Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#programista15k

Fanatyk

w Programowanie

4piorunów

Hej, zna się tu ktoś na C++/CLI?

Jest sobie aplikacja, do której można pisać pluginy. Wtyczki mają postać bibliotek dll, które muszą eksportować odpowiednie funkcje i muszą znajdować się w odpowiednim folderze w ścieżce aplikacji np. "c:\\Aplikacja\\plugins\\"). Interfejs i API jest natywne, ale mam narzędzie napisane w C#, które chciałem podpiąć. Jedna opcja to użycie jakiegoś starego pakietu z NuGeta (DllExport), które dokleja tablicę eksportów do dotnetowego zestawu, ale pomyślałem, że zrobię po prostu pomost w C++/CLI, z którego będą wywoływał obiekty napisane w C#.

Problem polega na tym, że nie mam pomysłu jak poprawnie skonfigurować ścieżki w projekcie, żeby wszystkie DLLki ładowały się od razu przy starcie wtyczki, bez konieczności ręcznego ładowania zestawów dotnetowych i pokazywania ścieżek. Obecnie zestawy dotnetowe muszą być obok aplikacji wywołującej (w "c:\\Aplikacja\\"), a chciałbym, aby były folderze z pluginami, albo jeszcze lepiej - w dedykowanym folderze wewnątrz katalogu z pluginami (c:\\Aplikacja\\plugins\\MojaWtyczka\). Oczywiście dobrze by było, żeby wszystkie dll-ki budowały się od razu do docelowych folderów przy debugowaniu.

A może jednak trzeba napisać własny resolver, żeby pokazać, gdzie dotnet ma szukać dll-ek?

    

Pokaż więcej komentarzy (6)

Zawodowiec

w Programowanie

1piorunów

Keep it small, stupid - mój przepis na dobry Pull Request - devszczepaniak.pl

Tworzenie dobrych Pull Requestów to umiejętność, której nabycie wymaga czasu i praktyki. Gdybym miał opisać dobry Pull Request TYLKO jednym słowem, to odpowiedziałbym, że MAŁY. O tym, co rozumiem przez mały Pull Request, oraz o innych cechach, które według mnie wyróżniają jakościowe

GURU

w Hydepark

20piorunów

Były dziś dyskusje o zmianach prawnych dot. zgody na seks, że to zmieniłoby sytuację pijanych kobiet, które nie wyraziły głośno sprzeciwu (i stworzyło by problem u pozostałej 99% części społeczeństwa).

No to mała historyjka, że nie zawsze to tak wygląda.
Kumpel zrobił domówkę (w Sylwestra?). Sami znajomi z czasów szkolnych. On nie tylko wygrał wygląd na loterii, ale też już w czasie studiów miał bardzo dobrą pracę  i oczywiście świetne perspektywy. Niestety nie podołał zbyt dobrze roli gospodarza i w pewnym momencie czując się "zmęczonym" poszedł do własnego pokoju się zdrzemnąć. Do łóżka mu się wbiła koleżanka, mocne 4/10 (na imprezie nawet jeden był nią zainteresowany, ale bez wzajemności) i najwyraźniej próbowała wykorzystać szansę. Całe szczęście kumpel nie był aż tak pijany i się ogarnął.
Rozmyślając, czy te przepisy by tu cokolwiek zmieniły (i czy ktokolwiek by mu uwierzył), zastanawiałem się też co by było, gdyby kumpel się nie ogarnął, a ona by zaszła w ciążę. Może i jakimś cudem byś nawet udowodnił gwałt, ale z alimentów to i tak nie zwolni, prawda?
  
plakat kradziony z wpisu https://www.hejto.pl/wpis/jak-myslicie-czy-takie-przepisy-zostana-wprowadzone-w-polsce-ze-seks-z-kobieta-p?commentId=7d2789a2-548e-4ed7-9965-4046f8000dfa

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Piękny, wspaniały, niepowtarzalny fragment speca 3GPP (3GPP TS 38.213)! Musiałem sobie na kartce sobie to rozrysować, żeby zrozumieć o co chodzi. I tak, ten paragraf to jest jedno zdanie!

      

Sum1piorunów

@groman43 piękne. Implementujesz takie rzeczy? Czy pełna specyfikacja to tysiące stron pełnych podobnych zdań?

