Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#playstation

Osobistość

w Gry

55piorunów

W Gran Turismo 7 ludzie cykają takie foty, że trudno odróżnić od prawdziwości ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Koneser16piorunów

Jedyne co się rzuca w oczy to to że są zbyt czyste

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Plotki wskazują że PS6 wyjdzie już w 2027 roku i już pojawia się coraz więcej informacji na ten temat.
Więcej szczegółów możecie poczytać tutaj PS6 zaskoczy graczy? Przecieki o premierze, cenie i specyfikacji

A tym czasem, PS5 miało premierę już 5 lat temu, w 2020 roku, spróbowałem zebrać wszystkie tytuły w które można było grać tylko na tej konsoli i nie dało się ich ograć na PS4 i wyszło mi uwaga: 10 gier XD
Zostając na PS4 ominęło by Cię 10 gier, a w tym tylko 3-4 duże tytuły XD

Co myślicie o PS6? Będziecie nim zainteresowani? Czy zostajecie przy PS4/PS5/XBOX/PC?

Osobistość0piorunów

Moje PS5 ma ograne łącznie... 50h? Nie kupie PS6 nie ma ch....

Fenomen2piorunów

Konsole od Sony i Microsoftu moim zdaniem zaczynają tracić sens istnienia. Po tym jak MS uruchomił Game Passa w chmurze nie widzę powodu żeby kupować osobne pudełko do tego co mogę mieć przez usługę.

Pokaż więcej komentarzy (22)

GURU

w Sowie Uniwersum

44piorunów

86 + 1 = 87

Tytuł: Death Stranding 2: On the Beach
Developer: Kojima Productions
Wydawca: Sony Interactive Entertainment
Rok wydania: 2025
Gatunek: Symulator jazdy ciężarówką
Użyta platforma: Playstation 5
Ocena: 6/10

>
> [@koszotorobur](/uzytkownik/koszotorobur)
> [@koszotorobur](/uzytkownik/koszotorobur)[@koszotorobur](/uzytkownik/koszotorobur)
> mogą być spoilery, choć dość malutkie, więc lepiej nie czytaj, jak uznasz, że ci to przeszkadza.

Boli mnie to. Boli mnie to, co Kojima tu odwalił. Kilka dni temu wrzuciłem **rant** o tej grze, gdzie skupiłem się bardziej na samej aktywnej rozgrywce, tu opiszę całość z większym naciskiem na fabułę, czy co to kurna było. Innymi słowy tam warto szukać części recenzji.

Ukończyłem tytuł w jakieś 40-50h. Nie sprawdzałem dokładnie, bo po napisach końcowych jedyne na co miałem ochotę, to sprawdzić w necie, czy jestem porąbany i czy tylko dla mnie to coś nie miało absolutnie żadnego sensu. Ta gra nie kończy się satysfakcją, nie ma niedosytu. Jest niestrawność. Wychodziłem z poziomu osoby, która lubiła pierwsze Death Stranding i różnica w fabule jest kolosalna. Tam na końcu sporo się wyjaśnia, mimo że sporo wątków zostaje otwartych. Do tego ostatnia misja daje pewną klamrę na historię Sama - naszego bohatera. DS1 zdawało się być na serio, były tragedie, strach, łzy po stracie, to coś. Death Stranding 2 stawia na TikToka.

Przerywniki filmowe podczas 80% gry są za krótkie, głównie pokazują gadające głowy, ale da się je pomijać - no tylko zawsze w takiej sytuacji mam obawę, że coś stracę, więc nigdy tego nie robiłem. Tu wchodzi pierwszy problem. Nuda i powtarzalność. Postaci w kółko powtarzają o pewnych wydarzeniach, historiach lub przeszłości, którą już znamy. W jednej z końcowych misji miałem przypomniane dosłownie 3 razy co się dzieje i co trzeba zrobić, mimo że ja kurna dopiero miałem z tym przerywnik. Doprowadzało mnie to na pewnym etapie do szału, gdy leciałem w jakieś miejsce, bo mam zrobić X, a w połowie drogi ktoś "dzwoni" i wyskakuje z tekstem "Hej Sam, pamiętaj, że masz zrobić X, a potem najważniejsze, żebyśmy wszyscy mocno się skupili na Y" i tak 5-7 dialogów z d⁎⁎y o czymś absolutnie oczywistym. No ale bez obaw, podobny tekst dostaniesz też zaraz przed miejscem w którym robisz X. Tak jakbyś zapomniał. Takich akcji jest masa.

