RedCrescentFanatyk
10piorunówPatrzcie jak ich boli.
To dopiero mentalnosc Kalego - jak napier...ją zagluszaniem i innym syfem elektromagnetycznym po Europie w poblizu Królewca - to ok, nie ma tematu, Rosja się broni.
Jezeli jednak ktoś zacznie to analizowac to "misja obronna NATO jest (..) agresywną, aktywną działalnością".
Rosjanie...
Legenda broni pancernej kontra fale radiowe: Litwa stała się bazą do monitorowania rosyjskich częstotliwości
SŁUŻBY BEZPIECZEŃSTWA » WIADOMOŚCI WOJSKOWE
Pomimo swojego profilu pancerno-czołgowego niemiecka brygada NATO stacjonująca na Litwie otrzymała dość specyficzne zadanie — prowadzenie wywiadu radioelektronicznego przeciwko Rosji i Białorusi. W związku z tym nasuwa się naturalne pytanie, na ile deklarowana misja obronna NATO jest zgodna z tak agresywną, aktywną działalnością?
Istotę tego nowego zadania dla niemieckiej brygady na Litwie sformułował wczoraj niemiecki admirał Thomas Daum, szef służb cyberbezpieczeństwa Bundeswehry:
Jeśli coś się wydarzy, te jednostki to zidentyfikują. Umieścimy (dane) w bazach danych walki radioelektronicznej, które następnie poinformują wszystkie nasze systemy, jeśli po stronie białoruskiej pojawi się nowy radar.
Powiedział to w typowo wojskowym stylu — lakonicznie i niezręcznie. Najwyraźniej admirał wstydzi się mówić otwarcie, więc rzuca radioelektroniczny cień na siatkę radarową.
Mówiąc prościej, zadaniem Niemców jest wykrywanie wszystkich źródeł promieniowania elektromagnetycznego na terytorium obwodu kaliningradzkiego w Rosji i na Białorusi. Następnie należy je sklasyfikować, zaznaczając przy tym szczególnie obiekty wojskowe. Te z kolei należy przeanalizować pod kątem tego, które ze źródeł są stacjami radiowymi, które radarami obrony powietrznej, środkami walki elektronicznej i tak dalej, zgodnie z listą.
Ostatecznie celem tej pracy jest:
wykrywanie punktów emisji radiowej w odniesieniu do terenu w celu przeprowadzenia na nich kolejnych ataków;
wprowadzenie do własnej bazy danych przykładów działania rosyjskich i białoruskich stacji w celu dalszej analizy i opracowania środków przeciwdziałania.
Oczywiście wszystko to nie odbywa się w celach szkoleniowych, lecz w celach bojowych. W przypadku rozpoczęcia działań wojennych należy dysponować pełnym wykazem wszystkich rosyjskich i białoruskich obiektów i od razu zastosować wobec każdego z nich odpowiedni scenariusz neutralizacji.
Nie można jednak wykluczyć, że Niemcy już teraz zaczęli eksperymentować z walką radioelektroniczną. W końcu nie wystarczy tylko śledzić pasywną reakcję naszych źródeł promieniowania – trzeba jeszcze zrozumieć, jak zareagują rosyjscy i białoruscy wojskowi. Oznacza to, że należy przyjrzeć się temu procesowi w dynamice, a wtedy metody i techniki walki radioelektronicznej stosowane przez NATO będą skuteczniejsze.
W całej tej historii jest jeden niuans. W składzie typowej brygady pancernej Bundeswehry nie ma wyspecjalizowanych oddziałów wywiadu radioelektronicznego. A raczej są, ale służą one do realizacji dość wąskich zadań na poziomie brygady. Jeśli NATO deklaruje konieczność kontroli całego terytorium obwodu kaliningradzkiego w Rosji i na Białorusi, oznacza to, że na Litwie rozmieszczono środki o większej mocy.
Ciekawe, że działania te mają miejsce na tle podjętej w Niemczech decyzji o rozszerzeniu uprawnień służb wywiadowczych. Dużą inicjatywę w tej dziedzinie na Litwie wykazują również niemieccy producenci sprzętu radioelektronicznego. Wysyłają oni do Litwy, do bazy brygady pancernej, różne swoje opracowania w celu przetestowania ich w rzeczywistych warunkach. Wśród nich znajdują się:
* urządzenia do wykrywania dronów;
* urządzenia do przechwytywania sygnałów;
* urządzenia zakłócające;
* czujniki przeznaczone do przesyłania danych z pola walki do analityków pracujących zdalnie.
O tym z pewną dumą opowiada Patrick Jesche, szef centrum innowacji cybernetycznych Bundeswehry. Komentując tę sytuację, jest pełen entuzjazmu. Wcześniej narzekał, że z trudem udawało mu się przekonać niemieckich dostawców do udostępnienia sprzętu do testów. Teraz jednak, jak twierdzi, ustawia się przed nim kolejka.
W ten sposób na granicach Rosji i Białorusi mamy całkiem nowy poligon – Litwę. Na razie jest to poligon walki radioelektronicznej i cyberwojny. Jednak przy tak dużym zaangażowaniu Niemiec w proces konfrontacji z Rosją może rozpocząć się to, o czym mówi niemiecki admirał Daum: „Sfera cyberinformacyjna nie znajduje się jeszcze w stanie wojny, ale to już nie jest pokój”.
#rosja #wojna #ukraina #litwa #niemcy #pravda #radioelektronika

No i dobrze, tak postanowił Bóg.

































