny mieszkań (do wynajęcia) bardzo wzrosły.
>Jeśli w lipcu mieszkania z jedną sypialnią kosztowały 15-20, teraz są wynajmowane natychmiast za 25, 30-40 i jest niewiele ogłoszeń. Ale bardzo trudno jest znaleźć normalnych najemców. Wynajmuję jeden pokój, 10 sierpnia umieściłem ogłoszenie na avito - w ciągu godziny ponad 50 telefonów, z czego połowa: "Mamy 5 dorosłych i 3 dzieci, 2 małe owczarki środkowoazjatyckie i kury, ale jesteśmy schludni!". Ze znalezionymi najemcami nie wyszło, teraz musimy szukać nowych - z góry boję się tego procesu.
>Ogólnie rzecz biorąc, życie toczy się dalej.

Autorytet5piorunów

@RedCrescent Powinno być "miesto, gdzie zwuczit pienie Sołowiowa" i wkurzona morda Sołowiowa.

Osobistość13piorunów

Rosjanie powinni zastopować ten bezsensowny rozlew krwi i po prostu oddać ten Kursk i mieć wreszcie spokój. Stop bratobójczej walce w kurskim oblaście. Pewnie wstrętni amerykanie ich podjudzają bić tam rakietami.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

50piorunów

Czesc, chcecie zobaczyc co o potencjalnej nowej mobilizacji sadza uzytkownicy ?
post od wczoraj zebral ok. 1300 "plusow"
>Tak, tak, jestem za tym wszystkimi rękami, ale tylko słowo częściowa jest tutaj bardzo ważne. Po prostu kręcę się z faktu, że na froncie w okopach siedzą nasi rosyjscy mężczyźni, Słowianie i przedstawiciele innych pracujących, zrusyfikowanych narodowości, obywatele naszego kraju. W warunkach niskiego przyrostu naturalnego i wojny zaczęliśmy wymierać, a państwo gotowe jest łopatą wepchnąć wszystkich na wojnę, obiecując ogromne sumy.
>Kogo więc chciałbym częściowo zmobilizować Cyganów z Taboru, którzy nieustannie tłuką kasę prostytutek, żeby przyjechali i zebrali wszystkich w wieku od 20 do 50 lat na szkolenie, dali karabin maszynowy i do okopu. Tak, ledwo będą w stanie posuwać się naprzód. Ale wróg będzie musiał wydać na nich zasoby.
>To prawdziwi pasożyci, którzy żyją z pieprzenia nas i państwa, rozmnażając się jak karaluchy w celu zdobycia kapitału koleżeńskiego. Nowi obywatele z południowych republik, którzy mówią naszym dziewczynom, jak się ubierać i w co się ubierać. Masz obywatelstwo? Bądź dobry w obronie interesów państwa!
>W Południowo-Wschodnim Okręgu Administracyjnym są już szkoły, w których dzieci w ogóle nie rozumieją rosyjskiego, a miejscowe diaspory promują, żeby w ogóle uczyć ich w ojczystym języku, na placach zabaw nie spotkasz Rosjanki z dzieckiem, wszyscy chodzą w burkach i mówią w swoim języku.
>Diaspory na front! Zwłaszcza po⁎⁎⁎⁎ne churki do przodu! Wystarczy zatrzymać się w Sadovodzie i można zebrać kilka dywizji. Niech nowi obywatele nie tylko korzystają z dobrodziejstw państwa, ale robią coś dobrego.
>P.S. Kompletnie wkurwił mnie j⁎⁎⁎ny cygan, który doprowadził nauczycielkę do udaru.
>P.S. 2. 20 dni temu zmarł mój dobry znajomy, sąsiad z domu obok, razem naprawialiśmy motocykl, szaszłyki w garażach, popijaliśmy piwko, rozmawialiśmy o życiu. Minęło podczas zaprzeczania, teraz na etapie złości.

A komentarze? Az milo poczytac - jakie piekielko tam bulgocze:
>Obawiam się, że jeśli taki kontyngent zbierze się w kupę i da mu broń - natychmiast zamieni się w niekontrolowany uzbrojony gang działający na własną rękę lub zdezerteruje do wroga w całości lub nawet weźmie kogoś do niewoli. Ale jeśli tak, to... dlaczego taka otwarcie wroga warstwa ludności żyje i mieszka w kraju?