Cała fabuła tej gry jest przekombinowana, kopiuje wiele rzeczy z jedynki, ale w gorszy sposób, wprowadza idiotyczne elementy wybijające z powagi scen - ot jeden ze schronów do których dostarczamy paczki będzie miał waifu, zamiast człowieka, czasem odpali się w nieodpowiednim miejscu sekwencja jak z parodii gier typu Street Fighter, a główny bohater zagra na gitarze jak świat się będzie kończył, bo złol go o to poprosi i zrobią sobie przerwę od walki, ktoś zrobi wejście smoka tańcząc do jakiegoś popowego utworu i wszystko zacznie wyglądać jak musical - trzymajcie mnie. To gra o śmierci która wdziera się do świata żywych i apokalipsie, a widziałem typa, co tańczy zamiast wykończyć złola.

Oczywiście prawie wszystko jest dość przewidywalne. Prawie każdy twist widzisz z kilometra. Co nie oznacza, że jest fajny. Oczywiście dla dobra fabuły pewnych rzeczy celowo inne postaci nie zrobią, bo to, że prawie każdy by o tym pomyślał, to oni są specjalni. Nasz bohater kupuje wszystko jak pelikan, nie ma opcji, żeby cokolwiek kwestionował, my też nie dostajemy takiej opcji. Coś wydaje ci się idiotyczne? No cóż, Sam i tak zgodzi się to zrobić. Często będą akcje które wymagałyby przerywnika filmowego, jak coś co odwaliło się w terenie wymagałoby obgadania, ale nie. W takich przypadkach hologram nam opowie, że wszystko sprawdzili i sprawa do zapomnienia. O jednej ze scen dosłownie gra zapomniała. Sam powinien mieć na sobie pewien obiekt, który go rani. Po powrocie na statek [mobilna baza wypadowa] wszyscy o tym zapomną, obiekt znikł.

W sumie to pewnie mógłbym narzekać godzinami. Na końcu w zasadzie nic się nie wyjaśnia. Zamiast tego dostajemy więcej pytań lub coś co dosłownie nie ma sensu w odniesieniu nie tylko do DS1, ale i DS2. Jakby Kojima rzucał w nas losowymi scenami, a na końcu udawał, że one wszystkie mają sens. Nie mają. Za to będzie kilka miejsc w których się brandzluje do "fajnego" zwrotu fabularnego, sprawiając, że wszystkie postaci patrzą w ekran, jak na gracza.

Jeżeli jeszcze macie jakieś wątpliwości, nie polecam tej gry, chyba że szukacie symulatora jazdy ciężarówką. Tak są fajne sceny, tak gra miejscami wygląda ślicznie, ale trudno mi podejść na serio np. do jakiejś śmierci, gdy dosłownie scenę wcześniej ktoś robił numer taneczny w walce z bossem.

Całość posumowałbym jako nieudany recykling z wartością tiktokową, który absolutnie nie szanuje czasu gracza. Mam wrażenie, że sporo jest tu rzeczy celowanych w ludzi, co wrzucają taki kontent.

    

Wirtuoz5piorunów

@Dziwen
dzięki za ostrzeżenie, pewnie i tak zagram jak wleci w dobrej cenie, tylko po to żeby chillować przy muzyczce i błądzić po mapce :grinning:

Autorytet1piorunów

@Dziwen Widzę że ten DS2 mocno spolaryzował odbiorców bo widziałem opinię że ta gra to guano jak i że super jest, zagraj nie zawiedziesz się i to zarówno od ludzi którzy grali w jedynkę i im się podobała jak i tych co grali i im się nie podobała.

Ja raczej się nie nastawiam, grałem w jedynkę, przeszedłem chyba z pół ale jak to czasem bywa zaświeciło mi się coś innego na steamie a potem jak wróciłem to już nie pamiętałem w ogóle o co w tej grze chodziło xD

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Sowie Uniwersum

37piorunów

Ech. Death Stranding 2 chyba już na 100% jest moim personalnym faworytem do wygrania głównej nagrody w plebiscycie na największy zawód roku. Nie wiem kiedy ostatnio grałem w tak nudny tytuł, a przecież powinienem go lubić, bo jedynka jest u mnie w topce wszystkich gier, w jakie było mi dane pociupać.

