Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#podrozeksztalca

Fanatyk

w Dyskusje

60piorunów

No i część 3.

Trzeciego dnia, w sobotę, wybrałyśmy się do ZOO. Powiem tak... Zwierzęta w zamknięciu to nie jest moja bajka, aczkolwiek poszłam, bo to przewidywał kolejny quest.

Z pewnością nie jest tak przygnębiająco, jak w zoo w stolicy, zwierzęta mają więcej miejsca, wyglądają na mniej zgaszone nooo i mają w tym zoo urocze manaty. Pobyt tam pochłonął nam jakieś 4-5 godzin. Ludzi co nie miara, tłok, hałas i nieodpowiedzialne zachowania...

Popołudniu udało nam się zobaczyć w końcu Panoramę Racławicką. Trzeba przyznać, robi wrażenie. I ten Kościuszko, niespokojna dusza...

Podsumowując... Wyprawa była niezwykle udana. Warto było jechać, łapać krasnale, dobrze zjeść, zobaczyć fajne rzeczy.

Lider11piorunów

Dzień dobry Pan @Rozpierpapierduchacz

Gruba ryba3piorunów

plaszczka wyglada jakby chciala wprowadzic bankowosc centralna, albo zorganizowac ludobojstwo

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Dyskusje

53piorunów

Wycieczka do Wro pt.2

Drugi dzień przywitał nas deszczem i chłodem. Wyszłyśmy z kamienicy i podążając za wskazówkami Googla udałyśmy się zobaczyć Panoramę Racławicką. Jakież było nasze zdziwienie, gdy na miejscu okazało się, że nie ma biletów, i nie będzie oglądania. No cóż... Udało się kupić wejściówki na dzień następny, a tymczasem udałyśmy się do Muzeum Narodowego. Z zapartym tchem kontemplowałam dzieła niemieckich rąk. Choć innych też, ale niemieckich było dużo. Widziałam ludzi i zwierzęta, defekację obok religijnych obrazów. Sugestywne rzeźby i przedmioty codziennego użytku. Zeszło nam tam trochę czasu. Następnym punktem było Hydropolis, ale tam też nas nie wpuszczono, więc udałyśmy się na pizzę i wrocilysmy na kwaterę. Po drodze zahaczyłyśmy o wieżę przy kościele sw

Elżbiety i Pijaną Wiśnie. Tam pokrzepiwszy się nieco, stwierdzilysmy, że udamy się na "fontanny" koło Hali Tysiąclecia. Dzień zakonczylyśmy spacerem na rynek. Chyba nigdy, w moim starczym życiu, nie zrobiłam tylu kroków.

Gruba ryba2piorunów

Z panoramy macie rzut beretem na bulwar dunikowskiego, kumpel na statku Viper robi wycieczki po starym mieście, opowiada o zabytkach, można od strony wody poznać ten rejon.

Fanatyk4piorunów

@wonsz uderzę do ciebie przy następnym wyjeździe 😁

Fanatyk3piorunów

Też widziałem ten obraz z dziwną owcą xd
Hala stulecia zaledwie, nie tysiąclecia, że tak poprawię niezobowiązująco.

Osobistość0piorunów

@RogerThat Ale za to stulecia wygranej bitwy z Polakami

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Dyskusje

56piorunów

Dobra, minęła 16.00 , więc więcej info. Od czwartku do niedzieli byłam na wypadzie do Wrocka. Jechałyśmy icc i nie powiem, podróż odbyła się szybko i całkiem komfortowo. Po dotarciu na miejsce z buta udałysmy się na rynek, gdzie miałyśmy mieszkanko przy informacji turystycznej. Jako, że nie jestem podróżnikiem i większość życia spędzam w swojej norze, to było dla mnie nie lada ciekawostką bezkontaktowe kwaterowanie i wykwaterowywanie z rzeczonego mieszkania. Mieszkanko przyjemne, choć na samej górze.

Minus taki, że na miejsce dotarlysmy ok. 12.00 a do mieszkania wejść można było chwilę przed 16.00, toteż szlajałysmy się z walizkami na kółkach po rynku. W Starym Młynie zjadłysmy pierogi i popilyśmy autorskimi (chyba) trunkami. Po 17.00 udałysmy się w krótki rejs po Odrze na biletach emeryckich xD. Miły pan "kapitan" sprzedał nam kilka lokalnych miejskich legend, ale i podpowiedział co tam ciekawego oblukać. Tak więc kolejną destynacją był Ostrów Tumski oraz wyczekiwanie mrocznego latarnika xD. Żeby było weselej, nadałam naszej wyprawie rangę gry RPG i zaliczałyśmy questy.

Udało nam się zobaczyć i latarnika i zaliczyć knajpkę gruzińską, a nawet odgadnąć zagadkę Menela-mędrca: urodził się włochaty i zmarł włochaty. Był żołnierzem... I tu mu przerwalysmy zagadkę odgadując. Spotkalysmy też zadowolonego krasnala Miodka.