W 1916 r. Imperium Rosyjskie, w obliczu ciężkich strat w "udanym przełomie Brusiłowa", postanowiło zmobilizować Azjatów Środkowych, którzy dopiero niedawno dołączyli do Imperium, na front w postaci Armii Pracy. Azja Środkowa odpowiedziała antykolonialnym powstaniem. Z pełnym orientalnym posmakiem. Z rzezią rosyjskich kolonistów, w tym kobiet i dzieci. Powstanie również zostało brutalnie stłumione, ale był to początek niezadowolenia z wojny i rządu. Wszyscy wiedzą, jak to się skończyło. Imperium Rosyjskie przegrało wojnę i poszło na marne.
1. Samodeklaruj się, bo inaczej nagle ktoś z obcego kraju pomyśli, że potrzebujesz pomocy.
2. Czyli wysłanie na nie-wojnę to kara, a nie zaszczyt? Tu dyskredytacja, tu samoobrona.
3. Problem z "imigrantami" (większość z nich to obywatele RF, gdybyś nie wiedział) tworzy rząd i ogólnie "dziki" kapitalizm. Dokształć się.
Można ich zawieźć na pola minowe w celu rozminowania. A tak na poważnie, niedawno ukazał się artykuł o tym, że liczni przedstawiciele diaspory ormiańskiej i azerbejdżańskiej w ogóle nie zostali i nie zostaną powołani do wojska. Nawet ci, którzy urodzili się w Rosji.

GURU22piorunów

Ale nie ma głosów że wojna jest niepotrzebna i można było lepiej żyć w pokoju? Nie, tylko dyskusje kogo posłać na śmierć w pierwszej kolejności. Kacapy się nigdy nie zmienią, jedyna nadzieja że kiedyś wyginą.

Gruba ryba3piorunów

@RedCrescent A o jakich to mitycznych "dobrodziejstwach państwa" rosyjskiego mówi ten sympatyczny Rosjanin? Chętnie bym się dowiedział. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

z
>Kim jesteśmy? Szturmowcami! Ilu nas jest? Jest nas siedmioro! Ile nóg? Dziewięć! Ile rąk? Dwanaście!

Gwiazdor2piorunów

Niecierpie ruskow bez nog :expressionless:

Fenomen8piorunów

To teraz jeszcze tradycyjne wykluczenie społeczne, depresja, alkoholizm (choć to już pewnie od małego), samobójstwo i trud ich skończon.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

100piorunów

Ciekawostka/afera? - chce poznac Wasze zdanie

Czesc, sam przyznam, ze jestem w kropce i chcialbym zasiegnac Waszych opinii. Moze ktos jest w stanie to dokladniej zweryfikowac i uszczegolowic bo moze byc zarowno cos niepokojacego (czym powinny zajac sie odpowiednie sluzby) jak i jakas prowokacja: Otoz na #pikabu znalazlem nastepujacy wpis:

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

46piorunów

Czesc, dzisiaj moze cos z
bez wielkich scen i dram - cos jakby "mikroblog" rosyjskiego soldata (zebralem 2 czesci w jeden wpis, musialy byc dosc umiarkowanie popularne - cz 1 ponad 2000 "piorunow" (w ciagu jednego dnia) a druga niemal 1000 mimo iz dopiero 12h minelo od publikacji) wrzucam raczej jako ciekawostke niz sensacje:

>Trochę o SWO część 2 Ukraina Cześć wszystkim 👋 Nazywam się Silverbagger i chcę opowiedzieć trochę o moich doświadczeniach na SWO. Chcę opowiedzieć swoją historię i trochę porozmawiać ... Przypominam, że wszystko, co tu przeczytasz - tylko moja SUBIEKTYWNA opinia. Historia z "mojej nory". W większości bez prufów. Więc lepiej potraktować to jako opowieść autora lub bajkę 😉
>Cz. 1.:
>Cóż, zacznijmy... Pierwsze wezwanie otrzymałem 23.09.2022 (tak, było ich kilka 😅). To był piątek, a w poniedziałek musiałem stawić się w wojskowym biurze rekrutacyjnym. Miałem szczęście. Był czas, by się przygotować i dokończyć niedokończone sprawy... Wiele osób pamięta, że gdy ogłoszono mobilizację, z półek sklepów.... zniknęła amunicja, różne narzędzia wielofunkcyjne, latarki i tanie telefony komórkowe To, co zostało, było warte bajeczne pieniądze. Wiele osób (w tym ja) nie sądziło, że zostaną zmobilizowani, więc było to dla mnie jak "uderzenie pioruna". Ogólnie rzecz biorąc, sobotę i niedzielę spędziłem wyłącznie na pomaganiu krewnym i robieniu zakupów w sklepach. Mój ekwipunek był skromny: plecak, multitool, latarka, trochę bielizny, skarpetki, koszulki, wkładki, leki na wypadek choroby, buty i tapik (tani telefon komórkowy, który mógł tylko dzwonić. Przechowywał maksymalnie 10 wiadomości tekstowych). Zakup tego "sprzętu" kosztował mnie prawie 50 tysięcy. Teraz to śmieszne. Ale wtedy wszyscy sprzedawcy chcieli zbić fortunę. Buty za 16 tysięcy. Teraz nie kosztują 3k, ale wtedy były ostatnimi na wystawie.
>W sobotę i niedzielę spałem łącznie 3 godziny, ponieważ kończyłem pilne prace domowe. W poniedziałek o 09:00 byłem już w wojskowym biurze poborowym. Na szczęście (jak się później okazało) nie odebrano mnie w poniedziałek (było za dużo ludzi) i wystawiono wezwanie na wtorek 27.09.2022, którego zdjęcie możecie zobaczyć w poprzednim poście
>Trudno opisać uczucia, których doświadczałem. To strach, niepewność, zdenerwowanie, chęć pomocy chłopakom na froncie i pragnienie ochrony moich bliskich..... Znowu miałem szczęście, że dano mi dwa dni na spakowanie się. Wiele osób nie ma takiej możliwości, a ogromna ilość rzeczy, która nagle powstała, pozwoliła mi wepchnąć moje uczucia i emocje głęboko w d⁎⁎ę.
>W połowie dnia 27.09 ja i moi chłopcy opuściliśmy już wojskowe biuro werbunkowe i udaliśmy się do "akumulatora" (lub pokoju transferowego, nie wiem, jak to wszystko nazwać), otrzymaliśmy mundury "Yudashkin", torby podróżne, maski przeciwgazowe i wyruszyliśmy do miejsca naszego przyszłego rozmieszczenia. Innymi słowy, do PVD naszego przyszłego batalionu. Pierwszej nocy było nas niewielu, 15-20 osób. Ale następnego dnia ludzie zaczęli przyjeżdżać. W ciągu zaledwie kilku dni nasz batalion został skompletowany, sprowadzono oficerów (także mobili) i rozpoczęliśmy szkolenie.
>Teraz, oczywiście, to śmieszne, żeby o tym pamiętać. Totalna dezorganizacja. "Instruktorzy", którzy ostatni raz służyli podczas wojny w Afganistanie, niekompletne mundury. Ogromne pytania o taktykę. Jak to jest pracować w parach, trójkach czy piątkach?! Byliśmy szkoleni do atakowania na pełnej wysokości.... Słowo "helikopter" było trochę magiczne. Prawdopodobnie zadaniem było po prostu "udupienie" personelu. Kilka strzelnic, na których w przyspieszonym tempie próbowano nam wbić wiedzę z zakresu strzelectwa, medycyny, min i ładunków wybuchowych oraz "taktyki". Dobrze, że byliśmy karmieni 3 razy dziennie! Dziękujemy za to! Dziękujemy również instruktorowi, którego nazwaliśmy "Bam-Bam". Oczywiście nie jest to jego pseudonim, sami go wymyśliliśmy. Ale był chyba jedynym instruktorem, który starał się jak najbardziej szczegółowo opowiedzieć nam jak strzelać, jak obchodzić się z bronią. Bardzo cierpliwy i mądry człowiek! Tacy ludzie wzbudzają zaufanie i poczucie, że wszystkie nadchodzące p*y nie pójdą na marne... Powinienem dodać, że po raz pierwszy strzelałem z karabinu maszynowego. Nigdy nawet nie widziałem karabinu maszynowego podczas mojego poboru.... Tak, to też się zdarza :smiley:
>Pozostaliśmy w tej atmosferze przez 10 dni. Przez ten czas zdążyliśmy się przynajmniej poznać, podzielono nas na plutony i kompanie, przedstawiono dowódcom i pojechaliśmy do Ukrainy. To wszystko na razie..... Trudno sobie przypomnieć te wszystkie wydarzenia. Wydaje się, jakby to było w innym życiu..... Minęło zbyt wiele czasu i zbyt wiele wydarzeń🤷 Cóż, trzymaj kotka, co jeśli....
>P.S. Przeczytałem komentarze do poprzedniego posta, więc muszę coś wyjaśnić.... W żaden sposób nie gonię za plusami i subskrypcjami. Raczej chcę się tym z kimś podzielić, a moi bliscy nie muszą znać tych wszystkich bzdur.... Dlaczego więc niektórzy blogerzy mogą wyrazić swoją opinię, a ja nie?
>Cz. 2.:
>Dzień przed wysłaniem nas do Ukrainy najpierw poinformowano nas, że jedziemy tam maksymalnie do Sylwestra, a potem zaczęli nam dawać dodatkowe rzeczy. W zasadzie wzięli torbę z VKPO i przecięli ją na pół. Ktoś dostał zestaw letni, ktoś półsezonowy, ale gdzieś włożono coś ekstra. W sumie dostaliśmy co najmniej dwa komplety mundurów (Yudashkin i VKPO), dwa komplety płaszczy (również Yudashkin i VKPO), gumowe buty i pieprzone bezużyteczne nauszniki, podkolanówki i inne bzdury, które prawdopodobnie służyły do torturowania poborowych. Oczywiście rozmiary były w kompletnym nieładzie. Tak więc ubrania były jak z cygańskiego taboru 😁 Jak pokazała praktyka, połowa z nich poszła do kosza przy pierwszej przeprowadzce. Ale to było później. Ale potem musieliśmy zabrać ze sobą całą tę garderobę. Z góry uprzedzono nas, że w nocy przyjadą ciężarówki, do których będziemy mogli wrzucić wszystkie nasze rzeczy. Później rzeczy te zostaną załadowane do wagonu towarowego pociągu, którym będziemy podróżować. Każdy z nas mógł zabrać do pociągu jeden plecak.
>W porze lunchu przyszli do nas ludzie z gubernatora i uroczyście "przekazali" śpiwory, poduszki piankowe i kilka generatorów diesla (za które naprawdę dziękuję). Jednocześnie wcisnęli nam przemowę, że "są za wszystkim co dobre i przeciwko wszystkim bzdurom". Zabawne... Ani oni, ani ich krewni nie będą musieli oglądać wojny (chociaż kto wie, jak potoczą się sprawy... Historia dopiero się pisze). Prezenty są naprawdę królewskie👍 Ale i tak nie zagłosuję na tych drani:rolling_on_the_floor_laughing:.
