VakarianGruba ryba
19piorunów415 + 1 = 416
Tytuł: Projekt Hail Mary
Rok produkcji: 2026
Kategoria: slapstickowa komedia sci-fi
Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller
Czas trwania: 156 min
Ocena: 6/10
Książka dużo lepsza.
Gosling nie pasuje do roli.
Historia z książki została wykastrowana ze wszystkiego to co w niej najlepsze czyli naukowych rozkminek. Rozumiem że trudno pokazać procesy myślowe, ale bardzo tego tutaj brakuje. Nie ma też żadnego suspensu związanego z amnezją Rylanda - od razu następuje ujawnienie tego co się dzieje.
Zamiast tego mamy psa Goofiego w kosmosie, który przy każdej akcji jaką wykonuje musi zaliczyć jakiegoś faila - uderzyć się, przewrócić, przywalić w ścianę... Dobrze, że nie dali mu w zapasach jedzenia bananów bo skórki by go zabiły. Zrobili z głównej postaci błazna który jest niekończącym się, męczącym comic reliefem. Trochę jest tego mniej w końcówce filmu, ale niesmak pozostaje.
Jak wspomniałem wyżej - dla mnie Gosling nie pasuje do roli - powiedziałem tak po pierwszym trailerze i to podtrzymuję. Ja bym tu widział Marka Ruffalo.
Wizualnie film jest bardzo ładny, dobre efekty specjalne nie kłujące w oczy.
Można obejrzeć, ale zdecydowanie polecam ksiażkę/audiobooka.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Ta recenzja mnie zachęciła do filmu. W książce Ryland jest zbyt idealny. Wszystko wie, prawie wszystko mu się udaje, a jak się nie udaje, to nie z jego winy. Jeżeli w filmie dodali mu coś, co sprawia, że ma jakieś wady, to super. Tego brakowało w książce.
Marka Ruffalo.
Nie trawię tego gościa. Jest sztywny i zawsze taki sam. A jak coś udaje to widać, że udaje...