Osobistość1piorunów

Tak, pisze soft związany z sieciami komórkowymi już ponad 10 lat. Najgorze, że do takich kwiatków po prostu nie można się przyzwyczaić.

Tak, standard ma oczywiście tysiące stron. Niektóre fragmenty zostały napisane raz i dobrze. Inne ciągle sobą zmieniane, niekoniecznie przez najmądrzejszych ludzi. W rezultacie mamy to, co mamy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Programowanie

6piorunów

Wzorzec projektowy Strategia - devszczepaniak.pl

Strategia to chyba jeden z rzadziej wykorzystywanych przeze mnie wzorców projektowych. Nie oznacza to jednak, że jest on bezużyteczny, wręcz przeciwnie. Strategia pozwala na wykorzystanie różnych algorytmów w zależności od danej sytuacji. Dobrze wykorzystana Strategia może być pomocna np. przy

Gruba ryba

w Technologia

22piorunów

Proszę państwa, zaczęło się, można się zwijać. AI robi robotę 700 zwolnionych pracowników. Na razie Customer Service, ale spokojnie, przyjdzie pora na klepaczy gównokodu. Chyba w weekend zrobię jakiś wstępny research, jakie kursy na spawacza są organizowane w okolicy.
https://www.fastcompany.com/91039401/klarna-ai-virtual-assistant-does-the-work-of-700-humans-after-layoffs
  

Gruba ryba10piorunów

Pamiętam jak byłem na etapie wyboru szkoły średniej i profil informatyczny reklamował się tak, że maszyny nigdy nie zastąpią programistów, a inne zawody tak. A tu się zanosi, że programiści pierwsi odczują nową rewolucje przemysłową xD

Gruba ryba21piorunów

@IronFist Na razie wygląda na to, że osoby w call center odczuły pierwsze. Ale jeśli mowa o programistach, to na pewno odpadnie część tych, którzy ślizgają się latami z bardzo juniorskim skillsetem bez chęci rozwoju. A tak to po prostu wg mnie zwiększy się efektywność w tworzeniu kodu.

Autorytet8piorunów

@IronFist Bardziej właśnie customer service które będzie można zastąpić w całości botami i pewnie za niedługo jakieś HRy i popychacze tabelek w Finansach też dostaną po dupie, ale programistom też się srogo dostanie. W branży gier już wywalają masowo ludzi.

Kosmonauta7piorunów

@cweliat Ststystyki pokazują co innego aktualnie, względnie mocno wzrosła ilość powtarzanego kodu ( około 30% ), głównie przez copiloty. Kod tworzony przez copiloty spowodował wzrost ilości podatności ( o bagatela 60% ). Ilość ludzi korzystających z LLMów do takich rzeczy wzrosła o niebagatelnie ( 80% programistów używa copilota, z czego 70% się nie przyznaje ), co z pewnością stworzy gówniany kod i zwiększy jedynie chwiejność w branży, powstanie podział, na script kiddies i faktycznych deweloperów, FTM ( first to market ) przestanie być wyrocznią w branży IT, bo ludzie zorientują się, że szybki serwis będzie tożsamy z szybkim rozwaleniem się biznesu ( głównie przez wycieki danych ). Nie wygląda to dobrze. Copilot jest tylko dodatkiem, autocompletem dla developerów, przynajmniej takim być powinien.

Inspirator3piorunów

@cweliat +1 Rynek mocno napompowany według mnie. Do ok. 2018 roku był boom na bootcampy i trzeba było znać jakieś podstawy (sprawne ręce i biegłość w wyszukiwarce) żeby się dostać na juniorską posadę. Jak się Covidowa sytuacja ustabilizowała i wskoczyła wszechobecna praca zdalna to było kolejne przemieszczanie i słabsze rynki, które odstawały od top rynków w Polsce, dorównały stawkami. Ale tym razem rynek się zamknął na juniorów a jeśli oferty się pojawiały to z dużo wyższymi wymaganiami. Było mnóstwo projektów gdzie można się zachomikować na lata (i pewnie nadal jest dużo) ale takie projekty się też kiedyś kończą. Sam znam programistów, który przez 8 lat pracy siedzą w jednym projekcie maintenance i analizują logi lub poprawiają ify. To jest wręcz sabotowanie swojej kariery. Podsumowując, jest mnóstwo ludzi w IT, którzy nie powinni się tam znaleźć i pracownicy, którzy się zasiedzieli i nie przykładali do rozwoju. AI pozwoli prawdopodobnie redukować rozmiary zespołów i najmniej ogarnięci będą mieli problem z utrzymaniem się na rynku. Ogarnięci są pewnie przez jakiś czas bezpieczni.