>Na wieczór zaplanowano zjazd rodzinny. To prawdopodobnie najtrudniejsza część..... Pożegnanie z krewnymi... Nie żebyśmy mieli zakaz widywania się z nimi wcześniej, ale to była długa droga do nas.... Przyjechali do mnie kilka razy, ale to nie było prawdziwe 🤷 Perspektywy były mgliste, nie wiadomo było, ile czasu spędzimy w szkole treningowej i ogólnie jakoś nie wierzyłem we wszystko, co się działo.... Teraz sytuacja się zmieniła. Stało się jasne, że to może być nasze ostatnie spotkanie..... Szczerze mówiąc, nie chciałem cię widzieć. Zbyt trudno jest widzieć smutek i łzy.
>W nocy każda firma zbierała wszystkie "niepotrzebne" rzeczy, aby załadować je do ciężarówek. Nigdy nie widziałam takiej góry ubrań 😅 Everest w miniaturze! Musiałam tylko przespać się kilka godzin i pędzić na stację.....
>Wczesnym rankiem przywieziono nas na dworzec kolejowy. Sam dworzec i przylegająca do niego ulica były odgrodzone przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i policję drogową. Nie wiem, jak bardzo rozkład jazdy pociągów został "przesunięty", ale załadowano nas dość szybko. Pamiętam tylko, że padał deszcz. Pusta ulica oświetlona latarniami. I długi biurowiec naprzeciwko dworca kolejowego. Na jednym z pięter (prawie na całej długości budynku) paliły się światła, a na oknach przyklejone były kartki A4 z życzeniami. Oznacza to, że każda kartka A4 miała jedną literę, abyśmy mogli ją zobaczyć i przeczytać z daleka. Nie pamiętam dokładnie, co zostało wydrukowane. Ale zdałem sobie sprawę, że jesteśmy daleko od pierwszego i daleko od ostatniego....
>W pociągu dowiedzieliśmy się, że jedziemy na Krym. Oczywiście na początku byliśmy szczęśliwi, jakby to wcale nie była Ukraina. To jak Chiny na front. Ale po kilku dniach podróży powiedziano nam, że jedziemy do obwodu chersońskiego. Cóż, jesteśmy robotnikami przymusowymi....
>Podczas podróży pociągiem nigdy nie zatrzymywaliśmy się na stacjach. Jeśli już, to zawsze na wolnej przestrzeni. Podczas krótkich postojów drzwi były czasami otwierane. Można było odetchnąć świeżym powietrzem i cieszyć się ciepłem. W regionie Krasnodaru, a tym bardziej na Krymie, wciąż było lato. A w naszej ojczyźnie jesień zaczęła się już dawno temu. Bardzo ciekawy kontrast... W ciągu moich ponad 30 lat niewiele podróżowałem po kraju i takie wahania warunków pogodowych były dla mnie porównywalne z cudem....
>Po trzech dniach podróży dotarliśmy do Ukrainy. Stacja, na której wysiedliśmy, była stosunkowo opustoszała, choć dało się wyczuć, że w pobliżu tętni życie cywilne. Gdzieś w oddali widać było wieżowce. Na niebie krążyło kilka helikopterów, a nieopodal stał pociąg pancerny, do którego żołnierze w pośpiechu ładowali BC. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy. Pytanie "Jak daleko jest front?" wisiało w powietrzu, ale nie było nikogo, kto mógłby na nie odpowiedzieć. W ciągu godziny wyładowaliśmy wszystko z naszego pociągu i odjechał on o własnych siłach. Pozostało tylko czekać na transport. To bardzo dziwne uczucie. Stać pośrodku pustkowia z grupą zielonych ludzików takich jak ty. Mnóstwo rzeczy, ale żadnej broni ani zbroi. To tak, jakbyśmy byli nadzy. Chociaż w przypadku nadejścia, zbroja raczej by nam nie pomogła....
>Czekaliśmy na transport około dwóch godzin. Było strasznie gorąco. Niby był październik, a my wychodziliśmy z domu w płaszczach, a tu kręciliśmy się w podkoszulkach. W końcu przyjechały kamaze. Mogliśmy więc zadręczać "naszego" kierowcę pytaniami. Nazwy miejscowości nic nam nie mówiły, ale informacja, że linia frontu znajduje się ponad 100 km dalej jakoś nas uspokoiła. Ponadto kierowca powiedział nam, że był w NWO przez 8 miesięcy i był bardzo szczęśliwy, że ma papierosy z "wielkiego kraju". Zaproponowaliśmy mu paczkę papierosów, ale odmówił i wziął tylko jedną paczkę. Ostrzegł nas, że sytuacja z paleniem tutaj jest smutna. Albo levak, którego nie da się palić, albo +/- oryginał, ale za ogromne pieniądze.
>Dotarcie do celu, który później stał się naszym punktem stałego rozmieszczenia (PPD) na następne 8 miesięcy, zajęło nam około trzech godzin. Trudno było dostrzec jakąkolwiek okolicę z tyłu Kamaza, a 30 osób ze swoim dobytkiem nie przyczyniło się do "wycieczkowej" atmosfery.
>Przywieziono nas do jakiegoś opuszczonego kołchozu lub obozu dla dzieci. Siedem długich jednopiętrowych budynków, długich na 50 metrów, wyglądających jak obory lub chlewy, niektóre z drewnianymi podłogami, niektóre z betonowymi podłogami, niektóre nawet z piwnicą, i jeden dwupiętrowy mały budynek. W niektórych budynkach zawaliły się dachy, niektóre miały nawet całe okna, ale częściej okna były wyjmowane razem z futrynami. Pośrodku całego tego "piękna" można było dostrzec pozostałości fontanny lub małego basenu, ogólnie rzecz biorąc jakąś mieszankę betonu, cegieł i niewielkiej ilości płytek. Było też kilka betonowych ścieżek i coś przypominającego piaskownice z metalowymi "grzybkami" pośrodku. Oczywiście cały teren porośnięty był młodymi drzewami. Głównie akacjami. Były to warunki, w których musiało być zakwaterowanych ponad 600 osób 😅
>Podczas rozładunku i oczekiwania na decyzje kierownictwa znaleźliśmy wiele zardzewiałych łusek po nabojach 5x45. Jak się później okazało, miejsce to było wykorzystywane przez AFU podczas ATO.
>Naszą kompanię umieszczono w dwupiętrowym budynku. A nasz pluton dostał najbardziej "atutowe" miejsce: największy pokój (bez sarkazmu), około 12x6 metrów. Wszystkie 31 osób i ich rzeczy musiały się w nim zmieścić. Od razu powiem, że było ciężko, ale daliśmy radę ;). Brak szyb w obu oknach sprawiał jednak pewne problemy, ale mieliśmy drzwi! Później stopniowo urządzaliśmy się i porządkowaliśmy nasze miejsce zamieszkania. Zapaliliśmy nawet światło, ale to już osobna historia... Pod wieczór przyszli do nas chłopaki z Akhmatu. Stali stosunkowo blisko nas. Jak rozumiem, nasi przywódcy poprosili ich o pilnowanie nas do czasu wydania nam broni.
 