Na początku dobrze się zapowiadało, bo były różne biomy, rzeki faktycznie wylewały i zmieniały lekko teren, góry kruszyły się od trzęsień, a pierwsze spotkanie z nowymi wynurzonymi miało to coś. Realnie była atmosfera zagrożenia. No ale po jakichś 30-40h mogę powiedzieć, że to wszystko pic. Jak dostajemy ciężarówkę (schemat do budowy) to gra w zasadzie kończy się od strony poziomu trudności i całość polega dosłownie na jeździe prawie w linii prostej od punktu A do B bez żadnych, absolutnie żadnych realnych zagrożeń i kar. Dawniej wynurzeni rozwalali pojazdy? Teraz wystarczy jechać prosto, nawet przez bagno, a i tak nas nie dogonią. Dawniej nie dało się ich tak łatwo zabić? Teraz wystarczy strzelać z daleka i po serii padają. Dawniej trzeba było uważać, żeby kogoś przypadkiem nie zabić, bo to wiązało się z problemami fabularnymi? Teraz nikogo nie da się zabić. Dawniej fabuła realnie poszerzała świat i czuć było, że questy mają sens i są z nią związane? Teraz rozwija minimalnie, a questy często zmuszają do nudnego backtrackingu, nawet bez dobrego wyjaśnienia. Ot co nową główną lokację nasz pojazd główny staje się uziemiony (mimo że może kurna latać) i my musimy lecieć ciężarówką po towar gdzieś na koniec mapy.

A no i co z tą dynamiczną pogodą? Cóż, pojawia się tam, gdzie jest oskryptowana. Jak nie jest, to nie ma absolutnie żadnego wpływu na gameplay. Trzęsienia ziemi bez skryptów, nie kruszą skał, tylko trzęsą bohaterem, który upada. Tym samym jeszcze większy nacisk kładziemy na pojazdy, które nie mają z niczym problemów. Burza piaskowa, trzęsienie, deszcz, przeciwnicy, wszystko jest banalne z pojazdem.

No i tu wkraczają obrońcy tego tytułu mówiąc: "to, że dostajesz wszystkie narzędzia, nie oznacza, że masz ich używać! Sam se ustalaj poziom trudności i zapierniczaj z buta!" Czyli jak masz młotek i kamień, to wbijaj gwoździe tym drugim, bo to oferuje więcej atrakcji. No oferuje tyle, że nudnie byłoby 4-10 razy dłużej. No ale, ja jestem z tych, co nie jarają się tym, że można 10 min iść przed siebie i napawać się widokiem "pięknej" pustyni.

Dla mnie przynajmniej od jedynki różni się to tym, że tam była masa rzeczy, która sprawiała, że czuć było zagrożenie, planowanie miało sens, a fabuła realnie odkrywała ciekawy świat. Tutaj nic nie odkrywa, bo po prostu jest. Trochę jakby się grało w MMO, które daje pretekst do chodzenia po świecie.

Ogólnie piszę to chyba tylko dlatego, że uważam, że za mało krytyki spada na ten tytuł i masa ludzi się natnie na coś, co nazwałbym przeciętnym/nudnym.

Myślę, że SkillUp najlepiej to podsumował w swojej recenzji i jeżeli rozważacie zakup, nawet jak podobała się wam jedynka, to polecam zobaczyć przed wydaniem hajsu.

Mam tylko nadzieję, że @koszotorobur się bardziej podoba, a o budowlach innych graczy nawet nie będę pisał, bo aż mnie nosi, jak myślę, że cały świat jest dosłownie obsrany takimi obiektami i emotkami, które albo można wyłączyć całkowicie i stracić ten element "multi" jaki był fajny w jedynce, albo dosłownie wchodzić w menu mapy i wywalać każdy syf z osobna.

Innymi słowy nie polecam i nie wiem, czy uda mi się to skończyć. Chyba tylko w formie speed runa, choć fabuła też nie wciąga, jak się wie kto jest złolem i kim jest Tomorrow.