Gruba ryba0piorunów

@vinclav @TryingMyBest mam to szczescie, ze jestem najmniej doswiadczona osoba w zespole mega doswiadczonych i zdolnych devow i architektow. Z tego Co widze, to jestem jedyna osoba, ktora korzysta jakos bardziej z copilota, a i tak moj kod jest najgorszy. Rzeczy, ktorych sie ucze od calej reszty, albo ktore mi wylapuja w code review, to sa kwestie, ktorych zadne AI ci nie ogarnie, tj. projekt kodu, pomysl na to jak dana aplikacja na dzialac, dlaczego, po co, wiedza na temat potencjalnych alternatyw, itd

Gruba ryba0piorunów

@IronFist dokladnie xD ja robie na co dzien jakies glupoty, ale z tego co widze nikt tych procesow nigdy nie zautomatyzuje w 100% bo jest to zbyt kosztowne i skomplikowane w automatyzacji, a tym czasem co chwile slysze o zwolnieniach, glownie IT i bardziej zaawansowany tech/rzeczy do ktorych faktycznie trzeba miec mozg jak sklep.

Fenomen0piorunów

@vinclav Zauważ tylko, że to co mamy obecnie to bardzo wczesne wersje. Rok temu czegoś takiego jak ChatGPT czy Copilot w ogóle nie było. Pytanie co będzie za kolejny rok albo dwa? Bo jak na razie to technologia rozwija się w tempie niespotykanym.

Kosmonauta0piorunów

@Basement-Chad jak nie, copilot wyszedł dokładnie 1,3 roku temu, sam testowałem

Nawet GG, która mnie zbanowała to widzi xD pozdrawiam serdecznie. XD

Kosmonauta0piorunów

@TryingMyBest 
>Się nie rozwijają
I tak i nie, jak odkryłem pewne flagi w jvmce to nagle sałem się guru, z dnia na dzień. Ciężko stwierdzić co masz na myśli jeśli chodzi o rozwój. Nadal mam w sobie to przekonanie, że zrobiłem błąd nie idąc w C. Miałem zapędy na matematyka. W sumie chyba je wskrzeszę.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Wiadomości Świat

14piorunów

>Naszym zadaniem jest tworzenie technologii obliczeniowych, tak aby nikt nie musiał już programować, a językiem programowania był człowiek: każdy na świecie jest teraz programistą – to jest cud.
- Jensen Huang, CEO firmy NVIDIA

Źródło: https://blogs.nvidia.com/blog/world-governments-summit/

     

Zawodowiec0piorunów

pierdolenie...

Zawodowiec2piorunów

@koszotorobur Jezeli kiedykolwiek robiles wieksze projekty to wiesz o czym mowie. Juz widze jak AI (pseudo ai) programuje zawile projekty. Powodzenia. Aktualnie to nawet nie dokonca nadaje sie jako pomoc, ilosc bledow jest tak olbrzymia ze sie w pale nie miesci. To moze byc co najwyzej watpliwej jakosci support.

Fanatyk1piorunów

@rastabaddon - już dłużej odpowiedziałem w tym komentarzu.
Generalnie się z Tobą zgadzam.
Do tego AI potrzebuje świeżych, jakościowo dobrych przykładów bo wytwarza straszne gówno karmiona tym co sama produkuje - dopóki nie przeskoczymy tego problemu dobrzy programiści mogą spać spokojnie.