Ps: przepraszam, ze nie w spolecznosci (dlaczego mozna edytowac wpis a nie mozna zmienic jego "spolecznosci")?

Fenomen4piorunów

> Jak rozumiem, nasi przywódcy poprosili ich o pilnowanie nas do czasu wydania nam broni.

I tu pamiętniczek się urywa... Pewnie na zawsze

Gruba ryba4piorunów

@Amebcio Poczekajmy i dajmy mu szanse. Moze wlasnie "staje sie mezczyzna" dzieki kompanom z Achmat.
Moze jakos zapiszmy sobie Silverbagger (to jakby sie gdzies zapomnialo, albo gdybym ja gdzies zniknal - to moze ktos sprawdzic i kontynuowac)

Ale ciekawe spostrzezenie - jest takich kilka, ktore czasem bezposrednio widac, np to:

"Kilka strzelnic, na których w przyspieszonym tempie próbowano nam wbić wiedzę z zakresu strzelectwa, medycyny, min i ładunków wybuchowych oraz "taktyki". Dobrze, że byliśmy karmieni 3 razy dziennie! Dziękujemy za to!"
Fenomen3piorunów

@RedCrescent

>Moze wlasnie "staje sie mezczyzna" dzieki kompanom z Achmat.
Ja obstawiam, że zabrali mu telefon, żeby nie pisał co tam się odwala. No a dalej to na front jako mięcho - Achmatowcy będą już go tam motywować

Gruba ryba1piorunów

Tutaj papiery wrzucone przez niego jako dowod, ze faktycznie trafil do ruskiej armii.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

