Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#podroze

Tytan

w Hydepark

14piorunów

Estonia, Tallin nocą. Dla mnie to zawsze będzie taka mała Finlandia. Ruszamy dzisiaj na szlak połazić po torfowiskach, zobaczyć łosie i drzemnąć się w namiocie. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Hydepark

22piorunów

Dzisiaj wyjechaliśmy z Parku Narodowego Zion (a raczej z miasteczka obok) do Wielkiego Kanionu (a raczej miasteczka obok). Teoretycznie podróż miała zająć 5 godzin z hakiem, ale z jedzeniem i zatrzymywaniem się na podziwianie widoków zeszło ponad 9 godzin. Widoki w Arizonie były nieziemskie. Krajobraz zmieniał się bardzo dynamicznie. Od piaszczystych terenów w Utah, po kamieniste krajobrazy w Arizonie, gdzie po 15 minutach były bujne lasy. A po kolejnych 15 minutach pustkowie po wypalonym lesie. Wysokość zmieniała się bardzo szybko, od 2k metrów nad poziomem morza do 1k godzinę później.

Jutro cały dzień przeznaczamy na Wielki Kanion.

Tytan

w Hydepark

73piorunów

Dziś był nasz ostatni pełny dzień w Parku Narodowym Zion w USA. W poprzednim wpisie opisywalem, że przyjechaliśmy po 8 rano, to już nie było miejsca parkingowych. Dzisiaj byliśmy na miejscu już o 6:30 i udało się pomyślnie zaparkować w samym parku, choć połowa miejsc już była zapełniona.

Przez to, że park leży w dolinie odgrodzony od wschodu górą, to światło słoneczne dochodziło na szlaki dopiero koło 10 rano, przez co początkowe wędrówki były dosyć chlodne.

Pożegnaliśmy się z parkiem koło godziny 14 z racji tego, że trzeba było zrobić pranie przed jutrzejszym wyjazdem oraz poopalać się na hotelowym basenie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Dyskusje

28piorunów

Ile czasu zaoszczędzisz jak depniesz? Im szybciej jedziesz tym mniej.

Gruba ryba2piorunów

@zapaska-oddana skale proszę od zera. Bo cofam piorun

Gruba ryba1piorunów

@zapaska-oddana Tu że skalą też coś nie tak. Jadąc 100km/h zaoszczędzam 60 minut na 100km? A to względem jazdy 50km/h... oj, ziom. Szczytne intencje, ale tracisz na tym 😒

Osobistość4piorunów

Daje do myślenia. Jadąc średnio (ważne-średnio) 140 zamiast 120 oszczędza się tylko 8 min na 100 km.

Osobistość0piorunów

@John_polack w praktyce mniej, celowo napisałem że to średnia prędkość. Z tego co pamiętam, jadąc po autostradzie na tempomacie 140 przez powiedzmy 250 km prędkość średnia oscyluje w granicach 110-115 km/h (bramki, postoje, wyprzedzające się tiry itd)

Pokaż więcej komentarzy (12)

Tytan

w Hydepark

121piorunów

Dzisiejszy dzień spędziliśmy w Parku Narodowym Zion. Żeby wjechać trzeba kupić wejściówkę, albo roczny karnet na wszystkie parki w USA za 250 dolarów za samochód. My wybraliśmy karnet. Przyjechaliśmy po 8 rano i nie było już miejsc parkingowych na terenie parku, więc musieliśmy zaparkować poza nim za 15 dolarów za dzień. Na terenie parku jest tak naprawdę tylko jeden parking na samym początku i to miejsce jest swego rodzaju w hubem, z którego jeżdżą darmowe autobusy rozwożąc ludzi w dalsze części parku. W najdalsza część jedzie się 40 minut w jedną stronę.

A co do samego parku, to widoki są bardzo piękne. Dzięki temu, że leży w dolinie otoczonej z 3 stron górami, to przez sporą część dnia obszar jest zacieniony, przez co w cieniu temperatura wynosiła przyjemne 27 stopni. Na słońcu były ze 33 stopnie.
Mam nadzieję, że jutro uda się wstać wcześnie i przyjechać przed 7 i znaleźć miejsce parkingowe na miejscu.