Naszym zadaniem jest tworzenie technologii obliczeniowych, tak aby nikt nie musiał już programować, a językiem - koszotorobur - Hejto.plNaszym zadaniem jest tworzenie technologii obliczeniowych, tak aby nikt nie musiał już programować, a językiem programowania był człowiek: każdy na świecie jest teraz programistą – to jest cud. - Jensen Huang, CEO firmy NVIDIA Źródło:Hejto.pl
Zawodowiec1piorunów

@koszotorobur Ja sie normalnie smieje z tego jak wiekszosc ludzi sobie to wyobraza ze wystarczy napisac "zrob mi applikacje XXX" i AI wypluje ci kod. Normalnie beka. Teraz wyobras sobie ze twoj kilent chce aplikacje w modelu SaaS z mikroservces oparta o infrastrukture cloud z wykorzystaniem Kubernetes "i zeby mi sie to jeszcze pieknie skalowalo" i do tego powiecmy polaczenia z S2S z rozwiazaniami firm trzecich. Predzej sie zawies niz cokolwiek zrobi. 😉

Fanatyk2piorunów

@rastabaddon - ja sobie nie muszę wyobrażać bo z tym na co dzień pracuję i wiem jakie to jest skomplikowane :stuck_out_tongue_winking_eye:
No ale może ktoś kto naiwne przecenia obecne możliwości AI trochę przejrzy na oczy i zacznie oceniać jej możliwość bardziej realistycznie 😉

Zawodowiec0piorunów

@koszotorobur Tak z ciekawosci czym sie zajmujesz? 😉 , ja tez na codzien siedze w tym, dlatego mnie to smieszy jak strasznie jest to napomowane. Wedlug mnie jest to kolejna "banka". 😉 za 10-15 lat moze cos z tego bedzie. ale nie dzis jeszcze. Podejrzewam ze juz bede na emeryturze. 😉 zostalo mi jeszcze 20 lat, ale te ~ lat jakos przezbimbam. 😉

Fanatyk2piorunów

@rastabaddon - robię Reliability od czasów zanim stało się to modne 🙂
Do tego chmura, IaC, Serverless i DevOps.
Kontenery na poważnie od 2017 roku - hobbistycznie od jeszcze wcześnie.
Orkiestracjia kontenerów w chmurze i colo i nie tylko z K8s (Nomad od Hashicorp też jest w pytę).
Wiadomo Linux od końca lat 90 oraz programowanie od 10 roku życia (teraz głównie Python bo jestem leniwy - ale pisałem wewnętrzne narzędzia w golangu a teraz grzebię w Ruście).
Oczywiście też wewnętrzne toole webowe - kiedyś w Angular, następnie React i Vue - ale teraz tylko SvelteKit (bo lubię jak coś działa a nie, że trzeba się z tym brędzlować) oraz Dash od Plotly do pewnych określony zadań.
Jak widzisz wiele rzeczy robiłem i wiele dalej robię i za tą szeroką (aczkolwiek czasem płytką) wiedzę jakoś mi tam płacą o AI się nie boję - tak jak Ty mam nadzieję dotrwać do emerytury w tym co robię :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (13)

Zawodowiec

w Finanse i biznes

0piorunów

Co powinien wiedzieć programista przechodzący na B2B? Odpowiada Piotr Prądzyński - devszczepaniak.pl

B2B to obecnie chyba najczęściej spotykana forma zatrudnienia wśród programistów. Korzystając z okazji, że sam w ostatnim czasie rozważam przejście na taką formę zatrudnienia, postanowiłem dowiedzieć się więcej o B2B i zaprosiłem do rozmowy eksperta od tego tematu, czyli Piotra Prądzyńskiego z bloga

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Standard z definicji ma być jednoznaczny, nie pozostawiać miejsca na interpretacje. Mówić wprost jak coś ma działać. Tymczasem dyskusja w 3GPP na temat kawałka speca
- zdecydowana większość firm twierdzi, że ten kawałek speca jest niejasny, musi zostać zmieniony tak żeby wprost mówił że trzeba zrobić X.
- jedna firma mówi, że ze speca wynika Y, ale faktycznie jest niejasny i wymaga zmiany.
- jeszcze inna firma mówi, że ze speca wynika wprost Z, wszystko jest jasne, a inni się w ogóle nie znają ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°)

Najlepsze jest w tym wszystkim, że ten kawałek speca, poza zmianami redakcyjnymi, nie był dotykany od października 2018 roku. A ty, biedny robaczku jesteś na samym końcu tego wszystkiego i musisz się z tym wozić jak turecki sprzedawca dywanów.