57piorunów

Cudowne wiesci o cudzie resocjalizacji w na podstawie
Popatrzcie jak pozwala odkupic winy na wschodzie:

Były bojownik PMC "Wagner" jest poszukiwany po zabójstwie 27-letniej dziewczyny i jej 7-letniej córki
Chusovoy (Perm Territory) 29 sierpnia znaleziono tu zwłoki Ekateriny i jej małej córki.
Krótko przed morderstwem do miasta wrócił były chłopak zmarłej - 27-letni Artyom Buchin. 2 lata temu zabił w Chusovoy 23-letnią pielęgniarkę Tatianę Rekutinę - dziewczyna wyszła taksówką z baru i zniknęła, ekipa poszukiwawcza znalazła jej ciało dwa dni później. Buchin otrzymał 20 lat kolonii o zaostrzonym rygorze (prokurator domagał się dożywocia), odsiedział tylko pół roku i trafił do SVO za pośrednictwem PMC "Wagner". Na froncie został ranny i ułaskawiony, wkrótce wrócił do Chusovoy, gdzie zabił byłą dziewczynę i jej dziecko.

Ciekawe czy wkrotce jego historia zatoczy drugie kolo i ponownie wyruszy na

GURU9piorunów

@RedCrescent to z innej beczki. Skoro Rosja stoi za obrona konserwatywnych wartości i stawia się jako wzór przed zgniłym zachodem, to zastanawia mnie ilość wpisów o samotnych matkach i ich chłopakach, ew byłych chłopakach. Dobry wzór rodziny.

Gruba ryba2piorunów

@alaMAkota
Dane ma Pani jakies?
Moze to jedyna samotna matka w calym Permie?

Pewnie to rozpaczajace wdowy po rosyjskich patriotach, ktorzy zostali podstepnie zabici przez faszystow? Albo zgineli bohatersko niszczac czolgi wrecz?

No dobra a na serio to faktycznie ciekawe czy to jakies zepsucie moralne, czy sa inne przyczyny nieformalnych zwiazkow, ktore skutkuja ze "oficjalnie" pojawiaja sie "samotne" matki.
(nie bylo kiedys tak, ze w okresie niedoboru miejsc w przedszkolach bardziej oplacalo sie zadeklarowac samotne maciezynstwo gdyz za to byly "punkty" podczas rekrutacji, w Polsce)

GURU3piorunów

@RedCrescent osw robi zawsze fajne zestawienia danych, na których można polegać.
Cyt z najnowszych raportów:
>Długofalowym problemem w Rosji będzie pogarszająca się jakość kapitału ludzkiego, która ma swoje przyczyny w stylu życia rosyjskich mężczyzn, którzy częściej stosują używki (zwłaszcza alkohol) i ulegają wypadkom niż rosyjskie kobiety i mężczyźni na Zachodzie; wcześniej też od nich umierają. Wojna przyczynia się do stopniowego oswajania się społeczeństwa z przemocą i do moralnej jego degradacji. W rezultacie można zaobserwować wzrost przemocy i przestępczości, który widać w oficjalnych statystykach. Według rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w 2023 r. w Rosji popełniono ponad 589 tys. poważnych i szczególnie poważnych przestępstw, co jest najwyższym wynikiem od 2011 r.[24] Degradacja kapitału ludzkiego długofalowo będzie prowadzić do nieuchronnego obniżenia potencjału gospodarczo-militarnego państwa.
>https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2024-07-03/dorazna-stabilnosc-dlugofalowe-problemy-sytuacja-demograficzna
Ciężko takie statystyki samotnych matek znaleźć, bo nawet osw stwierdza, że zgony na wojnie wliczane są do rubryki"choroby układu krążenia" :smiley: więc oprę się na Polityce :
>w co czwartej rodzinie dzieci wychowują samotne matki, prawie 70 proc. mężczyzn nie wywiązuje się z obowiązków alimentacyjnych.
Szukając odpowiedzi znalazłam też info, że ojciec rodziny wielodzietnej ( a więc 3+) nie może być zmobilizowany. Taki plusik dla dziecioroba :smiley:

Doraźna stabilność, długofalowe problemy. Sytuacja demograficzna RosjiOd trzech dekad – z wyjątkiem krótkiego okresu w latach 2013–2015 – Rosja notuje ujemny przyrost naturalny. Po 2020 r. naturalny ubytek populacji przestało rekompensować dodatnie saldo migracji. W rezultacie liczba ludności konsekwentnie się zmniejsza, do czego przyczyniają się głównie długofalowe problemy demograficzne: spadek liczby urodzeń oraz wzrost śmiertelności.OSW Ośrodek Studiów Wschodnich
Gruba ryba2piorunów

@alaMAkota Nono - rzetelne podejscie do tematu! Dziekuje AlaOdKota!