Gruba ryba2piorunów

@Dziwen

> zmuszają do nudnego backtrackingu

To już nie ma zwykłego "cofania się", jest b a c k t r a c i n g? Ja pi⁎⁎⁎⁎lę xD

Fanatyk3piorunów

@Dziwen - no po tygodniu wymuszonej przerwy gram dalej.
Faktycznie z ciężarówką i wybudowanymi drogami gra robi się super łatwa :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Gry

7piorunów

O Kurosawa mać. Wygląda to dobrze:i_love_you_hand_sign:

https://youtu.be/cgM6poO2JmY?si=ZsKUGorkqaMSkezj

Gruba ryba2piorunów

Ta, dokładnie tak samo jak Tsushima pięć lat temu. Tak, przeszedłem tą grę, i tak, była dobra. Powiem nawet więcej - była średnia! Na pewno była to najlepsza produkcja Ubisoftu /s

Gruba ryba1piorunów

Ja mam preorder złożony 😇
Zrobiłem to po obejrzeniu serialu Szogun

Pokaż więcej komentarzy (7)

Inspirator

w Hydepark

11piorunów

✅ UKOŃCZONE
Kolejna nostalgiczna podróż do czasów, gdy świat był prostszy, a mobilne granie naprawdę miało sens.
God of War: Chains of Olympus to tytuł, dla którego kupowało się PSP. Do dziś warto w niego zagrać, choć na PS3 zapłacicie za używaną płytę nawet 250 zł – tanio nie jest.
Choć gra zajmuje zaledwie ~6 godzin, jej ukończenie zajęło mi wiele miesięcy. Okazyjnie kupiona płyta za 100 zł była tak porysowana, że gra zacinała się w połowie rozgrywki. Gdy kupiłem kolejne pudełko, postawiłem na najwyższy poziom trudności, co też nie pomogło w szybkim przejściu.
Podsumowując: dobry staroszkolny slasher, uczciwie trudny – jeśli przegrywacie, to tylko z własnej winy, a nie przez słabe mechaniki.
Dla osób, które nie grały, cena może być zaporowa. Fanom polecam, a jeśli nie jesteście pewni, czy Wam się spodoba – świetnie działa na emulatorze PPSSPP.

Gruba ryba3piorunów

@loczek zagrywałem się na psp, pamiętam jak przedwczoraj. Wtedy ceny nie były zaporowe bo gry kupowało się na pspiso 😛

Fanatyk3piorunów

@loczek - ależ to wyglądało i się grało na PSP 🙂

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Wreszcie udało mi się zabrać porządnie i przejść The Last of Us 2 na Poprzednie podejścia kończyłem z irytacją w okolicy śmierci Joela.

Już rozumiem dlaczego ta gra tak dzieli ludzi na zagorzałych fanów jak i przeciwników. Ja chyba jestem gdzieś pomiędzy, ale ja jestem dziwny i ja nie byłem jakimś ogromnym fanem pierwszej części, pomimo tego, że bardzo doceniałem ją za budowanie wiarygodnych postaci. Relacja pomiędzy Joelem a Ellie to nadal wg mnie narracyjny majstersztyk pierwszej części.

W każdym razie TLOU 2 ma elementy genialne, a są to technikalia - wygląda świetnie na starej konsoli, płynność działania jest imponująca, czasy wczytywania również, muzyka i dźwięki budujące napięcie są piko bello, lokacje i modele są dopracowane i niepowtarzalne. W dużej mierze jako technicznie świetne mogę ocenić również elementy konstruujące fabułę - przerywniki oraz elementy grywalne tj. "chodzone".

Co mi się nie podobało? Chyba nic, ale elementów, które podobały mi się tak średnio, jest masa.

Sama rozgrywka, czyli skradanie się/walka/strzelanie - dla mnie meh, mimo, że względem pierwszej części znacznie bardziej urozmaicona i ciekawsza, to po przejściu kilku części Uncharted, Tomb Raidera oraz TLOU 1 jakoś zmęczony jestem tą formą rozgrywki. Mimo wszystko z tych wszystkich gier, TLOU 2 ma najbardziej satysfakcjonujące potyczki, najlepszy feeling broni, najmniej idiotycznych przeciwników i całkiem spore zróżnicowanie wrogów. Jest tylko jeden problem, TLOU 2 szczególnie na wyższych poziomach trudności bardzo mocno promuje skradanie. W przypadku otwartych potyczek ja jestem lamusem na padzie i zużywam zdecydowanie za dużo zasobów do eliminacji wrogów.

Sposób narracji - irytujący. Dlatego też wprowadzono opcję narracji chronologicznej wraz z remasterem na PS5. Niestety na PS4 brak takiej opcji.

Dalej przestało mi się chcieć rozpisywać, ale elementów meh DLA MNIE jest cała masa - na siłę próba wybielenia Abby w narracji, gracz zmuszony do walki z Elli grając jako Abby, lizanie ścian konieczne nawet na niższych poziomach trudności jeśli chce się otwarcie walczyć, kilka bardzo wygodnych dla scenarzystów zbiegów okoliczności, zupełnie na siłę wciśnięty wątek dzieci apostatów (bo jednemu z nich nie odpowiadała jego płeć). Pewnie jeszcze coś by się znalazło, ale na szybko sobie nie przypomnę.