!Co ja robię ze swoim życiem. Niech ktoś mnie przytuli!

      

Gruba ryba2piorunów

@groman43 To znaczy że kupię telefon firmy X, w który nie będzie działać funkcja Y, a X mi odpowie że jest zrobione zgodnie z definicją zawartą w specyfikacji Z, kiedy to pewien segment sieci zgodnie z specyfikacją Z będzie realizował Y zupełnie inaczej niekompatybilnie z sprzętem X jednak również zgodnie z Z?

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

300 tysięcy złotych za jeden dzień pracy? Możliwe, ale tylko w uśmiechniętej Polsce Donalda Tuska.
Maria Thun (tak, córka dobrze znanej Róży Thun) rozpoczęła pracę jako wicedyrektorka w Centralnym Ośrodku Informatyki 17 stycznia.
18 stycznia została "zawieszona".

Pensja Thun w COI wynosi 42 tys. zł brutto miesięcznie. Według informacji Onetu, specjalistka wynegocjowała, by w razie zwolnienia otrzymać odprawę w wysokości sześciu pensji. To dawałoby kwotę 252 tys. zł brutto. Do tego należy jej się przynajmniej jedna pełna pensja, gdyż wkrótce minie miesiąc od jej zatrudniania. A to oznacza, że zwolnienie jej będzie kosztowało blisko 300 tys. zł.

https://wiadomosci.wp.pl/tusk-kazal-ja-zwolnic-maria-thun-dostanie-gigantyczna-odprawe-6996075907742368a


Gruba ryba3piorunów

@Nighthuntero po pierwsze taguj, po drugie wyjebali ją, po trzecie won na czarno

Osobistość0piorunów

@Tylko_Seweryn jesteś krewnym agenta tuska albo kogoś z lewicy ? i nie bardzo rozumiem twoje mało krytyczne podejście do tej szajki i nie jestem za pisem bo ich nienawidzę

Pokaż więcej komentarzy (8)

Wirtuoz

w Programowanie

10piorunów

Siema. Kto tam chce to zapraszam na krótkiego strima o 21:10:

Posprzedaje patenty jak ogarnąć logowanie we własnych apkach

1. Pokażę gotowy flow uwierzytelniania przez zewnętrzny serwis z moim bekendem
2. Napiszemy frontową obsługę logowania

Tag do śledzenia

https://www.youtube.com/watch?v=83kc-BPMh-s

       

Gruba ryba

w Dyskusje

0piorunów

gdzie teraz tego szukać?
    

Osobistość1piorunów

@rebe-szunis @zuchtomek Jak coś to ta sama funkcja dalej jest dostępna na bing.com oraz yandex.com to potecam tam zobaczyć. O ile zaindexowało akurat tę stronę co potrzebujecie to działa dobrze.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Zawodowiec

w Programowanie

16piorunów

Pułapki migracji baz danych MySQL - devszczepaniak.pl

Niektóre migracje w relacyjnych bazach danych mogą prowadzić do szkód w wykorzystujących je aplikacjach. Szkodami tymi może być tymczasowa niedostępność aplikacji, ograniczone możliwości pracy z danymi czy utrata danych w wyniku migracji. Bazując na swoich doświadczeniach, przygotowałem artykuł

Kosmonauta

w Hydepark

0piorunów

Proszę o cywilizowane odpowiedzi.
  
Przepraszam za pytanie programistów, ale może ktoś nie lubi, jak ja "mleka" z migdałów.
@GtotheG oficjalne pytanie.
Melko to:

Kiedy mleko ma % tłuszczu to kupuję:

  • 1-2.1%21% (8 głosów)
  • 2.1%-3.3%36% (14 głosów)
  • 3.3-3.9%21% (8 głosów)
  • 4-wiecej %23% (9 głosów)

39 głosów

Pokaż więcej komentarzy (20)

Koneser

w Hydepark

40piorunów

Eh... potrzebuje się wypisać, bo mam dwie historie nawet mocne z dwóch dni.