Z tymi chorobami krazenia to tez dobre - chociaz w PL chyba wszystkie zgony spowodowane sa dla odmiany "Niewydolnoscia Krazeniowo-Oddechowa"

Musze sie gdzies rozejrzec na chetna Pania aby dobic do limitu, od ktorego mobilizacja bedzie wyborem - a nie koniecznoscia :slightly_smiling_face:

>"w co czwartej rodzinie dzieci wychowują samotne matki,"
Niezle - wydaje mi sie to dosc wysokim wspolczynnikiem.

GURU1piorunów

@RedCrescent mysle, że przemoc domowa pelni tu dużą rolę. No cóż. Prawo ruskie stanowi, że pierwsze wezwanie policji do awanturują ego się domownika nie jest odnotowane. Tylko następne. A skoro to pierwsze nie jest, to każde kolejne zawsze może być tym pierwszym

Ps "trzymaj się swojej baby "(że zacytuję) a nie ganiaj po swiecie. Pamiętaj , że 3 dziecko jest dla ojczyzny

GURU8piorunów

Jak wojna się skończy to tam wróci do domów kilkaset tysięcy podobnych jemu, dodatkowo z zespołem stresu pourazowego, inwalidztwem, bez perspektyw. Będą mieli wesoło przez lata.

Gruba ryba0piorunów

@Kronos Ja bardzo bym chcial zeby TAM wrocili.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

A nie, czekajcie - sa tez dobre wiesci ze wschodu:

(Przekazuje z )

Irek Magasumov
Skazany za morderstwo Irek Magasumov powrócił do SSO Jak dowiedział się Tatar-Inform, były Bohater Rosji Irek Magasumov, skazany za zamordowanie dziewczyny, powrócił do swojej jednostki, aby wziąć udział w SSO.
Według agencji, Magasumov powrócił na linię frontu już 19 lipca.
Podpułkownik Irek Magasumov otrzymał tytuł Bohatera Rosji w sierpniu 2022 roku. W lipcu 2022 r. brał udział w walkach podczas zamykania Kotła Lisiczańskiego. Wkrótce po tym, jak Magasumov został odznaczony "Złotą Gwiazdą", doszło do zabójstwa dziewczyny w Ługańsku, o które został oskarżony. W czerwcu 2024 r. Sąd Wojskowy Ługańskiej Republiki Ludowej skazał Irka Magasumova. Został on uznany za winnego zabójstwa 18-letniej mieszkanki Ługańska, które miało miejsce w sierpniu 2023 r., a także chuligaństwa. Sąd skazał Magasumowa na 11 lat kolonii o zaostrzonym rygorze i pozbawienie tytułu Bohatera Rosji. Stopień wojskowy i Order Odwagi zostały zachowane.
Po ogłoszeniu wyroku żona Magasumova, Anna Magasumova, powiedziała, że "pomimo niesprawiedliwości, która go spotkała, ponownie wstąpi w szeregi obrońców Ojczyzny". "Mówi, że bez względu na to, jak zakończy się ta sytuacja, wróci do SVO, ponieważ są tam jego ludzie - razem zaczęli i razem muszą skończyć" - powiedziała.

Sprawdzilem zrodlo, na ktore sie powoluje (Tatar-inform) i tam widze piekny obraz Rosji milujacej pokoj...
Tam nawet matka tego "gieroja" dostala medal (obrazek) za wychowanie syna.
>"Nazira Magasumova, mieszkanka dystryktu Mamadysh w Tatarstanie, została odznaczona medalem. Nazira Magasumova jest matką podpułkownika Irka Magasumova, który otrzymał tytuł Bohatera Rosji. Nagroda została mu wręczona osobiście przez prezydenta Władimira Putina za odwagę i męstwo wykazane podczas udziału w SSO."
>

GURU21piorunów

Jeśłi taki typ przeżyje wojnę i kiedyś wróci do cywila to pozdrowienia dla sąsiadów. Bo on już zasmakował bezkarnego zabijania i jak widać nie wystarczają mu wrogowie na froncie. A jak nawet tego zabraknie to ile wytrzyma? A oni mają takich setki tysięcy a niedługo będą miliony i niezależnie od tego jak skończy się wojna oni wrócą do domów. Bez pracy, często bez rodzin bo żona poznała zamożnego Chińczyka na portalu randkowym, w kraju pogrążonym w kryzysie który jest nie do uniknięcia po załamaniu gospodarki przestawionej w tryb wojenny.

Gruba ryba5piorunów

@Kronos Pelna zgoda.
Ja sie boje (moze za daleko wybiegam w przyszlosc) czegos podobnego do:

Konczy sie wojna (pokoj, zawieszenie broni, jak zwal tak zwal), po chwili (miesiac/e, rok, dwa) niektore kraje poczatkowo z udawana niesmialoscia rzucaja sie w objecia rosyjskiej ropy, konraktow, rubli i innego smierdzacego trupem zlota.
Ale w tle... sa np Wegry, czlonek UE, Schengen, ktory juz teraz otwiera granice dla osob chetnych "pracowac" dla Orbana. I czesc takich osob, o ktorych piszemy jest juz na terenie UE. I nie, nie kazdy po pijaku siekiera zarabie Ciebie lub Twojego sasiada za byle co, ale beda stanowic ogromna pozywke dla przestepczosci w kazdej formie.