Pierwszy dzień to 10 tysięcy kroków i zaciesz z dobrze wybranego miasta do zwiedzenia. C.D.N.

Autorytet3piorunów

O, będzie seria wpisów o questach z perspektywy nie takiego zbłąkanego wędrowca w moim mieście :D

Fanatyk2piorunów

@fisti będzie kilka. Zaspoileruje że kapitan powiedział nam o moście grunwaldzkim rzecz, którą wzięłam za prawdziwą a po zweryfikowaniu okazało się, że jednak to była bujda

Autorytet1piorunów

@Kaligula_Minus legandy kapitana opowiadane po szklanicy rumu, arrr!

xD

Fanatyk2piorunów

@fisti młody gówniak, jeszcze rumu nie wąchał

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Dyskusje

20piorunów

Trochę ciąg dalszy Pamiętacie kasztelik Korona Podlasia? No to następnego dnia pojechaliśmy do Walimia (?), bo tam jest minizoo i minipark rozrywki, a wiadomo, że jak dzieci mają do wyboru zwierzęta, jakich nie zobaczą nigdzie poza zoo, a parkiem rozrywki, to wybiorą park... Więc oblecielismy na szybko zoo, a tam takie cuda jak kukabura. O tym ptaku usłyszałam pierwszy raz oglądając kreskówkę Bluey... No, ale człowiek uczy się całe życie. Widziałam także osła, którego mrówka nie niosła, ale był osobliwy i znów przeżyłam coś pierwszy raz, bo to był osioł poitou. Trochę mnie wystraszył, bo w pierwszej chwili przypomniał mi tego włochatego skurwola z widelcem z serialu Przyjaciele wesołego diabła, ale jak się zapoznaliśmy, dzięki miłości osiołka do marchewki, to okazał się bardzo przyjemnym stworem.
Więc jak macie bombelki, wybieracie się na Podlasie i będziecie w okolicach nadbużańskich to walcie do Walimia. Miejscowość w mianowniku to Walim

Gruba ryba1piorunów

@Kaligula_Minus śmieszny dźwięk wydaje ta kukabura

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Podróże

46piorunów

Podczas pobytu w Bari, Włochy pojechaliśmy do miejscowości Alberobello zobaczyć domki "_trulli_" nazywane przez wielu domami smerfów.

Domy te budowane były na planie koła z kamienia wapiennego. Dach wykonany jest z płaskich łupków układanych w stożek. Pierwotnie domy w całości budowane były bez użycia zaprawy. Pierwsze budynki powstały w XIII wieku.,

Dachy do dziś pozostają w niezmienionym stanie.

Do zobaczenia gdzieś w trasie.

 

Inspirator2piorunów

@kamin W części są sklepiki oraz małe knajpy. Widziałem dwie osoby wychodzące, więc niektóre z domów są zamieszkane. Ale pewnie nie wszystkie. Wysokość drzwi w niektórych sugeruje obecność smerfów :rolling_on_the_floor_laughing:

Specjalista3piorunów

@MrMareX Bari i jego okolica są jednym z moich ulubionych kierunków turystycznych ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozdrowionka!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Podróże

5piorunów

Bari, Włochy cz.2

Cześć,

Chciałem podzielić się z Wami zdjęciami z właśnie zakończonego tygodniowego wypadu do Bari we Włoszech.

Bari to stolica regionu Puglia (IT) / Apulia (PL) leżącego na południu włoskiego buta. Region dopiero od kilkunastu lat stał się bardziej turystyczny dzięki tanim liniom lotniczym.

Moim tegorocznym włoskim odkryciem jest ser straciatella. Polakom od razu kojarzy się on z serkiem homogenizowanym z czekoladą - nic bardziej mylnego. Straciatella to poszarpany w warkocze ser mozarella wrzucony do śmietany (stąd jego mocno śmietankowy posmak). Ser ciągnie się tak samo, jak mozarella.

Hitem wyjazdu była pizza "_straciatella e crudo_" zawierająca ten właśnie ser oraz prosciutto crudo, czyli surową szynkę.

Do zobaczenia w trasie



Inspirator

w Podróże

5piorunów

Bari, Włochy cz.1

Cześć,

Chciałem podzielić się z Wami zdjęciami z właśnie zakończonego tygodniowego wypadu do Bari we Włoszech.

Bari to stolica regionu Puglia (IT) / Apulia (PL) leżącego na południu włoskiego buta. Region dopiero od kilkunastu lat stał się bardziej turystyczny dzięki tanim liniom lotniczym.

Moim tegorocznym włoskim odkryciem jest ser straciatella. Polakom od razu kojarzy się on z serkiem homogenizowanym z czekoladą - nic bardziej mylnego. Straciatella to poszarpany w warkocze ser mozarella wrzucony do śmietany (stąd jego mocno śmietankowy posmak). Ser ciągnie się tak samo, jak mozarella.

Hitem wyjazdu była pizza "_straciatella e crudo_" zawierająca ten właśnie ser oraz prosciutto crudo, czyli surową szynkę.

Do zobaczenia gdzieś w trasie.