TL;DR 
wczoraj gościu w RtvEuroAgd chciał mnie naciągnąć na ponad 2k dodatkowego ubezpieczenia a dziś mój ojciec dał dostęp do swojego laptopa oszustowi przez AnyDeska, na oczach oszusta zalogował się na konto mamy i gość najpierw przewalutował sobie Euraski na PLNy a później próbował je sobie na konto przelać na oczach mojego ojca

Zaczne od historii z RTV Euro AGD. Po kupnie mieszkania przyszła pora na AGD do kuchni która ma być skadana pod koniec lutego. Co do zasady zamawiam wszystko przez neta bo nie lubie sprzedawców bo cały czas mam wrażenie, że chcą mi wcisnąć coś czego nie chce. Tym razem stwierdziłem, że skoro suma jest pokaźna bo do kupiania jest lodówka, pralka, zmywarka, płyta indukcyjna i piekarnik to stwierdziłem, że pójde do sklepu, może coś mu doradzą a i wiem, że mają jakieś KPI na wypracowaną sumę to wspomogę człowieka a nie bezduszną korporację przez stronkę. Poszliśmy RTVEuroAGD na początek babeczka była super, doradziła, powiedziała na co zwrócić uwagę, że nie warto dawać milionów monet, doradziła przy lodówce, bo w zabudowie 69 (he he) cm szerokości 190 wysokość poleciła pełny no frost, mimo, że bosch niby miał mieć pełny ale jednak nie. Doradziła co do piekarnika, płyty, pralki, super, wspaniała. Całość chcieliśmy na raty. Tu nas przejął pan Adam, chyba jakiś manager na sklepie. Niestety się nie udało bo zona nie ma zdolności, bo na raty nic nie brała nigdy, a ja za krótko mam działalność mimo, że  . Trudno, chcieliśmy wrócić w sobotę. Wyszliśmy ze sklepu i udało mi się w moim banku, wracam, mowie, że chciałem zapłacić. Super, gość otwiera zamówienie, było 9k z groszami i Pan Adam na moich oczach edytuje i zaczyna kombinować. "Dodam tutaj Panu dodatkową gwarancję na lodówkę w zabudowie bo jakby przy montażu coś się zarysowało". Mówie, że nie dziękuje, to gość mocno to wcisnął, że to w formie subskrypcji to Pan sobie za wyłączy. Teraz sobie uświadomiłem, że tam chyba padło, że po jakimś czasie dopiero można zrezygnować. Mniejsza. Machnąłem lekko ręką, obsługa była spoko, przeżyje. Przechodzi do kolejnego sprzętu noooo i tu jeszcze na płyte indykcyjną dam dodatkową gwarancję jakby się zbiła, bo coś spadnie. A na zmywarkę też, bo jakby szkło się zbiło i do silnika wpadło to po zmywarcę. Też mówię, że dziękuje, ale zanim co to już leciał dalej. Dał mi na koniec karteczkę z pinek do zamowienia i opłacenia. Super, ide do kasy i stoje w kolejce i zaczęło do mnie mocno docierać że z 9k zrobiło się 10,5k bo gość pododawał dodatkowe ubezpieczenia których nie chciałem. I tak sobie myśle... Hm... Psia kość gość mnie naciągnął, na mase dodatkowych ubezpieczeń. Cholera! Moja kolej przy kasie. Pytam się Pana kasjera czy mogę zrezygnować z pewnych sprzętów, musiałbym się cofnąć do sprzedawcy, to poprosiłem o chwile i poszedłem się przejść i zadzowniłem do żony. Gość może chciał się zemścić, bo "zmarnowałem" jego czas na nieudane próby kredytu. Może jak zobaczył, że kasa jest to sobie pododaje bo wiem, że na ubezpieczeniach i "dodatkowych gwarancjach" mają ostrą marże. I tak sobie myśle, że gościu na mojej bierności i delikatnym "nie" żerował, że przecież na pewno ich tego uczą jak właśnie takim miłym ludziom wciskać dodatkowe rzeczy które sensu nie mają. Przecież ile lat żyje to jeszcze żadna płyta indukcyjna nie pękła, a przecież na aktualnym mieszkaniu właściciel po niej chodził jak wymienialiśmy wyciąg. I to jeszcze ubezpieczenie za 600 zł jak płyta kosztuje 1200zł. Nie wiem jak miałbym to powiedzieć bardziej, że nie chce. Pogadałem z żoną no i oddałem kod kasjerowi i jednak podziękowałem. Wróciłem do domu i zamówiłem bardzo podobne sprzęty przez neta.