GURU7piorunów

@Kronos Do tego nuda w cywilu, brak wojennej adrenaliny i tego "róbta co chceta". No i tytuł "bohatera" sprawia, że takie odpady czują się jakby byli ponad prawem. r0sja jest rakiem tego świata.

GURU2piorunów

@RedCrescent Niestety ale taki scenariusz jest mocno prawdopodobny, europejscy politycy już wielokrotnie udowadniali że albo nie rozumieją zagrożenia ze strony kacapów albo są u nich w kieszeni. To się na chwilę zmieniło z uwagi na pełnoskaloową wojnę jaką rozpętali z Ukrainą (wcześniejsze w Afganistanie, Czeczenii czy Gruzji zostały starannie zignorowane, podobnie jak aneksja Krymu, Donbasu i Ługańska) oraz hybrydową z Europą. Ale jak dojdzie do jakiegoś przesilenia, może (pozornej) zmiany władzy w kacapji to znowu łby podniosą pożyteczni idioci i agenci wpływu. To się zresztą już dzieje, Węgry czy Słowacja to tylko początek, prorosyjskie hasła zyskujących popularność populistycznych partii we Francji czy Niemczech są już dużo groźniejsze.
Nam nie pozostaje nic innego niż mądre wspieranie Ukrainy bo on stanowią dla nas bufor i budowanie własnej siły militarnej i gospodarczej, najlepiej pogłębiając współpracę z krajami będącymi w podobnej sytuacji jak Rumunia, kraje bałtyckie czy Finlandia. Sojusze są ważne ale jeśli postawimy wszystko na nie to możemy skończyć jak w 1939. Pomoc Ukrainie ruszyła dopiero po kilku miesiącach ich skutecznej obrony własnymi siłami, my na tyle obecnie nie jesteśmy gotowi ale za kilka lat jeśli będziemy z głową i planem się przygotowywać to mamy szansę być.

Gruba ryba0piorunów

@Kronos Dalbym Ci za to i 10 piorunow - zgadzam sie w calej rozciaglosci.

Gruba ryba1piorunów

@RedCrescent po Afganie tak właśnie było, gros świata przestępczego w ZSRR/Rosji przełomu lat 80/90 to byli weterani z Afganistanu, doświadczeni z bronią/materiałami wybuchowymi, sfrustrowani, z nałogami, bez forsy, idealni "żołnierze" w jakimś gangu

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

- i wszystko jasne.

1871 "plusow" zebral taki oto wpis:

Jestem dumny z mojego Taty!
Moja matka powiedziała mi dzisiaj, że mój ojciec został wspomniany w programie Sołowjowa. Dlaczego? To proste. Jest teraz w SSO. Bohater Związku Radzieckiego, Order Czerwonej Gwiazdy itp. (przepraszam, nie znam się na orderach i medalach). A teraz bohater Rosji. Najpierw walczył w Afganistanie. Siły specjalne w Kandaharze. Doznałem tam wielu obrażeń. Dostałem kanty i rany. A teraz Ukraina. Tylko nie mówi, gdzie dokładnie. Ani co dokładnie robi. Nic nie mówi. Zrobił się szary. Był biały jak śnieg. Poszedł do SVO z prawie połową Związku Weteranów Afganistanu. Martwię się o niego, moja mama się martwi. Przy okazji, kiedy się żegnaliśmy, kiedy zapytałem go, dlaczego zdecydował się pojechać, powiedział: "Jadę tam, żeby ludzie tacy jak ty nie pojechali (ma na myśli młodzież) i dlatego, że to nasza wojna. To my ją przegapiliśmy." Dumny z mojego ojca!!!!

Ahh - jaka wielka i wspaniala ta duma... i do tego sam Solowiow o nim wspominal...
💀

Ale w komentarzach (podobnie jak juz sie na hejto przewijalo) dosc racjonalnie podchodza do tej topornej propagandy:

Nie ma zbyt wielu bohaterów ZSRR i bohaterów Federacji Rosyjskiej (myślę, że czterech), ale wśród nich nie ma nikogo podobnego w opisie do twojego ojca.
Co ty za bzdury wypisujesz? Związek Weteranów Afganistanu liczy około 400 000 osób, stan na 2023 rok. Większość z nich ma obecnie ponad 60 lat. Weterani ze 173. wydzielonego oddziału specjalnego przeznaczenia GRU GSH, oficerowie, którzy walczyli m.in. w Kandaharze, mają obecnie po 70 lat.

I tak to sie powoli u sowietow zyje.

Pokaż więcej komentarzy (5)