Kompan1piorunów

Można przycebulić i przed wyjazdem do USA odkupić od kogoś karnet. Ja kupowałem na Vinted, zdaje się że za 30% ceny, ważny jeszcze pół roku. Przynajmniej te kilka lat temu można było tak zrobić, bo na karcie jest miejsce na więcej niż jeden podpis, a rangerzy na wjazdach do parków i tak tylko patrzą czy jest karta, czasami czy jest podpisana. Nie zdarzyło mi się ani razu żeby ktoś mi to z dowodem sprawdzał :)

Tytan1piorunów

@czarnowidz W moim przypadku za każdym razem musiałem pokazać paszport i rsngerzy uważnie patrzyli, czy dane się zgadzają

Kompan0piorunów

@Humberd może pod wodzą orange mana trzeba bardziej pilnować budżetu :D Ale karnet dalej daje opcję wpisania kilku osób?

Tytan0piorunów

@czarnowidz Karnet jest na osobę, ale jak się wjeżdża, to pokazuje tylko jedna osoba na pojazd. Chyba widziałem informację, że nawet max 13 osób może na takie coś wjechać

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

23piorunów

Dziś w cyklu wracamy do tematyki miast Italii a na tapet trafia Triest.

O Trieście mówi się, że to najmniej włoskie z włoskich miast. Z jednej strony jest to prawda z drugiej nie 😉 Triest należał bowiem w swojej długiej historii do Imperium Rzymskiego, Austrii czasu Habsburgów, Francji napoleońskiej, funkcjonował jako swego rodzaju miasto międzynarodowe - Wolne Terytorium Tresitu, by w końcu trafić do Włoch (formalnie, nie licząc okresu po I wojnie światowej) dopiero w roku 1975.

Kilka ciekawostek o mieście:

* architektura Triestu to istna mieszanka typowo włoskich kamienic i wąskich uliczek z szerokimi placami i budynkami przypominającymi te znane z Wiednia. Całości dopełniają pozostałości po rzymskim imperium - pochodzące z I wieku n.e. ruiny Teatro Romano,

* główny plac miasta, Piazza Unità d'Italia, to największy rynek w Europie otwarty na morze. Ztrzech stron otaczają go monumentalne budynki, a z czwartej wody Adriatyku,

* przez wiele lat w Trieście mieszkał i tworzył słynny pisarz James Joyce. To właśnie w tym mieście napisał część swojego opus magnum - "Ulissesa",

* Triest jest uznawany za kawową stolicę Włoch. To tutaj od XVIII wieku przypływały statki z ziarnami z całego świata, a w mieście działa słynna palarnia Illy.

* w samym sercu miasta działa historyczne kąpielisko La Lanterna. Jest to ostatnia plaża w Europie, na której obowiązuje ścisły podział ze względu na płeć. Kobiety i mężczyźni opalają się i kąpią w osobnych strefach, które przedzielone są biegnącym przez środek kąpielska murem.

Jako, że miałem okazję być w Trieście, to muszę powiedzieć, że miasto jest bardzo ciekawe i mimo tego, że uznawane za mało włoskie, to jednak czuć w nim ten charakterystyczny klimat, a mało włoskie może wydawać się chyba jedynie ze względu na architekturę. Ponadto czuć w nim literacki klimat. Jest sporo księgarń, odbywają się targowiska na których można kupić używane książki, jest też sporo stoisk na których jacyś starsi panowie sprzedają używane książki i gazety. Poza tym jest stąd blisko do Słowenii i Chorwacji - można dojechać FilxBusem.

Zdjęcie wykonane przeze mnie. Piazza Unità d'Italia w Trieście.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Hydepark

56piorunów

Wczoraj byliśmy na występie Penna i Tellera, czyli magików występujących codziennie w jednym z hoteli w Las Vegas.

Sztuczki były na prawdę super i fajnie było godzinami po występie myśleć jak oni to zrobili. Finałowy numer trochę był zepsuty, bo kulminacją miało być to, że jakaś osoba z widowni czyta jakiś tekst. Taką osobę wybrała publiczność i został nią mały chłopiec. Penn spytał się go, czy umie czytać, na to ten zarzekał się, że tak. Jak przyszło co do czego, to młody miał problem ze znalezieniem strony w książce o konkretnym numerze, a potem ledwo dukał czytając jedno zdanie, przez co nie było takiego efektu wow.

Inną sprawą było to, że Penn, ten wysoki, mówi bardzo szybko i pomimo tego, że rozumiem to co on mówi z filmików na YouTube, to tutaj połowy nie zrozumiałem.

Kosmonauta3piorunów

Ten ich show fool them jest strasznie wciągający. Zwłaszcza jak sie ogląda potem filmy, jak te sztuczki były zrobione. Szacun, bo niektóre zrobić bez magii jest trudniejsze niż z mocami nadprzyrodzonymi.