Noooo i dziś dostaje powiadomienia z banku z konta do którego moja mama jest pełnomocnikiem, że ktoś z niego wypłacił prawie 3k Euro czyli wszytsko i przewalutował. Pisze do mamy z pytaniem co to za akcje z kasą, a nie wiedziałem o jej jakichś aż tak dużych wydatkach. Okej, minęło parenaście minut i dzowni mama z płaczem. Niestety to nie pierwszy raz (dlatego dałem mampie pełnomocnictwo do mojego konta w walucie, żeby ojciec nie miał do niego dostępu). Po zruganiu ojca i krzykach, żeby nie kłamał to przyznał się. Najpierw kłamał, że ktoś się włamał na laptopa, ale nie ze mną te numery. Później, że coś tam ktoś mu ukradł hasło, ojjj też nie ze mną te numery, bo bank ma hasło haszowane, to nie tak łatwo wykrasść. W końcu po zruganiu powiedział, że dał dostęp do konta jakiemuś gościowi co 4 razy dzwonił do niego za każdym razem z innego numeru dostęp do kompa przez AnyDeska. Chcciał potwierdzić tożsamość kontem, bo w jakimś "blockchainie" ma 1000 euro i żeby wypłacić musiał się uwierzytelnić. Mama do niego przy mnie: 4 razy dzwonił z innego numeru (próbowałem na nie dzownić; "nie ma takiego numeru") i nie zapaliła ci się czerwona lampka?! Nie, nie zapaliła. Ojciec zalogował się do konta mamy (naiwnie dała mu passy do swojego konta, a nie wiedziałem, że jak dałem pełnomocnictwo mamie to ona może to konto widzieć u siebie w apce banku) na oczach i pod kontrolą kompa przez zlodzieja. Złodziej najpierw przewalutował kase bo do tego nie potrzebował autoryzacji i chciał zrobić przelew. Całe szczęście apka na telefonie zawołała potwierdzenie, a mama odrzuciła, okrzyczała ojca, zadzowniła do mnie, żebym ratował pieniądze, więc od razu zalogowałem się na to konto i przelałem kase na swoje konto w zupełnie innym banku do którego nawet moja żona dostępu nie ma. Sytuacja opanowana, ale atmosfera na chacie rodziców kiepska. Nie wiem co z ojcem zrobić, bo sytuacja się powtórzyła. W zeszłym roku podobno na krypto zarobił 26k $ a skończyło się, że wyzerował konta swoje, mamy, jeszcze zapożyczył 1000 euro, żeby jakieś kancelarie spróbowały odzyskać kase i żeby tak samo uwierzytelnić konto na które tyle $$$$$ z krypto ma być przelane. W mojej opinii wygląda to jak uzależnienie od hazardu i chęć zarobienia kokosów, a ojciec do najbystrzejszych nie należy, zawodówka rolnicza i niepełnosprawnosć od dziecka, bez pracy.

Eh... wyszedł taki trochę wpis do pamiętnika z  czyli "żale się" a nie zalesie jak kiedyś myślałem

 

Gruba ryba2piorunów

Jeśli chodzi o drugą sytuację - moja matka też dała się naciągnąć na taki scam - gdzieś w necie zobaczyła reklamę inwestycji giełdowych i scammer niby ją tam uczył, pokazywał co i jak, a jak się okazało - też kazał jej zainstalować anydeska i zdobył dostęp do konta. Przelał oszczędności z kilku lat pracy ojca za granicą, ale po jakichś 2 tygodniach stresu hajs wrócił na konto, ostatecznie matka straciła "tylko" ok 4000, które wcześniej przelała na te niby inwestycje. Więc nie była to najtańsza nauczka, ale myślę, że będzie skuteczna na lata

Koneser1piorunów

Liczę że będzie tak w przypadku twojej mamy, ja ze swoim ojcem się nie łudzę że będzie lepiej. Niektórzy mają dar przemawiania, ukryty talent, a mój ojciec ma talent do przyciągania oszustów i interesów z nimi

Pokaż więcej komentarzy (13)