Ogólnie grę kończę z przeświadczeniem, że to był jeden z najlepszych tytułów na plejaka, ale mnie wymęczył. Nie żałuję, że zagrałem, przesiedziałem przy grze 5 dni po około 5h i to był dobrze spędzony czas, ale więcej nie zamierzam do niej wracać.

Fenomen2piorunów

Mi się bardzo podobało pokazanie perspektywy ze strony Abby. Zmieniło to moj pogląd całkowicie i jak najbardziej rozumiem jej chęć zemsty

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w RetroGry

24piorunów

Po znalezieniu konsoli, którą dziś prezentowałem we wcześniejszym wpisie, dokopałem się do jednej z nielicznych oryginalnych gier na PlayStation znajdujących się w mojej kolekcji.

W tamtym czasach uwielbiałem bijatyki więc nic dziwnego, że jedną z takich gier był Soul Blade 😅

Oczywiście w wersję PAL nie dało się grać więc miałem też wersję NTSC by grać w 30 klatkach a nie 25 😆

Autorytet3piorunów

@koszotorobur Pół osiedla w jednym pokoju przed telewizorem, piękne to były czasy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w RetroGaming

99piorunów

Ależ skarb w starociach znalazłem!

Myślałem, że mi matula tego PSXa lata temu wyrzuciła a tu jednak taka niespodzianka przy grzebaniu w starociach :smiley:

Brakuje kart pamięci i DualShocka co go sobie w markecie w Niemczech kupiłem za własne ciężko zarobione pieniądze jak wyszedł w Europie - ale i tak to jest wspaniałe znalezisko!

Kosmonauta5piorunów

Tez mam

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Bostonka z The Last Of Us 2 na . Gra odkładana chyba od dwóch lat, bo już jedynka mnie wymęczyla. Po przejściu będę już chyba wyłącznie grał w gry wyścigowe (bo mnie relaksują) i w gry coop (bo super się gra we dwójkę z żoną).

Wystarczy mi czasu, żeby ją przejść do piątku?

Tytan1piorunów

@KierownikW10 po co grac w gierki które cie męczą? 😉

Gruba ryba1piorunów

@Wujek_Judasz prawie każda gra mnie męczy na początku, dopóki nie wpadnę w jakiś taki flow, że się wciągnę w fabułę a sterowanie stanie się nawykiem. Z TLOU 1 bardzo długo nie mogłem nauczyć się dobrze walczyć, po prostu ssę w celowanie na padzie. Fabularnie pierwsza część mi się bardzo podobała, no a druga już zdążyła mnie wkurzyć smiercią Joela.

Osobistość0piorunów

@KierownikW10 a będzie jeszcze gorzej - na siłę wepchnięty wątek homogenizowany. 🙈

Gruba ryba0piorunów

@WilczyApetyt no jak na razie to wątek lesbijski mnie nie gryzie. Już jestem w około 1/4 gry.

Gruba ryba0piorunów

@KierownikW10 Fajny kącik gameingowy marzy mi się taki :<. Więcej roślin to na spokojnie do piątku napisy koncowe.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Sowie Uniwersum

16piorunów

Aż brak mi słów. Wczoraj dotarłem do sceny z tą muzyką i stary chłop miał łzy w oczach. Nie będę rzucał spoilerami, bo chciałbym, żeby każdy to sam zobaczył, no ale wow. Niby zwykła historia, a przez to, jak jest pokazana, topi serce. ( )

https://www.youtube.com/watch?v=fa0hqffp0EE

@koszotorobur miałeś już tę scenę?

Fanatyk2piorunów

@Dziwen - dopiero co poznałem Rainy i kangurka - ale grę będę mógł kontynuować dopiero za tydzień.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Sowie Uniwersum

13piorunów

Dostarczasz sobie paczuszki pokonując trudny teren. Kucasz na chwilkę, by Sam mógł odpocząć patrząc na odległe miasto. W tle zaczyna grać any love of any kind . Coś niesamowitego. Zwłaszcza po pierwszych tragediach jakie miały miejsce w tej grze.