Fanatyk3piorunów

@Humberd - za⁎⁎⁎⁎ste duo - jeden gada a drugi milczy - mistrzowsko łącza iluzję z humorem.

Tak w ogóle to mają stałe występy w hotelu Rio w Las Vegas od 2001 roku ale już wcześniej często tam występowali, m.in. w Bally's od 1993 roku.

Do tego są aktorami - taki Teller grał na przykład ojca Amy w Big Bang Theory - gdzie oczywiście normalnie mówił 🙂

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Hydepark

25piorunów

Dzisiejszy dzień był poświęcony całkowicie na Las Vegas. Główną atrakcją były kasyna. Moje wyobrażenia były inne niż to, co zastałem. Znaczna większość miejsca to sloty różnego rodzaju, czyli jednoręcy bandyci. Prawie wszystkie były nowoczesne z gigantycznymi ekranami. Bardzo mało było takich z wajchą i fizycznymi bębnami.

I co najbardziej mnie zaskoczyło, to smród w środku. Ludzie palą cokolwiek przy automatach i pomimo filtracji powietrza to jednak czuć, że było palone. I tak było w każdym kasynie, w którym byłem.

Ostatecznie zasiliłem budżet kasyna o 50 dolarów na jednorękim złodzieju i podziękowałem.

Co ciekawe jeszcze, to to, że nawet jak staliśmy przy jakiś ruletkach, czy pokersch i patrzyliśmy jak grają, to za każdym razem krupierzy do nas, żebyśmy pokazali dokumenty, bo hazard od 21 roku życia. Na odpowiedź, że przecież tylko patrzymy, mówili że to bez znaczenia.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Podróże

2piorunów

Wewnątrz NAJLEPSZEGO, ULTRA LUKSUSOWEGO hotelu na Filipinach 🇵🇭 (Manila)

Jak wygląda 5-gwiazdkowy hotel Forbes na Filipinach i ile kosztuje noc w takim miejscu? 🇵🇭 W materiale pokazano hotel, jego luksusowe wnętrza, udogodnienia oraz ceny. Jest też zwiedzanie hotelu w towarzystwie Filipinki. #podroze #podrozujzhejto #filipiny #ciekawostki #azjatki #hejto

Tytan

w Hydepark

61piorunów

Dzisiaj rano opuściliśmy Los Angeles i pojechaliśmy w drogę do Death Valley - Parku Narodowego Dolina Śmierci. Drogi były dokładnie takie jak na amerykańskich filmach: szerokie, długie i proste. W sumie jak mój ten tego 😀. Widoki były niesamowite. Po każdej stronie wzgórza a wokół pustkowia. Jechało się wyśmienicie.

Temperatura przez większość trasy wynosiła 42 stopnie Celsjusza i wiał gorący mocny wiatr. Czułem się jak w piekarniku z termoobiegiem. Wyjść z auta można było na maksymalnie 10 minut. Bardzo mi się podobała ta temperatura. W końcu mogłem poczuć prawdziwe ciepło.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Wirtuoz

w Hydepark

30piorunów

Irytuje mnie wyjeżdżanie z ludźmi którzy nie mają nawet podstawowej orientacji i rozeznania geograficznego. Nie żeby ze mnie był Bear Grylls wielki podróżnik globetrotter ale kurde, jak proszę o poszukanie restauracji po drodze a współpodróżnik wyznacza trase do takiej 300km dalej zupełnie nie po drodze to chyba coś jest nie tak. Albo wysyła mi zdjęcie miejsca do odwiedzenia następnego dnia a to było miejsce w którym byliśmy dzisiaj tylko oczywiście nawet nie zapamiętał nazwy. Trochę jak podróżowanie z człowiekiem z demencją. No heloł…

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Hydepark

88piorunów

Los Angeles zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Ludzi zombie po fentanylu chyba nie widziałem. Bezdomnych również bardzo mało. Może to przez to, że na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, które się tutaj niedawno odbyły posprzątali ulice, żeby jako tako wyglądały i może wraca to do stanu faktycznego bardzo powoli.

Osobistość0piorunów

No i jak tam? Palmy są, kabriolety są, opalone Amerykanki w bikini spacerują po promenadzie, a na Muscle Beach napakowani goście podnoszą ciężary? Czy Hollywood przez całe moje dzieciństwo mnie okłamywało?

Tytan0piorunów

@Humberd jakbym chodził tylko po ładnych osiedlach to też bym takie miał wrażenia. Wizyta w centrum albo skidrow dalaby inne wrażenia.

Pokaż więcej komentarzy (11)