2 <

Fanatyk2piorunów

@Dziwen - w snach jestem tym porterem i dostarczam te jebane paczki :rolling_on_the_floor_laughing:
Bardzo sugestywna jest ta gra :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

Ale bym chciał zagrać w takie Disco Elysium 2 Polish Edition z Ferdkiem :melting_face:

Autorytet3piorunów

O właśnie miałem zagrać jeszcze raz. Bo mój pierwszy save trwał godzinę. Jakiś dzieciak rzucał we mnie kamieniami i coś źle wybrałem i moja postać zrezygnowała xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Sowie Uniwersum

22piorunów

Ech. 7h do przetrwania, a potem relaks z symulatorem chodzenia. XD

Osobistość1piorunów

@Dziwen W jedynkę nie grałem bo mnie Daryl wkurwiał... Serio taka fajna gierka?

GURU2piorunów

@moderacja_sie_nie_myje3 bardzo nietypowa i dla mnie dlatego właśnie fajna. Fabuła to kozak, ale trzeba się do niej przekonać, a nie każdy jest w stanie, bo jest bardzo dziwna. Całość to takie trochę doświadczenie bardziej, niż coś, co można porównać do innych gier. Jak opisać świat w którym jak ludzie umierają i nie zostają spaleni, to mogą wywołać event w którym dochodzi do czegoś o sile wybuchu nuklearnego, a deszcz sprawia, że wszystko się starzeje bardzo szybko? Daryl (a w sumie to Sam) jest niby fedexem tego świata i rdzeń fabuły jest o odkrywaniu wraz z kolejnymi dostawami i łączeniem miejsc ze sobą specjalnym kluczem (trochę jak internet) prawdy o tym co i dlaczego się dzieje, ale bardzo powoli. Dlatego nie jestem w stanie powiedzieć, czy komuś innemu ta gra się spodoba. Tempo jest ślimacze, więc jak ktoś się nie wciągnie w to chodzenie, jeżdżenie i budowanie, to całość będzie absolutną tragedią.

Każda trasa w tej grze to trochę jak tor przeszkód z pełną dowolnością jego pokonania. Miejsce na plecach lub pojazdach jest limitowane dlatego musisz się dobrze zastanowić, czy brać dodatkowe paczki, czy np. Broń, drabiny, linę. Po drodze trafiasz na konstrukty innych ludzi, które losowo pojawiają się w twoim świecie, które mogą ci pomóc w krytycznej chwili i za które możesz im podziękować. Tak samo jest z twoimi konstruktami. One też lądują w innych światach i co jakiś czas masz komunikat, że ktoś ci za nie podziękował. Godzinami możnaby gadać o mechanikach tych gier. Jak masz, to spróbuj, bo warto, choć Sam zawsze będzie Samem (Daryl). :smiley:

Osobistość2piorunów

@Dziwen A ja myślałem że to jakieś pierdololo o roznoszeniu paczek, taki symulator ubereats xD
Spróbuję, dzięki za opis, brzmi zachęcająco :smiley:

Fanatyk3piorunów

@moderacja_sie_nie_myje3 - gra jest prześmiewczo nazywana symulatorem chodzenia bo się w niej sporo na początku chodzi - ale jest też strzelanie, skradanie, jeżdżenie pojazdami, budowanie mostów, dróg i tyrolek. Jest też piękny świat z najlepszą grafiką jaką można osiągnąć w obecnej generacji, świetna muzyka - a przede wszystkim cudowne filmowe przerywniki oraz mega ciekawa fabuła daleka od sztampy.
Tu masz próbkę przerywnika filmowego co był pokazany jeszcze przed premierą drugiej części: https://youtu.be/rzDKuOuq6Mg - obie części mają łącznie kilka godzin takich akcji, które czasem rozwalają mózg.
Do tego gra porusza trudne tematy, daje do myślenia i wzrusza.

Death Stranding 2 - Tomorrow Destroys Everyone Scene (Elle Fanning)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
GURU1piorunów

@koszotorobur w ogóle w jedynce, jak idziemy na tę ostatnią misję, to miałem lekkie łzy. Niby człowiek się spodziewał zakończenia takiego, jakie dostaliśmy, ale jednak. Mocny tytuł.

Fanatyk3piorunów

@Dziwen - czym jestem starszy tym się mocniej wzruszam - a ta gra, gra na emocjach motzno.

GURU2piorunów

@koszotorobur mam tak samo, a DS jest taką - już - serią w której co chwila są dobre pod to momenty. Nawet nie wiem czy umiałbym wybrać taki najbardziej emocjonalny, bo było przynajmniej z 5-10 punktów, w których pojawiła się łezka.

Pokaż więcej komentarzy (18)